Dodaj do ulubionych

Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa

22.03.10, 08:14
Im gorszy kit, tym bardziej nachalnej reklamy wymaga. Dobry produkt sam się
przyjmie.
Obserwuj wątek
    • Gość: m. Precz z samochodziarzami! IP: *.chello.pl 22.03.10, 08:27
      Im ich mniej, tym lepiej.
      • Gość: haha Re: Precz z samochodziarzami! IP: 193.46.186.* 22.03.10, 08:48
        Proponuję wprowadzić w Warszawie zakaz wjazdu dla wszelkich samochodów.
        Wtedy komunikacja nie będzie w stanie przewieźć takiej liczby ludzi.
        • kontonaspam Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 09:41
          Na razie to drogi nie są w stanie zmieścić samochodów. I o ile zbudowanie drogi
          to (o ile jest miejsce na nią, a nie ma) to wydatek kilkuset miliardów i wielu
          lat, tak dokupienie autobusów to koszt rzędu kilkuset milionów i kilku miesięcy.

          We wszystkich dużych miastach europejskich wytycza się buspasy i zamyka (lub
          ogranicza opłatami, tak jak w Londynie) centra dla prywatnych samochodów, bo
          nigdzie nie da się zbudować wystarczającej ilości dróg (nawet jak jest kasa, to
          i tak nie ma miejsca).
          • rlnd Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 09:45
            > tak dokupienie autobusów to koszt rzędu kilkuset milionów i kilku miesięcy
            > .

            Jak na razie nowych autobusow nie bedzie, czyzby budzetu starczylo tylko na
            kubelek z farba ?


            > We wszystkich dużych miastach europejskich wytycza się buspasy i zamyka (lub
            > ogranicza opłatami, tak jak w Londynie) centra dla prywatnych samochodów, bo
            > nigdzie nie da się zbudować wystarczającej ilości dróg (nawet jak jest kasa, to
            > i tak nie ma miejsca).

            A czy w tych duzych miastach europejskich wytycza sie buspasy na obwodnicach i
            trasach tranzytowych ?

            • kontonaspam Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 09:49
              Tak, np. w Dublinie.
              • Gość: mzb Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni :) IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 22.03.10, 09:58
                Dla nich jazda samochodem to ciągle wyznacznik statusu społecznego i stąd taka
                niechęć do komunikacji publicznej. Wróci taki na weekend do domu i co? powie że
                jeździ autobusem do pracy jak jakimś PKS-em do GS-u? kumple z dyski wyśmieją
                • rlnd Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : 22.03.10, 10:10
                  A ja zauwazylem, ze najbardziej lubia ublizac innym ludziom zwolennicy zbiorkomu.

                  PS. W Warszawie mieszkam od urodzenia.
                • Gość: World Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: 195.117.230.* 22.03.10, 10:16
                  Gość portalu: mzb napisał(a):

                  > Dla nich jazda samochodem to ciągle wyznacznik statusu społecznego
                  > i stąd taka niechęć do komunikacji publicznej. Wróci taki na
                  > weekend do domu i co? powie że jeździ autobusem do pracy jak
                  > jakimś PKS-em do GS-u? kumple z dyski wyśmieją

                  Jeszcze lepiej to wygląda w przypadku przyjezdnych zagranicznych,
                  np. z Australii lub z USA, albo z Kanady :)
                  • Gość: Lolitessa Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 11:49
                    Stany to przykład kraju, który marnotrawi ogromne bogactwa naturalne, bo
                    kilkadziesiąt lat temu pod naciskiem korporacji Forda zlikwidował znaczną część
                    zbiorkomu (np. zniszczył całą sieć tramwajową poza zabytkowymi "atrakcjami" jak
                    w San Francisco czy Bostonie). Przestawił miasto na ruch niemal wyłącznie
                    samochodowy kosztem zbiorkomu i ruchu pieszego. Płaci za to ogromnym dodatkowym
                    zużyciem paliwa, zatruciem środowiska, wyniszczeniem żywej tkanki miejskiej i
                    chorobami obywateli. Rzeczywiście, pozazdrościć! :)
                    • borow4 komu za buspusy obic morde ? 22.03.10, 12:41
                    • Gość: World Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: 195.117.230.* 22.03.10, 13:24
                      Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                      > Stany to przykład kraju, który marnotrawi ogromne bogactwa
                      > naturalne,(...) Płaci za to ogromnym dodatkowym
                      > zużyciem paliwa, zatruciem środowiska, wyniszczeniem żywej tkanki
                      > miejskiej i chorobami obywateli. Rzeczywiście, pozazdrościć! :)

                      Ciekawa teoria zupełnie oderwana od rzeczywistości :)
                      • Gość: Lolitessa Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 17:35
                        Oczywiście, że oderwane. Amerykanie są zdrowi jak ryby, środowiska nie trują,
                        tramwajów sobie nie zliwkidowali (niegdyś przepisy mówiły, że tramwaj musi być w
                        każdym mieście powyżej 10 tys. mieszkańców; zapewne dalej tam są, tylko jakimś
                        cudem ich nie zauważyłam) centra miast amerykańskich nie obumierają od lat
                        60tych ;) Nie wiem, skąd mi się to wzięło! No chyba z palca sobie wyssałam! ROTFL
                        • Gość: ja Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 18:23
                          Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                          > Oczywiście, że oderwane. Amerykanie są zdrowi jak ryby, środowiska
                          > nie trują, tramwajów sobie nie zliwkidowali (niegdyś przepisy
                          > mówiły, że tramwaj musi być w
                          > każdym mieście powyżej 10 tys. mieszkańców; zapewne dalej tam są,
                          > tylko jakimś cudem ich nie zauważyłam) centra miast amerykańskich
                          > nie obumierają od lat 60tych ;) Nie wiem, skąd mi się to wzięło!
                          > No chyba z palca sobie wyssałam! ROTFL

                          Statystyki chociażby o umieralności albo o średniej długości życia są zupełnie
                          przeciwko tobie. Więc naprawdę mało kto zrozumie, skąd ci się to wzięło :D
                          • Gość: Lolitessa Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 01:40
                            Mhm. Jasne. Tylko długość życia:

                            en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_life_expectancy
                            mają 38. na świecie. I wyprzedza ich kilkanaście państw europejskich. A o
                            obumieraniu miast amerykańskich mówi się odkąd byłam jeszcze jajeczkiem.
                            • Gość: ja Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.devs.futuro.pl 23.03.10, 21:34
                              Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                              > Mhm. Jasne. Tylko długość życia:
                              >
                              > en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_life_expectancy
                              > mają 38. na świecie. I wyprzedza ich kilkanaście państw
                              > europejskich. A o obumieraniu miast amerykańskich mówi się odkąd
                              > byłam jeszcze jajeczkiem.

                              Dzięki za linka, patrząc na tę listę i pozycje jakie zajmują Hongkong i Włochy,
                              to wynika, że można mieć dużo dużo większe korki i totalnie zablokowane miasta,
                              a długość życia będzie większa od chociażby takiej Austrii :) Wynika z tego
                              podważenie wysnutego tu wcześniej argumentu, że motoryzacja szkodzi zdrowiu :)
                              • Gość: Lolitessa Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.10, 08:08
                                Łał. Obaliłeś tezę, której nie stawiałam.
                                • Gość: World Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: 195.117.230.* 25.03.10, 12:02
                                  Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                  > Łał. Obaliłeś tezę, której nie stawiałam.

                                  22.03.2010 o 11:49 miałaś jeszcze inne zdanie w tej kwestii :)
                                • Gość: ja Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.devs.futuro.pl 25.03.10, 15:47
                                  Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                  > Łał. Obaliłeś tezę, której nie stawiałam.

                                  Wyrzekasz się własnych słów? :)
                                  • Gość: Lolitessa Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.10, 18:20
                                    Nie, nie wyrzekam się. Motoryzacja sama w sobie zdrowiu nie szkodzi, podobnie
                                    jak nóż sam w sobie nie jest niebezpieczny (może być przydatnym narzędziem);
                                    dopiero motoryzacja źle używana (podobnie jak źle używany nóż) są zagrożeniem
                                    dla zdrowia.
                                    • Gość: ja Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.devs.futuro.pl 30.03.10, 16:49
                                      Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                      > Nie, nie wyrzekam się.

                                      Tak myślałem. Nie wyrzekasz się tylko zaprzeczasz samej sobie :) Super :)

                                      > Motoryzacja sama w sobie zdrowiu nie szkodzi, podobnie
                                      > jak nóż sam w sobie nie jest niebezpieczny (może być przydatnym
                                      > narzędziem); dopiero motoryzacja źle używana (podobnie jak źle
                                      > używany nóż) są zagrożeniem dla zdrowia.

                                      Od ludzi źle używających motoryzację (podobnie jak i noże) jest prawo i
                                      kryminał. Od pozostałych już ludzi wara :)
                        • Gość: woj Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: 85.222.87.* 24.03.10, 20:51
                          No tak obumierają centra amerykańskich miast - oj Piękna śmierć - aby tak w
                          Polsce miast obumierały... - właśnie wróciłem z NY. W Stanach jestem ok 3
                          miesięcy w roku. To co piszesz to jest prawdą jedynie wobec Detroit, no może w
                          po częsci do Filadelfii ale z pewnością nie Bostonu, San Francisco, NYC,
                          Waszyngtonu, Maiami, Tampy,LA, Phoenix,Dallas a nawet i Chicago - wymieniami
                          tylko największe miasta mi znane osobiście i w których byłem wciągu ostatnich
                          lat przed dłużej niż kilka godzin
                          • Gość: Lolitessa Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.10, 08:10
                            Mhm. "Obumieranie centrów" nie oznacza, że centra zostają opuszczone i budynki
                            popadają w ruinę. Kombinuj dalej.
                            • Gość: World Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: 195.117.230.* 25.03.10, 12:06
                              Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                              > Mhm. "Obumieranie centrów" nie oznacza, że centra zostają
                              > opuszczone i budynki popadają w ruinę. Kombinuj dalej.

                              I całe szczęście, że to tego nie oznacza :) Obumieranie
                              amerykańskich miast to twój mit :)
                              • Gość: Lolitessa Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.10, 18:24
                                Jasne. To ja sobie wymyśliłam, a nie amerykańscy socjologowie, który się temu
                                przyglądają od pół wieku mniej więcej. :)
                                • Gość: World Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: 195.117.230.* 29.03.10, 08:45
                                  Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                  > Jasne. To ja sobie wymyśliłam, a nie amerykańscy socjologowie,
                                  > który się temu przyglądają od pół wieku mniej więcej. :)

                                  Z tego co tu ogólnie prezentujesz na forum to ewidentnie sobie
                                  wymyśliłaś :)
                          • Gość: World Re: Zauważyłem że najbardziej płaczą przyjezdni : IP: 195.117.230.* 25.03.10, 12:04
                            ść portalu: woj napisał(a):

                            > No tak obumierają centra amerykańskich miast - oj Piękna śmierć -
                            > aby tak w Polsce miast obumierały... - właśnie wróciłem z NY. W
                            > Stanach jestem ok 3 miesięcy w roku. To co piszesz to jest prawdą
                            > jedynie wobec Detroit, no może w po częsci do Filadelfii ale z
                            > pewnością nie Bostonu, San Francisco, NYC, Waszyngtonu, Maiami,
                            > Tampy,LA, Phoenix,Dallas a nawet i Chicago - wymieniami
                            > tylko największe miasta mi znane osobiście i w których byłem
                            > wciągu ostatnich lat przed dłużej niż kilka godzin

                            Bo to jest subiektywna opinia tamtej pani. Większość ludzi ma
                            zupełnie odwrotną ocenę odnośnie amerykańskich miast :)
                • borow4 ale z ciebie wsiok, salama sieno jak mawiali staro 22.03.10, 12:45
                  zytni Rosjanie
              • rlnd Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 10:09
                Ktory to Dublin ma obwodnice z prawdziwego zdarzenia (M50), prawda ?
                A buspasy nie obowiazuja 24/7 ?
                I nigdzie tez nie blokuja wjazdow na mosty ? Ba, na zadnym z mostow nie ma
                buspasa ...
                • kontonaspam Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 10:23
                  A która to Warszawa ma obwodnicę z prawdziwego zdarzenia?

                  Co za różnica, czy buspas obowiązuje w nocy, czy nie, skoro poza szczytem
                  wszędzie jest luźno i buspas nie robi różnicy?

                  Szerokie wylotówki na północy są de facto wąskie - bo mają buspasy... Południa
                  nie znam.

                  Mosty nie mają buspasów, ale większość ma jeden pas w jedną stronę...
                  • robal_pl Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 10:28
                    kontonaspam napisał:

                    > A która to Warszawa ma obwodnicę z prawdziwego zdarzenia?
                    >
                    > Co za różnica, czy buspas obowiązuje w nocy, czy nie, skoro poza szczytem
                    > wszędzie jest luźno i buspas nie robi różnicy?

                    No właśnie jest różnica, bo w soboty i w niedziele powstają korki tam, gdzie bez
                    pasów dla autobusów wcześniej ich nie było.
                    • Gość: mariki Re: Precz z samochodziarzami! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 10:58
                      Gdzie w ostatnią sobotę i niedzielę stałem dłużej niż jeden cykl na światłach:

                      - Górczewska (min. 2 razy)
                      - Emilii Plater
                      - Saska
                      - Marynarska

                      Na tych ulicach mamy całe mnóstwo buspasów, prawda?

                      W porównaniu do tego co się dzieje w szczycie aż boję się używać słowa "korek"
                      na stanie 1-2 cykle. Ale biorąc pod uwagę że to weekend to jednak lekka patologia.

                      Razem z wytyczaniem buspasów proponuję się zająć światłami, bo np. na
                      Górczewskiej w weekendy są one ultra nieprzyjazne dla autobusów - stanie na nich
                      wydłuża przejazd przynajmniej o 5 minut.
                  • rlnd Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 11:37
                    > A która to Warszawa ma obwodnicę z prawdziwego zdarzenia?

                    A ma ? Bo jakos nie zauwazylem ?

                    > Co za różnica, czy buspas obowiązuje w nocy, czy nie, skoro poza szczytem
                    > wszędzie jest luźno i buspas nie robi różnicy?

                    No wiec nie jest luzno. Buspas na Trasie Ł generuje korki w weekendy oraz poza
                    godzinami szczytu (po 18:00) - wtedy gdy autobusow jezdzi dosc malo.

                    > Mosty nie mają buspasów, ale większość ma jeden pas w jedną stronę...

                    Jasne, ale nikt nie blokuje mostu buspasem (wjazdow, zjazdow) - w Warszawie w
                    tej chwili mamy wylaczony z uzytku jakby 1 caly most (trzy pasy -
                    Slasko-Dabrowski, Poniatowski, Lazienkowski).
                    • zdzisiek66 Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 14:47
                      Dla ścisłości, na Poniatowskim nie ma taksipasa. Na razie.
                      Tzn zaczyna się jeszcze na konstrukcji mostu, ale już po wjeździe/zjeździe na
                      Wisłostradę.
                      • rlnd Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 14:54
                        Racja. Za rzadko nim jezdze zeby pamietac (a jak juz jezdze to na calej dlugosci).
                      • Gość: thor Re: Precz z samochodziarzami! IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.03.10, 08:50
                        Na łązienkowskiej są znaki o koncu/poczatku pasa przed samymi wjazdami zjazdami,
                        co nie zmienia faktów wyżej przeze mnie i kolegów napisanych
          • dickers następny zbiorkomfil, lecz się koleś 22.03.10, 09:50
            co ty porównujesz Londyn? do czego?????? do Warszawy????!!!! lol
            dobry jesteś, nadajesz się do leczenia
            • kontonaspam Re: następny zbiorkomfil, lecz się koleś 22.03.10, 10:06
              Wielki bogaty Londyn nie był w stanie zapewnić odpowiedniej ilości dróg
              wszystkim "samochodziarzom", jak zatem mała biedna Warszawa ma to zrobić? To się
              może da w jakimś małym miasteczku na Suwalszczyźnie, ale do miasteczek i wiosek
              pewnie też nie chcesz się porównywać.
              • senpai-michael Re: następny zbiorkomfil, lecz się koleś 22.03.10, 11:10
                te miasteczka, w porównaniu z Warszawą często mają obwodnice :)
                • kontonaspam Re: następny zbiorkomfil, lecz się koleś 22.03.10, 14:43
                  Większość miasteczek ma obwodnicę, w długoterminowych planach...
              • Gość: gość11 Re: następny zbiorkomfil, lecz się koleś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 21:27
                A takie sowo jak metro, a właściwie sieć metra to Ty słyszałeś, a
                widziałeś może? I nie mówię o metrze w Warszawie (śmiech na sali
                póki co), ale o prawdziwym. w Londynie i w Paryżu możesz przez 7/8
                drogi nie wyjść na powierzchnię, a bus pasów - owszem sporo W
                CENTRUM MIASTA, a nie NA WYLOTÓWKACH. skończ liceum i gdzieś wyjedź,
                choć na tydzień.
                • Gość: antyPeOwiec Re: następny zbiorkomfil, lecz się koleś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 21:51
                  ale w warsiawie nie masz ani sieci metra, ani sieci tramwajowej ani
                  sieci autobusowej jest jeden wielki burdel na 40 letnich kółkach
                • kontonaspam Re: następny zbiorkomfil, lecz się koleś 23.03.10, 09:37
                  Widziałem KM w Wiedniu, Barcelonie, Madrycie, Dublinie, Londynie, Tel Avivie,
                  Sztokholmie, Pradze i paru innych miastach. Nigdzie nie zbudowano sieci
                  komunikacji miejskiej z dnia na dzień. I w Warszawie też się do końca tygodnia
                  sieci metra nie postawi. Widziałem buspasy w centrach i na wylotówkach.
                  Rzeczywistości nie zaczarujesz, a ruch samochodowy paraliżuje Warszawę i ciągle
                  rośnie. Więc albo będzie się po mieście jeździć wydzielonymi buspasami, albo
                  stać w korkach, bo teraz nic innego nie da się zrobić. Twoje życzeniowe myślenie
                  prowadzi do nikąd. Likwidacja buspasów korków nie rozładuje, a dorobienie nowych
                  umożliwi jako taki transport po mieście, komunikacją miejską, a nie własnymi
                  samochodami. Taka jest rzeczywistość.

                  PS: twoje żałosne argumenty o liceum nie dodają powagi i wiarygodności twojej
                  wypowiedzi.
                  • Gość: woj Re: następny zbiorkomfil, lecz się koleś IP: 85.222.87.* 24.03.10, 20:58
                    Oświecisz mnie ile buspasów jest w Madrycie? Miasto 2x takie jak w w-ie a
                    buspasów trochę w centrum. Ale nowe liniie metra zbudowali w 3 lata,,,
                    Ps Bywam w Madrycie często mam tam rodzinę
        • Gość: Kłych miasta bez aut IP: *.bredband.comhem.se 22.03.10, 09:44

          > Proponuję wprowadzić w Warszawie zakaz wjazdu dla wszelkich
          samochodów.
          > Wtedy komunikacja nie będzie w stanie przewieźć takiej liczby
          ludzi.

          pragne cie poinformowac, ze w europie jest wiele miast gdzie wjazd
          do centrum jest bardzo ograniczony a czesto niemozliwy. w warszawie
          to nie do wyobrazenia bo to wyobraznia osob poruszajacych sie autami
          jest w wiekszosci importowana ze wschodu a tam zabicie przechodnia
          przechodzacego na zielonym swietle po pasach w centrum stolicy to
          chleb powszedni. ale dotrze i do nas wiatr z zachodu i twoja
          propozycja stanie sie czesciowo faktem. jednokierunkowe ciasne
          uliczki, brak miejsc do zaparkowania a te co sa po 10 zl za godzine,
          ograniczenie do 30 km na godz (przed kazdym sprzyzowaniem i
          przejsciem ograniczenie predkosci), mandaty, oplata za wjazd do
          miasta, kampania takie jak ta itd to panaceum na korki. auta nagle
          zostana w na parkingach pod domem w kobyłce czy innym wilanowie i
          korki znikną. Ktos pisze, ze w usa jest najwiecej aut. tak, ale w
          waszyngtonie czy NY nikt prywatnym autem nie jezdzi. co 2 albo 3
          godziny trzeba zmienic miejsce parkowanego auta ( a miejsc jak na
          lekarsto i drogie), jak sie nie zmieni, to auto jest na 100% do
          odbioru na parkingu policyjnym za ciezka kase (sfory holownikow bez
          przerwy przeczesuja uliczki). za to mozna wszedzie dojechac tanią
          taksowka, metrem, autobusem, rowerem. gdyby nie te wszystkie
          ograniczenia to miasta by staly w jednym wielkim trabiacym i
          smierdzacym korku.
          • Gość: World Re: miasta bez aut IP: 195.117.230.* 22.03.10, 10:08
            Gość portalu: Kłych napisał(a):

            > pragne cie poinformowac, ze w europie jest wiele miast gdzie wjazd
            > do centrum jest bardzo ograniczony a czesto niemozliwy. w
            > warszawie to nie do wyobrazenia bo to wyobraznia osob
            > poruszajacych sie autami jest w wiekszosci importowana ze wschodu
            > a tam zabicie przechodnia przechodzacego na zielonym swietle po
            > pasach w centrum stolicy to chleb powszedni.

            Podobnie jak i we Włoszech. Ale tak się zdarza, jak się ma fobię do
            Wschodu podobnie jak Kaczyńscy :)

            > ale dotrze i do nas wiatr z zachodu i twoja
            > propozycja stanie sie czesciowo faktem. jednokierunkowe ciasne
            > uliczki, brak miejsc do zaparkowania a te co sa po 10 zl za
            > godzine, ograniczenie do 30 km na godz (przed kazdym sprzyzowaniem
            > i przejsciem ograniczenie predkosci), mandaty, oplata za wjazd do
            > miasta, kampania takie jak ta itd to panaceum na korki. auta nagle
            > zostana w na parkingach pod domem w kobyłce czy innym wilanowie i
            > korki znikną.

            Tylko uważaj, bo jak zbyt mocno zawieje z zachodu, czyli aż zza
            oceanu, to nie poradzisz sobie z pogodzeniem się z rzeczywisością :)

            > Ktos pisze, ze w usa jest najwiecej aut.

            Nawet wiem kto :)

            > tak, ale w waszyngtonie czy NY nikt prywatnym autem nie jezdzi.

            Po co kłamiesz? Bez problemów jeżdżą Amerykanie i nie oszukasz
            akurat mnie w tym :)

            > co 2 albo 3 godziny trzeba zmienic miejsce parkowanego auta ( a
            > miejsc jak na lekarsto i drogie),

            W DC nie jest tak źle z dostępem miejsc, w NYC już prędzej. Dla nich
            to są śmieszne pieniądzę, drogie to może być tylko dla Polaka-
            imigranta :)

            > jak sie nie zmieni, to auto jest na 100% do
            > odbioru na parkingu policyjnym za ciezka kase (sfory holownikow
            > bez przerwy przeczesuja uliczki). za to mozna wszedzie dojechac
            > tanią taksowka, metrem, autobusem, rowerem. gdyby nie te wszystkie
            > ograniczenia to miasta by staly w jednym wielkim trabiacym i
            > smierdzacym korku.

            I tak być powinno, zakładanie blokad na koła to największa głupota
            władzy. Powinno się odholowywać źle zaparkowane pojazdy :)
          • klkak Re: miasta bez aut 22.03.10, 10:38
            A wiesz ile jest linii metra na Manhattanie? A słyszałeś o liniach
            pośpiesznych metra? A wiesz, że NY to nie tylko Manhattan - i tam
            się porusza inaczej?

            A wiesz ile parkingów Park&Ride jest w rejonie DC? No to porównaj to
            z Warszawą.
          • senpai-michael Re: miasta bez aut 22.03.10, 11:09
            w warszawie jest to nie do wyobrażenia, bo żeby minąć warszawę, trzeba wjechać
            do centrum. Miasta, o których mówisz mają coś takiego jak obwodnica.
            • kontonaspam Re: miasta bez aut 22.03.10, 14:18
              A my obwodnicy jeszcze nie mamy i w tak zastanej rzeczywistości musimy sobie
              poradzić.
              • rlnd Re: miasta bez aut 22.03.10, 14:52
                Blokujac jedyna jej namiastke ?
                • kontonaspam Re: miasta bez aut 22.03.10, 15:28
                  Odblokowywując dla jak największej ilości ludzi - czyli dla komunikacji miejskiej.
                  • Gość: ja Re: miasta bez aut IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 15:43
                    kontonaspam napisał:

                    > Odblokowywując dla jak największej ilości ludzi - czyli dla
                    > komunikacji miejskiej.

                    Czyli na pewno nie buspas na TŁ, bo większość pasażerów zbiorkomu na tym
                    straciła [czyt. mieszkańcy Gocławia, Grochowa, Wawra a nie Saskiej Kępy] :D
                    • kontonaspam Re: miasta bez aut 23.03.10, 09:47
                      W twojej opinii, w krótkoterminowej perspektywie.
                      • Gość: ja Re: miasta bez aut IP: *.devs.futuro.pl 23.03.10, 21:36
                        kontonaspam napisał:

                        > W twojej opinii, w krótkoterminowej perspektywie.

                        Łżesz jak pies. Opóźnienia autobusów na liniach np. 525,514,502 przeczą twojej
                        ideologii :)
          • janiiisobieski Re: miasta bez aut 22.03.10, 12:53
            Gość portalu: Kłych napisał(a):

            > pragne cie poinformowac, ze w europie jest wiele miast gdzie wjazd
            > do centrum jest bardzo ograniczony a czesto niemozliwy. w warszawie
            > to nie do wyobrazenia bo to wyobraznia osob poruszajacych sie autami

            Pragnę Cię poinformować, że w Warszawie wjazd samochodem do ścisłego centrum
            (Starówka) jest zakazany. Dlaczego nie pamiętasz o Starówce ??? Bo tam się nie
            da dojechać samochodem ????
            • Gość: Lolitessa Re: miasta bez aut IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 17:37
              Łaaaał! Przenieśli centrum ze skrzyżowania Jerozolimskich z Marszałkowską na
              starówkę? I nikt o tym nie mówi? Skąd masz takie fascynujące informacje???
          • Gość: gość 11 Re: miasta bez aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 21:36
            TIA auta zostaną na parkingach w Wilanowie. W Wilanowie to szefowie
            (większości tu piszących mieszkają, i jak będa sie musieli
            wyprowadzić, to wyprowadzą sie wtedy razem z całymi firmami. Będzie
            trzeba dymac do jakiegoś Mińska czy czegoś innego. A tak poważnie -
            większość piszących za zbiorkomem to studenci, co dojeżdżają DO
            CENTRUM z obrzeży. Ci co pracują często jadą PRZEZ CENTRUM, a ilość
            przesiadek przy kulejącej komunikacji i czas oczekiwania rosna
            lawinowo. Mam kartę i czasem z niej korzystam - nie jestem oszołomem
            samochodowym, a i autka troche na korki szkoda, ale rachunek czasowy
            jest prosty - jadąc przez centrum na drugą strone miasta jestem
            swoimi czterema kólkami szybciej o 20 minut (uwzględniając kulejące
            ostatnio metro) niż komunikacją miejską, o wygodzie nie wspominając.
            P.S. Autem to się chyba w Indiach jeszcze szpanuje - u nas te czasy
            już minęły, niestety:))- to po prostu środek transportu jakich
            wiele. Cóż, chciałbym do pracy rowerkiem, bo lubię, ale 30 km, to
            niestety trochę za daleko.
      • Gość: World Re: Precz z samochodziarzami! IP: 195.117.230.* 22.03.10, 08:50
        Gość portalu: m. napisał(a):

        > Im ich mniej, tym lepiej.

        Szczególnie pewnie w USA, gdzie jest ich najwięcej i jest
        najlepiej :)
      • Gość: KS Re: Precz z samochodziarzami! IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 22.03.10, 09:04
        nie rozumiem dlaczegóż to palenie papierosów przy osobach postronnych
        jest uważane za chamstwo, a spalanie benzyny/ropy w olbrzymich
        ilościach (palacz przecież nie spali 10kg papierosów na godzinę, a
        samochód 10kg benzyny/h jak najbardziej) jest w porządku...
        Cóż, wciąż żyjemy wśród homo sovieticus...
        • robal_pl Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 09:24
          Gość portalu: KS napisał(a):

          > nie rozumiem dlaczegóż to palenie papierosów przy osobach postronnych
          > jest uważane za chamstwo, a spalanie benzyny/ropy w olbrzymich
          > ilościach (palacz przecież nie spali 10kg papierosów na godzinę, a
          > samochód 10kg benzyny/h jak najbardziej) jest w porządku...
          > Cóż, wciąż żyjemy wśród homo sovieticus...
          To się nazywa wolność. Wolność wyboru, którą ogranicza coraz więcej przepisów.
          Żyjemy po prostu w czasach, w których Sovieticus ma się coraz lepiej... :(
          • kontonaspam Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 09:44
            Wolność (w całym cywilizowanym świecie) polega na tym, że masz wolny wybór -
            albo jedziesz komunikacją miejską (zatłoczoną), albo stoisz w korku pomiędzy
            buspasami, albo płacisz krocie za wjazd do centrum, albo idziesz na piechotę,
            albo jedziesz rowerem, albo wyprowadzasz się na wieś.
        • Gość: World Re: Precz z samochodziarzami! IP: 195.117.230.* 22.03.10, 09:47
          Gość portalu: KS napisał(a):

          > nie rozumiem dlaczegóż to palenie papierosów przy osobach
          > postronnych jest uważane za chamstwo, a spalanie benzyny/ropy w
          > olbrzymich ilościach (palacz przecież nie spali 10kg papierosów na
          > godzinę, a samochód 10kg benzyny/h jak najbardziej) jest w
          > porządku...

          Naprawdę aż tak nie rozumiesz otaczającej rzeczywistości? Wystarczy
          przyrównać skład chemiczny efektów spalania i sprawa staje się już
          oczywista. Spaliny są o niebo mniej szkodliwe od dymu nikotynowego.
          Poza tym dochodzi jeszcze taka kwestia, że nikotyna służy tylko
          celom nałogowym, za to motoryzacja została wynaleziona zdecydowanie
          wyższym celom dla ludzkości :)

          > Cóż, wciąż żyjemy wśród homo sovieticus...

          Nie da się tego ukryć nawet.
          • Gość: k Re: Precz z samochodziarzami! IP: *.chello.pl 22.03.10, 10:29
            Myślisz, że samochód to nie nałóg?
            • Gość: World Re: Precz z samochodziarzami! IP: 195.117.230.* 22.03.10, 10:57
              Gość portalu: k napisał(a):

              > Myślisz, że samochód to nie nałóg?

              Bo nie jest według obecnego poziomu nauki. Piszesz już jakąś pracę
              naukową w tym kierunku? Czy dopiero się do tego przymierzasz?
      • dskowronski Re: Precz z samochodziarzami! 22.03.10, 10:43
        > Im ich mniej, tym lepiej.

        Podpisuję sie pod tym lewą i prawą ręką.

        Im mniej pieniędzy z akcyzy na paliwa, z VATu na samochody i części tym lepiej.

        Im mniej miejsc pracy w salonach samochodowych, komisach, warsztatach, sklepach z częściami, firmach ubezpieczeniowych i innych zakładach pracy zależnych od rozwoju motoryzacji - tym lepiej.

        Wprowadźmy zakaz posiadania prywatnych samochodów i obserwujmy, jak nasz kraj kwitnie.
    • Gość: cb mobil Re: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: *.chello.pl 22.03.10, 08:29
      trzeba sluchac na radyjku gdzie stoja i jedzic po bus pasach!!!!!!!!! : 1) mniej
      spalam paliwa = mniejsze zanieczyszczenie 2)mniej czasu spedzam na dojazdy =
      wiecej czasu dla siebie i rodziny!!!CHCE Wiecej bus PAsów!!!!!!
      • Gość: Złośliwy Re: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: *.acn.waw.pl 22.03.10, 08:54
        Lubie takim frajerom wciskać na radyjku kity a potem słuchać jak się plują :)
        Ubaw niezły. A więc faktycznie słuchajcie radyjka :)
    • yavorius Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa 22.03.10, 08:31
      z tym skróceniem podróży o 15 minut to sobie zakpili.
      • Gość: World Re: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: 195.117.230.* 22.03.10, 08:56
        yavorius napisał:

        > z tym skróceniem podróży o 15 minut to sobie zakpili.

        Liczą się tanie chwyty :) Traktują mieszkańców Gocławia, Grochowa,
        Gocławka, Wawra jako głupców, którzy gotowi są uwierzyć w te
        brednie. Wiadomo, że tylko dla Saskiej Kępy jest to prawda :)
    • Gość: w-wiak Nareszcie konkretny Przydent Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 08:32
      Nareszcie WŁAŚCIWA polityka.

      HGW nie buduje dróg tak jak obiecywała w kampanii wyborczej (co dla
      przypomnienia mozna zobaczyć tutaj)

      hotimg18.fotki.com/a/83_24/145_38/map3.jpg
      A jak juz coś buduje to widać na przykład na Al. Wilanowskiej i Al.
      Rzeczypospolitej (chyba prawie cała kadencja się na to zejdzie).

      Za to świetnie tworzy buspasy.

      TANIO, SPRAWNIE I SZYBKO.
      TAK TRZYMAĆ W KOLEJNEJ KADENCJI.
    • aga.81 Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa 22.03.10, 08:38
      Fajny pomysł. Zobaczymy jaki będzie efekt. Mnie interesuje czy buspas powstanie jednak na Radzymińskiej na całym jej odcinku.
      • robert_c Re: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa 22.03.10, 08:49
        aga.81 napisała:

        > Fajny pomysł. Zobaczymy jaki będzie efekt. Mnie interesuje czy
        buspas powstanie
        > jednak na Radzymińskiej na całym jej odcinku.
        >

        Powinien powstać.
        Tylko trzeba przy okazji zlikwidować kilka wąskich gardeł na tej
        ulicy
    • Gość: m Czy wiecie Warszawa traci rocznie na korkach? IP: *.um.warszawa.pl 22.03.10, 08:41
      Jeśli podczas jazdy po mieście przeciętny samochód spala 2 razy
      więcej paliwa niż "na trasie", a przeciętny kierowca wydaje na
      paliwo 200 zł miesięcznie, a mamy w Wartszawie ponad 1 mln
      samochódów to na samych korkach ulicznych rocznie tracimy 1.2mld
      zł !!!
      Oczywiście to obliczenie jest obarczone dużym błędem, bo nigdy
      wszystkie drogi nie zapewnią takich warunków by podróżować nimi
      płynnie z prędkością 90km/h, ale należy pamiętać, że około 20%
      wszystkich dróg odpowiada za około 80% ruchu, a więc zainwestowanie
      w ledwie kilka tras znacznie ustprawnilo by poruszanie się po
      mieście i obniżyło koszty. Mowa tu o: Trasie Toruńskiej,
      Łazienkowskiej, Wisłostradzie, Siekierkowskiej i kilku innych dużych
      ulicach.
      Niestety najgorsze jest to, że ani Galas ani Suchorzewski ani żaden
      inny ekspert czy urzędnik takich wyliczeń nawet nie próbuje robić.
      Więc na jakiej podstawie opierają oni swoje rekomendacje?
      • Gość: Bartek Re: Czy wiecie Warszawa traci rocznie na korkach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 09:29
        Opierają na doświadczeniach miast(?) USA, które wyglądają jak jeden wielki węzeł autostradowy.
    • marian391 Rozwiązanie tanie, ale czy racjonalne? 22.03.10, 08:45
      Bus pasy stały się ostatnio panaceum na kłopoty ruchu drogowego w
      Warszawie. Dopóki jednak nie powstaną obwodnice Warszawy jest to
      jedynie półśrodek tani, ale mało efektywny. Najczęściej
      przenosi "korki" z jednego miejsca w drugie. Pora chyba o ruchu
      drogowym myśleć kompleksowo. Gdzie jest np. "zielona fala" chyba
      tylko w głowie inżyniera ruchu? Na Waszyngtona owszem jest, ale przy
      szybkości 80km/h - można sprawdzić w godzinach nocnych. Fatalne
      ustawienie świateł Ostrobramska - Rodziewiczówny niweluje korzyści z
      częściowego oddania ronda Płowiecka. Brak regulacji ( ruchu pieszego
      i kołowego) w rejonie stacji PKP Warszawa - Rembertów stwarza nie
      tylko chaos, ale prowadzi także do nagminnego łamania zasad ruchu -
      policji tam jakoś nie widać. Czyżby totalna bezradność?
      • Gość: Roslina Re: Rozwiązanie tanie, ale czy racjonalne? IP: 85.232.232.* 22.03.10, 09:15
        Buspas dziala na takiej samej zasadzie jak znak "uwaga wyboje" + "ograniczenie
        predkosci do..."
    • Gość: jojko Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: 193.46.186.* 22.03.10, 08:45
      Niestety, Praga jest skazana na autobusy i częściowo tramwaje - o metrze może
      tylko pomarzyć.
      Metro obsługuje jedynie zachodnią połowę miasta.
    • robal_pl Litości... 22.03.10, 08:45
      Ludzie ! Miejcie litość i nie zmuszajcie wszystkich do tego socjalistycznego
      wynalazku... Przecież to działanie na opak - zrównywanie samochodów do
      autobusów czyli równanie w dół. Czy na pewno chodzi o utrudnianie życia
      kierowcom i zakorkowanie miasta ? Przecież ci kierowcy to podatnicy. Mało tego
      - bogaci podatnicy, Płacący dużo podatków. Utrudnianie im życia spowoduje, że
      przeniosą się gdzie indziej i gdzie indziej będą płacić podatki.

      OK, WYBUDOWANIE nowego pasa dla autobusów, bez zabierania jednego z
      istniejących pasów jest niegłupie. Ale zwężanie istniejącej ulicy jest
      kompletnie bez sensu. Teoretycznie przejazd autobusem Trasą Łazienkowską
      powinien się skrócić. Tylko jakoś nie zauważyłem pozytywnych zmian w
      rozkładzie jazdy autobusu 182, kursującego między innymi tamtędy. Więc gdzie
      tu korzyść ? Dla tych kilku osób mieszkających w zasięgu buspasa ? A całą
      reszta Stolicy ma stać w korku, tak... Litości !

      PS. Warszawa - Miastem nie przyjaznym dla kierowców !
      • thor.g Re: Litości... 22.03.10, 09:31
        BUspas na łazienkowskiej jest jednym z najbardziej debilnych. Czemu ? A temu że jeśli kierowca wjeżdza np z wisłostrady aby zjechac na wał miedzyszynski to najpierw (oczywiście w sytuacji korka) musi wybłagać na chamach zeby zjechac na środek z buspasa, postać w korku a następnie po góra kilkudziesięciu metrach znow zjechać na koncu buspasa aby wjechac na estakadę. Oczywiście tak zeby było to cacy z kodeksem drogowym. Co , jeśli jedzie autobus z tyłu, powoduje ze autobus stanie za kierowcami probującymi jeździć zgodnie z pasami.
        Osobiście mam to głęboko, niedawno nawet jechałem za patrolem policji który miał to tak samo głęboko jak ja (ich chyba tez obowiązują przepisy? :D)
        Jednym słowem buspas między wjazdem/zjazdem z łazienkowskiej powinien być konczącym się pasem ruchu który na całej długości wisły pozwala na zjazd na środek. A buspas de facto dopiero za estakadami na wisłostradę/wał miedzyszynski.
        • Gość: Admiral Re: Litości... IP: 195.216.250.* 22.03.10, 09:54
          Powinno być - o to wnioskowała Rada Dzielnicy Praga Płd. jako jedną
          z niezbędnych poprawek w organizacji buspasa.

          Podstawową poprawką było zniesienie stałoczasowości i obowiązywania
          buspasa poza godzinami szczytu i w weekendy - bo autobusy wtedy
          jeżdżą znacznie rzadziej a wywołuje niespotykane przedtem zjawisko
          korków weekendowych.

          Ale ZBIORKOMuchy z ZTM-u, ZDM-u i odpowiedniej Komisji Dialogu
          Społecznego stwierdziły, że wszystko jest cacy.
          • Gość: gość 11 Re: Litości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 21:52
            Bo tu niestety działa stara sprawdzona w socjalistycznych armiach
            zasada, czołg dobry to czołg łądnie zielony, czysty i błyszczący.
            Inspekcja przyjeżdża - insspekcja widzi i jest OK. A że brak silnika
            i wygięta lufa? - tego nie widać, toż to trzeba by maszyne ruszyć.
            Z buspasem na Łazienkowskiej całkiem podobnie - pilnują, samochodów
            prywatnych nie widać, autobusy jeżdżą bez przeszkód. A że dwa pełne
            na godzine i dostępne dla niewielu - to nikogo nie interesuje. A że
            stoją na dojazdaowych ulicach razem z potężnym korkiem samochodów
            prywatnyach - ależ to poza bus pasem, to nie jego wina. A że
            zakorkowana część centralna miasta - ta co miała być przyjazna dla
            ludzi - a jaki to ma związek. I niestety - w Polsce prowizora rządzi
            od zawsze i pozostanie również na zawsze. Bo wszyscy psioczą na
            forum i sumienie czyste. NA WYBORY PÓŚĆ I POKAZAĆ CO SIĘ MYŚLI.
        • Gość: le ming Re: Litości... IP: *.aster.pl 22.03.10, 11:18
          "musi wybłagać na chamach zeby zjechac na środek"

          No, ale chamstwo to juz nie jest wina buspasa, prawda?
          • Gość: thor Re: Litości... IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.03.10, 14:34
            > No, ale chamstwo to juz nie jest wina buspasa, prawda?

            Nie jest, ale korek już jest, jak nie ma gdzie to i chamstwo tez nie ma
            znaczenia. Kolega taki mądry, pewnie należy do tych co nie wpuszczą choćby
            asfalt pękał :)
            • kontonaspam Re: Litości... 22.03.10, 14:58
              Korki nie są spowodowane przez buspasy, ale przez kierowców i ich samochody.
              • Gość: bolo Re: Litości... IP: *.centertel.pl 22.03.10, 15:01
                > Korki nie są spowodowane przez buspasy, ale przez kierowców i ich samochody.
                Tak jak kolejki za komuny były powodowane przez klientów?
                • kontonaspam Re: Litości... 22.03.10, 15:32
                  Kolejki były spowodowane niezaspokojeniem popytu. Tu jest podobnie, ale teraz
                  możesz pojechać autobusem. Popytu na drogi nie zaspokoisz przez zwiększenie ich
                  ilości, bo fizycznie na nie nie ma miejsca, nie da się zbudować ich z dnia na
                  dzień, nikogo na to nie stać.
                  Kolejki za komuny były, bo nie było alternatywnych sklepów, teraz alternatywa
                  jest, nazywa się komunikacja miejska. W innych europejskich metropoliach taki
                  wynalazek też funkcjonuje, też buduje się buspasy, dodatkowo zamyka się centra
                  miast. I nie jest to żadne szykanowanie ludzi.
                  • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 15:46
                    kontonaspam napisał:

                    > Kolejki za komuny były, bo nie było alternatywnych sklepów, teraz
                    > alternatywa jest, nazywa się komunikacja miejska. W innych
                    > europejskich metropoliach taki wynalazek też funkcjonuje, też buduje
                    > się buspasy, dodatkowo zamyka się centra miast. I nie jest to żadne
                    > szykanowanie ludzi.

                    Ameryka tak nie robi, więc jest to szykanowanie ludzi :)
                    • Gość: Lolitessa Re: Litości... IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 17:42
                      Ameryka tak nie robi, bo przestawiła się pod wpływem lobbingu Forda i General
                      Motors niemal wyłącznie na transport samochodowy. I wygląda, jak wygląda: tkanka
                      miejska, poprzerastana ogromnymi skrzyżowaniami jak nowotworem, wymiera, a
                      ludzie uciekają pod miasto. Skąd jeżdżą, oczywiście, samochodami, tworząc korki
                      na dojazdówkach, tracąc mnóstwo czasu i piekląc się, nie wiadomo jak.
                      • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 19:22
                        Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                        > Ameryka tak nie robi, bo przestawiła się pod wpływem lobbingu
                        > Forda i General Motors niemal wyłącznie na transport samochodowy.

                        Ameryka jak mało kto przestawiła się na transport lotniczy. Nie manipuluj tu aż
                        tak! :)


                        > I wygląda, jak wygląda: tkanka
                        > miejska, poprzerastana ogromnymi skrzyżowaniami jak nowotworem,

                        Każdy ma swój gust. Jedni wolą tutejszy polski syf podziwiać, inni wolą widzieć
                        ład i porządek inżynieryjny.

                        > wymiera, a ludzie uciekają pod miasto.

                        Jest to spowodowane tylko i wyłącznie jakością domów. Przeciętniaki znajdą
                        lepsze domy dalej od centrum. Tak jest i tu w Warszawie. W Śródmieściu
                        przeważnie niska jakość za wysoką cenę. Także każdy może sam wybrać co chce :)

                        > Skąd jeżdżą, oczywiście, samochodami, tworząc korki
                        > na dojazdówkach, tracąc mnóstwo czasu i piekląc się, nie wiadomo
                        > jak.

                        W porównaniu do Polaków, to Amerykanie zupełnie się nie pieklą i są wyjątkowo
                        spokojni :)
                        • Gość: Lolitessa Re: Litości... IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 01:45
                          Lotniczy... taaak... Myślałam, że mówimy o ruchu miejscowym a nie
                          międzymiastowym. To co innego. Chyba, że chodzi o buspasy między Warszawą a
                          Wrocławiem?

                          Aha, czyli jest tylko taka alternatywa: syf polski contra "ład i porządek
                          inżynieryjny" piętrowych skrzyżowań w USA? No cóż, ja widzę więcej możliwości.

                          Mieszkam w Śródmieściu Warszawy i bardzo sobie chwalę (jakość wysoka, moim
                          skromnym zdaniem). Wymieranie tkanki miejskiej w Stanach wynika z odcięcia
                          traktów komunikacyjnych od pieszego.

                          Co do "charakterów narodowych" nawet się nie wypowiadam. Ech.
                          • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 23.03.10, 22:19
                            Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                            > Lotniczy... taaak... Myślałam, że mówimy o ruchu miejscowym a nie
                            > międzymiastowym. To co innego. Chyba, że chodzi o buspasy między
                            > Warszawą a Wrocławiem?

                            Jeśli tylko o ruchu miejscowym, to spiskowanie na Henry'ego Forda i jego
                            późniejszą wielgachną fabrykę chociażby nie ma sensu. Dokonał dawno temu
                            wielkiego dzieła i warto go pochwalić zamiast opluwać ;)

                            > Aha, czyli jest tylko taka alternatywa: syf polski contra "ład i
                            > porządek inżynieryjny" piętrowych skrzyżowań w USA? No cóż, ja
                            > widzę więcej możliwości.

                            Ciężko znaleźć więcej możliwości, bo wszelki ostatni syf w Polsce to wierne
                            kopie z zachodniej Europy, czyli właśnie totalna porażka. Dlatego właśnie
                            wyjątkowy ład przestrzenny w Ameryce przypadł mi do gustu :)

                            > Mieszkam w Śródmieściu Warszawy i bardzo sobie chwalę (jakość
                            > wysoka, moim skromnym zdaniem).

                            To gratuluję i to szczerze. Nie często się tak zdarza. Mieszkałem kiedyś na
                            Starej Ochocie, jednak przeniosłem się na brzeg miasta, żeby mieć więcej
                            przestrzeni :)

                            > Wymieranie tkanki miejskiej w Stanach wynika z odcięcia traktów
                            > komunikacyjnych od pieszego.

                            Spacerowałem bardzo ale to bardzo dużo po Manhattanie i nie odczuwałem jakiegoś
                            szczególnego "odcięcia". Podobne spacerowanie po Chicago, Detroit, Denver nie
                            dały mi takich oznak. Zwykłe ulice i skrzyżowania nie dzielą aż tak przestrzeni,
                            jak autostrady czy torowiska kolejowe, bo te to rzeczywiście dzielą obszary
                            mocno. Jakie "odcięcie" masz tu na myśli?

                            > Co do "charakterów narodowych" nawet się nie wypowiadam. Ech.

                            A szkoda, bo to również ciekawy temat i chętnie by się z tobą porozmawiało :)
                            • Gość: Lolitessa Re: Litości... IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.10, 08:16
                              Owszem, o ruchu miejscowym. Poprawka: głównie nie Ford, a General Motors
                              (General Motors conspiracy), moja pomyłka, choć pewnie inne koncerny też maczały
                              palce w niszczeniu zbiorkomu i likwidacji tramwajów na rzecz autobusów a potem -
                              samochodów prywatnych.

                              No tak, syf z Zachodniej Europy. Wiesz, chętnie pomieszkam w tym
                              "Zachodnioeuropejskim syfie komunikacyjnym" z deptakami, buspasami, ściezkami
                              rowerowymi. A chętni na rozwiązania amerykańskie zawsze sobie mogą wyemigrować
                              do krainy asfaltowych pustyń.

                              NY to jeden z niewielu przykładów europejskiego myślenia o mieście w USA (trochę
                              San Francisco, Boston, parę innych). Detroit? Łaaaał. Można tam pojechać
                              zwiedzić ruiny ale mówienie o "syfie zachodnioeuropejskim" i stawianie za wzór
                              Detroit to pewna schizka :)
                              • Gość: World Re: Litości... IP: 195.117.230.* 25.03.10, 12:33
                                Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                > Detroit? Łaaaał. Można tam pojechać zwiedzić ruiny ale mówienie
                                > o "syfie zachodnioeuropejskim" i stawianie za wzór
                                > Detroit to pewna schizka :)

                                www.panoramio.com/photo/2141419
                                www.panoramio.com/photo/6136721
                                www.panoramio.com/photo/4139115
                                www.panoramio.com/photo/6605200
                                Wow, faktycznie same ruiny w tym Detroit Downtown :) Nie musisz aż
                                tak kłamać na temat Ameryki :)
                              • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 25.03.10, 15:59
                                Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                > Owszem, o ruchu miejscowym. Poprawka: głównie nie Ford, a General
                                > Motors (General Motors conspiracy), moja pomyłka, choć pewnie inne
                                > koncerny też maczały
                                > palce w niszczeniu zbiorkomu i likwidacji tramwajów na rzecz
                                > autobusów a potem -
                                > samochodów prywatnych.

                                Podejrzewanie na podstawie budowaniu własnych teorii spiskowych może tylko
                                świadczyć o własnym toku rozumowania danej rzeczywistości :) Kogo podejrzewasz
                                za to o likwidację tramwajów w europejskich miastach w tym samym czasie? Może
                                koncern Daimler-Benz? A może Ferrari albo Lotusa? Czy może też amerykański
                                koncern. Mimo postępu motoryzacji budowano w wielkich aglomeracjach sieci metra
                                - i to na wszystkich kontynentach. Twoja teoria spiskowa kuleje i to bardzo :D

                                > No tak, syf z Zachodniej Europy. Wiesz, chętnie pomieszkam w tym
                                > "Zachodnioeuropejskim syfie komunikacyjnym" z deptakami,
                                > buspasami, ściezkami rowerowymi. A chętni na rozwiązania
                                > amerykańskie zawsze sobie mogą wyemigrować do krainy asfaltowych
                                > pustyń.

                                Odbijając piłeczkę - możesz wyemigrować do syfu europejskiego. Granice nie
                                zostały zamknięte :D

                                > NY to jeden z niewielu przykładów europejskiego myślenia o mieście
                                > w USA (trochę
                                > San Francisco, Boston, parę innych). Detroit? Łaaaał. Można tam
                                > pojechać zwiedzić ruiny ale mówienie o "syfie
                                > zachodnioeuropejskim" i stawianie za wzór Detroit to pewna schizka
                                > :)

                                Jeśli to ruina, to co przedstawił tu ktoś inny, to rzeczywiście zachodnia Europa
                                to syf :)
                                • Gość: Lolitessa Re: Litości... IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.10, 18:29
                                  No, niestety, General Motors Conspiracy to nie moja teoria:
                                  en.wikipedia.org/wiki/Great_American_streetcar_scandal
                                  Ależ mieszkam w "syfie europejskim". I nie życzę sobie, żeby tu przywlekać
                                  American Way of Life.

                                  Detroit jest podręcznikowym przykładem upadku miasta. Ale, oczywiście, dla
                                  turysty który się przejdzie po kawałku centrum, jest kwitnącą metropolią :)
                                  • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 30.03.10, 16:54
                                    Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                    > Ależ mieszkam w "syfie europejskim". I nie życzę sobie, żeby tu
                                    > przywlekać American Way of Life.

                                    A może inni życzą go sobie? I co wtedy?

                                    > Detroit jest podręcznikowym przykładem upadku miasta. Ale,
                                    > oczywiście, dla turysty który się przejdzie po kawałku centrum,
                                    > jest kwitnącą metropolią :)

                                    Czyli turyści widzą fałszywy obraz amerykańskiej rzeczywistości? Nie pomyliłaś
                                    kraju z odmiennym ustrojem politycznym?
                              • Gość: Mario Re: Litości... IP: *.chello.pl 25.03.10, 18:36
                                > No tak, syf z Zachodniej Europy. Wiesz, chętnie pomieszkam w tym
                                > "Zachodnioeuropejskim syfie komunikacyjnym" z deptakami, buspasami, ściezkami
                                > rowerowymi. A chętni na rozwiązania amerykańskie zawsze sobie mogą wyemigrować
                                > do krainy asfaltowych pustyń.
                                >

                                Rownie dobrze mozna powiedziec, ze jja chetnie zamieszkam w miescie z
                                rozwiazaniami amerykanskimi, a chetni na rozwiazania zachodnioeuropejskie moga
                                zawsze sobie wyemigrowac do wspanialej krainy z deptakami, sciezkami i buspasami.
                                • Gość: Lolitessa Re: Litości... IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.10, 18:29
                                  Można. Tylko na razie Polska należy do EU a nie do USA. Zyg zyg, marchewka.
                                  • Gość: World Re: Litości... IP: 195.117.230.* 29.03.10, 08:47
                                    Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                    > Można. Tylko na razie Polska należy do EU a nie do USA. Zyg zyg,
                                    > marchewka.

                                    Należy też do NATO, beznadziejnych argumentów szukasz. Kiepska ta
                                    twoja marchewka :)
                  • Gość: bolo Re: Litości... IP: *.centertel.pl 22.03.10, 15:52
                    > Kolejki były spowodowane niezaspokojeniem popytu.
                    No właśnie, nie "nadmiernym" popytem.

                    > Teraz alternatywa jest, nazywa się komunikacja miejska.
                    Jak dla kogo. Dla wielu - jak widać - zbyt wielu, nie jest to żadna alternatywa.
                    Zresztą zbiorkom w Warszawie ma chyba niezły procent przewozów, wyższy niż
                    miasta na zachodzie, mimo zauważalnie niższej jakości (mało metra). To jakim
                    cudem ten procent ma się jeszcze bardziej zwiększyć???

                    > dodatkowo zamyka się centra miast
                    Nie tyle centra, co ich fragmenty. U nas Starówka też jest zamknięta.
                    • kontonaspam Re: Litości... 22.03.10, 17:03
                      Agrycoli też jest zamknięta, ale to bardzo małe fragmenciki. Malutki Triest ma
                      większe ograniczenia w ruchu kołowym od dużej Warszawy (i nie ma ani jednej
                      linii metra).

                      Zbiorkom w Warszawie ma niezły procent przewozów, ale nie zgodzę się, z
                      zauważalnie niższą jakością. Jest bardzo tani (w porównaniu z miastami
                      zachodniej Europy, 20 Euro za miesiąc za bilet na wszystkie linie!), przyzwoicie
                      czysty (w porównaniu np. z Londynem), nieźle oznakowany (w porównaniu z
                      Barceloną). Jest mało metra, ale są niezłe połączenia tramwajowe, jest dużo tras
                      tramwajowych wydzielonych od pozostałego ruchu. Oczywiście do ideału bardzo dużo
                      brakuje, ale na tle innych miast nie jest powodem do wstydu, mieści się w
                      średniej europejskiej. W innych miastach "zbiorkom" też jest zatłoczony w
                      godzinach szczytu (choć w porównaniu z aglomeracjami azjatyckimi tłok jest znośny).
                      • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 18:46
                        kontonaspam napisał:

                        > Zbiorkom w Warszawie ma niezły procent przewozów, ale nie zgodzę
                        > się, z zauważalnie niższą jakością. Jest bardzo tani (w porównaniu
                        > z miastami zachodniej Europy, 20 Euro za miesiąc za bilet na
                        > wszystkie linie!), przyzwoicie
                        > czysty (w porównaniu np. z Londynem),

                        Przyzwoicie czysty i dobrą jakością? :D Wolne żarty :) Sorki, ale widząc liczną
                        grupę bezdomnych wożonych za darmo na koszt Warszawiaków, po których
                        tapicerowane siedzenie przesiąknięte jest wielodniowym moczem, a potem także
                        twoje spodnie, to faktycznie jest wszystko w porządku. O stopniu zakurzenia
                        wnętrz pojazdów też można trochę powiedzieć, po zetknięciu z czyściutkim
                        ubrankiem :)

                        > nieźle oznakowany (w porównaniu z Barceloną). Jest mało metra,
                        > ale są niezłe połączenia tramwajowe, jest dużo tras
                        > tramwajowych wydzielonych od pozostałego ruchu. Oczywiście do
                        > ideału bardzo dużo
                        > brakuje, ale na tle innych miast nie jest powodem do wstydu,
                        > mieści się w średniej europejskiej.

                        Zależy, jak widzę, to od własnych upodobań. Jakość oznakowań jest całkiem
                        zadowalająca, to fakt, jednak jest to akurat mały atut Warszawiakom, skoro nawet
                        nie potrafią połapać się w ciągłych zmianach przebiegów tras linii.

                        > W innych miastach "zbiorkom" też jest zatłoczony w godzinach
                        > szczytu (choć w porównaniu z aglomeracjami azjatyckimi tłok jest
                        > znośny).

                        W porównaniu z amerykańskimi jest nieznośny ten tłok. Ponownie widać, że mamy
                        różne wzorce :D
                        • Gość: Lolitessa Re: Litości... IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 01:50
                          Metro warszawskie dostaje co chwila nagrody - ostatnio za wyjątkowo czystą
                          linię. Oczywiście, nie jest to trudne w przypadku tak nowego i niewielkiego
                          metra, ale w porównaniu z syfem w NY czy w Londynie jesteśmy w ekstraklasie.

                          Warszawa jest nieźle skomunikowana - wiem, że w Polsce panuje wielkie
                          zamiłowanie do narzekactwa, ale zarówno układ, jak i punktualność zbiorkomu jest
                          całkiem przyzwoita. Powiedziałabym, że jedna z najlepszych w Polsce. Tradycyjnie
                          zresztą najbardziej na zbiorkom narzekają ci, którzy nim prawie nie jeżdżą :D
                          Siedzenia przesiąknięte moczem? Łał.

                          "W porównaniu z amerykańskim". Mhm. Ja nie powiedziałabym nawet, że jest jakiś
                          polski transport miejski (zbiorkom w Trójmieście, Warszawie, Wrocławiu i Łodzi
                          to zupełnie różne sprawy) a tu jakiś zbiorowy amerykański. No, super.
                          • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 23.03.10, 21:56
                            Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                            > Metro warszawskie dostaje co chwila nagrody - ostatnio za
                            > wyjątkowo czystą linię. Oczywiście, nie jest to trudne w
                            > przypadku tak nowego i niewielkiego metra, ale w porównaniu z
                            > syfem w NY czy w Londynie jesteśmy w ekstraklasie.

                            Jedyna linia metra w Warszawie stanowi zbiorkom na przyzwoitym poziomie. Z tego
                            to naprawdę nie wstyd korzystać. Niestety tramwaje i autobusy w Warszawie to już
                            porażka. Gdyby jednak było więcej linii metra, rozsądne byłoby przesiadanie się
                            z samochodu do zbiorkomu :)

                            > Warszawa jest nieźle skomunikowana - wiem, że w Polsce panuje
                            > wielkie zamiłowanie do narzekactwa, ale zarówno układ, jak i
                            > punktualność zbiorkomu jest
                            > całkiem przyzwoita. Powiedziałabym, że jedna z najlepszych w
                            > Polsce.

                            Te cechy akurat tak, ale są jeszcze inne, które degradują zbiorkom w dół. Przede
                            wszystkim stopnie napełnienia - a raczej wypchania pojazdów poza dopuszczalne
                            nawet normy przewozowe. To jest aż wstyd!

                            > Tradycyjnie zresztą najbardziej na zbiorkom narzekają ci, którzy
                            > nim prawie nie jeżdżą :D

                            Albo ci, którzy go właśnie porzucili ze względu na przesiadkę do własnego
                            samochodu na dobre :)

                            > Siedzenia przesiąknięte moczem? Łał.

                            Mam nadzieję, że nie czujesz czasami wokół siebie wstrętnego smrodu, jakby
                            siedział koło ciebie bezdomny, chociaż nie ma go już, bo na ostatniej przerwie
                            na pętli został wygoniony z pojazdu przez kierowcę na przykład :)

                            > "W porównaniu z amerykańskim". Mhm. Ja nie powiedziałabym nawet,
                            > że jest jakiś polski transport miejski (zbiorkom w Trójmieście,
                            > Warszawie, Wrocławiu i Łodzi to zupełnie różne sprawy) a tu jakiś
                            > zbiorowy amerykański. No, super.

                            Nie widzę zasadniczych różnic pomiędzy zbiorkomami w wyżej wymienionych
                            miastach. Wszędzie tak samo wypchane tramwaje i autobusy. Bezdomni w każdym z
                            nich się trafiają. Dlatego widzę to jako typowe uroki polskiego transportu
                            miejskiego :)
                            • Gość: Lolitessa Re: Litości... IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.10, 08:21
                              Jeżdżę zbiorkomem warszawskim od wielu lat i dostrzegam stałą poprawę. I w
                              punktualności, i w czystości autobusów (i pasażerów); społeczenstwo się zmienia,
                              zmieniają się usługi komunalne. Z wodą czy prądem tak samo - pamiętam czasy,
                              kiedy awarie były co miesiąc przynajmniej, a teraz?

                              Tłok? Warszawa to miasto, w dodatku duże, a w mieście jest tłok. To nie Otwock
                              ani Kościerzyna. W Londynie, Paryżu, Tokio jest tak samo.

                              Bezdomni są częścią miasta. Na dworcu, w autobusie, na ławeczce przed domem, na
                              skwerku. Bezdomni, wariaci, agresywne typy, zwykłe chamy. Ale to nie jest
                              specyfika autobusów, to społeczeństwo.

                              Aha, nie widzisz różnic. A ja widzę. W stosunku cen do usług, w punktualności, w
                              zatłoczeniu, itd.
                              • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 25.03.10, 16:16
                                Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                > Jeżdżę zbiorkomem warszawskim od wielu lat i dostrzegam stałą
                                > poprawę. I w punktualności, i w czystości autobusów (i pasażerów);
                                > społeczenstwo się zmienia,
                                > zmieniają się usługi komunalne. Z wodą czy prądem tak samo -
                                > pamiętam czasy, kiedy awarie były co miesiąc przynajmniej, a teraz?

                                I oby nadal to społeczeństwo się zmieniało. To, że czystość przeciętnych
                                pasażerów się poprawia, to akurat dobrze. Jednak to nijak się ma do czystości
                                bezdomnych, bo to jest bez zmian. Swąd tak samo odrażający :)

                                > Tłok? Warszawa to miasto, w dodatku duże, a w mieście jest tłok.
                                > To nie Otwock ani Kościerzyna.

                                To akurat żadne pocieszenie :)

                                > W Londynie, Paryżu, Tokio jest tak samo.

                                A Warszawa przy nich to wiocha i dlaczego taki tłok?

                                > Bezdomni są częścią miasta. Na dworcu, w autobusie, na ławeczce
                                > przed domem, na skwerku.

                                A nie powinni być ich częścią. Twoje przyzwolenie na ich obecność wyraźnie im
                                sprzyja. Na dworcu i w autobusach nie ma dla nich miejsca. Nie do tego celu są
                                przeznaczone te miejsca. Niech zgadnę - do domu ich nie zapraszasz? :)

                                > Bezdomni, wariaci, agresywne typy, zwykłe
                                > chamy. Ale to nie jest specyfika autobusów, to społeczeństwo.

                                Nie sądzisz, że tym zdaniem nie przysłużysz się obecnej propagandzie? Poprzez
                                takie stwierdzenie potwierdzasz we mnie słuszność przesiadki ze zbiorkomu do
                                samochodu :)

                                > Aha, nie widzisz różnic. A ja widzę. W stosunku cen do usług, w
                                > punktualności, w
                                > zatłoczeniu, itd.

                                Wymieniane były duże polskie miasta. Zatłoczenie rzędu 95%-120% normatywnej
                                pojemności pojazdów to dla mnie żadna różnica. Aż taki drobiazgowy nie jestem.
                                Zatłoczony tramwaj w Poznaniu, Gdańsku, Katowicach lub Warszawie to dla mnie to
                                samo. Wszędzie ogromny tłok. Więc jakie tu różnice? Groszowe różnice w biletach
                                jednorazowych? Widocznie co kto lubi :)
                      • Gość: gość 11 Re: Litości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 22:00
                        "Malutki Triest ma
                        większe ograniczenia w ruchu kołowym od dużej Warszawy (i nie ma ani
                        jednej
                        linii metra)." - sam sobie odpowiedziałeś - bo jest malutki. Znajdź
                        bus pasy poza dużymi miastami - gdziekolwiek. W dużych też są w
                        centrum głównie. Warszawa jest miastem specyficznym - ma przelotówki
                        przez centrum. Wytyczenie tu bus pasów - tak jakbys wytyczył buspasy
                        na autostradach w Hanowerze, Hamburgu, Brukseli, Paryżu, Londynie,
                        czy jakiś tam jeszcze innych. Czysty spirytus głupotalis - w zbyt
                        dużych ilościach.
                        • kontonaspam Re: Litości... 23.03.10, 09:42
                          Byłbyś w Monachium, zobaczyłbyś jak wygląda megakorek na obwodnicy. Pojeździł
                          byś więcej po świecie, zobaczyłbyś buspasy na obwodnicach, wylotówkach,
                          obwodnicach autostradowych.
                • Gość: thor Re: Litości... IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.03.10, 15:48
                  Jak to sie mówi , punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :)
                  Generalnie jakoś strasznie w życiu buspasy mi nie przeszkadzają oprócz tego
                  jednego odcinka który opisałem wyżej, bo jest po prostu kretyńskim pomysłem...
                  • kontonaspam Re: Litości... 22.03.10, 17:06
                    Warszawa nie ma doświadczenia w buspasach, bo i skąd? Trzeba trochę czasu, aby
                    choroby wieku dziecięcego przeżyć. Niestety tu władze Warszawy się nie
                    przyłożyły do tematu i wprowadzają je bez całościowego pomysłu. Ale jednak coś
                    próbują robić, powoli, w bólach, ale jednak w kierunku, w jakim podążają inne
                    europejskie aglomeracje.
                    • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 18:50
                      kontonaspam napisał:

                      > Ale jednak coś próbują robić, powoli, w bólach, ale jednak w
                      > kierunku, w jakim podążają inne europejskie aglomeracje.

                      Za to amerykańskie nie podążają w takim kierunku. A wiadomo, kto komu zazdrości
                      bardziej :D
                      • kontonaspam Re: Litości... 23.03.10, 09:44
                        Wyburzmy kamienice w Alejach Jerozolimskich, na Marszałkowskiej, zaorajmy
                        Krakowskie Przedmieście - będzie miejsce na 6-cio pasmówki. Być może USA
                        widziałeś tylko w Dynastii i innych filmach, toteż nie dostrzegasz, że
                        rzeczywistość europejska trochę inaczej wygląda od amerykańskiej.
                        • Gość: ja Re: Litości... IP: *.devs.futuro.pl 23.03.10, 21:43
                          kontonaspam napisał:

                          > Wyburzmy kamienice w Alejach Jerozolimskich, na Marszałkowskiej,
                          > zaorajmy Krakowskie Przedmieście - będzie miejsce na 6-cio
                          > pasmówki.

                          Nie trzeba nawet wyburzać :)

                          > Być może USA widziałeś tylko w Dynastii i innych filmach,

                          Błędna hipoteza, jak też większość w twoich postach :)

                          > toteż nie dostrzegasz, że rzeczywistość europejska trochę inaczej
                          > wygląda od amerykańskiej.

                          Dostrzegam ogromną różnicę w obydwu Światach. I po wielokrotnych wizytach
                          jednoznacznie oceniam, że Nowy Kontynent postępuje racjonalniej niż Stary
                          Kontynent, szczególnie w dziedzinie transportu :)
      • kontonaspam Re: Litości... 22.03.10, 14:56
        Tia, do Radomia się przeniosą. Szczególnie ci milionerzy płacący ogromne
        podatki, co korkują miasto swoimi fabiami, matizami, astrami i golfami, w
        większości ponad 10-letnimi samochodami.

        Przejazd Łazienkowską się skrócił, ale na rozkładzie tego nie zauważysz, bo
        zmniejszyły się znacznie opóźnienia. Rozkłady nie przewidują korków (czego
        zupełnie nie rozumię, gdyż korki są zupełnie regularne).

        Dobudowanie buspasa jest fajnym rozwiązaniem, ale nie wszędzie się da, bo na
        ogół nie ma już miejsca, oraz trwa rok do dwóch lat (minimum). Do tego kosztuje
        miliony.

        W zasięgu buspasów nie mieszka kilka osób, mieszka kilkaset tysięcy. Ilość dróg
        jest niewystarczająca, miasto stoi zakorkowane. Nie da się z dnia na dzień
        dobudować dróg, miejscami w ogóle się nie da (np. na Marszałkowskiej, przykładów
        są tysiące). W takiej sytuacji można właściwie tylko jedno: postawić na
        komunikację miejską, a ograniczyć ruch kołowy. Jeden autobus wiozący 100 osób
        (np. 127 jadący alejami o 8:40) zajmuje znacznie mniej miejsca, niż 100 osób w
        59 samochodach (założenie 1,7 osoby w aucie). Do tego autobus ma 20 metrów
        długości, sznur 59 samochodów ma około 300 metrów. Te 300 metrów samochodów chce
        jeszcze gdzieś zaparkować. Niestety, nie da się fizycznie tego pomieścić.

        robal_pl napisał:

        > Ludzie ! Miejcie litość i nie zmuszajcie wszystkich do tego socjalistycznego
        > wynalazku... Przecież to działanie na opak - zrównywanie samochodów do
        > autobusów czyli równanie w dół. Czy na pewno chodzi o utrudnianie życia
        > kierowcom i zakorkowanie miasta ? Przecież ci kierowcy to podatnicy. Mało tego
        > - bogaci podatnicy, Płacący dużo podatków. Utrudnianie im życia spowoduje, że
        > przeniosą się gdzie indziej i gdzie indziej będą płacić podatki.
        >
        > OK, WYBUDOWANIE nowego pasa dla autobusów, bez zabierania jednego z
        > istniejących pasów jest niegłupie. Ale zwężanie istniejącej ulicy jest
        > kompletnie bez sensu. Teoretycznie przejazd autobusem Trasą Łazienkowską
        > powinien się skrócić. Tylko jakoś nie zauważyłem pozytywnych zmian w
        > rozkładzie jazdy autobusu 182, kursującego między innymi tamtędy. Więc gdzie
        > tu korzyść ? Dla tych kilku osób mieszkających w zasięgu buspasa ? A całą
        > reszta Stolicy ma stać w korku, tak... Litości !
        >
        > PS. Warszawa - Miastem nie przyjaznym dla kierowców !
        >
        • Gość: bolo Re: Litości... IP: *.centertel.pl 22.03.10, 15:18
          > Jeden autobus wiozący 100 osób
          > (np. 127 jadący alejami o 8:40) zajmuje znacznie mniej miejsca, niż 100 osób w
          > 59 samochodach (założenie 1,7 osoby w aucie). Do tego autobus ma 20 metrów
          > długości, sznur 59 samochodów ma około 300 metrów.
          A autobus na buspasie (zakładając bus co minutę i średnią prędkość 30km/h)
          zajmuje 500 metrów. Cóż za marnotrawstwo miejsca!
          • kontonaspam Re: Litości... 22.03.10, 15:49
            59 samochodów w rzędzie nie przejedzie przez skrzyżowanie na jednym "cyklu", do
            tego musi gdzieś zaparkować, dochodzą efekty jazdy w kolumnie, jak np. korek
            harmonijkowy . Praktyczne utrzymanie gęstości 5m na jeden samochód jest
            dodatkowo niemożliwe, przy ruszaniu spod świateł odległości rosną do 20-30m na
            samochód. I masz zablokowane miasto.
            • Gość: bolo Re: Litości... IP: *.centertel.pl 22.03.10, 15:59
              > I masz zablokowane miasto.
              A w przypadku buspasa masz pustą przestrzeń wykorzystaną ledwie w paru
              procentach (długość autobusu podzielona przez odstępy między autobusami).
              • kontonaspam Re: Litości... 22.03.10, 17:09
                Samochód stojący w korku widzisz długo, jadący autobus widzisz tylko przez
                chwilę. Ta przestrzeń może być wykorzystana tylko na dwa sposoby: albo przez
                stojące (i widziane przez cały czas stania) samochody, albo przez jadące
                autobusy (widziane przez moment). Ze środka autobusu, z punktu widzenia
                większości podróżujących po Warszawie, buspas wygląda znacznie lepiej. Gdybyś
                "zawartość" autobusu wsadził w samochody miałbyś dopiero wykorzystaną przestrzeń...
                • Gość: bolo Re: Litości... IP: *.centertel.pl 22.03.10, 18:07
                  Zapominasz, że autobus nie jadący buspasem też jedzie i też wiezie ludzi, a nie
                  zajmuje 500 metrów bieżących pasa a kilkadziesiąt.
                  • kontonaspam Re: Litości... 23.03.10, 09:45
                    Zapominasz, że stoi wówczas w korku, a nie jedzie.
        • janiiisobieski Re: Litości... 22.03.10, 15:22
          > Tia, do Radomia się przeniosą. Szczególnie ci milionerzy płacący
          > ogromne podatki,
          Zgodnie z danymi prezentowanymi na ostatniej konferencji na temat transportu w
          centrum Warszawy, liczba firm w Śródmieściu zmniejszyła się o 10% w ciągu roku.
          W skali kraju pozostała prawie nie zmieniona.

          > Przejazd Łazienkowską się skrócił, ale na rozkładzie tego nie
          > zauważysz, bo zmniejszyły się znacznie opóźnienia. Rozkłady nie
          > przewidują korków (czego zupełnie nie rozumię, gdyż korki są
          > zupełnie regularne).
          Rozkład jazdy uwzględnia korki. Porównaj planowe czasy przejazdu w szczycie i
          poza szczytem - w szczycie planuje się znacznie wolniejszy przejazd. W
          rozkładach linii jeżdżących TŁ, nie zobaczysz korzyści z buspasa, bo ich po
          prostu nie ma - linie stoją na dojazdach do TŁ.
    • rlnd Re: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa 22.03.10, 09:19
      Dokladnie. Czyzby buspas az tak sie nie sprawdzal, ze trzeba wydac pieniadze
      podatnikow na jego usilne reklamowanie ?

      PS. Ciekaw jestem gdzie to wcisna: "W tym roku ma jeszcze powstać krótki buspas
      na Belwederskiej od ul. Grottgera do Spacerowej ze światłami ułatwiającymi skręt
      autobusom w stronę pl. Unii Lubelskiej. "
      Tam sa trzy pasy, dwa do jazdy prosto, jeden do skretu w lewo - to co zrobia dwa
      do skretu w lewo ? Dodadza kolejna 'sluze' na 50 m miedzy Grottgera a Spacerowa
      ? Ma ktos moze dostep do planow tego "wynalazku" ?
      • Gość: World Re: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: 195.117.230.* 22.03.10, 09:29
        rlnd napisał:

        > Dokladnie. Czyzby buspas az tak sie nie sprawdzal, ze trzeba wydac
        > pieniadze podatnikow na jego usilne reklamowanie ?

        Niestety nie sprawdza się i propagandziści nie potrafią się z tą
        oczywistością pogodzić :) Stąd ta reklama :)
      • zdzisiek66 Niech żyją taksipasy 22.03.10, 09:41
        Trochę mnie dziwi, że reklamować będzie aktor znany z roli taksówkarza.
        Taksówkarze są już tak przekonani bo "buspasów", że bardziej nie można. Przecież
        dzięki nim mogą zarabiać więcej i szybciej, a frajerzy w autach prywatnych niech
        sobie stoją w korku.
        A może Pani Gronkiewicz-Waltz zareklamowała by buspasy?
        "Sprzedałam samochód prywatny, kazałam sprzedać 60 służbowych limuzn Ratusza. Ja
        i moi urzędnicy jeżdżą do pracy autobusami - taniej, wygodniej i szybciej niż
        samochodem".
        • rlnd Re: Niech żyją taksipasy 22.03.10, 09:47
          Pani Gronkiewicz-Waltz - zywa reklama buspasa:
          www.efakt.pl/Wladza-ponad-prawem-Tak-jezdzi-prezydent-,galeria-artykulu,65066,9.html
    • Gość: dante_waw Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: *.airclub.pl 22.03.10, 09:24
      Wydłużenie buspasa do Dworca Zachodniego będzie dość proste. Trudniej to
      zrobić na Ostrobramskiej. Tam wprawdzie istnieje miejsce pod trzeci pas, ale
      wątpię, by szybko znalazły się na to pieniądze. Podobnie może być z przebudową
      skrzyżowania z Wałem Miedzeszyńskim - ocenia"

      CZYLI WYMALOWANIE MOZLIWE, PRZEBUDOWA NIEMOZLIWA - skoro tak to moze dajmy
      sobie spokoj z nowoczesnymi rozwiazaniami komunikacyjnymi i nie udawajmy ze
      prowizorka w postaci BUS pasa na TŁ to kompleksowe rozwiazanie dla Pragi.
      • Gość: World Re: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: 195.117.230.* 22.03.10, 09:34
        Gość portalu: dante_waw napisał(a):

        > CZYLI WYMALOWANIE MOZLIWE, PRZEBUDOWA NIEMOZLIWA - skoro tak to
        > moze dajmy sobie spokoj z nowoczesnymi rozwiazaniami
        > komunikacyjnymi i nie udawajmy ze prowizorka w postaci BUS pasa na
        > TŁ to kompleksowe rozwiazanie dla Pragi.

        Też to pisałem przy samym wdrażaniu tej prowizorki w życie. I wielu
        innych też. Niestety władza poczyniła propagandowo, licząc na tani
        chwyt poprzez wiaderko farby :)
    • Gość: qusz Ehh IP: *.acn.waw.pl 22.03.10, 09:29
      Kilka uwag kierowcy blacho-smroda:

      1. Może w końcu miasto (HGW) zdecyduje się na zakończenie ewidentnego
      "dojenia" osób bez zameldowania, ale z potwierdzoną umową najmu, itp. i
      pozwoli na wyrabianie kart abonamentowych w strefie płatnego parkowania.
      Zapewniam, że wiele osób przyjezdnych, z chęcią zostawi auta i przesiądzie się
      do komunikacji miejskiej (znienawidzeni przez "rodowitych warszawiaków"
      przyjezdni przestaną powodować korki :-).
      Niestety to ograniczy wpływy do budżetu miasta. Chyba jednak bardziej opłaca
      się nadal opracowywać nowe plany w ratuszu niż załatwić problem zbiorkomu
      kompleksowo...

      2. Przesiadki w Wawie to czasami koszmar!! Przykład: Dojazd z Morskiego Oka na
      Solec - autobusy (3 przesiadki bez korków) ok. 40 min. Najdłuższy w całej tej
      "podróży", jest czas oczekiwania na przystankach i bynajmniej nie jest to
      spowodowane korkami, ale fatalnie skomunikowanym rozkładem. Podróż autem w
      tych samych warunkach drogowych 20 min. maks.

      3. O umiejscowieniu przystanków przesiadkowych ostatnio jest głośno, także nie
      będę się produkował.

      4. Ostatnia sprawa to kultura współpasażerów oraz kontrolerów biletów, ale to
      samo jest na drodze. Z jedną różnicą, z samochodu mogę delikwenta wyprosić :-)

      Pozdrawiam
      • yavorius Re: Ehh 22.03.10, 09:54
        > Przykład: Dojazd z Morskiego Oka na
        > Solec - autobusy (3 przesiadki bez korków)

        Jesteś pewien, że 3 przesiadki? Bo ja bym pojechał 14, a potem 138
        • Gość: qusz Re: Ehh IP: *.acn.waw.pl 22.03.10, 10:03
          Musiałem dotrzeć do ING na Ludnej - 14, 222, 118 lub 101.
          • yavorius Re: Ehh 22.03.10, 10:26
            36 i 25

            albo 4 i 101

            albo 36 i 155

            :)
            • Gość: qusz Re: Ehh IP: *.acn.waw.pl 22.03.10, 10:47
              :-)

              Wychodzi "tak samo". Wszystko naokoło ... ale upewnię się.

              Pozdrawiam
          • Gość: le ming Re: Ehh IP: *.aster.pl 22.03.10, 11:26
            Tak czy inaczej, nawet w twoim wariancie przesiadki sa dwie, a nie trzy.
    • felicjan15 Poszerzyć strefę płatnego parkowania 22.03.10, 09:40
      Należy pilnie poszerzyć strefę do Okopowej, Towarowej, następnie
      wzdłuż al. Jerozolimskich, Bitwy Warszawskiej 1020 r., Banacha,
      Rostafińskich, Boboli, Wołoskiej, Racławickiej, Dolnej.
    • Gość: Rurecki Wieśniaki płaczą :) IP: 195.117.162.* 22.03.10, 09:48
      Nu ale problem... 20 -letnie furkie za 1100 czeba bedzie odstawic!
      • dickers dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 09:52
        poejdzić smierdzącymi, zawszonymi, zapalającymi się busami :))))
        czasami jeszcze nożownik się trafi i smierdzący kanar :)))))))
        • kontonaspam Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 10:09
          Takie są uroki życia w mieście. Tak jest w Warszawie, Madrycie, Paryżu. Długo
          można wymieniać.
          • rlnd Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 10:22
            No, tak, Paryz. Miasto, ktore ma 14x wiecej linii metra niz Warszawa, 5x wiecej linii
            kolejki podmiejskiej przewozacej przez miasto i o 3 obwodnice wiecej (tzn. maja
            3). Maja tez 107 tys. miejsc parkingowych na parkingach P+R rozmieszczonych
            niemal przy kazdej stacji kolejki podmiejskiej od 3 strefy wzwyz:
            www.stif.info/IMG/pdf/plan_parc_relais_2003-2.pdf
            • mecenas_misiura Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 10:52
              > No, tak, Paryz. Miasto, ktore ma 14x wiecej linii metra niz Warszawa, 5x wiecej
              > linii
              > kolejki podmiejskiej przewozacej przez miasto i o 3 obwodnice wiecej (tzn. maja
              > 3). Maja tez 107 tys. miejsc parkingowych na parkingach P+R rozmieszczonych
              > niemal przy kazdej stacji kolejki podmiejskiej od 3 strefy wzwyz:
              > www.stif.info/IMG/pdf/plan_parc_relais_2003-2.pdf
              *******
              Ale ma też 12mln mieszkańców a Warszawa 10x mniej - więc w przeliczeniu na
              mieszkańca da się porównać
              • yavorius Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 10:57
                No to może Lizbona? 4 linie metra - 600 tys. mieszkańców...
                • kontonaspam Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 14:10
                  Lizbona nie jest obarczona działaniami spółki Adolfa H. w latach 39-45, oraz
                  gospodarką centralnie sterowaną przez światłych przywódców w kolejnych 45
                  latach. Rzeczywistość Warszawy jest taka, że nie ma pieniędzy na zbudowanie w
                  najbliższym czasie ani metra, ani dróg (bo oprócz kasy nie ma fizycznie
                  przestrzeni, poza kilkoma przypadkami).
                  • yavorius Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 15:05
                    No ale Salazar swoje "robił" do 1974...
                    • kontonaspam Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 15:39
                      My mieliśmy Świnoujście, ale nie mieliśmy Świnodojścia, dawaliśmy bratniemu
                      narodowi pszenicę, w zamian zabierali od nas żyto itd.
                      Salazar na metro w Lizbonie znalazł kasę, ale tak jak bratni naród brał od nas,
                      tak Salazar brał z koloni. Jest pewna różnica żyć w kraju zagarniającym, od
                      życia w kraju zagarnianym. W Moskwie metro jakoś się zbudowało, bo Moskwa w
                      przeciwieństwie do Warszawy była w "centrum uwagi".
              • rlnd Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 11:56
                Aha. Skoro zatem w Paryzu jest 250 linii autobusowych, to w Warszawie powinno
                byc tylko 25 ? I zero linii tramwajowych (bo maja zdaje sie az 4) ? No i
                oczywiscie zero obwodnic (ale to juz mamy) ?
              • janiiisobieski Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 12:47
                > Ale ma też 12mln mieszkańców a Warszawa 10x mniej - więc w
                > przeliczeniu na mieszkańca da się porównać
                Paryż ma 2.153.600 mieszkańców i 10km średnicy. Warszawa 1,7mln mieszkańców i
                ok. 30km średnicy.

                10 mln mieszkańców ma aglomeracja Paryska, ale jakbyś chciał liczyć tak
                aglomeracje warszawską, jak Francuzi liczą paryską, to do Warszawy musiałbyś
                doliczyć jeszcze Łódź, Radom, Płock i trochę innych miast w okolicach.
            • kontonaspam Re: dla ciebie za to raj :) 22.03.10, 10:57
              Paryż swoją sieć KM buduje od prawie 100 lat. My od 20 (lata 45-90 nie uważam za
              rozwojowe). Do tego jesteśmy biedniejsi niż Paryż.
              Dlatego zamiast marnować pieniądze na poszerzanie dróg musimy stawiać na KM. Z
              dnia na dzień się tego nie da zrobić, tym bardziej nie stać nas na promowanie
              transportu indywidualnego.
              • Gość: bolo Re: dla ciebie za to raj :) IP: *.centertel.pl 22.03.10, 11:01
                > Dlatego zamiast marnować pieniądze na poszerzanie dróg musimy stawiać na KM.
                Przecież robimy to od lat - porównaj coroczne nakłady na metro i na drogi. W
                metro pakujemy miliardy, a jak 1 most się zbuduje za miliard raz na 10 lat to
                wieelki sukces.
          • zdzisiek66 nie ta liga 22.03.10, 14:53
            Wymieniasz jednym tchem Warszawę, Madryt i Paryż?
            To jakbyś zrównywał poloneza, mercedesa i audi.
            Napisz raczej: Warszawa, Kiszyniów, Skopje, Tirana.
            Sorry, jeśli kogoś uraziłem porównaniem (mieszkańców Tirany np.)
            • kontonaspam Re: nie ta liga 22.03.10, 15:05
              Wymieniam miasta o dużo wyższym zaawansowaniu cywilizacyjnym. W tak wielkich i
              bogatych aglomeracjach nie udało się zapewnić odpowiedniej ilości dróg dla
              wszystkich kierowców, jakim więc cudem biedna i zacofana Warszawa ma dokonać
              niemożliwego i usprawnić ruch nie eliminując z miasta prywatnego ruchu
              samochodowego? Skoro mercedes nie może poruszać się z prędkością naddźwiękową,
              to jak miałby tego dokonać polonez? Zamiast popełniać błędy 1 ligi sprzed 30-40
              lat od razu pogódźmy się z tym, że w mieście jeździ się komunikacją miejską.
              • Gość: bolo Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzaniu IP: *.centertel.pl 22.03.10, 15:13
                > Wymieniam miasta o dużo wyższym zaawansowaniu cywilizacyjnym. W tak wielkich i
                > bogatych aglomeracjach nie udało się zapewnić odpowiedniej ilości dróg dla
                > wszystkich kierowców,
                Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzaniu. Najpierw musimy nadgonić
                wieloletnie opóźnienia i elementarne braki.
                • kontonaspam Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan 22.03.10, 15:51
                  Doświadczenia miast bardziej zaawansowanych w rozwoju od nas pokazują, że
                  inwestycje w indywidualną komunikacją samochodową nie mają sensu i są topieniem
                  pieniędzy. Nadganiając opóźnienia nie marnujmy pieniędzy, bo tylko wydłużymy
                  dystans do czołówki.
                  • Gość: bolo Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.centertel.pl 22.03.10, 15:56
                    > Doświadczenia miast bardziej zaawansowanych w rozwoju od nas pokazują, że
                    > inwestycje w indywidualną komunikacją samochodową nie mają sensu i są topieniem
                    > pieniędzy.
                    Zależy jakie. Obwodnice zwracają się w kilka lat, co za każdym razem musi być
                    wykazane.

                    > Nadganiając opóźnienia nie marnujmy pieniędzy, bo tylko wydłużymy
                    > dystans do czołówki.
                    Opóźnienia mamy i w nowoczesnym zbiorkomie i w drogach (zwłaszcza obwodowych).
                    Sam zbiorkom nie wystarczy. Komuna też się tak łudziła.
                    • kontonaspam Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan 22.03.10, 17:19
                      Sam "zbiorkom" nie wystarczy. Ale obwodnic i autostrad w miesiąc nie zbudujesz,
                      a buspas wyznaczysz. Do tego buspas udrożni trochę komunikację miejską, a korek
                      samochodów indywidualnych niewiele powiększy. Oczywiście można nic nie robić
                      doraźnie, tylko czekać 30 lat na sieć dróg, autostrad i metra w mieście, ale
                      liczba samochodów szybko rośnie i korki i tak się powiększają. Usunięcie
                      buspasów nie sprawi, że nagle całe miasto się odkorkuje.
                      • Gość: bolo Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.centertel.pl 22.03.10, 18:26
                        > Do tego buspas udrożni trochę komunikację miejską, a korek
                        > samochodów indywidualnych niewiele powiększy.
                        Same bzdury. Korek powiększy się drastycznie przez co w korkach poza buspasem
                        utykają także autobusy i szlag trafia ewentualny zysk na odcinku z buspasem.

                        > Usunięcie
                        > buspasów nie sprawi, że nagle całe miasto się odkorkuje.
                        Nie, ale usunięcie buspasa na TŁ przynajmniej by przywróciło stan z zeszłego roku.
                    • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 17:47
                      A jest postulat SAMEGO zbiorkomu? Nie. Jest postulat wydzielenia ze wspólnych
                      dróg takich pasów, którymi będzie jeździć 70% użytkowników (w zbiorkomie) a całą
                      resztę dróg zostawia się 30% użytkowników, czyli samochodom. Jest w tym coś
                      niesprawiedliwego???
                      • Gość: bolo Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.centertel.pl 22.03.10, 17:51
                        Zbiorkomem jeździ 70% powiadasz? A w miastach na zachodzie, o znakomicie
                        rozwiniętej sieci metra, jakieś 50%. Jakim cudem więc ten wskaźnik ma jeszcze
                        wzrosnąć?
                        • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 17:53
                          Wzrosnąć? A czemu ma wzrastać? Takie są dane dla Warszawy.
                          • Gość: bolo Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.centertel.pl 22.03.10, 18:00
                            A temu, że jeśli pojazdy z 3 zakorkowanych pasów upakujesz na 2 pasach, to
                            powstanie mega korek, chyba że 1/3 kierowców przesiądzie się do autobusów dzięki
                            temu buspasowi. Co jak widać - jest niemożliwe, wniosek: buspas musi
                            wygenerować większe korki.
                            • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 18:11
                              Tak, powstanie megakorek. I ludzie będą się stopniowo przesiadali do zbiorkomu.
                              Korona im z głowy nie spadnie.

                              Problem w tym, że jeśli dalej będziemy ustępowali całość dróg samochodom, to
                              drogi I TAK się zakorkują, bo ilość samochodów stale rośnie. To korki sprawiają,
                              że ludzie przesiadają się z nieefektywnego transportu prywatnego na efektywny i
                              ekologiczniejszy publiczny.
                              • Gość: bolo Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.centertel.pl 22.03.10, 18:18
                                > Tak, powstanie megakorek. I ludzie będą się stopniowo przesiadali do zbiorkomu.
                                To jakim cudem te miasta zachodu (zakorkowane żeby nie było) nie mają udziału
                                zbiorkomu na poziomie 80 czy 90%? Przecież wedle Twojej zasady, to nic tylko
                                powinni się przesiadać.

                                > Problem w tym, że jeśli dalej będziemy ustępowali całość dróg samochodom, to
                                > drogi I TAK się zakorkują, bo ilość samochodów stale rośnie.
                                A i tak będzie szybciej niż zbiorkomem więc i tak będą chętni. Chyba że to
                                będzie tramwaj lub metro, które na całej trasie ma wydzielony korytarz,
                                więc nie stoi w korku na uliczkach 2x1 pas.

                                > że ludzie przesiadają się z nieefektywnego transportu prywatnego na efektywny i
                                > ekologiczniejszy publiczny.
                                Pod warunkiem, że jest to zbiorkom efektywny, a nie tani syf i prowizorka w
                                postaci buspasów. Buspas jest może i "tani", ale biednych nie stać na tanie rzeczy.
                                • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 18:25
                                  Ależ niech się nie przesiadają. Niech stoją w korkach - a ci, którzy wolą
                                  dojechać szybciej, będą jechali metrem, tramwajem czy autobusem po buspasie. W
                                  czym problem?

                                  Buspas jest rozwiązaniem, które promuje zbiorkom - a nie znosi transport
                                  samochodowy. Kto chce, niech jeździ pozostałymi dwoma pasami.
                                  • Gość: bolo Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.centertel.pl 22.03.10, 18:30
                                    > Ależ niech się nie przesiadają. Niech stoją w korkach - a ci, którzy wolą
                                    > dojechać szybciej, będą jechali metrem, tramwajem czy autobusem po buspasie.
                                    Mit. Na miażdżącej większości moich tras samochód wygrywa niemal zawsze. Autobus
                                    na buspasie nigdy nie będzie szybszy, może poza podjeżdżaniem kilku przystanków
                                    wzdłuż buspasa, bo ma dużo przystanków, jest dużo przesiadek a dodatkowo autobus
                                    stoi w korku na wąskich uliczkach, zanim do buspasa dojedzie.

                                    > Buspas jest rozwiązaniem, które promuje zbiorkom
                                    Korzystają na nim nieliczni - ci co mają blisko do buspasa. Reszta stoi w
                                    gorszych korkach. Choć znam osobę jeżdżącą z Saskiej Kępy do Centrum autobusem i
                                    ona twierdzi, że nie widzi zmian w czasie dojazdu po wyznaczeniu buspasa.
                                    • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 01:54
                                      Jak mit, to w czym problem? O co tyle plucia się i bicia piany? Macie, Państwo
                                      samochodowcy, wygodniej, własnym, o dowolnej porze, i jeszcze szybciej. A
                                      wzbraniacie się przed wprowadzeniem buspasu, który większości użytkowników drogi
                                      choć trochę ułatwi? Oj, nieładnie...

                                      • Gość: bolo Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.centertel.pl 23.03.10, 09:57
                                        No pewnie, po co ma być dobrze jak może być źle. Zatrudnij się na PKP, pasujesz.
                                        • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 17:23
                                          Nie rozumiesz. Oj, nie rozumiesz. Skoro w ruchu największym problemem są korki,
                                          a mniejszości, która generuje większość korków, jest wygodniej, to warto zrobić
                                          tak, żeby nieco lepiej było większości, która generuje mniejszość korków.
                                • Gość: Mario Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.chello.pl 22.03.10, 20:55
                                  > A i tak będzie szybciej niż zbiorkomem więc i tak będą chętni. Chyba że to
                                  > będzie tramwaj lub metro, które na całej trasie ma wydzielony korytarz,
                                  > więc nie stoi w korku na uliczkach 2x1 pas.

                                  A nawet to wydzielenie wielu ludziom nie da nic. Ja jadac do pracy komunikacja
                                  miejska bez zadnych korkow( wydzielone torowisko + metro + autobus na pustej
                                  ulicy) trace 60-70 minut, podczas gdy samochodem 30-35 minut. Wiec chociazby
                                  powstalo 100 nowych buspasow to i tak g...o one sa warte, chyba ze sie jedzie do
                                  pracy 5 przystankow z gora 1 przesiadka.
                              • Gość: Mario Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.chello.pl 22.03.10, 21:03
                                Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                > Tak, powstanie megakorek. I ludzie będą się stopniowo przesiadali do zbiorkomu.
                                > Korona im z głowy nie spadnie.

                                Dlaczego na sile chcesz zmuszac ludzi do takich przesiadek. Skoro jade do pracy
                                60-70 minut zapchana komunikacja miejska, ktora nie stoi w korkach( tramwaj,
                                metro, autobus) a samochodem 30 minut to jaki jest chociaz 1 madry powod zebym
                                mial sie przesiasc?? Moze zliwkidujmy zbiorkom. Jak pasazerowie na piechote beda
                                dymac, to przeciez im korona tez z glowy nie spadnie.
                                • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 09:31
                                  Poczekaj aż ilość samochodów w centrum Warszawy wzrośnie tak, że będziesz stał w
                                  korku 90 min, a autobusem dzięki buspasom podjedziesz w 45 min. Bo że wzrośnie -
                                  możesz być pewien. Że nie wyburzy się w centrum zabudowy żeby poszerzyć ulice - też.
                                  • Gość: bolo Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.centertel.pl 23.03.10, 10:00
                                    Buspasem przejadę przez centrum w 45 minut, a najpierw od mojego osiedla do
                                    centrum na wąskich uliczkach będzie megakorek spowodowany buspasami, w którym i
                                    samochody i autobusy będą stać godzinę. Żaden interes.
                                    • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 17:24
                                      Nikt Ci nie każe. Inni skorzystają.
                                      • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 23.03.10, 22:44
                                        Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                        > Nikt Ci nie każe. Inni skorzystają.

                                        Tylko dlaczego tak mało jest tych "innych"? Czy to w porządku, że takich
                                        "innych" jest tylko maleńka grupa na Saskiej Kępie kosztem ogromu poszkodowanych
                                        na Gocławiu, Grochowie, Wawrze?
                                        • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.10, 08:06
                                          Ok. Czyli problemem nie jest buspas tylko fakt, że buspas jest za krotki?
                                          • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 25.03.10, 16:18
                                            Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                            > Ok. Czyli problemem nie jest buspas tylko fakt, że buspas jest za
                                            > krotki?

                                            A że za wąskie są ulice dla wydłużenia buspasa to co jest właściwie problemem
                                            ostatecznie? :D
                                            • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.10, 18:30
                                              Niezmiennie to samo: nadmiar samochodów w stosunku do dróg.
                                              • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 30.03.10, 16:57
                                                Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                                > Niezmiennie to samo: nadmiar samochodów w stosunku do dróg.

                                                Ciekawe, że dzieje się to w kraju o niezbyt dużym poziomie motoryzacji jeszcze
                                                :) Ciekawsze co to będzie dalej, bo na odwrót tendencji w tej mierze nawet nie
                                                ma co liczyć - to utopia :)
                                  • Gość: Mario Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.chello.pl 01.04.10, 22:19
                                    Napisalem wyraznie, ze komunikacja miejska ktora poruszam sie codziennie do
                                    pracy nie stoi w korkach ( glownie tramwaj plus metro) a mimo to jade 2 razy
                                    dluzej niz samochodem. Nie trzeba poszerzac ulic w centrum. Wystarczy nie
                                    zabierac kierowcom pasow i oddac tez juz zabrane oraz wybudowac obwodnice i
                                    problem sie rozwiaze. Gdyby byly normalne obwodnice nie trzeba by bylo jezdzic
                                    przez centrum.
                          • rlnd Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan 22.03.10, 19:40
                            Dane dla Warszawy to 40% ludzi jezdzacych codziennie. Do tych 70% to upchnieto
                            ludzi jezdzacych raz na tydzien lub okazjonalnie.
                            • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 09:33
                              Wszystko jedno czy raz na tydzień, czy nie. Są to użytkownicy drogi, którzy nie
                              blokują jej samochodami. Korki składają się w przeważającej wartości z
                              samochodów ledwie 30% użytkowników dróg.
                              • rlnd Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan 23.03.10, 14:12
                                Nie. Bo te 30%, ktore nie korzysta na codzien z KM moze w pozostale dni jezdzic samochodem. Niestety, nikt nie pofatygowal sie aby spytac o to w sondazu (czy nie byl to czasem sondaz ZTM ?)...
                                Nie mozesz wiec twierdzic o 30% uzytkownikow drog. Co wiecej, w sondazu odpytywano bodaj mieszkancow Warszawy. Trasa Ł. jest droga tranzytowa (DK2 i E30). Moze by tak zapytac wszystkich, ktorzy musza sie przebijac w korkach przez srodek miasta, bo do tej pory nikt nie raczyl zbudowac obwodnicy, a droge tranzytowa zmniejszyl o 1 pas ?
                                • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 17:28
                                  Mhm. "Może jeździć samochodem". A ci z samochodów mogą jeździć autobusem. Albo
                                  tramwajem.

                                  Nie sądzę, że to był sondaż, raczej normalne dane pomiarowe. Liczy się
                                  samochody, liczy się autobusy i tramwaje, ilość pasażerów w samochodach i
                                  zbiorkomie, wszystko wychodzi elegancko.
                  • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 16:17
                    kontonaspam napisał:

                    > Doświadczenia miast bardziej zaawansowanych w rozwoju od nas
                    > pokazują, że inwestycje w indywidualną komunikacją samochodową nie
                    > mają sensu i są topieniem pieniędzy. Nadganiając opóźnienia nie
                    > marnujmy pieniędzy, bo tylko wydłużymy dystans do czołówki.

                    Rzeczywistość amerykańskich miast przeczy twojej fałszywej teorii :)
                    • kontonaspam Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan 22.03.10, 17:13
                      Polska jest w Europie, a nie w Ameryce. Tu są trochę inne realia (np. domy są
                      bliżej siebie i nie ma miejsca na poszerzanie ulic).
                      • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 19:01
                        kontonaspam napisał:

                        > Polska jest w Europie, a nie w Ameryce. Tu są trochę inne realia
                        > (np. domy są bliżej siebie i nie ma miejsca na poszerzanie ulic).

                        Miejsca jest pełno, chyba że stawiasz sobie sam jakieś wirtualne bariery ku temu
                        :D Położenie geograficzne dotyczące płyty kontynentalnej w tej kwestii jest
                        niezobowiązujące w jakimkolwiek stopniu :)
                        • kontonaspam Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan 23.03.10, 10:08
                          A gdzie to miejsce?
                          Wyburzysz starówkę, Aleje Jerozolimskie, Marszałkowską, zaorasz lotnisko, czy
                          gdzie to miejsce? A może jeszzce obwodnicę Warszawy puścisz przez Toruń i Radom?
                          Dużo terenu można pozyskać robiąc parkingi z cmentarzy (np. parking Bródnowski,
                          Powązkowski).
                          • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 23.03.10, 22:39
                            kontonaspam napisał:

                            > A gdzie to miejsce?
                            > Wyburzysz starówkę, Aleje Jerozolimskie, Marszałkowską, zaorasz
                            > lotnisko, czy gdzie to miejsce? A może jeszzce obwodnicę Warszawy
                            > puścisz przez Toruń i Radom?

                            Wszędzie tam, gdzie pozostawiono nawet ku temu rezerwy terenów w planach
                            geodezyjnych miasta. Szkoda tylko, że wobec każdego z nich jest cała masa
                            protestów. Lotnisko to chce zaorać, ale największy na tutejszym forum zwolennik
                            developerów - 'jacek', który chciałby zabudować całą przestrzeń miejską
                            osiedlami blokowymi. Lotnisko nie stanowi jakiejkolwiek akurat bariery dla dróg
                            i nie trzeba go zamykać.

                            > Dużo terenu można pozyskać robiąc parkingi z cmentarzy (np.
                            > parking Bródnowski, Powązkowski).

                            Jak kto woli :) Skoro wierni polscy katolicy potrafią bezcześcić obcych wyznań
                            cmentarze, to możesz odpłacić im swoim pomysłem :D
                    • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 17:51
                      Świetny przykład. Zwłaszcza, że Ameryka nawraca się na zbiorkom, odbudowuje
                      linie tramwajowe (zaczęła w Portland i stopniowo przekonują się do tego kolejne
                      miasta), oraz że sam buspas został wymyślony w Stanach (w Chicago, 70 lat temu!).
                      • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 19:06
                        Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                        > Świetny przykład.

                        Wiem :)

                        > Zwłaszcza, że Ameryka nawraca się na zbiorkom, odbudowuje
                        > linie tramwajowe (zaczęła w Portland i stopniowo przekonują się do
                        > tego kolejne miasta), oraz że sam buspas został wymyślony w
                        > Stanach (w Chicago, 70 lat temu!).

                        Warto tutaj zaznaczyć, że większość rzeczy drogowych to oni właśnie wymyślili -
                        sygnalizację świetlną też :) Warto przyjrzeć się, jak obecnie właśnie
                        funkcjonują tam buspasy :) I oby jak najwięcej tramwajów tam było :)
                        • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 01:55
                          Wynaleźli także brukowane drogi. Pierwsza ważna nazywała się Via Appia i
                          prowadziła z NY do Bostonu.
                          • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 23.03.10, 22:30
                            Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                            > Wynaleźli także brukowane drogi. Pierwsza ważna nazywała się Via
                            > Appia i prowadziła z NY do Bostonu.

                            A to ciekawe :D Jeszcze podaj w którym wieku to wynaleźli :)
                            • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.10, 08:06
                              Oj, chyba nie złapałeś zartu. Nie szkodzi.
                              • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 25.03.10, 16:20
                                Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                > Oj, chyba nie złapałeś zartu. Nie szkodzi.

                                Oj chyba tak, ale wypadałoby go wydłużyć. Urwany żart jest kiczem :D
                                • Gość: Lolitessa Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.10, 18:31
                                  Sorry, przyzwyczaiłam się, że nie muszę dopowiadać żartów, bo rozmówcy je łapią bez tego.
                                  • Gość: ja Re: Umierającemu z głodu nie mówi się o odchudzan IP: *.devs.futuro.pl 30.03.10, 16:59
                                    Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

                                    > Sorry, przyzwyczaiłam się, że nie muszę dopowiadać żartów, bo
                                    > rozmówcy je łapią bez tego.

                                    Sorry, ale ironia to jeszcze nie żart. Przyzwyczaiłaś się pewnie do tego ze
                                    względu na brak "wykrztałciuchów" w swoim otoczeniu :D
          • Gość: gość 11 Re: dla ciebie za to raj :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 22:07
            W Madrycie nie wiem. w Paryżu - NIE JEST TAK. Tam jest SIEĆ METRA i
            autobus to tylko uzupełnienie, na ogół puste zresztą.
            • kontonaspam Re: dla ciebie za to raj :) 23.03.10, 10:09
              A Warszawa nie ma sieci metra, i do końca tygodnia (a nawet roku) mieć nie będzie.
          • Gość: woj Re: dla ciebie za to raj :) IP: 85.222.87.* 24.03.10, 21:11
            A co w Madrycie lub Paryżu palą się autobusy?
        • Gość: Rurecki Re: dla ciebie za to raj :) IP: 195.117.162.* 22.03.10, 11:06
          A bo to codziennie wozy się jarają i dźgają w każdym :)
      • Gość: ... Re: Wieśniaki płaczą :) IP: *.acn.waw.pl 22.03.10, 09:52
        "Miejscowi" się za to cieszą.. ehh ta nasza polska zawiść :-)
    • Gość: Jacek Od razu przypomniał mi się dzień pieszego pasażera IP: *.polkomtel.com.pl 22.03.10, 09:54
      i inne klimaty z "Misia"
    • sportif Zięba i jego gęba 22.03.10, 09:57
      Zięba i jego gęba
    • Gość: observer Re: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: *.chello.pl 22.03.10, 10:16
      Na tarchominie nie ma wody nie wiecie co sie stało
    • Gość: Gość z Ochoty Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: 87.204.10.* 22.03.10, 10:26
      Kto za moje pieniądze robi kampanię tego bubla???
      ...może lepiej wydać te środki na zmianę oznakowań i wprowadzić obowiązywanie
      buspasa TYLKO w godzinach szczytu, tak jak jest na Grójeckiej (jak już musi
      być, bo mnie nikt "na siłę" do komunikacji miejskiej nie wsadzi)?

      Podziękuję obecnej ekipie, na która sam głosowałem podczas wyborów. Tym razem
      zagłosuję na tego, kto zdeklaruje się znieść lub zmienić buspasy. Pozdrawiam
      wszystkich.
      • Gość: k Re: Rozpoczyna się wielka kampania buspasowa IP: *.chello.pl 22.03.10, 10:31
        Gościu z Ochoty zauważ, że większość jest przeciwna smrodom, choćby sondaż przy artykule, więc twój głos raczej się nie liczy.
    • samozwaniec1 Buspasy - TAK.Hryniewicz - NIE 22.03.10, 10:28
      Tylko wyjatkowy amator mogl wybrac na twarz kampani chorego z
      przejedzenia czlowieka,ktory zagral tylko jedna role w zyciu.Ale
      wtedy wygladal.Teraz to zapuszczony abnegat,ktory moglby z rok
      przestac jesc i znowu wygladalby jak czlowiek.
    • Gość: PeŁo oPOrny Skoro są budowane z naszych podatków (pailwo) ... IP: 193.110.123.* 22.03.10, 10:31
      to jakim prawem zmienia się je w buspasy ?!
      Niech sobie ZTM sam wybuduje takowe :))
      • kontonaspam Re: Skoro są budowane z naszych podatków (pailwo) 22.03.10, 10:59
        Nie są budowane z podatków od paliwa, ale z podatków od dochodu mieszkańców.
        • Gość: bolo Re: Skoro są budowane z naszych podatków (pailwo) IP: *.centertel.pl 22.03.10, 11:06
          > Nie są budowane z podatków od paliwa, ale z podatków od dochodu mieszkańców.
          Prawda i nieprawda. Likwidując podatek drogowy (płatny dla miasta) zastąpiono go
          akcyzą (płatną dla budżetu) i w zamian zwiększono udział miasta w podatkach i
          dodano subwencje.
          Fakty są nadal takie, że za każdy przejechany kilometr samochodem płaci się
          podatek zaś do zbiorkomu budżet dopłaca.
          • kontonaspam Re: Skoro są budowane z naszych podatków (pailwo) 22.03.10, 14:12
            I co w tym dziwnego? Na całym świecie tak jest.
          • Gość: Lolitessa Re: Skoro są budowane z naszych podatków (pailwo) IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.10, 17:54
            A każdy litr benzyny spalonej przez autobus nie zawiera akcyzy?
            • Gość: ja Re: Skoro są budowane z naszych podatków (pailwo) IP: *.devs.futuro.pl 22.03.10, 19:25
              Gość portalu: Lolitessa napisał(a):

              > A każdy litr benzyny spalonej przez autobus nie zawiera akcyzy?

              Autobusy nie wypalą nawet jednego litra benzyny :D
    • Gość: warszawiak buspasy czy baypassy IP: *.aster.pl 22.03.10, 10:35
      Niech ci idioci z U.Miasta zajmą się budową obwodnic Warszawy, będącej jedyną europejską stolicą bez tego "drobiazgu" a nie utrudnianiem przejazdu przez miasto samochodom prywatnym.
      Jeśli zaś chodzi o buspasy to powinni poprosić o pomoc w konsultacjach odpowiedni Urząd z Wiednia. Tam zrobiono to po analizach i z rozsądkiem. Rzeczywiście, tam zastosowane rozwiązania ułatwiają ruch. U nas niestety Gronkowcowa uprawia kolesiostwo i nie ma miejsca na zatrudnianie fachowców. Wypisz, wymaluj - taki jest obraz działania PO.
      • kontonaspam Re: buspasy czy baypassy 22.03.10, 14:16
        Obwodnice są w kompetencji zarządu dróg krajowych, a nie w kompetencjach urzędu
        miasta.

        Jakich fachowców zatrudnił Kaczyński, poprzednik Bufetowej? Nie twierdzę, że
        Bufetowa jest genialnym strategiem, ale argument z PO wydaje się być lekko chybiony.
    • Gość: elo Śmierdzący bezdomni jeżdżą buspasem. IP: *.ip.netia.com.pl 22.03.10, 10:35
      Płacący podatki stoja w korkach.
      • yavorius Re: Śmierdzący bezdomni jeżdżą buspasem. 22.03.10, 10:53
        Ty jesteś bezdomny - umysłowo...
        • Gość: zgrywus Re: Śmierdzący bezdomni jeżdżą buspasem. IP: *.acn.waw.pl 22.03.10, 11:56
          Wiesz, "bezdomny - umysłowo" można zrozumieć jako "otwarty umysł, nie
          dający się zamknąć w prostych standardach myślenia" :-)) . W związku z
          tym mam do Ciebie pytanie:
          Czy Twój umysł "mieszka" w domu ? :-))
          • yavorius Re: Śmierdzący bezdomni jeżdżą buspasem. 22.03.10, 13:12
            Chodziło raczej o to, że jego mózg opuścił "dom" - głowę i gdzieś
            odszedł ;)
      • Gość: LOL Re: Śmierdzący bezdomni jeżdżą buspasem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 12:38
        2/3 mieszkańców wawki to bezdomni- czyli tak z milion ludzi - trzeba wpisać do
        księgi rekordów Guinnesa. :)
    • Gość: tomo po co reklmować coś co jest zdecydowane ??? IP: 198.28.69.* 22.03.10, 10:41
      skoro HGW juz i tak podjęła decyzję o nachlapaniu farbą na jezdni
      linii o dumnej nazwie buspas to niech lepiej pieniądze z tej reklamy
      przeznaczy na pożądne załatanie dziur po zimie bo na razie to
      wszędzie łatają metodą na krowi placek
    • klkak Właściwie te buspasy to niezła rzecz: 22.03.10, 10:45
      Skoro jedna ciężarówa niszczy drogę tak jak 160 tys. samochdów, a
      autobus wypchany ludźmi po brezgi ma wagę ciężarówy, to niedługo
      buspasy będą w stanie ruiny.

      I wtedy trzeba będzie pilnować, żeby realizować hasło z billboardów -
      autobusy tylko tylko na buspasach. Co prawa jazda będzie z
      prędkością tylko 20 km/h, ale za to z fasonem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka