Dodaj do ulubionych

dzisiejsze odkrycie

04.09.08, 16:23
Tak od kilku tygodni zastanawiałam się skąd mi takie szerszeniowe
mutanty wpadają do domu, a tu surprise! Sąsiadka z dołu oświeciła
mnie, że obok mojego balkonu zrobiły sobie gniazdo brrr

Czy da się jakoś pozbyć tego dziadostwa na własną rękę, czy zostaje
mi tylko magiczny telefon do straży pożarnej?
Obserwuj wątek
    • milleniusz Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 16:25

      > Czy da się jakoś pozbyć tego dziadostwa na własną rękę, czy zostaje
      > mi tylko magiczny telefon do straży pożarnej?

      Straż to robi za darmo i dobrze, to część ich obowiązków. Samemu lepiej nie
      ryzykować, chyba, że to są jakieś nieżądlące owady, ale chyba nie są.
      • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 16:29
        Są ogromne... i teraz mam podejrzenie, że może m-c temu to wcale nie
        osa mnie w domu w nocy upieprzyła ;/
        No to jutro po nich zadzwonię z rana!
    • mala_mee Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 16:32
      A ja dzisiaj w garażu wielkiego wypasionego karalucha znalazłam. I się
      zstanawiam co zrobić. Bo jak mi do pokrowca z nartami wejdzie, albo do worków z
      oponami to co ja zrobię???
      • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 16:35
        Karalucha??? aaaaaaaaaaaaaaaa i znowu wychodzi, że na emigracji
        głupoty gadałam, bo ja im wszystkim wmawiałam, że w Polsce
        karaluchów nie ma ;>
        to może idź na niego zapoluj i ubij dziada, zanim wejdzie tam gdzie
        nie trzeba? brrrr
        • milleniusz Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 17:21

          > Karalucha??? aaaaaaaaaaaaaaaa i znowu wychodzi, że na emigracji
          > głupoty gadałam, bo ja im wszystkim wmawiałam, że w Polsce
          > karaluchów nie ma ;>

          A Ty nie jesteś w Polsce? Bo jeśli nie, to ja nie wiem, czy tam gdzie jesteś to
          strażacy robią taki serwis za darmo. Jak ich wezwiesz i będą to usuwać, to się
          podziel wrażeniami. :)

          Ha, chyba nigdy nie widziałem karalucha (albo widziałem i nie wiem, że to był
          karaluch, bo nie bardzo kojarzę jak powinien karaluch wyglądać).
          • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 17:37
            Nie nie, od pół roku jestem w Polsce :))
            A przed przyjściem strażaków namaluję sobie na twarzy kobietę to
            może jakieś wrażenia będą :PP

            fastprotektor.com/pliki/photo/big/karaluch.jpg
            takie coś potrafi być naprawdę wielkie, obrzydliwe i szybko
            zapieprza fuuuuuuuuuuj
            • milleniusz Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 17:48

              > A przed przyjściem strażaków namaluję sobie na twarzy kobietę to
              > może jakieś wrażenia będą :PP

              Och, zostałem źle zrozumiany. Ja już tam nie wnikam, do czego będziesz używać
              tych swoich strażaków. :P

              fastprotektor.com/pliki/photo/big/karaluch.jpg
              Ładny to on nie jest. ;)
              • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 17:50
                Zostałeś dobrze zrozumiany, tak sobie tylko żartuję ;)))
                Jest obrzydliwy i jak go próbujesz zdeptać to jest fatalny odgłos.
                Ale w PL na serio ich nie widziałam, no albo miałam dużo szczęścia :)
                • milleniusz Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 17:59

                  > Zostałeś dobrze zrozumiany, tak sobie tylko żartuję ;)))

                  Nic nie szkodzi w sumie. Czasem dobrze być źle zrozumianym. :)
                  • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 18:10
                    Jak wiadomo wszystko zależy od kontekstu, w tym wypadku gdybym Cię,
                    źle zrozumiała to krzywda i tak by się nikomu nie stała ;)
                    • milleniusz Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 18:36

                      > Jak wiadomo wszystko zależy od kontekstu, w tym wypadku gdybym Cię,
                      > źle zrozumiała to krzywda i tak by się nikomu nie stała ;)

                      Nie licząc strażaków, którzy zobaczywszy babę z wymalowaną kobietą na twarzy
                      musieliby się jednak zająć jednak karaluchami. Znaczy szerszeniami. :)
                      • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:09
                        Ale Ty myślisz, że aż tylu jest ich potrzebnych do jednego gniazda
                        gniazdunia? ;)))
                        • milleniusz Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:11
                          baba_krk napisała:

                          > Ale Ty myślisz, że aż tylu jest ich potrzebnych do jednego gniazda
                          > gniazdunia? ;)))

                          Czy potrzebnych, to nie wiem, ale jak gniazdo ładnie przystrojone, to się zlecą
                          i tak. :D A'propos - newsna temat.
                          • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:15
                            o matko, ale niefart!
                            Ja mam wizję ich jutrzejszej akcji taką: jeden będzie walczył z
                            szerszeniami, drugi go asekurował, a trzeci opowiadał mi o ich
                            pracy, a w myśl zasady, że "wszystkie strażaki to fajne chłopaki" na
                            wszelki wypadek oko pomaluję ;)))
                            PS: nie wiem czy istnieje taka zasada, czy może mi się sama
                            wymyśliła na potrzebę chwili :P
                            • milleniusz Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:21

                              > w myśl zasady, że "wszystkie strażaki to fajne chłopaki" na
                              > wszelki wypadek oko pomaluję ;)))

                              Powiem tak - bywam w okolicy szkoły strażackiej jednej takiej, no i w zasadzie,
                              to kulawi ci kadeci to jacyś specjalnie nie są. Może pomaluj nawet oba. :P
                              Chętnie obejrzę babę z kobietą na twarzy. :)

                              > PS: nie wiem czy istnieje taka zasada, czy może mi się sama
                              > wymyśliła na potrzebę chwili :P

                              Chyba wymyśliłaś, ale z drugiej strony, to wszystko kwestia determinacji. Jak
                              będziesz przekonująca to wezwą dwie brygady i np. pięciu, czy sześciu będzie
                              zabezpieczać tyły, czy jak to się tam nazywa. :D
                              • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:28
                                milleniusz napisał:

                                > Powiem tak - bywam w okolicy szkoły strażackiej jednej takiej, no
                                i w zasadzie, to kulawi ci kadeci to jacyś specjalnie nie są. Może
                                pomaluj nawet oba. :P

                                miałam epizod pracowy ze strażakami, no i nawet miło mi się na nich
                                patrzyło :DDD

                                > Chętnie obejrzę babę z kobietą na twarzy. :)

                                że Ty czy oni? ;)))

                                > Chyba wymyśliłaś, ale z drugiej strony, to wszystko kwestia
                                determinacji. Jak będziesz przekonująca to wezwą dwie brygady i np.
                                pięciu, czy sześciu będzie zabezpieczać tyły, czy jak to się tam
                                nazywa. :D

                                Gdybym była bardzo zdeterminowana to zadzwoniłabym do pana szefa
                                strażaka, który mnie zatrudniał i poprosiła, żeby podesłał
                                najlepszych chłopaków :PPP no ale mi się nie chceeeeeeeeeeee ;)
                                • milleniusz Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:33

                                  > > Chętnie obejrzę babę z kobietą na twarzy. :)
                                  > że Ty czy oni? ;)))

                                  A co mnie jacyś strażacy właściwie obchodzą, co? Jasssne, że ja. :P

                                  > Gdybym była bardzo zdeterminowana to zadzwoniłabym do pana szefa
                                  > strażaka, który mnie zatrudniał i poprosiła, żeby podesłał
                                  > najlepszych chłopaków :PPP no ale mi się nie chceeeeeeeeeeee ;)

                                  No po takiej akcji to byś się mogła od nich nie opędzić. Co prawda wygoniliby
                                  szerszenie, ale miałabyś na głowie rój strażaków (w tym szefa strażaka). Sądzę,
                                  że ich trudniej byłoby się pozbyć. Strażak je, chla, chrapie, brudzi, wydala, a
                                  taki szerszeń jest samowystarczalny.

                                  Więc wiesz co? Może zaprzyjaźnij się z tymi owadami. :]
                                  • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:37
                                    że niby mam Ci udowadnić, że baba to kobieta? ;)))
                                    jak chcę się opędzić, to potrafię być bardzo skuteczna, ma się te
                                    swoje sposoby na zniechęcanie :PPP
                                    a z owadami to nie mam zamiaru się zaprzyjaźniać, bo ich się
                                    najzwyczajniej w świecie boję, praktycznie wszystkich bez wyjątku
                                    brrr
                                    • milleniusz Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:42
                                      baba_krk napisała:

                                      > że niby mam Ci udowadnić, że baba to kobieta? ;)))

                                      No w to nie wątpię. Ale nie wiem jaka. Pokaż. :]

                                      > jak chcę się opędzić, to potrafię być bardzo skuteczna, ma się te
                                      > swoje sposoby na zniechęcanie :PPP

                                      Byle nie takie, jak z wątku Kontika. Właśnie, zakładanie oblechowych wątków
                                      powinno być tu jakoś wymyślnie karane. Muszę wymyśleć jakąś wymyślną karę.

                                      > a z owadami to nie mam zamiaru się zaprzyjaźniać, bo ich się
                                      > najzwyczajniej w świecie boję, praktycznie wszystkich bez wyjątku

                                      A biedronki takie? A motylki? A ważki? Owady są pożyteczne. :) Choć są wyjątki -
                                      ostatnio musiałem wytruć całą populację mszyc na moim bluszczu. Ale one uparte
                                      są, na pewno niektóre przetrwały i za rok znowu będzie problem.
                                      • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:55
                                        milleniusz napisał:

                                        > No w to nie wątpię. Ale nie wiem jaka. Pokaż. :]

                                        Zaczynaj :D

                                        > Byle nie takie, jak z wątku Kontika. Właśnie, zakładanie
                                        oblechowych wątków powinno być tu jakoś wymyślnie karane. Muszę
                                        wymyśleć jakąś wymyślną karę.

                                        Wszystkie chwyty dozwolone :PP A tak poza tym to nie ja wątek
                                        zaczęłam, ja tylko poszukałam plusów, starając się nie wyobrażać
                                        sobie tego dokładnie :)

                                        > A biedronki takie? A motylki? A ważki? Owady są pożyteczne. :)

                                        spoko spoko niech sobie latają, mogę je podziwiać, ale na
                                        odległość :D

                                        Choć są wyjątki ostatnio musiałem wytruć całą populację mszyc na
                                        moim bluszczu. Ale one uparte
                                        > są, na pewno niektóre przetrwały i za rok znowu będzie problem.

                                        no tak, mszyca to niezłe dziadostwo ;/
                • stedo Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 18:24
                  Bo Ty młoda jesteś.W latach 80tych na dużych osiedlach była wręcz inwazja
                  karaluchów. I całe bloki były poddawane deratyzacji czy dezynsekcji/ tak to się
                  chyba nazywało/ Bo toto rozłaziło się kanałami, w których rury są umieszczone,
                  po ścianach budynków i ograniczanie zabiegu sanitarnego do jednego pomieszczenia
                  czy piętra, czy pionu nie miało sensu.Poza tym było toto b. inwazyjne bo
                  wystarczyło przynieść od kogoś w manatkach i za kilka tygodni miałaś u siebie
                  szarańczę. Może dlatego teraz nie ma, bo po tamtej batalii ogólnokrajowej
                  wszystkie zarodniki wyginęły.
                  • baba_krk Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 19:11
                    No niby młoda, co nie zmienia faktu, że z lat 80-tych pamiętam
                    wszystko poza karaluchami. A kurczę najpierw mieszkałam w starym
                    bloku, w miarę blisko centrum krk, a potem przeniosłam się na nowe,
                    duże osiedle, ale jakoś mi te robale nie świtają... chyba muszę mamy
                    zapytać ;>
      • stedo Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 16:40
        Ty, z karaluchami to sprawa jest tego rodzaju, że jak się pojawi tylko jedna
        para w domu, to za chwilę będziesz ich miała multum w całym domu. Mnożą się na
        potegę i rozłażą wszędzie/nawet rurami kanalizacyjnymi potrafią się
        przemieszczać/. Radziłabym oprysk, może na razie w garażu wystarczy.
        • mala_mee Re: dzisiejsze odkrycie 04.09.08, 17:00
          Garaż na szczęście nie jest przy domu. Ale na bank muszę coś zrobić bo inaczej
          nigdy nie odzyskam samochodu.
    • iberia.pl nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 17:51

      • baba_krk Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 17:54
        dzisiaj pada, więc dupa zbita, zadzwonię do nich jutro
        • kontik_71 Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:14
          strazacy sa raczej wodoodporni :P
          • baba_krk Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:16
            wytrzymałam z szerszeniami pewnie jakiś miesiąc, wytrzymam i jedną
            noc więcej :P
            • kontik_71 Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:17
              A jak sie ktorys byldla bedzie chcial ogrzac przy Tobie i pod koldre
              wlezie??? :P
              • baba_krk Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:25
                siedzę sobie u siebie, one po drugiej stronie, a drzwi na balkon
                elegancko wyzamykane :]
                • kontik_71 Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:29
                  Szerszenie sa bardzo inteligentne i sprytne :P
                  • baba_krk Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:31
                    właśnie tuż przed naszym spotkaniem forumowym w krk miałam
                    pogryzioną łydkę, jeśli to był szerszeń a nie osa, to sprytnie mi
                    się zakradł do pokoju przelatując przez pół mieszkania ;)))
                    • kontik_71 Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:35
                      Aaa to wyjasnia Twoj rzut na mnie :P Lydka byla slabsza i dlatego nie
                      moglas sama ustac :P
                      • baba_krk Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:37
                        a ja myślałam, że to jedynie wyjaśniło obecność spodni :PPPP
                        • kontik_71 Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:50
                          A widzisz, sa tez inne sprawy, ktore mozna tym wytlumaczyc.. :P
                          • baba_krk Re: nie ruszaj sama! zadzwoń po strażaków, n/t 04.09.08, 19:56
                            każdy tłumaczy jak mu wygodniej :PPP
    • kontik_71 A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 21:56
      tinyurl.com/6dttvz
      • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:14
        to może ja coś jutro sfajczę jak panowie będą się z szerszeniami
        bawić? taki pożar kontrolowany ;)
        • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:22
          Taaa i juz pewnie wyobrazasz sobie jak taki jeden muskularny strazak
          Cie ratuje z plonacego domu :P
          • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:27
            mniej więcej takie mam wizje :DDDDDDD
            w sumie to domu mi trochę szkoda, to może jakiś karton podpalę na
            klatce? ;)
            • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:31
              najlepsza jest saletra z cukrem.. wiem bo testowalem w podstawowce :)
              • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:37
                yhmm a skąd ja teraz saletrę wezmę? ;>
                • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:39
                  Teraz nie pitrzeba, a rano mykniesz do sklepu i kupisz kilogram :)
                  Zapewniam, ze strazak bedzie Cie godzine w dymie szukal :)
                  • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:44
                    przez godzinę to ja zasnę i będzie po ptokach :P
                    • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:45
                      Eee zle kombinujesz.. on szukajac Cie bedzie coraz bardziej chcial Ci
                      uratowac.. :) A im bardziej bedzie chcial, tym wieksze bedzie
                      szczescie gdy wreszcie mu sie uda :)
                      • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:49
                        No ale jak mi się z nudów zaśnie i jeszcze się tych dymów nawdycham,
                        to już w ogóle moje wybudzanie będzie trwało całą wieczność :P
                        • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:52
                          No to sie chlopak bedzie musial troche wiecej nacalowac aby Cie
                          dobudzic.. zaden problem :P
                          • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 22:58
                            och nieeeeeeee, bo to się trzeba będzie jeszcze całować?
                            a ja sobie właśnie przygotowałam na śnieadanie pastę z makreli z
                            cebulką pffffffff
                            i teraz mam dylemat :PPPP
                            • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:01
                              A co chcialabys takie bezposrednie przejscie do seksu? Jej.. raczej
                              malo romantyczne :P
                              Zastanow sie nad ta cebula.. :P
                              • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:04
                                Nie że do seksu. Tylko chyba można babę w inny sposób obudzić niż
                                usta usta na dzień dobry? :PP
                                Na wszelki wypadek pastę zjem dopiero na kolację ;)))
                                • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:05
                                  Tak, mozna tez inaczej.. ale calowanie jest ksiazkowym przykladem :)
                                  • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:08
                                    chyba w bridget jones :P
                                    ja tam takich metod w przypadku obcych muskularnych nie
                                    uwzględniam ;)
                                    • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:10
                                      A spiaca krolewna to co?
                                      • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:11
                                        to była jedna wielka ściema :]
                                        • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:13
                                          Jejkuuuu ta dzisiejsza mlodziez.. tragedia, zero romatyzmu :(
                                          • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:16
                                            romantyzm to razem z królewną można między bajki włożyć :P
                                            • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:17
                                              No i wlasnie o tym mowie.. zero, zero, zero :( Przyszlosc ludzkosci
                                              jest zgrozona:(
                                              • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:20
                                                och nie łam się! może to tylko ja jestem jakimś felernym
                                                egzemplarzem? może nie wszyscy tak mają i tym samym nie wszystko
                                                jeszcze stracone? ;)))))
                                                • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:22
                                                  Obawiam sie, ze jestes wrecz typowym przykladem ;(
                                                  • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:25
                                                    no tom uratowana :)))))
                                                  • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:25
                                                    No Ty tak, ale co z cywilizacja???
                                                  • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:29
                                                    też nie zginie! i w sumie sam możesz się do tego jakoś przyłożyć :PPP
                                                  • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:30
                                                    Taaa... swietny pomysl:P
                                                  • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:33
                                                    5 zeta się należy za podsunięcie Ci go :)))
                                                  • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:34
                                                    Moze byc w naturze?
                                                  • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:35
                                                    to chyba ja musiałabym Ci dopłacić, bo nie sądzę, żebyś się wyceniał
                                                    na 5tkę :P
                                                  • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:36
                                                    No trudno.. sprzdam sie ponizej wartosci :P nazwijmy to promocja :)
                                                  • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:39
                                                    promocja czy przecena? :PPPP
                                                  • kontik_71 Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:41
                                                    Promocja.. :P
                                                  • baba_krk Re: A tu cos ku przestrodze... 04.09.08, 23:43
                                                    nie jestem przekonana do końca czy wybrałeś poprawną odpowiedź ;>
                                                    mnie się promocja nieodzownie kojarzy z moją babcią i biedronką ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka