fedorczyk4
16.02.10, 19:26
są potwornie niebezpieczne. W domu na Czerniakowskiej tuż nad
wejściem do prywatnego przedszkola i apteki, wiszą niezwykle
malownicze, ogromne nawisy lodowe. Moja znajoma poszła do dozorczyni
(gospodyni) tej kamienicy i co usłyszała? Nieszkodzi my jesteśmy
ubezpieczeni!
Może stwórzmy listę ulic naprawdę niebezpiecznych dla przechodniów.
I od razy wpisuje na nią ulicę Bracką na tyłach Smyka. Pięknie
odremontowana kamienica i piękne sople. Potencjalni zabójcy.
Tak sie składa że syn mojej znajomej dostał soplem w łeb. Ma 20 lat,
był świetnie zapowiadajacym sie fizykiem. Mature zrobił w wieku 15
lat. Jest jarzyną w stanie wegetatywnym od trzech lat. Mój syn
matury nawet nie zdał i pewnie nigdy nie zda, bo jest leniwy, ale
czy też ma być warzywem, bo jakiś administrator budynku uważa że
wystarczy ubezpieczenie?