ksliwowski
30.06.04, 11:38
W sumie to jeszcze nie byl poruszany temat kaskow. W Polsce mozna jezdzic z
byle garnkiem na glowie. Nie ma zadnych regulacji dotyczacych kaskow. Dzieki
temu mozna kupic kask nawet za 20PLN ale przy jakim kolwiek uderzeniu
rozsypuje sie on w pyl i nie pomaga. Czemu tak jest ze w Anglii np. kask musi
miec specjalna naklejke potwierdzajaca ze przeszedl testy i nie wolno uzywac
kasku dluzej niz 5 lat. Przeciez chodzi o bezpieczenstwo. Jazda z kaskiem
marki "gladiator" to tak jak jazda samochodem z nitka zamiast pasow. Co wy o
tym myslicie?