Dodaj do ulubionych

dziecko z tylu

IP: *.red-acceso.airtel.net 29.06.07, 01:19
no, qrde, mam problem. dziec sie uparl zeby go przewiezc. dziec ma cale 10
lat, i wyglada na wiecej, ale jest dziec jeszcze ze hej. kask i ciuszki moge
kupic i kupie, ale jak zapobiec ogladaniu sie po okolicy i nie wnikaniu w to
czy spadnie czy nie?
kazac mu sie siebie trzymac? przypiac jakos? no zaloze kufer co za oparcie
robi i bede grzecznie bardzo jechal. ale i tak mam stracha.
macie jakiegos pomysla? albo moze juz to przerabialiscie.
pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: siekiera77z kropko Re: dziecko z tylu IP: *.aster.pl 29.06.07, 02:38
      eee tam z tyłu,
      a przyuczać smyka od małego tak jak ja swojego wnuczka :-)
      www.bikepics.com/pictures/738368/
      a tak na poważnie... może jakiś pas dla Ciebie i pasek dla niego a to wszystko
      spięte taternickim albo alpejskim lub nawet pirenejskim karabińczykiem?
      pzdr
    • Gość: lysout Re: dziecko z tylu IP: *.centertel.pl 29.06.07, 07:31
      W ofercie louisa widziałem kiedys takie foteliki, coś na wzór samochodowych z
      pasem biodrowym, a fotelik jakos sprytnie przymocowywany do tylnej częsci
      motocykla był. To chyba najbardziej profesjonalne wyjscie. Pozdrawiam, lysa
      • Gość: gch10 Re: dziecko z tylu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 08:26
        Mój Kamil ma 10l i sam śmiga: www.gch10.republika.pl/slowacja_2.jpg ;))

        A poważnie mówiąc to jak mam bagaże: www.gch10.republika.pl/slowacja_3.jpg
        to spokojnie sobie jadę, oczywiście niczego nie zastąpi zdrowego rozsądku.
        W poprzednim roku miał 9lat i dobrze znosił odległości 500km praktycznie z
        zatrzymywaniem się tylko na tank. Co jakiś czas zwalniam i pytam czy nie chce mu
        się spać i czy wszystko w porządalu i śmigam dalej.
        Wczoraj właśnie wróciłem z Bieszczad. Super asfalciki, serpentyny i krajobraz.
        Kamila przywiozłem ze sobą (nie zgubiłem go na bieszczadzkich serpentynach).
        Zaczepiłem również o Słowaków (drobne zakupy ;)) i tu ciekawostka: W roku
        poprzednim przejechałem przez granicę z 9 letnim dzieckiem a w tym roku strażnik
        słowacki oznajmił mi, że Kamil jest za mały, u nich musi mieć 12lat, na co
        polski strażnik poważnym głosem powiedział, że właśnie Kamil ma 12lat i spojrzał
        wymownie na Słowaka aż w końcu wszyscy zaczeliśmy się śmiać i pojechałem bez
        problemu ale świadomy, że jak złapie słowacka policja będzie przesrane, bo z
        nimi miałem przejścia i nie da się z nimi wogóle targować ale to inna historia.
        Jeżeli chodzi o jazdę bez bagaży to proponowałbym przypięcie paskiem w formie
        szelek do siebie. Ja tak na początku robiłem, jeden dłuższy pas obejmujący mnie
        i dziecko i jakieś dodatkowe paski przy dziecku, żeby się główny pas nie obsuwał
        tylko utrzymywał pod pachami, no i kwestia jak ogólnie dziecko znosi jazdę na
        motocyklu. Jeszcze gorące fotki:
        www.gch10.republika.pl/bieszczady%20059.jpg
        www.gch10.republika.pl/bieszczady%20080.jpg
        www.gch10.republika.pl/bieszczady%20274.jpg
        Co prawda nie jestem mocno czasowy ale chętnie odpowiem na jakieś dodatkowe
        pytania gch10@wp.pl
        • carrymoon Re: dziecko z tylu 29.06.07, 08:39
          Gch ale w Polsce o ile wiem nie ma ograniczeń wiekowych tylko prędkości.
          Prawda? Czy tylko mi sie wydaje? Do Słowacji się z mloda nie wybieram więc nie
          groźna mi ich policja. :D
          Hmm... to ja się zastanowie nad paskiem łączącym mnie i Zu. Chociaż na razie
          dłuższych tras nie przewiduje z nią. Przypuszczam, że nie byłaby w stanie
          wysiedzieć zbyt długo no i z nią wolno mi jechać max 40km/h więc podróż
          trwałaby w nieskończoność
    • carrymoon Re: dziecko z tylu 29.06.07, 08:08
      10 lat to już duże dziecko

      ja nauke na tylnej kanapie zaczełam już teraz gdy moja młoda ma 5 lat.
      Zaczynamy od tempa spacerowego czyli max 20km/h. A pierwsze metry to wogole
      przejechałam z prędkością 5km/h czyli prawie, że odpychając się nogami.

      10 cio latek jest w miare silny i na pewno jest w stanie pożądnie złapać Cię w
      pasie skoro mojej małej się to udaje.

      Tak, że spokojnie i powoli zacznij jazdy i z czasem zgracie się oboje.
      Powodzenia
    • Gość: gch10 Re: dziecko z tylu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 09:22
      Znalazłem, mówi o tym Art20 Kodeksu Drogowego:
      6. Prędkość dopuszczalna niektórych pojazdów, z zastrzeżeniem ust. 2, wynosi:

      1. ciągnika rolniczego (również z przyczepą) - 30 km/h;

      2. pojazdu z urządzeniem wystającym do przodu więcej niż 1,5 m od siedzenia
      dla kierującego - 30 km/h na obszarze zabudowanym i 60 km/h poza obszarem
      zabudowanym;

      3. motocykla (również z przyczepą) i motoroweru, którymi przewozi się dziecko
      w wieku do 7 lat - 40 km/h.
      • carrymoon Re: dziecko z tylu 29.06.07, 09:28
        czyli w Polsce z dzieckiem można tylko do 40km/h

        spoko i tak szybciej z nią bym nie pojechała :D
    • cruk Re: dziecko z tylu 29.06.07, 09:34
      temat juz sie pojawial w roznych odmianach :-)


      linki do akcesoriow (chociaz 10latek to moze byc byc moze za duzy na taki
      fotelik):
      www.moto-akcesoria.pl (wrzuc w wyszukiwarke haslo fotelik)
      www.louis.de?topic=artnr_gr&artnr_gr=10008400

      A dzieciaki mozna wozić, oczywiście w kasku.
      Do 7 lat dopuszczalna prędkość 40km/h
      powyżej 7 lat obowiązują normalne ograniczenia prędkości.
      Raczej nie ma minimalnego wieku dziecka, nigdzie o nim nie słyszałam..Mimo
      wszystko zabieranie malutkich dzieci poniżej 5 lat wydaje mi się
      niebezpieczne...

      troszke na ten temat tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=508&w=60055842&a=60132817

      oraz tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=55679284&a=55679284
      • Gość: spieprzający dziad Fotelik motocyklowy IP: *.wil.pk.edu.pl 29.06.07, 16:38
        Sory za prymitywizm, ale nie potrafię wklejać linków:

        www.louis.de/?topic=artnr_gr&artnr_gr=10008400
        fotelik jest pierwsza klasa! i wydaje sie całkiem ok.
        pozdr
        • Gość: spieprzejący dziad Re: Fotelik motocyklowy IP: *.wil.pk.edu.pl 29.06.07, 16:39
          ups, potrafię :)
    • Gość: tatajacek dzieki wszystkim IP: 77.209.39.* 29.06.07, 22:02
      to ja kupie jak najwiekszy pasek albo taka uprzaz do paraglitow (moze sie
      przyda w przyszlosci), kaze sie trzymac mnie i zobaczymy co bedzie w pierwszym
      zakrecie jak sie moto pochyli. na foteliki za duzy jest. jak sie bedzie
      grzecznie trzymal to sie nie bedzie mial szansy wyprostowac. a u mnie nic tylko
      zakrety. a jak nie? to na pozniej chyba zrezygnuje z przypinania.
      w kazdym razie napisze jak bylo.
      jeszcze raz wszystkim dzieki za rady. :)

      PS. w sumie to mniej bym sie szczypal jakby mial sam jechac na czyms malym po
      jakims torze kartingowym np.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka