Gość: Zsypek
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
25.01.02, 05:16
Tropiac dzisiaj Egona przeczytalem posty w watku guantanamo i sie rozzloscilem.
To, ze Amerykanie pyskuja, ze im sie guantanamo nie podoba, jest ok. Ich kraj,
ich prawo. Ale Europejczycy? Jestesmy bardzo obludni. Kto najbardziej judzil
przed interwencja w Afganistanie do niemal totalnej wojny z Arabami? Nie
Rumsfeld, tylko swiatowej slawy europejska dziennikarka Fallaci, ktora
pier...la o zbrodniczej naturze Arabow i przypominala tego gniota nauk
politycznych, pana H., razem z jego "clash'em cywilizacji". W prasie
francuskiej Fallaci miala istny festiwal, a prasa znienacka zaczela podnosic
problem 'nadmiernej imigracji' - czytaj - arabskiej. W innych krajach tez mozna
bylo latwo zauwazyc zachwyt, ze Amerykanie nakopia Arabom do dupy.
Tymczasem dzisiejsza nienawisc Arabow do Zachodu ma poczatki m.in. w bardzo
glebokim rasizmie Europejczykow. Z tutejszej swiadomosci zbiorowej praktycznie
wyrzucono prosty fakt, ze wspolczesnej Europy by nie bylo bez bardzo duzego
wkladu arabskiej kultury i umiejetnosci panstwowotworczych (patrz- podreczniki
historii). Arabowie jak przyjezdzaja do Europy to sa po prostu u siebie. Ich
historii nie da sie oddzielic od historii Europy.
Teraz, jak wojna w Afganistanie sie konczy, nadszedl 2 etap: prasa europejska
pisze, ze ci jankesi sa obrzydliwi, niehumanitarni, a nawet nazisci, i ze
Europa uratuje swiat przed zaglada czekajaca ich z rak faszystow Amerykanow.
Rozni aktywisci organizuja demonstracje pokojowe, na ktore dojezdzaja swoimi
autami. Benzyne w tych autach maja dzieki US.soldiers stacjonujacych na Persian
Gulf, rzecz jasna. Co nie zawadza, zeby spalic pare flag amerykanskich pod
roznymi ambasadami. Wszystko w imie praw czlowieka, o ktore sie walczy wtedy
dopiero, jak te amerykanskie swinie zagwarantuja dostawy ropy do humanitarnej
Europy.
Dyskusja wre od dluzszego czasu, a jakos nie znalazlem ani jednego postu, ktory
by napomknal, ze Europejczycy maja sobie cos do zarzucenia. Jestesmy przeciez
tacy swieci!