Dodaj do ulubionych

Żółte papiery...

IP: *.aster.pl 18.01.06, 22:10
Witam.Mam pytanie dotyczace rejestracji motocyjkla na tablice zabytkowe.
Jaka jest procedura?? I czy wogole moge zarejestrowac taki motocykl jezeli
nie mam umowy kupna sprzedazy motocykla tylko jakis bardzo stary dowod
rejestracyjny z danymi kogos nieznanego mi. Motocykl wzialem pare lat temu od
cciotki z dzialki a stal on tam pewnie pare ladnych lat wiec odnalezienie
poprzedniego wlasciciela jest raczej niemozliwe.Jakie ewentualnie sa koszta
rejestracji na zolte blachy??
Obserwuj wątek
    • Gość: DAREK GS 500 Re: Żółte papiery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:43
      nie orientuje sie dokładnie ale w te sprawy "zamieszane"jest samo ministerstwo
      kumel kiedys chciał rejestrowac ale jak usłyszał procedure to sie odmślił
      potrzebne jest też zaświadczenie od rzeczoznawcy że to coś wyjątkowego jest:)
      tzn stary albo bardzo rzadki model
    • Gość: jazz Re: Żółte papiery... IP: *.localnetwork.pl 19.01.06, 00:03
      jak jesteś z Wsiowawy, to podjedż na brzeską do sklepu z częściami od MZek
      tylko po 14.00. jest wtedy taki koleś, Arek i on wie, jak to dokładnie wygląda.Albo zadzwoń, tel w książce, firma sie nazywa ARIMOT Arkadiusz Lesik
    • Gość: ~~ Re: Żółte papiery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 13:37
      Najpierw będziesz musiał udać się do sądu ze świadkami, aby uzyskać orzeczenie o
      "nabyciu ruchomości w drodze zasiedzenia". Myślę, że w trakcie postępowania
      najlepiej będzie schować wszystkie posiadane dokumenty i nikomu ich nie
      pokazywać; zawsze możesz powiedzieć, że wydarłeś sprzęt z transportu do huty ;o).
      Kiedy już będziesz formalnie właścicielem pojazdu, możesz zacząć pielgrzymki do
      Wydziału Komunikacji (zawsze duże literki w kontaktach z tymi Paniami/Panami) i
      rzeczoznawców. Dużą pomocą była by tu przynależność do jakiegoś do któregoś z
      poważnych klubów motocyklowych (tych zabytkowych) albo chociaż patronat takiego
      klubu nad sprawą.
      W każdym razie POWODZENIA i CIERPLIWOŚCI!!!
    • Gość: 2pac Re: Żółte papiery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 14:23
      6 razy kupowałem już motocykl zabytkowy (lata 50-60) i nigdy w dowodzie nie figurowała osoba która faktycznie sprzedawała mi ten motocykl. Albo to był jakiś 'daleki krewny' albo poprostu już nieżył.

      Tylko jeden z tych motycjkli zarejestrowałem, ale trwało to kilka miesięcy. Mój urząd komunikacji sprawdzał zgodność papierów w urzędzie poprzedniego właściciela, a okazało się że w tamtym urzędzie wogóle niefuguruje taki motocykl, więc musieli szukać jeszcze w archiwum, gdzie trafiają wszystkie dane po upływie jakiegoś tam czasu.
      Po 3 miesiącach (cały czas musiałem się dowiadywać osobiście) udało im się odnależć jakiś tam ślad i zarejestrowali mi ten motocykl.

      Podsumowując droga przez mękę, urzędy wogóle nie biorą żadnej poprawki na to że te sprzęty mają po 40-50 lat i nic w tym dziwnego że coś się może niezgadzać w papierach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka