deviant.rr
02.06.06, 20:59
Jak co roku w Opolu mamy festiwal i jak co roku w związku z nim pojawili się
na drogach ekstra policjanci na motocyklach. Jak co roku widok mnie nie
śmieszy, gdy taki struż na moto jedzie przez miasto z włączonym migaczem – to
kij, bo może się zdarzyć każdemu. Jak co roku na motocyklach zasiadają w
służbie ludzie, którzy o moto mają mgliste pojęcie i nie całkiem zdają sobie
sprawę jak się takie maszyny prowadzi. Dzisiaj widziałem takich dwóch
przestraszonych motocyklistów z napisem POLICJA, po których jeździe było
widać, że jest to ich pierwszy kontakt z motocyklem. I teraz zastanawiam się
czy oni aby nie są groźniejsi od reszty ludzi zwykle śmigających na
motocyklach – groźniejsi w swoim zachowaniu tj. prawie całkowitym braku
opanowania jednośladu. Zastanawiałem się też przez moment czy taki ktoś jest
wstanie zacząć pościg za kimkolwiek/czymkolwiek?
Oczywiście mamy też w Opolu gości z policji, którzy śmigają na motocyklach
każdego dnia i do ich jazdy nie mam się jak przyczepić. Zwrócą nam uwagę,
dadzą pouczenie i tyle – jakoś tak milej nas traktują. To małe miasto i
wcześniej czy później wszyscy się spotykamy i poznajemy. I teraz ostatnia
rzecz o której chciałem napisać. Ostatnio jechałem przez kawałek miasta wraz z
policjantem obok siebie. Trochę pogadaliśmy o pierdołach na światłach i dalej
jazda. Przepisowo nie było, ale też nie pałowaliśmy specjalnie – tak jak
zawsze bezpieczne tempo w mieście. Ja pojechałem w swoją drogą motopolicjant
swoją. Później spotykam kumpla, który mówił mi, że go ten sam policjant
zatrzymał. Powiedział tak: - Trochę za szybko, i dodał –masz papiery jedziesz
dalej, jeżeli nie masz papierów masz przechlapane.
Krótko – mnie osobiście podoba się taka akcja. Pewnie w większych miastach już
nie ma takiego „luzu” ot urok małego Opola.