Dodaj do ulubionych

Thundercat czy thunderace?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.08, 15:00
Siem wszystkim ;)
Przymiarka do zamiany sprzętu przede mną i pojawił się dylemat, a może raczej
propozycja od znajomych.. Możecie mi podpowiedzieć czy swój wysłużony motocykl
zamienić na Kawasaki zx6r(ale myslę że modele roku 2000-2001) czy na Yamahe
TThunderace (rocznik od97-2001)? Jeździ w ogóle ktoś na thunderace? chce
wymienić motocykl dla dwojga, ale także taki na którym można czasem popędzić,
a mój plecaczek narzeka na wysłużoną r6 (2000r)
Strasznie podobają mi się oba motocykle i tu jest właśnie problem..
Jakieś obiekcje?

:)
Obserwuj wątek
    • Gość: yamasz Re: Thundercat czy thunderace? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 15:58
      Po R6 to tylko T-race. T-cat będzie dla Ciebie zbyt mułowaty, ale
      jak na 'ścigacza' jest cholernie wygodny. Śmiem twierdzić, że t-race
      pod względem komfortu moze nawet przewyższać t-cata.
      • Gość: Adaś Re: Thundercat czy thunderace? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 14:48
        Dzięki Yamaszu :D A możesz mi jeszcze powiedzieć, czy odczuwalna jest masa
        T-race'a? nie miałem okazji na tym śmigać a wygląda dość masywnie.. R6 przy tym
        to chuchro.. a przynajmniej ja takie wrażenie odnoszę.. (no pomijajac różnicę ok
        400ccm w silniku)
        • Gość: yamasz Re: Thundercat czy thunderace? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 22:11
          Szczerze Ci napisze, ze moja styczność z t-race'm była bardzo
          krótka. Ogólnie sprzęt jest łatwy do opanowania, masą nie poraża,
          pozatym do wszystkiego można sie przyzwyczaić. Mi osobiście
          przypomina trochę Hondę 1100 Blackbird pod względem rozmiarów.
          Ja ujeżdżam t- cata, sprzęta który też nie jest anorektykiem, ale
          nawet podczas powolnej jazdy można nim precyzyjnie manewrować między
          pojazdami czy dziurami w jezdni, oddziaływując jedynie delikatymi
          siłami na maszynę.
    • Gość: Olaf Re: Thundercat czy thunderace? IP: *.bsk.vectranet.pl 05.11.08, 22:33
      Cześć,

      miałem obydwie Yamaha które wymieniasz i bardzo dobrze je wspominam.
      Na 600 uczyłem się jeździć a Ace'm zrobiłem ponad 30 000km i muszę
      przyznać, że to bardzo fajny moto za przyzwoitą kasę. Moje zdanie
      jest takie, Thunderace jest b. wygodny dla kierowcy jak i pasażera
      (z żoną przez 3 lata jeździłem na wakacje), b. ekonomiczny w
      spalaniu (chyba że bierze olej), fajnie lata po winklach, dość
      poręczny w mieście i dzięki 5 biegowej skrzyni biegów będziesz miał
      mało wajchowania, bo ma dłuższe przełożenia i spory moment obrotowy.
      W minionym sezonie sprzedałem 1000 i przez chwilę szukałem po 2000r,
      bo mój był '97 ale kupiłem FZS1S. Mam ogromny sentyment do t-ace i
      szczerze Ci polecam ten motocyl, jeśli tylko znalazłeś jakąś fajną
      sztukę.

      Pozdrawiam.
      • Gość: zi-k Re: Thundercat czy thunderace? IP: *.chello.pl 06.11.08, 04:54
        Co wy piszecie o t-race że jest wygodny?Lepszy od Thundercata albo od zx6 pod
        tym względem?
        Thunderace to kobyła bez siodła a t-cat albo zx6 to dłoń w rękawicę.
        Bzdura kompletna żeby pisać ze thunderace jest bardziej albo podobnie poręczny
        od thundercata.

        • Gość: yamasz Re: Thundercat czy thunderace? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 10:51
          Ja pisałem o swoich odczuciach, i dokładnie one takie są.
          Po bezpośredniej przesiadce z ZX6R 96' na Thundercata 97' to tak
          jakbym przesiadł się z supersportowego, bezkompromisowego sprzęta na
          bardzo wygodnego, szybkiego turystyka. Na ZX6R po półgodzinie jazdy
          zaczynały mnie boleć nadgarstki, szyja i 4 litery, natomiast po
          nawet 2 godzinach w siodle t-cata nie dręczy mnie absolutnie nic.
          Drogi ZI-K'u jeżeli całe życie ganiasz na supersportach klasy ZX6R
          to Thunderace rzeczywiście może być dla Ciebie kobyłą, ale jak już
          wcześniej wspomniałem, wszystko to kwesita przyzwyczajenia. Dla mnie
          kobyłą jest na przykład stare CBR 1000 F, które naprawdę sporo
          waży.
          Pozdrawiam Yamasz
          Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie....
          • Gość: zi-k Re: Thundercat czy thunderace? IP: *.chello.pl 06.11.08, 13:45
            Yamasz staram się ganiać na każdym sprzęcie który wpadnie mi w ręcę i masz rację
            każdy ma inne odczucia
            Pozdro i nie chowajcie sprzętów bo wiosna idzie!
            • Gość: zi-k Re: Thundercat czy thunderace? IP: *.chello.pl 06.11.08, 13:48
              Zx 6 z tych lat nie była taka zła pod wzgędem turystycznym póżniej zaczynali
              kombinować wszsyscy z wspaniałej czwórki starając się żeby sportowy sprzęt był
              coraz mniej wygodny
              • Gość: Adaś Thundercat czy thunderace? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 15:01
                No dzięki panowie za odpowiedź, chodź Twoja wypowiedź drogi ZI-K'u dała mi
                trochę do zastanawiania się nad T-racem a zx6r... najlepszym rozwiązaniem będzie
                chyba jazda próbna upatrzonych modeli w niewielkiej odległości
                czasowej-zobaczymy co bardziej mi podejdzie ;)
                Dzięki za odpowiedzi ;)
    • Gość: Jacek Thunderace Re: Thundercat czy thunderace? IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 11.12.08, 16:33
      Jeśli chodzi o thunderace to w porównaniu z r6 jest to skok o całe lata świetlne w przód. Przynajmniej jeśli chodzi o przeloty z pasażerem(ką)i moc jaką dysponuje. Moment obrotowy jest taki że podczas ruszania w dwie osoby nie musisz kręcic po obrotach jak w r6 i nie masz obawy że zgaśnie lub będzie wył 6tys. Generalnie moto jest zestrojone dośc sztywno, ale można bez problemu je doregulowac pod ciebie. Pozycja jest typowo sportowa więc po jakimś przebiegu bolą ręce i kark ale jeśli ci to nieprzeszkadza to bedziesz zadowolony. Thunderace jest też super na torze także ostatni nigdy nie będziesz a wielu mistrzów prostej z ulicy którzy przyjechali pokręcic pare kółek bedzie w niezłym szoku jak to potrafi pojechac. Generalnie moto godne polecenia (moc, hamulec, poręcznośc, zużycia paliwa), potrafi zatrzepac kierą ale r6 robi dokładnie to samo także powinieneś byc przyzwyczaony. Sprawdż podczas zakupu czy nie dymi zeby się nieokazało że tłoki i pierścienie będą już trochę zuzyte bo wtedy pali olej jak suzuki. Ogólnie brak słbych punktów. Jeśli maszyna po oględzinach wypada ok to kupuj bez zastanawiania się.
      Pozdr. Jacek Thunderace
    • Gość: domelos Re: Thundercat czy thunderace? IP: 89.100.1.* 14.03.09, 18:17
      siemka....smigam na thunderce juz jakis rok i nie jestem sam bo jest nasz
      3-osoby i latamy na takich samych maszynach inne kolory mamy hee a wiesz czemu
      na thunderace?????? bo to co tygrysy lubia naj bardziej--a jak mi ktos napisze
      ze jakies modele sa zwrotne , szybkie i kto wie jakie jeszcze to zapraszam na
      sparing.... a na marginesie to ta maszyna w dobrych rekach to kocur:))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka