Dodaj do ulubionych

Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m...

IP: *.szczecin.mm.pl 09.02.10, 10:24
"obsmieli"? Zalosne
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.10, 10:29
      Niech ten Pan się cieszy,że miasto cokolwiek zaproponowało. Na mojej
      nieruchomości pobudował się UAM w Poznaniu i nic nie płaci. Ani za grunt, ani
      za dzierżawę. 10 lat walk w Sądach niczego nie zmienił - nie nakazał wykupu
      gruntu (według cen rynkowych), nikt nie nakazał zapłaty za korzystanie... po
      prostu zero
      • Gość: mm Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 13:19
        gościu rozumiem cię dobrze. ode mnie UAM odkupił teren( który musiałąm mu
        sprzedać) za cenę 4 razy mniejszą od rynkowej.
        • pereiro Sukinsyństwo 09.02.10, 13:41
          Przodkowie Kossa mieli działkę zabudowaną kamienicą. Komuna zbudowała na tym
          terenie PKiN, a dookoła powstał "park". Koss nic nie może więc wybudować, ale
          nie został też zgodnie z prawem wywłaszczony. Kiedy wzrasta wartość działki na
          skutek zmiany planu i uzbrojenia jej, właściciel płaci opłatę adiacencką na
          rzecz miasta. W drugą stronę miasto jakoś się nie poczuwa. Powinni wykupić
          działkę za kwoty odpowiednie dla działek z planem zabudowy kilku kondygnacji, bo
          taka była tam zabudowa przed wojną i taką dopuszczały plany.
          • Gość: :))) Re: Sukinsyństwo IP: 94.75.67.* 09.02.10, 15:12
            Moi przodkowie posiadali niezły kawał Wielkopolski na własność. Kiedy
            Polacy ją ode mnie wykupią? A z pretensjami za nieistnienie zabudowy
            to proszę do powstańców. Sprzedadzą kawałek muzeum i będą mogli
            uiścić.
            • Gość: dzikus Re: Sukinsyństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 15:55
              Moi drodzy, gdybyście byli żydami to już dawno byście mieli wszystko załatwione
              po waszej myśli. Na wasze nieszczęście jesteście w kraju rządzonym przez żydów
              dla żydów. Polacy to tylko wrzut utrudniający robienie interesów. Przykro mi bo
              tez jestem Polakiem.
              • Gość: torro kos a jednak by drzewa wyrabal swolocz! IP: *.ifpan.edu.pl 09.02.10, 19:50
          • Gość: zorro te roszczenia to czysta lobuzeria IP: *.ifpan.edu.pl 09.02.10, 19:52
            nikt z powstancow styczniowych nie chcial zwrotu zarekwirowanych
            przez cara majatkow
        • Gość: br Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać IP: *.acn.waw.pl 09.02.10, 13:56
          co to jest cena rynkowa, wystawiłaś dzialkę na rynku ?
          • Gość: toto Re: Właściciel Defilad chce poznać pania IP: *.cgitmsmdc.ca 09.02.10, 18:57
            Ta cena powinna byc defiladowa
    • warszawiak59 Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... 09.02.10, 10:39
      Panowie dogadajcie się z czarną mafią oni potrafią wyciągać pieniądze.
      • rydzyk_fizyk Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 11:49
        Racja. Na kaplicę albo kościół pozwolenie powinien dostać od ręki ;)
        • garnek_z_neolitu Racja. A pieniadze z tacy tez niczego sobie 09.02.10, 13:18
          Kaczor od Sikorskiego nawet stówke pozyczyl, zeby miec na tace.
    • konsta-nty12 Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... 09.02.10, 10:50
      A Wałęsa twierdzi że komunę obalił.
      W socjalistycznych sądach dalej po staremu.
      • ireneuszdziura Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 12:01
        konsta-nty12 napisał:

        > A Wałęsa twierdzi że komunę obalił.
        > W socjalistycznych sądach dalej po staremu.


        az przyjade spojrzec jak on obali komune:)))))) )tylko jak tak posiedzi w zimie
        to grozi mu upadlosc......do prosektorium......ale kogo to obchodzi.....????
        widac ze ma demencje bo pozno sobie przypomnial:P
      • acer0 Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 15:52
        konsta-nty12 napisał:

        > A Wałęsa twierdzi że komunę obalił.
        > W socjalistycznych sądach dalej po staremu.
        ------------------------------------------------------
        Jaką komunę obalił? U nas komuny nie było ale socjalizm. A zmiany polegały na
        tym by pewna grupa okradła państwo, miedzy innymi i Wałęsa jest w tej grupie i
        mają naród głęboko w dupie
    • kpawlowski Wyimagonowane sumy za wykup... 09.02.10, 10:53
      Rozumiem właścicieli działek i jestem jak najbardziej z nimi, ALE:
      przydałoby się nieco zdrowego rozsądku przy ichniej wycenie
      działek... Wymyślają kwoty wręcz kosmiczne i potem robią afery w
      mediach - po co? Co to da? Satysfakcje? Chyba nic poza tym...

      Rozumiem Pana Kossa, że chce jak najlepiej wykorzystac swoją
      odzyskaną własność, ale musi wziąć pod uwagę, że nie jest pępkiem
      świata! Miasto na tej działce (bądź co bądz Jego - szkoda tylko, że
      upomniał się o nią dopiero teraz) poczyniło pewne inwestycja i jakby
      nie patrzeć są to tereny zielone będące dość istotną rzeczą w
      Centrum miasta. Postawienie tam osławionego ogródka piwnego
      (niezależnie czy przez właściciela czy kogokolwiek) to głupotat
      totalna - przypomnę czasy namiotu Okocimia przy wyjściu z Metra -
      weekendowa wylęgarnia zalanych w trupa dresiarzy, pijanych kierowców
      powodujących masę wypadków i centrum wieczornych/nocnych miejsc
      pracy kieszonkowcow...

      Reasumując: zwrot zagrabionych terenów jak najbardziej. Wykup przez
      miast też (kwestia ustalenia realnych cen). Inwestycja na w/w
      terenach na ktore nie godzi się miasto - kategorycznie NIE!
      • Gość: Runicki Jak to powinno wyglądać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 11:25
        Po pierwsze Koss nie wystąpił "dopiero teraz" tylko próbuje odzyskać
        działkę od 93 roku. W końcu odzyskał ją tak jakby nie odzyskał.

        Nikt nigdy nie proponował mu żadnego odszkodowania więc nie miał co
        brać.

        Gdyby to Państwo miało minimum przyzwoitości to na początku lat 90
        weszła by ustawa reprywatyzacyjna która wyglądała by mniej więcej
        tak.

        - Zwraca się w naturze wszelkie grunty gdzie jest taka możliwość
        tzn. stoją puste i niewykorzystane

        - ponieważ nie jest ani w interesie Państwa ani byłego właściciela
        aby odzyskiwać 1200 metrów w centrum miasta na której to działce nie
        może on nic robić prywatni właściciele takich gruntów lub
        nieruchomości powinni dostawać ekwiwalent ziemi z zasobów agenci
        rolnej skarbu państwa; wartośc działki powinna być wyliczana przez 2-
        3 rzeczoznawców z dziedziny nieruchomości.



        Jednak to Państwo nie ma odrobiny przyzwoitości - przez 20 lat nie
        zrobiono nic a ziemię skarbu państwa które można by wykorzystac na
        ekwiwalent systematycznie rozkrada się (głównie PSL) i
        rozdaje "kolesiom partyjnym" którzy mają już niektórzy po 2-3tys
        hektarów.
        • dorsai68 Re: Jak to powinno wyglądać 09.02.10, 11:57
          Gość portalu: Runicki napisał(a):

          > Po pierwsze Koss nie wystąpił "dopiero teraz" tylko próbuje odzyskać
          > działkę od 93 roku. W końcu odzyskał ją tak jakby nie odzyskał.

          Nie próbuje, ale odzyskał.

          > Nikt nigdy nie proponował mu żadnego odszkodowania więc nie miał co
          > brać.

          Proponowano mu, oczy m pisał i ten portal działkę lub równowartość w żywej gotówce. Koss wybrał działkę, bo uwierzył, że "taniej już nie będzie".
          • zdzisiek66 Re: Jak to powinno wyglądać 09.02.10, 14:02
            > Proponowano mu, oczy m pisał i ten portal działkę lub równowartość w żywej
            gotówce. Koss wybrał działkę


            No głupek. Dostałby uczciwie wyliczone przez ratusz odszkodowanie, z którego
            zapłaciłby zaledwie 40 % podatku dochodowego, i byłby szczęśliwy.
            • dorsai68 A tak ma... ZERO. 09.02.10, 14:50
              Działki sprzedać nie może, bo każdy się w głowę puka, gdy cenę poda, ale miasto, my, mamy właśnie za tę sumę działkę odkupić?

              To zrobił pan Koss interes życia. :D
              • pereiro Niezupełnie 09.02.10, 14:59
                Pan Koss ma coś, czego nie miałby, gdyby wziął od miasta jałmużnę - prawo do
                dalszych roszczeń. Dopiero miasto się zdziwi, kiedy Koss uzyska w sądzie nakaz
                zapłaty za korzystanie działki i odszkodowanie za obniżenie jej wartości będące
                wynikiem uchwalenia przez miasto planu miejscowego. To dopiero będzie komiczne.
                Szkoda tylko, że wtedy nie odpowie finansowo Wojciechowicz...
                • dorsai68 Raczej rozczaruje. 09.02.10, 15:05
                  Niech idzie do sądu, jego prawo, ale będzie wyrokiem rozczarowany.
                  • pereiro Nie sądzę 09.02.10, 15:15
                    Państwo polskie stosuje w kwestii oddawania skradzionego przez nie majątku
                    metodę spychologii - odsuwa wszystko w czasie. To metoda dobra na krótko, a czas
                    zaczyna się kurczyć. W którymś momencie trzeba będzie zaspokoić wszystkie
                    roszczenia na raz. A Trybunał w Strasburgu nie jest zbyt litościwy dla
                    państwowych złodziei.
                    • dorsai68 Re: Nie sądzę 09.02.10, 15:32
                      Kolego, państwo polskie nie poniesie kosztów związanych z wyburzeniem tej kamienicy, gdyż to działania wojenne, a nie państwo polskie, doprowadziły do zniszczenia, a w rezultacie rozbiórki budynku.
                      Pisałeś, że Koss żądał zwrotu przez 14 lat. Dlaczego tak późno "przypomniał" sobie o nieruchomości w centrum Warszawy? Czy złożył zaprotestował w latach pięćdziesiątych ub. wieku, gdy dekretem odebrano mu działkę wraz z gruzami?

                      Miasta Warszawa wywiązało się ze zwrotu nieruchomości, w stanie innym, co prawda, niż w 1939 roku, ale w znacznie lepszym niż w 1945. Na dodatek, miasto przejęło ten majątek po nieboszczce komunie właśnie w takim stanie, w jakim zwróciło prawowitemu właścicielowi.

                      Konia z rzędem temu, kto udowodni, że Rzeczpospolita jest winna wyburzenia domu pana Kossa.
                      • pereiro Re: Nie sądzę 09.02.10, 15:39
                        dorsai68 napisał:

                        > Kolego, państwo polskie nie poniesie kosztów związanych z wyburzeniem tej kamie
                        > nicy, gdyż to działania wojenne, a nie państwo polskie, doprowadziły do zniszcz
                        > enia, a w rezultacie rozbiórki budynku.

                        Pokaż miejsce, w którym napisałem, że państwo polskie jest odpowiedzialne za
                        zburzenie kamienicy.

                        > Pisałeś, że Koss żądał zwrotu przez 14 lat.

                        Nic takiego nie pisałem.

                        >Dlaczego tak późno "przypomniał" so
                        > bie o nieruchomości w centrum Warszawy? Czy złożył zaprotestował w latach pięćd
                        > ziesiątych ub. wieku, gdy dekretem odebrano mu działkę wraz z gruzami?

                        Złożył z całą pewnością. Gdyby nie złożył, dziś nie miałby żadnych praw do tej
                        nieruchomości i żaden sąd nie przyznałby mu jej.

                        >
                        > Miasta Warszawa wywiązało się ze zwrotu nieruchomości, w stanie innym, co prawd
                        > a, niż w 1939 roku, ale w znacznie lepszym niż w 1945. Na dodatek, miasto przej
                        > ęło ten majątek po nieboszczce komunie właśnie w takim stanie, w jakim zwróciło
                        > prawowitemu właścicielowi.

                        Rzeczpospolita jest następcą prawnym nieboszczki PRL. RP przejęła cały majątek
                        PRL wraz z roszczeniami. Odpowiada więc zarówno za wiele lat użytkowania tego
                        terenu, jak i za decyzje administracyjne, które uniemożliwiły odbudowę kamienicy
                        na działce.

                        >
                        > Konia z rzędem temu, kto udowodni, że Rzeczpospolita jest winna wyburzenia domu
                        > pana Kossa.

                        Ale po co udowadniać tak karkołomną tezę?
                      • miroslaw7 Re: Nie sądzę 09.02.10, 18:42
                        Mój dziadek upomniał się w latach 50 i wylądował na Rakowieckiej.
                        Taki rodzaj rekompensaty w tamtych czasach stosowały władze. Darmowy
                        wikt i opierunek, w jego wypadku prawie dwa lata.
                    • kamilo_82 Re: Nie sądzę 10.02.10, 11:57
                      > Państwo polskie stosuje w kwestii oddawania skradzionego przez nie majątku
                      > metodę spychologii - odsuwa wszystko w czasie. To metoda dobra na krótko, a cza
                      > s
                      > zaczyna się kurczyć.

                      Dokładnie tak. Powinno się od razu ustanowić przedawnienie roszczeń. Zamknie to
                      raz na zawsze gęby roszczeniowym spadom z USA, GB i innych zachodnich państw.
                      • pereiro Re: Nie sądzę 15.02.10, 17:47
                        kamilo_82 napisał:

                        > > Państwo polskie stosuje w kwestii oddawania skradzionego przez nie majątk
                        > u
                        > > metodę spychologii - odsuwa wszystko w czasie. To metoda dobra na krótko,
                        > a cza
                        > > s
                        > > zaczyna się kurczyć.
                        >
                        > Dokładnie tak. Powinno się od razu ustanowić przedawnienie roszczeń. Zamknie to
                        > raz na zawsze gęby roszczeniowym spadom z USA, GB i innych zachodnich państw.

                        Otóż nie powinno się, bo przegrałoby się w Strasburgu. Co innego chcieć, co
                        innego móc. Powinno się więc oddać to, co się ukradło i po kłopocie.
            • miroslaw7 Re: Jak to powinno wyglądać 09.02.10, 18:38
              Od odszkodowań nie płaci się podatku.
      • Gość: Margeritona Re: Wyimagonowane sumy za wykup... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 11:44
        W cenie wykupu trzeba uwzględnić lata w których miasto korzystało z tego terenu
        i nie płaciło za to. Dlatego nie chodzi o samą wartość działki. Poza tym na tej
        działce, podobnie jak na każdej innej z terenu zajmowanego przez Pałac Kultury i
        okoliczny park, znajdowały się po wojnie kamienice. Nie zostały doszczętnie
        zniszczone. Zatem płaca nie tylko za grunt = koszty użytkowania przez tyle lat,
        ale jeszcze za nieruchomość. To jest uczciwe. Myślę, ze na taką uczciwość byś
        liczył gdyby chodziło o twoją własność.
        • dorsai68 Ludzie, przestańcie bajki opowiadać! 09.02.10, 12:11
          Gość portalu: Margeritona napisał(a):

          > Poza tym na tej działce, podobnie jak na każdej innej z terenu
          > zajmowanego przez Pałac Kultury i okoliczny park, znajdowały się
          > po wojnie kamienice. Nie zostały doszczętnie
          > zniszczone. Zatem płaca nie tylko za grunt = koszty użytkowania
          > przez tyle lat, ale jeszcze za nieruchomość. To jest uczciwe.

          Wystarczy otworzyć fotomapę Warszawy z marca 1945 roku, dostępną na stronach internetowych urzędu miasta by naocznie się przekonać, że opowieści o niezniszczonych kamienicach w kwartale Świętokrzyska/Prosta, Marszałkowska, al. Jerozolimskie, Żelazna to bajki.
          Stały wypalone mury, bez okien dachów i stropów. Może z 10% kwartału stwarzało techniczne podstawy do planowania remontów.
          • pereiro Re: Ludzie, przestańcie bajki opowiadać! 09.02.10, 13:48
            dorsai68 napisał:

            > Gość portalu: Margeritona napisał(a):
            >
            > > Poza tym na tej działce, podobnie jak na każdej innej z terenu
            > > zajmowanego przez Pałac Kultury i okoliczny park, znajdowały się
            > > po wojnie kamienice. Nie zostały doszczętnie
            > > zniszczone. Zatem płaca nie tylko za grunt = koszty użytkowania
            > > przez tyle lat, ale jeszcze za nieruchomość. To jest uczciwe.
            >
            > Wystarczy otworzyć fotomapę Warszawy z marca 1945 roku, dostępną na stronach in
            > ternetowych urzędu miasta by naocznie się przekonać, że opowieści o niezniszczo
            > nych kamienicach w kwartale Świętokrzyska/Prosta, Marszałkowska, al. Jerozolims
            > kie, Żelazna to bajki.
            > Stały wypalone mury, bez okien dachów i stropów. Może z 10% kwartału stwarzało
            > techniczne podstawy do planowania remontów.

