Dodaj do ulubionych

Jeb*ne gwodzie i jeb*ne sruby!!

12.04.06, 19:06
Schodze dzis rano do mota a z tylu kapec! Dalem moto na podnosnik a w gumie
siedzi sruba, no zesz ty K!"£$%£"$^$% j!"£%$"!£$ mac. Opona jest dopiero w
polowie przebiegu a tu taki kwiatek.

No ale dosc narzekania, tak naprawde to mam pytanie.
Kumpel ma taki kit do latania opon. Wiem, ze to dziala, on mial juz dwa
gwozdzie i po zalataniu wszystko bylo ok. DZiure sie rozwierca, klei i wpycha
cos co wyglada jak guwno i tyle. Ale co dzieje sie przy duzych predkosciach,
ostrym wchodzeniu w zakrety. Jakos nie do konca mam zaufanie do tych
wynalazkow. Macie jakies doswiadczenie?

THX
Obserwuj wątek
    • cien1100 Re: Jeb*ne gwodzie i jeb*ne sruby!! 12.04.06, 19:17
      To są korki.Stosuje się,ale z tego co wiem tylko w rowkach bieżnika.W
      samochodach zdaje egzamin.Nie słyszałem jeszcze ,żeby ktoś to robił w
      motocyklowych oponach.
      • mrmisquamacus Re: Jeb*ne gwodzie i jeb*ne sruby!! 12.04.06, 19:25
        to jest sprzedawane specjalnie do opon motocyklowych.
        on na tym jezdzi juz kilka miesiecy i jest spoko, ale jak juz pisalem wyzej nie
        mam przekonania co sie dzieje, gdy latasz szybko i ostro w winklach. Sruba nie
        jest w rowku. Gdybym mial warsztat pod nosem, to bym go dopchal, ale niestety
        nie mam nic blisko.
        • saracen1608 Re: Jeb*ne gwodzie i jeb*ne sruby!! 12.04.06, 21:02
          Spotkałem sie z podobnym "naprawiaczem' do opon. Składało sie to z paska gumy ,
          wiertła, kleju i czegos co przypominało dużą igłę. Wiertłem rozwiercało sie
          dziure, przez ucho igły przewlekało sie pasek gumy i wpychało do srodka otworu.
          Igła miała tak ukształtowane to ucho ze jak sie ja wyciagało to pasek gumy
          zostawał w srodku, trzeba było obciac pozniej tylko wystajace na zewnątrz
          farfocle. Ten klej miał chyba jakies własnosci wulkanizujace.
          Widziałem jak sie tym naprawia opony do skuterów, nawet te z niskim profilem
          bieżnika i zdawało to egzamin.
        • miitch Re: Jeb*ne gwodzie i jeb*ne sruby!! 12.04.06, 21:07
          wsadz korek i pojedz powoli do warsztatu
          filozofia wielka...
          • sarawi :) 12.04.06, 21:21
            To sobie wyobraz, ze ja zalozylam nowa opone i nie zrobilam na motocyklu 3
            kilometrow !!! - rundka po zmianie oleju ... A teraz jezdze z kolkiem :(
          • andreas750 Re: Jeb*ne gwodzie i jeb*ne sruby!! 12.04.06, 21:30
            Miałem 'kołkowaną' tylną oponę w Gs-ie ale GS to inna bajka;) Jeździło sie na
            tym normalnie ale jak to w tym moto o biciu rekordów prędkości ani o konkretnym
            składaniu sie nie może być mowy. Koleś z wulkanizacji zaraz po zabiegu
            powiedział "tylko na razie więcej niż 200 nie jedz" hahaha, lol, pomyślałem
            sobie- Koleś mnie podbudował.
            Swoja droga jeżeli miał bym taka sama sytuacje w swojej siódemce na tej oponce
            jexdzil bym ostrożniej bo to juz nie to, kołkowanie (podobno) służy tylko do
            dojazdu do punktu docelowego tak wiec... pozostaje Ci spalić oponkę w jakiś
            finezyjny sposób ;) bo nigdy juz nie będziesz miał tej pewności ze wszystko
            zapięte jest na ostatni guzik.
            Możesz ryzykować ale... chyba nie warto.
            Pozdro
            • sarawi Jeb*ne gwodzie i jeb*ne sruby!! 12.04.06, 23:05
              Niekoniecznie. Jezeli opona jest dobrze zakolkowana, to nie ma powodow do
              obaw - znam ludzi, ktorzy zrobili tysiace kilometrow na takiej oponie i nic sie
              nie dzialo. Ja narazie mam 600 za soba (to niewiele) i nie zamierzam z tym nic
              robic na dzien dzisiejszy. Choc wiadomo, liczy sie tez komfort psychiczny - dla
              kogos sama mysl, ze ma kolek w oponie moze powodowac, ze bedzie sie bal jezdzic
              na motocyklu szybciej, niz zwykle lub - moze nawet wogole.
              • Gość: mrmisquamacus Re: Jeb*ne gwodzie i jeb*ne sruby!! IP: *.popl.cable.ntl.com 12.04.06, 23:11
                saracen: dokladnie taki wynalazek mielismy
                sarawi: naprawde wspolczuje 3km to juz jest depresyjne :)

                andres: no wlasnie, zakolkowalem ale przy 200km/h sralbym po gaciach, spalilbym,
                gdybym umial :D:D:D

                nie ma najmniejszego powodu aby np. nie wsiadac na moto i wpadac w paranoje ale
                na pewno oponka nie ma juz swoich wlasciwosci. kumpel tez latal ale jego ER5 ma
                sie do mojej kawy jak piesc do oka.

                Guma idzie do zmiany.
                • sarawi :) 13.04.06, 12:56
                  mrmisquamacus: taaa, rece mi opadly jak to zobaczylam ... nowa opona :(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka