Dodaj do ulubionych

A gdzie zniknął Motodawca1

    • motodawca1 Dzięki Asior! 12.07.04, 15:45
      rzeczywiście post jest - fajnie że Ci się chciało
      byłem szczerze wkur.... tzn zdenerwowany, gdy zobaczyłem, że durne komentarze o
      Żeszowie były publikowane, a moj post, wydaje mi się że w miarę rozsądny,
      został odrzucony.
      Jeszcze raz dzięki!
      • asiorasior Re: Dzięki Asior! 12.07.04, 15:51
        myślę że warto byłoby przelać tam wypowiedzi niektórych naszych forumowiczów,
        aby zapoznało się z nimi grono "motocyklistów" którzy śmigają hondami 650CBR po
        305km/h.Oraz wrogom motocyklizmu.
        Pozdrawiam
        • motodawca1 Re: Dzięki Asior! 12.07.04, 16:01
          A pewnie, że warto, choć moim zdaniem oni są niereformowalni...
        • cruk Re: Dzięki Asior! 13.07.04, 09:48
          hehehe taaakkkkk...
    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 14.07.04, 21:08
      Dziś dostałem kartkę z życzeniami powrotu do zdrowia od motocyklistów z Wrocławia
      Bardzo miły gest tym bardziej, że ja zadeklarowany plastyk, a życzenia od
      chopperowców (harleyowców) - Renaty, Jimiego, Wikinga, i ich koleżanki
      NAJSERDECZNIEJ DZIĘKUJĘ!!
      Wspaniały gest, ktory sprawił, że serce sie raduje...!
      Brak mi słow zachwytu nad Motocyklową Bracią.
      ech- żebym umiał się odwdzięczyć!!!
      • iza_belka Re: A gdzie zniknął Motodawca1 15.07.04, 12:42
        No proszę.. Taka mała rzecz, a cieszy :)) Rzuć adres, to na pewno dostaniesz
        więcej kartek, hihi. Wtedy dopeiro będziesz miał radochę :) Ja tam bardzo
        chętnie wyślę karteczkę ze stolicy Krainy Podziemnej Pomarańczy :) A Tobie
        znowu zalśnią łzy wzruszenia w oczach...
        Pozdrawiam :))
        • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 15.07.04, 19:46
          brac bracia, ale niektor(e)zy toz to doprawdy lizusy :-P ;-))))D
          • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 15.07.04, 19:58
            A ja nie dam złego slowa powiedzieć na Ize (chyba, ze znowu coś źle zrozumiałem)
            No i pamiętaj że Iza robi kanapki - lepiej z nią Pati nie zaczynaj bo kto wie co
            znajdzie sie w Twojej....

            właśnie dzwonił kolega - skasował Audi A4
            motocyklem
            podobno nic mu nie jest - trzymajcie kciuki
            podkarpacie znowu bezpieczniejsze o jednego motocykliste...
            co za rok?!
            jak nie urok to sraczka...
            szkoda słów... - co się człowiek z czegoś ucieszy to zaraz jakas wiadomość
            ściąga go na ziemię...
            • grubz916 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 15.07.04, 20:20
              Kollector, nie zalapalem. Twoj kolega byl w A4 czy na motorze?
              Jest OK?
              • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 15.07.04, 20:29
                jechal motocyklem (kolega)
                dzwonił tuż po wypadku i zapewniał że wszystko Ok - mam nadzieję, ze tak jest
                ale przecież tuż po są takie nerwy, ze ....
                normalnie jak mi powiedział że wyje*ał to aż mnie ciarki przeszły...
                UFFF - oby wszystko sie dobrze ułożyło....
                • iza_belka Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 10:19
                  Eeee.. Pati, no co ty? Kartkę trza wysłać, bo to kolege niesamowicie na duchu
                  podnosi! To nie chodzi o lizusostwo (a może jednak mnie na swoim mowym
                  Maleństwie przewiezie???!!!??? He, he, he...) Chodzi o zdrowie szanownego
                  kolegi!
                  Kieruję wezwanie swe do całej braci współforumowiczów: Nie żałujcie na kartki!
                  He, he...
                  • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 11:25
                    Stary dawaj adres śmiało. Dostaniesz kartkę ze "słonecznego" wybrzeża. Jak sie
                    krępujesz na forum to puść mailem.

                    ps. Raczej z polarnego wybrzeża, bo wszyscy chodzą w polarach :(
                    Ale jak pisze te słowa to słonko świeci, po raz pierwszy od kilku dni ale jest.
                    :)))
                    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 11:39
                      jak to będę kartki z cyckami to dam na Forum...
                      Zadeklaruj sie Sylwek
                      • asiorasior Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 13:35
                        Mariuszu "cycki " to jakiś twój konik??
                        Kiedyś pisałeś o oponach z cyckami a teraz o kartkach.
                        Widzę że jesteś ukierunkowany na pewne walory, co jest tego powodem?
                        Obsesja czy braki?? I co na to Jola?
                        Pozdrawiam
                      • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 19.07.04, 16:12
                        Nie ma sprawy - ręczę za siebie - mam kartki z cyckami i z tyłeczkami też,
                        wybór należy do Ciebie... ale co na to Twoja Pani???
                        Chcesz mieć jeszcze jeden trudny temat do omówienia?
                        Twój wybór.
                        :)))
                        Pozdr.
                  • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 15:26
                    noo doobraa to ja tez wyysle :-) z jakims popi..ersiem..znaczy sie syrenkom :-)

                    moze faktycznie kiedys przewiezie albo..da sie śmiga do śmietnika i z
                    powrotem :-))))

                    przeciez ja ani jednego zlego przecinka o belce nie napisalam :-D
    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 13:45
      gdyby Jola wiedziala to mialbym nowe zlamania kręgosłupa i innych kości - w
      większości złamania otwarte...
      A cycki cóż - to moja pasja!
      Chyba się ze mną zgodzisz, ze nigdy ich dosyć...?
      • asiorasior Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 13:48
        Muszę sie z tobą zgodzić, dobre cycki nie są złe, tylko zawsze mało ich. A co
        do reszty to ciiiiiiiii......... może Jola tego nie przeczyta.
        Pozdrawiam
        • iza_belka Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 15:05
          Sama Jolę na to forum zaproszę!!! :PPPPPP
          • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 15:27
            Joolaa, Jooola, Jooolaaa!

            no co.. sam pisal, ze cyckow nigdy za malo :-)
            • sunshine600 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 16:10
              Ktos tu pisal o kartkach z cyckami?
              Dostane taka?
              ...ale z takimi cyckami na oponie.

              Dodam ze to JA ryplem w A4...
              ... nie, nie czuje sie specjalnie dumny.
              :)

              PZDR
              • sunshine600 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 16:11
                Zapomialem dodac apel:

                MOTOCYKLOWE KALEKI WSZYSTKICH KRAJOW, LACZCIE SIE!!
                • grubz916 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 16:22
                  Noto zalozcie sobie klub!

                  Moze kazdy czlonek ma posiadac laske zrobiona z wygietych golen z tej maszyny
                  ktory on(a) roztrzaskal?

                  A co z kluczykiem? Nosic kolo szyji?

                  A to ze to Audi to nie przejmuj sie. Polska 1 - Niemcy 0.

                  Wyzdrow i bierz sie do roboty! :):)

                  PZdr - Tomek
              • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 16:16
                porypani wariaci :-))..
                i jakby ich nie potluklo - cycki i opony ;-):-P
                • sunshine600 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 16.07.04, 16:22
                  cruk napisała:

                  > porypani wariaci :-))..

                  Prosze tylko nie "porypani".. ;)

                  > cycki i opony ;-):-P

                  Czyli to co w zyciu najlepsze :P

                  PZDR
                  • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 19.07.04, 10:18
                    niech Ci bedzie potluczeni :-)))

                    i sle mnostwo pozytywnych wibracji!
    • motodawca1 Opony mogą poczekać 16.07.04, 16:51
      cycki nie!!

      do opony sie nie przytule!
    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 18.07.04, 10:39
      Wyobraźcie sobie, ze tej nocy o godzinie 2:33 miałem telefon od Sławka z Forum
      Motocyklistów Świata i że On zadzwonił z życzeniami powrotu do zdrowia!
      No i jak tu nie zdrowieć?
      Normalnie nie moge wyjść z podziwu!
      Tyle osob trzyma za mnie kciuki i dobrze mi życzy!
      Moja wdzięcznośc nie ma granic!!
      Sedrczne dzieki!
      • virago535 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 18.07.04, 23:05
        Yo! Również dobrze Ci życzę.....
        Ah to zdrowie.....
        pozdrawiam wszystkich!
        • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 19.07.04, 00:44
          Kurde Virago, o tej porze to ja śpie! Życz mi wtedy, gdy nie będe spał!
          ;-)

          Serdeczne dzięki.
          Każde miłe słowo jest dla mnie na wage zlota - po prostu dziala na mnie leczniczo!
          Pozdrawiam!
          (miałeś dziś chyba fajna pogodę do jazdy - ciekawe czy ja wykorzystałeś..?)
          • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 19.07.04, 16:15
            nie jestem na bierząco widzę, ale oferta aktualna - cycki z Mielna???

            :)))

            Dla Joli też coś znajdę
            ;)))
          • virago535 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 19.07.04, 19:39
            Yo! Jeszcze w lipcu jadę na badania do Łodzi u psecjalistów z Wojskowej AM.
            Mam nadzieję, że może w przyszłym sezonie... :-)

    • motodawca1 Moje (na)miary) 19.07.04, 18:31
      moje dane (telea)dresowe to...
      Byłoby przegięciem gdybym je podał, pisze tutaj z olbrzymią przyjemnością i z
      jeszcze większą czytam Wasze posty. nie chcialbym być postrzegany jako osoba
      która robi bloga na forum po to by wysępić od Was pocztówkę... nawet pocztówkę z
      cyckami.
      Fajnie, ze pamiętacie o mnie i podtrzymujecie mnie na duchu - to dla mnie bardzo
      wiele i jestem za to wdzięczny. Nie wiem jak kiedyś się odwdzięczę...
      Na razie trzymajcie za mnie kciuki i piszcie na forum. Komputer łączy mnie ze
      światem, ale ten świat jakis nudny... Lecz gdy czytam Wasze posty, nowe tematy
      jest mi lepiej..

      miałem tego nie pisać, ale wczoraj odbyłem z Jolą poważną rozmowę.
      oczywiście dałem się nabrac na kobiece klamstwo stare jak świat - "powiedz mi
      szczerze ...........(tu interesująca ją sprawa)....., obiecuję, ze nie będę
      krzyczała (ew. darła się)"
      Jola powiedziała mi:
      - No dobrze, poiwedz mi, ale szczerze ile jechałeś... Obiecuję, ze nie powiem
      ani słowa....
      Powiedzialem jej.
      Potem ona wydarła się na mnie i postawiła mi ultimatum:
      - Albo motor albo ja...!
      No i mam do Wszystkich piszących na forum prośbę...
      Czy może macie jakąś fajną samotną koleżankę?
      Taką co nie bedzie mi broniła jazdy na motorze, ajak się znowu polamię to nie
      będzie sie darła i wykorzystywała swojej przewagi fizycznej...?
      Gdybyście mieli to dajcie mi znać...
      Dzięki!
      • virago535 Re: Moje (na)miary) 19.07.04, 19:37
        Yo! postawiłbym na bike'a. Na swoim miejscu oczywiście. Niestety nie mogę
        jeździć...... Chyba wszyscy wiecie jak bym chciał.... Nie mam już sprzęta... i
        tylko pogada czasami jest motocyklowa... :-( pozdrawiam wszystkich jeżdżących!
        Tych nie.. też! Yo!
        • motodawca1 Re: Moje (na)miary) 19.07.04, 19:53
          no właśnie dlatego pytam o jakies koleżanki...
          postawiłem na motor.....
          • cruk Re: Moje (na)miary) 20.07.04, 09:32
            Niestety mezczyznie nie mozna od tak czegokolwiek zabronic. Bo wtedy jest
            jeszcze gorzej :-)

            Jola zareagowala jak typowa kobieta, ktora kocha ogromnie swojego mezczyzne :-)
            To troche matczyny odruch :-)

            W ekstremalnej sytuacji, gdyby mna tapnelo, pewnie tez w akcie desperacji
            wywalilabym tak skrajne i potezne dzialo. Zwykle wyciaga sie je, gdy brak
            nadziei na zrozumienie czyjegos polozenia, lub gdy brak innych, racjonalnych
            argumentow.

            Kobiecie b.b. potrzebne jest poczucie bezpieczenstwa. Nie w egoistycznym
            sensie, w sensie "stabilnosci" sytuacji. Ulanska fantazja do "stabilnych nie
            nalezy" :-) To jest tez dmuchanie na zimne. Mamy tendencje do wyolbrzymiania
            sytuacji, "pisania" wszystkich mozliwych, czarnych scenariuszy, stresowania sie
            na zapas etc.

            Twoj wypadek byl na pewno ogromnym wstrzasem z duza dawka refleksji. Motocykl
            stal sie hmm..swojego rodzaju narzedziem potencjalnej zbrodni, ktore (wizja
            niewypowiedzianych nigdy scenariuszy) nalezy wyeliminowac. Argument:
            przeciwstawienie (b.b.b.b.b.ryzykowne) sobie dwoch "rzeczy" na ktorych
            mezczyznie zalezy.

            Coz..pozostaja slowa i slowa i slowa i hmm czyny by udowodnic, ze ulanska
            fantazja potrafi byc stabilna.

            PS. pardone za babski wywod. Ale wiesz, rozumiem ja po trosze. Oboje z mezem
            jestesmy kompletnie "odleciani" na punkcie moto. On zawodowo. Jest rewelacyjnym
            kierowca - nie przesadzam - swietnym technicznie, ale gdy raz zadzwonil z pewna
            informacja i uslyszalam drzenie w jego glosie, krew mi w nogi odplynela. Nigdy
            go nie poprosze by pewnych rzeczy nie robil. Bo to jego decyzje, zgodne z jego
            systemem wartosci i sumieniem :-), ale istotne jest, by mial na wzgledzie,
            podejmujac pewne decyzje, takze uczucia innego czlowieka. Rzucanie pustych
            argumentow - bialo-czarnych, to idiotyczna walka z wiatrakiem.

            serdecznosci

            Pat.
      • grubz916 Re: Moje (na)miary) 19.07.04, 19:54
        Hmmm, noto wyglada ze motor wygral... Wyzdrawiaj sie chlopie bo walczysz dla
        honoru wszystkich mezczyzn... Nie wdawaj sie!!!

        Noto teraz powaznie, az tak szybko zapiepszales przed wypadkiem?

        PZDR - Tomek
    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 19.07.04, 19:59
      co sie dzieje z Lysoutem?
      pisze mu maile i nic... wakacje ma?
      • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 20.07.04, 08:52
        Nie przejmuj się stary! Ja musiałem stoczyć bitwę - ba! WOJNĘ - o moto już z
        małżonką, po dokładnie 12,5 latach małżeństwa. Lekko nie było. Ale postawiłem
        na swoim i nawet ostatnio moja pani sugeruje, że może bym kupił coś lepszego!
        (tu aplauz - dziękuję)
        Choć moja żonka przejechała ze mną jakieś całe 500m :)))
        Tak więc rozglądam się coraz uważniej po allegro i ebay i coś wymyślę.

        No i jeszcze do Joli:
        PROSZĘ NAM TU NIE DRAŻNIĆ KOLEGI I NIE PRÓBOWAĆ GO ODCINAĆ OD ŹRÓDEŁKA!!

        Pozdrowienia z nareszcie słonecznego wybrzeża.
        • iza_belka Eeeee... 20.07.04, 09:21
          Po pierwsze:
          aplauz dla żony kolegi (klask, klask, klask...)
          Po drugie:
          Mariusz, nie martw się.. Jola na pewno zmięknie.. Jestem pewna, że uda Ci się
          ją przekonać. (Skąd u mnie tyle wiary??) Włóż w to tylko trochę wysiłku. I
          proszę nie traktować tego jak walkę o honor, czy wojnę między płciami, bo to
          nie o to chodzi. Ona się po prostu o Ciebie martwi!
          He he.. Ale to wszystko zabrzmiało.. A ja tylko chciałam Cię na duchu
          podtrzymać...
          Pozdrawiam ślicznie z Poznania :)
          • sly_na_zjawie Re: Eeeee... 20.07.04, 10:47
            iza_belka napisała:

            > Po pierwsze:
            > aplauz dla żony kolegi (klask, klask, klask...)
            Dziękuję bardzo, chętnie przekażę - żartuję, dostał bym z..bkę za
            upublicznienie jej wypowiedzi.
        • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 20.07.04, 09:26
          a Twoja żona ma siostrę?
          taką niezamężną?
          Dzięki Sly!
          12,5 roku małżeństwa to kupa czasu!
          Jak zona namawia na inny moto to chyba warto szybko coś kupić - kobiety są
          zmienne: dziś kup motor, a jutro - MOTOR?! PO MOIM TRUPIE!!!
          no i widzisz zabijesz diabła a odpowiadasz jak za człowieka.. ;)
          Nie nie przejmuję sie Jolą.
          Pokrzyczy sobie ja spuszczę głowę, przyznam jej racje i jeszcze trochę się
          popodlizuję..., jej będzie lepiej (te baby coś maja z głową), a ja i tak zrobie
          po swojemu.
          Piszesz o Allegro i ebayu - poszukaj coś na mobil.de
          Szyszyll często pisze o tej stronce, ale nie chwali jej za darmo!

          Jola nie wchodzi na forum motocyklistów, może i dobrze, bo gdyby przeczytała to
          co pisze to mielibyście Motodawcę1/Kollectora zabitego, poćwiartowanego,
          polanego benzyną, spalonego, a następnie posadzonego w ogrodzie....
          dzięki za pamięć!
          pozdrawiam!
          • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 20.07.04, 10:44
            motodawca1 napisał:

            > a Twoja żona ma siostrę?
            > taką niezamężną?
            > Dzięki Sly!
            > 12,5 roku małżeństwa to kupa czasu!
            Wiesz co, no ma siostrę... Ale jak sobie dodasz 21 lat (ożenek) + już 14 to
            będzie razem tyle ile ma moja żonka i ja a jej siostra jest 3 lata starsza -
            ale, ale! sorki, przecież mam szwagra!
            :)))
            Jest takie fajne słowo, świetnie oddające to, co trzeba zrobić z kobitką:
            udobruchać.
            Może ktoś pokusi się o wywód słowotwórczy w tym temacie ;)))
    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 20.07.04, 09:31
      jeszcze jedna sprawa -
      jak kłóce się z Jolą to często jej powtarzam to co sam kiedyś usłyszłem:

      __skupmy__sie__na__problemie__nie__na__stanowiskach__



      skutkuje w 80%
      (te 20* to gdy Ona ma racje)
      ;)

      * - strasznie zawyżyłem...
      • hun_xtz660 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 20.07.04, 10:21
        Jola albo motor czyli: "kollectorowe ultimatum".
        • iza_belka Re: A gdzie zniknął Motodawca1 20.07.04, 11:14
          Ej... Ale facetów też czasami trzeba udobruchać.. Więc nie wiem, czy jest jakaś
          różnica? Może tylko w sposobie.. Bo ogólnie wiadomo, że Panowie to takie
          raczej "proste w obsłudze urządzenia". Wystarczy kupić piwko, czy wziąć na
          piwko, czy pozwolić wyjść z kolegami na piwko. (Zauważyliście, że słowo piwko
          jakoś tak często się powtarza? He he..) No a z kobietą to już gorzej, bo tak
          naprawdę to nikt nigdy nie wie o co jej w zasadzie chodzi??!!
          Ale ja wierzę, że wystarczy chociaż odrobina dobrych chęci, i każda kobieta da
          się udobruchać.. A sposobów jednak nie będę podawać (są niektóre, niezawodne),
          bo byłoby już za łatwo :PPPP Trzeba się tylko postarać!

          A tak poza tym, to miałam wcześniej dodać, że lysout rzeczywiście wspominał coś
          o urlopowaniu.. Pewnie dlatego go nie ma.. Ech.. Jak ja Mu zazdroszczę.. Śmiga
          gdzieś tam w szerokim świecie i w ogóle pewnie o nas nie pamięta...
          • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 20.07.04, 11:30
            Za praktycznie podeszłaś do sprawy. Pytałem jak powstało to słowo, a Ty zaraz o
            kwiatkach, pierścionkach i przekazaniu pilota na trzy tygodnie w niepodzielne
            władanie pani...
            :)))
      • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 20.07.04, 16:30
        Nie poslugiwanie sie mowa, mruzenie oczu, oszczednosc gestow. Na jezyku
        roztopiona czekolada. W cieplym zagieciu szyi uwalniaja sie perfumy.
        W milczeniu dyskutuja. Dobrze im idzie :-))

        __________________________________________________
        Dla jednych życie zaczyna się po40, dla innych po100
    • motodawca1 Male sprostowanie 20.07.04, 11:31
      muszę sprostować..
      JOla postawiła mi ultimatum (Ultimatum Kollectora)
      ale jestem pewien, ze jej przejdzie
      To co i jak czuje Jola
      Pati fajnie wszystko wytłumaczyła

      Najśmieszniejsze jest że ludzie często zastanawiają się jak zakup motocykla
      potraktuje ich rodzina - matka, ojciec, reszta..., a nie zdają sobie sparwy, że
      największą przeszkoda do pokonania przy takim zakupie jest... Dziewczyna(!)
      O żonie nie piszę, gdyż wg. polskiego prawa mężczyźnie wolno kupic motor tylko
      gdy jest kawalerem. ;)
      Niby nic, cicho siedzi, ot czasem cos nabąknie, żeby powoli jeździć...
      ale jak postanowi że nasz (faceta) motor musi zniknąć, to prawie koniec...
      nie działają żadne argumenty, prośby i płacz..
      NIE I KONIEC!

      Z moją Jolą nie jest mi źle. Ot wrzeszczy, obraża się, i takie tam - nic poważnego.
      Nerwy jej szybko przechodzą (choć z wiekiem czas ten sie wydłuża) - wybacza i
      zapomina swojemu samcowi całą masę błędów (samiec często to wykorzystuje).
      to chyba tyle bo i tak wiecie o mnie więcej iż Jola
      • motodawca1 Re: Male sprostowanie 20.07.04, 11:33
        Sylwek trafnie spostrzegł - z tym pilotem cos jest....
        • iza_belka Re: Male sprostowanie 20.07.04, 11:52
          Eeee.. Bo ja taka praktyczna baba jestem...
          :)))
          • sly_na_zjawie Re: Male sprostowanie 20.07.04, 12:30
            Próbowałe sprowadzić rozmowę na sprawy seksualno-bytowe a tu proszę - nie dało
            się.
            Chociaż może lepiej nie drażnić lwa? Mariusz?
            • iza_belka Re: Male sprostowanie 20.07.04, 12:50
              Hmmm... Hm....
              • sly_na_zjawie Re: Male sprostowanie 20.07.04, 12:55
                Iza!! Co Ci??!!??
                • iza_belka Re: Male sprostowanie 20.07.04, 14:17
                  Zapowietrzyłam się :))))
                  A teraz spokojnie posłucham sobie, co mają Panowie do powiedzenia... I zanim
                  zacznę się sama wypowiadać, to poczekam na Panią Cruk, co by mnie wspomogła...
                  :PPPPPPPP
      • cruk Re: Male sprostowanie 20.07.04, 15:50
        Bo ja wiem czy kobieta jest przeszkoda :-)

        my sie smiejemy ze powinnismy miec 3 motocykle - dla niego, dla mnie i dla nas
        decyzja o kupnie zapadla zanim bylismy malzenstwem, a teraz jako mlode
        malzenstwo z dzikoscia serca sie przy tym zalozeniu trwamy :-)

        Ale fakt, znam z meskich opowiadan przypadki awantur jak men chce na zlot
        jechac, zabierania czy wydzielania wrecz kluczykow..i powiem uczciwie, ze
        kompletnie nie rozumiem takich zachowan.. Sa dla mnie jakies paniczno-
        paranoiczne..
        • iza_belka Re: Male sprostowanie 20.07.04, 15:51
          O własnie! I nikt nie mógł tego lepiej powiedzieć..
          :))
          • cruk Re: Male sprostowanie 20.07.04, 16:26
            Rozrozniasz to? Kiedy robisz cos, ale nie masz nadziei, że rezultat bedzie
            zadowalajacy, to frajerstwo. A kiedy dlatego, ze masz nadzieje - to zludzenia.
            Sztywne reguly. Duzo spraw, ktorymi sie zajmujemy, podpada pod obie kategorie.

            :-))
      • odanek Re: Male sprostowanie 20.07.04, 16:33
        > Najśmieszniejsze jest że ludzie często zastanawiają się jak zakup motocykla
        > potraktuje ich rodzina - matka, ojciec, reszta..., a nie zdają sobie sparwy,
        że
        > największą przeszkoda do pokonania przy takim zakupie jest... Dziewczyna(!)
        > O żonie nie piszę, gdyż wg. polskiego prawa mężczyźnie wolno kupic motor tylko
        > gdy jest kawalerem. ;)

        Jesli mozna sie wtracic w ten juz prawie prywatny watek motodawcy:P
        No to ja sie pochwale ze moja dziewczyna...powiedziala mi cos takiego kiedy
        planowalem zakup moto "blagalabym cie na kolanach zebys tego nie robil..gdybym
        nie wiedziala jakie to dla Ciebie wazne"
        Anioł to był czy dziewczyna...??

        A skoro juz w tym watku napisalem to zycze powrotu do zdrowia:)
        • cruk Re: Male sprostowanie 20.07.04, 16:59
          odanek - Amen.

          Jesli cos stanowi pasje..
          jesli ktos czyms zyje..
          Nie mozna mu tego zabraniac..
          Nie mozna komus zabraniac przeciez zyc.
          To niedorzeczne. Absurdalne. Skrajnie egoistyczne.
          Zwykle zachowuja sie tak ci, ktorzy nie szanuja drugiego czlowieka.
          Nie maja wlasnych pasji i nie pozwalaja miec ich innym.

          Sprowadzanie w ten sposob "toksycznej milosci" do codziennosci jest
          wyczerpujace i mozna ja zabic przy ladowaniu...
          • sly_na_zjawie Re: Male sprostowanie 21.07.04, 07:49
            cruk napisała:

            > odanek - Amen.
            >
            > Jesli cos stanowi pasje..
            > jesli ktos czyms zyje..
            > Nie mozna mu tego zabraniac..
            > Nie mozna komus zabraniac przeciez zyc.
            > To niedorzeczne. Absurdalne. Skrajnie egoistyczne.
            > Zwykle zachowuja sie tak ci, ktorzy nie szanuja drugiego czlowieka.
            > Nie maja wlasnych pasji i nie pozwalaja miec ich innym.
            >
            > Sprowadzanie w ten sposob "toksycznej milosci" do codziennosci jest
            > wyczerpujace i mozna ja zabic przy ladowaniu...
            >

            Panowie!!!
            To cruk jest aniołem!!!
            Kurcze!! że ja już nie mogę!!
            • cruk Re: Male sprostowanie 21.07.04, 09:22
              Khee tak to ja :-DDD

              a tak serio, jej, ja tez mam pasje i gdyby mi ktos zabronil sie pasjowac, to
              bym chyba rzucila sie z dywanu na podloge.. w kazdym razie bylabym bardzo
              nieszczesliwa..

              poza tym zycie mamy tylko jedno (zalozmy :-)) wiieec powinnismy przezyc je tak,
              by cieszyc sie kazdym drobiazgiem i chwila i umiec je docenic.. skoro ludzie
              maja tendencje do wiecznego marudzenia i nie cieszenia sie i nie czerpania
              przyjemnosci, to pod koniec zycia stwierdza ze sie wynudzili i nie byli
              szczesliwi, po co sobie odmawiac, wbrew sobie przyjemnosci..
              tylko czlowiek chyba nie ma instynktu i nie unika "samozaglady" :-)
    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 20.07.04, 20:28
      dzisiaj dowiedzilem miejsce, gdzie się rozwalilem....
      do tej pory mówiłem, że cud, ze przeżyłem
      to co tam zobaczyłem tylko mnie w tym jeszcze bardziej utwierdziło...
      zobaczyłem ile motor był wleczony, zobaczyłem miejsce, gdzie zakonczyl sie mój lot..
      mówię wam, gdybym tego nie przeżył, nie uwierzyłym, że można z czegoś takiego
      wyjść...
      Bylem dziś u ortopedy, kolejna wizyta, ale jestem zadowolony, dostałem tyle
      chemii, że w patece patrzyli na mnie jakbym mial całą afryke leczyć...
      lekarz pokazał mi ćwiczenia jakie mam wykonywac by wzmocnic mieśnie plecow
      jest dobrze.
      szuam częśći do moto i ten sezon uważam za jeszcze nie skończony!
      Przy okazji - razem ze mną u lekarza był Jola, doktor wytłumaczył jej co i jak i
      sporo uspokoił
      problem moto, albo ja (tzn. Jola) - tzw. ultimatum kollectora, albo zmniejszył
      się albo nawet zniknął...
      susze zęby!
      • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 07:50
        I tak trzymaj!
      • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 09:25
        w temacie damskich sposobow perswazji :-)

        h ttp://kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1176535&KAT=239
        • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 09:50
          o boże jaki ja jestem manipulowany!
          czy jest jakiś sposób na walke z tym?
          czy my, faceci, jesteśmy z góry na przegranej pozycji...?

          a tak wogóle to jesteśmy dziwni - wokół tylu świetnych facetów, a my za
          spódniczkami się oglądamy.. :)
          • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 10:40
            taa pewnie masz na myśli tego gościa we flanelci..
            :))))))))))
            • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 11:26
              gdybym spotkał tego gościa to bym sie nawet chwili nie zastanawiał
              on jest:
              miły
              wrażliwy
              subtelny czuły
              dowcipny
              delikatny
              wyrozumialy
              czuły
              przyjacielski
              bez kompleksów
              szczery
              pogodny
              ujmujący
              pomaga staruszkom
              dba o bezdomne zwierzątka
              łoży na Jedyne Sluszne Radio
              nigdy nie dał łapówki, a sam przyjmuje je z oporami (im grubsza koperta tym
              mniejszy opór)
              kocha i szanuje swoja dziewczynę (a obce jeszcze bardziej)

              no - jak mógłbym sie mu oprzeć...?
              • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 11:36
                zapomniałeś o jeszcze jednym:
                skromny
                • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 11:43
                  no co Ty - przecież może mieć jakąś wadę!
                  • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 12:21
                    Zabrakło mi jakos m.in.: aktywnosci, gorliwosci, niezależnosci, entuzjazmu,
                    ambicji,stalosci, koncentracji, zachowawczosci,adaptacji, wszechstronnosci,
                    zrozumienia,pelni pasji i entuzjazmu,praktycznosci, rozsadku, pewnosci siebie..
                    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 13:02
                      bo on jest tajemniczy.. chce być jak książka, którą trzeba czytać i kartka po
                      kartce odkrywać jego tajemnice...
                      tak od razu nie może powiedzieć o sobie wszystkiego, jak by to było..?
                      a tak takie odkrywanie może być tylko zaskoczeniem - miłym zakosczeniem...
                      • iza_belka Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 13:58
                        A ja tak sobie siedzę w kąciku i czytam.. I zastanawiam się skąd się na tym
                        forum wzięła ta fantastyka?? Miłośnicy science - fiction? Przecież ogólnie
                        wiadomo, że tacy faceci nie istnieją...
                        • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 14:11
                          Który Ci tak dopiekł? Wskaż go i juz po nim!
                          • iza_belka Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 14:43
                            Eeee...
                            Dzisiaj mam melancholijny nastrój i pewnie bym trochę przesadziła, więc nie
                            będę się wypowiadać.
                            Ale za to mogę pozdrowić ;)
                        • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 14:49
                          iza_

                          faceci, jacy faceci?? :-PPPP
                          • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 15:00
                            Pati!! TAAAAAKI KRYZYS??????????
                            • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 15:57
                              ojeej noo..
                              bbbo.. bbbo on wyjechal i wraca wprawdzie dzis, ale tesknie strasznie a tu leje
                              w Wfce i bardzo nawet i wala pioruny i burza taka straszna od ponad godziny
                              a..on gdzies tam na lotnisku utknal w jakims kraju a terrorysci groza krajowi
                              naszemu i..

                              ZAAADEN KRYZYS..dzielna jestem!
                              bede jak bullterrier
                              jak tommy lee jones ze sciganego bede..
                              • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 16:58
                                no to ja mam rozwiązanie:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=14220179
                              • hun_xtz660 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 17:43
                                U mnie burza już minęła ( tzn w Płochocinie ). Polało, pobłyskało, pogrzmiało a
                                teraz piękne słoneczko. Nie ma co sie stresować. Kichaj na terrorystów, grunt
                                że samoloty są odporne na pioruny. Pozdr.
                                • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 21.07.04, 18:37
                                  zreszta jaki kraj tacy terrorysci ;-)

                                  moto..wiiesz coo, jak Ci nie wstyd :-P
    • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 22.07.04, 08:33
      coś tu się pomieszało, czyżby ponad 200 postów to za dużo na tym forum?
      • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 22.07.04, 08:52
        moge powidzieć ze postow jest troche wiecej niż ja jechałem
    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 23.07.04, 13:27
      właśnie mija mieśiac odkąd jestem jakby mniej sprawny...
      wczoraj wieczorem odpaliłem grata i przejechałem na niej jakieś 500 metrów
      bedzie dobrze!
      najważniejsze jest, że nie mam oporów przed jazdą - a tego trochę sie obawialem.
      No i jest różnica jak się jedzie z prostymi lagami a gdy z krzywymi... ;)
      • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 23.07.04, 13:50
        jechales na zgaszonym silniku, co by Jola nie slyszala?
        • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 23.07.04, 14:03
          Joli przyznam sie za rok (po ślubie już),
          lepiej niech żyje w nieświadomości tego jaki porabany jestem (choć chyba zaczyna
          zdawać sobie z tego sprawę)
          • sly_na_zjawie Re: A gdzie zniknął Motodawca1 23.07.04, 14:07
            No to gatuluję! Teraz, jak już jeździłeś, to koniec zwolnionka - do roboty!
            Mam znajomego ślusarza - chcesz zmienić kierownicę na wyższą?
            :)))
            pozdr.
            • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 23.07.04, 15:25
              a masz hydraulika - potrzebuję rur na lagi...?
          • cruk Re: A gdzie zniknął Motodawca1 23.07.04, 15:41
            a potem bedziesz pokazywal jezyk, znikajac za zakretem i krzyczac WIEEDZIAAŁYY
            GAAŁY CO BRAAAŁYYY
            • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 23.07.04, 15:49
              raczej gdy byede znikał za zakretembede kdzyczał:
              DZOOOOŃ POOOO POOOOOGOOOTOOOWIEEE!!!!
    • motodawca1 Re: A gdzie zniknął Motodawca1 30.07.04, 14:26
      Myślałem, że wezmę Jole na przeczekanie...
      Okazuje się, że baby są dużo bardziej przebiegłe niż nam - facetom, to sie
      wydaje...
      Ostatnio Jola coraz częsciej napomyka o sprzedaży mojego małego motorka... :(
      Pozytywną strona tego jest to, że Ona wspomina coś o zakupie choppera, ale
      ja jestem zwolennikiem wiertarek...
      kurde.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka