Dodaj do ulubionych

Wybory: jak przejąć stolicę

26.10.09, 09:12
Kto za rok powalczy o prezydenturę Warszawy? PiS nie ma
jednoznacznego kandydata w stolicy, dlatego na razie sonduje szanse
kilku. W Platformie Obywatelskiej sprawa jest oczywista, a SLD chce
ogłosić kandydata w grudniu.
www.zw.com.pl/artykul/413968_Wybory__jak_przejac_stolice.html
Obserwuj wątek
    • Gość: bartek Re: Wybory: jak przejąć stolicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 11:18
      Miejmy nadzieję, że zbliża się kres rządów HGW...
      • sibeliuss Re: Wybory: jak przejąć stolicę 26.10.09, 11:55
        Gość portalu: bartek napisał(a):

        > Miejmy nadzieję, że zbliża się kres rządów HGW...

        Kogo widziałbyś chętnie na jej stołku? (i dlaczego PiS)
        • Gość: bolo PiS nie, ale ktoś na miarę Piskorskiego... IP: *.centertel.pl 26.10.09, 12:01
          Ktoś, kto zamiast mówić "niedasie" i grodzić w zamian buspasy, zacznie nareszcie
          budować mosty i tunele.
          • Gość: kixx Re: PiS nie, ale ktoś na miarę Piskorskiego... IP: *.acn.waw.pl 26.10.09, 13:04
            mnie tez jest wszystko jedno
            pierwszy raz od 1990 roku roku pojde glosowac nie na konkretna
            osobe,ale przeciwko konkretnej osobie-przeciwko HGW i jej
            przydupasom.
            czekam na programy wyborcze,ten ktory obieca ,ze zwolni
            Rute,Galasa,przywroci zielone strzalki,ograniczy uprzywilejowanie
            KM,ma moj glos
            • wobo1704 Re: PiS nie, ale ktoś na miarę Piskorskiego... 26.10.09, 13:16
              ...
              > pierwszy raz od 1990 roku roku pojde glosowac nie na konkretna
              > osobe,ale przeciwko konkretnej osobie-przeciwko HGW i jej
              > przydupasom.

              A czy nie lepiej głosować na tego, kto już pokazał, że umie coś
              zrobić?
              • warzaw_bike_killerz Re: PiS nie, ale ktoś na miarę Piskorskiego... 26.10.09, 14:02
                Nie ma takiego, co pokazal ze cos umie. No moze... Piskorski?? Sam sie sobie
                dziwie, ze doszedlem do takiego wniosku, ale ten przynajmniej nie szkodzil, nie
                ograniczal, a zostawil po sobie az trzy olbrzymie inwestycje. Potem kazdy
                zazdrosnik wypominal mu, ze swoja kase tez napelnil. No i dobrze - lepszy taki
                co napelni przy okazji, niz taki, co bedzie napelnial nagrodami i analizami bez
                okazji.
              • Gość: kixx Re: PiS nie, ale ktoś na miarę Piskorskiego... IP: *.acn.waw.pl 26.10.09, 14:02
                moze i lepiej,ale ja czekam na konkretne deklaracje
                • warzaw_bike_killerz Re: PiS nie, ale ktoś na miarę Piskorskiego... 26.10.09, 14:36
                  Ja sceptycznie podchodze do deklaracji. HGW mowila w swojej deklaracji o tym, ze
                  chce, aby Warszawa byla przejezdna. Wszystkie dzialania przywrocily ruch do
                  stanu sprzed Piskorskiego - jeden most rozwalony. Robi ruchy calkowicie odwrotne
                  wobec deklaracji.


                  PS. Ja swoje glosowanie przeciw juz mam za soba. Teraz metoda selekcji bede
                  przeciw jednym, drugim i trzecim :)
                  • Gość: kixx Re: PiS nie, ale ktoś na miarę Piskorskiego... IP: *.acn.waw.pl 26.10.09, 15:25
                    jestem w dobrej sytuacji(?),poniewaz poprzednie wybory(II tura)
                    olalem,zadna z opcji mnie nie krecila.Teraz jedyne co mnie
                    przekona,to jasna deklaracja o bezwarunkowym zwolnieniu
                    szkodnikow,czyli Ruty i Galasa,oraz tak samo jasna deklaracja o
                    likwidacji buspasa na TL. Obietnce typu mosty,przedszkola,drogi i
                    inne peta kielbasy wyborczej mnie nie interesuja,bo widze,ze
                    ktokolwiek by nie byl u wladzy to generalnie zachowany zostaje ten
                    sam kierunek-czyli powolny marsz do przodu okupiony dziesiatkami
                    ofiar w postaci inwestycji o ktorych mozna tylko poczytac w planach
                    na przyszle lata.
                    A jak znow beda wszyscy lac wode to pojde tylko po to,zeby wyrazic
                    swoje zdanie umieszczajac na karcie do gloswania pare
                    epitetow,czyniac w ten sposob swoj glos niewaznym.
          • sibeliuss Re: PiS nie, ale ktoś na miarę Piskorskiego... 26.10.09, 17:12
            Gość portalu: bolo napisał(a):

            > Ktoś, kto zamiast mówić "niedasie" i grodzić w zamian buspasy,
            zacznie nareszcie budować mosty i tunele.

            I pomagać deweloperom. Pamiętasz jak Piskoras pomógł firmie Dembud
            postawić osiedle Prezydenckie przy Słomińskiego, z wdzięczności
            dostał tam kilka apartamentów.
            • Gość: kixx Co Ty,S.! Lokalny oddzial Radia Erewan zalozyles? IP: *.acn.waw.pl 26.10.09, 17:48
              moze czegos nie wiem,ale chyba Ci chodzilo o apartamenty w budynku
              przy Luckiej.Poza tym,z tego co ustalono wynika,ze zadnych
              apartamentow nie dostal,tylko kupil
    • ampolion Re: Wybory: jak przejąć stolicę 26.10.09, 15:15
      Przejąć? A dla kogo?
    • Gość: Ania Re: Wybory: jak przejąć stolicę IP: *.aster.pl 26.10.09, 22:01
      "Poszukiwany jest taki, który mógłby zmierzyć się w przyszłorocznych
      wyborach z Gronkiewicz-Waltz."

      Mnie zapasy nie interesują.
      Kiedyś już pisałam, że interesuje mnie gospodarz.
      Taka osoba, która ma wizję miasta i dla której dobro miasta jest
      sprawą priorytetową.
      Zwykły urzędnik traktujący stanowisko prezydenta Warszawy jak
      szczebel w karierze, to za mało.

      Przypomina mi się tu prezydent Starzyński, który nie opuścił swojego
      miasta, choć go do tego namawiano.
      I odpowiedział: "Ja tu zostaję na gospodarstwie".

      Nie chodzi mi o drugiego prezydenta Starzyńskiego, bo ten zastępstwa
      nie ma i pewnie miał nie będzie. Ale o ten sposób myślenia. Nie dla
      siebie, tylko dla miasta.
      • Gość: jm Re: Wybory: jak przejąć stolicę IP: *.chello.pl 27.10.09, 09:04
        ... i dlatego właśnie zagłosuję na Gronkiewicz-Waltz.
        • wobo1704 Re: Wybory: jak przejąć stolicę 27.10.09, 09:46
          > ... i dlatego właśnie zagłosuję na Gronkiewicz-Waltz.

          ania:
          >Taka osoba, która ma wizję miasta i dla której dobro miasta jest
          <sprawą priorytetową.

          Aniu! Nie tylko wizja potrzebna, ale i umiejętność zdobywania
          środków na jej realizację. Przypominam, że G-W jest bankowcem; i to
          nie kasjerką w prowincjonalnej kasie zapomogowo-pożyczkowej.
          • Gość: Ania Re: Wybory: jak przejąć stolicę IP: *.aster.pl 27.10.09, 20:47
            O tych środkach nie pomyślałam. Jakoś nie zaprzątają mi uwagi.
            Na tę funkcję patrzę z innej strony. Choć ta, o której wspomniałeś,
            też ma swoje znaczenie.
          • warzaw_bike_killerz Re: Wybory: jak przejąć stolicę 28.10.09, 15:34
            Jakaz to umiejetnosc wziecia kredytu?

            Obligacje zadluzaja miasto, srodki unijne naleza sie nam jak psu buda.
            Proces pozyskiwania srodkow skumulowal sie, ale kompletnie nie dzieki wyjatkowym
            bankowym zdolnosciom.

            Jesli myslisz, ze pieniadze w Warszawie zawdzieczasz HGW, to przypomnij sobie
            ilez rwetesu bylo, ze PiS nie wydawal pieniedzy, ktore mial.

            Jako bankowiec swietnie sobie poradzilaz rachunkowoscia - Ursynow teoretycznie
            mial miec zwrot za zwloke w budowie pewnego inwestora. Teoretyczne 70 mln zniklo
            z mozliwosci procesu sadowego. Zabraklo 30 mln na szpitale dzieciece. Jako
            bankowiec nie zrobila bilnasu otwarcia? Slusznie.

            Pozyskiwanie srodkow to marny argument. Nawet bardzo marny, bo ponad 150 firemek
            (nie miast) na GPW sobie niezle pozyskuje srodki, a nie kazda zatrudnia na
            prezesa bylego bankowca.
      • ampolion Re: Wybory: jak przejąć stolicę 27.10.09, 13:39
        A konkretnie - partie, nazwiska?
        • Gość: Ania Re: Wybory: jak przejąć stolicę IP: *.aster.pl 27.10.09, 20:40
          Z całym szacunkiem, ale nie agituję na forum.
    • elfkabezhaltera Głosowanie przeciw ... 27.10.09, 10:17
      ... już przerabiałem przy "wyborze" pomiędzy Wałęsą a Kwaśniewskim. NBiesmak
      pozostał do dzisiaj ...
      Teraz, jeśli nie mam wyboru (bo wybór pomiędzy syfem a kiłą mnie nie
      interesuje), to wrzucam pustą kartkę. Bazgranie brzydkich wyrazów to moim
      zdaniem dziecinanda - bo kto to przeczyta? Nie polityk, ale jakiś Bogu ducha
      winien członek komisji wyborczej.
      Na HGW na pewno nie zagłosuję - tu decydujący dla mnie jest prezent dla Waltera,
      tzn. 180 milionów na stadion Legii.

      Borys
      • wobo1704 Re: Głosowanie przeciw ... 27.10.09, 10:29
        >...Na HGW na pewno nie zagłosuję - tu decydujący dla mnie jest
        prezent >dla Waltera,
        >tzn. 180 milionów na stadion Legii.

        Dowiedz się kto ten prezent złożył ...
        • elfkabezhaltera Re: Głosowanie przeciw ... 27.10.09, 11:56
          Oszczędź mi proszę poszukiwań - powiedz kto, to na "złożyciela" TEŻ nie
          zagłosuję ...
          Borys
          • Gość: trapszo Re: Głosowanie przeciw ... IP: *.web.vodafone.de 27.10.09, 14:35
            Autor: wobo1704 27.10.09

            Aniu! Nie tylko wizja potrzebna, ale i umiejętność zdobywania
            środków na jej realizację. Przypominam, że G-W jest bankowcem; i to
            nie kasjerką w prowincjonalnej kasie zapomogowo-pożyczkowej.
            .....................................................................

            Moze i jest bankowcem. Ciekawe gdzie sie uczyla tego zawodu na
            Kremlu? To wlasnie ta Pani G-W w latach 90. pomogla rozkrasc majatek
            PRL i PZPR,750 bankow powstalo, rozdali zle kredyty dobrym
            towarzyszom i zaraz upadly. Takim ludziom jak Michnik, Kuron,
            Kwasniewski i innym nalezacym do "Salonu" rozowym potomkom
            Jaruzelskiego i Kiszczaka. Zamiast bankowiec, powinno sie mowic
            kombinator o tej Pani.

            Pozdrawiam.
            • Gość: wobo1704 Re: Głosowanie przeciw ... IP: *.aster.pl 27.10.09, 14:55
              >...Ciekawe gdzie sie uczyla tego zawodu na
              > Kremlu?

              Nie umiesz sam poszukać?
              pl.wikipedia.org/wiki/Hanna_Gronkiewicz-Waltz
            • el_matador9 Re: Głosowanie przeciw ... 28.10.09, 19:56
              Gość portalu: trapszo napisał(a):

              >............................................................
              >
              > Moze i jest bankowcem. Ciekawe gdzie sie uczyla tego zawodu na
              > Kremlu? To wlasnie ta Pani G-W w latach 90. pomogla rozkrasc
              majatek
              > PRL i PZPR,750 bankow powstalo, rozdali zle kredyty dobrym
              > towarzyszom i zaraz upadly. Takim ludziom jak Michnik, Kuron,
              > Kwasniewski i innym nalezacym do "Salonu" rozowym potomkom
              > Jaruzelskiego i Kiszczaka. Zamiast bankowiec, powinno sie mowic
              > kombinator o tej Pani.
              >
              > Pozdrawiam.
              przyszło jej rządzić w najgorszym z możliwych momencie historycznym.
              neoliberalny kapitalizm rozpada się w drobny pył na naszych oczach.
              przerażający zastój ekonomiczny i napięcia budżetowe oraz w
              konsekwencji napięcia społeczne stawiają pod znakiem zapytania nawet
              możliwość przyszłej pełnej absorpcji środków unijnych.
              HGW jest politycznym sub-produktem, zakotwiczonym na domiar złego w
              reakcyjnym Konwencie Świętej Katarzyny, nieudanej polskiej
              tranformacji, niebezpiecznego zdryfowania przez polskie elity post-
              komunistyczne, z trzeciej drogi rozwoju, choćby w
              zarysie "chińskiej" - na manowce rozszalałego kapitalizmu, a przy
              okazji zakulisową nimfą
              okresu osławionej falandyzacji prawa przy prezydencie Wałęsie.
              czy zostanie wybrana ona czy jakiś niedouczony prawicowy,
              antyrosyjski oszołom
              ze znajdującego się dziś w śmiertelnym uścisku historii PIS-u,
              nie ma to najmniejszego znaczenia.
              wszyscy oni zginą, przygwożdzeni skalą ogólnogospodarczego krachu
              ekonomicznego i napięć społecznych.
              "Zeitgeist" Hegla jest dla takich prawicowych samozwańców
              działających wstecz i na wspak przetaczającemu się kołu historii
              nieubłagany.
    • d.z Re: Wybory: jak przejąć stolicę 27.10.09, 20:32
      Jak HGW będzie kandydować to zagłosuję na nią.

      W końcu za jej kadencji oddano końcówkę metra i rozpoczyna się drugą
      nitkę, robi się remonty dróg (za poprzednika wstrzymane) i zaczyna
      budowę mostu północnego (gdyby nie poprzednik to już byśmy tym
      mostem jeździli).
      Zreforomowano komunikację (pojawiły się mikrobusy i nowe linie na
      peryferiach), stworzono wspólny bilet.
      Pewnie w końcu uda się zbudować tory kolejowe do portu lotniczego
      (przy okazji dwie nowe stacje pkp oddano). itp. itd.
      A buspasy ??? Ja własnie zostawiłem auto służbowe w garażu firmowym
      (i jeżdże nim wtedy kiedy muszę) a auto prywatne pod domem. Korona z
      głowy mi nie spadła, a autobusem jak się okazuje można dojechac dość
      szybko i jeszcze czytać sobie książkę
      • warzaw_bike_killerz Re: Wybory: jak przejąć stolicę 28.10.09, 15:24
        d.z napisał:

        > robi się remonty dróg (za poprzednika wstrzymane)

        Zapomniales juz ilez to Kaczynski wypacykowal polewajac asfaltem ulic w centrum?
        Wtedy krzyczano, ze zamiast gruntownego remontu, zalewa prowizorycznie i sie
        zaraz zniszcza. Zrobiono bardzo duzo ulic w centrum i... sa do tej pory!
        Krakowskie Przedmiescie, Marszalkowska - czyje to remonty? Wiec prosze Ciebie,
        badzmy rzeczowi. Nie odmawiam fanfar, ze HGW ukonczyla 25 letnia budowe metra.
        Taka jej zasluga, jak moja, ze zbankrutowal SkyEurope - wszak kupowalem tam
        przeloty i mialem ich akcje.



        > i zaczyna
        > budowę mostu północnego (gdyby nie poprzednik to już byśmy tym
        > mostem jeździli).

        Gdyby.. to bysmy.. gdyby nie poprzednik, to byc moze HGW nie moglaby wstawic
        lopaty w rozpoczecie budowy mostu. Moje stwierdzenie jest rownie prawdziwe jak
        Twoje. I wiem, ze wiesz o tym.


        > Zreforomowano komunikację (pojawiły się mikrobusy i nowe linie na
        > peryferiach), stworzono wspólny bilet.

        Mikrobusy pojawily sie tez za Kaczynskiego. Linie na peryferiach nie wiem, ale
        nie sadze, ze to jest jakas olbrzymia reforma, bo wiem, ze w Rembertowie za
        Kaczora przerzucono linie przez osiedle trepow, o ktore walczyli od polowy lat
        80-tych. Wspolny bilet. Z WKD??



        > Pewnie w końcu uda się zbudować tory kolejowe do portu lotniczego
        > (przy okazji dwie nowe stacje pkp oddano). itp. itd.

        Tak oddano dwie nowe stacje PKP. Jaki w tym udzial Hani czy PO? Zaden.


        > A buspasy ??? Ja własnie zostawiłem auto służbowe w garażu firmowym
        > (i jeżdże nim wtedy kiedy muszę) a auto prywatne pod domem. Korona z
        > głowy mi nie spadła, a autobusem jak się okazuje można dojechac dość
        > szybko i jeszcze czytać sobie książkę

        Pozwol, ze w tym przypadku bede stanowczo obstawal przy tym, iz to byl WielBlad
        HGW. A to, ze jeszcze w wersji "Zelaznej Damy" (tutaj jednak dama to zbyt
        wielkie slowo) uporczywie rzuca haslami przymuszenia i konsekwentnej drogi ku
        samozagladzie komunikacyjnej miasta, plasuje ja na drugiej osi - tamta dama byla
        zelazna reka liberalizmu, HGW plasuje sie gdzies obok zelaznej reki socjalizmu.
        Zielonego. To jest powazny dyzonans pomiedzy nia a tym, czym PO niby odroznialo
        sie od PiS-u czy Samoobrony.

        HGW wysadzila swoimi decyzjami jeden trzypasmowy, dwujezdniowy caly most
        pomiedzy Praga a Warszawa. Moze niechcacy, ale sila destrukcji jest zdecydowanie
        wieksza niz sila zaniechania, ktora przypisujesz Kaczynskiemu.

        Do sukcesow moge dodac, z czym beznamietnie sie zgadzam:

        Wywalenie KDT

        z czym niekoniecznie sie zgadzam:

        Wywalenie Hali Banacha.


        Podsumowanie:
        HGW tyle rozpoczela (a raczej kontynuowala), co zniszczyla. Miasta nie mozna
        niszczyc.
      • d.z Re: Wybory: jak przejąć stolicę 28.10.09, 20:02
        Dodam jeszcze jeden powód mojego głosowania.
        Do tej pory każdy, kto był prezydentem Warszawy, traktował swoje
        stanowisko jako trampolinę do innych, wyższych urzedów państwowych.
        Jeśli HGW raz jeszcze będzie kandydować, to jest szansa na
        przełamanie tego zwyczaju.
        • Gość: trapszo Re: Wybory: jak przejąć stolicę IP: *.web.vodafone.de 29.10.09, 11:36
          HGW juz probowala w wyborach na prezydenta Polski,po Walesie. Nie
          udalo sie, Kwasniewki byl lepiej ustawiony. Myslisz ze juz nie ma
          ochoty na ten urzad?

          Pozdrawiam.
          • warzaw_bike_killerz Re: Wybory: jak przejąć stolicę 29.10.09, 12:25
            HGW jest naturalnym nastepca premiera w przypadku wyboru Tuska na prezydenta,
            wiec nie robmy jej krzywdy i nie wybierajmy jej ponownie.

            Poza tym, jak sie nie udalo byc prezydentem Polski, to jak sie nie uda byc
            prezydentem Warszawy, moze wygrac w wyborach na prezydenta Garwolina. Niech nie
            zapomni zabrac wszystkich swoich specow!
            • 0ffka Re: Wybory: jak przejąć stolicę 30.10.09, 15:33
              WBK masz rację. Nigdy więcej
    • Gość: EUROpejczyk Miernoty zagłosują na pis IP: *.acn.waw.pl 27.10.09, 23:05
      Jak zwykle, kandydat pisu najwięcej głosów zdobędzie na Szmulkach, na Targówku a najmniej na Ursynowie, Wilanowie, Bemowie.
      I to wszystko się ślicznie koreluje z mapą wykształcenia, bezrobocia, patologii i średniej ocen na egzaminach w szkołach. Tam, gdzie zwycieża PO, Demokraci, tam mieszkają młodsi, zamożniejsi, lepiej wykształceni, tam średnia ocen w szkołach najwyższa. I odwrotnie, pis czy lpr największym poparciem cieszy się właśnie na Pradze Północ, na Targówku, gdzie poziom uczniów w szkołach najniższy w całym mieście, odsetek osób żyjących z pomocy społecznej najwyższy, a przy tym najniższe wykształcenie, płace i bezpieczeństwo.

      To proste, jak drut - LUDZIE na poziomie głosują na poważne partie, zaś PLEBS, motłoch, tłuszcza, głosuje na pis!
      • elfkabezhaltera Re: Miernoty zagłosują na pis 28.10.09, 09:21
        Gość portalu: EUROpejczyk napisał(a):

        > To proste, jak drut - LUDZIE na poziomie głosują na poważne partie, zaś PLEBS,
        > motłoch, tłuszcza, głosuje na pis!

        Żona znowu nie dała?
        Borys
      • Gość: kixx Glupis jak but IP: *.acn.waw.pl 28.10.09, 13:30
        Ludzie na poziomie nie glosuja tak jak inni,tylko tak,jak im kaze
        sumienie,przemyslenia i wyciagniete wnioski z dotychczasowej
        dzialalnosci partii i kandydatow.
        • momas re 28.10.09, 14:13
          Podzielam pogląd Ani.
          Tyle tylko, ze obecne wybory samorządowe śa tak upolitycznione, ze
          właściwie - nie ma szans na znalezienie prawdziwego gospodarza.
          Takiego, który będzie myyślał o Warszawei nie jako odskoczni do
          wyzszyćh stanowisk....

          Z drugiej strony boję sie o to, ze w obecnych realiach - przyjdzie
          nowe ugrupowanie wszystkie obecne pomysły, rozpoczęte realizacje
          pójdą do kosza - jako niepoprawne politycznie :(
          A przy obecnym cyklu inwestycyjnym - mało kto sobie zdaje z tego
          sprawę - od momentu pomysłu do realizacji - czyli wbicia pierwszej
          łopaty, zwykle mija kilka lat....

          Podane tu metro - owszem otworzyła HGW, ale inwestycje rozpoczęto
          wcześniej...
          Remonty, które ruszyły na wiosnę 207 roku - tez nie były
          przygotowywane przez ekipę HGW. Ta ekipa rżadzi od grudnia 2006
          roku...
          Niestety takie są realia...
          Efekty pracy jednej jednej kadencji - widać dopiero w następnej
          kadencji. I to jest nieszczęście Warszawy - ze co kadencja -
          diametralnie zmienia sie ekipa rządząca. A ponieważ nasi politycy
          9bo trudno nazywać ich li i jedynie samorządowcami) nie uznają
          czegoś takiego, jak ciągłość władzy.

          Zaglosowałabym na kogoś kto nie będzie ludziom wciskał kitu i
          obiecywał gruszek na wierzbie (hgw-watch.pl/2009/10/kiedy-
          metro-dojedzie-na-prage-za-cztery.html)
          Na kogoś, kto szanuje swoje słowa i nie rzuca ich na wiatr...
          na kogoś, kto wie, jak wyglądają procedury przygotowywanoia
          inwestycji, wiedział, jakie są procedury zdowbywania funduszy...
          Ale ja to chyba zbytnia idealistką jestem....
          • Gość: Ania Re: re IP: *.aster.pl 28.10.09, 20:32
            Dziękuję za poparcie w tej kwestii.
            Kiedy w XVIII wieku wybierano prezydenta Warszawy, szukano kogoś,
            kto będzie uczciwy i bezinteresowny. Nie będzie troszczył się o
            urzędy dla siebie i nie zabiegał o zaszczyty. Miał być pracowity i
            oszczędny. I żeby nie pobłażał marnotrawstwu publicznego dobra.
            Może dzisiaj też trzeba popatrzeć tymi kategoriami.
            • wobo1704 Re: re 30.10.09, 09:40
              Ania napisała:
              > ...
              Chyba nie dołączysz do tych monotematycznych ulubieńców forumowych,
              którzy wszędzie wietrzą 'kręcenie lodów' i 'przekrętów'?
              Uczciwość to stanowczo za mało na prezydenta.
              Wg takich kryteriów to można wybrać 'poczciwca roku' a nie
              prezydenta.

              Z poparcia nomasa nie ciesz się. On ma przynajmniej merytoryczne
              kryteria oceny poprzednika HGW. Zapomniał jednak o największym
              osiągnięciu LK - o zdobyciu Pałacu Prezydenckiego :-)
              • momas Re: re 30.10.09, 10:31
                ?????

                On ma przynajmniej merytoryczne
                > kryteria oceny poprzednika HGW. Zapomniał jednak o największym
                > osiągnięciu LK - o zdobyciu Pałacu Prezydenckiego :-)

                Doprawdy, nie rozumiem....

                Interesuję się miastem, w którym sie urodziłam i wychowałam. I
                naprawdę - dobro tego miejsca, leży mi na sercu.
                Posiadam również zdolność samodzielnego myślenia i orientację, jak,
                np wygląda przygotowywanie inwestycji...Ile czasu mija zwykle od
                pomysłu do wbicia łopaty(od staran o decyzję środowiskową,
                pozwolenie na budowę, wszystkie przetargi, konsultacje społeczne
                etc...)
                Dodatkowo, jestem parszywą realistką...

                Nic bardziej mnie nie wkurza niz podejscie do sprawy typu - kto nie
                jest z nami, ten jest przeciwko nam. (np. jedno słowo krytyki HGW
                automatycznie stawia człowieka jako zwolennika LK)

                To wyklucza możliwość samodzielnego myślenia.

                Czy wszyscy politycy i zwolennicy jakiejś opcji politycznej, mają
                osoby apolityczne jako głupków???? No to gratuluję podejścia....
                • Gość: wobo1704 Re: re IP: *.aster.pl 30.10.09, 11:05
                  Czy 'merytorycznie' obraża Cię?
                  • momas Re: re 30.10.09, 12:25
                    nie obraza mnie :)
                    tyle tylko, ze w kontekscie zasług LK - odczytałam to jako
                    ironię....
                    Chyba przewrażliwona jestem - ale to wynik lektury forum, gdzie -
                    panuje zjawisko, które opisałam (kto nie z nami - ten przeciwko nam)
                    :)
              • Gość: kixx Re: re IP: *.acn.waw.pl 30.10.09, 13:25
                wobo1704 napisał: Uczciwość to stanowczo za mało na prezydenta.

                €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
                Wymagajacy jestes,ze az strach.Mnie wystarczy uczciwosc-uczciwosc
                wobec wyborcow,wobec wlasnych obietnic wyborczych,wobec konkurentow
                w wyborach.
                Wytworzyla sie dziwna sytuacja,mnie wystarcza uczciwosc i dlatego
                jestem negatywnie nastawiony do obecnej i poprzednich ekip
                rzadzacych miastem,Tobie to nie wystarcza i dlatego jestes
                zadowolony z obecnej ekipy.Cos tu zgrzyta-mam wrazenie,ze to
                rzeczywistosc
                • Gość: wobo1704 Re: re IP: *.aster.pl 30.10.09, 14:34
                  Tak. Uczciwość to za mało na prezydenta.

                  Po to są procedury (utrudniające życie uczciwym i
                  nieuczciwym), aby ograniczyć możliwości połaszczenia się na
                  publiczne pieniądze. (Poza tym większe możliwości przekrętów mają
                  wcale nie ci z górnej półki; za dużo osób ich pilnuje ...)

                  kixx; spróbuj proszę zorganizować bodaj jeden przekręcik to będziesz
                  wiedział o czym mówię. :-)

                  To bezustanne podkreślanie uczciwości odwraca uwagę od
                  rzeczywistych atutów jakimi powinien dysponować przyszły prezydent.
                  Wymienię niektóre:
                  Doświadczenie w służbie publicznej (administracja, finanse);
                  umiejętność kierowania dużymi zespołami i zgromadzenia wokół siebie
                  ludzi kompetentnych;
                  posiadanie większości w radzie, w sejmiku wojew.; bez tego nie da
                  się rządzić (albo kupić głosy przez handel stanowiskami);
                  mieć wpływ na administrację rządową;
                  nie bać się czasem uderzyć pięścią w stół i z żelazną konsekwencją
                  doprowadzić sprawę do końca (nawet jeżeli część opinii publ. głośno
                  wyje);
                  mieć autorytet w wielu środowiskach;
                  i jeszcze coś nieokreślonego.


                  Jeżeli się tego nie ma to zamknąć się w gabinecie i popijać melissę
                  do końca kadencji; chyba, że wcześniej (psim swędem) uda się zdobyć
                  Pałac Prezydencki.
                  • Gość: kixx Re: re IP: *.acn.waw.pl 30.10.09, 15:49
                    to ja moze posluze sie dwoma przykladami
                    1.ogloszono przetarg na II linie metra.Wszystkie oferty znacznie
                    przekroczyly sume,ktora sklonne bylo zaplacic miasto.Przetarg
                    powtorzono i dzieki temu zaoszczedzono niezla kase.
                    2.Poprzednia ekipa obiecala dwom zespolom warszawskim nowe
                    stadiony.Na jeden z nich przyznala 180 mln.Po dojsciu obecnej ekipy
                    do wladzy szybko,bez "zbednych" ceregieli,nie baczac na to,ze w
                    budownictwie znacznie spadly ceny robot i materialow zwiekszono
                    wartosc srodkow przeznaczonych na budowe stadionu o 150 %(450mln
                    zl).Nie uwazano za stosowne powtorzyc przetargu,nie szukano
                    tanszego wykonawcy,wydawac by sie moglo,ze wszyscy sa
                    zadowoleni.Jednoczesnie z planow spadlo szereg waznych inwestycji,co
                    chila czytamy o rezygnacji z budowy jakiejs drogi,jakiego
                    obiektu.Nie wiem takze,czy wiesz,ze jesli nadal bedzie trwal taki
                    bezruch w kwestii zapewnienia nowego wysypiska smieci dla Warszawy
                    to niedlugo nie bedzie gfzie wyzwozic odpadow,a ceny za wywoz beda
                    musialy dramatycznie wzrosnac.
                    Wrocmy jednak do stadionow.Drugiemu klubowi nie dosc ze poza
                    obietnicami nic sie nie dostalo,to wszelkie jego inicjatywy
                    dotyczace poprawy infrastruktury za wlasne klubowe pieniadze
                    (powtarzam WLASNE,klub nic poza zezwoleniem na postawienie obiektu
                    od miastanie chce) sa odrzucane.W zasadzie nie mozna tu nikomu
                    zarzucic nieuczciwosci,a wiec mozna rzec,masz racje-uczciowsc to nie
                    wszystko.Wszystko mozna wytlumaczyc interesem miasta,mieszkancow,ze
                    trudne czasy,ze brak pieniedzy.Gdzies jednak czai sie swiadomosc,ze
                    nie wszystko w naszym miescie za obecnej kadencji jest takie
                    krysztalowe,jakim by to chcieli widziec zwolennicy HGW

                    A odnosnie przekretow to rozczarowujesz mnie swoja naiwnoscia,moze
                    faktycznie czasy wypchanych kopert powoli przechodza to przeszlosci
                    (choc zdaje sie,CBA o tym nie wie i z uporem godnym maniaka stosuje
                    te metode prowokacji) to na okazanie wdziecznosci jest wiele
                    sposobow,w zasadzie to czesto wystarcza stworzenie mozliwosci
                • Gość: wobo1704 Re: re IP: *.aster.pl 30.10.09, 17:56
                  >...Po dojsciu obecnej ekipy
                  >do wladzy szybko,bez "zbednych" ceregieli,nie baczac na to,ze w
                  >budownictwie znacznie spadly ceny robot i materialow zwiekszono
                  >wartosc srodkow przeznaczonych na budowe stadionu o 150 % ...

                  1.Kiedy powstał projekt stadionu?
                  2.Kiedy spadły ceny?
                  :-)
                  3. Ile stadionów miejskich trzeba zbudować, aby
                  zadowolić wszystkich?

                  A co do stadionów (wszystkich) to uważam, że powinny być one
                  budowane w Białołęce. Po meczach bliżej by było. :-)

                  >na okazanie wdziecznosci jest wiele
                  >sposobow,w zasadzie to czesto wystarcza stworzenie możliwosci

                  To prawda. Ale i wyjątkowo szybko to jest odkrywane.
                  (Bo chętnych na każdą 'możliwość' jest wielu i z zawiści
                  (szlachetnej;-)) na pewno podkablują ;-)
                  I to niezależnie, czy na szczeblu niskim czy b. wysokim.
                  (Na niskim łatwiej i bezpieczniej.)

                  >A odnosnie przekretow to rozczarowujesz mnie swoja naiwnoscia,...

                  Procedury naprawdę utrudniają zrobienie bezpiecznego interesu na
                  publicznych pieniądzach. Za dużo osób jest w to zaangażowanych.

                  >Wszystko mozna wytlumaczyc interesem miasta,mieszkancow,ze
                  >trudne czasy,ze brak pieniedzy.

                  Tak, naprawdę są trudne czasy.

                  Ps. Na sporcie trochę się znam. Byłem nawet kiedyś na stadionie
                  X-lecia. Właśnie Chromik (chyba?), Kusociński i kilku kolorowych
                  chcieło biegać, ale organizatorzy utrudniali im życie -w poprzek
                  bieżni poukładali deski i wykopali głęboki rów z wodą. Biegacze się
                  zaparli i biegali nadal.
                  Po każdej rundzie wskakiwali w tą kałużę (aby się ochłodzić?).
                  Tłum na trybunach wył (nie wiem dlaczego), znudziło mnie to i
                  poszedłem na spacer po Pradze. Było cicho i spokojnie.
                  :-)
                  • Gość: kixx Re: re IP: *.acn.waw.pl 30.10.09, 20:39
                    > 3. Ile stadionów miejskich trzeba zbudować, aby
                    > zadowolić wszystkich?

                    €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

                    odpowiedz brzmi :jeden,ten na Pradze
                    na dzien dzisiejszy Warszawie potrzebny jest jeden nowoczesny stadion
                    • Gość: wobo1704 Re: re IP: *.aster.pl 30.10.09, 21:21
                      >> odpowiedz brzmi :jeden,ten na Pradze
                      > na dzien dzisiejszy Warszawie potrzebny jest jeden nowoczesny
                      >stadion

                      Przecież ten stadion nie jest własnością miasta.
                      • Gość: kixx Re: re IP: *.acn.waw.pl 31.10.09, 09:25
                        i w zwiazku z tym miasto nie moze z niego korzystac?
                        Warszawy nie stac na budowanie prywatnym druzynom stadionow,kazda
                        niech buduje sobie sama,miasto moze tylko ewentualnie wydzierzawic
                        teren
              • Gość: Ania Re: re IP: *.aster.pl 30.10.09, 20:10
                Nie, nie dołączę, bo nie dopatruję się wszędzie "przekrętów"
                i "kręcenia lodów".

                "Uczciwość to stanowczo za mało na prezydenta."

                Bez tego w ogóle nie ma co się wybierać na to stanowisko.


                Prezydent ma być poczciwcem dla miasta, a nie poczciwcem roku.
            • 0ffka Re: re 30.10.09, 15:30
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Dziękuję za poparcie w tej kwestii.
              > Kiedy w XVIII wieku wybierano prezydenta Warszawy, szukano kogoś,
              > kto będzie uczciwy i bezinteresowny. Nie będzie troszczył się o
              > urzędy dla siebie i nie zabiegał o zaszczyty. Miał być pracowity i
              > oszczędny. I żeby nie pobłażał marnotrawstwu publicznego dobra.
              > Może dzisiaj też trzeba popatrzeć tymi kategoriami.

              tak powinno być i dziś :(
              • Gość: Ania Re: re IP: *.aster.pl 30.10.09, 20:14
                Właśnie dlatego to napisałam, bo mimo upływu ponad dwustu lat nic
                się nie zmieniło względem oczekiwań wobec osoby, której powierzymy
                klucze do miasta.
                • Gość: wobo1704 Re: re IP: *.aster.pl 30.10.09, 21:30
                  >...nic się nie zmieniło względem oczekiwań wobec osoby, której
                  >powierzymy klucze do miasta.

                  Szkoda, bo powinno się zmienić.
                  Ludzie gramotniejsi; powinni rozumieć, że sama uczciwość nie
                  wystarczy nawet na przewodniczącego sodalicji maryjnej.
                  • Gość: Ania Re: re IP: *.aster.pl 30.10.09, 22:38
                    Pewnie, że sama uczciwość nie wystarcza, ale jest bardzo ważna.
                    Wyobrażasz sobie prezydenta, który jest jej pozbawiony?

                    Po drugie, prezydent miasta nie może być karierowiczem.
                    Muszę widzieć, że owo miasto interesuje go jeszcze z innej strony.
                    Nie tylko zawodowej.
                    W przeciwnym razie sytuacja wygląda mniej więcej tak:

                    "Jeden forsuje po kołku kołek,
                    a drugi wchodzi na stołek."

                    A ja bym nie chciała ani tych, którzy forsują ani tych, którzy
                    wchodzą. Tylko takich, którym Warszawa leży, ale wyłącznie na sercu.
                    • wobo1704 Re: re 31.10.09, 10:59
                      Chyba nie dojdziemy porozumienia.
                      Ja o kompetencji, Ty uparcie o uczciwości.

                      lektury.nauka.pl/index.php/id=index/dept=76/cath=0/lekt_id=275
                      • Gość: Ania Re: re IP: *.aster.pl 31.10.09, 11:57
                        To trzeba iść na kompromis.
                        Kandydat na prezydenta musi być kompetentny i uczciwy.

                        Nie ma w tym nic dziwnego, że nie możemy dojść do porozumienia.
                        Skoro jesteśmy już przy panu Adamie, to on również uważał, że nie
                        ma "nic pożądańszego a nic trudniejszego na ziemi, jak prawdziwa
                        rozmowa".
                        • wobo1704 Re: re 31.10.09, 12:20
                          puściłem się do Zgierza ...

                          Pozdrawiam
                          wobo
                          • Gość: Ania Re: re IP: *.aster.pl 31.10.09, 12:33
                            Dobrze Ci zrobi. Tylko nie zapomnij wrócić jak dostaniesz przepustkę.

                            I pamiętaj - strzyżono.



                            Żartowałam.
                            • wobo1704 Re: re 31.10.09, 12:42
                              Mam wątpliwości, czy ów Mazur nie powinien jej dłużej potrzymać za
                              rekawki.
                              • Gość: Ania Re: re IP: *.aster.pl 31.10.09, 14:01
                                Oj tam, oni się kłócili o rzeczy błahe.

                                Każdy wie, że psy się strzyże, więc Mazurowa miała rację.
                                Chłop się uparł i tyle.
    • monomotapa A ktoś nowy i młody? 31.10.09, 23:20
      A zaufalibyście komuś młodemu, zupełnie nowemu, kto nie jest wymieniany jako
      potencjalny kandydat?
      Pytam, bo mam wrażenie, że jeśli wygra wytrawny polityk, czy to z PO czy z PiS
      czy z SLD - to nic się nie zmieni.
      A jeśli mamy szukać kogoś z sercem do tego miasta - "gospodarza" jak to
      nazywacie, to moim zdaniem trzeba szukać wśród młodych ludzi, nieumoczonych w
      wielką politykę.
      Maciejowski z PiS?
      Dominiak z SDPL?
      Munio ex PO?
      Na niższych szczeblach jest kilkoro jeszcze mniej znanych, ale takich którym się
      chce.
      I tak wiem, że oni nie mają szans, bo masy na nich nie zagłosują. Ale pytam o
      Wasze zdanie. Zdanie liderów opinii, którymi w jakimś stopniu jesteście, skoro
      bierzecie udział w tej dyskusji.
      • Gość: HAsch Re: A ktoś nowy i młody? IP: *.chello.pl 01.11.09, 08:43
        Ja już pisałem, co prawda w kontekście wyboru radnych, żeby nie
        wybierać nikogo z rekomendacji partyjnej, jakiejkolwiek partji. Może
        nie będzie to sukces, ale gorzej nie będzie.
        Co do młodych, to był bym ostrożny. Wielu z nich udowodniło że
        jednak brak doświadczenia, życiowego, prowadzi ich na manowce.
        Nie musi być to regułą, ale zalecam ostrożność. Starszaki obarczone
        niespełnionymi ambicjami też nieraz nie rokują pozytywnie, ale może
        warto zaryzykować ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka