Gość: Marcin Osikowicz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.02.06, 23:18
- Mówię ci, tylko cebeerki.
Siedzimy zanurzeni w czarną skórę foteli. Telewizor zatrzymał się i
bezgłośnie mruga wypukłym okiem 50 razy na sekundę. Fax milczy. Olejowy
kaloryfer strzela nieregularnie. Za ścianą ze szkła półmrok i chłód. Smugi
polarnego światła wpadają do hali przez lufciki, w których zagościły gołębie.
Odbijają się od zmrożonego plastiku. Erjedynki, ceberki, gieesixery, bandity.
Z gaźników wyparowało paliwo, olej stężał między trybami, opony stwardniały
na kamień, akumulatory opadły z sił. Zimne kawały wspomnień.
- Wszyscy chcą ten motocykl. Starzy, młodzi, kobiety w ciąży. Dzwonią
codziennie. „A w ogłoszeniu przeczytałem…”, „A macie jeszcze…?”. Bardzo
niewielu chce mieć ekstremalny motocykl. Ludzie pragną czegoś komfortowego.
Ja sam zostawiam tutaj erjedynkę, wsiadam na cebeerkę i jadę. Relaks,
pewność. Uwalniam Orkę. Na erjedynce tego nie ma. Czuję presję.
Oglądam plakaty na ścianach. Żadnych gołych bab, same motory.
- Ten twój synek… trzeba dużo czasu spędzać z dzieckiem, to później
procentuje. Miłość. Na rękach go nosisz, widziałem. Ostatnio byłem na
wycieczce z takim kolegą. Zamieniliśmy się motocyklami i kaskami. Jego
rodzina czekała tutaj i po dwóch godzinach jego syn rzucił się na moją nogę,
bo myślał że to tata. Tak mocno złapał.
- Odwiedza cię ktoś tutaj oprócz mnie? – pytam.
- Codziennie stary, codziennie. Ale wiesz, rynek się zmienił. Ludzie
nie mają pieniędzy, a motocykli przybyło. Kto może, jedzie po sprzęt do
Niemiec, albo ciągnie ze Stanów za pół ceny. Niedawno był u mnie taki koleś…
pogadaliśmy trochę. Na pogrzeb Cipióra przyjechał na kołach w ten mróz.
Wiesz, że Cipiór się zaczadził? Wiesz. I tamten mówił, że bardzo się opłaca
ze Stanów. A cebeerki… każdy dobrze wspomina okres, kiedy jeździł na tym
motocyklu. Ty też, prawda? Zero reklamacji. Ale tylko cebeerka-igła. Bo
zajeżdżonych nikt nie chce.
Ktoś pcha główne drzwi i wprawia szyby w drżenie. Gołębie trzepocą.
- Dzień dobry państwu. Co potrzeba? Kombinezon? Światło może włączę.
Marcin Osikowicz
Kraków, 2006-02-17
osikowicz.w.pl