Dodaj do ulubionych

I mnie parę przygód dziś spotkało-fajny dzień był!

IP: *.NET / *.stella.net.pl 07.09.05, 00:27
Mało się nie rozsmarowałem na szosie - złapałem uślizg tylnego koła.
Najlepsze, że wywinąłbym szlifa przed rowerzystą. Skręcałem w lewo, w boczną
uliczkę, z przeciwka jadą samochody, więc nie mam za bardzo czasu, a
dodatkowo nie zwalniłem wystarczająco. Kątem oka dostrzegam rowerzystę, który
chce wjechać w drogę w którą ja skręcam! - kurs kolizyjny! No i chwila
niepewności - mojej i jego! który z nas przed którym wjedzie!?
W końcu widzę niepewność w oczach kolarza i wiem, że muszę to wykorzystać
(trwało to wszystko bardzo króko, ale w takich sytuacjach czas ulega
rozciągnięciu)! Odkręcam! Obroty ponad 8 tysięcy, motocykl zbiera momentalnie
a ja czuję, że tył zaczyna mnie wyprzedzać! Nie wiem jak się udało, ale się
udało i to jest najważniejsze!
Potem miałem dziwne przeczucie, że coś złego się dziś wydarzy... Więc
jechałem bardzo ostrożnie, co nie znaczy wolno (prędkość oscylowała w
okolicach 200 km/h /in plus/).
Wymijam na drodze 4 samochody pod rząd. Ostatni już na trzeciego. W oddali
pojawia się zakręt w lewo, do którego z prawej dochodzi droga. Na tej drodze
widzę że zatrzymują sie 2 samochody. Domyślam się ze będą skręcali przede
mną. Włączam długie światła w motorze i modlę się by jednak poczekali.
Czekają! uffff!
Niestety, moja radość nie trwała zbyt długo - zaaferowany samochodami na
podpożądkowanej nie zauważyłem maszyny rolniczej koszącej pobocze. Pomimo
tego że moje hamulce nie są w gumowym oplocie, jestem pewien, że zrobiłem
piękne endo! Wyhamowałem do 120 km/h i jakoś wcisnąłem się między TIR-a a ten
traktor.
Potem długa! Redukcja 3 w dół (do trójki) i już mnie nie ma. Za chwilę budzik
nowu pokazuje okolice 210 km. Długa prosta, znowu zakręt w lewo, składam się
i... po prawej kończy się osłona lasku i mam szczere pole, silny podmuch
wiatru prawie podnosi mój motocykl! Z przeciwka ciągle sznur samochodów, ja
nie wiem czy utrzymam się na pasie, ciągle mnie znosi, ale na szczęście w
prawy, więc zabiję siebie i nikogo nie skrzywdzę... W końcu wiatr jakby się
osłabia, a ja jestem w za dużym złożeniu! za bardzo zbliżam się do jadących z
przeciwka! Łapa na hamulcu i _d e l i k a t n i e!!!! Motor się prostuje,
zostaje na swoim pasie. Ktoś z przeciwka nie wytrzymał napięcia i usuwa się
do swojego pobocza. "Już nie trzeba." myślę sobie, ale wiem że przed chwilą o
to własnie sie modliłem. Znowu prosta, do czerwonego jeszcze sporo więc
manetka odkręcona. Z prawej jakiś dupek ładuje się przede mnie mimo że daję
znaki, iż powinien czekać (włączam i wyłaczam długie - w zasadzie mógł źle
zrozumieć). Za chwilę jestem z niz zrównany. Popierniczony tatuś w oplu
astrze clasic wiezie z tyłu dwójkę małych dzieci! Gdyby się zdarzyło.... w
gazetach znów przeczytalibyście ze szaleniec na motorze zabił dzieci. Trochę
ręce mi opadają, jak mujam debila to wciskam sprzęgło, a silnik wkręca się na
czerwone. Mam nadzieję, że idiota w puszce się przestraszył, a następnym
razem pomyśli 3 razy i przed motocykl się nie właduje. Ale już nie mam czasu
na zastanawianie się nad tym. Wjeżdżam w teren zabudowany. Dwa ciągi
samochodów. Jedem w moim kierunku, drugi z przeciwka. Pomiędzy nimi ja.
Prędkość 160 km/h. Kilkakrotnie minimalnie mijam lusterka. Światła długie mam
już włączona na stałe. Kilku gości w samochodach usuwa się na pobocze - tak
można jechać. Z przeciwka jakiś motocykl. Podnosze łapę w geście
pozdrowienia. Nie mam zasu się przyglądać co to i kto to. Ten drugi
motocyklista nie podnosi ręki, a gdy go mijam kątem oka dostrzegam, że to
jakiś dziadzio na wuesce. Pomyślałem sobie, że w zasadzie to mam inne rzeczy
na głowie niż się przygladać jakiemuś motocykliscie.
Dojeżdżam do mostu. Podwójna ciągła a ja nie chcę się wlec! Chcę wyprzedzać!
Blacha podgięta, więc ryzyko w zasadzie nie istnieje.
Licznik znów wkręca się w okolicie 200km.
Za mostem jeszcze większy ruch, ale niestety, droga gorsza. Zwalniam do 140.
potem do 100 bo katamaryniarze nie zjeżdżają! Zatem ja zjeżdżam. Na prawo i
prawą stroną wyprzedzam "nauczycieli". Czasami wciskam się między nie a
rowerzystów (chciałbym zobaczyć ich miny).
Potem fajnie było jak w zakręcie w prawo wyprzedzam autobus a z przeciwka
jedzie ciężarówka. Jechała za blisko! czuję na ciele ciepło buchające z
autobusu. Ciężarówka przemyka jakieś pół metra ode mnie. Dobrze, ze nie było
czasu na strach. W końcu wyprzedzam wszystkich. Jestem sam na pasie. Redukcja
i... opór!
W oddali z prawej wjeżdża ciężarówka. Fajnie! Z przeciwka pojawiają się
samochody, znowu będę mijał na trzeciego!
Zbliżam się do TIR-a, i już wiem ze z mijanki na grubośc lakieru nic nie
będzie - jest trochę przestrzeni, z przeciwka nic nie jedzie. GAZ!!!!!
Zaczynam mijać TIR-a, a on w lewo! na mnie! odbijam na tyle na ile mogę, a za
duzo nie moge bo ta przerwa między samochodami jadącymi z przeciwka nie jest
taka duża!
Na szczęście kierowca ciężarówki mnie widzi i hamuje. znowu ufffff! Okazało
się, że TIR korzystajac z przecinki ;) chciał ominąć rowerzystów! Zaczęla się
szkoła i dzieciaki na rowerach pojawili się na ulicach! Cholernie
niebezpieczne te dzieciaki ;).
Dobra, nie ma się co zastanawiać, trzeba jechać! Znowu przekraczam podwójną
ciągłą przy wyprzedzaniu, znowu moja minimalna przędkść jest 3 razy wyższa od
dopuszczalnej! mijam samochody w miejscu gdzie stoi fotoradar. Widzę go z
daleka więc jadę w uśmiechem na buzi. Pstryk! mam fotkę! Kierowca samochodu
który mijam pewnie też! Ciekawe czy policja nie wyśle fotki właśnie jemu?
Zaraz jest zakręt w prawo i na tym zakręcie mijam samochód podczas gdy z
przeciwka ktoś jechał! Było jednak trochę miejsca. Za chwilę miajm 2
ciężarówki z piaskiem. Hamują, skręcają w prawo. W zasadzie mógłbym poczekać,
bo i tak zwolniłem, ale... wyprzedzam! W tym momencie widzę, ze przez okno
kierowca mi macha bym się zatrzymał. Po chwili już wiem czego! Ciężarówki
skręcały w prawo, a z prawej wyjeżdżał passat. Ciężarówki nie mogłby by
wjechać tam gdzie chciały dopóki pasek tam stał, więc go puściły!
Na kursie kolizyjnym był więc pasek, i byłem ja. Na szczęście manetka miał
jeszcze trochę ruchu. Odruchowo podniosłem prawą nogę :) tak jakbym miał za
chwilę poczuć na niej zderzak passata.
Dwieście metrów dalej światła. Te inteligentne - jak nikt nie jedzie to
zmienija się na czerwone. Przecież dla motocykla nie zmienią się na zielone.
Zresztą, i tak by nie zdąrzyły. Uważam na lewą stronę i... przejeżdżam. Na
drugim pasie widzę, że stoi sporo samochodów. Kierowcy patrza na mnie jak na
nienormalnego. Nie dziwię się im. Odkręcam gaz. Wśród samochodów stoi
samochód policyjny. Nie wiem czy ma znaczek "R" - drogówka, czy "P" -
prewencja. Jakie to ma znaczenie? Silnik wkręca się pod czwerwone, bieg w
górę, zostaje mi jeszcze jeden. Mijam kolejny fotoradar, koło szpitala, ten
też robi mi fotkę. Tym razem się nie uśmiechałem - musiałem wcelować w dziurę
między samochodami, które stały na kolejnych światłach. Trafiłem. i to w
chwili gdy zmieniały się na zielone. Fajnie! Niestety, kolejne światła były
koloru czerwonego. Ale nie chciało mi się hamować. Wycelowałem między
pieszych. Piesi chyba wyczuli moje zamiary i trochę mi pomogli rozpierzchajac
się we wszystkie strony. I to w zasadzie koniec, bo potem już nie działo się
nic ciekawego. Szosa szeroka, po dwa pasy w każdą stronę w dodatku kierunki
jazdy rozdzielone pasem zieleni... Polatałem po mieście, zaprowadziłem
motocykl do garażu i to koniec na dzisiaj. Jutro nie będe miał czasu na 2oo.
Może tylko przejadę się zatankować paliwo.
Uważajcie na siebie, warto żyć chociażby po to by sobie ostrzej polatać. ;-D
Pozdrawiam, wszystkich którzy jeżdża bo lubią.
Obserwuj wątek
    • Gość: brembo wyobraźnie masz super! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 01:30
      zeby wszytskie dzieci taka mialy...
    • Gość: nightmare Re: I mnie parę przygód dziś spotkało-fajny dzień IP: 213.199.201.* 07.09.05, 07:07
      a rano przescieradło było mokre i gdznie-niegdzie czekoladowe...
      A swistak dalej zawijał
    • Gość: rzawy Re: I mnie parę przygód dziś spotkało-fajny dzień IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 07.09.05, 08:57
      Czy WesołyMotocyklista to nie przypadkiem Saracen1608 ?
      • nataan Re: I mnie parę przygód dziś spotkało-fajny dzień 07.09.05, 09:42
        Te wypociny, prawdziwe czy nie, czytalo sie milo jak cholera.......

        A ja go tu...on..tak..i ...manetka.......czerwony.....uff.... :):)
      • cien1100 Re: I mnie parę przygód dziś spotkało-fajny dzień 07.09.05, 14:14
        Saracen nie,to przeca Mariuszek:)
        • okrutny_mariuszek Re: że niby ja? 07.09.05, 15:08
          - bzdura
      • saracen1608 co ty ?? ze niby ja ?? 07.09.05, 16:16
        ja jezedze tylko w nocy
        i moj komarek nie wyciaga 200 :/

        heheh
        BTW widze ze nie tylko ja wypisuje głupoty po pijaku :D, ale fajnie sie czyta
        prosze o jeszcze :]
    • Gość: carina GRAFOMAN IP: *.crowley.pl 07.09.05, 10:17
      nie słyszałam jeszcze żeby ktoś wycisnął 200 km/h z Simsona! zdolniacha z Ciebie
      niewyżyty pederasto!
      • zephir Re: GRAFOMAN 07.09.05, 10:40
        Carino-Thx:).
        WesołyMotocyklisto-jak czytam takie bzdety to mnie krew zalewa.Fajna zabawa tak
        sobie pozmyślać.Tylko pomyśl co by było gdyby ten tekst wpadł w łape jakiemuś
        dziennikarzowi.Wtedy mieli by super dowód na to,że motocykliści to banda
        wariatów i szaleńców,których najlepiej od razu zamknąć w wariatkowie.
        Może nie pokazuj tu swojej twórczości?Prowadź jakiegoś bloga czy
        coś?Przynajmniej będzie tylko na ciebie.
        Pozdrawiam normalniejszych.

        P.S.A jeżeli to prawda co napisałeś to zrób coś dla społeczeństwa i sam sie
        zgłoś do wariatkowa.
        • Gość: lechcbr6 Re: GRAFOMAN IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 07.09.05, 10:51
          jesli dorwie to jakis dziennikarzyna i tak sie domysli ze ktos wykradl
          scenariusz nastepnego odcinka "Klanu"
          • carina79 Re: GRAFOMAN 07.09.05, 10:53
            co Ty? W Klanie przynajmniej się coś dzieje.
            • Gość: lechcbr6 Re: GRAFOMAN IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 07.09.05, 10:54
              no tak jacek wrocil do kraju , michal uciekl od psychologa
              • zephir Re: GRAFOMAN 07.09.05, 11:25
                Ale na tym motocyklu to będzie śmigała ta zakonnica?;)
                • Gość: lechcbr6 Re: GRAFOMAN IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 07.09.05, 11:30
                  proponuje jej zmiane kasku- ten czarno bialy jest bez wizjera
                  • zephir Re: GRAFOMAN 07.09.05, 11:34
                    A faktycznie:))
                • Gość: carina Re: GRAFOMAN IP: *.crowley.pl 07.09.05, 11:46
                  o kurczę! wy to naprawdę nie oglądacie! Ja tam wolę "Brzydule", mówią po
                  hiszpańsku, więc ma serial charakter dydaktyczny, a poza tym mogę utożsamiać się
                  z bohaterką :)
                  • Gość: carina poprawka IP: *.crowley.pl 07.09.05, 11:48
                    miało być: wy to naprawde oglądacie!
                    • Gość: lechcbr6 Re: poprawka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 07.09.05, 11:57
                      heh!! a co myslalas, my prawdziwi faceci musimy miec jakies hobby zwlaszcza ze
                      mturami zajmujemy sie juz prawie zawodowo
                      • Gość: carina ale sie uśmiałaaaam!! IP: *.crowley.pl 07.09.05, 12:08
                        • Gość: lechcbr6 no chyba o to tu chodzi czy jak??? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 07.09.05, 12:09
                          • Gość: carina w sumie to o to chodziło, tak! IP: *.crowley.pl 07.09.05, 12:10
                        • Gość: carina Re: ale sie uśmiałaaaam!! IP: *.crowley.pl 07.09.05, 12:10
                          no dobra już mogę pisać, bo wcześniej rechotałam.
                          Prawdziwy mężczyzno, facecie z krwi i kości, z Wielkim Prąciem, znawco
                          Motocykli, Fachowcu! Jesteś rozbrajający w swojej szczerości :)
                          • Gość: lechcbr6 Re: ale sie uśmiałaaaam!! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 07.09.05, 12:48
                            no i juz mnie rozszyfrowalas- mialem rozbrajac miny ale ze wzgledu na slepote
                            nie chcieli mnie w armii wiec rozbrajam laski na forum no i oczywiscie "motury"
    • Gość: tata Re: I mnie parę przygód dziś spotkało-fajny dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 11:29
      i co kolażu ,,,posrany się obudziłeś ??
    • Gość: NYorker perla IP: *.dyn.optonline.net 30.12.05, 20:54
      wspaniala czytanka. dobrnalem do konca po trzech dniach. bardzo edukacyjna
      lektura, a kunszt autora wzbudza zazdrosc i podziw. gdy bede duzy, to chce tez
      tak jezdzic.

      moj ulubiony cytat:
      "Na kursie kolizyjnym był więc pasek, i byłem ja. Na szczęście manetka miał
      jeszcze trochę ruchu. Odruchowo podniosłem prawą nogę :)"

      nie ma problemu, zareagowac moczem w takiej sytuacji to zaden wstyd:)

      przygod kilka
      mariuszka swirka
      • Gość: NYorker wyznanie IP: *.dyn.optonline.net 30.12.05, 20:55
        sklamalem. czytam od wtorku i tak naprawde nie dobrnalem jeszcze do konca. ale
        sie nie poddaje!
        • Gość: trubadur Re: wyznanie IP: *.localnetwork.pl 30.12.05, 22:33
          wole takie rzeczy czytać, niż kretyńskie pomysły dżakassa, i jeszcze bardziej
          kretyńskie odpowiedzi....
          • Gość: NYorker Re: wyznanie IP: *.dyn.optonline.net 30.12.05, 23:48
            dzakas to mlody facet, ktory jezdzi. wyrosnie z glupot.
        • saracen1608 Re: wyznanie 30.12.05, 22:37
          NY- w archeologa sie bawisz ?? :P
          starszych postów nie było ?? heheh

          ehh- ale miło zobaczyc nicki starych znajomków :] - rzewny i carina :/ - ehh-
          brakuje mi ich :'(
          • Gość: NYorker Re: wyznanie IP: *.dyn.optonline.net 30.12.05, 23:52
            rzewny czesto mnie wku..al. ale to byl facet z jajami. nie obnosil sie z
            dziewczecymi tekstami.

            ----------------------------------------------------------------------
            okrutny mariuszek:
            "Na kursie kolizyjnym był więc pasek, i byłem ja. Na szczęście manetka
            miał jeszcze trochę ruchu. Odruchowo podniosłem prawą nogę :)"
            • Gość: mrmisquamacus Re: wyznanie IP: *.server.ntli.net 30.12.05, 23:54
              Yorker, ale powiedz szczerze lubisz go prowokowac co?
              • saracen1608 Re: wyznanie 30.12.05, 23:57
                Oni sa jak stare dobre małazenstwo :P:P:P:P
                Ciagle sie wyzywaja ale bez siebie by sie zanudzili na smierc :P
                heheh
                • Gość: mrmisquamacus Re: wyznanie IP: *.server.ntli.net 31.12.05, 00:00
                  "hier liegt der hund bergraben"

                  przepraszam za gramatyke jesli cos spierniczylem.
                  saracen 100% racji :)
                  • saracen1608 Re: wyznanie 31.12.05, 00:02
                    z tym ze to raczej toskyczny związek :P
                    • Gość: mrmisquamacus Re: wyznanie IP: *.server.ntli.net 31.12.05, 00:04
                      heh no wiesz saracen, po jakims czasie przemija zauroczenie, potem przemija
                      milosc i niestety kazdy nawet najlepszy zwiazek staje sie toksyczny.

                      • saracen1608 Re: wyznanie 31.12.05, 00:06
                        ja mysle ze oni sie po prostu soba znudzili :/

                        brakuje im urozmaicenia :P
                        heheheh - dobra juz nie bede im dokuczac
                • Gość: NYorker i ty saracenie... IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 00:03
                  a zdawalo mi sie, ze kiedys juz tlumaczylem.

                  ---------------------------------------------------------------------------
                  okrutny mariuszek:
                  "Na kursie kolizyjnym byl wiec pasek, i bylem ja. Na szczescie manetka
                  mial jeszcze troche ruchu. Odruchowo podnioslem prawa noge :)"
                  • Gość: mrmisquamacus Re: i ty saracenie... IP: *.server.ntli.net 31.12.05, 00:05
                    ma kazda okazje jest dobry cytat z przeszlosci, znowu wiec przeprosze za gramatyke
                    "tu et fili brutu" jakos tak bylo z tym brutusem chyba :) heh
                    • saracen1608 Re: i ty saracenie... 31.12.05, 00:08
                      Ja sie tylko wygłupiam :P
                      • Gość: mrmisquamacus Re: i ty saracenie... IP: *.server.ntli.net 31.12.05, 00:09
                        juz za pozno, teraz na prawde zraniles jego uczucia :)
                        • Gość: NYorker Re: i ty saracenie... IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 00:12
                          nawet macius czasem poczuje, co i jak.

                          ---------------------------------------------------------------------------
                          okrutny mariuszek:
                          "Na kursie kolizyjnym byl wiec pasek, i bylem ja. Na szczescie manetka
                          mial jeszcze troche ruchu. Odruchowo podnioslem prawa noge :)"
                          • saracen1608 Re: i ty saracenie... 31.12.05, 00:19
                            łops sorka - to rzeczywiscie było zbyt drastyczne z mojej strony :/
                            • Gość: NYorker Re: i ty saracenie... IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 00:20
                              gon sie. zabraniam ci odwiedzac moja strone na sympatii!
                              • saracen1608 Re: i ty saracenie... 31.12.05, 00:23
                                nie nie nie - o ty okrutny_NYorkerze :P:P:P:P !!!

                                dobra - dostaje głupawki wiec ide spac - branoc :]
                                • Gość: NYorker Re: i ty saracenie... IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 00:24
                                  i dobrze. fak ju.
                          • Gość: mrmisquamacus Re: i ty saracenie... IP: *.server.ntli.net 31.12.05, 00:21
                            widze jokier, ze i ty miewasz problemy z przepisywaniem nickow ech...
                            • Gość: NYorker Re: i ty saracenie... IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 00:24
                              ale nie mam problemow z rozpoznawaniem plci. wygralem.

                              a nicka sobie spraw krotszego.
                              • Gość: mrmisquamacus Re: i ty saracenie... IP: *.server.ntli.net 31.12.05, 00:29
                                phi, masz problem z zapamietaniem to Ctrl+c i Ctrl+v
                                • Gość: NYorker Re: i ty saracenie... IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 00:34
                                  skroty mam zarezerwowane dla sygnatury.

                                  ---------------------------------------------------------------------------
                                  okrutny mariuszek:
                                  "Na kursie kolizyjnym byl wiec pasek, i bylem ja. Na szczescie manetka
                                  mial jeszcze troche ruchu. Odruchowo podnioslem prawa noge :)"
                                • Gość: NYorker a w ogole... IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 00:36
                                  to dajcie mi tekst mariuszka w koncu przeczytac do konca.
              • Gość: NYorker Re: wyznanie IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 00:01
                nie lubie nikogo prowokowac. lubie jednak, gdy wszystko jest czytelne.
                parszywe bydle nie bedzie gralo jowialnego pana przedszkolanka.

                ---------------------------------------------------------------------------
                okrutny mariuszek:
                "Na kursie kolizyjnym byl wiec pasek, i bylem ja. Na szczescie manetka
                mial jeszcze troche ruchu. Odruchowo podnioslem prawa noge :)"
                • okrutny_mariuszek Re: wyznanie 31.12.05, 00:33
                  Znaczy Kamilku-psycholku chcesz possać moje jądra?
                  nie masz szans, nie z ta mordą i nie z tym gó*nem któe masz w głowie
                  • Gość: NYorker Re: wyznanie IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 00:45
                    mariuszku, czy to ja codziennie bywam na twojej stronie, czy ty na mojej?
                    co do reszty twojego zwyczajnie oderwanego od realiow tekstu, przeczytaj raz
                    jeszcze post, na ktory odpowiadasz.

                    jestes taki prawie meski, gdy sie wsciekasz:)

                    ---------------------------------------------------------------------------
                    okrutny mariuszek:
                    "Na kursie kolizyjnym byl wiec pasek, i bylem ja. Na szczescie manetka
                    mial jeszcze troche ruchu. Odruchowo podnioslem prawa noge :)"
                    • okrutny_mariuszek Re: wyznanie 31.12.05, 01:22
                      jesteś kompletnym debilem któremu się wydaje

                      totalnym zerem, absolutnym,
                      35 letnim onanistą, który szuka kobiet w sieci
                      zero humoru, zero myślenia, zwłaszcza abstrakcyjnego

                      potnij się i wykrwaw, ucieszysz wszystkich
                      • Gość: NYorker Re: wyznanie IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 01:31
                        jestes taki piekny. piekny i szlachetny. (ale to brzydko jest klamac, mariuszku)

                        dobra, na dzis wystarczy ci gimnastyki:)

                        ---------------------------------------------------------------------------
                        okrutny mariuszek:
                        "Na kursie kolizyjnym byl wiec pasek, i bylem ja. Na szczescie manetka
                        mial jeszcze troche ruchu. Odruchowo podnioslem prawa noge :)"

                        sprawdz, czy jestes przystojny, porownaj sie do okrutnego mariuszka:
                        img150.imageshack.us/my.php?image=moto2ap.jpg
                        • Gość: commando Re: wyznanie IP: *.localnetwork.pl 31.12.05, 03:16
                          ja pie.., ale głupoty...
                          • cien1100 Re: wyznanie 31.12.05, 10:38
                            Nooo,a podobno ludzie po świętach są lepsi.
                            • okrutny_mariuszek Re: wyznanie 31.12.05, 10:56
                              > Nooo,a podobno ludzie po świętach są lepsi.

                              ale nie Świadkowie Jehowy ]:-)
                            • saracen1608 Re: wyznanie 31.12.05, 16:49
                              cieniu - ja widze poprawe :]
                              juz nie ograniczaja sie do prostych wyzwisk tylko staraja sie byc kreatywni w
                              wymyslaniu sobie :P

                              hmm, ciekawe kiedy sie im znudzi ... ?
                              • Gość: NYorker Re: wyznanie IP: *.dyn.optonline.net 31.12.05, 20:09
                                "juz nie ograniczaja sie do prostych wyzwisk tylko staraja sie byc kreatywni w
                                wymyslaniu sobie :P"

                                tylko jedena zniewiesciala oferma tutaj wymysla. dodatkowo przekonanie o
                                wlasnym astronomicznym iq sprawia, iz nie wie, czym rozni sie abstrakcyjne
                                myslenie od grafomanii.

                                ---------------------------------------------------------------------------
                                okrutny mariuszek:
                                "Na kursie kolizyjnym byl wiec pasek, i bylem ja. Na szczescie manetka
                                mial jeszcze troche ruchu. Odruchowo podnioslem prawa noge :)"

                                sprawdz, czy jestes przystojny, porownaj sie do okrutnego mariuszka:
                                img150.imageshack.us/my.php?image=moto2ap.jpg
                                • saracen1608 Re: wyznanie 02.01.06, 13:58
                                  NY - nie zamierzam krytykowac Ciebie ani Mariusza, ale Wy chyba nie widzice ze
                                  naskakując na siebie nawzajem w równym stopniu umniejszacie sobie jak i
                                  oponentowi.
                                  Troche godnosci Panowie ...

                                  pzdr dla Was obu
                                  • okrutny_mariuszek Re: wyznanie 02.01.06, 17:03
                                    Saracen nie prowokuj, widzisz, ze Kamil/Nyorker/Yarrai/Mama Mariuszka od kilku
                                    dni siedzi cicho
                                    - niech tak zostanie
                                    • saracen1608 Re: wyznanie 02.01.06, 21:07
                                      ok - juz nie napisze o tym ani słowa ....
    • Gość: waps Re: I mnie parę przygód dziś spotkało-fajny dzień IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 31.12.05, 06:38
      E tam..., nie ma sie co podniecac. Jak nas znow Niemcy zaatakuja, to sie pogodza.
      Ein belegtes Brot mit Schinken; Ein belegtes Brot mit Ei.
      O ja pierdyle, z tego wszystkiego mi sie tez zabelkotalo...!
      • okrutny_mariuszek Re: 31.12.05, 11:11
        Kamil już przepraszał, ze jest Polakiem
        zastanawiał się też co to JPII - czy to nie jakiś DJ,
        gdyby nas zaatakowali Niemcy (w zasadzie ktokolwiek) byłby pierwszym
        folksdojczem

        ja nie widzę możliwości "pogodzenia się", by się z kimś pogodzić, trzeba go
        mieć przynajmniej za istotę, w przypadku Kamila w grę wchodzą tylko
        określenia "bydlę" i "polaczek".

        Poza tym w bezpośredniej obecności Kamila/Nyorkera/Yarrai'a bałbym sie odwrócić
        do niego tyłem - niby nie komandos, a atakuje od tyłu

        poza tym boję się 35 letnich onanistów-samotnych kawalerów-psycholi
        dać takiemu w pysk to niby bije się degenerata, ale odpowiada jak za człowieka.
        lepiej nie, jeszcze miałby w tym formę zaspokojenia
        • Gość: siekiera77 Re: IP: *.aster.pl 31.12.05, 15:42
          > ja nie widzę możliwości "pogodzenia się", by się z kimś pogodzić, trzeba go
          > mieć przynajmniej za istotę, w przypadku Kamila w grę wchodzą tylko
          > określenia "bydlę" i "polaczek".


          podpisuje sie pod tym
          obiema rakami i trzonkiem;)
          ten pajac w paski i gwiazdki nazwal moja buse
          huyką!!!
          i po "kolezensku" radzil
          robic nawroty jak plywacy,
          to jakis debil
          ze zwichrowanym ego
          ale...
          zycze mu w nowym roku
          zeby sie...
          WALIL
          • Gość: siekiera Re:rąkami IP: *.aster.pl 31.12.05, 15:45
            ewętualnie
            ręcami
            mialo byc :)
    • Gość: NYorker Re: I mnie parę przygód dziś spotkało-fajny dzień IP: *.dyn.optonline.net 02.01.06, 19:56
      zblizam sie ku koncowi. jestem przy tym, jak radar kolo szpitala znow robi
      mariuszkowi fotke.
      • okrutny_mariuszek Re: I mnie parę przygód dziś spotkało-fajny dzień 02.01.06, 20:58
        oooo, nie podpisałes się Mama Mariuszka, myślałem że kręci cię podawanie się za
        kobietę
    • Gość: NYorker wciaz walcze IP: 70.19.14.* 03.01.06, 21:52
      mimo nie jednej wolnej chwili w weekend, wszystkie moje proby doczytania do
      konca spelzly na niczym. to trudny tekst do przeczytania za jednym razem. ale
      nie poddaje sie. w sumie nie zaluje, bo ilekroc zaczynam od poczatku, co raz
      wylawiam kolejna perle wartkiej mysli i wybitnego pismiennictwa.

      oto fragment na dzis:

      "Zbliżam się do TIR-a, i już wiem ze z mijanki na grubośc lakieru nic nie
      będzie - jest trochę przestrzeni, Z PRZECIWKA NIC NIE JEDZIE. GAZ!!!!!
      Zaczynam mijać TIR-a, a on w lewo! na mnie! odbijam na tyle na ile mogę, a za
      duzo nie moge bo ta PRZERWA MIEDZY SAMOCHODAMI JADACYMI Z PRZECIWKA nie jest
      taka duża!"

      z wyjatkiem slowa 'GAZ' podkreslenia moje - nyorker.

      ---------------------------------------------------------------------------
      okrutny mariuszek:
      "Na kursie kolizyjnym byl wiec pasek, i bylem ja. Na szczescie manetka
      mial jeszcze troche ruchu. Odruchowo podnioslem prawa noge :)"

      uciesz mariuszka, nipisz mu, ze jest piekny i - chociaz to trudne - madry:
      img150.imageshack.us/my.php?image=moto2ap.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka