Dodaj do ulubionych

Motocykliści najgorsi?

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.05.05, 01:27
Witam
Nagonki medialne na motocyklistów itd itp...A może by tak zając się
rowerzystami?Oczywiście nie tymi normalnymi chodzi mi o tych"lepszych".Co w
tym dziwnego?Otóż skrzyżowanie jest wyposażone w sprawna sygnalizacje
świetlną.Pan "lepszy" jedzie na swojej "maszynie",zatrzymuje się na środku
skrzyżowania po przejeżdzie przez pasy między przechodniami(dla których jest
wyswietlany sygnał zielony)rozglada się w prawo w lewo i jedzie.Takie
zjawisko widziałem juz nie raz,natomast nie widziałem do tej pory żeby
zchował sie tak motocyklista.Ja mam ochote takiego "rowerzyste"ściągnąc z
jego maszyny i nauczyc go rozumu.Nie trzeba chyba tłumaczyć co moze się
zdarzyć gdy "rowerzysta"nie zdąrzy zmieścić sie w luce samochodów...
Pozdrawiam
Flower
Obserwuj wątek
    • demareo Re: Motocykliści najgorsi? 11.05.05, 09:52
      Brak słów i nerwów na takie tematy (ostatnio co raz bardziej popularne w gazetach)
      Myślę że jest to spowodowane tym iż czasem trafi się pokręcony motocyklista i
      pcha się na chama nawet jak nie powinien, albo przez środek miasta sunie
      200km/h! No i co mądre to zachowanie?!? A potem opinie lecą po wszystkich.

      Ja na skrzyżowaniach wciskam się tylko wtedy jak jest na to dużo miejsca, a
      motor testuje na pustych drogach (najlepiej autostrada), choć nie mówie że
      głupstw nie robie...

      Pozdrawiam
    • Gość: olo222 Re: Motocykliści najgorsi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 11:17
      Panowie,szkoda tlenu,świata sami nie zmienimy.Ale rowerzyści faktycznie trochę
      przeginają.Nie mają instynktu samozachowawczego czy co?Hahaha a o nas
      mówią "dawcy organów"
      • renata0 Re: Motocykliści najgorsi? 11.05.05, 12:02
        ludziska kochane
        przestańce zwracać uwagę na takie dziennikarskie bzdury! szkoda nerwów, tak sie
        pisze pod publiczke, aby gazeta sie sprzedała i takie tam
        Tylko MY wiemy jak jest, a jest DOBRZE!
        i jak w każdej grupie tematycznej - idioci zawsze sie znajdą!
        • speedy1000 Re: Motocykliści najgorsi? 11.05.05, 15:27
          Tylko bez ogolnikow... jedziecie po wszystkich... Tak sie sklada ze sprzedalem
          moto jakos rok temu, czekam na kolejne i jak narazie jestem bikerem, fakt na
          czerwonym przejazd to przegiecie, ale co wam przeszkadza wjazd na pasy dla
          pieszych gdy maja zielone?!?! Sam tak robie ale najlepsza maja mine kierowcy
          puszek gdy na jednym przelatuje obok nich gdy ciagna sie w korku ;)))
          POZDR
    • mejson.e Niezdecydowany 11.05.05, 22:54
      Albo jest się kierującym, albo pieszym - rowerzysta po zejsciu z roweru ma prawa
      jak pieszy.
      Ale PO zejściu.

      Najniebezpieczniejszy manewr jaki zaobserwowałem, to ominięcie z prawej
      samochodu stojącego przed przejściem i "zieloną strzałką", skręcenie mu przed
      nosem na pasy i przejechanie razem z pieszymi.

      Szalenie niebezpieczne, szczególnie w chwili, gdy kierowca ruszy zamierzając
      skorzystać z zielonej strzałki.

      Motocyklem nie jeździ sie przynajmniej powszechnie po pasach dla pieszych i
      chodnikach...

      Dobrze by było gdyby rowerzysta zdecydowałby się, kim jest - kierującym czy pieszym.
      I pamietał, że przez przejście rower się przeprowadza a nie wpada na pasy z dużą
      szybkością często zza żywopłotów i innych zasłon.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • draka00 Re: Motocykliści najgorsi? 12.05.05, 11:19
      Ostatnio widziałam leciwego dziadka - złomiarza, lub też "makulaturzystę",
      który jechał przez centrum równie leciwym rowerkiem z całkiem pokaźną
      przyczepką i udału mu się, skręcając w lewo, wymusić pierwszeństwo na
      autobusie, który jechał z naprzeciwka. Szok!

      Jeszcze dodam, że już drugi raz się zdarzyło, że rowerzysta przeciskając się
      do świateł przy krawężniku obił się o mój katamaran (na szczęście niegroźnie).
      A zarówno przepisy, jak i kultura osobista wymagają, żeby trochę uważać na
      cudzy pojazd. Ja się nie pcham (ani motocyklem, ani katamaranem) tam, gdzie się
      nie mieszczę. Przy tym wydaje mi się, że pierwszy z nich był po prostu na
      bani, bo miał problemy z pionem.
      No i wogóle niekoniecznie rozumiem, po co oni do tych świateł się
      przeciskają. Piszę tu z punktu widzenia kierowcy samochodu, bo nim zdarza mi
      się na razie jeździć częściej, niż motocyklem.
      No i wracam sobie w korku do domu, przejeżdżam ileśtam skrzyżowań. Przed
      każdym z nich, gdy stoję na czerwonym, prawą stroną, w lepszym lub gorszym
      stylu, mija mnie rowerzysta. Po każdym ze skrzyżowań ja tego nieszczęsnego
      rowerzystę omijam. A ominięcie rowerzysty w szczycie, jeśli chcielibyśmy zrobić
      to "bezpiecznie" tzn. zahaczając sąsiedni pas, który w tym przypadku jest
      zapchany, zajmuje chwilę czasu. Wcześniej czy później, z braku cierpliwości,
      robię to ściskając się z nim na jednym pasie, licząc na to , że nie odbije w
      lewo omijając jakąś dziurę...
      No i co to dla niego za przyjemność? Zdrowy tryb życia (w spalinach?)?
      Pomijając to, że komplikuje życie innym, to przecież ma naprawdę duże szanse,
      że ktoś go kiedyś wreszcie zahaczy. A wtedy największym poszkodowanym będzie
      on.
      Tych cwaniakujących, o których piszecie, jestem w stanie znieść, dopóki
      robią to z głową, nie przeszkadzając innym i nie ryzykując, a zwłaszcza, jeśli
      dzięki temu mają zniknąć mi z oczu.
      Zresztą rowerzyści to taki wyklęty naród, bo nie chcemy ich ani na jezdni,
      ani na chodniku, a ścieżki rowerowe, to u nas jeszcze rzadkość.
      • manfrett Re: Motocykliści najgorsi? (no bez przesady:) ) 12.05.05, 12:57
        mieszkam w 5000 miasteczku na trasie przelotowej poznan-koszalin. w wakacje gdy
        looodzie z krainy ziemniaka jechali na morze przejscie przez ulice bylo nie
        mozliwe. teraz gdy zamontowano swiatla jest...troche lepiej. nie chce narzekac
        na motocyklistow poniewarz wiekszosc jezdzi z rozwaga i ma wyobraznie ale
        zdarzaja sie tacy ktorzy nie posiadaja takowej. pewnego razu na czerwonym
        zatrzymal sie sam ciezarowy. akurat nastepowala zmiana swiatel, tzn jemu
        zapalilo sie czerwone ja rowerkiem czekalema przy przejsciu na zielone. w
        pewnym momencie bylo tylko slychac silnik motocykla(piekny dzwiek ale nie o to
        chossi), wyprzedzil ciezarowke i przelecial przez skrzyzowanie. gdybym mial juz
        zielone i przypadkiem znalazl sie na jego drodze to nie bylo by ciekawie bo
        moge powiedziec ze na jego liczniku bylo ok150 jak nie wiecej. takze wiecie
        panowie(a moze i panie;) ) zadna grupa nie jest idealna. sam pracuje w
        urzedzie i rozwoze korespondencje wiec rowerkiem troche smigam po miescie. i
        nieraz zdarzalo mi sie przeleciec skrzyzowanie na czerwonym...ale zawsze sie
        rozejrze.... :P
        A to co wyprawia tv...nie przejmujcie sie tym :)...jak nie ma o czym pisac\co
        pokazywac to trzeba cos wymyslec albo do kogos sie przyczepic.
        Pozdrawiam :)
    • Gość: motorider Re: Motocykliści najgorsi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 12:15
      Dajcie spokój rowerzystom, jedziecie po nich jak po nas samochodziarze i
      emerytki!
      Luz!!!
      Musicie mieć jakieś strasznie stresujące życie.
      Pozdro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka