Dodaj do ulubionych

objechala mnie furmanka ...

14.09.05, 19:51
... hmmm sa tez i inne chwile ...
wczoraj objechala mnie furmanka... fakt ze nie dalem maksa bo miasto,
zakrety, pasy itp wiec "wykazalem sie rozsadkiem" ale i tak jak bym dal to
raczej mialbym duze klopoty ... abylo to tak:
Stoje na skrzyzowaniu (dla znajacych Wwe - Gagarina/Belwedreska w gore z
Gagarina), za mna jakas bryczka. Nie ogladam sie. Zapala sie zolte, ja w
manetke, a za soba slysze gleboki jazgot puszki. Coz, trzeba losia wyleczyc
nie, wec manetka w dol i juz spokujnie w lustro patrze a tu ... piekne
reflektorki nowego BMWe na moim tylnym kole....
... zaczely sie zakrety i pasy wiec odpuscilem i wtedy mialem niewaska
przyjemnosc obejrzenia slicznych czerwonych swiatelek, czterech wydechow i
malotkiego kolorowego napisu .... M5 ... no comments, poprostu odjazd.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ktos Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 20:08
      A na czym jechales? A z reszta niewazne i tak ci.. jestes :P
      • Gość: lechcbr6 Re: objechala mnie furmanka ... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 14.09.05, 20:17
        tchi... widzial ktos zeby sie m5-ka podniecac
        • aylen Re: objechala mnie furmanka ... 14.09.05, 21:15
          Wiesz Lechu, to naprawde fajnie jezdzi, badz co badz 507 kucykow na czterech
          baaardzo szerokich gumach (tyl to jak pamietam 285ki).

          A tak do innych (z nazwy nie wymienie) to bardzo bym chetnie zobaczyl jak
          łoicie M5-ke, ale mialbym ubaw....

          Ja przepraszam wszystkich, wiem ze tu sami zawodowcy siedza wiec powiem : tak,
          kiepski jestem ... ale moze dlatego jeszcze zyje ... ?
          • Gość: NYorker Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.kondylis.com 14.09.05, 21:22
            gdzies to juz kiedys przeczytalem. a moze napisalem...
          • Gość: lechcbr6 Re: objechala mnie furmanka ... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 14.09.05, 21:54
            wiem ze fajnie jezdzi ale jakos przynajmniej na mnie nie robi to wrazenia
            • saracen1608 Re: objechala mnie furmanka ... 14.09.05, 21:58
              po prostu o dwa koła za duzo :D
      • lysout Re: objechala mnie furmanka ... 14.09.05, 20:41
        A ty "ktoś" jestes gość - nawet się podpisać boisz - debil
        • Gość: Ktos Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 20:49
          Hahaha,jednak kogos zabolalo. Strasznie sie boje, osmiel mnie troszke bo tez
          jestem niesmialy. Mam sie podpisac z imienia i nazwiska czy powinienem sobie
          wymyslec rownie debilna, jak twoja, ksywke?
          • lysout Re: objechala mnie furmanka ... 14.09.05, 20:55
            Ale się czuję obolały, spadaj wyciskac pryszcze. bez odbioru
            • saracen1608 Re: objechala mnie furmanka ... 14.09.05, 20:57
              hehe - bo to był łoś super ktoś :P
    • Gość: prawnik Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 21:39
      faktycznie ,rzdko to sie zdarza a jednak;((.wiekszoscc puszek jest szybszaw
      deszczu ,w koleinach,w nocy.motocyklisci ktorzy bto rozumieja wciaz jezdza,wiec
      do zo ba ;)
      • Gość: NYorker Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.kondylis.com 14.09.05, 21:44
        'wiekszoscc puszek jest szybszaw deszczu ,w koleinach,w nocy.motocyklisci
        ktorzy bto rozumieja wciaz jezdza,wiec do zo ba'

        och, w deszczu. w nocy tez? o laboga. to pewnie i na mostach, i w tunelach, w
        katakumbach, na sciezkach rowerowych, na rzyskach, rykowiskach i lowiskach.
        straszna bieda.
        • Gość: prawnik Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 21:46
          alez ty jebniety jestes mocno hehehe
          • Gość: NYorker Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.kondylis.com 14.09.05, 22:12
            na przekor innym, ja lubie to twoje neurologiczne 'hehehe'
            • Gość: prawnik Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 22:16
              czy hihihi byloby mniej neurologiczne?
              • pirus55 Re: objechala mnie furmanka ... 15.09.05, 18:54
                a czy to nie była przypadkiem srebrna M5 na blachach WExxxxx
                Wczoraj w 3mieście, miałem podobne zdarzenie, własnie z M5, tyle że ja miałem
                przed sobą długą prosą tak więc na starcie nie miał szans, ale trzymał się
                blisko.
                Ale by było, gdyby to był ten sam gościu, u mnie był to facet ok 40 lat, krótko
                ostrzyżone włosy, trochę szpakowate. Wyglądał na kozaka :-)

                MariuszW
                cbr600f4i
                3miasto
                • Gość: NYorker Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.kondylis.com 15.09.05, 19:18
                  napiszcie chlopaki, o ktorej godzinie mieliscie wasze spotkania piatego stopnia
                  i bedzie wiadomo: kozak to, czy nie.
                  • pirus55 Re: objechala mnie furmanka ... 15.09.05, 19:38
                    Gość portalu: NYorker napisał(a):

                    > napiszcie chlopaki, o ktorej godzinie mieliscie wasze spotkania piatego
                    stopnia
                    >
                    > i bedzie wiadomo: kozak to, czy nie.

                    :-))))

                    ja go spotkałem ok 12 :-)

                    MariuszW
                    cbr600f4i
                    3miasto
                    • Gość: prawnik Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 19:47
                      widomo ze na suchym i czystym dla wiekszosci moto(wylaczjac armature) auto
                      przecietne nie podskoczy.sprawa sie komplikuje w deszczu ,w nocy lub kontra
                      wymienione mocne auto.tak czy owak w tych przypadkach odpuszczam jadac moto,nie
                      gonie tez kolesia na motocyklu skarppeta (210 KM) bo wiem jak czlowiek sie
                      napedza i balagan gotowy :((
                      • Gość: NYorker Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.kondylis.com 15.09.05, 19:58
                        masz dzisiaj dzien prawie rozsadnych tekstow?
                        • Gość: prawnik Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 21:00
                          to zalezy od textow interlokutorów hehehe
                    • aylen Re: objechala mnie furmanka ... 15.09.05, 23:40
                      nie, to nie byl ten sam
                      Moj byl niebieski...

                      a tak swoja droga to testowaliscie juz nowe pasy?
                      Zaczeli teraz robic takie z fakturka antyposlizgowa...

                      Z wyscigow z M5 zrezygnowalem wlasnie glownie z uwagi na pasy starego typu
                      ktorych na tym odcinku troche bylo i oczywiscie glownie na zakretach
                      • edwin.sk Re: objechala mnie furmanka ... 15.09.05, 23:57
                        u mnie na prowincji sa jeszcze śliskie pasy....a mama mnie zapewniała, że to farba anty poślizgowa:P
                        • cien1100 Re: objechala mnie furmanka ... 16.09.05, 10:12
                          Niedawno przetestowałem te stare.Na szczęście tylko uślizg:)
    • Gość: Łukasz Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.chello.pl 27.09.05, 20:23
      Potwórze pytanie poprzedników:
      A czym jechałeś??
      • Gość: kolega Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.piotrkow.net.pl 27.09.05, 20:51
        No właśnie czym?
        bo trudno w to uwierzyć!
        • Gość: aylen Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.saint / 195.117.38.* 28.09.05, 10:24
          Panowie, nie wazne czym, wazne w jakich warunkach :-))
          Jezdze XX'em wiec z zalozenia spokojnie jestem w stanie objechac M5-ke ale nie
          na winklach i jeszcze do tego z pasami (przejscia dla pieszych).
          Jak juz pisalem - rozsadek najwazniejszy i pomimo faktu ze jezdzilem i pod
          300km/h i na przednim / tylnim kole to w ciagu 18 lat lezalem slownie 1 raz.
          Polecam wszystkim zachowanie zdrowrgo rozsadku i czasami odpuszczenie.
          Tym razem tak wlasnie bylo - stwierdzilem ze ryzyko za duze i poprostu
          odpuscilem.
          • Gość: aylen Re: objechala mnie furmanka ... IP: *.saint / 195.117.38.* 28.09.05, 10:31
            i jeszcze jedna przestroga - ostatnio jako kierowca katamarana mialem przypadek
            innego kolesia tez w katamaranie ktory nie chcial odpuscic na wiadukcie i
            koniecznie chcial udowodnic ze potrafi jechac tak szybko jak ja. Nie potrafil.
            Ja przejechalem a on mial najdrozsza lekcje nauki jazdy w zyciu...

            Sprawa jest prosta - trzeba dokladnie znac wplasciwosci jezdne sprzetu, stan
            nawierzchni i umiejetnosci ... dopiero pozniej brac sie za wyglupy.

            Jeszcze dodam mentorskim tonem ze potrafie zrobic Wwa-Wroclaw w 2.25 ale nigdy
            w ciagu 18 lat nie spowodowalem wypadku lub kolizji, czy nawet zgrozenia (tj
            nie przyczynilem sie do takowego).
            Wezcie to pod uwage zanim odkecicie manetke na full...
            • Gość: anegata POMOCY IP: 194.181.197.* 28.09.05, 12:41
              hej,
              nie masz ochote sie przejechac ze mna i moja dwudziestoparokonna maszyna ?
              mieszkam w centrum , niedawno odebralam prawko /23.09./ i troche sei jeszcze
              boje jezdzic, w pare osob zawsze razniej.
              co Ty na to?
              pozdro
              Aneta
              • Gość: aylen Re: POMOCY IP: *.saint / 195.117.38.* 29.09.05, 14:49
                w ten weekend niestety na pewno sie nie wyrwe.
                Poza tym - jesli zrobimy jakis mini zlocik to mozna sie poturlac, natomiast
                przy jezdzie w parze taka roznica maszyn jest meczaca dla obu stron, jeden sie
                denerwuje ze nei moze "normalnie" jechac, drugi chce dorownac i nieszczescie
                gotowe.
                • Gość: anegata Re: POMOCY IP: 194.181.197.* 29.09.05, 15:08
                  buuuu ,
                  ale ja tak strasznie chce.....
                  • aylen Re: POMOCY 29.09.05, 21:52
                    :-) uwierz mi ze rozumiem
                    Gdybym mogl to zmontowalibymy mala ekipke ... ale nie moge :-(
                    • Gość: anegata Re: POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:01
                      rozumiem
          • Gość: anegata Re: objechala mnie furmanka ... IP: 194.181.197.* 28.09.05, 12:53
            i dodam jeszcze , ze tam jest dosyc stroma gorka, 9pod ktora nie podjezdzaja w
            zime autobusy) wiem , bo mieszakm obok. I os'esy tez dosyc ciekawe.
            Ja chyle czola, ryzyko bylo duze.
            A o jakiej porze?
            • dungoodxb12s Re: objechala mnie furmanka ... 29.09.05, 15:36
              Na pierwszym winklu w prawo (o ile dobrze sobie przypominam, ostatni raz
              jechałem tam ponad rok temu) spokojnie można zejść na kolano, a na drugim winklu
              u góry w lewo jest trochę nierówna nawierzchnia i jest nieco "ślepy", ale też
              można ostro pójść, więc w "normalnych" warunkach (sucho i jasno) M5tka nie
              powinna mieć szans z przeciętnym moto ;-)
              • aylen Re: objechala mnie furmanka ... 29.09.05, 21:51
                krotko - oczywicie mozna, wszystko mozna tylko po co...
                przeciez napisalem ze odpuscilem...
                Jak by niektorzy czesciej odpuszczali to po zakonczeniu sezonu byloby nas o
                conajmniej kilkunastu wiecej ... i to wlasnie bylo przeslaniem teo maila

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka