Dodaj do ulubionych

Montowanie crashpad'ów

03.01.05, 21:43
Jak montowane sa crashpady ? Zastanawiam sie czy sobie załozyc do mojej VTRki
Są przymocowane do ramy ? Przy upadku takie coś powinno chyba uchronic
owiewki od uszkodzen, ale czy nie zaszkodzi to ramie na którą jest
przeniesiona cala sila uderzenia o glebe ?
Obserwuj wątek
    • Gość: asior Re: Montowanie crashpad'ów IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 00:57
      Witam!
      Rama jest mocna i wytrzyma, prędzej rozpadnie się crashpad.Jednak jest inne
      zagrożenie które mnie osobiście zniechęca do montowania crashpada.A mianowicie
      istnieje dość duże ryzyko iż crashpad uniemożliwi swobodne ślizganie się
      motocykla przy upadku, powodując jego koziołkowanie.
      A wtedy straty są przerażające.
      Jak zawsze są plusy i minusy.

      pozdro
      • szymon.dziawer Re: Montowanie crashpad'ów 04.01.05, 11:57
        Witam
        Che, che, odrobina dobrego humoru nie zaszkodzi na początek roku. Zapomniałś
        jednak dopisać, że to żart.
        Ale do rzeczy:

        > Rama jest mocna i wytrzyma, prędzej rozpadnie się crashpad.

        Oczywiście, o ile był to crash pad profesjonalny.
        Przy montażu takich elementów należy pamiętać, że ic producenci tak dobierają
        materiał, zarówno śrub mocujących, jak i samych crash padów, aby zminimalizować
        prawdopodobieństwo uszkodzenia elementów motocykla z powodu zainstalowania
        crash padu. Dlatego też nie radzę montowania ich wg. własnego pomysłu, czy też
        do przypadkowych elementów motocykla. Kiedyś widziałem Bandita po lekkim
        szlfie, w którym trzeba było wymienić blok silnika tylko dlatego, że ktoś
        zamontował gmol właśnie do bloku. Fakt. Motocykl był przez to bez ryski, ale
        koszt lakierowania a wymiany bloku - to pewna różnica.

        > Jednak jest inne
        > zagrożenie które mnie osobiście zniechęca do montowania crashpada.A
        mianowicie
        > istnieje dość duże ryzyko iż crashpad uniemożliwi swobodne ślizganie się
        > motocykla przy upadku, powodując jego koziołkowanie.
        > A wtedy straty są przerażające.

        W tym momencie już umarłem ze śmiechu... Nie wyobrażam sobie, że motocykl może
        koziołkować przez crash pad. Owszem. Może koziołkować. Ale czy będzie miał
        założony crash pad, czy nie - nie gra najmniejszej róznicy. Jeśli motocykl
        zaczepi o przeszkodę, która spowoduje jego fikołki, to może być to zarówno
        dobrze kierownica, felga, subframe, podnóżek, blok silnika. Z tym wyjątkiem, że
        w profesjonalnym crash padzie najpierw zerwie się śruba mocująca, niż spowoduje
        on (crasch pad) "fikołkowanie" motocykla.
        Pozdrawiam
        Szymon
        • Gość: a Re: Montowanie crashpad'ów IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 12:38
          A ja widziałem już kilka motocykli po "dachowaniu" i taki motocykl zawsze miał
          crashpad.Można powiedziec to przypadek, jednak wypowiedzi moich wielu znajomych
          potwierdzają w niektórych przypadkach crashpad jako przyczyna dodatkowych
          uszkodzeń.A sa to osoby w różnym wieku zajmujących się analizą wypadków
          drogowych zarówno dla firm ubezpieczeniowych jak i na potrzeby postępowań
          sądowych.Podkreślam iż ich wiedza i doświadczenie jest z pewnością o wiele
          szersza niż twoja Szymonie.
          Nasza dyskusja jest niecelowa gdyż crashpad jest skuteczny dla pewnych
          prędkości a dla pewnych nie, a o tym jak się rozkładają wektory sił można
          dyskutować czysto teoretycznie.

          Na zakończenie dwa pytania:

          1. Dlaczego producenci motocykli fabrycznie nie wyposażają swych pojazdów w
          crashpady a np. w amortyzatory skrętu tak.(poza oczywiście chęcią sprzedaży
          części zamiennych)
          2.Dlaczego crashpad nie jest popularny na zawodach motocyklowych gdzie
          występuje bardzo wiele ślizgów i wywrotek.

          A twój uśmiech mnie cieszy nie ma bowiem nic lepszego niż spowodowanie aby od
          początku nowego roku inni się uśmiechali.

          pozdrawiam
          • szymon.dziawer Re: Montowanie crashpad'ów 04.01.05, 13:04
            Teraz ubawiłem się jeszcze bardziej.

            > A ja widziałem już kilka motocykli po "dachowaniu" i taki motocykl zawsze
            miał
            > crashpad.

            To o niczym nieświadczy. Nie twierdzę, że montaż crash pada eliminuje fikołki.
            Jednak stwierdzenie, że je wywyołuje jest cokolwiek zbyt odważne.


            > (...), jednak wypowiedzi moich wielu znajomych
            >
            > potwierdzają w niektórych przypadkach crashpad jako przyczyna dodatkowych
            > uszkodzeń.A sa to osoby w różnym wieku zajmujących się analizą wypadków
            > drogowych zarówno dla firm ubezpieczeniowych jak i na potrzeby postępowań
            > sądowych.Podkreślam iż ich wiedza i doświadczenie jest z pewnością o wiele
            > szersza niż twoja Szymonie.

            Teraz, to już tarzam się ze śmiechu. Jeśli są to - pożal się Boże -
            polscy "fachowcy" od "analiz", to szczerze - spotkałem się z jedną, może dwiema
            kompetentnymi osobami, które są w stanie sumiennie ocenić co było przyczyną
            wypadku/kolizji, jaki mogła ona mieć przebieg oraz jakich rzeczywistych
            uszkodzeń mógł doznać motocykl i na skutek czego. Niejednokrotnie udawało mi
            się podważać "kompetencje" "fachowców" ubezpieczeniowych, których mgliste
            wyobrażenie o motocyklach ma się nijak do rzeczywistości. Sam kilkukrotnie
            zostałbym oszukany przez firmy ubezpieczeniowe, gdybym nie podważył i - wręcz
            ośmieszył (bo inaczej nie dało się tego załatwić) opinii "fachowca". Co do
            doświadczenia - kilka motocyki powypadkowych widziałem, byłem przy nie jednym
            wypadku motocyklwym, wywrotce, sam brałem w nich udział, więc nie podważałbyn
            na Twoim miejscu moich kompetencji w tej dziedzinie. Co prawda bardzo chciałbym
            już nie uczestniczyć, nie widzieć, nie słyszeoć ożadnych wypadkach, ale boję
            się, że może być to życzenie trochę trudne do spełnienia - nawet przez św.
            Mikołaja.

            > Nasza dyskusja jest niecelowa gdyż crashpad jest skuteczny dla pewnych
            > prędkości a dla pewnych nie, a o tym jak się rozkładają wektory sił można
            > dyskutować czysto teoretycznie.

            Zgadza się.

            > Na zakończenie dwa pytania:
            >
            > 1. Dlaczego producenci motocykli fabrycznie nie wyposażają swych pojazdów w
            > crashpady a np. w amortyzatory skrętu tak.(poza oczywiście chęcią sprzedaży
            > części zamiennych)

            Części zamiennich i rzeczonych crash-padów.

            > 2.Dlaczego crashpad nie jest popularny na zawodach motocyklowych gdzie
            > występuje bardzo wiele ślizgów i wywrotek.

            Przyjrzyj się dokłanie motocyklom wyścigowym.

            > A twój uśmiech mnie cieszy nie ma bowiem nic lepszego niż spowodowanie aby od
            > początku nowego roku inni się uśmiechali.

            Czego i Tobie życzę
            • Gość: cyngiel Re:...że się wtrącę pomiędzy giganty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:48
              Jak obaj Panowie zauważyliście, skuteczność ochrony crashpada jest dyskusyjna.
              Szymon podkreśla profesjonalny dobór tego akcesorium pod kątem wytrzymałości
              krytycznej śruby mocującej, która nie może być większa niż dopuszczalne
              punktowe obciążenie ramy.
              Asior wychodzi z założenia, że crashpad często stanowi zadzior sprzyjający
              fikołkom.
              Panowie, moim skromnym zdaniem żaden wystający element typu crashpad (punktowy)
              nie sprosta bez szwanku uderzeniu przyjętemu podczas szlifu z już od prędkości
              ~50km/h. Istota problemu jest taka: Jeżeli punkt podparcia motocykla (np.styku
              crashpada, kierownica) z nawierzchnią wyprzedza środek ciężkości motoru,
              patrząc zgodnie ze zwrotem i kierunkiem ruchu, to fikoł jest b. prawdopodobny.
              Wspomniane wyżej opinie nasuwają wniosek, iż to akcesorium jest bardziej
              środkiem garażowo-boksowo-parkingowej ochrony niż obniżaczem kosztów ślizgów z
              dużych prędkości.Coś bowiem musi przyjąć energię uderzenia. Albo wcześnie
              łamiąca się śruba, albo rama (ew.+blok...).
              Między innymi dlatego właśnie wybrałem klasyka i golasa, by nie paść ofiarą
              szczególnie irytujących i kosztownych "gleb" manewrowo-parkingowych. Ostatnio
              wywaliłem się w 1988.
              Do golasów poleciłbym "profesjonalne" gmole-trójnożne pałąki z 3-punktowym
              mocowaniem i "strefą zgniotu", z jednym tylko punktem, gdzie oś rury pada
              protopadle na ramę i nie jest to miejsce mocowania silnika.

              Uważam też, że randze, do której obaj pretendujecie na tym forum, nie
              przystoją "wybuchy śmiechu"...

              Czytam Was uważnie
              • szymon.dziawer Re:...że się wtrącę pomiędzy giganty... 04.01.05, 15:07
                > Uważam też, że randze, do której obaj pretendujecie na tym forum, nie
                > przystoją "wybuchy śmiechu"...

                E, no bez przesady. To nie forum o tym, co ubrać do trumny.

                Śmiech to zdrowie
                Nawet na motonie

                Rym cokolwiek niedokładny
                Mimo wszystko powabny

                ;)

                Mam dziś dobry humor. Wszystko mnie bawi. Niechybnie wiosna idzie!
                Pozdrówki
                Szymon
                • Gość: maes gdzie kupic crash pady? IP: 213.17.233.* 05.01.05, 15:07
                  planuje na ten sezon uzbroic moje moto w slizgi
                  oczywiscie montazu dokonaja mechanicy w wyspecjalizowanym serwisie
                  czy kupno crash-padow na wlasna reke obnizy koszty?
                  gdzie ewentualnie moge je znalezc do mojej kawy?
                  prosba o podanie najlepszych marek
                  pozdr
                  • Gość: kondzik86 Re: gdzie kupic crash pady? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 20:30
                    Witam "wyspecjalizowany serwis"?? toż to brak sensu hehe...proponuję poprosić o
                    polecenie jakiegoś zakładu z kompetentnymi specjalistami... ;)
                  • szymon.dziawer Re: gdzie kupic crash pady? 07.01.05, 15:10
                    > czy kupno crash-padow na wlasna reke obnizy koszty?

                    Nie zawsze. Często serwis ma dobre zniżki i przy zakupie/montażu w serwisie
                    można - nie trzeba ;) zapłacić mniej. Musisz to ustalić samw swojej okolicy.

                    > gdzie ewentualnie moge je znalezc do mojej kawy?

                    Na pewno dilerzy Kawasaki będą pomocni.

                    > prosba o podanie najlepszych marek

                    LSL, Valter Moto, Arrow, Yashimura...

                    Pozdrawiam
                    Szymon
                • Gość: nico Re:...że się wtrącę pomiędzy giganty... IP: 195.187.90.* 07.01.05, 12:09
                  Szymon, moglbys podac jakie craszpady do cbrki 600 f2 i ile mniej wiecej to
                  kosztuje? dzieki
    • bigadam Re: Montowanie crashpad'ów 07.01.05, 11:23
      Czytam te informacje o "koziołkowaniu". Nawet jeżeli faktycznie crashpady mogą
      zwiększać ryzyko "koziołkowania" motocykla, to myślę że warto je mieć.
      Podczas upadku najwiekszemu uszkodzeniu ulegają oczywiście elementy "boczne", a
      moja VTR ma to do siebie że posiada dwie chłodnice zlokalizowane po obu
      stronach, tak więc nawet przy drobnym upadku i szlifie chłodnice miałbym
      uszkodzone. Każde, nawet drobne uszkodzenie to wydatek, nie mówiąc o chłodnicy.

      Jeżeli macie jakies ciekawe linki o tym temacie, namiary na ludzi którzy to
      sprzedają lub zakładają to podajcie proszę.
      Będę wdzięczny.


      Życze Wam żebyście nigdy nie musieli sprawdzać skuteczności crashpad'ów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka