Dodaj do ulubionych

Redukcja z gazem?

IP: *.austin.hp.com 05.08.08, 11:02
W jaki sposob poprawnie wykonac operacje redukcji biegu. Zaznaczam
ze chodzi o redukcje w celu wytracenia szybkosci (przed zakretem,
dojazd do skrzyzowania itd). Czy nalezy otworzyc przepustnice?
Jezeli tak to w jakim momencie i po co? Przy szybkim zrzucaniu
biegow czasami blokuje tylne kolo na ulamek sekundy. Nie ma to
znaczenia przy dobrej nawierzchni ale jak jest mokro mozna zaliczyc
poslizg. Czy wlasnie dlatego powinno sie operowac gazem przy
redukcji? Dzieki za rady. Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Rocham Re: Redukcja z gazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 11:24
      żyłem w przekonaniu, że najpierw się hamuje, a potem redukuje, bo
      jeśli się te czynności wykonuje w odwrotnej kolejności to mamy
      blokadę koła napędowego. Przecież niższy bieg będzie miał jeszcze
      większe obroty od pierwotnego.
      Chociaż może nie zrozumiałem pytania, bo chodzi o magiczną wyższą
      szkołę jazdy.
      • simon_r Re: Redukcja z gazem? 12.08.08, 15:59
        właśnie po to robi się przegazowkę aby wyrównać obroty silnika do obrotów
        skrzyni po redukcji.. wtedy żadnych uslizgów nie ma tylko piękna hamowanie
        silnikiem. Ale to wymaga treningu.. mi po kilku sezonach jeżdżenia jeszcze nie
        zawsze wychodzi :)
    • Gość: komar Re: Redukcja z gazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 17:42
      jaki jest sens redukcji biegu przy zwalnianiu? Do zwalniania jest hamulec a
      biegi redukuje się po to aby przyspieszać.
      • mickymaus Re: Redukcja z gazem? 05.08.08, 18:35
        komar, twoj nick to od sprzętu na którym latasz?
        • Gość: zi-k Re: Redukcja z gazem? IP: *.chello.pl 05.08.08, 19:21
          No to wiemy na pewno że hamuje się hamulcem.
          Chociaż też nie na pewno bo na ten przykład słyszałem kiedyś o hamowaniu...
          silnikiem !?!?
          To mam ze sobą wozić silnik od rometa na lince przyczepionej do motocykla i
          rzucic go w chwili kiedy chcę hamować na pobocze, żeby zadziałał jak kotwica może?
          Albo systemem skomplikowanych dżwigni opuszczać mój własny silnik motocyklowy aż
          do zetknięcia z asfaltem i w ten sposób wytracać prędkość?

          narazie.
          • Gość: kalafior Re: Redukcja z gazem? IP: *.108.c82.petrotel.pl 05.08.08, 19:49
            Jeżdżę od 20 kilku lat i zawsze lub prawie hamuje
            silnikiem.Poczytajcie sobie fachowej prasy,zamiast słuchać kolegów
            którzy jeżdżą komarkami :)
            • Gość: baba_zanetti Re: Redukcja z gazem? IP: *.subscribers.sferia.net 05.08.08, 22:28
              nie hamuje silnikiem bo nie nadążam wtedy dolewać oleju. Nie jestem jakimś
              sportowcem by to robić a warunki w jakich jeżdzę po ulicy tego nie wymagają.
              Przejedz sie za kolegą który hamuje silnikiem intensywnie i zobacz co wydobywa
              sie z jego komina. PZDR
          • Gość: AmatoX Re: Redukcja z gazem? IP: *.net.azartsat.pl 06.08.08, 17:01
            Nie żartuj kolego... Hamuje się silnikiem - jak najbardziej! Tyle że kiepsko o
            rezultat tego w motocyklach 2suwowych - 4 suwy bardzo ładnie reagują na manetkę.
            2suwy czynią to ze sporym opóźnieniem. Zatem po Twojej opinii wnioskuję że nie
            latałeś 4suwem. Osobiście (obecnie) śmigam na 4suwowej Hondzie VF i hamuję
            przede wszystkim silnikiem, zwalniam obroty, używam wyłącznie przedniego hamulca
            (tylnym tylko się wspomagam), załączam niższe biegi z tzw. między gazem na
            pół-sprzęgle.
            • Gość: kalafior Re: Redukcja z gazem? IP: *.151.c90.petrotel.pl 06.08.08, 18:14
              Nie powinno sie hamować np przed skrzyżowaniem hamulcem i po
              zatrzymaniu się zrzucać biegi....To najlepszy sposób na popsucie
              skrzynki biegów....Dojeżdżając do skrzyżowania - przgazówka
              (LEKKA!!!) i zrzucamy jeden bieg itd zą do zatrzymania.......
            • Gość: baba_zanetti Re: Redukcja z gazem? IP: *.subscribers.sferia.net 07.08.08, 21:15
              nie wiem czy to do mnie czy kogoś powyżej. Jeżdze 900ccm, motocykl ma trochę
              momentu obr. to i dobrze hamuje silnikem, też nie używam tylniego, czasami o nim
              zapomina, redukuję przy hamowaniu przodem, ale nie nazwał bym tego hamowaniem
              silnikiem.
        • Gość: komar Re: Redukcja z gazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 23:17
          > komar, twoj nick to od sprzętu na którym latasz?

          a nawet jeśli, to co? :))
          na poważnie, hamowanie silnikiem może mieć sens w moto z silnikami o pojemności
          ponad litr i w układzie v2, bo nikt mi nie powie, że rzędowa 4 o pojemnosci
          600cc jest w stanie hamować, do np; intrudera 1400 taki gsxr czy r6 nawet się
          nie umywają a ich hamowanie silnikiem ciężko nazwać hamowaniem

          p.s.
          komarki wspominam z sentymentem więc się nie czepiajcie
          • Gość: ice Re: Redukcja z gazem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 10:10
            hamowanie silnikiem nawet w 125 ktora jest singlem ma sens i to
            wieloraki
            po pierwsze hamujemy nie tylko silnikiem a hamowanie silnikiem
            wspomaga hamowanie zasadnicze co przydaje sie szczegolnie na sliskim.
            Po drugie jesli redukujemy biegi prawidlowo podczas hamowania to nie
            dosc ze wzmacniamy hamowanie to w razie naglej potrzeby przejscia z
            hamowania do przyspieszania mozemy to zrobic tylko poprzez dodanie
            gazu i odpuszczenia hamulca bez zastanawiania sie jaki bieg zapiac i
            traceniu czasu na zapinanie go.
            po trzecie jesli podczas hamowania silnikiem robimy to w prawidlowy
            sposob (z miedzygazem) to oszczedzamy skrzynie ale tez nie
            zblokujemy tylnego kola
    • Gość: Piesek Re: Redukcja z gazem? IP: *.austin.hp.com 06.08.08, 10:38
      Atrukul z Motogen bardzo pomocny, dzieki.
      Kilka uwag do powyzszych wypowiedzi:
      - moj motocykl to rzedowa 4, 600cm3 i hamowanie silnikiem jest w
      mojej opini bardzo efektywne.
      - zgoda, do wytracania predkosci sluza glownie hamulce ale przy
      dynamicznej jezdzie przed ciasnym zakretem musi nastapic redukcja z
      jednoczesnym hamowaniem. Jak w tym momencie radzicie sobie z
      blokowaniem tylnego kola przy gwaltownej redukcji (np do pierwszego
      biegu)? Tego wlasnie dotyczylo moje pytanie.
      - dojazd do skrzyzowania: czy koledzy i kolezanki uzywaja tylko
      hamulcow i dopiero po calkowitym zatrzymaniu zrzucaja biegi? nie
      wydaje mi sie ...
      pzdr
      • Gość: komar Re: Redukcja z gazem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 12:46
        > - dojazd do skrzyzowania: czy koledzy i kolezanki uzywaja tylko
        > hamulcow i dopiero po calkowitym zatrzymaniu zrzucaja biegi? nie
        > wydaje mi sie ...

        a czy trzeba się całkowicie zatrzymywac aby zredukowac np z 5 biegu na 3? nie
        wydaje mi się :)
        • Gość: izi Re: Redukcja z gazem? IP: *.piotrkow.pilicka.pl 06.08.08, 21:30
          Jak zwykle ilu wypowiadających się tyle opinii ;)
          Ja wraz z wytracaniem prędkości zbijam biegi i robię to odruchowo,nie
          zastanawiam się nad tym zbytnio, jakoś tak samo wychodzi.
          Ale myślę że,co kraj to obyczaj i pewnie każdy radzi sobie w tej kwestii na swój
          sposób w zależności od nabytej praktyki.
          • Gość: baba_zanetti Re: Redukcja z gazem? IP: *.subscribers.sferia.net 07.08.08, 09:38
            po prostu dojeżdzająć do skrzyżówania czy zakrętu hamuje przodem, gdy jest
            ślisko dodaję tył, a biegi redukuje jednocześnie. Po prostu staram sie nie
            używać silnika do hamowania chociaż to efektowne.
            • winnix Re: Redukcja z gazem? 11.08.08, 15:50
              > Po prostu staram sie nie
              > używać silnika do hamowania chociaż to efektowne.

              Znaczy co, fajerwerki przy okazji puszczasz? ;)))
              • Gość: baba_zanetti Re: Redukcja z gazem? IP: *.subscribers.sferia.net 11.08.08, 15:54
                jak jest tłumnik przelotowy to pewnie:D i ten bulgot:D
          • simon_r Re: Redukcja z gazem? 12.08.08, 16:02
            eehh...
            tu link ->
            forum.motocyklistow.pl/Przegazowka-redukcja-inne-pierdoly-t70896.html
            artykuł napisany przez jednego z najlepszych instruktorów jazdy w Polsce... polecam.
            • Gość: baba_zanetti Re: Redukcja z gazem? IP: *.subscribers.sferia.net 13.08.08, 10:56
              eehh co?

              W artykule pominęto jedną ważną rzecz.
              • simon_r Re: Redukcja z gazem? 13.08.08, 15:09
                eehh... że temat wraca jak bumerang.
                Czasem się zastanawiam czego uczą ludzi na tych kursach skoro o przegazowce nie
                słyszeli?

                Co Tomek pominął w artykule???
                • Gość: baba_zanetti Re: Redukcja z gazem? IP: *.subscribers.sferia.net 13.08.08, 20:37
                  nie to bym sie Tomka czepiał, i rozumiem że można by o redukcji napisać
                  książke;Tomek Kulik:
                  Podnosimy obroty do takich, jakie i tak maja być na zapinanym niższym biegu.
                  Czyli podnosimy obroty o różnicę jaka jest w obrotach między biegami. Skoro przy
                  60 km/h na czwarty biegu nasz motocykl ma 3500 rpm, a na trójce przy tej samej
                  prędkości 4000 rpm, to redukując z czwórki na trójkę podnosimy obroty o 500,
                  czyli do 4000. To tak dla przykładu. Co będzie gdy obroty podniesiemy więcej?
                  Maszyna szarpnie w stronę przyspieszania, bo nadwyżka obrotów da impuls do przodu."

                  Oczywiście te 500obr. jest umowne. Wystarczy jednak tylko wcisnąć sprzęgło i już
                  obroty poniąsą sie o umowne 1000obr.
                  • simon_r Re: Redukcja z gazem? 14.08.08, 08:26
                    hej baba!!.. co Ty opowiadasz?.. dlaczego podczas zwalniania wciśnięcie sprzęgła
                    miałoby podnieść obroty??????.. masz za wysoko wolne obroty ustawione czy co??
      • Gość: fiftyfive Re: Redukcja z gazem? IP: *.aster.pl 07.08.08, 18:42
        Dostosowujesz predkość obrotową do predkości toczenia sie kół i nie
        masz szarpniecia, tzw przegazówka. Jesli rozkmninisz temat to mozna
        sobie redukowac w złozeniu w zakrecie i nie szarpie. To musi być
        naprawde ciasny zakret i mala predkośc zeby z 2 na 1 miało sens,
        przynajmniej u mnie. Ja zbijam do 2 ale mam Vke 650 wiec nie
        potrzebuje nizej :)
    • Gość: tatajacek Re: Redukcja z gazem? IP: *.Red-79-154-235.staticIP.rima-tde.net 08.08.08, 02:14
      Ja uwazam, ze to zalezy od tego jak szybko musisz wyhamowac.
      Ja,
      jak szybko to hamulcem i zrzucam biegi pozniej bo mi hamowanie i
      zrzucanie naraz kiepsko wychodzi.
      jak grzecznie, to silnikiem. To sie czuje kiedy juz Ci kola nie
      zblokuje.
      Wazne jest aby wytracic predkosc do takiej aby moc pokonac
      bezpiecznie zakret (lub sie zatrzymac), a jak to zrobisz to wynika z
      tego kiedy chcesz, lub mozesz, zaczac. No sa spece, ktorzy pisza, ze
      potrafia wszystkim naraz w razie awaryjnego hamowania, ale,
      wybaczcie, nie wierze.
      Przepustnice nalezy otworzyc w celu wyrownania obrotow, czy tez
      predkosci postepowych zebow zebatki (dla purystow). Wyobraz sobie
      dwa grzebianie. Gdy nie poruszaja sie z podobna predkoscia to duzo
      trudniej wepchnac jeden w drugi.

      pzdr
    • Gość: piesek Re: Redukcja z gazem? IP: *.austin.hp.com 08.08.08, 09:12
      Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
      Zaczolem cwiczenia i chyba jestem beztalenciem. Bardzo trudno mi
      zgrac predkość obrotową do predkości toczenia sie kół. Robie
      przygazowke ale chyba nie we wlasciwym momencie. Ale co tam, bede
      cwiczyl dalej.
      ps. Redukuje do pierwszego biegu wylacznie przed ciasnymi zakretami
      (serpentyny w gorach) poniewaz maszyna dostaje kopa od 6 rpm.
    • Gość: van.mart Re: Redukcja z gazem? IP: *.ntlworld.ie 11.08.08, 11:40
      jezdze tdm850 to taki spory twin znany wlasnie z gwaltownych zmian obciazenia.ja
      robie to tak:dojezdzajac do zakretu,skrzyzowania najpierw zamykam
      przepustnice hamujac przodem zrzucam bieg nizej jednoczesnie hamujac tylem(nie
      moge przodem,bo wlasnie robie przegazowke)puszczam sprzeglo,wtedy zazwyczaj mam
      juz obroty silnika odpowiadajace predkosci motocykla na nizszym biegu i hamuje
      przodem.i tak do najnizszego biegu.jesli jestem w ciasnym zakrecie podczas
      poczatkowej fazie przyspieszania uzywam delikatnie tylnego hamulca,zeby uniknac
      kopniecia dwoch cykindrow w tylne kolo i potencjalnej gleby:)).Dziekuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka