Dodaj do ulubionych

Warsztaty motocyklowe

13.08.07, 10:57
Witam wszystkich motocyklistów!!!!! Chcialbym was wszystkich
przestrzec przed naprawA swojego sprzeta w warsztacie przy ulicy
Bokserskiej25 w Warszawie!!!!! Niedosc ze zdzieraja ostatnia koszule
z czlowieka to jeszcze sie czeka nawet dwa miesiace na naprawe
motocykla,pozatym sama usluga jest wykonana raczej marnie :( Jesli
ktos zna jeszcze jakies tego typu warsztaty to poprosze o adresy aby
ich unikac:(
Obserwuj wątek
    • Gość: siekiera77 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.aster.pl 13.08.07, 11:35
      bobas, a co konkretnie
      ci spaprali?
      bo jakoś tak ogólnie
      kwilisz :-)
      • Gość: fajny_bobas36 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.aster.pl 13.08.07, 13:26
        za prostowanie stelaza pod czache wzieli 200 zl i stelaz dalej jest
        spierdzielony , na poklejenie czachy czekalem od 22 czerwca, no
        horror normalnie. malo tego za lakierowanie czachy chcieli 600
        zl!!!!!!!!!!!!!, a przypadkiem dostalem sie do lakiernika ktoremu
        zlecaja roboty i on polakieruje mi to za 200 stowy!!!!!
        no sam powiedz czy to nie sk........synstwo?
        • foamclene Re: Warsztaty motocyklowe 13.08.07, 13:47
          honda plaza :) wymiana lancucha i oleju kostzowala 282 zl (wlasne
          zcesci) :)
          pan zdjal pokrywe wymienil (mam ndzieje ;) przednia zebatke a potem
          te pokrywe brudna, z tona smaru i pichau bez czyszczenia przytknal i
          przykrecil - trzeba bylo to w garazu odkrecic i wyczyscic az mi sie
          wierzyc nie chcialo jak zobczaczylam!
          albo tak leniwy albo mu sie spieszylo! a moze zwykly partacz
          motocykl mimo, ze bylo zlecone mycie umyty nie zostal

          po wymianie powinno zostac neico ponizej litra oleju oczywiscie
          butli z reszta oleju nie doatalam ;)
          jak i reszty starych zcesci ani opakowan po orginalnychnowych gdzie
          znajdowaly sie oznaczenia producenta i faktura jako dowod zakupu
          nikt nie zapytal czy mam ochote to zabrac nikt nie poinformowaz ze
          czesci zostana zutylizowane :)

          dla wiekszosci to pewnie drobiazgi, ale ja wjezdzjac do
          autoryzowanego servisu hondy oczekiwalam wiecej niz usmiechnietej
          panienki z recepcji podajacej dobra kawe
          mialam nadzieje na rozmowe z fachowcem mechanikiem
          i to, ze bede mogla obserwowac co sie dzieje z motocyklem w lepszych
          warunkach niz wiszac na parapecie na zewnatzr zagladajac przez
          szpare uchylonego okna :)



          • Gość: fajny_bobas36 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.aster.pl 13.08.07, 14:59
            mnie tez w honda plaza nie puscili do warsztatu:), zle zlozyli
            owiewki.Jednego czego nie pozalowali to przysylanie potem roznych
            katalogow i ofert kupna:)
            Za wymiane linki gazu z zakupem tejze zaplacilem 344 zl:)
      • Gość: fajny_bobas Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.aster.pl 13.08.07, 13:28
        wreszcie zabralem swego sprzeta w takim stanie jak byl i sam go
        dalej skladam . w tym tygodniu bede juz jezdzil :)
        pozatym chlopaki nie potrafia znalesc czesci do motoru ,sam musielem
        sie tym zajac :)
        • Gość: siekiera77 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.aster.pl 13.08.07, 23:19
          no to rzeczywiście
          niefajnie sie zachowujom
          i śmiało można nazwać
          to co robią
          skoorwysyństwem
          ( foam, tylko bez moderów mi tu! ;-) )
          • foamclene Re: Warsztaty motocyklowe 14.08.07, 09:23
            zapomnialam o zeszlorozcnej przygodzie kiedy to po wstepnych
            ustaleniach i wyborze czesci do moto w honda plaza ustalono termin
            wymiany...
            potwierdzono go telefonicznie po zarejestrownaiu fakty ze czesci sa
            juz w serwisie
            jade na zlamanie karku zeby zdazyc
            siadam przy stanowisku - zakatalogowal mnie w systemie poszedla do
            mechanikow z jakims papierem
            dlugo nie wracal
            przylazl i co sie okazuje ze jak to jest fs-ka to znaczy ze przednia
            zebatka ma inna ilosc zebow niz zwykle F4 i niestety oni takiej nie
            maja
            wiec pytam jak to? czesci byly zamowione (1200 zl naped Hondy)
            potwierdziliscie tel przyjezdzam a zcesci nie ma?
            wzruszlyl ramionami i kowi ze nic nie poradzi... odeslali mnie
            zkwitkiem kiedy pytalam czy moge liczyc na jaks znizke z powodu
            niewygody na jaka mnie narazili facet mnie olal


            utwierdzilo mnie to w pzekonaniu ze gdyby nie ta rownica w ilosci
            zebopw na zebatce zainstalowaliby mi tam cichcem na zapleczu chinca
            zamiennik a policzyli te 1200 zl za hondowski naped DZIADY!
            jakie to szczescie jedzic czyms tak nietypowym :))
            • foamclene sorry za litrowki rok minal a ja wciaz wk... n/t 14.08.07, 09:25
    • Gość: spiwor Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.08.07, 16:31
      Nie ma wyjścia trzeba sobie kupić sprzęt i metodą prób i błędów mieć nadzieję,
      że się naprawi a nie bardziej popsuje. Że po mechanikach osobówek i ciężarówek
      nie dośc, że długo trzeba czekać to jeszcze trzeba poprawiać czy dopieszczać,
      nikłe nadzieje, że się będzie w końcu KIEROWCĄ a nie MECHANIKIEM pryskają jak
      bańka mydlana. Ze swojej strony dodam w jednym serwisie przy zmianie tylnej
      opony (2x) trzeba było łańcuch regulować(chyba, że się czepiam i w cenie jest
      tylko założenie koła bez naciągu łańcucha) potem oddałem do drugiego serwisu
      zachwalanego na forach, wiedziałem, że długo będzie trwać(bo lato, bo kolegom
      trzeba najpierw, bo dużo rozbierania, swoją drogą w innym serwisie, już trzecim
      powiedzieli mi, że nie zrobią, gaźniki i zawory, bo za dużo przy tym roboty,
      teraz tylko ogólnie sprawdzają i mogą olej wymienić) ale moto oddałem 2.7.07 a
      dziś który? Nerwy szarpią totalnie.
    • Gość: fajny_bobas Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.aster.pl 14.08.07, 17:30
      Szkoda gadania na tych typków,robia nas wszystkich w przyslowiowego
      h.....ja, ale chyba nie zdaja sobie sprawy z tego ze nie my dla nich
      jestesmy tyklo oni dla nas,i nastepnym razem sie do nich nie
      pojedzie....Podobno pelen profesjonalizm jest w suzuki
      polandpozyszyn trzeba teraz tam chyba jezdzic:)
      pozdrawiam wszystkich:):):)
      • foamclene Re: Warsztaty motocyklowe 15.08.07, 00:38
        coraz wiecej dobrego o nich slysze
        podobnie jak intermotors na modlinskiej
    • Gość: jdn1 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.compi.net.pl 16.08.07, 22:51
      Hej .... miałem doświadczenia z Bossmotocycle (Warszawa ul.
      Łopuszańska) z 3 sztukami i raczej pozytywnie ... wiadomo to średnia
      ocena ... a miał ktos doczynienia z tym serwisem? ciekaw jestem
      ogólnej średniej oceny
    • Gość: jdn1 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.compi.net.pl 16.08.07, 22:51
      Hej .... miałem doświadczenia z Bossmotocycle (Warszawa ul.
      Łopuszańska) z 3 sztukami i raczej pozytywnie ... wiadomo to średnia
      ocena ... a miał ktos doczynienia z tym serwisem? ciekaw jestem
      ogólnej średniej oceny
      • Gość: Truck Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.aster.pl 19.08.07, 12:36
        Ja tez byłem w Bossmotocykle.
        1) Po odbiorze moto okazało się że nie przykręcili kanapy i zagubiony został
        pasek taki mocująco / ozdobny przy kanapie. Kanapa spadła w trakcie jazdy.
        2)Pojechałem raz kolejny żeby wymienili napęd obsługiwał klientów jakiś młody
        chłopak chyba syn właściciela (nie ten który był poprzednio a którego widuje na
        giełdach - ogólnie z daleka widać że motocyklista). Z łachy na uciechę wpisał
        mnie na serwis za 1,5 tygodnia ale nie podał choćby przybliżonej wyceny ni za
        części ni za robociznę (mimo moich pytań). Byłem tam potem 2 razy po tę wycenę
        za każmy razem nie wiedział tego, wiec sam kupiłem i wymieniłem napęd.
        3) Pierwszy pobyt moto w Boss motocykle był związany z regulacją zaworów. Teraz
        chciałem je ustawic i rozebrałem osłonki a tam śruba dostępu do pokręcenia wałem
        korbowym totalnie zniszczona, ktoś ja odkręcał / zakręcał przecinakiem i
        młotkiem. Nie mówię ze oni bo moto było poprzednio w innych serwisach. Ale tez
        gdyby powiedzieli o tym to bym miał pewność.
        Ogólnie jednak lekko utykający facet z zarostem na twarzy robi dobre warzenie i
        nawet powiedział mi o moim moto coś nowego, znalazł uszkodzenia o których nie
        wiedziałem i gdyby nie ta kanapa byłbym zadowolony. Młody blondyn kwintesencja
        niekompetencji
        Obsługę moto robię sam aż do momentu kiedy czegoś nie będę umiał - wtedy ... :(
        • Gość: jdn1 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.compi.net.pl 19.08.07, 21:56
          ... wiesz co Truck .... ja po odbiorze swojego nie miałem pewności
          czy miałem poprzednio lekko przytopioną krawędź kanapy i nieco
          poobmykaną śrubę spustu oleju z kardana ..... teraz mam poważniejsze
          wątpliwości ........ jednak szkoda, że nie ma warsztatów z których
          po odebraniu moto mie trzeba się zastanawiać i sprawdzać kto co i
          jak zrobił ..... jak chesz jeździć to jednak musisz być
          mechanikiem.....
          • Gość: sly11 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 22:30
            ladies and gentelman,damen und herren ruszcie dupy parę kilo za warszawę i nie
            biadolcie że wam ktos łachę robi że mu hajs płacicie

            dla niekumatych link

            warszawa.motomapka.info/index.php?action=details&id=22
    • vader_24 Re: Warsztaty motocyklowe 21.08.07, 13:10

      Odstawiłem Suzi Savage do warsztatu jak mi napinacz łańcucha poszedł.
      Po jakimś czasie zadzwonili żebym zamówił napinacz bo jest tylko oryginalny.
      Zapłaciłem 300 za to goo wienko i im zawiozłem.
      Po dłuższym czasie pojechałem odebrać moto.
      Już miałem nowego(99r.) Vulcana więc bardzo na czasie mi nie zależało.
      Zapłaciłem za usługę z łańcuchem rozrządu i regulacją zaworów 500 zł.
      Rozsądnie.
      Motor odstawiłem na parking przy firmie (10 km od serwisu), bo chciałem Suzi
      sprzedać, ale zauważyłem, że kierownica jest krzywa i olej cieknie z lagów.
      hmm telefon do serwisu - o mur oprzeć koło i prostować jak w rowerze!?
      Moto oddałem do innego serwisu (5 km drogi)
      Tam wyprostowano mi przód i wymieniono panewki za 700 zł.
      Jak odbierałem to motorek miał problemy z odpalaniem (trochę odstał i akumulator
      był słaby).
      W końcu odpalił i po przejechaniu 20 m zgasł.
      Próbujemy dalej odpalać - nic.
      zdjęte siodło, szukanie. Zauważyłem że tam gdzie moto powinno zasysać powietrze
      to dmucha.
      Poradzili mi żeby zadzwonić do serwisu gdzie robiłem rozrząd i zawory.
      Bo po co mam płacić w drugim warsztacie jak to chyba w tym pierwszym coś nie
      bardzo zrobili jak padł po 15 km.

      Co o tym myślicie?
      • Gość: fajny_bobas36 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.aster.pl 21.08.07, 17:17
        Vader, powiniennes chlopie tym panom mordy poobijac:).Na bokserskiej
        to potrafia sobie wziasc moto klienta i na browarek jechac:)-
        horror......


        • vader_24 Re: Warsztaty motocyklowe 21.08.07, 19:24
          Już mam tak dość tych serwisów, że .. ech
          Zaczynam myśleć czy sobie wyścigowego osiołka nie kupić :)
          Na trawę akcyzy nie ma i żona Vet
          • ireo Re: Warsztaty motocyklowe 21.08.07, 19:30
            vader, bo jak chłopcy zobaczyli klienta o wyglądzie informatyka, to
            już wiedzieli, że mogą wszystko. na starcie byłeś przegrany. trzeba
            było żonę wysłać
            • vader_24 Re: Warsztaty motocyklowe 21.08.07, 19:52
              Ciekawe jak wg ciebie wygląda informatyk?
              Nie jestem chudzielcem w okularkach.
              Raczej ubrany w skórę i na czarno (nawet jak nie na motocykl)
              zarośnięty (golę się jak naprawdę muszę), długie włosy.
              O mechanice wiem też coraz więcej.
              Kurde jak bym był mechanikiem to chyba bym takiej fuszerki nie odwalał.
              Myślałem, że jak ktoś się tymi cackami zajmuje zawodowo to kocha je jeszcze
              bardziej niż ja.
              Naprawdę mam ochotę całą Suzi rozebrać wyremontować pomalować.
              Żeby piękna była i super chodziła.
              Tylko wiedzy technicznej troszkę brakuje.
              Serce mi się kraja żeby sprzedać ją na części.
              Ale lecę do domu bo zaczyna padać.
              Pozdro.
              • ireo Re: Warsztaty motocyklowe 21.08.07, 20:47
                Odpowiadasz na:
                vader_24 napisał:

                > Ciekawe jak wg ciebie wygląda informatyk?
                > ...

                ha, wiedziałem że zapytasz, i czyhałem z przygotowanym linkiem
                (uwaga, ostre!): www.joemonster.org/article.php?sid=4100

                a jeśli wyglądasz, jakbyś całe życie tylko rozkręcał wielkie
                ciężarówki, to znaczy że jesteś facetem od programowania obiektowego

                tak poważnie, to kolejność była niewłaściwa. najpierw zasięgamy
                opinii na forum jaki warsztat jest najlepszy, p o t e m zostawiamy
                tam moto i dopiero na końcu rzucamy j*by na ten warsztat, a nie
                odwrotnie

                potrzebujesz co najmniej rzecznika prasowego do rozmowy z
                mechanikami i/lub serwisówki suzuki
      • Gość: fazer600 Re: Warsztaty motocyklowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 07:49
        Heh, jest metoda, kupowac sprzety od najprostszych konstrukcyjnie
        (dwusow, 4-sow ale singiel, twin,rzedowka a skonczywszy na 4-cyl V-
        ce) i wszystko robic samemu. Nauczyc sie korzystac z z serwisowki,
        doposarzyc warsztacik w dobre klucze, dynamometryczny, wakuometry i
        pare innych gadzetow...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka