basilisque 07.02.11, 20:56 Nie żyje. Jeszcze niedawno był w POlsce. Ja pamiętam i wciąż kocham: THIN LIZZY (podobno band o tej nazwie koncertuje teraz u nas!) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ilnyckyj Thin Lizzy 08.02.11, 18:32 To był jeden z idoli mojej młodości. Inaczej brzmiał niż Pink Floyd czy LZ. Jeśli porównywać... to przychodzą mi kategorie sportowe, np. z boksu: Black Sabbath - to waga super-ciężka Led Zeppelin - ciężka Aerosmith - pół-ciężka Thin Lizzy - średnia... (inny podobny w tym stylu, ktory wysoko cenię, a też trochę zapomniany to: Three Dogs Night) Odpowiedz Link
ilnyckyj Re: Thin Lizzy 04.02.12, 20:15 Słusznie ktoś nadmienił, że z Lizzym Gary Moore nie nagrywał wiele, ale - jednak był związany (także przez znajomość z Lynottem). A tak w ogóle Gary Moore - to jeszcze jeden wybitny gitarzysta. Sixties w ogóle zapoczątkowały epokę gitary i stąd też, wielu, b. wielu świetnych, b. dobrych, biegłych gitarzystów. I ta epoka - wciąż trwa, a nawet magia gitary elektrycznej się odradza. Odpowiedz Link
bartos29 Re: Thin Lizzy 03.02.13, 13:32 Ale w rankingu 100 najlepszych gitarzystów (gdzie, jako gitarzysta jest np. Bob Dylan) Rolling Stone - nie ma go. Odpowiedz Link