Gość: grzegorz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.08.09, 20:46
Jezdze transalpem od wielu lat. Zjechałem sporo swiata. Jak to zwykle bywa
zaliczyłem poważna glebę 1km od domu przy szybkosci ok 30 km/godz.
Jednak musze powiedziec ze przezylem szok, jak moglo do tego dojsc. Hamowałem
moze z minimalnym spoznieniem (komus zgasło auto przy ruszaniu na zielonym),
ale miałem pewnosc, ze spokojnie wyhamuje. Predkosc byla w sumie smieszna,
sucho, asfalt, piekna pogoda. Zaczalem hamowac jak zwykle ostroznie (jak
zwykle tylko przod, tylko tak hamuję), czyli naciskam, na chwile puszczam
hamulec i potem hamuje mocniej. Wtedy zaczela mi latac kierownica, stracilem
kontrolę nad maszyną. To oczywiscie trwalo ok sekundy.
Po upadku zaczalem natychmiast kombinowac co sie wlasciwie stało, dlaczego
leże?!. Zorientowałem sie ze zablokowało bardzo szybko przednie koło. Nie ma
innej mozliwosci, nie tyle zachowanie motoru ale do tego fakt, ze zacisk byl
niedawno naprawiany u znajomego magika, ktory stwierdził ze "klocki jeszcze
trochę mogą byc". wymieniana była rączka hamulca, moze regulacja linki, nie
wiem. NIe wykonałem zadnego gwałtownego ruchu, latanie kierownicy tłumacze
tylko zablokowanym za szybko kołem.
Upadek był niestety bardzo nieprzyjemny. Spadłem na nogi i cala energię
wziałem na siebie, nie bylo zadnego poslizgu tylko efekt wyskoczenia z pociagu
na peron. Runałem jak długi, połamałem zebra, lekki wstrzas mozgu. Jak na taka
predkosc urazy niesłychane. szpital itd.
Zdarzylo mi sie cos takiego po raz pierwszy. Pytanie, czy takie hamowanie moze
byc efektem sprzetu, klockow, zlej regulacji? Motor juz ma 14 lat, zaczely sie
naprawy. Wg mnie powininem przy dobrych hamulacach spokojnie sie zatrzymac bez
zadnych sensacji. Predkosc zadna, nic sie nie działo. po prostu szok.
Przestrzegam przy okazji - mozna miec stary zdezelowany samochod ale nie
motor!! Wszystko musi działac idealnie i kluczowe mechanizmy mozna naprawiac
tylko z wykorzystaniem oryginalnych czesci, zadnych podrobek. I tylko u ludzi
naprawde z pojęciem.
Tymczasem przezywam rozczarowanie maszyna, ktora dała mi wczesniej tyle
radosci....:((
gs