Gość: Literat
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.12.04, 23:52
Podróże pana Marka
Trafiłem na stronę "Pan Marek i Templariusze", i muszę z przykrością
stwierdzić, że pan Marek w swoim opisie na temat Trzcińska Zdroju wprowadza w
życie "fortuna variabilis".
W swoim "reportażu" pisze:
"Tu również częściowo zachowały się miejskie mury z basztami. Na rynku
sąsiadują ze sobą średniowieczne budowle - kościół i ratusz. Nad Jeziorem
Trzygłowskim jest promenada i kąpielisko"
Jestem byłym mieszkańcem tego (niewątpliwie uroczego, godnego utrwalenia,
sięgnięcia po pędzel - ja czynię to piórem) miasteczka.
Reportaż obliguje autora do pisania prawdy, a w tym przypadku...
Oświadczam, że obronne mury zachowały się w 100%, z basztami i bramami -
Myśliborską i Chojnicką.
Kościół i ratusz są w pobliżu siebie, ale tylko ratusz usytuowany jest na
rynku.
Kąpielisko może i było, ale przed rokiem 1945.
Pozdrawiam
Mieczysław Sosialuk - Członek ZLP