Gość: NYorker
IP: *.ny325.east.verizon.net
28.06.05, 03:01
ok, ja pierwszy (przypadki wlasne):
1. zapominam zdjac blokady z przedniego hamulca (moj ulubiony)
2. na ruchliwym skrzyzowaniu mam skrecac w lewo. zatrzymuje sie po lewej
stronie lincolna, w ktorym siedzi hindusowaty jegomosc o martwym wyrazie
twarzy (tuz przy jego lusterku). zapala sie zielone swiatlo, ja czekam, na
pieszych, ale jegomosc nie czeka, zwawo kreci kolkiem i napiera burta. klade
sie z wdziekiem i z pospolitym, polskim przeklenstwem.
3. parkuje prostopadle przy krawezniku; jest mokro i tu i owdzie leza liscie.
odjezdzam z werwa w lewo, w momencie, gdy kierownica jest bliska
naprostowaniu lapie poslizg tylnym kolem. ogon zarzuca w prawo. gdy os
motocykla jest blisko 45 stopni, kolo lapie przyczepnosc. maszyna zarzuca i
robie efektowny high-side. laduje dwie dlugosci ciala (194) od motocykla.
4. wybieram sie na jazde po lesie w glebokim piachu. 215kg motocykla,
metzelery sahara3. reszta szczegolow chyba zbedna.
ktos sie przylaczy?