Dodaj do ulubionych

Łapówkarze i męczennicy

04.06.04, 19:08
Za niecały miesiąc zdaję prawko na A, coby poginać na legalu:) wiecie cosik o
warszawskich egzaminatorach? Mój instruktor-cwaniaczek straszy mnie, że i tak
nie zdam, chyba że znajdę jakieś dojście i posmaruję słono... Sam mam od 9
lat kat.B i umiem jeździć i na moto i katamaranem. Wiem jednak, że ma się to
nijak do egzaminu, gdzie wystarczy krzywo spojrzeć przez ramię nie włączając
migacza w porę żeby nie zaliczyć. Czy naprawdę ci goście to takie brudne $#%
@$# jak ich malują moi znajomkowie, czy po prostu robią z siebie jakichś
męczenników? Macie zapewne ;) jakieś doświadczenie w tej materii?!?
PS może macie jakieś wskazówki jak nie wkur#$ić egzaminatora? Kiedy w którą
stronę spojrzeć? W slalomie migać i się oglądać? itp itd. Z góry dziękuję
(nie chciałbym się do końca życia przemykać ulicami wypatrując psów za każdym
rogiem) :(
Obserwuj wątek
    • wojtekk1000 Re: Łapówkarze i męczennicy 05.06.04, 11:47
      na egzaminie nie zgrywaj cwaniaka - siedz cicho i sie nie odzywaj!! nie mow tez
      ze jezdzisz na motocyklu itp (niepytany nic nie mow)!! odradzam tez branie
      swojego kasku (ogolnie nic swojego motocyklowego - kurtka, buty, rekawiczki itd
      ODPADA - jak wezmiesz to egzaminator pomysli ze zgrywasz kozaka i super
      kierowce - znawce - wtedy oblejesz na 100%)!! hehe!!

      Powodzenia!!
      ZXR 750 (high speed) Wrocław!!
    • mateuszxyx Re: Łapówkarze i męczennicy 06.06.04, 12:42
      ja zdawalem w W-wie rok temu. luz! co prawda w 3osobowej grupie zdalem tylko ja
      ale tamtych 2woch to byly kompletne lebiegi. jesli zmiescisz sie w 8ce to po
      miescie nie powinno byc klopotu ale nie zapominaj o migaczach i
      tzw. "upewnianiu sie o mozliwosci skretu" czyli rozgladaniu sie. Dotyczy to
      zarowno placu jak i miasta. Najwazniejsze ze na kat.A nie ma niepisanej zasady
      u egzaminatorow by uwalic kandydata odpowiednia ilosc razy (tak jak na B) zanim
      wreszcie zda. Ja nie mialem klopotow zadnych i od wielu innych osob tez
      slyszalem ze egz na A to zupelnie co innego niz na B. zero stresu!
      • sabestian Re: Łapówkarze i męczennicy 06.06.04, 15:57
        Wielkie dzięki za podtrzymanie na duchu. Już myślałem, że czeka mnie droga
        krzyżowa, tymczasem jest nadzieja.. Co do upewniania się o możliwości skrętu,
        to w slalomie też muszę? I migać jeszcze? Przecie to nie cyrk.. No ale jak
        trza, to trza. (?) Pozdrav
        • dietrich2 Re: Łapówkarze i męczennicy 07.06.04, 13:52
          Ja zdawałem 2 lata temu w Krakowie i nie miałem najmniejszych problemów. luzik.
          W ósemce nie trzeba było używać kierunkowskazów. "B" miałem już 12 lat, teorię
          musiałem zdawac całą (A+B), zajmuje to nawet 3 minuty!!! Na mieście lało jak z
          cebra tak, że skrócono jazdę. ale ogólnie to odniosłem wrażenie że tego
          egzaminu nie da sie oblać - chyba że ze zdenerwowania dotkniesz linii w ósemce.
          Inna sprawa że egzamin nie świadczy dokładnie o niczym - może tylko o tym że
          wiesz w którą stronę sobie usiąść na sprzęcie - TWARZĄ W KIERUNKU
          KIEROWNICY!!!
    • anarchi Re: Łapówkarze i męczennicy 09.06.04, 03:34
      dostanie gnoj jeden z drugim wpierdol i sie skonczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka