Dodaj do ulubionych

petycja...

01.08.02, 13:57
Witam.
Polecam zapoznac sie z petycja: www.riders.pl/petycja/
Moze to cos pomoze...
pozdrawiam
Ceber FZR
Obserwuj wątek
    • azemski Re: petycja... 01.08.02, 14:11
      JAK NAJBARDZIEJ POPIERAM.
      Podpisac niestety nie moge - nie jestem "polskim motocylita"
    • skolim Re: petycja... 01.08.02, 20:28
      Siemka!
      W pelni popieram. Jestem za , a nawet przeciw!!!
      Sam nie dalej jak trzy miesiace temu, o poranku po deszczowej nocy, zjezdzajac
      z ronda w lekkim pochyleniu w prawo, wjechalem na pieknie wymalowane nowe
      przejscie dla pieszych. Jechalem powolutku(jakies 35kmh), takze bez hamowania
      wszedlem w zakret, i nagle wjezdzajac na pasy, moto mi bach w ulamku sekundy
      ucieklo spod pupci. Probowalem ratowac sie wystawiona noga, ale tym jedynie
      uszkodzilem kolano. Na nieszczescie jechala ze mna dziewczyna, na szczescie
      godzina byla 7 rano wiec ruch prawie zaden. Ona spadla z motocykla i zostala na
      prawym pasie, ja z motocyklem pojechalem (lezac na prawym boku)z 10 m.
      Skonczylo sie jedynie na obtarciach, ale nie chce mi sie myslec co bylo w
      godzinach szczytu kiedy wszyscy pedza tam konkretnie, i wylatuja z ronda na
      piekna prosta Wojska Polskiego...
      Teraz widzac pasy staram sie jedynie po nich przetaczac nie wykonujac zadnych
      manewrow.
      Pozdrawiam Wojtek
    • pawel.kot Re: petycja... - GRATULACJE 12.08.02, 10:22
      Świetna inicjatywa i aż dziw, że żadne z media branżowe (motocyklowe) nie
      zajęły się tą sprawą poważnie. Wielkie gratulacje dla pomysłodawców.

      Pozdrawiam

      Paweł Kot
      • silent_pop Re: petycja... - GRATULACJE 12.08.02, 11:27
        pawel.kot napisał:

        > Świetna inicjatywa i aż dziw, że żadne z media branżowe
        >(motocyklowe) nie zajęły się tą sprawą poważnie.

        ... ja tez sie dziwie ;))) ... a na powaznie, to w najblizszych numerach
        gazet branzowych pojawia sie wzmianki o tym
        a moze jest szansa, zeby Motomagazyn tez opublikowal te petycje, albo
        chociaz podal link do niej (www.riders.pl/petycja)... sadze, ze z
        obrazowym komentarzem eksperta podpisy pod nia zlozyliby nie tylko
        motocyklisci
        pozdrawiam i zachecam do wlaczenia sie do akcji

        ps
        na priva moge podac namiary na osoby zaangazowane w te sprawe... udalo
        im sie juz wciagnac w to kilka znanych nazwisk dosiadajacych motocykli
    • turmacz Re: petycja... 13.08.02, 22:27
      Widzę że szanowni motocykliści zatracili zupełnie poczucie
      rzeczywistości. Ja bym oczekiwał zredagowania petycji do
      motocyklistów z apelem o założenie normalnych tłumików,
      o spokojny styl jazdy w mieście, o dążenie w udoskonalaniu
      motocykli aby generowany hałas był minimalny.
      A dzisiaj co mamy: terroryzowanie społeczeństwa przeraźliwym
      hałasem, zwariowaną jazdę na ulicach miast.
      Szkody związane z hałasem są olbrzymie. Jeden głupi rajd kretyna
      dotyka kilku tysięcy ludzi. Gdyby wszyscy poszkodowani wystąpili
      o odszkodowanie to motocyklisci w ciągu kilku minut byli
      zrujnowani.
      Więc czego powinni oni oczekiwac od ministra rządu normalnego
      państwa?. Zakaz ruchu motocykli po drogach publicznych, tylko
      tego powinni oczekiwac.
      Poprawcie więc swój własny wizerunek a później będziecie
      mieli moralne prawo do waszej propozycji.
      • azemski Re: petycja... 14.08.02, 12:47
        Turmacz: znowu zaczynasz. Nie wyszlo ci w "terror motocyklistow" to probujesz
        tutaj. ZMIEN NICK NA "HEMOROID" . Idz do lekarza to moze cie wyleczy.
        Powodzenia i duza buzka z bardzo glosnego tlumika.
      • azemski Re: petycja... 14.08.02, 12:50
        Turmacz> czy to ty "druid" ? To by wiele wyjasnialo
        • alterego Re: petycja... 14.08.02, 17:05
          turmacz napisał:

          > Więc czego powinni oni oczekiwac od ministra rządu normalnego
          > państwa?. Zakaz ruchu motocykli po drogach publicznych, tylko
          > tego powinni oczekiwac.

          Panie Turmacz! Cos sie Pan do mnie i podobnych do mnie motocyklistow
          przyczepil. Czemu probuje mnie Pan sterroryzowac zakazem jazdy po publicznych
          drogach? W moim 25-letnim motocyklu mam fabryczne tlumiki. Na wolnych obrotach
          wydaja cichutkie "szuranie" (co mnie bardzo cieszy bo tzn. ze zawory jeszcze sa
          na swoich miejscach ;-)), a w czasie jazdy wydaja basowe mruczenie ledwo
          slyszalne na tle innych halasow na drodze. Na tylnym kole nie jezdze, bo sie
          boje. Z podziwem patrze na innych ktorzy to potrafia i robia. Chetnie tez
          pozdrawiam mijajace mnie choppery z rozwierconymi wydechami. Dystansuje sie
          jedynie od typow w kaskach wzorowanych na hitlerowskich chelmach o od "Angel's
          of Hells". Podpisalem sie pod petycja, bo wiem, ze mojej rodzinie byloby
          przykro gdybym wracajac jak codzien z pracy na motocyklu posliznal sie na
          zwirze i zginal pod nadjezdzajacym z naprzeciwka autobusem, lub zlapal na
          namalowanych kauczukowa farba pasach uslizg kola i wpadl na stojaca na chodniku
          kobiete z wozkiem dzieciecym, lub - nie daj Boze - na Pana.
          Zareczam Panu, ze jestem normalnym obywatelem i tez przeszkadza mi halas.
          Chetnie zabronilbym sasiadce posiadania psa, bo ten codziennie godzinami
          halasuje (wyje!) podczas jej nieobecnosci. Innemu sasiadowi zabawy wiertarka z
          roznymi nasadkami w kazda sobote od godz. 8 rano. Jeszcze innej sasiadce z gory
          pracy po nocach na maszynie do szycia i dziewiarskiej, przez co wstaje
          niewyspany do pracy. Niestety wlasciciele wiertarek i maszyn do szycia nie
          spotykaja sie na forach internetowych i nie mam jak im dokopac. Zreszta gdybym
          nawet mogl, pewnie bym tego nie zrobil, bo staram sie byc TOLERANCYJNY.
          • turmacz Re: petycja... 14.08.02, 22:16
            alterego napisał:

            >
            > Panie Turmacz! Cos sie Pan do mnie i podobnych do mnie motocyklistow
            > przyczepil. Czemu probuje mnie Pan sterroryzowac zakazem jazdy po publicznych
            > drogach? W moim 25-letnim motocyklu mam fabryczne tlumiki. Na wolnych .....
            ;
            W społeczności motocyklistów w ostatnim czasie narosło tyle negatywnych
            zjawisk że w końcu przekroczyło to granice mojej tolerancji oraz większosci
            społeczeństwa. Dlatego zabieram tutaj głos licząc że środowisko motocyklistów
            samo zrozumie jak zlikwidować negatywne zjawiska. Na razie jednak obserwuję
            zjawisko chowania głowy w piasek. A mi chodzi tylko o dwa drobiazgi: aby
            motocykl generował 60 db a nie 120 db oraz aby w terenie zamieszkałym
            przestrzegano podstawowych reguł jazdy zgodnie z kodeksem drogowym.
            A tak oto niedawny przykład z Poznania: duże osiedle mieszkaniowe, droga o
            łagodnym łuku, szaleńczo pędzący i ryczący motocyklista, no i w końcu
            zadziałały prawa fizyki i przerwały ten rajd, na zawsze.
            Zakaz jazdy po publicznych drogach nie byłby niczym nadzwyczajnym. Przecież
            wprowadzany jest dla ciężarówek z powodu polepszenia warunków jazdy dla
            weekendowiczów oraz z powodu niszczenia rozgrzanych dróg asfaltowych.
            Więc wprowadzenie podobnego zakazu dla motocyklistów w celu normalnego
            życia dla społeczeństwa jest jak najbardziej pożądany.
            Dążenie alterego do perfekcyjnej drogi jest w pełni zrozumiałe. Ale jest
            pewna kolejność rzeczy, i ta wspomniana w petycji raczej nie jest
            najpilniejsza choć chyba też wcale nie kosztowna. Pilniejsze ale za to
            kosztowniejsze byłoby np. wyrównanie tych wszystkich przejść na których
            są te poślizgowe pasy aby nie zbierała się na nich woda i nie sprawiała
            prysznicu przechodniom.
            A hałas jest wielkim wrogiem człowieka i w coraz to bardziej zagęstrzonym
            skupisku ludzkim należy go wszystkimi metodami ograniczać.
            Natomiast zupełnym ewenementem jest właśnie zwiększanie hałasu przez
            bardzo poważną część motocyklistów. Zaraza ta też zaczęła dotyczyć też
            samochodów. W normalnym państwie godnym 3-go tysiąclecia ja takiego zjawiska
            nie powinienem zauważyć bo instytucje tego państwa na które ja łożę olbrzymie
            pieniądze powinny w porę zareagować.
            A co by było gdybym nabawił się mentalności niektórych motocyklistów i wychodząc
            na ulicę zabierał ze sobą jakiś brzęczyk o głośności np. tylko 80 db ???. A co,
            nie mogę?,nieprawdaż.
            • alterego Do Turmacza 15.08.02, 11:38
              Ma Pan sporo racji, ale niech Pan nie oskarza o nekanie halasem samych
              motocyklistow. O uciazliwosci halasu nie decyduje jedynie glosnosc, ale wiecej
              dlugosc jego trwania i miejsca w jakich wystepuje. Glosne wydechy w motocyklach
              sa zjawiskiem marginalnym i takim pozostana. Oczywiscie nie musza sie wszystkim
              podobac. Motocyklistow latwiej jest za to ganic, bo oni spotykaja sie na
              zlotach i probuja sie wyroznic od reszty "szarych obywateli". Za to starsza
              pani, ktora wpadla na pomysl trzepania dywanow o godz. 20.30 w srodku osiedla
              mieszkaniowego nigdy nie bedzie wandalem - jakos jej osoba do tego nie
              przystaje. A mnie akurat taki halas trzepanego dywanu rozlegajacy sie w
              wieczornej ciszy wyprowadza z rownowagi (sam nie wiem czemu). Denerwuje mnie
              tez brak kultury i zatruwanie srodowiska przez ludzi, ktorzy wychodza z
              mieszkania zapalic papierosa na klatke schodowa, lub pala wychyleni przez okno,
              caly dym wypuszczajac do mojego mieszkania. Pan na pewno podziela moje zdanie,
              ale babcie trzepiace dywany, lub wymiatajace smieci z balkonu na zewnatrz,
              prosto na balkon sasiada nie zakladaja klubow, nie spotykaja sie na zlotach -
              wiec nigdy nie zostana wrogami publicznymi. Wsrod motocyklistow bywaja
              przestepcy i wandale, bo motocyklisci to tez ludzie. Jesli ktorys z nas lamie
              przepisy powinien liczyc sie z kara lub mandatem, ale jesli chce Pan urzadzic
              krucjate do walki z halasem - niech Pan nie koncentruje sie tylko na
              motocyklistach.
              • e_m_b_e Re: Do Turmacza 03.09.02, 19:12
                ...brawo. Popieram mojego przedmówcę. Czy nie spotkał się Pan (Turmacz) nigdy z
                tzw. 'imprezą'? Młodzież po nocach pijąca, paląca, ćpająca w normalnym
                mieszkaniu, pośród sąsiadów, zakłócająca nocną ciszę łomotem z głośników?
                Dlaczego o tym nikt nie mówi? Dlaczego nie zajmie się Pan tym problemem, który
                jest znacznie bardziej powszechny.

                Pozdrawiam, Michał
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka