basilisque
06.02.10, 15:59
Wczoraj natrafiłem na ich koncert w Nashville (TVP Kultura). Chyba gdzieś z
lat 80-tych. Trochę się zdziwilem, bo oficjalnie w poł. lat 70-tych grupa
przestała istnieć. Ale John Kay i reszta w świetnej formie. Oczywiście: "Born
to be wild" "Magic carpet ride" i in. Pewnie będą powtórki. POlecam, kto nie
widział!