Gość: Peppers
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
04.02.04, 19:14
Zupelnie nie rozumiem co drazni Pania, ktora dzis napisala w Gazecie
Stolecznej na temat tego, ze na odwrocie korespondencji z banku jest
adnotacja `Adresat nie zyje`. Ja tam sie ciesze, ze bank dba o klienta i w
przypadku niedoreczenia korespondencji liczy na uczciwosc przypadkowych
ludzi i zwrot koperty do banu z podaniem powodu niedostarczenia. A przeciez
dla nich jest to wazne czy adresat zmienil meldunek, (wtedy beda probowali
go lapac w jakis inny sposob) czy odmowil przyjecie przesylki, (wbrew temu
co pisze autorka artykulu w wielu mniejszych miejscowosciach listonosz
dorecza listy osobiscie) czy tez moze zmarl. (wiadomo, prawo spadkowe itp).
A zdarzyc sie moze przeciez wszystko. Nie znamy dnia ani godziny.
Pozdrawiam!