Dodaj do ulubionych

Palacze do budy albo na ulicę

21.01.10, 09:37
Aby uzmysłowić rzeczywisty zakres tolerancji, do jakiej inercja społeczna
przyzwyczaiła palaczy, posłużę się następującym przykładem:
Załóżmy, że jako pijący piwo, będę się zachowywał, jak palacz, a więc:


1. Palacz zaciąga się, po czym wydala z siebie dym gdzie popadnie. Po wypiciu
piwa zdejmę spodnie i zacznę wydalać z siebie płyn gdzie popadnie.

2. Palaczowi nieustannie dymi się z końcówki papierosa na zewnatrz. Z mojej
butelki będę nieustannie rozchlapywał piwo na zewnątrz.

3. Na otwartym powietrzu palacz po wypaleniu papierosa wyrzuca niedopałek za
siebie i zadeptuje go. Po wypiciu piwa będę wyrzucał butelkę za siebie i tłukł
nogą.

4. Palacz pali na ulicach lub w parkach tyle papierosów, ile mu się podoba.
Będę pił na ulicach lub w parkach tyle piwa, ile będzie mi się podobało.

5. Palacz wchodzi do knajpy z własną paczką papierosów i może je palić i
częstować innych, po czym zachowuje się tak, jak w punkcie 1 i 2. Wejdę do
knajpy z własnym sześciopakiem piwa, zacznę je pić i częstować innych, po czym
zacznę się zachowywać tak, jak w punkcie 1 i 2.


W razie nieprzychylnej reakcji na którykolwiek z powyższych przykładów
zachowania zacznę gardłować o terrorze niepijących, nietolerancji, zamachu na
wolność osobistą i o tym, że z samochodów wyciekają różne trujące świństwa,
więc należy zakazać jazdy samochodem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Genek z Łazienek Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.pekao-fs.com.pl 21.01.10, 09:57
      W miejscach publicznych obowiązuje zakaz picia alkoholu mądralo.
      Również piwa.
      • bogucjusz Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 10:07
        A palić można...

        Poza tym nie ma w ustawie takiej kategorii prawnej jak "miejsce publiczne", to
        wymysł dziennikarski. Ale to już szczegół mniej związany z tematem.
        • Gość: World Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: 195.117.230.* 21.01.10, 12:23
          "Nałogowcy rozpaczają. Raj dla niepalących to dla nich piekło i
          poniżenie."

          I to jest prawidłowe właśnie. Palacze zasługują na poniżenie :)
          • Gość: ja Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.devs.futuro.pl 21.01.10, 20:36
            Gość portalu: World napisał(a):

            > I to jest prawidłowe właśnie. Palacze zasługują na poniżenie :)

            Tym bardziej, że tylu jest gotowych uwierzyć w fałszywe dogmaty ekologów, a
            zaraz potem dopalać się celowo nikotyną :D
        • Gość: tomek szkodliwość szlugów a szkodliwość wódy IP: 91.198.145.* 21.01.10, 14:19
          jak w mordę strzelił,

          commons.wikimedia.org/wiki/File:20drugs.gif
          wóda trochę bardziej szkodzi, lecz szlugi troszkę szybciej
          uzależniają. W gruncie rzeczy ta sama szkodliwość i szybkość
          uzależniania. Jednak znacząco różne traktowanie.

          A, porównajmy to od razu z "zielonym" ;)
          • anmanika Re: szkodliwość szlugów a szkodliwość wódy 21.01.10, 14:34
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > jak w mordę strzelił,
            >
            > commons.wikimedia.org/wiki/File:20drugs.gif
            > wóda trochę bardziej szkodzi, lecz szlugi troszkę szybciej
            > uzależniają. W gruncie rzeczy ta sama szkodliwość i szybkość
            > uzależniania. Jednak znacząco różne traktowanie.
            >
            > A, porównajmy to od razu z "zielonym" ;)

            Jak już cytujesz to rób to kompleksowo: a tabelce są wyszczególnione health-care
            costs: papierosy są na 2 miejscu po heroinie- ciekawe co?
            Chronic harm pa 1szym miejscu
            Mean Dependence na 2 miejscu
          • bogucjusz Re: szkodliwość szlugów a szkodliwość wódy 21.01.10, 14:35
            Pijąc wódę nie zatruwam alkoholem otoczenia w promieniu kilkunastu metrów.
    • Gość: i jeszcze Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.acn.waw.pl 21.01.10, 09:57
      zapomniałeś o piciu piwa w godzinach pracy, podczas jazdy
      samochodem, również prowadzenia, na przystankach i dmuchaniu
      swieżym, piwnym oddechem na współtowarzyszy podroży w autobusie, czy
      tramwaju.
      Zapowmniałęś o rozpylaniu piwa z wiatrem na ulicach na przechodniów
      oraz o rozrzucaniu skrzynek po piwie po chodnikach i trawnikach - bo
      opakowania po 20 papierosach można tam znaleźć ;)

      pozdrawiam
    • Gość: Gość Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.acn.waw.pl 21.01.10, 10:00
      > W razie nieprzychylnej reakcji na którykolwiek z powyższych
      > przykładów zachowania zacznę gardłować o terrorze niepijących,
      > nietolerancji, zamachu na wolność osobistą i o tym, że z
      > samochodów wyciekają różne trujące świństwa, więc należy zakazać
      > jazdy samochodem.

      Nie masz co gardłować - wprowadzili zakaz palenia w knajpach - z czasem
      wprowadzą i zakaz picia alkoholu. I znowu będzie tak, że połowa ciemnego ludu
      będzie się cieszyć a druga połowa złościć. Takie życie.
      • bogucjusz Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 10:09
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > z czasem
        > wprowadzą i zakaz picia alkoholu.

        Tu już raczej nie za mojej kadencji... ;-)
        • billy.the.kid Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 10:25
          wolaki łokrutnie lubiejom byc trzymane za mordę.
      • zewszad_i_znikad Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 10:26
        Z tego co mi wiadomo, zakaz palenia jeszcze nie obowiązuje.
        Niestety...
        Jako niepaląca alergiczka (także dym powoduje u mnie nie tylko
        kaszel, ale i objawy uczulenia) notorycznie dyskryminowana przez
        cały "system" klubów i innych lokali, w których to palacze są
        uprzywilejowani (mówią mi: nikt ci nie każe tam chodzić. Prosta
        odpowiedź: ja nie idę do klubu, by gdzieś posiedzieć, idę np. na
        koncert. Dlaczego palacze mają tam mieć komfort, a ja mam się
        męczyć?) jestem oczywiście z całego serca za zakazem palenia. Tym
        niemniej:
        a) uważam, że właściciele klubów bezwzględnie powinni mieć prawo
        wydzielić palarnię. Powinna obowiązywać zasada: nie masz miejsca
        albo nie chce ci się zrobić palarni - musisz wprowadzić zakaz
        palenia, ale jeśli masz do tego warunki, możesz wydzielić palarnię i
        gonić buców, którzy palą w innych pomieszczeniach.
        Za zakazem palenia nie może stać logika "państwo wie lepiej, co jest
        dla was dobre, więc będzie was siłą zniechęcać do palenia", tylko
        dużo prostsza i życzliwsza dla ludzi zasada: "Żyj i pozwól żyć
        innym"!! Dlatego nie mam zamiaru zmuszać palaczy do rzucenia nałogu
        (choć osobiście uważam palenie za bezbrzeżną głupotę), domagam się
        tylko, by uszanowali oni moje prawa.
        b) tzw. papierosy elektroniczne muszą pozostać legalne. Są
        zdecydowanie mniej szkodliwe od zwykłych petów i zapewne -
        potraktowane jako środek pomagający rzucić lub ograniczyć palenie -
        nie bardziej niebezpieczne od gum czy drażetek nikotynowych. W moim
        interesie, jako alergiczki nieraz zmuszanej do biernego palenia,
        byłoby przerzucenie się wszystkich nikotynolubów na papierosy
        elektroniczne.
        Raz jeszcze: szkodzenie SOBIE jest prawem każdej dorosłej i
        świadomej osoby. Państwo powinno tylko chronić osoby trzecie.
        Dlatego ma obowiązek wprowadzić zakaz palenia w miejscach, w których
        mogłoby to szkodzić innym i dlatego nie ma moralnego prawa zabraniać
        człowiekowi zażywania różnych substancji (nie tylko "niewinnej"
        nikotyny). Podstawowa zasada: żyj i pozwól żyć innym. Prawo nie ma
        terroryzować palaczy, tylko wychować palaczy-buców, którzy nawet nie
        rozumieją, że ich wyziewy nie wszystkim odpowiadają i że jest czymś
        obrzydliwym zmuszać innych do współraczenia się ukochaną używką.
        • Gość: jozek Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 10:48
          są też tacy co maja alergie na światło słoneczne. może zadaszymy
          wszystkie ulice bo nie mogą nigdzie pójść w dzień. a co z samochodami.
          też nie są szczególnie potrzebne i wslaściwie sluża do
          zabawy/przyjemności/komfortu. one to dopiero szkodzą
          • Gość: Konkret Typowa odpowiedź śmierdziela IP: *.aster.pl 21.01.10, 10:55
            Słońca nie można wyłączyć. Twojego papierocha można, o czym się niedługo
            przekonasz. Bez samochodów zginie każde cywilizowany kraj. Bez papierochów
            wprost przeciwnie.
            Do budy, śmierdzielu!
            • Gość: Kocham pety! Re: Typowa odpowiedź śmierdziela IP: *.lot.pl 21.01.10, 11:15
              A co z osobami posiadającymi alergię na perfumy i dezodoranty Ty chamski beznikotynowcu? Zakazać przebywania w miejscach publicznych po uzyciu? No wytęż tę swoją pustą główkę nie skażoną nikotyną i odpowiedx na to porównanie?
              • anmanika Re: Typowa odpowiedź śmierdziela 21.01.10, 11:17
                Gość portalu: Kocham pety! napisał(a):

                > A co z osobami posiadającymi alergię na perfumy i dezodoranty Ty chamski
                beznikotynowcu? Zakazać przebywania w miejscach publicznych po uzyciu? No wytęż
                tę swoją pustą główkę nie skażoną nikotyną i odpowiedx na to porównanie?

                Dym papierosowy jest szkodliwy dla każdego a nie tylko dla tego który jest
                uczulowny. Proste?
              • bogucjusz Nikotyna wyżarła ci resztki mózgu. 21.01.10, 11:23
                Gość portalu: Kocham pety! napisał(a):

                > A co z osobami posiadającymi alergię na perfumy i dezodoranty

                Śladowa ilość osób doznaje uszczerbku na zdrowiu wdychając czyjeś perfumy.
                Wdychając wyziewy śmierdzieli doznają uszczerbku na zdrowiu WSZYSCY.

                • drzejms-buond Re: Nikotyna wyżarła ci resztki mózgu. 21.01.10, 13:42
                  bogucjusz napisał:


                  > Wdychając wyziewy śmierdzieli doznają uszczerbku na zdrowiu WSZYSCY.
                  >
                  to prawda. a ciebie co zżera?
              • Gość: Gosia Re: Typowa odpowiedź śmierdziela IP: *.45.78.142.ksiezyc.pl 05.08.11, 14:33
                DO BUDY ŚMIERDIELU!!!
            • drzejms-buond Re: Typowa odpowiedź śmierdziela 21.01.10, 13:40
              Gość portalu: Konkret napisał(a):


              > Do budy, śmierdzielu!
              Rozumiem,że z podobnym szacunkiem odnosisz się do narkomanów per ĆPUNIE
              i do alkoholików per PIJANICO.
              Wam się naprawdę wydaje, że większość palaczy pali BO CHCE?
              znamienita większość uzależnionych zaczynała w czasach gdy papieros był JEDYNYM
              luksusem na jaki można sobie było pozwolić w PRLu.
              Teraz szczekacie na nas bo taka jest "moda".
              Ciekawe kiedy wyjdzie ustawa zakazująca używania białego cukru i...
              powiedzmy mięsa wieprzowego...
              to też zabija!
              • bogucjusz Re: Typowa odpowiedź śmierdziela 21.01.10, 13:49
                drzejms-buond napisał:

                > Gość portalu: Konkret napisał(a):
                >
                >
                > > Do budy, śmierdzielu!
                > Rozumiem,że z podobnym szacunkiem odnosisz się do narkomanów per ĆPUNIE
                > i do alkoholików per PIJANICO.

                A czymże to wyżej wymienieni zasłużyli sobie na tenże szacunek?

                > Wam się naprawdę wydaje, że większość palaczy pali BO CHCE?

                Tobie się naprawdę wydaje, że nas to obchodzi?

                > znamienita większość uzależnionych zaczynała w czasach gdy papieros był JEDYNYM
                > luksusem na jaki można sobie było pozwolić w PRLu.

                No biedactwa... :-)

                > Teraz szczekacie na nas bo taka jest "moda".

                Nie, to wy szczekacie o "ograniczaniu praw obywatelskich".

                > Ciekawe kiedy wyjdzie ustawa zakazująca używania białego cukru i...
                > powiedzmy mięsa wieprzowego...

                Jak wyjdzie, to pogadamy. Na razie wątek dotyczy palenia.

                > to też zabija!

                Zabija spożywającego, a nie wszystkich wokół. Kiedy twój przeżarty nikotyną
                móżdżek w końcu ogarnie różnicę?
                • drzejms-buond Re: Typowa odpowiedź śmierdziela 21.01.10, 14:03
                  bogucjusz napisał:

                  Nikotynizm, to takie samo uzależnienie jak każde inne.
                  Na tyle mój przeżary móżdżek jest w stanie to zrozumieć.
                  Masz pełne prawo żądać niepalenia w Twoim towarzystwie
                  Ale obrażać? -prawo wątpliwe.

                  • bogucjusz Re: Typowa odpowiedź śmierdziela 21.01.10, 14:08
                    Przywykłem nazywać rzeczy po imieniu.

                    Śmierdzielem jest ktoś, kto permanentnie śmierdzi. Palacz permanentnie śmierdzi.
                    Palacz jest śmierdzielem.

                    c.b.d.u.
                    • drzejms-buond Re: Typowa odpowiedź śmierdziela 21.01.10, 15:46
                      bogucjusz napisał:


                      > Palacz jest śmierdzielem.
                      >
                      > c.b.d.u.

                      tak wiem, a cham -chamem
                      c.d.n. n.n.
                    • Gość: kixx Nie pale od zawsze,moze dlatego dym papierosowy mi IP: *.acn.waw.pl 21.01.10, 15:52
                      nie przeszkadza.Ty natomiast zachwujesz sie jak neofita-w imie
                      swoich bardziej lub mniej wydumanych (swiezo nabytych?)praw wyzywasz
                      wszystkich od najgorszych.Jestes wyjatkowym wprost chamem.

                      wyjasnienie dla admina,zeby bezpodstawnie nie cial tej wypowiedzi:
                      > chamem jest ktoś, kto permanentnie zachowuje sie po chamsku.
                      Bogucjusz permanentnie jest chamem
                      > .
                      > Palacz jest śmierdzielem.
                      • bogucjusz Re: Nie pale od zawsze,moze dlatego dym papieroso 21.01.10, 16:21
                        Gość portalu: kixx napisał(a):

                        > Nie pale od zawsze,moze dlatego dym papieroso nie przeszkadza.

                        Napisz jeszcze coś równie śmiesznego.

                        > Ty natomiast zachwujesz sie jak neofita

                        Bzdura. Nie pale od urodzenia i dlatego dym papierosowy mi przeszkadza.

                        > swoich bardziej lub mniej wydumanych

                        Są konkretne, nie wydumane.

                        > (swiezo nabytych?)

                        Pudło


                        > wszystkich od najgorszych.

                        Nazywam rzeczy po imieniu. Cóż, prawda w oczy kole.



                        > Jestes wyjatkowym wprost chamem.
                        >
                        > > chamem jest ktoś, kto permanentnie zachowuje sie po chamsku.
                        > Bogucjusz permanentnie jest chamem

                        Twoje nędzne próby dyskursu nie zmienią faktu śmierdzielstwa nikotynowego.
                        Ukazanie tego faktu nie jest chamstwem. Mylisz pojęcia.

                        • kixx Re: Nie pale od zawsze,moze dlatego dym papieroso 21.01.10, 16:35
                          No coz,jesli we wlasnej opinii jestes wyjatkowo dobrze wychowanym
                          czlowiekiem,to wypada tylko pogratulowac tej pochlebnej,acz niczym
                          nieuzasadnionej opinii o sobie

                          ps.smieszne?
                    • tomaszboguslawski18 Re: Typowa odpowiedź śmierdziela 24.01.10, 08:57
                      Masz rację bogucjuszu. Istnieje też coś takiego, jak kultura
                      wypowiedzi. Ktoś permanentnie chamowaty jest chamem. i Ty jesteś
                      takim chamem. Ja nie palę, ale w jednym szeregu z toba nie stanę.
                      Może zapal sobie, to ochłocniesz.
          • piegrza Re: Palacze do budy albo na ulicę 24.01.10, 17:41
            Gość portalu: jozek napisał(a):

            > są też tacy co maja alergie na światło słoneczne. może zadaszymy
            > wszystkie ulice bo nie mogą nigdzie pójść w dzień. a co z
            samochodami.
            > też nie są szczególnie potrzebne i wslaściwie sluża do
            > zabawy/przyjemności/komfortu. one to dopiero szkodzą
            jozek :::A Ciebie sprawia "przyjemność popisywanie się Twoją
            wątpliwą wiedzą i brakiem inteligencji?!
        • the_ukrainian Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 13:21
          > Podstawowa zasada: żyj i pozwól żyć innym. Prawo nie ma
          > terroryzować palaczy, tylko wychować palaczy-buców, którzy nawet
          > nie rozumieją, że ich wyziewy nie wszystkim odpowiadają i że jest
          > czymś obrzydliwym zmuszać innych do współraczenia się ukochaną
          > używką.

          Dokładnie tak. Chociaż należałoby tu wprowadzić rozgraniczenie
          między pubem, restauracją i tzw. mordownią. Jak ktoś decyduje się na
          powadzenie mordowni gdzie grupą docelową są lokalne obszczymurki, to
          niech tam będzie wolno palić. Ja pójdę do pubu gdzie nie będę się
          wędził, gdzie nie prześmierdnę cały w 3 minuty i nie będą mnie
          szczypać oczy ani zasychać śluzówki i nie będzie mnie bolał łep.

        • nessuno Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 14:40
          zewszad_i_znikad napisała:


          > tylko wychować palaczy-buców, którzy nawet nie
          > rozumieją, że ich wyziewy nie wszystkim odpowiadają i że jest czymś
          > obrzydliwym zmuszać innych do współraczenia się ukochaną używką.


          Te,damula z alergią. kto ci dał prawo nazywać kogoś bucem?
          A może ja mam alergię na takie sperfumowane do przesady paniusie,jak ty? Ale
          bucem bym cie nie nazwał nawiedzona kretynko.
          • Gość: Konkret Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.aster.pl 21.01.10, 15:20
            Twój własny post identyfikuję cię jako buca.
          • zewszad_i_znikad Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 15:46
            Skąd wiesz, czy jestem wyperfumowana do przesady i czy jestem
            paniusią, czy kobietą? Wąchałeś? Widziałeś mnie?
            I wcale nie twierdzę, że KAŻDY palacz to buc. Ale uważam, że
            nazwanie bucem kogoś, kto nie potrafi zrozumieć, że niektórym
            wyziewy jego ukochanej używki mogą się nie podobać, to tylko
            nazywanie rzeczy po imieniu.
          • piegrza Re: Palacze do budy albo na ulicę 24.01.10, 17:45
            nessuno napisał:

            > >
            > Te,damula z alergią. kto ci dał prawo nazywać kogoś bucem?
            > A może ja mam alergię na takie sperfumowane do przesady
            paniusie,jak ty? Ale
            > bucem bym cie nie nazwał nawiedzona kretynko.
            messuno;; kto Ci dał prawo tykania dam bez szacunku, czyli z mzłej
            litery. W ten sposób Sam potwierdzasz że jesteś bucem i to ciemnym.
        • Gość: spacemarine I to jest właśnie łamanie praw obywatelskich! IP: *.aster.pl 21.01.10, 18:42
          zewszad_i_znikad napisała:
          > Z tego co mi wiadomo, zakaz palenia jeszcze nie obowiązuje.
          > Niestety...
          > Jako niepaląca alergiczka (także dym powoduje u mnie nie tylko
          > kaszel, ale i objawy uczulenia) notorycznie dyskryminowana przez
          > cały "system" klubów i innych lokali, w których to palacze są
          > uprzywilejowani (mówią mi: nikt ci nie każe tam chodzić. Prosta
          > odpowiedź: ja nie idę do klubu, by gdzieś posiedzieć, idę np. na
          > koncert. Dlaczego palacze mają tam mieć komfort, a ja mam się
          > męczyć?) jestem oczywiście z całego serca za zakazem palenia. Tym
          > niemniej:
          > a) uważam, że właściciele klubów bezwzględnie powinni mieć prawo
          > wydzielić palarnię. Powinna obowiązywać zasada: nie masz miejsca
          > albo nie chce ci się zrobić palarni - musisz wprowadzić zakaz
          > palenia, ale jeśli masz do tego warunki, możesz wydzielić palarnię i
          > gonić buców, którzy palą w innych pomieszczeniach.
          > Za zakazem palenia nie może stać logika "państwo wie lepiej, co jest
          > dla was dobre, więc będzie was siłą zniechęcać do palenia", tylko
          > dużo prostsza i życzliwsza dla ludzi zasada: "Żyj i pozwól żyć
          > innym"!! Dlatego nie mam zamiaru zmuszać palaczy do rzucenia nałogu
          > (choć osobiście uważam palenie za bezbrzeżną głupotę), domagam się
          > tylko, by uszanowali oni moje prawa.

          Sorry, ale to typowo bolszewickie myślenie. Twoje prawa mają być szanowane, a
          już ty praw innych nie szanujesz! To nie twoja sprawa jakie zasady ktoś ustala w
          swoim lokalu. Pytasz dlaczego palacze mają mieć komfort na koncercie a ty masz
          się męczyć? Dlatego że tak decyduje organizator koncertu, który jest prywatną
          osobą (firmą). Jak ci sie nie podoba to sama sobie zorganizuj koncert albo
          zapłać agencji.
        • zbyszek.bejach Re: Palacze do budy albo na ulicę 23.01.10, 18:12
          A ja np chciałbym, żeby Panstwo broniło mnie przed widokiem ochydnych
          grubych bab w tramwaju, przed niedouczonym posłem, przed głupim
          policjantem. Masz rację o obowiązku Państwa w ochronie praw
          mniejszościi nie sprowadzaj roli Państwa do regulowania absolutnie
          wszystkiego przez totalne generalne zakazy. Już starożytni wymyślili
          zasadę niewylewania dziecka z kąpielą. Niech będą knajpy dla tych ,
          którym palenie nie przeszkadza i dla tych, którzy palenia niechcą,
      • Gość: ja Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.10, 10:58
        no popatrz, a ja myślałem że w knajpie z definicji pije się alkohol,
        że stoją tam nalewaki...
    • Gość: co za ciul Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.lot.pl 21.01.10, 11:02
      Nie rozumiem wyboru analogii pomiędzy piciem piwa a paleniem papierosów. Nie mogłeś użyć bardziej adekwatnej paraboli np. z jedzeniem?
      • bogucjusz Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 11:13
        Gość portalu: co za ciul napisał(a):

        > Nie rozumiem wyboru analogii pomiędzy piciem piwa a paleniem papierosów.

        Piwo i papierosy to używki.

        > Nie mo
        > głeś użyć bardziej adekwatnej paraboli np. z jedzeniem?

        Jest to o wiele mniej adekwatna parabola. Palić nie musisz, jeść musisz. Jedzą
        wszyscy, nie wszyscy pala.
        • Gość: LAUPUNKT Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.cplus.com.pl 21.01.10, 11:39
          Ja uważam, że wprowadzenie zakazu palenia to ograniczenie wolności
          obywatelskiej.
          Paliłem 15 lat, w zeszłym roku rzuciłem. Przez te 15 lat starałem
          się zawsze tak palić, żeby szanować tych co nie palą - np. w życiu
          niepaliłem siedząc na przystanku pełnym ludzi, tylko stawałem z
          daleka. Więc moim zdaniem ogromną rolę odgrywa kultura osobista tego
          co pali.

          A co do klubów itp. Uważam, że to właściciel klubu/miejsca powinien
          decydować czy tam się pali, oczywiście odpowiednio oznaczając lokal,
          tak żeby każdy przed wejściem mógł podjąc decyzję. A wtedy okaże się
          kto utzryma się na rynku. Idziesz na koncert swojego ulubionego
          zespołu? No to ten zespół ma problem czy grać w klubie gdzie się
          pali czy nie, a potem Ty się decydujesz czy tam iść czy nie.

          Ale jak zwykle w tym poje*** kraju garstka matołów wie lepiej i chce
          decydować za wszystkich. Tylko nie zapominajmy, że kasa z akcyzy
          fajek idzie do budżetu i korzystają z niej wszyscy. A może
          przeznaczyć ją tylko na leczenie tych co mają powikłania palaczy,
          nawet tych biernych?

          Czyli palcie sobie w domach, najlepiej napalcie się na zapas, bo
          czasami będziecie musieli wyjść z tego domu, byleby akcyza płynęła
          do kasy...
          • bogucjusz Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 12:27
            Gość portalu: LAUPUNKT napisał(a):

            > Ja uważam, że wprowadzenie zakazu palenia to ograniczenie wolności
            > obywatelskiej.

            Prawo do nie bycia trutym jest ważniejsze od twojego chorego pojmowania wolności.

            > Paliłem 15 lat, w zeszłym roku rzuciłem. Przez te 15 lat starałem
            > się zawsze tak palić, żeby szanować tych co nie palą - np. w życiu
            > niepaliłem siedząc na przystanku pełnym ludzi, tylko stawałem z
            > daleka. Więc moim zdaniem ogromną rolę odgrywa kultura osobista tego
            > co pali.

            Absolutnej większości palaczy tej kultury brak. Idź sobie do pierwszego lepszego
            parku wiosna/latem i zobacz, ile wokół petów porozrzucanych na trawnikach.

            >
            > A co do klubów itp. Uważam, że to właściciel klubu/miejsca powinien
            > decydować czy tam się pali,

            Nic z tych rzeczy, lokal to miejsce publiczne i podlegać będzie prawu, a nie
            widzimisie właściciela. To może ja sobie otworze pub, gdzie będzie się dawało na
            dzień dobry po gębie gościom? W razie czego powiem - "nie musiałeś wchodzić do
            tego lokalu, ja decyduje, co się robi w środku".

            > Ale jak zwykle w tym poje*** kraju garstka matołów wie lepiej i chce
            > decydować za wszystkich.

            I dobrze - w tym przypadku.


            > Tylko nie zapominajmy, że kasa z akcyzy
            > fajek idzie do budżetu i korzystają z niej wszyscy. A może
            > przeznaczyć ją tylko na leczenie tych co mają powikłania palaczy,
            > nawet tych biernych?

            kasa z moich podatków też idzie do budżetu, z którego leczy się chorych palaczy

            >
            > Czyli palcie sobie w domach, najlepiej napalcie się na zapas, bo
            > czasami będziecie musieli wyjść z tego domu, byleby akcyza płynęła
            > do kasy...

            Nikt cię nie zmusza do palenia w domu. Możesz w ogóle nie palić.
            • Gość: chu* Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: 109.243.195.* 21.01.10, 15:42
              >Nic z tych rzeczy, lokal to miejsce publiczne i podlegać będzie prawu

              wszystko spoko, tylko akurat lokal to miejsce najczęściej prywatne, nie ma mowy
              o egalitaryzmie. Publiczny jest plac, ulica, park...oczywiście miejsca prywatne
              też muszą podlegać prawu, co nie wszyscy w tym kraju zdążyli po 20 latach pojąć.
              • bogucjusz Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 16:24
                Gość portalu: chu* napisał(a):

                > wszystko spoko, tylko akurat lokal to miejsce najczęściej prywatne, nie ma mowy
                > o egalitaryzmie.

                Multipleks, galeria handlowa, basen, sale koncertowe, etc, itp - to miejsca
                teraz też prywatne.
                • piegrza Re: Palacze do budy albo na ulicę 24.01.10, 17:50
                  bogucjusz napisał:

                  > Gość portalu: chu* napisał(a):
                  >
                  > > wszystko spoko, tylko akurat lokal to miejsce najczęściej
                  prywatne, nie m
                  > a mowy
                  > > o egalitaryzmie.
                  >
                  > Multipleks, galeria handlowa, basen, sale koncertowe, etc, itp -
                  to miejsca
                  > teraz też prywatne.
                  Mylisz się. Właściciel udostępniają te miejsca i to odpłatnie
                  powoduje że stają się one publiczne.
            • a_weasley Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 15:49
              Bogucjusz napisał:

              > lokal to miejsce publiczne i podlegać
              > będzie prawu, a nie widzimisie
              > właściciela.

              Jak sobie poseł jeden z drugim lokal otworzy, to będzie decydował, co tam się
              podaje.

              > To może ja sobie otworze pub,
              > gdzie będzie się dawało na
              > dzień dobry po gębie gościom?
              > W razie czego powiem - "nie
              > musiałeś wchodzić do tego
              > lokalu, ja decyduje, co się
              > robi w środku".

              Jeżeli na zewnątrz będzie informacja, że to ten rodzaj klubu, to oczywiście.
              Podobnie jak są kluby ze striptizem, chociaż gdyby się jakaś obywatelka obnażała
              w miejscu publicznym, w szczególności w normalnej knajpie, miałaby sprawę za
              nieobyczajny wybryk.
          • szabo Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 12:27
            Od kiedy prawo do palenia petów gdzie popadnie zalicza się do wolności
            obywatelskich to ja naprawdę nie wiem. Kiedyś była wolność słowa, prawo do
            wychowania dzieci we własnej wierze, prawo do sprawiedliwego procesu sądowego i
            do niearbitralności administracji. A teraz... palenie jako prawo obywatelskie...

            Nie wiem, czy zauważyłeś, że już teraz zaczyna pojawiać się trend raczej do nie
            łażenia do miejsc, gdzie nie można oddychać. Kluby powoli same wprowadzają
            ograniczenia. Niestety, na całkowity zakaz palenia w przeważającej większości
            nie ma szans, bo wystarczy że w grupie osób (a ludzie przy okazji wyjścia do
            knajpy lub klubu zwykle poruszają się w grupach) będzie ktoś palący i tak trafia
            się do miejsca gdzie można palić. Do tego, przyzwyczajenia, nawet te najgorsze,
            jest cieżko zwalczyć.

            Leczenie osób z chorobami wywołanymi lub przyspieszonymi przez palenie
            papierosów już kosztuje więcej niż wpływy z akcyzy, która w takim wypadku
            powinna być naturalnie wyższa wg. Twojej teorii.

            Ja proponuje inne rozwiązanie. Likwidujemy akcyzę na papierosy, alkohol,
            legalizujemy wszystkie narkotyki jak wlezie. Osoby, które palą, biorą narkotyki,
            oraz piją więcej niż jakaś tam norma, zobowiązane są do zgłoszenia tego faktu.
            Jeżeli zachorują na jakąkolwiek chorobę związaną ze swoim nałogiem, to sami
            płacą za wszystko, żadnych darmowych wizyt, operacji, leków na receptę. Jak nie
            mają kasy, to niech zdychają. Jak ktoś nie zgłosi palenia, ćpania i nadmiernego
            picia, nie ma prawa kupić papierosów, alkoholu ponad normę i narkotyków. Jeżeli
            lekarz u osoby niezarejestrowanej stwierdzi używanie papierosów, narkotyków lub
            nadużywanie alkoholu, to koszty leczenia mnożymy razy dwa. Co wy na to
            rozwiązanie, palacze, pijaki i ćpuny? Zawsze stajecie w obornie swoich praw,
            kieszeni i budżetu państwa...

            Gość portalu: LAUPUNKT napisał(a):

            > Ja uważam, że wprowadzenie zakazu palenia to ograniczenie wolności
            > obywatelskiej.
            > Paliłem 15 lat, w zeszłym roku rzuciłem. Przez te 15 lat starałem
            > się zawsze tak palić, żeby szanować tych co nie palą - np. w życiu
            > niepaliłem siedząc na przystanku pełnym ludzi, tylko stawałem z
            > daleka. Więc moim zdaniem ogromną rolę odgrywa kultura osobista tego
            > co pali.
            >
            > A co do klubów itp. Uważam, że to właściciel klubu/miejsca powinien
            > decydować czy tam się pali, oczywiście odpowiednio oznaczając lokal,
            > tak żeby każdy przed wejściem mógł podjąc decyzję. A wtedy okaże się
            > kto utzryma się na rynku. Idziesz na koncert swojego ulubionego
            > zespołu? No to ten zespół ma problem czy grać w klubie gdzie się
            > pali czy nie, a potem Ty się decydujesz czy tam iść czy nie.
            >
            > Ale jak zwykle w tym poje*** kraju garstka matołów wie lepiej i chce
            > decydować za wszystkich. Tylko nie zapominajmy, że kasa z akcyzy
            > fajek idzie do budżetu i korzystają z niej wszyscy. A może
            > przeznaczyć ją tylko na leczenie tych co mają powikłania palaczy,
            > nawet tych biernych?
            >
            > Czyli palcie sobie w domach, najlepiej napalcie się na zapas, bo
            > czasami będziecie musieli wyjść z tego domu, byleby akcyza płynęła
            > do kasy...
            • drzejms-buond Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 13:30
              i dlatego uważam że e-papieros to lepsza alternatywa niż jakieś budy!
              Jestem ZA zakazem palenia przy niepalących ale ta ustawa, to bubel,
              który ma dać zarobić firmom farmaceutycznym!
              Dziwię się, że nikt nie szuka kto komu dał w łapę by z rynku zniknęły
              elektroniczne papierosy!
              ciekawostka: widziałem niedawno reklamę nicorette INHALATOR.
              Proszę mi powiedzieć, czym się to różni od e-fajki?
              ilość nikotyny jest taka sama! też bez akcyzy!
            • Gość: LAUPUNKT Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.cplus.com.pl 21.01.10, 15:19
              szabo napisał:
              >Od kiedy prawo do palenia petów gdzie popadnie zalicza się do
              >wolności obywatelskich to ja naprawdę nie wiem.

              Naucz się czytać. Napisałem, że jako wolny obywatel mam prawo wybrać
              czy chcę iść do knajpy gdzie pali się LEGALNE papierosy czy do
              knajpu, w której siedzisz Ty ze swoimi znajomymi. A dmuchanie
              niepalącemu w twarz i rzucanie petów na ziemię to kwestia dobrego
              wychowania (zwrot chyba Ci obcy - poszukaj w wikipedii). Gdyby prawo
              było egzekwowane, możnaby karać rzucających pety za śmiecenie. Ale
              komu by się chciało? Lepiej od razu zapier*olić zakaz na wszystko.

              > Leczenie osób z chorobami wywołanymi lub przyspieszonymi przez
              palenie papierosów już kosztuje więcej niż wpływy z akcyzy, która w
              > takim wypadku powinna być naturalnie wyższa wg. Twojej teorii.

              Znalazł się forumowy mądrala. Pokaż jakiś dokument, który to
              potwierdza.

              > Niestety, na całkowity zakaz palenia w przeważającej większości
              > nie ma szans, bo wystarczy że w grupie osób (a ludzie przy okazji
              wyjścia do knajpy lub klubu zwykle poruszają się w grupach) będzie
              ktoś palący i tak trafia
              > się do miejsca gdzie można palić.

              No to współczuję, proponuję wykształćić sobie coś takiego jak WŁASNA
              WOLA. Ja nie lubię w-wskich klubów studenckich i jakoś tak nigdy mi
              się tam "nie trafiło".

              Poza tym czy nie jest dla Ciebie szczytem obłudy to, że W SEJMIE MA
              BYĆ WYDZIELONA PALARNIA?

              • myszaq Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 16:15
                Gość portalu: LAUPUNKT napisał(a):

                > > Leczenie osób z chorobami wywołanymi lub przyspieszonymi przez
                > palenie papierosów już kosztuje więcej niż wpływy z akcyzy, która w
                > > takim wypadku powinna być naturalnie wyższa wg. Twojej teorii.
                >
                > Znalazł się forumowy mądrala. Pokaż jakiś dokument, który to
                > potwierdza.

                pozwole sobie przekleic mojego posta:

                ===
                no dobrze, to troche matematyki.

                w grecji pali 42% spoleczenstwa (okolo 10,6 milionow ludzi), co daje okolo 4,45
                miliona palaczy. na ich leczenie wydaje sie rocznie 1.5 miliarda euro.
                zachowujac stosunek tych liczb przenosimy to na grunt polski - przyjmijmy 9,5
                miliona palaczy, co daje 3,19 miliarda euro na leczenie. to wydatki. po
                aktualnym kursie nbp to bedzie jakies 12,97 miliarda zlotych.

                a teraz przychody skarbu panstwa. zgodnie z danymi ministerstwa finansow wplywy
                z akcyzy na papierosy na rok 2009 wyniosly okolo 15 miliardow zlotych.
                przewidywania ministerstwa finansow na rok 2010 to wzrost wplywow o 530 milionow
                pln, co daje jakies 15,5 miliarda zlotych.

                porownujac, palacze wkladaja do budzetu panstwa o 2-2,5 miliarda wiecej niz
                wyjmuja. wiec ujadanie na temat tego, ze to niepalacy placa za leczenie palaczy
                sa chyba nietrafione, nieprawdaz? :)
    • Gość: dziecko palaczy inne aspekty palenia IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.10, 11:22

      mnie najbardziej wkurza to, że palacze mają ten sam czas pracy co niepalący. Oni mogą sobie wychodzić co jakiś czas "na fajka" a ty niepalaczu spróbuj w tym czasie poczytać sobie książkę .
      Palacze powinni odpracowywać swoje palenie.

      Po drugie palenie jest dość kosztowne, dlaczego nie bierze się tego pod uwagę dając wszelkiego rodzaju zasiłki czy inną pomoc. Wiadomo przecież, że ostatnią złotówkę palacz wyda na fajki a nie na mleko dla dziecka.

      Poza tym mnie najbardziej przeszkadza ten ohydny smród. Po wyjściu z knajpy śmierdzę jak stara popielnica, wszystkie ubrania natychmiast muszę uprać, kto mi za to zwróci pieniądze?
      • Gość: carvin I jeszcze jedno IP: *.aster.pl 21.01.10, 11:31
        Bezczelna obłuda państwa "walczącego" z nałogiem palenia. Buahahaha! Gdyby nagle
        wszyscy palacze rzuciliby palenie, to "opiekuńcze" państwo by natychmiast
        zbankrutowało - straciłoby dochody z akcyzy na papierosy. Z jednej strony
        chrzanienie, jak to się troszczy o zdrowie obywateli, z drugiej - potężne zyski
        czerpane z choroby społecznej, jaką jest nałóg nikotynowy.
        • anmanika Re: I jeszcze jedno 21.01.10, 11:53
          A z Drugiej strony koszty leczenia przykładowo (bo polskich badań nie ma):
          "Grecy to prawdziwi nikotynowi rekordziści. Według szacunków ministerstwa pali
          42 proc. społeczeństwa, czyli najwięcej w całej Europie, a 20 tys. umiera
          rocznie na choroby spowodowane paleniem. Koszty leczenia palaczy to 1,5 mld euro
          rocznie."
          a ponieważ:
          "W Polsce pali od 9 do 10 milionów osób. I jesteśmy w czołówce europejskiej tuż
          za Grecją pod względem ilości nałogów"
          to zapewne też dość dużo się i u nas w kraju wydaje na leczenie.

          "
          • myszaq Re: I jeszcze jedno 21.01.10, 14:23
            no dobrze, to troche matematyki.

            w grecji pali 42% spoleczenstwa (okolo 10,6 milionow ludzi), co daje okolo 4,45
            miliona palaczy. na ich leczenie wydaje sie rocznie 1.5 miliarda euro.
            zachowujac stosunek tych liczb przenosimy to na grunt polski - przyjmijmy 9,5
            miliona palaczy, co daje 3,19 miliarda euro na leczenie. to wydatki. po
            aktualnym kursie nbp to bedzie jakies 12,97 miliarda zlotych.

            a teraz przychody skarbu panstwa. zgodnie z danymi ministerstwa finansow wplywy
            z akcyzy na papierosy na rok 2009 wyniosly okolo 15 miliardow zlotych.
            przewidywania ministerstwa finansow na rok 2010 to wzrost wplywow o 530 milionow
            pln, co daje jakies 15,5 miliarda zlotych.

            porownujac, palacze wkladaja do budzetu panstwa o 2-2,5 miliarda wiecej niz
            wyjmuja. wiec ujadanie na temat tego, ze to niepalacy placa za leczenie palaczy
            sa chyba nietrafione, nieprawdaz? :)
          • tomaszboguslawski18 Re: I jeszcze jedno 24.01.10, 09:01
            niewiele się wydaje. Znacznie więcej idzie na leczenie alkoholików i
            narkomanów. I to trzeba robić. tak że to też nie jest argument.
        • Gość: Sławek Dokładnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 11:59
          Zgodnie z przepisami wspólnotowymi minimalna stawka akcyzy na papierosy wynosi 57 proc. ceny sprzedaży detalicznej papierosów należących do kategorii cenowej o najwyższym popycie, nie może być jednak niższa niż 64 euro za 1000 sztuk.

          Czyli: palaczu, nie pal, ale kupuj, bo w budżecie kasy zabraknie.
          • szabo Re: Dokładnie! 21.01.10, 12:42
            Na razie to wszyscy płacimy za leczenie palaczy. Ja u lekarza jestem raz na rok,
            albo rzadziej. Mój znajomy kosztuje system ochrony zdrowia kupę kasy, bo palił
            przez pół życia. I to palił w okresie, kiedy akcyza i podatki na papierochy były
            minimalne. O ile jeszcze jemu jestem w stanie wybaczyć, bo skutki palenia nie
            były w powszechnej świadomości w latach 70tych i 80tych, to za obecnych młodych
            ludzi płacić nie zamierzam. Wasza akcyza nie pokrywa obecnych kosztów leczenia,
            nie będzie nawet pokrywała procentu przyszłych, więc nie podskakujcie lepiej, bo
            z tej perspektywy jest za niska (nie widziałem polskich badań, ale zdaje się
            belgijskie i holenderskie (albo luksemburskie) to potwierdzają).
            Czym innym jest płacenie poprzez system opieki zdrowotnej za leczenie osób po
            prostu chorych, które nie miały na to wpływu, a czym innym zapobieganie czyjejś
            głupocie. Analogicznie, sprawcy wypadków drogowych też powinni płacić za swoje
            (przynajmniej) leczenie.

            Gość portalu: Sławek napisał(a):

            > Zgodnie z przepisami wspólnotowymi minimalna stawka akcyzy na papierosy wynosi
            > 57 proc. ceny sprzedaży detalicznej papierosów należących do kategorii cenowej
            > o najwyższym popycie, nie może być jednak niższa niż 64 euro za 1000 sztuk.
            >
            > Czyli: palaczu, nie pal, ale kupuj, bo w budżecie kasy zabraknie.
            • Gość: olo Re: Dokładnie! IP: 192.132.229.* 05.08.11, 16:16
              > O ile jeszcze jemu jestem w stanie wybaczyć, bo skutki palenia nie
              > były w powszechnej świadomości w latach 70tych i 80tych, to za obecnych młodych
              > ludzi płacić nie zamierzam. Wasza akcyza nie pokrywa obecnych kosztów leczenia,

              Kłamstwo, palacze wrzucają do budżetu więcej niż wynoszą koszty leczenia ludzi z rakiem pluc, dowody w postach powyżej.
              a druga rzecz, wyslij do zusu pisemko, ze maja ci odjac 1%skladki ze wzgledu na to, ze ty nie chcesz placic na palaczy. Ubaw po pachy.
      • Gość: LAUPUNKT Re: inne aspekty palenia IP: *.cplus.com.pl 21.01.10, 11:44
        > Poza tym mnie najbardziej przeszkadza ten ohydny smród. Po wyjściu
        z knajpy śmi
        > erdzę jak stara popielnica, wszystkie ubrania natychmiast muszę
        uprać, kto mi z
        > a to zwróci pieniądze?

        Póki co nie ma obowiązku chodzenia do knajp. Gdyby prowadzenie
        knajpy bez palenia byłoby złotym interesem to w Wwie byłoby więcej
        takich miejsc, a nie jeden Basen Artystyczny. Ale właściciel ma
        Ciebie w d*pie i Twoje śmierdzące ciuchy, bo zmaiast Ciebie
        przyjdzie 20 palących i zarobi więcej. To biznes, tu nie ma
        sentymentów.
        • Gość: dziecko palaczy Re: inne aspekty palenia IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.10, 12:07
          właśnie w tym rzecz, że wszyscy zarabiają na tych biednych, durnych palaczach.

          Prawie mi ich żal, bo nie widzą swojej ziemistej cery, nie czują smrodu swoich oddechów, ciuchów, samochodów i mieszkań.
          Nie wiedzą, że nie zaprasza się ich do domów, bo palą, że zakłada się na wizyty do nich ciuchy "i tak do prania", bo innych szkoda.
          Nie widzą jak żałośnie wyglądają skupieni w grupkach nad popielniczką.
          • Gość: poranny dymek Ty to jesteś dziecko z przypadku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 12:32
            skoro jesteś dziecko palaczy, tzn. że z przypadku, bo wg badań palacze powszechnie mają problemy z prokreacją.
          • Gość: LAUPUNKT Re: inne aspekty palenia IP: *.cplus.com.pl 21.01.10, 15:24
            > Prawie mi ich żal, bo nie widzą swojej ziemistej cery, nie czują
            smrodu swoich
            > oddechów, ciuchów, samochodów i mieszkań.

            Skoro jesteś 'dzieckiem palaczy' to Twoi rodzice mają właśnie
            wszystko śmierdzące. Wlącznie z dzieckiem:)).

            Tak to właśnie jest jak ktoś nie ma swojego życia i zajmuje się
            innymi.
        • the_ukrainian Re: inne aspekty palenia 21.01.10, 13:14
          > Póki co nie ma obowiązku chodzenia do knajp. Gdyby prowadzenie
          > knajpy bez palenia byłoby złotym interesem to w Wwie byłoby więcej
          > takich miejsc, a nie jeden Basen Artystyczny

          Właściciele knajp nie myślą prspektywicznie tylko tak z dnia na
          dzień. Owszem, przestaną przychodzić chamy które kotłują jednego za
          drugim i nic ich nie obchodzi bo twierdzą że to nie ich problem
          tylko niepalących. Ale na miejsce tych chamów przyjdą inni którzy
          właśnie przez chamów nie chodzili do lokali. Kulturalni palacze są w
          stanie zrozumieć że innym to przeszkadza i sami też mają ochotę
          zapalić, ale nie wędzić się przez 3 godziny i potem chodzić
          prześmiardnięty cały bo to i ciuchy i włosy i cały człowiek śmiedzi
          dymem. Chamom trzeba pokazać gdzie ich miejsce. Muszą wiedzieć że
          ich chamstwo to jest margines a nie norma i dopóki będą aspołecznymi
          tłukami, drzwi lokali będą dla nich zamknięte. Niech sobie w domu
          jarają aż zasłonią żyandol.
      • Gość: xyz Urząd Miasta sponsorem palaczy??? IP: 217.8.161.* 21.01.10, 11:49
        Gość portalu: dziecko palaczy napisał(a):

        > Po drugie palenie jest dość kosztowne,

        No właśnie, proszę o informację ile miesięcznie kosztuje utrzymanie
        i dzierżawa takiej "budy" dla palaczy.
        Dlaczego "w Warszawie są w urzędzie miasta, m.in. przy Miodowej"
        takie coś utrzymywane jest z moich podatków?
        • Gość: poranny dymek Z podatkó palaczy, a nie twoich. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 12:02
          57% ceny fajek to akcyza. Do tego dodaj VAT.
          Ty płacisz? Gówno a nie płacisz!
          • Gość: xyz Miasto nie ma nic z akcyzy i vatu IP: 217.8.161.* 21.01.10, 12:09
            Gość portalu: poranny dymek napisał(a):

            > 57% ceny fajek to akcyza. Do tego dodaj VAT.

            A co dostaje miasto z akcyzy i vatu które wpływają do budżetu
            centralnego? Nic!

            > Ty płacisz? Gówno a nie płacisz!

            Miastu? Opłatę za wieczyste (1200zł), podatek od nieruchomości,
            część dochodowego o ile wiem idzie dla miasta. A Ty kochaniutki coś
            płacisz dla miasta Warszawy czy tylko dla rodzinnego Pcimia?
            • Gość: poranny dymek Re: Miasto nie ma nic z akcyzy i vatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 12:29
              > A co dostaje miasto z akcyzy i vatu które wpływają do budżetu
              > centralnego? Nic!

              Miasto ma z akcyzy i VAT swój %, a dodatkowo dostaje kasę w dotacjach celowych i za zadania administracji rządowej zlecone samorządowi, m.in. prawa jazdy, dowody rejestracyjne.

              > Miastu? Opłatę za wieczyste (1200zł), podatek od nieruchomości,
              > część dochodowego o ile wiem idzie dla miasta. A Ty kochaniutki coś
              > płacisz dla miasta Warszawy czy tylko dla rodzinnego Pcimia?

              W rodzinnym "Pcimiu", o ile tak życzysz sobie nazywać Warszawę, płacę VAT, akcyzę, ZUS własny i pracowników, podatki CIT i PIT, podatek od nieruchomości, opłaty za korzystanie ze środowiska, rejestruję samochody.
              Mam wymieniać dalej, czy już zrozumiałeś, że cienias jesteś warszawiaczku od siedmiu boleści?

              1200 wieczystego... hohoho... krezus się trafił... PAN WŁAŚCICIEL kawalerki za płotem.
              • szabo Re: Miasto nie ma nic z akcyzy i vatu 21.01.10, 12:54
                Nie, miasto nie ma udziału w vacie i akcyzie. Dotacje celowe idą na potrzeby
                ogólne, za które płacą wszyscy. Teraz mówimy o wydzielonej grupie, która uważa,
                że pokrywa koszty własnego utrzymania, kiedy tak nie jest. Powtórzmy jeszcze
                raz: koszty leczenia są wszędzie gdzie to badano wyższe niż wpływy z akcyzy. O
                ile samo leczenie szpitalne i poradnicze jeszcze nie, to rachunek bardzo bardzo
                mocno podbija refundacja leków.

                Ale zgadzam się, że przesadzać nie można. Budki w urzędzie miasta mogą być. Już
                takie rozliczanie się to absurd, a budki służą też niepalącym, bo dzięki temu
                nie trzeba smrodu wąchać przy wejściu i palacze mają mniej niesprawiedliwego
                "wolnego", w czasie którego inni muszą odwalać za nich robotę.

                Nikt nic do palaczy nie ma chyba, ale w naszym kraju zbyt często zdażają się
                sytuacje, że np. w przedziale dla palących z braku miejsc gdzie indziej siada
                matka z małym dzieckiem. A koleś jakiś nagle wyciąga papierosa i zaczyna jarać.
                inni pasażerowie zwracają uwagę, i nagle zaczyna lecieć mięso i argument, że to
                wagon dla palących. Tak jest wszędzie niestety. I dlatego zakazy stały się
                jedyną formą obrony niepalącej większości przed rozkszyczaną i rozpanoszoną
                mniejszością. Kontrola społeczna i kultura osobista w wypadku wielu palaczy
                niestety nie działa. Gdyby działała, to cała ta dyskusja byłaby niepotrzebna.

                Gość portalu: poranny dymek napisał(a):

                > > A co dostaje miasto z akcyzy i vatu które wpływają do budżetu
                > > centralnego? Nic!
                >
                > Miasto ma z akcyzy i VAT swój %, a dodatkowo dostaje kasę w dotacjach celowych
                > i za zadania administracji rządowej zlecone samorządowi, m.in. prawa jazdy, dow
                > ody rejestracyjne.
                >
                > > Miastu? Opłatę za wieczyste (1200zł), podatek od nieruchomości,
                > > część dochodowego o ile wiem idzie dla miasta. A Ty kochaniutki coś
                > > płacisz dla miasta Warszawy czy tylko dla rodzinnego Pcimia?
                >
                > W rodzinnym "Pcimiu", o ile tak życzysz sobie nazywać Warszawę, płacę VAT, akcy
                > zę, ZUS własny i pracowników, podatki CIT i PIT, podatek od nieruchomości, opła
                > ty za korzystanie ze środowiska, rejestruję samochody.
                > Mam wymieniać dalej, czy już zrozumiałeś, że cienias jesteś warszawiaczku od si
                > edmiu boleści?
                >
                > 1200 wieczystego... hohoho... krezus się trafił... PAN WŁAŚCICIEL kawalerki za
                > płotem.
                • jungleman Re: Miasto nie ma nic z akcyzy i vatu 21.01.10, 14:10
                  szabo napisał:

                  > Nikt nic do palaczy nie ma chyba, ale w naszym kraju zbyt często zdażają się
                  > sytuacje, że np. w przedziale dla palących z braku miejsc gdzie indziej siada
                  > matka z małym dzieckiem. A koleś jakiś nagle wyciąga papierosa i zaczyna jarać.
                  > inni pasażerowie zwracają uwagę, i nagle zaczyna lecieć mięso i argument, że to
                  > wagon dla palących.

                  Ale w tym konkretnym przypadku, rację ma właśnie ten chamski palacz - większość
                  wagonów nie ma przedziałów dla palących, tam gdzie są to jest ich ze 3 czy 4 a
                  na korytarzach ani w kiblach nie wolno. I tu właśnie matka z dzieckiem nie
                  powinna wchodzić do takiego przedziału. O ile np knajpy prawie wszystkie są dla
                  palących i tam faktycznie niepalący są dyskryminowani, tak tu jest na odwrót.

                  Co do knajp - tu powinien być albo wydzielone oddzielne pomieszczenie dla
                  palących (a nie 3 stoliki w kącie sali, dla niepalących) albo całkowity zakaz,
                  jeśli nie ma możliwości wydzielenia pomieszczenia dla palących. Ewentualnie te
                  budy, o których było w artykule, przy czym uważam, że przynajmniej w knajpach
                  powinny one być zamykane, bo jednak dym może się wydostawać na zewnątrz.

                  I jeszcze jedno: jakby państwu rzeczywiście zależało na ograniczeniu palenia, to
                  podwyżki cen papierosów powinny być większe - po 2 do 5 zł na paczce, a nie po
                  10-15 groszy jak ma to miejsce teraz. Dopiero jak podwyżka będzie faktycznie
                  biła po kieszeni na każdej paczce, może to skłonić część palaczy do rozstania
                  się z nałogiem - w każdym razie na pewno jakbym miał za paczkę zapłacić 15 zł
                  zamiast 10 to bym po prostu rzucił, mimo że palić lubię.
          • Gość: carvin Re: Z podatkó palaczy, a nie twoich. IP: *.aster.pl 21.01.10, 12:51
            Gość portalu: poranny dymek napisał(a):

            > Ty płacisz? Gówno a nie płacisz!

            Nikotynka uderza do głowy, co? Wylgaryzmy, zamiast argumentów. G... to ty wiesz
            na temat, ile on płaci.
        • Gość: dziecko palaczy Re: Urząd Miasta sponsorem palaczy??? sejm też! IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.10, 12:14
          na Wiejskiej już od dawna są takie budy, kupiono je za grube pieniądze z naszych
          podatków.
      • drzejms-buond Re: inne aspekty palenia 21.01.10, 13:34
        Gość portalu: dziecko palaczy napisał(a):

        >
        > mnie najbardziej wkurza to, że palacze mają ten sam czas pracy co niepalący. On
        > i mogą sobie wychodzić co jakiś czas "na fajka" a ty niepalaczu spróbuj w tym c
        > zasie poczytać sobie książkę .
        > Palacze powinni odpracowywać swoje palenie.
        >
        > Po drugie palenie jest dość kosztowne, dlaczego nie bierze się tego pod uwagę d
        > ając wszelkiego rodzaju zasiłki czy inną pomoc. Wiadomo przecież, że ostatnią z
        > łotówkę palacz wyda na fajki a nie na mleko dla dziecka.
        >
        > Poza tym mnie najbardziej przeszkadza ten ohydny smród. Po wyjściu z knajpy śmi
        > erdzę jak stara popielnica, wszystkie ubrania natychmiast muszę uprać, kto mi z
        > a to zwróci pieniądze?

        nie wiem jak jest w twojej pracy- jedni chodzą na fajka a inni w tym czasie mogą
        pobuszować w sieci albo pójść na kawę...
        Każdemu przysługuje przerwa kilkuminutowa w pracy- każdy ją wykorzystuje jak chce!

        i zupełnie nie rozumiem czemu chodzisz do knajp , w których ludzie palą?


        • zbyszek.bejach Re: inne aspekty palenia 23.01.10, 18:38
          Masz rację. Przepisy BHP mówią, że przy pracy w wymuszonej pozycji na
          każdą godzinę jej wykonywania powinno przypadać 5 minut oderwania od
          tej pracy nawet umysłowego i koniecznie ze zmianą pozycji.Z kolei
          pisanie przez niektórych o wykonywaniu pracy za palaczy jest bzdurą.
          Z moich obserwacji wynika, że bardzo duża część czasu w biurach jest
          zużywana na gadaniu o rybach, samochodach, laskach jakie się
          wyrwało,na obrabianiu dupy szefowiczy sąsiadce i jeszcze jedno bardzo
          ważne zdarzenie zwłaszcza u młodych babć:jakim to ślicznym gównem
          zesrał się wczoraj mój wnuczek
          • kr-ok Re: inne aspekty palenia 23.01.10, 20:47
            Tobie to widzę najbardziej przeszkadzają grube baby w autobusach oraz babcie
            opowiadające o swych wnukach,widzę że nie masz w życiu większych problemów i
            tego Ci życzę,ale uważaj bo też możesz utyć i też zostać babcią lub
            dziadkiem.Czas płynie nieustannie i nikt nie wie co go w życiu spotka.
      • mrarm Re: inne aspekty palenia 21.01.10, 19:30
        Ty mozesz sobie raz na 1.5h przez 7 minut popatrzec w sufit.
    • Gość: bolo Ale po co to regulować odgórnie?? IP: *.centertel.pl 21.01.10, 11:56
      Przecież większość społeczeństwa popiera zakaz palenia, przez kraj przetacza
      się fala bankructw lokali, w których wolno palić a w ich miejsce jak grzyby po
      deszczu powstają knajpy z zakazem palenia. Lokale zadymione za chwilę będą
      stanowiły nikły margines, do którego mało kto chadza, więc jakie właściwie ma
      znaczenie taki odgórny zakaz??
    • perski_dziadzio Kto dzisiaj jeszcze pali? 21.01.10, 12:05
      Dziś pali już tylko margines społeczny i g*wniarstwo. I ci, którzy
      nie identyfikując się z nimi, mentalnie są na ich poziomie.
      • drzejms-buond Re: Kto dzisiaj jeszcze pali? 21.01.10, 13:26
        hmmm... zastanawiam się jestem bardziej marginesem czy gó...arzem?
        Bo niemożliwe,ze jednym i drugim.
        • Gość: alba jesteś po prostu śmierdzielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 13:38
          bez charakteru
          • drzejms-buond Re: jesteś po prostu śmierdzielem 21.01.10, 13:44
            Gość portalu: alba napisał(a):

            > bez charakteru

            O! to juz trzecia możliwość...

            ale wolę to, niż być po prostu ZWYKŁYM CHAMEM
            • Gość: m Re: jesteś po prostu śmierdzielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 15:32
              w niemczech w niktorych landach cofnieto zakaz, bo upadaly puby. poza tym
              zamykano je po pierwszej w nocy, aby potem przeksztalcic pub w miejsce tzw
              prywatne i mozna bylo palic
    • pstepniewski Re: Palacze do budy albo na ulicę 21.01.10, 13:37
      Świetne porównanie! ;)
      Gotowy przepis na anarchię. Palacze to tacy anarchiści. Wokół pełno petów, na
      ulicy rozpylanie substancji szkodliwych, czepianie się innych zarzucając "brak
      wolności, tolerancji, itd".
      Za przeproszeniem, jak mi pies narobi pod drzwiami kupę, to mam prawo się
      zdenerwować. Podobnie jak palacz rzuci peta na trawnik, który mijam po drodze do
      pracy, także mam prawo mieć pretensję.
      Palacze wciągają papierosową kupę, a potem wydalają peciarskie gó... w postaci
      śmieci. Daleko szukać? Okolica przystanku - jakiegokolwiek... lub wejście do/z
      jakiejś instytucji, która nie zatroszczyła się o śmietnik (aby czasem nie spłonął).
      Pozdrawiam niepalących!
    • Gość: :P U znowu jakieś lobby było teraz na tym zarobi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 14:58
      Parę osób. Ci co sprowadzają ECO Papierosy :P I budki :P
    • Gość: Obywatel Re: Śmierdziele won!!!. IP: *.152.152.51.dsl.dynamic.eranet.pl 21.01.10, 15:54
      Dość już prześladowania nas przez wszechobecnych smierdzieli, którzy
      jak bezmózgowcy nie liczą się z nikim i niczym, zasmradzając
      wszystko dookoła. Śmierdżcie sobie w swoich mieszkaniach a nie w
      miejscach publicznych, gdzie nikt nie ma obowiązku Was przygłupy,
      ćpuny wąchać.
      • zbyszek.bejach Re: Śmierdziele won!!!. 23.01.10, 18:42
        Gość portalu: Obywatel napisał(a):

        > Dość już prześladowania nas przez wszechobecnych smierdzieli,
        którzy
        > jak bezmózgowcy nie liczą się z nikim i niczym, zasmradzając
        > wszystko dookoła. Śmierdżcie sobie w swoich mieszkaniach a nie w
        > miejscach publicznych, gdzie nikt nie ma obowiązku Was przygłupy,
        > ćpuny wąchać.
        Za to będą mieli obowiązek wdychac twój proszek E, Old Spice'a i
        wspaniały watrobiany oddech
    • Gość: Mural Palacze do budy albo na ulicę IP: 85.222.87.* 23.01.10, 17:36
      Gdyby papieros był niezbędny,człowiek rodziłby się z gotowym do
      zapalenia już na porodówce.Najpierw ktoś pali,a potem leczy się go
      za nasze składki.Już bardziej rozumiem obżarstwo-jest to potrzeba
      najedzenia się zwielokrotniona z różnych powodów.Mam atak astmy już
      od zapachu dymu z ubrania osoby stojącej obok mnie.
    • Gość: Ani Palacze do budy albo na ulicę IP: *.siedlce.vectranet.pl 23.01.10, 18:52
      Do kotłowni i palić na zmiany! Dymią, smrodzą na klatkach schodowych,
      bo im baby w domu nie pozwalają.
    • Gość: NIEPALĄCY Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.tpnet.pl 23.01.10, 21:22
      Te przykłady są na żenującym poziomie!!
      Wymyśl coś mądrego!!
    • Gość: lala1949- Palacze do budy albo na ulicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 21:49
      co za głupie komentarze - wszystkie
    • Gość: ziutek Palacze do budy albo na ulicę IP: *.chello.pl 24.01.10, 00:09
      trzeba zrozumiećniepalących,ale bezprzesady......
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Wydawać urzędowe pozwolenia na palenie papierosów 24.01.10, 06:22
      Waruneki:
      1. Brak dzieci do 25 roku życia.
      2. Posiadanie działki siedliskowej o pow. min. 5 ha.
      2. Brak partnera/partnerki.
      Sądzę, że te warunki spowodowałyby znaczne zredukowanie ilości
      palaczy !!!
      Jeżeli państwu odało się tak ograniczyć posiadanie broni to i z
      palaczami da sobie też doskonale radę !!!
      W końcu więcej chyba ginie ludzi od palenia tytoniu niż od broni
      palnej - a może się mylę !!!
      • tomaszboguslawski18 Re: Wydawać urzędowe pozwolenia na palenie papier 24.01.10, 09:12
        Mylisz się. Więcej ginie ofiar wypadków samochodowych. Od broni
        palnej u nas ginie niewielu, ale za to od siekiery, noża czy
        bejsbola, czy choćby buta już dużo więcej.
    • Gość: Tomenicus co z tym paleniem? IP: *.piotrkow.pilicka.pl 24.01.10, 08:51
      Jeżeli ktoś teraz nie pali, to mam dlań wiadomość: 60 lat temu
      palili niemal wszyscy, dopóki nie wykryto szkodliwości palenia.
      Zgadzam się, że papierosy śmierdzą. A mam pytanie: co z fajką? ten
      dym jest aromatyczny i wonny, nie można go nazwać smrodem. nie ma
      niedopałków, mogę jedynie wytrząsnąć popiół (też aromatycznie
      pachnący). I zakaz obejmuje fajczarza tak samo...
      Myślę, że takie budki dla palących to dobre rozwiązanie. Ale
      krucjatę przeciwko paleniu uważam za niesmaczną. i GŁupią. bo
      gwarantuję wam: młodzież w szkołach i tak nie będzie przestrzegać
      zakazu. Na dyskotekach nie mogą sobie poradzić z narkotykami, a
      poradzą sobie z papierosami? Już widzę jak do karka z kiepem w
      paszczy podchodzi ktoś, żeby mu zwrócić uwagą, że nie wolno palić.
      Głupia fikcja.
      Ja rzuciłem. Ale rozumiem palaczy, więc dajcie im spokój. Jak mi
      przeszkadza czyjś dym, to go proszę, żeby zgasił. i wiecie co? 9 na
      10 gasi. ten 1 nie gasi. I nie zgasi nawet mimo zakazu.
      • Gość: Mural Re: co z tym paleniem? IP: 85.222.87.* 24.01.10, 09:35
        śmieszne jest,jak protestują ci,którzy na mrozie muszą
        palić,wychodząc z pracy.Zapalenia płuc się boją a raka płuc nie?
    • tomaszboguslawski18 Witam wszystkich buców. 24.01.10, 09:10
      Czyli takich, którzy uważają, iż jeżeli im coś przeszkadza, to winno
      byc zakazane. Dym szkodzi. Tak więc nie wypada palić w towarzystwie
      niepalącego, i to jest kwestia kultury osobistej palacza, a nie
      zakazów. podobnie nie wypada rzucać niedopałka na ziemię, tylko do
      kosza. Kulturalny palacz nikomu nie przeszkadza i nie szkodzi, więc
      obkładanie go zakazami to bzdura. Bzdurą jest zakazywanie palenia
      np. w parku, czy na ulicy: z odległości 10 kroków trudno poczuć dym
      papierosowy od palącego, no chyba iż jest dokladnie na linii wiatru.
      Wówczas można się ruszyć, albo poprosić palacza, by on się ruszył.
      Kiedyś paliłem, paląc na przystanku dziewczyna poprosiła mnie, abym
      odszedł kawałek dalej. Powiedziałem: nie ma sprawy, uśmiechnąłem sie
      i odszedłem. Kiedy podszedłem odgasić, spojrzałem na dziewczynę i
      ona też się uśmiechnęla. Czy nie było miło?
      Chamstwa zakazać, a nie będzie problemu. Tyle że pół Polski poszłoby
      za kratki.
    • krzysiekd47 Re: Palacze do budy albo na ulicę 24.01.10, 09:46
      paliłem przez 44lata nie pale ale szlag mnie trafia na takie argumenty mnie
      osobiscie przeszkadzaja pedały grubi łysi gowniarze na rowerkakachdzieci bawiace
      sie pod moimi oknami bo dra pyski itd nigdy po rzuceniu palenia nie pcham sie
      takm gdzie ktos pali a jezeli musze to to zrobie tak samo jak przebywnie w
      towarzystwie takiego barana ktory pieprzy jaki to on tolerancyjny i wspanialy bo
      piwa nie wylewa ciekawe skad tyle smrodu szczoch przy niektorych pabach i
      pijalniach piwka mozna mnozyc zakazy i nakazy CHCE JEZELI TACY WALECZNI
      JESTESCIE HIPOKRYCI TOZDELEGLIZOWAC PAIEROSY W POLSCE I JEST W PORZADKU A NIE OD
      PALACZA NA LECZENIE ALKOCHOLIKA BARC KASE
    • Gość: wreszcie!!Wolnosc! Palacze do budy albo na ulicę IP: 91.211.84.* 24.01.10, 11:05
      Brawo!!W koncu niepalacy normalni ludzie bedą mogli byc wolni!!
      Człowiek sie zdrowo odzywia trenuje uprawia sport itp A taki
      smierdziel i tak wszystko moze zepsuc bo bedzie cie truł spalinami z
      papierosa tylko dlatego ze poszedłes na kawe do knajpy albo na
      dyskoteke albo stoisz na przystanku i czekasz i to ty masz uciekac a
      nie on !!Widze ze wraca normalnosc chcesz sie truc to wyłacznie tój
      problem wiec zatruwaj sie sam! czekaj kilometr od normalnych ludzi
      albo zamykaj w klatce dla palących!!
      • Gość: daaras Re: Palacze do budy albo na ulicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 21:05
        jak się zdrowo odżywiasz to chyba kawy nie pijesz ??
        to czarna trucizna jest.
        jak trenujesz to nie stój na przystanku tylko się przeleć do domciu !
        powodzenia dla wszystkich "normalnych"
        palacz :))
    • grazus0791 Palacze do budy albo na ulicę 24.01.10, 12:06
      Przeczytałam spory kawałek tej dyskusji i to tylko potwierdza to, co zawsze
      wiedziałam. Palacze to nie są normalni ludzie, nie ma sensu dyskutować z kimś,
      kto jest uzależniony, czyli chory, i nie myśli racjonalnie.Uzależnienia się
      leczy.Fakt, że ktoś może nie rozumieć, że truje innych świadczy o jego
      idiotyzmie, a jeżeli wie i to robi - o chamstwie i olewaniu innych.Inne
      przykłady chamstwa - dlaczego palacz nie może wyrzucić peta do kosza, który
      jest obok niego, tylko musi pod siebie, w ostatniej chwili wsiadając do
      autobusu? Smród wypuszcza już oczywiście w autobusie,na ludzi, a przy
      przystanku tworzy się dywan z petów.Tak jest nadal, mimo zakazu palenia na
      przystankach, bo przecież palą i tak, tyle że kilka metrów dalej.Albo inny
      zwyczaj - wrzucić peta do kosza, ale bez zgaszenia go, tak że smrodzi i truje
      dalej.To są scenki, które każdy widzi na co dzień.Nie da się zaprzeczyć.
      To nie jest sprawa do dyskusji - państwo ma obowiązek chronić swoich
      obywateli.Mam takie samo prawo chodzić do klubów, nie są one zarezerwowane dla
      palaczy.To są miejsca publiczne.Mam również prawo do oddychania na ulicy -
      pisze się o budynkach, a powinno o wszystkich miejscach, gdzie są ludzie.Na
      powietrzu truciznę wdycha się tak samo.
    • hanishl Od ściany do ściany ! 24.01.10, 12:35
      Inaczej nie potrafimy ! Jestem palaczem. W odpowiedzi na podwyżki cen ograniczyłem palenie do 1 paczki na dwa dni ! Zawsze nawet w miejscach dla palących pytałem otoczenie czy mogę zapalić . Podczas jazdy samochodem nie palę bo wiem czym grozi mniejsza dekoncentracja w trakcie jazdy ! W niektóre miejsca zabieram ze sobą mały słoiczek nie będąc pewien czy będę miał gdzie zgasić peta.Nigdy nie byłem nigdy z niepalącymi w konflikcie . Za to sam musiałem ciągle słuchać jacy to bohaterscy bo właśnie już od dwóch tygodni nie palą czy tym podobne.Mam blisko do Czech i raz w tygodniu z racji jakości obsługi i niższych cen jeździmy z rodziną do Czech na obiad . Są sale dla niepalących i nikt z tego powodu nie robi hałasu . Byłem w południowych Niemczech jest podobnie a w hotelu są wyznaczone pokoje dla palących bo wiadomo że nigdy się tak nie wywietrzy żeby ten niepalący który wynajmie pokój tego nie poczuł. Trzeba to tylko zgłosić w recepcji. Na niniejszym forum sama ciężka artyleria . Działa walą grubą amunicją . Po co to ? Leczenie , choroby itd. itp.
      Miałem nieszczęście leżeć w szpitalu . Widziałem dzieci i bardzo młodych ludzi poddawanych chemioterapii .Kiedy oni mieli się napalić.
      To oczywiście nie udowadnia żadnej tezy ale zwróćcie uwagę na choroby związane z rozwojem cywilizacji czy globalizacji. Lubie spacerować sportowo ( trekking ) . Nie ma nic gorszego jak przyjdzie mi jakiś odcinek przejść po drodze gdzie jeżdżą samochody . Od spalin można się udusić . To tylko jeden z przykładów. Zresztą wystarczy postać blisko przystanku samochodowego.Ile rzeczy niezdrowych i nieetycznych tolerujemy dookoła . Mam dość właścicieli psów którzy nie sprzątają po swoich podopiecznych. Zobaczcie jak to jest za granicą .
      Zakaz palenia na plaży . Czy plażą jest cała linia brzegowa , jako że na plaży w otoczeniu innych w tym z małymi dziećmi i tak nigdy nie paliłem
      Z rozbawieniem czytam niniejszych apostołów nawracania.
      Bogucjusz wrzuć trochę luzu ! Ja osobiście najwięcej zdrowia tracę gdy słucham lub czytam o kolejnych osiągnięciach naszych parlamentarzystów oraz rządu , którzy za Nasze w tym Twoje i moje pieniądze robią takie rzeczy na które normalny człowiek nawet po spożyciu kilku małpek by nie wpadł
      Wszędzie potrzeby umiar , trochę kultury i dobrego wychowania
    • Gość: herman Kobieta paląca to IP: *.kompus.3s.pl 24.01.10, 14:12
      idiotka czystej wody!,facet też.
    • Gość: daaras Palacze do budy albo na ulicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 20:27
      paliłem i będę palił !!
      a wiecie dlaczego ?
      dlatego ,że jakaś pała wybrana przez inne pały nie będzie mi mowić co mam robić!
      moja sprawa co ze sobą zrobię !
      jak będę chciał to zapiję się na śmierć i co mi zrobicie??
      może kolegium dostanę !
      możecie mnie wszyscy niepalący w D... pocałować.
      powodzenia w walce z palaczami :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka