Cel: 42 km i 195 m

IP: 91.123.169.* 26.09.09, 17:03
rower lepszy od biegania, trudniej sobie zepsuc na nim zdrowie
    • Gość: oredan Re: Cel: 42 km i 195 m IP: *.kollegienet.dk 26.09.09, 17:29
      zdrowie to moga sobie zniszczyc zawodowcy, ale nie osoby przedstawione w
      artykule. Dobre buty, ciepla sportowa odziez na chlodne dni, troszke wiedzy po
      czym, jak biegac i wystarczy zdrowia na cale zycie. 20 minut dziennie, troszke
      rozciagania i do domu :))

      polecam dla poczatkujacych ksiazki, niegdys czolowego maratonczyka jerzego
      skarzynskiego.

      pozdrawiam wszystkich biegajacych :)))

      • Gość: bolo żeby przebiec maraton, 20 minut dziennie IP: 194.156.44.* 26.09.09, 18:27
        nie wystarczy. Poza tym masz rację :)
        • Gość: tata a juz za tydzień biegnijwarszawo ! IP: *.chello.pl 26.09.09, 19:42
          Maraton maratonem ale za tydzień biegnę w " biegnijwarszawo ", o wiele więcej
          ludzi i wszyscy będziemy w niebieskich koszulkach od nike, to będzie dopiero
          widok! rejestracje robią na www.biegnijwarszawo.pl już od jakiegoś czasu, mam
          nadzieję że nie zamkną jej za szybko to będzie nas jeszcze więcej
    • m2h Rower to jest świat !!! 26.09.09, 19:29
      A ja się zgadzam z przedmówcą. Trudniej przeciążyć stawy. Wiem coś o tym bo
      swego czasu biegałam na dłuższe dystanse. Po latach mało higienicznego trybu
      życia, po rzuceniu palenia wraz z narzeczonym przestawiliśmy się na rowerki.
      WCIĄGA! Jestem zdania że nie ma nic lepszego niż ROWER ! ROWER TO JEST ŚWIAT!!


      -------------------------------------------------
      Jadę na rowerze, słuchaj do byle gdzie
      rower mam posłuchaj w taki różowy jazz...
    • Gość: rowerowyjazz Cel: 42 km i 195 m IP: *.68.73.121.debica73.tnp.pl 26.09.09, 20:10
      Jeżdżę, w miarę regularnie, ale zaczynam biegać.
      Rower ma swoje zalety, ale biegając rozwijamy się fizycznie troszkę inaczej. Na rowerze jest dużo łatwiej, bieganie wymaga więcej samodyscypliny.
    • Gość: rool Cel: 42 km i 195 m IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.09, 20:14
      Jasne, że rower jest lepszy! Bieganie jest dla koni.
      • dzielanski Pozdrowienia dla maratończyków! 26.09.09, 20:33
        Faktycznie bieganie długodystansowe bardziej kosi stawy - sam mam
        przez to przymusową przerwę. Z tego powodu więcej teraz jeżdżę na
        rowerze, ale niestety, idzie jesień, a rower przy śniegu z deszczem
        jest tylko dla wyczynowców (zwłaszcza, jeśli trzeba trochę
        przejechać ulicą, a trochę ruchliwą szosą). Po ciemku nie da się
        jeździć. Jeździć krócej niż dwie godziny też raczej nie ma sensu. A
        bieganie? Niezależnie od waruków pogodowych, pory dnia, otoczenia -
        biegać można zawsze i wszędzie.
        A przy okazji: maratończykom życzę jutro złamania życiówek!
    • Gość: Le Bieganie robi się modne, więc zaczynam się ... IP: 94.254.182.* 26.09.09, 22:30
      wstydzić, że wspieram sobą ten owczy pęd.
      Biegam, bo lekarz powiedział, że albo trening kardio albo jakieś
      tabletki. I... zacząłem, forma rośnie a z nią samopoczucie. Czasy mam
      lepsze niż w liceum. Jednym słowem podoba mi się. Jest jedno "ale"
      bieganie robi się modne i coraz bardziej masowe. To powoduje takie
      artykuły w gazetach jak ten, o tym, że małżeństwo razem, że jakiś
      satarszy Pan lub Pani... Jednym słowem grubymi nićmi szyty marketing.
      Dodać do tego należy, że dawniej limit czasu na maraton to było 6
      godzin a teraz 8... To są jakieś jaja, przecież maraton to głównie
      funkcja czasu a nie przestrzeni. Jak jest dostatecznie dużo czasu to,
      każdą przestrzeń można przebyć. Vide treningi organizowane przez
      niemieckich trenerów w Stutthof, tylko że tam biegali w
      drewniakach... Jednym słowem uważam nie można niszczyć znaczenia
      słowa maraton, po to żeby jakaś pani go ukończyła...
      Jak nie może niech sobie znajduje jakieś inne rozrywki. Jest wiele
      również modnych np szoping...
      • Gość: dedek Re: Bieganie robi się modne, więc zaczynam się .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 08:58
        > wstydzić, że wspieram sobą ten owczy pęd.
        > Biegam, bo lekarz powiedział, że albo trening kardio albo jakieś
        > tabletki.

        mam takie same odczucia.. bieganie robi się trendy i widzę cęsto stado joggerów
        wyrychtowanych od stóp do głów w jakieś kosmiczne fatałaszki które w gruncie
        rzeczy nie są im potrzebne. osobiście biegam w lasach. nikt tego nie widzi, nie
        startuję w maratonach, nie robię za społecznika, nie robię nie wiadomo jakich
        czasów. ot przebiegnę jakieś 10km wśród saren i zajęcy a potem jeszcze wsiade na
        kolarkę zrobię 70 po szosie i nie dorabiam do tego zbędnej folozofii. Buty mam
        jedne i kupione wysyłkowo (saucony jazz) i nie przymierzała mi do niego nogi
        armia specjalistów. A ruszam się też z powodów zdrowotnych - musze i lubie raczej
    • Gość: irek bieganie a rower? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.09, 23:14
      powiedz maratończykowi, zęby przejechał na rowerze 100 km, da radę, powiedz
      rowerzyście, żeby przebiegł maraton. Wole bieganie, niż garbienie się nad
      kierownicą, ale rowerzystów szanuję, każdy robi to co lubi.
      • Gość: pegaz Re: bieganie a rower? IP: *.ip.jarsat.pl 27.09.09, 07:02
        Tu bym się spierał, czy prawidłowo porównujesz dystanse. Poprzeczkę
        dla roweru postawiłbym sporo wyżej. Ale masz sporo racji - z
        perspektywy rowerzysty i początkującego biegacza ;)
        • Gość: bolo Re: bieganie a rower? IP: 194.156.44.* 27.09.09, 09:53
          Faktycznie masz sporo racji - nie te proporcje w dystansach. Np. ja
          zaczynałem biegać w tym roku. Na rower też wsiadłem w maju po 10
          letniej przerwie. Mimo to bez problemu przejeżdzałem na rowerze
          150km a biegając, w tym samym okresie, miałem problem żeby
          przetruchtać godzinę:)
          • Gość: kll Re: bieganie a rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 11:39


            tak tak... można się turlać na rowerze i 20km tylko proponuję jechać w tempie
            średnio zaawansowanego kolarza te 100 km czyli ze średnią ok 32 kmh - 35 kmh .
            co za bzdury tu wypisujecie - proponuję trochę pojeździć na rowerze to może
            niektórym się wyjaśni że to dwa diametralnie inne sporty. proponuję też obejrzeć
            giro lub vueltę - codzienny wysiłek przy którym spala się ok 7000 kcal.
            można też i w drugą stronę - kiedyś niemcy zrobili show. bjoerndahlen, jakiś
            biegacz długodystansowy i narciarz alpejski mieli wjechać pod alp d'huez.
            najlepszy był biathlonista - zmieścił się w 5min straty do najsłabszego kolarza
            profesjonalnego.
            tylko po co komu te porównania? armstrong z marszu biega maratony, jalabert
            nawet jakeieś wygrywa nawet
    • Gość: tomek Cel: 42 km i 195 m IP: *.drb-bsr1.chi-drb.il.cable.rcn.com 27.09.09, 02:45
      zaczyna sie od biegania. nastepny krok to triathlon- prawdziwa
      fontanna mlodosci.
    • Gość: artur_totalfit maraton - triatlon - adventure IP: 77.255.246.* 27.09.09, 06:31
      jak wlasnie jestem po 'sniadaniu mistrzow' czyli trzech bulkach z dzemem plus
      kawie
      ubranie wraz z przypietym numerem startowym juz czeka od wczorajszego wieczoru
      na stole
      o 7.00 wsiadam do samochodu zeby sie na 9.00 zameldowac na starcie mojego
      pierwszego maratonu
      a w przyszlym roku - trialton na pewno ale moze ironman (polowka czyli70.3) a
      po drosze jeszcze harpagan (bieganie plus rower) i inne 'uzalezniacze pozytywne'

      lamie dzisiaj 'czwórkę':)

      • Gość: Martix Wrocław Re: Biegacz życzy startującym w MW! IP: 78.8.9.* 27.09.09, 07:55
        Dla biegających dłużej jak ja maratony życzę jak nie połamania
        życiowek to przynajmniej osiągnięcia dawno nie osiągniętego czasu w
        maratonie a jak zabraknie sił to życzę niezałamywania się bo
        maratonów w Polsce jest sporo i zawsze można się poprawić na innym
        albo za rok w Warszawie!
        Dla debiutantów życzę ukończenia maratonu i by w maratonie odkryli
        niezłą zabawę,a przede wszystkim satysfakcję i by nie był to dla
        nich ostatni maraton lecz by się do nich wciągnęli!
        W Warszawie nie startuję bo jestem po dwóch ostatnio rozgrywanych
        maratonach-Wrocław i po tygodniu tydzień temu w Berlinie,mój
        organizm musi po nich odpocząć bo za dwa tygodnie startuję w
        maratonie w Poznaniu,największy w Polsce!
      • Gość: Andrzej IronMan to 3,8km swim/180km bike/42km run IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.09.09, 13:00
        j.w. podstawowa kwestia to te 180km na rowerze. Ze złamania 4 godzin w maratonie
        niewiele wynika, niestety. IronMan to też moje marzenie
    • Gość: runner Bieganie jest świetne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 08:28
      Nie potrzeba żadnego sprzętu, tylko buty. Spokojny bieg, niesamowicie odpręża.
      Chociaż w tym roku częściej jeżdżę na rowerze, to i tak bieganie jest super :)
    • Gość: biegacz Nie biegackich a biegowych IP: *.aster.pl 27.09.09, 09:21
      co za dziwactwa językowe...
      A biegających pozdrawiam :)
    • fotodiagnoza Re: Cel: 42 km i 195 m 27.09.09, 20:31
      i prawie pobiegłem:))

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1982761,2,1,zwyciezca-31-maratonu-warszawskiego--26-letni-Teshome.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja