Gość: adamus
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.08.06, 03:24
Witam
Swoja przygode z motocyklami zaczelem od 10 roku zycia przewinely mi sie rozne
sprzety ogary mz251 kachy emki wszytkie sprzety raczej bez Jadu:) doszedlem do
wladzy i kasy:P postanowilem kupic japonczyka lecz nie wiedzialem jakiego
sadzilem ze najlepsza bedzie jakas 600 lecz posluchalem mojego starszego brata
ktory mial doczynienia z mocniejszymi japoncami stwierdzil- kup 1100 bo kupisz
500 czy 600 to ci sie znudzi za tydzien ,przemyslalem wszytsko:) Kupuje 1100
bardzo mi sie spodbala kawa zrx 1100 w poblizu mnie byla wiec ja kupilem :)
sliczna i wydawala mi sie ogromna wystraszylem sie jej szczerze mowiac:)
pierwsza jazda (po calodziennym odpalaniu i cieszeniu oczu) godz 21 wyjezdzam
z garazu jade w odludne miejsce caly podekscytowany i wogole mowie sobie
zobaczymy jak kawa sie spisuje wiec OGIEN... doszedlem na 2 biegu do 6
tys(czerwone pole zaczyna sie na 10.5) zjechalem na parking zapalilem fajke i
stwierdzilem ze mnie chyba poje***o i teraz w sumie nei wiem co zrobic oswajac
sie z tym potworem czy zamaienic na mniejszy sprzet bo ten jest ciezki ok
250kg i mocny jak na mnie mimo ze niby ma ok 100km ma duzy moment obrotowy i z
kazdego biegu jak z procy........i tak sie zastanawiam nad kolesiami co kupuja
r1 na pierwszy sprzet tylko moge im pogratulowac glupoty albo mestwa:)
Moze ktos sie chce zamienic na mniejszy??