Dodaj do ulubionych

cos o lancuchu

23.06.09, 21:36
Powiedzcie, co robię źle?

1) czy łańcuch powinien być słyszalny w czasie jazdy? Bo ja swój ewidentnie słyszę. Zwłaszcza jak jadę lewym pasem autostrady, czyli tak z metr-półtora od betonowej barierki wysokości ok. 80 cm. Jak się odsunę na środkowy pas, to przy normalnej prędkości autostradowej (120-140 km/h) szum łańcucha już nie jest słyszalny, ale sam fakt, że go słychać, trochę mnie dziwi. Bo wydaje mi się, że kiedyś tego nie było. Przy jeździe miejskiej to już w ogóle słyszę łańcuch całkiem dobrze.
2) po naciągnięciu łańcucha i przejechaniu ok. 100 km luz wraca.

Zaznaczam, że:
1) łańcuch umyty i posmarowany na nowo, a i przedtem regularnie smarowany.
2) łańcuch nie jest zużyty (ogniwa nie dają się odciągnąć od zębatki), zrobił dopiero 8000 km.
3) koło nie jest luźne.

Co robię źle?

Trzeba było wybrać coś z kardanem albo paskiem, ten łańcuch to dobre do rowerów. :-(
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacek929 Re: cos o lancuchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 22:14
      To, ze słychac łancuch to jakby normalne, przeciez sie obraca wiec
      jakiś dzwięk wydawac musi. Zastanawia mnie jednak fakt ,ze po 100 km
      masz ponownie luźny . Nie napisałes nic jakiej marki masz łańcuch ,
      bo jesli to np YBN to wcale sie nie dziwie bo takie własnie wyroby
      łąńcuchopodobne tak sie zachowuja. Sprawdz co masz wybite na
      ogniwach ale prawdopodobnie czeka Cie wymiana napędu .
      ---
      Jacek929
      • Gość: Adaś. Re: cos o lancuchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.09, 22:40
        Słychać bo jak podjeżdżasz pod murek to tworzy się powierzchnia odbijająca
        akustykę i dźwięk wraca do Ciebie, normalnie też go słychać bo raczej nie
        "włącza sobie głosu" jak widzi murek ;).

        To musi być wada łańcucha bo fakt, nie powinny się tak szybko luzy robić. Nie
        jestem przekonany, czy cały układ będziesz musiał wymieniać-może sama wymiana
        łańcucha wystarczy. Choć Jacek z pewnością też może mieć rację, nie polemizuję ;).
      • do.ki Re: cos o lancuchu 24.06.09, 22:59
        Nie napisałes nic jakiej marki masz łańcuch ,
        > bo jesli to np YBN to wcale sie nie dziwie bo takie własnie wyroby
        > łąńcuchopodobne tak sie zachowuja.

        Sprawdziłem. Łańcuch jest od DID. Taki jest od nowości.
    • szpakmarc Re: cos o lancuchu 24.06.09, 10:24
      Witam.
      Jest kilka opcji (jezeli chodzi o luzny lancuch);
      - kijowy lancuch
      - cos nie gra z naciagiem lancucha
      - lub, co rzadko sie zdarza lozysko tylnej zebatki (kiedy jest zuzyte) potrafi
      sponiewierac lancuch.

      Odglosem bym sie nie przejmowal, o ile dobrze go konserwujesz.
      • Gość: Akira 77 Re: cos o lancuchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.09, 10:37
        " - lub, co rzadko sie zdarza lozysko tylnej zebatki (kiedy jest zuzyte) potrafi
        sponiewierac lancuch."

        Chyba chodzi Ci o łożysko tylnego koła, przecież zębatka jest przykręcona do
        koła i nie ma swojego oddzielnego łożyska.

        pozdrawiam
        • Gość: Lysa Re: cos o lancuchu IP: *.centertel.pl 24.06.09, 18:00
          Gość portalu: Akira 77 napisał(a):
          przecież zębatka jest przykręcona do koła i nie ma swojego oddzielnego łożyska.
          Jezdzisz WSKą? bo tam była zębatka przykręcona, w motocyklach współczesnych nie
          jest...
          • Gość: niedi Re: cos o lancuchu IP: 213.25.206.* 25.06.09, 10:43
            A ja mam WSKę i zębatka nie jest przykręcona do koła:) - ma swoje łożysko.
            A co do słyszalności pracy łańcucha to jak jeździłem GL500 Silver Wing to nie
            słyszałem, ale jak się przesiadłem na XRV750 to wyraźnie zacząłem słyszeć. Może
            to kwestia pojemności:)

            A tak poważniej sprawdź też zębatki, Nierównomiernie zużyte w jednej pozycji
            napinają łańcuch prawidłowo w drugiej jest zupełnie inaczej - w takim przypadku
            praca łańcucha powoduje większy hałas i jest on bardziej nierównomierny w nasileniu.
    • Gość: piesek Re: cos o lancuchu IP: *.europe.hp.net 24.06.09, 16:58
      To ja sie podczepie pod ten lancuchowy watek.
      Ile zestaw moze wytrzymac? Moj ma juz prawie 18000km i dziala. Czy
      to jest normalne?
      Jezeli jestem w stanie odciagnac lancuch od zebatki na jakies 2-3 mm
      to znaczy ze regulacja sie klania?
      pzdr
      • zmisior Re: cos o lancuchu 24.06.09, 19:04
        Raz zrobiłem prawie 30 tysięcy(DID, bandit600n). Do regulacji się
        kwalifikuje jeśli amplituda luzu mierzona pomiędzy osiami(zębatki
        silnika i tylnego koła)przekracza wartość ustaloną dla Twojej
        maszyny. To odciąganie od zębatki to zastępcza forma badania
        zużycia. Normalnie mierzy się 10 ogniw łańcucha naprężonego i
        porównuje z wartością dopuszczalną w książce serwisowej i tu się
        powtórzę-poszukuje się fragmentu rozciągniętego najbardziej.
    • zmisior Re: cos o lancuchu 24.06.09, 18:49
      Cześć!
      Łańcuch słychać i tyle. Przede wszystkim: jak naciągasz łańcuch?
      Może nadmiernie i kiedy wahacz pracuje to "ćwiczy" łańcuch na
      wytrzymałość na rozciąganie? Być może jest rozciągnięty
      nierównomiernie i należy zbadać naciąg nie tylko w jednym miejscu(to
      sprawdzaj zawsze). Wtedy regulujesz prawidłowy naciąg w takim
      położeniu, gdzie jest naprężony najbardziej.
      Są lepsze patenty, ale da się żyć.
      Powodzenia!
    • do.ki Re: cos o lancuchu 25.06.09, 22:47
      Zaczalem kombinowac czy przypadkiem nie jest to kwestia niedokladnego ustawienia
      osi kola w stosunku do ramy.
      Na wahaczu tylnego kola sa takie kratki, ktore wygladaja jak szablon, ktory
      moglby pomoc ustawic kolo prostopadle w stosunku do ramy. Laserowym wskaznikiem
      probowalem wymierzyc gdzie wypada boczna plaszczyzna opony z lewej i prawej
      strony tylnego kola w stosunku do "kratek na wahaczu" Mniej wiecej rowno,
      chociaz nie idealnie. Pytanie tylko czy te kratki sa idealnie umieszczone i czy
      w ogole do tego sluza. No i jakie odchylenie od prostopadlosci osi kola w
      stosunku do plaszczyzny symetrii ramy mozna zaakceptowac. I co najwazniejsze, na
      ile jest to (rownoleglosc osi przedniego i tylnego kola zebatego) istotne ze
      wzgledu na poprawna i cicha prace lancucha.
    • do.ki Re: cos o lancuchu 26.06.09, 19:01
      Dziś pojechałem do warsztatu, w którym kupiłem mój motor. Miła pani poinformowała mnie, że przede wszystkim za mocno naciągnąłem łańcuch. Ja na to "przecież jest jak w instrukcji, 2-3 cm luzu". Ona: nie, to ma byc 2-3 w górę i 2-3 w dół. Ja: nie tak jest w instrukcji, chcesz, to mogę pokazać. Ona: tak czy owak, za mocno i już. Jak usiądziesz, to luzu nie będzie w ogóle. Ja: no i dobrze. Luz łańcucha w nieobciążonym motocyklu jest właśnie taki, by podczas jazdy łańcuch nie trzepał, tylko pracował z minimalnym luzem. Owszem, przeginać nie wolno, ale przegiąć można w obie strony. Tak czy owak, pokażcie jak wy to robicie.
      • zmisior Re: cos o lancuchu 27.06.09, 10:34
        Miła pani chce Ci wyszlifować wahacz Twoim własnym łańcuchem, a tak w ogóle, to nie ma w owym warsztacie mechanika, poza wszechwiedzącą panią zza biurka?
        • do.ki Re: cos o lancuchu 27.06.09, 17:17
          zmisior, Ty pani nie lekcewaz. Ona nie tylko za biurkiem siedzi, ale sama tez jezdzi jak trzeba, tylko po prostu ma swoje zdanie. Za jej wskazaniem poluzowalem lancuch o pol obrotu srub regulacyjnych (czyli pewnie o pol milimetra), po czym umowilem sie z mechanikiem z tegoz warsztatu, ze pokaze jak on, zawodowiec, to robi.

          Mechanik postawil motor na koziolek, sprawdzil, ze lancuch nie jest nierowno wyciagniety, po czym naciagnal go o pol obrotu srub regulacyjnych, powiedzial "o, tak ma byc" i tyle. A co do ustawienia kola w osi ramy: "panie, jakie lasery, na oko sie robi". Wyszlo, ze sie czepiam drobiazgow.

          Pewnie po prostu lepiej slysze rozne odglosy w miare tego, jak sie z motocyklem nawzajem poznajemy. :-)
          • zmisior Re: cos o lancuchu 28.06.09, 13:49
            Lekceważyć? Nie śmiałbym, tyle że dość l u ź n e zdanie swoje ma. Najważniejsze, że z napędem w porządku. Pani i Tobie życzę fajnych tras!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka