Gość: Fin
IP: *.echostar.pl
20.09.09, 21:40
Witam wszystkich,
Ostatni motocykl sprzedałem ponad 13 lat temu i z różnych względów
(brak czasu, finansów, miejsce do przechowania) nie kupiłem
następnego.
W przyszłym roku chciałbym wrócić ale pojawiają się wątpliwości.
Chciałbym jeździeć rekreacyjne oraz czasami w sezonie dojeżdzać do
pracy. Czasy jednek w których jeździłem to zupełnie inna bajka od
tego co jest w tej chwili.
Ryzyko jakie podejmuje się wsiadając na motocykl jest moim zdaniem
naprawdę spore, m in przez ignoracje kierowców, fatalne drogi itp.
Moje pytanie do was jak dotego podchodzicie ? W swoim zakresie można
sporo to ryzyko ograniczyć, ale ... mój były sąsiad dwa lata temu po
miesiącu jeżdzenia zginął ... wjechał w niego TiR z
podporządkowanej, sąsiad jechał 50 km/h. Zostawił żonę i dziecko.
Z moich obserwacji to nie wiem co jest gorsze, większość śmiga dość
szybko przy czym ryzyko rośnie, z drugiej strony jeżdząc wolniej nie
jestem pewnien czy to ryzyko spada bo z kolei można zostać
rozjechanym.
Będę wdzięczny za wasze opinie.