            Ale o czym to niby ma świadczyć? Miał działkę zabudowaną, choć zabudowa była
            całkowicie zniszczona. Działkę mu zabrali niezgodnie z prawem, a kiedy odzyskał,
            nie pozwalają nic tam wybudować. Nie wywłaszczono go również, ani nie zapłacono
            odszkodowania. Jednym słowem - złodziejstwo. Znasz może lepsze słowo na takie
            postępowanie? Może gdyby urzędnicy zaczęli odpowiadać za swoje czyny i takiemu
            Wojciechowiczowi zaczęłoby grozić postępowanie prokuratorskie za okradanie
            ludzi, urzędnicy szybciej by sprawę rozwiązali.
            • lexus_400 Re: Ludzie, przestańcie bajki opowiadać! 09.02.10, 13:57
              Ten facio ma dalej prawo do sprzontania swoje dzialki, wienc niech
              juz nie narzeka :)
              • pereiro Re: Ludzie, przestańcie bajki opowiadać! 09.02.10, 14:13
                Sprzątania i więc. To tylko najmniejsze z Twoich błędów w tym
                prostym zdaniu.
          • lexus_400 Normalne roziazania tylk w normalnych krajach? 09.02.10, 13:56
            Dlaczego PRL-bis to dalej taki bajzel cuchnoncy kato-komunom?
        • kamilo_82 Re: Wyimagonowane sumy za wykup... 10.02.10, 11:35
          Gość portalu: Margeritona napisał(a):

          > W cenie wykupu trzeba uwzględnić lata w których miasto korzystało z tego terenu
          > i nie płaciło za to. Dlatego nie chodzi o samą wartość działki.

          (...)

          Trzeba uwzględnić również przedwojenne wierzytelności, którymi były obciążone
          hipoteki kamienic, fakt pokrewieństwa rzekomych "spadkobierców" oraz m.in. koszt
          uprzątnięcia gruzowiska po działaniach wojennych.
      • Gość: thr Re: Wyimagonowane sumy za wykup... IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.02.10, 12:40
        O ile masz racje z tym ogródkiem piwnym to tuz przy "hali KDT" stoją DWA takie
        ogródki, a przynajmniej staly w okresie letnim. Wiec prawda to ze ludzie
        wychodzą z nich zawiani, ale faktem jest ze takie ogródki tam dostały zgody w
        dodatku na wynajętym gruncie zapewne.

        A na temat ... bo biznesy to trzeba umieć. Pan Koss myslał ze 1200m^2 (parku) na
        placu defilad to bedą jakie ś kokosy inwestycyjne?
      • zdzisiek66 Re: Wyimagonowane sumy za wykup... 09.02.10, 13:59
        > przydałoby się nieco zdrowego rozsądku przy ichniej wycenie
        > działek... Wymyślają kwoty wręcz kosmiczne i potem robią afery w
        > mediach - po co?


        Rozumiem, że w tej sprawie wierzysz urzędnikom:

        Najlepszym rozwiązaniem całej sytuacji z prywatnym kawałkiem parku byłoby odkupienie go przez miasto. Ale za "rozsądną cenę". A na taką zdaniem urzędników nie ma zgody Tadeusza Kossa. - Nigdy nie dostałem takiej propozycji, a na moją ofertę odkupienia placu, w której nie podawałem żadnych kwot, wiceprezydent Jacek Wojciechowicz odpisał krótko: "miasto nie jest zainteresowane kupnem tego terenu" - mówi Koss.

        Miasto na tej działce poczyniło pewne inwestycja

        Znaczy się, drzewa posadziło? I posiało trawę?

        szkoda tylko, że upomniał się o nią dopiero teraz

        Żarty sobie robisz, no nie? Facet 14 lat walczył o swoją własność.

        • kpawlowski Re: Wyimagonowane sumy za wykup... 09.02.10, 14:11
          zdzisiek66 napisał:

          > > przydałoby się nieco zdrowego rozsądku przy ichniej wycenie
          > > działek... Wymyślają kwoty wręcz kosmiczne i potem robią afery w
          > > mediach - po co?

          >
          > Rozumiem, że w tej sprawie wierzysz urzędnikom:

          Tak, dokładnie


          >
          > Miasto na tej działce poczyniło pewne inwestycja
          >
          > Znaczy się, drzewa posadziło? I posiało trawę?

          Choćby posprzątało gruzy, wyrównało teren, posadziło drzewa i inną
          zieleń, sprząta tam itp - to mało?


          • pereiro Re: Wyimagonowane sumy za wykup... 09.02.10, 14:20
            > > Miasto na tej działce poczyniło pewne inwestycja
            > >
            > > Znaczy się, drzewa posadziło? I posiało trawę?
            >
            > Choćby posprzątało gruzy, wyrównało teren, posadziło drzewa i inną
            > zieleń, sprząta tam itp - to mało?

            Tak mało. Ukradli działkę, na której przepisy zezwalały na zabudowę
            kilkukondygnacyjną. A potem łaskawie ją sprzątali, żeby na koniec to sprzątanie
            nazwać "pewnymi inwestycjami". Świetne!
            • kpawlowski Re: Wyimagonowane sumy za wykup... 09.02.10, 14:27
              Przy takim podejściu jak Twoje to niedługo już nie tylko Polski ale
              i całego Świata nie będzie!

              Poza tym co za herezje opowiadasz? Facet chciał swoją działkę to ją
              dostał. A, że miast się nie zgadza na jego "pomysłowe zmiany" to
              normalne - każda zmiana urbanistyczna (nawet głupie przemalowanie
              balkonu na inny kolor niż pozostałe w bloku) wymaga zgody organu
              nadrzędnego. Miasto nie musi godzić się na jego pomysły - koniec i
              kropka
              • pereiro Re: Wyimagonowane sumy za wykup... 09.02.10, 14:35
                kpawlowski napisał:

                > Przy takim podejściu jak Twoje to niedługo już nie tylko Polski ale
                > i całego Świata nie będzie!

                Ten język, gdzie ja to już słyszałem? Wiem... Kononowicz! Czemu kryjesz się pod
                nickiem pawlowski?

                >
                > Poza tym co za herezje opowiadasz? Facet chciał swoją działkę to ją
                > dostał.

                Facet nic nie dostał, tylko mu zwrócono. Kilkadziesiąt lat po tym, jak mu ją
                ukradziono. I teraz miasto (czyli zmuszony do zwrotu złodziej) uważa, że
                sprzątając zagrabioną własność "poczynił inwestycje". Szczyt bezczelności.

                > A, że miast się nie zgadza na jego "pomysłowe zmiany" to
                > normalne - każda zmiana urbanistyczna (nawet głupie przemalowanie
                > balkonu na inny kolor niż pozostałe w bloku) wymaga zgody organu
                > nadrzędnego. Miasto nie musi godzić się na jego pomysły - koniec i
                > kropka

                Czy Ty jesteś tak głupi, czy pod tymi bzdurnymi argumentami kryjesz brak
                argumentów rozsądnych? Przecież ten facet nie chce żadnych zmian. On chce dostać
                zezwolenie na doprowadzenie działki do stanu, w jakim była przed odebraniem mu
                jej. A miasto, które użytkowało działkę tyle lat i nie doprowadziło jej do stanu
                sprzed wojny musi na to zezwolić lub zapłacić za obniżenie wartości działki. Tak
                się dzieje na całym cywilizowanym świecie.
                • Gość: iota Re: Wyimagonowane sumy za wykup... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 18:38
                  Tak, z pewnoscia doprowadza ja do stanu sprzed wojny i wystawia piekna
                  klasycystyczna kamienice.
    • dorsai68 Zawracanie dupy. 09.02.10, 10:54
      Najpierw się cieszy, że odzyskał, Teraz marudzi, że "nic nie może". Widziały gały co brały, wiedział, że ograniczenia dotyczące zabudowy na tym obszarze są i nic przeciwko nim nie wskóra.
      Trzeba było brać rekompensatę za działkę, a nie upierać się na odbiorze działki, dziś nie miałby problemów.
      • kpawlowski Re: Zawracanie dupy. 09.02.10, 11:02
        dorsai68 napisał:

        > Najpierw się cieszy, że odzyskał, Teraz marudzi, że "nic nie
        może". Widziały ga
        > ły co brały, wiedział, że ograniczenia dotyczące zabudowy na tym
        obszarze są i
        > nic przeciwko nim nie wskóra.
        > Trzeba było brać rekompensatę za działkę, a nie upierać się na
        odbiorze działki
        > , dziś nie miałby problemów.


        Zgadzam się! Nic dodać, nic ująć :)
        • pereiro Re: Zawracanie dupy. 09.02.10, 13:51
          A w jakiej wysokości "rekompensatę" proponowało miasto? Czy ktoś ma jakieś
          informacje na ten temat? Jak znam życie oscylowała ona wokół 5-10% prawdziwej
          wartości lub wyliczona została za działkę bez prawa zabudowy (choć zabrali
          działkę zabudowaną).
          • kpawlowski Re: Zawracanie dupy. 09.02.10, 14:01
            pereiro napisał:

            > A w jakiej wysokości "rekompensatę" proponowało miasto? Czy ktoś
            ma jakieś
            > informacje na ten temat? Jak znam życie oscylowała ona wokół 5-10%
            prawdziwej
            > wartości lub wyliczona została za działkę bez prawa zabudowy (choć
            zabrali
            > działkę zabudowaną).

            Chyba zagruzowaną... Towar jest wart tyle, ile kupujący chce
            zapłacić jakbyś nie zauważył....
            • pereiro Re: Zawracanie dupy. 09.02.10, 14:12
              O czym Ty mówisz? W takich sytuacjach stosuje się wywłaszczenie, a działka jest
              wyceniana przez biegłego. Niestety, panu Kossowi władze działkę ukradły bez
              żadnej rekompensaty, następnie zajmując ją nielegalnie zbudowały obok PKiN, na
              jego działce zrobiły "park" i teraz twierdzą, że działka nie jest prawie nic
              warta, ponieważ nic nie można na niej zbudować. Niech wycenią działkę w tym
              rejonie z prawem do zabudowy, która tam była i oddadzą mu pieniądze. To jedyne
              rozwiązanie w miarę uczciwe (piszę "w miarę uczciwe", ponieważ całkiem uczciwa
              byłaby zapłata za działkę pod zabudowę i zwrot pieniędzy za utracone zyski).
              • kpawlowski Re: Zawracanie dupy. 09.02.10, 14:21
                Zwrot za co???? Może o tym nie wiesz, ale prawo nie działa wstecz...
                • pereiro Re: Zawracanie dupy. 09.02.10, 14:28
                  kpawlowski napisał:

                  > Zwrot za co???? Może o tym nie wiesz, ale prawo nie działa wstecz...

                  Cieszę się, że to zauważyłeś. A ponieważ działania władz były nielegalne już w
                  momencie kradzieży działki rodzinie Kossa, należy się rekompensata. Poczytaj
                  trochę, co oznacza zwrot "lex retro non agit" i dopiero wtedy używaj takich zwrotów.
          • kamilo_82 Re: Zawracanie dupy. 10.02.10, 11:44
            pereiro napisał:

            > A w jakiej wysokości "rekompensatę" proponowało miasto? Czy ktoś ma jakieś
            > informacje na ten temat? Jak znam życie oscylowała ona wokół 5-10% prawdziwej
            > wartości lub wyliczona została za działkę bez prawa zabudowy (choć zabrali
            > działkę zabudowaną).



            No cóż - czasy się zmieniają to i zmieniają się plany zagospodarowania
            przestrzennego. Jeden oszołom nie noże hamować rozwoju miasta.
    • Gość: robo Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... IP: *.ostrowiec-sw.vectranet.pl 09.02.10, 10:57
      Pewnie dostanie odszkodowanie(na poczet przyszłych pokoleń polskich
      niewolników) od skarbu państwa jeżeli podzieli się pieniędzmi z mafią.PS.Dług
      publiczny rośnie!!!!..........
    • Gość: OldBruno "Właściciel" działki na pl. Defilad IP: *.know.cable.virginmedia.com 09.02.10, 10:57
      Nieporozumienie wynika z generalnego nieprzestrzegania prawa własności ze
      wszystkimi skutkami takiego działania. Rozciąga się to następnie na brak
      poszanowania ludzi w ogóle, a ich wszelkich praw w szczególności. I może tylko
      pomóc odnowa moralna prowadząca do zmiany świadomości w szerokim zakresie.
      • dorsai68 O losie... ale bełkot. nt. 09.02.10, 12:14
    • w.i.l Takie nowoideolo absurdy jak "oddawanie" 09.02.10, 11:04
      w centrum miasta prywatnym włascicielom działek użytku publicznego
      (park i trawnik) to tylko w Platformie.
      Nawiedzona w Duchu Świętym Gronkiewicz szaleje.
      • Gość: taka prawda Re: Takie nowoideolo absurdy jak "oddawanie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 12:16
        Jakby mu nie oddali to byś katokomuchu szczekał że Gronkiewicz
        szaleje i nie oddaje prywatnego majątku. Was ujadaczy to nikt nie
        zadowoli.
        • pereiro Re: Takie nowoideolo absurdy jak "oddawanie" 09.02.10, 13:58
          Nie jestem zwolennikiem bufetowej. Wręcz przeciwnie - nie cierpię babska. Ale do
          zwrotu działki zmusił władze Wawy sąd, więc co niby HGW ma do rzeczy?
        • kamilo_82 Re: Takie nowoideolo absurdy jak "oddawanie" 10.02.10, 11:37
          Gość portalu: taka prawda napisał(a):

          > Jakby mu nie oddali to byś katokomuchu szczekał że Gronkiewicz
          > szaleje i nie oddaje prywatnego majątku. Was ujadaczy to nikt nie
          > zadowoli.

          Niekoniecznie. Nie każdy przeciwnik złodziejstwa jest od razu komuchem.
      • Gość: ... albo jesteśmy państwem prawa albo neokomuszą IP: 80.48.2.* 09.02.10, 13:15
        bananową republiką.
    • Gość: Runicki Typowe w komunistycznej Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 11:07
      Panie Koss,

      Polska i Polacy sa znani na pol swiata z tego ze wlasnosc prywatna
      znaczy dla nich mniej niz zero.

      Polska jest jedynym krajem sposrod bylych demolodow w ktorej nie
      odbyla sie reprywatyzacja i gdzie aby cos odzyskac trzeba stracic 15
      lat w polskich pseudo-sadach.

      Ja mialem podobnie z tym ze moja dzialka nie jest w centrum, stoi
      pusta jako trawnik w wylomie dwoch kamienic. Mozna by ja zwrocic z
      dnia na dzien i nikt by nie zauwazyl ale:

      czego pan oczekuje od spoleczenstwa i urzednikow gdzie 3/4 ludnosci
      nawieziono z terenow bylego zsrr pod koniec lat 40 i poczatku 50?

      czego pan oczekuje od urzednikow i spoleczenstwa gdzie 3/4 ludnosci
      mieszkalo i mieszka w tzw. mieszkaniach lokatorskich czyli gowno
      zaplacila za nie, dostala za frajer?

      czego pan oczekuje od spoleczenstwa ktore wielkim tego swiata
      kojarzy sie glownie ze zlodziejami i wodka?


      Ja zeby nie marnowac 15 lat w sadach oraz nie stracic zdrowia
      (pewnie tez bym odzyskal ale by na koniec mi jeszcze dali kopa w
      dupe zmieniajac obecny plan zagospodarowania (budownictwo mieszkalne
      do 5 kondygnacji) na mojej dzialce do jakiegos parku czy cos) i po
      prostu wyjechalem sobie do USA - zyje do tej pory, calkiem niezle mi
      sie powodzi a co pol roku przylatuje sobie do Polski jak na safari
      do Kenii i odwiedzam dwoch czlonkow rodziny (namawiam do wyjazdu).


      Po co sie szarpac - ten kraj zawsze bedzie 100 lat za murzynami.
      • ireneuszdziura Re: Typowe w komunistycznej Polsce 09.02.10, 12:12
        Gość portalu: Runicki napisał(a):


        ...
        > Polska i Polacy sa znani na pol swiata z tego ze wlasnosc prywatna
        > znaczy dla nich mniej niz zero.
        > czego pan oczekuje od urzednikow i spoleczenstwa gdzie 3/4 ludnosci
        > mieszkalo i mieszka w tzw. mieszkaniach lokatorskich czyli gowno
        > zaplacila za nie, dostala za frajer?
        >
        > czego pan oczekuje od spoleczenstwa ktore wielkim tego swiata
        > kojarzy sie glownie ze zlodziejami i wodka?
        ...
        > prostu wyjechalem sobie do USA - zyje do tej pory, calkiem niezle mi
        > sie powodzi a co pol roku przylatuje sobie do Polski jak na safari
        > do Kenii i odwiedzam dwoch czlonkow rodziny (namawiam do wyjazdu).
        >
        >


        to po co piszesz z Polski???....stęskniłeś się??????
      • dorsai68 Ciekawość mnie zżera 09.02.10, 12:17
        skąd tez przywieźli Runickiego?
      • rowno Re: Typowe w komunistycznej Polsce 09.02.10, 12:36
        >czego pan oczekuje od spoleczenstwa i urzednikow gdzie 3/4 ludnosci
        nawieziono z terenow bylego zsrr pod koniec lat 40 i poczatku 50?<
        -O, tak! Krowa Kalemu się należy! Szanowny Właścicielu; moją rodzinę też
        "nawieziono" jak Pan piszesz bardzo po polskiemu, z terenów byłego ZSRR. Niezbyt
        optowali za tą zamianą, zostawiając dom z ogrodem w mieście i "parę" hektarów na
        wsi. W zamian pozwolono im zamieszkać w zrujnowanej kamienicy, wpierw w jednym
        pokoju (5 osób w tym niemowlę czyli ja,) po kilku latach "dostali" drugi. Pan
        czy Pan Koss miał możliwość odzyskania swojego; my nie.
        • Gość: Runicki Re: Typowe w komunistycznej Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 12:59
          i co to ma do rzeczy?

          czy jesli polakowi w rosji ukradna portfel i nie bedzie mozliwosci
          odzyskania go to oznacza ze w ramach "sprawiedliwosci" (zeby
          wszystkim bylo tak samo) w polsce policja nawet jak zlapie innego
          zlodzieja z "lupem" ktory okradl kogos w polsce to tez nie powinna
          oddawac?

          rosja nie jest w ue, nie ssie funduszy ue, nie ma aspiracji do bycia
          krajem "zachodnim" ani do przestrzegania roznych praw czlowieka
          m.in. prawa wlasnosci wiec wam nie odda.

          Ale polska na zachod sie pcha natomiast czerpac stamtad chce
          wszystko to co "dobre" (pieniazki) ale prawo chce stosowac wybiorczo
          tak jak rosja, bialorus czy kazachstan.
          • rowno Re: Typowe w komunistycznej Polsce 09.02.10, 21:26
            Ano ma tyle do rzeczy, że Pan o wszystko obwinia (i tym samym obraża),
            kresowian. Tu ja powinienem zapytać, co to ma do rzeczy.
      • titta Re: Typowe w komunistycznej Polsce 09.02.10, 13:40
        <czego pan oczekuje od spoleczenstwa i urzednikow gdzie 3/4 ludnosci
        <nawieziono z terenow bylego zsrr pod koniec lat 40 i poczatku 50?

        Nie tyle z bylego ZSRR co z bylych terenow Rzeczpospolitej. Czy ci
        ludzie tez maja dochodzic zwrotu swojej wlasnosci?
        Historia nie jest sprawiedliwa. Dlatego lepiej uznawac, ze tego typu
        roszczenia sie przedawniaja.
        • szefunio1 Re: Typowe w komunistycznej Polsce 09.02.10, 16:41
          > Nie tyle z bylego ZSRR co z bylych terenow Rzeczpospolitej. Czy ci
          > ludzie tez maja dochodzic zwrotu swojej wlasnosci?

          Oczywiście, że mają i oczywiście że dochodzą.
          Polska w zamian za odebrane Ziemie Wschodnie otrzymała Ziemie Zachodnie, przy czym średnia cena hektara "zachodnich" była 4-krotnie wyższa niż srednia cena hektara "wschodnich". Bez problemu więc z czego ich spłacić.
          Podejście w rodzaju "W zamian za ziemię, którą ci odebrano Polska dostała ziemię o dwukrotnie wyższej wartości, ale nie da Ci żadnej rekompensaty" to byłby szczyt bezczelności.
    • puszek49 Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... 09.02.10, 11:07
      Pan Koss odzyskując działkę, zrobił jeden krok. Teraz próbuje wykonać następny, ale chyba zabraknie Mu czasu.
      • Gość: Paulina Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać IP: *.acn.waw.pl 09.02.10, 12:10
        nie przejmuj się ma syna adwokata
        i wnuczke, ktora prawo studiuje
        • zdzisiek66 Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 14:06
          Wnuczka to mało. Może praprawnuki dożyją?
        • kamilo_82 Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 10.02.10, 11:36
          Gość portalu: Paulina napisał(a):

          > nie przejmuj się ma syna adwokata
          > i wnuczke, ktora prawo studiuje

          Pewnie dlatego uważa się za uprzywilejowanego "nadczłowieka". Ale niestety
          prawnicy to ludzie, którym większość pada do stóp, choćby mieli poniżej 30 lat i
          byli na wskroś niekompetentni...
    • Gość: JFK Ten pan to jakiś awanturnik... IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.10, 11:11
      z takimi rzeczywiście trudno współżyć i najlepiej byłoby go się pozbyć poprzez
      wykup jego działki, ale skoro stawia cenę zaporową to trzeba się męczyć.
      Czasem sąsiadów nie da się wybrać..
      • pereiro Awanturnik??? 09.02.10, 14:04
        A to czemu? Ponieważ nie akceptuje faktu, że ukradziono mu jego własność, oddano
        zdewastowaną i teraz nie pozwala mu się jej doprowadzić do wcześniejszego stanu?
        Gdyby ktoś ukradł Ci Twoją własność, to siedziałbyś cicho i udawał, że nic się
        nie stało?
        • kpawlowski Re: Awanturnik??? 09.02.10, 14:13
          pereiro napisał:

          > A to czemu? Ponieważ nie akceptuje faktu, że ukradziono mu jego
          własność, oddan
          > o
          > zdewastowaną i teraz nie pozwala mu się jej doprowadzić do
          wcześniejszego stanu
          > ?
          > Gdyby ktoś ukradł Ci Twoją własność, to siedziałbyś cicho i
          udawał, że nic się
          > nie stało?

          Zdewastowaną? Hmmm, ciekawe masz pojęcie dewastacji... Zdewastowane
          toto było zanim miasto uprzątnęło gruz, wyrównało teren i
          doprowadziło do stanu używalności...
          • pereiro Re: Awanturnik??? 09.02.10, 14:26
            > Zdewastowaną? Hmmm, ciekawe masz pojęcie dewastacji... Zdewastowane
            > toto było zanim miasto uprzątnęło gruz, wyrównało teren i
            > doprowadziło do stanu używalności...

            Rodzina pana Kossa miała w tym miejscu przed wojną kamienicę. Jakim więc
            "doprowadzeniem do stanu używalności" jest uprzątnięcie działki? Tymczasem
            miasto przez kilkadziesiąt lat nie zrobiło nic w kierunku odbudowy. Mało tego,
            uniemożliwia to również właścicielowi. Takie postępowanie nazywam właśnie
            dewastacją. Zgodnie zresztą z definicją tego słowa, według której dewastacja, to
            "zrujnowanie".
            • dorsai68 pereiro, niech zgadnę,prawnik z zawodu? 09.02.10, 15:21
              Jak nie prawnik, to polityk. Tylko te dwie grupy potrafią tak bełkotać i pływać po temacie by dymu narobić, a prawdy nawet nie dotknąć.

              Prawda, dekret Bieruta był bezprawiem.
              Fałsz, jesteśmy coś jeszcze Kossowi winni. To nie I RP, II RP, PRL, III i IV RP cokolwiek na tej działce doprowadziły do ruiny. Budynek został zniszczony w czasie działań wojennych, a nast. wyburzony w trakcie odbudowy miasta.
              Pan Koss, jak twierdzisz, przez 14 lat ubiegał się o zwrot własności. Zdawał więc sobie sprawę, że nie odzyska domu, a działkę, na dodatek państwo polskie nie ponosi odpowiedzialności za fakt, ze domu na tej działce nie ma.
              Teraz, jeśli pan Koss chce odszkodowania za zburzony dom, niech ubiega się o odszkodowanie od Niemiec.
              • pereiro Nie 09.02.10, 15:29
                Muszę Cię rozczarować: ani jedno, ani drugie. Co do reszty,

                > Pan Koss, jak twierdzisz, przez 14 lat ubiegał się o zwrot własności. Zdawał wi
                > ęc sobie sprawę, że nie odzyska domu, a działkę, na dodatek państwo polskie nie
                > ponosi odpowiedzialności za fakt, ze domu na tej działce nie ma.

                Fałsz. Państwo polskie jak najbardziej ponosi odpowiedzialność za fakt, że
                kradnąc własność uniemożliwiło odbudowę kamienicy na działce.

                > Teraz, jeśli pan Koss chce odszkodowania za zburzony dom, niech ubiega się o od
                > szkodowanie od Niemiec.

                Fałsz. Państwo polskie podpisało z Niemcami umowy międzynarodowe, na mocy
                których zrezygnowało z roszczeń (w tym w imieniu własnych obywateli).
                Zobowiązało się też do pokrywania tychże roszczeń.

                Ergo, państwo polskie powinno umożliwić Kossowi zabudowę działki (jestem
                przeciwnikiem wypłaty odszkodowania przez Polskę za zniszczenia wojenne) lub
                zapłacić za obniżenie wartości działki w wyniku decyzji administracyjnych.
                Argumentując, że państwo polskie jest dla Kossa łaskawe, ponieważ zwróciło
                działkę, posuwasz się niestety do bezczelności. Z kolei argument, że "Koss
                zdawał sobie sprawę, że nie odzyska domu, a działkę" jest o tyle niezrozumiały,
                że Koss nie miał żadnego wyboru - działka z domem lub działka bez domu.
                • dorsai68 Uniemożliwiło? 09.02.10, 15:34
                  To pan Koss oprotestował dekret Bieruta i żądał wydania majątku by mógł odbudować dom?
                  Z tego co dotychczas pisałeś walkę o zwrot rozpoczął kilkanaście lat temu a nie w 1949 roku.
                  • dorsai68 Oczywiście 1945 roku. 09.02.10, 15:37
                    Dekret wszedł w życie w październiku 1945.
                    • pereiro Re: Oczywiście 1946 roku. 09.02.10, 15:45
                      Dekret był wydany w październiku 1945, jednak dano okradzionym ludziom czas do marca 1946 na reakcję. Warto wiedzieć, że dekret został uznany za niezgodny z ówczesnym prawem. Dzisiejsze roszczenia wymagają jednak dokumentów z 1946 roku. Koss najwyraźniej je ma, skoro odzyskał nieruchomość. Polecam link dekret Bieruta. Tam jest to bardzo przystępnie wytłumaczone.
                      • dorsai68 Na pewno chodziło o tę gazetową notkę? 09.02.10, 16:02
                        Powiedziałbym, ze ten tekst wręcz mąci a nie wyjaśnia.
                        Dekrety były dwa. Pierwszy z października 1945 przenosił tylko własność gruntów. Rzeczywiście, spotkał się z powszechną krytyką. Podnoszono, że odbudowa i przebudowa Warszawy nie wymaga wywłaszczenia wszystkich. Zwracano uwagę na to, że nowe dzielnice nie ucierpiały bardzo, więc nie ma potrzeby wywłaszczania, ponieważ tam nie będzie wielkiej odbudowy i rozbudowy. Podkreślano, że dekret jest istotnym naruszeniem konstytucyjnego prawa własności.

                        Faktycznie, dekret spowodował wstrzymanie odbudowy miasta. W związku z tym wyszedł następny dekret zmuszający właścicieli do remontów zniszczonych przez wojnę domów. Jeśli właściciel zwlekał z odbudową lub remontem, robiły to odpowiednie służby na jego koszt. Do czasu spłacenia należności, dom taki stawał się własnością gminy.

                        Taka była teoria. Praktyka zaś... cóż, to tzw. Biuro Odbudowy Warszawy, które przyczyniło się do faktycznego wyburzenia części budynków miasta, które wcale wyburzenia nie potrzebowały.
                        • pereiro Na pewno 09.02.10, 17:01
                          Nie wiem, co zamącił Ci ten tekst. Chodzi rzecz jasna o dekret wywłaszczający z
                          października 1945 roku. Był on nielegalny, więc nielegalne były również kolejne
                          działania na nim oparte. Skoro zaś państwo nielegalnie wywłaszczyło, to państwo
                          ponosi dziś konsekwencje.
                      • kamilo_82 Re: Oczywiście 1946 roku. 10.02.10, 11:58
                        pereiro napisał:

                        > Dekret był wydany w październiku 1945, jednak dano okradzionym ludziom czas do
                        > marca 1946 na reakcję. Warto wiedzieć, że dekret został uznany za niezgodny z ó
                        > wczesnym prawem.


                        Podaj źródło wyjaśniające pod jakim względem był niezgodny z prawem (interesuje
                        mnie delegacja do konkretnych przepisów a nie arbitralne stwierdzenie, że był
                        niezgodny).
                        • pereiro Re: Oczywiście 1946 roku. 15.02.10, 17:50
                          > Podaj źródło wyjaśniające pod jakim względem był niezgodny z prawem (interesuje
                          > mnie delegacja do konkretnych przepisów a nie arbitralne stwierdzenie, że był
                          > niezgodny).

                          Był niezgodny, ponieważ tak orzekł Trybunał Konstytucyjny. Jeśli interesują Cię
                          szczegóły, wysil się i poszukaj.
            • kamilo_82 Re: Awanturnik??? 10.02.10, 11:51
              > Rodzina pana Kossa miała w tym miejscu przed wojną kamienicę. Jakim więc
              > "doprowadzeniem do stanu używalności" jest uprzątnięcie działki? Tymczasem
              > miasto przez kilkadziesiąt lat nie zrobiło nic w kierunku odbudowy. Mało tego,
              > uniemożliwia to również właścicielowi. Takie postępowanie nazywam właśnie
              > dewastacją. Zgodnie zresztą z definicją tego słowa, według której dewastacja, t
              > o
              > "zrujnowanie".


              Co za idiotyzmy piszesz - sugerujesz, że państwo miało jeszcze temu panu
              odbudować kamienicę ??? Tak przynajmniej jest park, który służy wszystkim (nawet
              napływowi, który nie płaci tu podatku) i budynek użyteczności publicznej.
              • pereiro Re: Awanturnik??? 15.02.10, 17:55
                > Co za idiotyzmy piszesz - sugerujesz, że państwo miało jeszcze temu panu
                > odbudować kamienicę ???

                A gdzie ja to sugeruję? Zanim zarzucisz komuś pisanie idiotyzmów, naucz się
                czytać ze zrozumieniem.
        • kamilo_82 Re: Awanturnik??? 10.02.10, 11:48
          pereiro napisał:

          > A to czemu? Ponieważ nie akceptuje faktu, że ukradziono mu jego własność,

          NIE UKRADZIONO TYLKO ZNACJONALIZOWANO NA PODSTAWIE OBOWIąZUJąCYCH PRZEPISóW

          oddan
          > o
          > zdewastowaną i teraz nie pozwala mu się jej doprowadzić do wcześniejszego stanu

          TRUDNO SIęZGODZIć ABY NA TYM TERNIE TERAZ WYBUDOWAł SOBIE WILLLę I NP.
          POSADZIł POLE KARTOFLI. CZASY SIEZMIENIAJą, MIASTO SIE ROZWIJA...

          > ?
          > Gdyby ktoś ukradł Ci Twoją własność, to siedziałbyś cicho i udawał, że nic się
          > nie stało?


          W TYM PRZYPADKU NIE BYłO KRADZIEżY. WSZYSTKO ODBYWAłO SIE ZGODNIE óWCZESNYMI
          PRZEPISAMI. A POZA TYM PAMIęTAJ, żE DEKRET BIERUTA NIGDY NIE ZOSTAł UCHYLONY, CO
          JEST DODATKOWYM ARGUMENTEM.
          • pereiro Re: Awanturnik??? 15.02.10, 17:57
            kamilo_82 napisał:

            > [b]NIE UKRADZIONO TYLKO ZNACJONALIZOWANO NA PODSTAWIE OBOWIąZUJąCYCH PRZEPISóW[
            > /b]

            > W TYM PRZYPADKU NIE BYłO KRADZIEżY. WSZYSTKO ODBYWAłO SIE ZGODNIE óWCZESNYMI
            > PRZEPISAMI. A POZA TYM PAMIęTAJ, żE DEKRET BIERUTA NIGDY NIE ZOSTAł UCHYLONY, C
            > O
            > JEST DODATKOWYM ARGUMENTEM.

            Przykro mi Cię rozczarować, ale całkowicie mijasz się z prawdą. Jednym z
            głównych argumentów w sprawie warszawskich nieruchomości jest ten o niezgodności
            dekretu Bieruta nawet z ówczesnym prawem. Nie pisz więcej o rzeczach, o których
            nie masz pojęcia chłopcze.
    • Gość: GęśIcka Wszystkiemu winni są komunści. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 11:24
      Gdyby komuniści za komuny we właściwym czase wysłali Pana
      Właściciela do kurortu na znanym archipelagu,to dzisiajsza władza
      demokratyczna wolnego państwa nie szarpałaby się z upierdliwym
      majątkowym uzurpatorem. Czyli miałaby spokój święty... na wieki
      wieków amęt.
      • Gość: mały Izestresowany Re: Wszystkiemu winni są komunści. IP: *.4web.pl 09.02.10, 12:13
        > Gdyby komuniści za komuny we właściwym czase wysłali Pana
        > Właściciela do kurortu na znanym archipelagu...
        Nie wierzę, że ludzie potrafią tak myśleć. Gdzie byli twoi bliscy gdy rosjanie
        po powstaniu styczniowym wywozili polaków na syberię? Gdzie była twoja babka,
        gdy komuniści rozstrzeliwali żołnierzy AK i zagarniali ich majątek. Gdzie była
        twoja matka, gdy rozkradano Polskę w latach 80? Zapewne zajmowały się czymś
        innym niż twoim wychowaniem, a szkoda!
        • garnek_z_neolitu On tylko stwierdzil fakt. 09.02.10, 13:37
          Polska nie chce oddawac wlasnosci prywatnej, a jesli juz to jest to obwarowane
          takimi restryckjami, ze wlasciciel moze czasem zalowac ze go komunisci nie
          odstrzelili za Bieruta.

          Niestety ale prawda jest taka, ze komunisci przynajmniej nie byli zaklamani, i
          kazdy wiedzial czego od nich oczekiwac. Obecna wladza pozuje na demokratyczna i
          tolerancyjna, a za kulisami dziekuje komuchom, ze odstrzelili czesc bylych
          wlascicieli. :(
    • brzezie76 Właściciel działki na pl. Defilad niech weżmie na 09.02.10, 11:26
      wspólnika Rycha.Rycho wszystko może,a Zbycho,Miro i Grzecho załatwią w mig na
      90%.Bez pozwolenia mogą POstawić burdel,knajpę,hotel,a POtem się jakoś
      załatwi.Państwo kolesi wszystko może,a ryży oszust w tym dopomoże.
      • Gość: smutek ryży dopomoże ale wykopać wlascicieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 13:26
        ,
      • Gość: ja Re: Właściciel działki na pl. Defilad niech weżmi IP: *.icpnet.pl 09.02.10, 13:54
        gosciu nie słuchaj tego PiSdzielca!!!
      • wiezet Ale wiesz że palant z ciebie, prawda? 09.02.10, 15:01
        PO tym jak twój Yaro naPiSał do Tadeusza w toruniu, ty nie masz szans na cokolwiek
    • Gość: gość52 Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... IP: *.mofnet.gov.pl 09.02.10, 11:34
      Wydaje mi się, że dziadek rozgrywa jakąś grę. Szanuję prawo
      własności, działka jest jego, ale są momenty istotne dla wszystkich
      mieszkańców miasta (tak, jak miało to miejsce przy usuwaniu KDT).
      Wtedy dobro ogólne powinno być wyżej niż liberum veto dziadka.
    • wioocha To może Rabbi Koss coś pomoże? 09.02.10, 11:37
      Rabbi Koss, ten z Washington DC...
    • Gość: Margeritona Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 11:39
      Ciekawe czy w podobnym tonie wypowiadalibyście sie gdyby chodziło o waszą
      własność. Myślę, że każdy chciałby odzyskać to co należało do jego rodziny i
      zostało zrabowane ( choćby i dekretem państwowym). A ten pan ma prawo teraz
      sprzedać ten teren. W imię czego miałby "podarować" ten kawałek ziemi państwu?
      Własność prywatna, to własność prywatna.
      • kpawlowski Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 12:48
        Powiedz to tym, którym zabiera się ziemię pod autostrady :P

        Ten Pan wiedział jakie sa konsekwencje odbioru działki (czyli
        wiedział, że nic bez zgody miasta nie może na niej zrobić). Mógł w
        momencie odzyskiwania sprzedać, ale wolał poczekać (ciekawe na
        co?)... To teraz ma efekt - jest właścicielem i musi zamiatać (i
        bardzo dobrze). Pazerność nie popłaca....
        • pereiro Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 14:18
          Starszy człowiek po kilkunastu latach walk w sądzie odzyskał własność, którą
          polskie państwo mu wcześniej zrabowało. Teraz chciałby coś z tej własności mieć.
          Tak, to przerażająca pazerność.
          • kpawlowski Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 14:30
            Każda zmiana urbanistyczna wymaga zgody instytucji nadrzędnej -
            miasto nie zgadza się na pomysły tego człowieka, bo nie musi.
            Proponowanu mu wykup (pisały o tym głośno gazety) ale jemu było
            mało, liczył że może dostać więcej - jak to nazwiesz inaczej niż
            pazerność? Nie chciał to teraz ma problem - miasto nie chce kupić od
            niego, a na dodatek musi tam cieciować. I dobrze mu tak.
            • pereiro Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 14:41
              kpawlowski napisał:

              > Każda zmiana urbanistyczna wymaga zgody instytucji nadrzędnej -

              Podaj definicję "instytucji nadrzędnej" :D

              > miasto nie zgadza się na pomysły tego człowieka, bo nie musi.
              > Proponowanu mu wykup (pisały o tym głośno gazety) ale jemu było
              > mało, liczył że może dostać więcej - jak to nazwiesz inaczej niż
              > pazerność? Nie chciał to teraz ma problem - miasto nie chce kupić od
              > niego, a na dodatek musi tam cieciować. I dobrze mu tak.

              Ponieważ nie wiesz, o czym piszesz, wytłumaczę Ci to łopatologicznie, a więc na
              przykładzie. Ktoś kradnie Ci bardzo drogi samochód, który wcześniej uległ
              wypadkowi. Następnie ukradziony Ci samochód używa do hodowania w nim kur
              (jeździć nim się nie da). Dochodzisz swoich praw w sądzie i po wielu latach
              dostajesz z powrotem obsrany i niezdatny do jazdy samochód. Chciałbyś go
              naprawić, doprowadzić do pierwotnego stanu sprzed wypadku, ale złodziej nie
              pozwala na to (ma takie możliwości) i każe ci ten obsrany kurnik sprzątać. W
              zamian proponuje Ci jednak za Twoje cacko 200 złotych (wszak obsrany i niezdatny
              do jazdy samochód nie jest wiele wart). Jeśli nie zgodzisz się na sprzedaż po
              tej cenie, nazwę Cię pazernym. Zgodnie z Twoją logiką.
              • kamilo_82 Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 10.02.10, 11:53
                pereiro napisał:

                > kpawlowski napisał:
                >
                > > Każda zmiana urbanistyczna wymaga zgody instytucji nadrzędnej -
                >
                > Podaj definicję "instytucji nadrzędnej" :D

                (...)
                >


                Chociażby Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
                • pereiro Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 15.02.10, 17:51
                  W takim razie nie wymaga.
          • kamilo_82 Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 10.02.10, 11:50
            pereiro napisał:

            > Starszy człowiek po kilkunastu latach walk w sądzie odzyskał własność, którą
            > polskie państwo mu wcześniej zrabowało. Teraz chciałby coś z tej własności mieć
            > .
            > Tak, to przerażająca pazerność.


            Nie do końca. Ten pan jest po prostu pazerny. Wiele osób by było wdzięcznym za
            jakiekolwiek odszkodowanie a ten pan żąda nie wiadomo czego.

            postawić mu ultimatum: albo się godzi na rekompensatę albo niech sobie spada na
            drzewo.
            • pereiro Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 15.02.10, 17:53
              Gdybym ukradł Ci rower i oddał jedno koło, byłbyś niezadowolony? Byłbyś. Ale
              dopiero trafiłby Cię szlag, gdybym napisał, że jesteś pazerny i powinieneś się
              cieszyć, że cokolwiek dostałeś.
      • kpawlowski Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 13:03
        Gość portalu: Margeritona napisał(a):

        > Ciekawe czy w podobnym tonie wypowiadalibyście sie gdyby chodziło
        o waszą
        > własność. Myślę, że każdy chciałby odzyskać to co należało do jego
        rodziny i
        > zostało zrabowane ( choćby i dekretem państwowym). A ten pan ma
        prawo teraz
        > sprzedać ten teren. W imię czego miałby "podarować" ten kawałek
        ziemi państwu?
        > Własność prywatna, to własność prywatna.

        Powiedz to ludziom, którym odbiera się ziemię pod budowę autostrad...
        Nikt nie mówi o podarowniu - ten Pan miał możliwość sprzedania
        działki tuż po jej odzyskaniu ale nie pasowała mu cena, wolał czekać
        (na co? na zmiłowanie?). Poza tym odzyskując ją doskonale wiedział
        na jakich warunkach ją dostaje (czytaj: nic nie może zrobić bez
        zgody miasta). Chciał czekac - niech czeka i siedzi (tylko, żeby
        kupon mu nie zamarazł)! Teraz jest właścicielem i ma obowiązek
        ciciowania na swojej własności - pazerność nie popłaca....
      • ireneuszdziura Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 14:00
        Gość portalu: Margeritona napisał(a):

        > Ciekawe czy w podobnym tonie wypowiadalibyście sie gdyby chodziło o waszą
        > własność. Myślę, że każdy chciałby odzyskać to co należało do jego rodziny i
        > zostało zrabowane ( choćby i dekretem państwowym). A ten pan ma prawo teraz
        > sprzedać ten teren. W imię czego miałby "podarować" ten kawałek ziemi państwu?
        > Własność prywatna, to własność prywatna.


        tak!!! a dlaczego??......bo znamy prawo......jakież to proste??:)
      • kamilo_82 Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 10.02.10, 11:29
        Ten pan już dawno powinien dostać ultimatum. Albo się godzi na proponowaną
        stawkę albo nie dostaje nic. A ziemia tak czy inaczej przechodzi na własność miasta.
    • blanzeflor Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... 09.02.10, 11:40
      może zamiast się tak szarpać, niech przekaże tę działeczkę zakonnym
      biznesmenom, oni już będą umieli ją wykorzystać, nawet kościół
      walną, jak im się zechce, nawet wyższy od Pałacu Kultury, a co!
      • ireneuszdziura Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 12:21
        blanzeflor napisała:

        > może zamiast się tak szarpać, niech przekaże tę działeczkę zakonnym
        > biznesmenom, oni już będą umieli ją wykorzystać, nawet kościół
        > walną, jak im się zechce, nawet wyższy od Pałacu Kultury, a co!

        to ja poproszę pałac w Rawie Ruskiej......przecież należał do mojej
        rodziny!!!....dlaczego państwo polskie się nie upomina?????....
        możliwe że państwu nie zależy tak jak i Wa-wie???proste i zrozumiałe:)....a pan
        Koss niech sobie odmrozi tyłek na krześle.......skoro tak chce szantażować
        warszawiaków to niech sobie siedzi......
    • Gość: Marc Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.10, 11:43
      Na miejscu pana Kossa ogrodziłbym swoją działkę jakimś bardzo szkaradnym,
      zardzewiałym płotem czy czymś w tym rodzaju. Dodatkowo nazwoził żelastwa i
      śmieci. Wszystko to opatrzył jakiś reklamowym napisem typu "Warszawa - centrum
      Europy". Myślę, że szybko ktoś w magistracie poszedłby po rozum do głowy.
      • dorsai68 Brak ci wiedzy chłopczyku. 09.02.10, 12:29
        Spróbowałbyś takiego numeru, a szybciutko działki z tej działki na zasądzone kary. Bo to byłoby naruszenie przepisów ustawy o planowaniu przestrzennym, prawa budowlanego, prawa ochrony środowiska, ustawy o gospodarce odpadami i pewnie jeszcze trochę by się znalazło.

        • Gość: Marc Re: Brak ci wiedzy chłopczyku. IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.10, 13:18
          Po pierwsze nie chłopczyku tylko "proszę Pana" albo po prostu po imieniu, a po
          drugie to czy sugerujesz że własnego terenu nie można sobie odgrodzić?
          • dorsai68 Nie można. 09.02.10, 13:22
            • Gość: Marc Re: Nie można. IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.10, 14:48
              Z tego co wyczytałem to można. Nawet nie musi mieć zezwolenia, wystarczy
              zgłoszenie w starostwie (które oczywiście dalej podlega jakiejś tam procedurze
              weryfikacyjnej).
            • pereiro I można i nie można 09.02.10, 14:52
              Można np. zastosować różne sprytne wybiegi. Można prowadzić tam niezbędne prace
              konserwatorskie (np. z zakresu konserwacji zieleni) lub posadzić tam rzadkie
              okazy roślin (co byłoby zgodne z przewidującym park planem), a następnie je
              chronić. Tak, czy inaczej mógłby utrudnić życie ludziom chcącym przejść przez
              ten teren, ale niewiele by na tym zyskał.
              • Gość: Marc Re: I można i nie można IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.10, 15:46
                Ale gdyby wszyscy właściciele tak zrobili jednocześnie to zyskaliby jednak
                zainteresowania miasta.
              • kamilo_82 Re: I można i nie można 10.02.10, 11:55
                pereiro napisał:

                > Można np. zastosować różne sprytne wybiegi. Można prowadzić tam niezbędne prace
                > konserwatorskie (np. z zakresu konserwacji zieleni) lub posadzić tam rzadkie
                > okazy roślin (co byłoby zgodne z przewidującym park planem), a następnie je
                > chronić. Tak, czy inaczej mógłby utrudnić życie ludziom chcącym przejść przez
                > ten teren, ale niewiele by na tym zyskał.


                Kupa bzdur. Plany nie przewidują wyłączenia terenu z dostępności pieszych. Poza
                tym takie rzadkie i chronione rośliny z reguły nie wytrzymują zanieczyszczonego
                miejskiego powietrza i naszego klimatu.

                Ale owszem masz rację - można ustanowić służebność drogi koniecznej i
                utrudnić życie temu panu.
                • pereiro Re: I można i nie można 15.02.10, 23:28
                  kamilo_82 napisał:

                  > Kupa bzdur. Plany nie przewidują wyłączenia terenu z dostępności pieszych.

                  Sam napisałeś największą bzdurę. Od kiedy to plany zagospodarowania dotyczą
                  prowadzenia remontów i prac konserwatorskich?

                  > Poza
                  > tym takie rzadkie i chronione rośliny z reguły nie wytrzymują zanieczyszczonego
                  > miejskiego powietrza i naszego klimatu.

                  Kolejna bzdura. Nie wytrzymują z powodu swojej rzadkości występowania, czy może
                  faktu, że są chronione?

                  > Ale owszem masz rację - można ustanowić służebność drogi koniecznej i
                  > utrudnić życie temu panu.


                  No właśnie tego nie można zrobić, bo jest to obwarowane bardzo konkretnymi
                  warunkami (których park w żadnym razie nie spełnia).

                  Podsumowując - jesteś kompletnym ignorantem.
          • kamilo_82 Re: Brak ci wiedzy chłopczyku. 10.02.10, 11:41
            Gość portalu: Marc napisał(a):

            > Po pierwsze nie chłopczyku tylko "proszę Pana" albo po prostu po imieniu, a po
            > drugie to czy sugerujesz że własnego terenu nie można sobie odgrodzić?

            Nie można. Nawet jeśli teren nie jest obciążony służebnością drogi koniecznej to
            i tak na postawienie ogrodzenia musisz mieć pozwolenie. Wyobraź sobie, co by
            było gdyby wszystkie prywatne działki ogrodzić. Miasto niczym Marina Mokotów.
      • kamilo_82 Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 10.02.10, 11:33
        Gość portalu: Marc napisał(a):

        > Na miejscu pana Kossa ogrodziłbym swoją działkę jakimś bardzo szkaradnym,
        > zardzewiałym płotem czy czymś w tym rodzaju. Dodatkowo nazwoził żelastwa i
        > śmieci. Wszystko to opatrzył jakiś reklamowym napisem typu "Warszawa - centrum
        > Europy". Myślę, że szybko ktoś w magistracie poszedłby po rozum do głowy.

        Na pewno by poszli po rozum nie tylko w magistracie ale też i w okolicznych
        domach. Ba - ja też bym poszedł po rozum do głowy i zgłosił sprawę ogrodzenia
        m.in do:do
        - Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego
        - Delegatury Biura Architektury i Planowania Przestrzennego dla Dzielnicy
        Śródmieście
        - Prokuratury Rejonowej

        a sprawę śmieci i pobojowiska do Wydziału Infrastruktury dla Dzielnicy
        Śródmieście oraz do Sanepidu.
    • Gość: Elf Kościół by takiej nie przyjął bo nie sprzedałby... IP: 194.50.110.* 09.02.10, 11:45
      temu człowiekowi oddali i rób co chcesz... to w ogóle bezprawie...
      za to kościół otrzymuje najlepsze tereny inwestycyjne w zamian które
      od razu sprzedaje z kilkakrotnym przebiciem... i za co je dostaje?
      za to, że w średniowieczu otrzymał je w jałmużnie od narodu
      polskiego celem spełniania swej roli - takie dobrowolne nadanie może
      być w każdej chwili odebrane ale kościół potraktował te nadania już
      jako swoje wieczne prawo własności...
    • Gość: petroniusz lepszy cwaniak z tego Kossa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 11:47
      ja pamiętam, jak popierał "kupców" (czyt. - bandytów) z KDT, więc mojej
      sympatii już raczej nigdy nie odzyska...
      niech się teraz martwi o swój skrawek bezużytecznej zieleni. i po raz 1szy
      powiem: brawo dla urzędników, że się nie dają takiemu cwaniakowi, co chce
      publiczną kaskę wyciągać pod byle pretekstem!
      • ireneuszdziura Re: lepszy cwaniak z tego Kossa 09.02.10, 12:30
        Gość portalu: petroniusz napisał(a):

        > ja pamiętam, jak popierał "kupców" (czyt. - bandytów) z KDT, więc mojej
        > sympatii już raczej nigdy nie odzyska...
        > niech się teraz martwi o swój skrawek bezużytecznej zieleni. i po raz 1szy
        > powiem: brawo dla urzędników, że się nie dają takiemu cwaniakowi, co chce
        > publiczną kaskę wyciągać pod byle pretekstem!

        i tutaj cie popieram:)......to jest zapewne ten koleś który groził już parę lat
        wcześniej.......gdyby ktoś znalazł artykuł z jego wypowiedziami to byłbym
        wdzięczny.......
      • garnek_z_neolitu Re: lepszy cwaniak z tego Kossa 09.02.10, 14:03
        Handel nie jest przestepstwem wiec o co chodzi?
        • kamilo_82 Re: lepszy cwaniak z tego Kossa 10.02.10, 11:45
          garnek_z_neolitu napisał:

          > Handel nie jest przestepstwem wiec o co chodzi?

          Sam w sobie nie ale (wiem, że w tym przypadku nie ma tego problemu) jak miasto
          handluje lokatorami kamienic to już inaczej.

          Handel ludźmi jest niedozwolony i podlega karze.
    • Gość: ~hiena Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać IP: *.192.109.111.psi.de 09.02.10, 11:54
      Czy na postawienie fotela bylo zrobione zgloszenie? Jak nie, to jest to SAMOWOLA
      BUDOWLANA!! Gdzie jest PINB ?
    • rowno Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... 09.02.10, 11:55
      Uj, Panie Koss...Handełe alkoholem na Placu Defilad - nieładnie!
    • olias Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać m... 09.02.10, 11:56
      państwo już dawno powinno oddalić te wsztstkie roszczenia w niebyt historii.
      jeden, jedyny dekret i koniec. bo na końcu to się o ostatnią resztkę Polski
      pobije kamienicznik, Żyd i ksiądz.
      • jan-ru Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać 09.02.10, 12:07
        Pajac jesteś ,w dodatku biedny we wszystkich dziedzinach,umysłowych jak i
        majątkowych .Więc nie masz się o co upominać.
        • dorsai68 przyganiał klaun pajacowi... 09.02.10, 12:31
          nt
      • Gość: Apollo Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać IP: *.home.aster.pl 09.02.10, 13:15
        Olias, a moze maly dekrecik "upanstwiajacy" caly Twoj majatek.
      • Gość: mar Re: Właściciel działki na pl. Defilad chce pozwać IP: *.91.25.242.static.crowley.pl 09.02.10, 15:05
        Kamienicznik i ksiądz, to Polak -katolik, w przciwwadze do Żyda. A
        niech się nawalają. Przyjdzie Islam i wyrówna.
    • Gość: wawiak Ten Pan wie, że jego działeczka jest zbyt mała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 12:04
      żeby jakikolwiek inwestor mógł się nią zainteresować. Na 1200m2 to
      można sobie postawić dom z ogródkiem a nie zrobić inwestycję w
      centrum miasta.
      • Gość: czarna Re: Ten Pan wie, że jego działeczka jest zbyt mał IP: *.acn.waw.pl 09.02.10, 12:11
        jak nie umiesz czytac ze zrozumieniem to cofnij sie do podstawowki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka