Gość: gecko
IP: *.multimo.pl
28.10.09, 03:28
205 miało w zamierzeniu odciążyć metro, kierując część pasażerów do tramwajów na Jana Pawła. Ale przejazd Andersa jest (tymczasowy, ale jak najbardziej otwarty).
Przystanki 205 w Alei Wojska Polskiego są rozmieszczone, uprzejmie rzecz ujmując niezbyt efektywnie, bo na jej obydwu końcach.
Wsiadanie do 205 przy placu Grunwaldzkim, żeby dojechać do metra mija się z celem, bo tramwaje do Metra Marymont jeżdżą znacznie częściej. Sama siedemnastka kursuje co pięć minut (205 co dwadzieścia).
Z Placu Grunwaldzkiego do Placu Wilsona można przejść na piechotę, niezbyt szybkim krokiem, w 8 minut. I tak robi też większość okolicznych mieszkańców (również dlatego, że 205 kursuje co minut 20).
Niewielki sens ma wsiadanie do 205 przy placu Inwalidów, bo jeżdżą tam znacznie częściej kursujące 116, 157 i Z-3. Nikt przy zdrowych zmysłach (na kursujące co dwadzieścia minut) 205 nie czeka, wsiada w co podjedzie albo idzie na piechotę.
W zasadzie 205 służy tylko jako dogodny dojazd do Arkadii i to tylko mieszkańcom okolic Placu Wilsona i Inwalidów. Każdy by tak chciał, mieć spod domu dogodny dojazd do centrum handlowego, odległego o 10 do 15 minut piechotą. Ale czy warto tak marnować tabor?
Tymczasem 116, które ma znacznie większe znaczenie komunikacyjne, grzęźnie w korkach na Zakroczymskiej.
Panowie z ZTMu, połączcie to nieszczęsne 205 z Z-3 i zróbcie coś sensownego, kursującego co 10 minut, zamiast dwóch kadłubkowych linii jeżdżących trzy razy na godzinę. Albo i nie łączcie, ale puśćcie 205 Słowackiego i Aleją Wyzwolenia do Andersa, a potem trasą Z-3. Przynajmniej od Placu Inwalidów do Bankowego będzie alternatywa dla jeżdżącego niemiłosiernie naokoło 116.
Do Arkadii naprawdę można dojechać tramwajem.