Dodaj do ulubionych

Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!!!!!

07.11.05, 14:23
Jechalem sobie dzis rano do pracy (dodam tylko ze mieszkam w "Ladku Zdroj" ;)
Przeciskalem sie przez korek, wjechalem przed ciezarowke i stanalem. Kierowca
musial mnie widziec. Trzymalem reke na sprzegle, nagle widze, ze ciezarowka
sie zbliza i zaczyna na mnie napierac. Zaczalem napieprz*c reka w drzwi
pasazera, nic dalej jedzie...kiedy mnie juz przewrocil, to stanal. Leze tam
przygnieciony motocyklem, wysiadl moze po paru minutach. Podnioslem moto z
pomoca przechodniow, gosciu mowi masz male rysy nic Ci sie nie stalo. Pasazer
cizarowki nawet nie wysiadl, nic...bez komentarza!!! Jestem pewien, ze
kierowca zrobil to celowo. Spisalem jego numery rejestracyjne, ide z tym dzis
na policje, mam swiadkow itd...Bo oczywiscie on sobie odjechal, jakby nigdy
nic.

To co wyprawiaja kierowcy TIR-ow, to jest skandal. I nie ma znaczenia czy
Polska czy Anglia.

Myslalem, ze tu jest troszke lepsza kultura na drodze, ale...najgorsze jest
to ze ZX6R jest obrysowany :( :( :( (mimo crash padow, bo przewrocilem sie
pod dzikim katem na kraweznik)

Ech, mozna byc najbezpieczniejszym motocyklista na swiecie a i tak...

Pozdro
Obserwuj wątek
    • Gość: Yamasz Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 14:26
      to tak jak z tymi niedopałkami...
      • mrmisquamacus Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! 07.11.05, 14:27
        to fakt, nawet szybki nie mozesz podniesc, bo Cie zaraz pet trafi w oko
    • Gość: NYorker Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! IP: *.kondylis.com 07.11.05, 15:45
      nie wyobrazam sobie, jak mogles wyjechac przed ciezarowke i gdy ta zaczela
      napierac, walic dlonia w drzwi kierowcy. to ponad moja wyobraznie. poza tym, po
      przeczytaniu tutulu, zdalo mi sie, ze wszyscy kierowcy tirow na raz zgwalcili
      cie i staranowali twoja kawe. w kazdym stadzie znajdzie sie czarna owca - wciaz
      twierdze, ze wsrod motocyklistow w polsce jest ich najwiecej (to zasluga tego
      forum).
      wspolczuje przygody. mialem wczoraj podobna, ale przy tarciu o betonowa bariere
      ucierpialy tylko spodnie. dziunia w accurze ani przez moment nie odwrocila
      skupionej na papierosie uwagi. czulem sie, jakbym obcowal z carina. no ale
      tamta byla sliczna.
      • Gość: mrmisquamacus Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! IP: *.scansafe.net 07.11.05, 15:54
        walilem w drzwi (pasazera), bo nie mialem gdzie uciekac, z lewej strony bylem
        zablokowany, z przodu tez nie bylo miejsca. Moto mialem na biegu. To byl
        pierwszy odruch, nie wiem...Najgorsze jest to ze gosc sobie zwyczajnie
        odjechal. Wiesz, zlewka i tyle...
        Gdyby chociaz pomogl mi podniesc, przeprosil, a nie nic sie nie stalo stary
        p*dol sie i tyle!
        • Gość: NYorker Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! IP: *.kondylis.com 07.11.05, 16:12
          zycze ci, bys zatlukl typa przed jakims sadem grodzkim. o ile tylko starczy ci
          energii i zasobow.
          kiedys, na pierwszych swiatlach za zjazdem z mostu brooklynskiego, tez
          podjechalem pod same sygnalizatory. dakar na biegu, dlon na sprzegle. zielone i
          jazda. ale za furgonetka po prawej, zauwazylem czlowieka na przejsciu, wiec
          zatrzymalem sie jeszcze i podparlem lewa noga. zwykle robie to prawa, ale ze
          jedynke mialem juz zalozona... no i stoje tak przez chwile czekajac na
          spoznionego i czuje nie bol, ale cos jakby zimno i cieplo za razem w lewej
          stopie. ogladam sie i widze buicka (dosc duze samochody); zatrzymal sie z kolem
          dokladnie na mojej stopie i tez czeka na chlopa na przejsciu. pierwszy odruch -
          szarpnac noge. nic, jakby jej nie bylo, nawet milimetra ruchu. drugi odruch,
          tluc mu w maske reka. reka ze sprzegla, moto rusza. w tym momencie dopiero
          zaczalem wrzeszczec w kasku. 'ku..aaaaaa, nooooogaaaaa...'. oczywiscie po
          polsku. i pokazuje mu przy tym na dol prawa reka. a facet nic. cielecy wzrok
          cockerspaniela. przez caly ten czas, w tle majaczyla mysl, czy moje
          ubezpieczenie to pokryje... dopiero, gdy ludzie z tylu zaczeli trabic, facet
          zalapal zdarzenie. dosc raznie ruszyl do przodu tak, ze ledwo zdarzylem cofnac
          stope przed tylnym kolem. i pojechal... ze wszystkiego staram sie wyciagac
          nauke. od tamtej pory, stopy zawsze stawiam na asfalcie nosami do wewnatrz.
        • ireo dedukcja 07.11.05, 16:44

          wnoszę, że zamierzałeś wciąć się przed tę ciężarówkę od jej lewej strony i
          zatrzymałeś motocykl w takim miejscu, że kiedy ciężarówka ruszyła w Twoim
          kierunku, to najpierw zaczęła Cię powoli mijać, a dopiero potem przewróciła.
          inaczej najechałaby na Twój motocykl od tyłu. czyli albo stałeś równolegle do
          osi tej ciężarówki, ale trochę w bok od linii jej lewego prz. błotnika, albo
          skośnie przed tym błotnikiem.

          jeżeli tak, to kierowca raczej Cię widział, ale źle ocenił odległość od
          przeszkody. wydawało mu się, że jeśli Tobie udało się podjechać tak blisko, to
          znaczy że on też ma jeszcze zapas i może się bliżej do Ciebie przysunąć, tak na
          grubość lakieru (teoretyczna motywacja: - to może wtedy nie uda Ci się przed
          niego wjechać, albo przynajmniej zapobiegnie w ten sposób wjechaniu przed jego
          ciężarówkę dwudziestu innym motocyklistom, którzy pewnie gdzieś z tyłu się
          czają i będą próbować zaraz po Tobie).

          jeśli nie mogłeś już nic zrobić w momencie dociskania ciężarówki, to znaczy że
          wciąłeś się ciasno, czyli zdecydowałeś się na manewr ryzykowny (chociaż
          powszechny, ale to inna sprawa). oczywiście kierowca ciężarówki popełnił błąd,
          ale całą tę ryzykowną sytuację stworzyłeś Ty sam. gdyby nie to, błąd kierowcy
          nie miałby dla Ciebie żadnych konsekwencji, a tak, to się na te konsekwencje
          wystawiłeś.


          (Yorker, kluczem do zagadki jest ruch lewostronny w UK, a co za tym idzie
          zamiana miejsc kierowcy i pasażera. co do pasterskiej roli forum się zgadzam,
          ale z tą cariną to przesadzasz. skąd wiesz czy ona pali?)
          • Gość: NYorker Re: dedukcja IP: *.kondylis.com 07.11.05, 16:49
            nie zastanawialem sie nigdy nad tym, czy pali.
            • ireo Re: dedukcja 07.11.05, 16:54
              Gość portalu: NYorker napisał(a):

              > nie zastanawialem sie nigdy nad tym, czy pali.


              i tu wkracza ireo, który
              zastanawia się za Ciebie
              nie tylko "czy", ale także
              ile pali

              (jakże ciężka jest praca
              w bezinteresownej służbie
              ludzkości)
              • Gość: kwiatek Re: dedukcja IP: *.ok.ae.wroc.pl 07.11.05, 18:07
                l i z o d u p
                • ireo Re: dedukcja 07.11.05, 18:17
                  Gość portalu: kwiatek napisał(a):

                  > l i z o d u p


                  gdyby nie roztrzelona czcionka to bym nie zauważył.
                  ale czy, kwiatku, nie podpisałeś się jednak zbyt
                  samokrytycznie? spróbuj pomyśleć o sobie cieplej
                • Gość: NYorker Re: dedukcja IP: *.kondylis.com 07.11.05, 18:45
                  przepraszam, ze sie targne na slowianska (wiele bardziej wyrafinowana, niz
                  angielska) flegme, ale coz znaczy 'l i z o d u p'? z 'd u p o l i z e m' sie
                  zetknalem, jednak z tym pierwszym nie. z gory dziekuje kwiatuszkowi za
                  wyjasnienie.
          • Gość: mrmisquamacus Re: dedukcja IP: *.scansafe.net 07.11.05, 17:08
            hmmm, bylem przed ciezarowka (jakby skosnie ale do przodu), wlasnie probowalem
            wjechac zupelnie przed niego liczac, ze korek sie ruszy do przodu. Samochody z
            przodu sie nie ruszyly w ogole. Nie bylo powodu (poza tym zeby mnie przewrocic)
            aby w ogole ruszac.

            Zreszta kobieta, ktora jest moim swiadkiem, powiedziala, ze pareset jardow
            wczesniej probowal zrobic to samo, tyle ze spychajac inny samochod.
            Uwazam, ze on mnie na 100% widzial, tymbardziej ze pasazer siedzial obok,
            Moim zdaniem on po prostu nie chcial mnie widziec...i tyle

            rozmawialem z paroma osobami tutaj, i rzekomo, odjechac z miejsca "zdarzenia"
            bez podania danych to powazny zarzut, no coz zobaczy sie.
            • Gość: NYorker Re: dedukcja IP: *.kondylis.com 07.11.05, 17:26
              gdzie ty jestes, ze poslugujesz sie jardami?
            • Gość: mrmisquamacus Re: dedukcja IP: *.scansafe.net 07.11.05, 17:33
              no pisalem na samej gorze ze Londyn
              • Gość: NYorker Re: dedukcja IP: *.kondylis.com 07.11.05, 17:54
                nie zalapalem; chyle czola. czy aby w londynie nie jest podobnie jak w nowym
                jorku, gdzie imigranci stanowia pewnie wiecej, niz polowe populacji? w samej
                rzeczy nie ma nic z kategorii zla, czy dobra, ale oczywistym jest, ze na
                emigracje (glownie ekonomiczna) los pcha ludzi, ktorzy wielkiej szansy na dobry
                byt w swoim kraju nie maja. tj, niewyedukowanych, nieszczegolnie bystrych i
                madrych. nie jest to specjalnie polityczne stwierdzenie i wstydze sie takich
                slow, ale nowy jork to najwieksze na swiecie nowoczesne miasto - skupisko
                motlochu, ludzi nieokrzesanych i pozbawionych swiadomosci. jazda posrod
                chinczykow, hindusow, pakistanczykow, afrykanow i innych to codzienna walka o
                zycie. bezmyslny zamach na mnie zawsze wku..a, ale tez irytacja mija sto
                metrow dalej, bo musze byc skupiony i gotowy na spotkanie z kolejnym idiota.
                idiotow zawsze jest wiecej.
                • saracen1608 Re: dedukcja 07.11.05, 17:59
                  Gość portalu: NYorker napisał(a):

                  > nie zalapalem; chyle czola. czy aby w londynie nie jest podobnie jak w nowym
                  > jorku, gdzie imigranci stanowia pewnie wiecej, niz polowe populacji? w samej
                  > rzeczy nie ma nic z kategorii zla, czy dobra, ale oczywistym jest, ze na
                  > emigracje (glownie ekonomiczna) los pcha ludzi, ktorzy wielkiej szansy na
                  dobry
                  >
                  > byt w swoim kraju nie maja. tj, niewyedukowanych, nieszczegolnie bystrych i
                  > madrych. nie jest to specjalnie polityczne stwierdzenie i wstydze sie takich
                  > slow, ale nowy jork to najwieksze na swiecie nowoczesne miasto - skupisko
                  > motlochu, ludzi nieokrzesanych i pozbawionych swiadomosci. jazda posrod
                  > chinczykow, hindusow, pakistanczykow, afrykanow i innych to codzienna walka o
                  > zycie. bezmyslny zamach na mnie zawsze wku..a, ale tez irytacja mija sto
                  > metrow dalej, bo musze byc skupiony i gotowy na spotkanie z kolejnym idiota.
                  > idiotow zawsze jest wiecej.



                  NY - ty przyjedz do Krakowa - poczujesz sie jak w domu ;]





                  p.s. - Wiem , wiem - za długo siedze przy kompie i mam juz strasznie
                  zkrzywione poczucie humoru - juz sie zamykam :]
                • Gość: mrmisquamacus Re: dedukcja IP: *.scansafe.net 07.11.05, 18:16
                  hehe, powiem Ci tak. Szczerze tu jest dokladnie tak samo jak u Ciebie. Arab w
                  turbanie zajezdza Ci droge i nawet nie wie co sie dzieje :) Tu jest o tyle
                  zabawniej, ze np kobiety (ktore nazywam zreszta ninjami :):)) moga jezdzic
                  samochodami w tych maskach na twarz. Ledwie oczka wystaja :) Nic nie widzi a
                  jedzie. A potem sie dziwia ze wypadki. Np tez jak zdawalem prawko tutaj, to w
                  regulaminie przeczytalem ze jak jestes z wiary Sith, czy jakos tak (nie robie
                  sobie jaj z gwiezdnymi wojnami) to mozesz zdawac bez kasku tylko w tym swoim
                  turbanie :) no paranoja

                  A ze Angole mieli mnostwo kolonii to teraz to cale towarzystwo moze tu
                  przyjezdzac na legalu, w ramach rekompensaty za poniesione straty.

                  PS mialem okazje byc w NYC i Chicago i musze powiedziec, ze widok taksowki
                  skrecajacej w prawo ze skrajnie lewego pasa, bez kierunkow na poczatku mnie
                  dziwil :) aha, no i z tego co pamietam to notorycznie ludzie swiatel po zmroku
                  nie wlaczali :) ale to tylko uogulnienia.

                  • Gość: NYorker Re: dedukcja IP: *.kondylis.com 07.11.05, 18:21
                    'PS mialem okazje byc w NYC i Chicago i musze powiedziec, ze widok taksowki
                    skrecajacej w prawo ze skrajnie lewego pasa, bez kierunkow na poczatku mnie
                    dziwil :) aha, no i z tego co pamietam to notorycznie ludzie swiatel po zmroku
                    nie wlaczali :) ale to tylko uogulnienia'

                    nawet nie zblizyles sie do jadra ciemnosci...
                    ostatnio urzekla mnie afroamerykanka w najnowszym bentleyu. jechala wezykiem
                    srodkowym pasem na moscie brooklynskim. myslalem, ze ma jakas neurologiczna
                    przypadlosc i obawe przed mrokiem (wewnatrz palily sie swiatla), a ona tylko
                    robila sobie make-up.
                    • Gość: mrmisquamacus Re: dedukcja IP: *.scansafe.net 07.11.05, 18:25
                      akurat do jadra ciemnosci dotarlem, bo w nyc bylem jak byl blackout :)
                      to bylo chyba w 2004, wschodnie wybrzeze bylo bez pradu od nyc az do cleveland
                      a ja czekalem na autobus (wspaniale greyhoundy:)) do chicago na tym dworcu kolo
                      times square, wyleciala mi nazwa z pamieci :), pamietam ze niedaleko jest grand
                      central station, ale to juz kolej
                    • ireo Re: dedukcja 07.11.05, 20:21
                      Gość portalu: NYorker napisał(a):

                      > a ona tylko
                      > robila sobie make-up.


                      dobrze że nie pedicure.
                      nigdy nie zrozumiem
                      po co Murzynki się
                      opalają, ani po co
                      robią sobie 'make-up'
      • carina79 Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! 07.11.05, 16:14
        > skupionej na papierosie uwagi. czulem sie, jakbym obcowal z carina. no ale
        > tamta byla sliczna

        lubię jak wspominasz o mnie w swoich wypowiedziach. moja osoba wnosi do nich
        odrobinę emocji. Widać, że na mnie lecisz, tylko boisz się odrzucenia, bo
        wyglądasz jak pieprzony troglodyta, co słusznie zauważył mój przyjaciel Mariuszek.
        • Gość: NYorker Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! IP: *.kondylis.com 07.11.05, 16:31
          twoje pozbawione sensu wnioski wnasza (nie)swiezy powiew abstrakcji. ciesze sie
          wasza przyjaznia. pasujecie do siebie.
    • Gość: Iwansky Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 16:44
      Ja z przestrogą dla kolegów!!!Tirowcy potrafią być bezmyślni. Jak prowadzi się pojazd kilkanaset razy cięższy od motocykla to nieznaczy że nie należy używać "zwojów", co bywa powszechne! Pewnego razu na trasie toruńskiej miałem przyjemność wyprzedzać wielką wywrotkę, której kierowca źle przeczepił baniaczek z wodą, który wypadł prosto pod moje koła. Naszczęście się udało, ale miałem jakieś 110km/h i naprawde mało brakowało. Hasło dla drogowych półgłówków: UŻYJ ZWOJU TĘPY GNOJU!
      • ireo Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! 07.11.05, 17:01
        zważ, iwansky, że szlachetne wezwania
        typu "użyj zwoju..." mają to do siebie,
        że nigdy nie są do siebie. i gdyby
        pouczanie i moralizowanie coś dawało,
        to bym tu pisał dalej. a tak, to polecę
        taką książeczkę (jedną z wielu, zersztą):
        www.themotorbookstore.com/ride-hard.html
        • Gość: NYorker Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! IP: *.kondylis.com 07.11.05, 17:19
          a mi sie podoba to haslo. tak uniwersalne rzadko spotykam.
    • Gość: brembo Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 19:53
      co to tirówców i calej tej sytuacji, oszczedze sobie komentarza, ja polecam
      kurierską zasade: nawet jak masz pierszeństwo to zachowuj sie jak byś go nie
      miał. 3majcie sie i uważajcie na siebie.
      • mrmisquamacus Re: Kierowcy ciezarowek to p*******ni ignoranci!! 07.11.05, 20:57
        bylo tez cos takiego, "tu lezy ten co mial 1enstwo przejazdu" :)
    • Gość: Gienio Nie popuszczaj IP: *.bochnia.pl / *.remedium.bochnia.pl 10.11.05, 06:22
      Wśród kierowców zawodowych trafiają się osoby, które zacowują się na szosie
      poniżej poziomu krytyki
      Zgłoś sprawę, nie popuszczaj!!!!!!!!!1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka