Dodaj do ulubionych

why, why, why????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:24
Może ktoś mi pomoże? Jak przekonać rodziców do zakupu motocykla. Ich gadka to: "zabijesz sie" i tyle. Niedawno powstał tor w mojej okolicy i chciałbym jakies niedrogie endurko. do 125ccm. PLIZ odpowiedzcie jak nakręcić rodziców na motor? ;(
Obserwuj wątek
    • gixera Re: why, why, why???? 03.08.05, 14:41
      musisz im to na spokojnie wytlumaczyc, np:albo kupujecie mi motor, albo sie zabije:D
      • Gość: NYorker nigdy, przenigdy... IP: *.kondylis.com 03.08.05, 15:33
        nie pokaz im tego forum. jesli przeczytaja publikowane tu teksty, to utwierdza
        sie w swoich przekonaniach. argumentow pro dla rodzicow nie mam, poniewaz nie
        ma takich.
        bo to niebezpieczny sport jest.
        • Gość: ICE4BREAK Re: nigdy, przenigdy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:45
          Temat wałkowany tyle razy ze mi sie nawet nie chce być uszczypliwym ale powiem
          to poraz kolejny:
          -Dlaczego niby mają ci motocykl starzy kupować
          -Masz charakter i chcesz śmigać na motocyklu zarób i sobie kup
          -Nie zachowuj się jak mała beksa i zacznij do życia pdochodzić po męsku a nie
          skomleć. Chcesz czegoś to sam to osiągnij
          • krisxx4 Re: nigdy, przenigdy... 03.08.05, 16:54
            Popieram CIe jakupuje pierwszy motocykl dopiero teraz gdy pracuje.
            Wczesniej nie było szans na gift od starszych.
            Niech sie chłopak zmobilizuje i sam sobie zarobi na moto
            Podwójna satysfakcja:
            -raz ze juz masz
            -dwa ze sam do tego doszedłes
            Pozdrawiam
            • Gość: NYorker tez popieram, ale niekoniecznie sie zgadzam. IP: *.kondylis.com 03.08.05, 17:17
              bo dlaczego niby rodzice nie mogliby kupic? zaden/zadna z nas jego/jej sytuacji
              nie zna, stad takie sugestie sa nie na miejscu (mimo, iz sensowne).
              chociaz sam na siebie i na swoje wydatki zarabiam, to nic zlego w szukaniu
              wsparcia u rodzicow nie widze i rozne sytuacje, w ktorych nie jest to
              niestosowne potrafie sobie wyobrazic. to prywatna, rodzinna sprawa i bunny
              (moze to byc kobieta, nieprawdaz?) nie o to pyta.
              • krisxx4 Re: tez popieram, ale niekoniecznie sie zgadzam. 03.08.05, 17:39
                Masz racje ale sam miałem taka sytuacje i niestety przez kilka lat nic nie dało
                sie zrobic.
                • Gość: kawa Re: tez popieram, ale niekoniecznie sie zgadzam. IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 03.08.05, 17:51
                  tez mam podobny problem. az cud ze udalo mi sie kase na kursik wyciagnac, ale o
                  moto moge zapomniec. argument taki sam - zabije sie. tylko jak chcialabym sie
                  zabic to moge zrobic to w inny sposob, bez wydawania takej kasy. i teraz sama
                  zarabiam az sie w koncu doobie pierwszego wymarzonego moto. a wtedy w domku
                  malo mnie beda widywac - bede smigac ile sie da!!! :P
                  • krisxx4 Re: tez popieram, ale niekoniecznie sie zgadzam. 03.08.05, 17:57
                    powodzonka moze kiedys sie spotkamy na trasie.
                  • Gość: NYorker Re: tez popieram, ale niekoniecznie sie zgadzam. IP: *.kondylis.com 03.08.05, 19:03
                    kwestia jest to, ze zaden motocyklista nie chce sie zabic (nie znam takiego
                    przypadku, by ktos chcial), a ginie ich niemalo. niech mnie skopia, ale znow
                    napisze o stanach. doroslem w polsce, dlatego nie pisze o sobie, ale patrzac z
                    boku na realia. w stanach:
                    1. dzieciaki usamodzielniaja sie szybciej i w wieku 17-18 zwykle wyfruwaja z
                    domu, same sobie sterem, zeglarzem, okretem. stad robia, co chca. starzy im
                    ufaja, bo nie maja alternatywy.
                    2. poki sa w domu, owszem, rodzice decyduja, ale tez dzieciakom ufaja.
                    3. jesli dzieciak chce motocykl, to zarobi, czy nie, zadnym problemem nie jest
                    jechac na tor razem z matka, czy ojcem. niech z pasja oswajaja sie wszyscy
                    razem. jakby nie spojrzec, motocykle to szybkie maszyny, bez blach wokol i
                    czasu trzeba wszystkim, by sie z ich specyfika obyc, nabrac zaufania i
                    zwyczajnie nauczyc sie jezdzic.

                    kiedys tez mialem taki problem i starzy postawili na swoim. i przyznaje im po
                    latach racje. motocykle to zabawa dla ludzi mentalnie doroslych. jezeli rodzice
                    wciaz w sprawie maja decydujacy glos, to wszystko jasne: ten czas jeszcze nie
                    nadszedl.
          • Gość: Bunny=on:P Re: nigdy, przenigdy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 11:15
            hmm tylko ja w wieku 16lat nie jestem w stanie zarobić 2000-4000zł. A dla moich rodziców to wcale by nie był aż taki problem. Pracować to z ojcem pracowałem... ale jak coś miałem kasy to mi na nic nie chcieli dawac imówile zebym ze swoich brał. No to prosze-kto odłoży na motor w takiej sytuacji??
            • Gość: ICE4BREAK Re: nigdy, przenigdy... IP: 217.11.134.* 04.08.05, 11:25
              Ja odłożyłem i na prawko i na motocykl i na remont.
              JAK ??
              A teraz zdradze ci tajemnice po szkole pracowalem. i jakos zebralem wiec nie
              mow mi tekstow ze sie nie da tylko ze ci sie niechce i czekasz az starzy ci cos
              dadza jakbys byl na tyle zdeterminowany aby posiadac motocykl to juz bys go
              mial.
    • Gość: Dzakas To przeczytajcie to pier..niecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:12
      Jeden kolo kupił sobie gs500 bardzo marzył o motorze. Zdał nawet rok temu
      prawko. Zawsze jak do starszych mówił moge motor opowiedz NIEEEEEEE!! pytał się
      o mz 150 dla podpuchy nie bo go porąbie skiekierą dostawał osp. Kupił sobie
      motr potqahjemnie akse składał od komuni starsi neiweidzieli wójek mu
      sproawdził z zagranicy gs500. A ten zjeb powiedzial ze on ze man go kupił
      wogóle mortal kopmbt jak sie przyznał do motoru. Trzyma u babki starsza mu
      kłutki zakładała na szope aby nie mógl go wziąść. Przepiłowlismy piłka i heyah.
      Ale nastepenego dnia skochowali mu gdzies i zamkneli na 100spustów. Ogóleni ide
      do izomka pytam sie czy jesta stra jego nei ma i ty mi sie wiecje nie pokazuj.
      Heyah ogolnie ale gosc ma zjeby na chacie ku..a kłóci się io wogóle pisąłby i
      pisał ale mi się niechce.
      To ten kolo
      www.wodson.sympatia.pl
      • Gość: rzawy Przeczytałem i to zrozumiałem IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 03.08.05, 19:41
        A ja też dfsemwki fgsd k nmjj żeby jemu nbaiźeur mn na rdsanxc.To wtedy daddsap
        rwqw kzxcźżsd jemu w daweqóoerirq.Potem on axqkqn ewrfij mn w sqwo iwdupe.Na to
        seqqmnv sf wrq ttźwt wtwwoqoi żeby nie aroeitrjsó.A potem tźasx asw tyektlw
        poriqw yy qwmsnaji.Ale było xźfr oj było.
        • saracen1608 dobre :D 04.08.05, 12:23
          :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka