Dodaj do ulubionych

BMW1200GS-Fajne trasy....

IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.08, 12:36
Gdzie mozna sobie w Polsce pojezdzic....aby bylo przyjemnie i ladnie.....
Obserwuj wątek
    • Gość: spiwor Re: BMW1200GS-Fajne trasy.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.05.08, 13:46
      Wszędzie :)
      Polska jest pięknym niedocenianym krajem, nie trzeba długo szukać wystarczy
      zjechać z głównych dróg.
      Przykładem może być trasa Wrocław-Oława. Jest to praktycznie nudna prosta z
      kilkoma zakrętami w wioskach, którą można pokonać w mgnieniu oka. Mając taki
      motocykl jak Twój wystarczy jechać obok głównej drogi(przez ulicę Niskie łąki do
      Trestna, Siechnicy, Groblice tam skręcic na Zakrzów-Kotowice przejechać całe
      tamte rejony, skręcić w kierunku Marcinkowic, wrócić kawałek, złamać żelazna
      zasadę "nie jechac dwa razy tymi samymi drogami" ale na 3 km i dalej bocznymi
      drogami do Oławy. I tak zamiast przemknać szybko 20kilometrów można zrobić sobie
      fajną traskę, dobrze na oczy i kontakt z naturą.

      Są Mazury, Kotlina Kłodzka przez Międzylesie i tamte rejony, Bielawa, Walim,
      Srebrna Góra i tamte rejony ogólnie jest multum możliwości wystarczy wybrać
      sobie region Polski i wybrać sobie miasto z którego będzie zaczynać się
      wycieczka. Zamiast miasta można wybrac sobie punkt np: Zobaczyć największe
      jezioro, piramidę, polski teksas i pola naftowe, jakąś górę np. Szczeliniec, i
      przy okazji zwiedzenia tych miejsc zjeździć okolicę w poszukiwaniu największej
      dziury Polski, bez GPSów, dokładnym map czy atlasów, skrecać tam gdzie się
      akurat chce...
      pozdrawiam

      • Gość: achum73 Re: BMW1200GS-Fajne trasy.... IP: *.w.pppool.de 12.05.08, 18:10

        cool,wielkie dzieki czyli tzw.spontan podczas jazy.......hehe
        • Gość: spiwor Re: BMW1200GS-Fajne trasy.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.05.08, 19:57
          Tak najlepiej :)
          Kiedyś jak zwykle wsiadam na moto w celu wjeżdżenia się w niego - kierunek
          Kłodzko. Trzymając się zasady nie głównymi drogami i nigdy dwa razy tą samą
          drogą wyladowałem gdzieś w okolicy Miedzylesia. Droga taka sobie, wąska tak, że
          dwie osobówki ledwo się by zmieściły obok siebie ale pięknie wijąca sie przez
          las. Asfalt robil się coraz gorszy, moje moto zaczynało powoli mówić dość. Nagle
          przerywnik, dziura w lesie i kawałek cudownego asfaltu, zajebista eska wijąca
          się lekko pod górę, dookoła zielona trawa i co zakretas chata. Ale trudno to
          opisać to trzeba by zobaczyć, doskonała widoczność, wszedzie trawa i od czasu do
          czasu dom i ani żywego ducha Ale nic to jazda dalej w las. Droga zaczynała się
          robić coraz bardziej fatalna, drzewa tak zwisały, że zakrywały jeden pas drogi i
          pełno starych liści. Powoli zacząłem się bać, jakby coś to nie wiem gdzie
          jestem, gdzie szukać ratunku, nic totalnie, ale o - jest znak drogowy czyli
          cywilizacja tu dotarła ;) Po chwili minął mnie jakiś stary samochód - czyli jest
          dobrze, można jechać dalej a dalej... to naprawdę trzeba by zobaczyć samemu,
          chyba, że to tylko na mnie tak podziałało: nisko płynąca rzeka, wjeżdżam do
          jakiejś wiochy z drewnianymi domkami a po drugiej stronie rzeki też drewnianie
          domki tylko, że Czeskie, tak to świetnie zrobiło na oczy, że szok! Przejechałem
          trochę dalej i z obliczeń wyszło, że niedługo skończy się paliwo, nie chciałem
          kontaktować sie z ludźmi żeby cała magia nie prysnęła i zrobiłem wieli błąd:
          zawróciłem. Jedyny plus to to, że mozna było lekko przycisnąć na tamtych
          wcześniejszych zakrętach.

          W późniejszym czasie próbowałem odnaleźć to miejsce ale od strony Czeskiej,
          niestety to się nie udało, tym bardziej, że dokładnie nie wiem gdzie byłem, bez
          mapy i wcześniej co chwilę zmieniając kierunki. To miało być tylko lekkie
          przewietrzenie ;)

          A GS-em ponoć wszedzie się wjedzie, więc chyba nie ma żadnych ograniczeń...
          Fajne są też przejażdżki w stylu: uciekając przed czarną chmurą stojącą na
          drodze. Kiedyś z tego co pamiętam też było opisane na tym forum.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka