klemenko 23.04.10, 09:10 Rozumiem, że sprawy urzędowe załatwia się po polsku, ale informacji można chyba udzielać po angielsku? No i informację na kartce można chyba napisać poprawnie po angielsku? To nie jest takie trudne... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: atott Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 83.238.4.* 23.04.10, 09:16 napisaliby to bez błędów gramatycznych chociaż... wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 193.136.157.* 23.04.10, 11:04 Jakie bledy? To jest napisane w calkiem dobrym angielskim, zrozumialym dla kazdego, kto mowi po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darkslide Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 194.146.120.* 23.04.10, 11:35 Poza tym ze zamiast np " person " powinno być " people " to rzeczywiscie jest zrozumiałe - tylko ze powinno być również poprawnie a nie tylko zrozumiale - zwłaszcza w instystucji państwowej przeznaczonej do kontaktu z cudzoziemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
drhabhc Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 13:20 To sa nieistotne dywagacje na temat stylu. Napisy w urzedach powinny byc zrozumiale, a nie piekne stylistycznie... Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 15:03 Czy w biurze, gdzie urzednicy maja kontakty z cudzoziemcami nie mozna zatrudnic kogos po filologii? Przynajmniej dokumenty bylyby napisane poprawnie po angielsku (i po polsku rowniez, bo ludzie po filologii generalnie dbaja o poprawnosc jezykowa). Mowi sie, ze po filologii nie ma pracy. Tymczasem widac wyrazenie, ze na to stanowisko filolog by sie przydal, ale o tym nikt nie pomyslal. Pewnie zatrudniono znajomego krolika. Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabilhc Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 19:47 Po filologii angielskiej, to absolwenci moze znaja teoretycznie angielska gramatyke, ale nie umieja mowic po angielsku... Bylem na kilku konferencjach naukowych w UK, gdzie byli tez polscy anglisci, i nikt z Anglikow nie byl w stanie zrozumiec ich "Polinglisz"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.hari.cable.virginmedia.com 24.04.10, 00:23 Dlaczego zamiast person powinno byc people??? Tam sa inne kardynalne bledy. Odpowiedz Link Zgłoś
drhabhc Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 24.04.10, 18:08 Jakie bledy? Nie widze zadnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kumacz Wytykam błedy IP: *.cinci.res.rr.com 24.04.10, 18:53 poprawiona wersja: We wish to inform you that THE Polish language is THE official language at the municipal government office. PEOPLE/PERSONS/THOSE who don't speak Polish should come here with AN interpreter. Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabilhc Re: Wytykam błedy 26.04.10, 13:50 I co z tego? Co za roznica? Te zmiany, ktore proponujesz, w niczym nie poprawiaja czytelnosci tego tekstu! I w oficjalnych tekstach piszemy do not, a nie don't. Odpowiedz Link Zgłoś
klemenko Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 11:57 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Jakie bledy? To jest napisane w calkiem dobrym angielskim, zrozumialym dla > kazdego, kto mowi po angielsku. Zrozumiałym, ale bardzo kulawym... Odpowiedz Link Zgłoś
drhabhc Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 13:22 Nie masz sie czego czepiac? Uwazam, ze to calkiem uprzejmy i zrozumialy napis. When in Poland, speak Polish. Kapisz? Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 15:06 Mowimy tu o wydziale dla cudzoziemcow, nie zapominaj. Ile w takim dziale pracuje osob? 10? 20? Wystarczy zatrudniac osoby, z ktorych kazda bedzie mowila w innym jezyku obcym i mozna obsluzyc ludzi z calego swiata, bez tlumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabilhc Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 19:44 I co z tego? Czy np. w takich Niemczech, w Urzedzie dla cudzoziemcow (Auslanderamt) obowiazuje inny jezyk urzedowy niz niemiecki? Odpowiedz Link Zgłoś
mayamaya123 Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 13:28 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Jakie bledy? To jest napisane w calkiem dobrym angielskim, zrozumialym dla > kazdego, kto mowi po angielsku. Jak sie nie znasz,to sie nie osmieszaj czlowieku, person who do not?? To dla ciebie poprawny angielski? omg Odpowiedz Link Zgłoś
northyorkshire Po pierwsze nie "turysto"... 23.04.10, 12:18 Turysci tam sa chyba rzadko widywani, tylko roznej masci tzw. "azylanci" Po drugie: dlaczego nie! W Polsce jezykiem urzedowym jest jezyk polski, nie angielski. To chyba jasne! W UK jezykiem urzedowym jest angielski i w urzedach mowi sie po angielsku, a nie w jezyku suahili czy polskim, nie mowiac juz o Niemcach czy Holandii. To ze w UK mozna otrzymac bezplatnie tlumacza w urzedzie wynika tylko i wylacznie z istniejacych tutaj przepisow i zamoznosci kraju. Zreszta po opublikowanych niedawno danych dotyczacych kosztow tlumaczen i ich struktury (POLASY znowu gora!!!!), rzad JKM zastanawia sie nad ograniczeniem tych beneficjow - i bardzo dobrze, niech wasate i szczerbate buraki ucza sie jezyka. Trudno, "polska jezyk bardzo trudna" ale obowiazkowa miedzy Odra a Bugiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eliza Re: Po pierwsze nie "turysto"... IP: *.kotinet.com 23.04.10, 12:43 i tutaj klania sie twoje polskie ograniczone podejscie do zycia.finlandia jezyk urzedowy finski i szwedzki ale wszyscy mowia rownierz po angielsku i wszystkie dokumenty sa takze dostepne w tej opcji,co bardzo pomaga gdy czlowiek zaczyna zyc w tym kraju nie znajac jeszcze finskiego.dbalosc o czlowieka jest tutaj na kazdym kroku i poszanowanie ,w polsce tylko po polsku a co ciekawe czesto nawet nie poprawnie a jak sie nie podoba to wyp...to norma.powinnismy sie wsztydzic przed innymi nacjami bo jestesmy ciemnym i tepym narodem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaq Re: Po pierwsze nie "turysto"... IP: *.chello.pl 24.04.10, 10:58 W Szwecji niedługo nie będzie komu mówić po szwedzku, m.in. dzięki takim ułatwieniom, napływowi różnego rodzaju nieprzystosowanych oraz języku wykładowym - angielskim. Fiński zniknie z innych przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
chce_bobo Re: Po pierwsze nie "turysto"... 01.05.10, 11:51 > urzedowy finski i szwedzki ale wszyscy mowia rownierz po angielsku i wszystkie również Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Po pierwsze nie "turysto"... 23.04.10, 12:56 > W UK jezykiem urzedowym jest angielski i w urzedach mowi sie po > angielsku, a nie w jezyku suahili czy polskim, Urzedy w UK od kilku lat staraja sie zapewnic swoim coraz liczniejszym polskim klientom pomoc. Pojawiaja sie formularze po polsku, zatrudniani sa dwujezyczni urzednicy, a jesli ich brak, urzad, sad, szpital czy policja zapewniaja interesantowi tlumacza z firmy translatorskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabilhc Re: Po pierwsze nie "turysto"... 23.04.10, 19:50 UK zyje od lat z pracy polskich gastarbajterow, a Polska nie zyje z tego, ze w polskich firmach pracuja wysokowykalifikowani Anglicy. Polska jest eeelu ofiara brain drain, na skutek tragicznie zlej polityki postsolidarnosciowych rzadow, i zadnego nie ma pozytku z cudzoziemcow. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Po pierwsze nie "turysto"... 25.04.10, 03:12 > UK zyje od lat z pracy polskich gastarbajterow, a Polska nie zyje z tego, ze w > polskich firmach pracuja wysokowykalifikowani Anglicy. No i długo nie będą jeszcze w nich pracować, skoro nawet w urzędzie dla cudzoziemców nie mogą porozumieć się bez własnoręcznie przyprowadzonego tłumacza. Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabilhc Re: Po pierwsze nie "turysto"... 26.04.10, 13:45 Wysokowykwalifikowanego i przedsiebiorczego Anglika to stac na tlumacza i na kurs polskiego. A niskokwalifikowanych i niezaradnych cudzoiemcow to my w Polsce nie potrzebujemy, bo mamy w Polsce dosc niezaradnych Polakow bez kwalifiakcji albo z bezuzytecznymi kwalifikacjami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ohimok Re: Po pierwsze nie "turysto"... IP: *.zone8.bethere.co.uk 24.04.10, 15:43 Się rękami i nogami podpisuję pod powyższym. Zawiłości i niuanse prawne, jakie mogą wystąpić podczas rozmów urzędowych są zbyt duże, żeby odpowiedzialność za ew. "niedorozumienia" zwalać na polskie urzędy (czyt: na podatnika). Jeśli się chce sprawy życiowe załatwiać w polskich urzędach - trzeba chyba znać polski.Przynajmniej w stopniu komunikatywnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ohimok Re: Po pierwsze nie "turysto"... IP: *.zone8.bethere.co.uk 24.04.10, 15:46 Żeby było jasne: podpisuję się pod tekstem pt "Po pierwsze - nie "turysto". Nie pod komentarzami do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
michals-3 Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 09:16 Dokładnie to chciałem powiedzieć. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.asi01.cs-isp.net 23.04.10, 10:52 w takich sytaucjach jest mi wstyd ze pochodze z tegom samego kraju co ta banda amatorow z 'Metra' i cala ta holota z tego forum, ktorej sie wydaja ze taka sytuacja to 'normalnosc'... Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 11:06 Bracie skup się najpierw na poprawnej pisowni polskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.asi01.cs-isp.net 23.04.10, 11:13 I co jeszcze powiesz ciekawego? A cos na temat moze bys dodal? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.fm.intel.com 23.04.10, 18:21 No to sie wstydz, bo ja za to nie wstydze sie tego ani troche. Wstydze sie natomiast tego ze na dowodach i prawach jazdy napisy sa nie tylko po polsku ale i po angielsku, choc to jezyk polski jest jedynym oficjalnym jezykiem w Polsce. W koncu w Unii Europejskiej polski jest takim samym oficjalnym jezykiem jak angielski. Nawet za komuny nie odwazono sie na taki manewr, a teraz mamy jakies kompleksy. PO 24 latach mieszkania w USA gdzie nie ma jezyka oficjalnego jestem w stanie docenic tych co cenia wlasny jezyk, a polacy maja najwyrazniej jakies kompleksy na tym tle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ohimok Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.zone8.bethere.co.uk 24.04.10, 16:55 Jeszcze raz: Asda, trollu jeden. Gdybyś nazwał mnie hołyszem w realu - po prostu dostałbyś po pysku, bez względu na konsekwencje. Internet daje ci poczucie bezkarności w obrażaniu innych, nie znanych ci ludzi. Właściwie nie wiem, po co to piszę; przecież na czytanie twoich chamskich prowokacji po prostu szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 09:18 I bardzo dobrze, a w jakim niby języku załatwia się sprawy na Wyspach? Po polsku.... Proszę mnie nie rozśmieszać, jeśli wyprowadzamy się do jakiegoś kraju TRZEBA się nauczyć tamtejszego języka. A Pani dziennikarce współczuję, 5 letni pobyt i brak znajomości języka to wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.asi01.cs-isp.net 23.04.10, 10:54 glupku, nikt sie do Poslki nie wyprowadza... chodzi o przypadkowych turystow (czytals tytul artykulu???), ktorym np. cos ginie i nie moga tego zglosic, poniewaz jakas protaczka w uredzie mowi do nich po polsku. Tak trudno to zrozumiec, przyglupie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 193.136.157.* 23.04.10, 11:06 To pojedz do Brukseli, i sproboj cos zlatwic w tamtejszych urzedach po polsku. Nie unijnych, a belgijskich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd [...] IP: *.asi01.cs-isp.net 23.04.10, 11:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 195.188.191.* 23.04.10, 12:06 > To pojedz do Brukseli, i sproboj cos zlatwic w tamtejszych urzedach po polsku. > Nie unijnych, a belgijskich! ale za to zalatwisz sprawy po niemiecku francusku bez problemu bez przesady ale jezyk polski zbyt popularny w europie nie ejst a jego porownaie do angielskiego jest smieszne Odpowiedz Link Zgłoś
drhabhc Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 13:27 Po niemiecku raczej nie. Francuski i nidelandzki znam zas za slabo, aby sie dogadac w urzedzie z niechetnymi mi urzedasami. Wiem dobrze, bo mnie w Brukseli probowano (na nomen omen Al. Stalingradzkiej) kilka lat temu obrabowac, a na posterunku policji w samym centrum Brukseli nikt nie mowil po angielsku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 195.188.191.* 23.04.10, 14:21 pl.wikipedia.org/wiki/Belgia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mixxer Re: Speak Polish - czyli prowincjonalna Polska! IP: *.natpool6.outside.ucf.edu 23.04.10, 18:18 Coz... Polska jest nadal bardzo prowincjonalnym krajem i europejskim zasciankiem (takze i mentalnym!). Odwiedzilem (podkreslam, ze nie w roli kilkudniowego turysty) kilkanascie roznych krajow i WSZEDZIE (podkreslam - praktycznie wszedzie!!) w urzedzie mozna bylo swobodnie dogadac sie po angielsku... Nawet i na Taiwanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.fm.intel.com 23.04.10, 18:23 Nie wiem kim jestes ale nazywanie kogos prostakiem tylko dlatego ze mowi po polsku nie swiadczy o tobie najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 195.188.191.* 23.04.10, 11:47 > I bardzo dobrze, a w jakim niby języku załatwia się sprawy na Wyspach? Po > polsku.... Proszę mnie nie rozśmieszać wiem, ze to moze cie zszokowac ale wlasnie po polsku, a jak nie ma jakiegos polaka w poblizu co jest w zasadzie dziwne , to sa objasnienia drukowane wlasnie po polsku Odpowiedz Link Zgłoś
karmarys Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 12:06 na Wyspach załatwia się sprawy w języku jaki CI odpowiada, bo każdy urząd zapewnia tłumacza (a nie ze Ty se musisz znalezc i przyprowadzic). I to mimo to , że angielski jest oficjalnym językiem komunikacji na świecie. co do urzędu, to czy tak trudno zatrudnić kogokowliek z tych co wrócili z UK i władają doskonałym angielskim? robota w urzędzie chyba nie jest trudna? Odpowiedz Link Zgłoś
heniokieszonka Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 09:19 Niech się babus języka uczy, niech się uczy. Nie jesteśmy krajem dla emigrantów brońmy kultury swojej i swojego kraju. Redaktorek z GW napisał tandetny artykuł który nic nie wnosi o życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx [...] IP: 95.146.206.* 23.04.10, 10:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak z Mazowsza Masz rację! Wg zakompleksionej GW to my IP: 80.48.2.* 23.04.10, 10:43 mamy znać pewnie francuski, angielski i inne języki. Ale obcy przyjezdny już nie - i tak jest na wygranej pozycji wg GW. Bo obcy, bo nie jest Polakiem. Rozumiem hotel, lotnisko. Ale urząd? Dlaczego to Polska ma się zawsze dostosowywać do oczekiwań innych? Nawet u siebie? Jakaś paranoja ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: Masz rację! Wg zakompleksionej GW to my IP: 195.188.191.* 23.04.10, 12:04 > Rozumiem hotel, lotnisko. Ale urząd? Dlaczego to Polska ma się zawsze > dostosowywać do oczekiwań innych? podobno jestesmy w europie, wiec wypadaloby w urzedzie dla obcokrajowcow posadzic kogos z jakakolwiek umiejetnoscia angielskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evergreen Jesteśmy w Europie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.10, 12:17 A nie na wyspach. W Europie mówi się po polsku. Szczególnie w prowincji zwanej RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zona cudzociemca Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 193.178.143.* 23.04.10, 11:30 taaaaa bronic trzeba! jest czego bo rzeczywiscie pchaja sie tu emigranci drzwiami i oknami: chyba do tego syfu ksneofobii i zalosnie niskich pensji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 11:39 Pchają się, bo tu jest tańsze życie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.range86-180.btcentralplus.com 23.04.10, 11:43 glowa mnie boli i na kibel mi sie chce isc jak czytam posty takich ludzi jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
tak_bywa Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 24.04.10, 21:44 heniokieszonka napisał: > Niech się babus języka uczy, niech się uczy. Nie jesteśmy krajem dla emigrantów > brońmy kultury swojej i swojego kraju. Redaktorek z GW napisał tandetny artyku > ł który nic nie wnosi o życia. Ciekawy pogląd, wprawdzie ciut schorowany, bo w europejskich urzędach, przychodniach, szpitalach i sklepach już mówią w swoim ojczystym języku i po angielsku. A mimo to dbają bardziej o swoją rodzimą tradycję i kulturę a u nas o żadną z tych rzeczy. Ani kultury, ani tradycji, ani znajomości języków obcych za to wywrzaskiwanie o wielkim patriotyzmie. Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabilhc Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 26.04.10, 13:48 Co to sa te "europejskie urzedy"? Moze unijne, i tez nie wszystkie... Odpowiedz Link Zgłoś
margot452 Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 09:19 Na tym ciemnogrodzkim zadupiu jeszcze wiele czasu upłynie, zanim będzie się gdziekolwiek można porozumieć inaczej, niż po polsku. Do Europy to aspirujemy, jasne - tylko na kazdym kroku ośmieszamy się choćby nieznajomością języków obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.chello.pl 23.04.10, 09:29 To spróbuj się dogadać w jakimkolwiek innym kraju w innym języku niż narodowy w urzędzie. Musisz się wcześniej zapowiedzieć i wtedy umówią cię na wizytę z tłumaczem. A jeśli uważasz, że ten kraj to ciemnogrodzkie zadupie to szczerze ci współczuję, bo nie ma to jak być zawiedzionym własnym domem rodzinnym... Odpowiedz Link Zgłoś
margot452 Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 09:43 To, ze urodziłam się w Polsce a nie w jakimkolwiek innym kraju, nie jest zależne ode mnie. Nie oznacza to jednak, ze mam bałwochwalczo podziwiać wszystko co polskie, nawet jeśli jest kretyńskie i bezsensowne - a większość obserwowanych przeze mnie zachowań (tudzież przepisów) takie niestety jest. A czego mi współczujesz? Zdroworozsądkowego mysłenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bunny Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.chello.pl 23.04.10, 14:53 W swoim pesymiźmie i narzekaniu jesteś bardziej polski ,niż myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Balt Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 89.175.42.* 23.04.10, 10:31 Jest taki kraj,niedaleko od PL, bliski nam kulturowo i wydawało by się mniej rozwinięty gospodarczo i politycznie - Łotwa, nie mówiąc o Estonii. Drugim językiem w urzędach jest angielski. To jest oczyswiste. Sam doświadczyłem np. rejestrując samochód. Nie jest to tylko zapis na papierze, po angielsku mówią nie tylko urzędnicy, ale również np. Pani w supermarketowej kasie. Wyobrażacie sobie u nas - nie obrażając kasjerek - taką sytuację w Carrefour albo w Biedronce? Nie mówiąc o tym iż parkingowy w Estonii poinstruował mnie po angielsku odnośnie strefy parkowania. W polskich urzędach i np. na kolei cały czas tkwi socjalizm. O ile w przypadku starszych osób jest to jeszcze wytłumaczalne, o tyle wobec młodszego pokolenia vide urzędniczka po trzydziestce - jest to KARYGODNE! Odpowiedz Link Zgłoś
mecenas_misiura Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 10:55 Brawo. A np. na wielkim lotnisku w Madrycie w Hiszpanii, kraju 'starej' UE nikt nie mógł się porozumieć po angielsku, nawet panienki z okienka z napisem 'tourist information' - udało się dopiero z babiną, która sprzątała kibel (2-3 lata temu) - więc nie pitolcie, ze Polska to takie zadupie językowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 193.136.157.* 23.04.10, 11:08 Ale za to w Hiszpani, jak sie choc troche zna kastylijski albo tez katalonski badz galicyjski, a nawet portugalski, to nie ma zadnych "komunikacyjnych" problemow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 11:20 Moja matka mówi po angielsku na tyle, że właśnie podstawowe sprawy załatwi. Jednak na nic jej się to zdało jak była w Rzymie. Natomiast uczyła się kiedyś łaciny i tak się z włochami dogadywała, oni po włosku ona po łacinie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
drhabhc Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 13:28 Wlosi to nie Francuzi. Z nimi sie mozna dogadac znajac podstawowy wloski.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prażanin Turysto w urzędzie: speak Kashubish (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 12:47 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Ale za to w Hiszpani, jak sie choc troche zna kastylijski albo tez katalonski > badz galicyjski, a nawet portugalski, to nie ma zadnych "komunikacyjnych" > problemow... Czyli porównywalnie - cudzoziemiec jadący do Polski powinien nauczyć się kaszubskiego? I wtedy dogada się bez problemu, nawet w tym biurze z artykułu? :) Odpowiedz Link Zgłoś
drhabhc Re: Turysto w urzędzie: speak Kashubish (?) 23.04.10, 13:29 Kaszubski to, obok polskiego i jego dialektow, jezyk lechicki, jeden z jezykow zachodnioslowianskich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prażanin Re: Turysto w urzędzie: speak Kashubish (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 16:50 drhabhc napisała: > Kaszubski to, obok polskiego i jego dialektow, jezyk lechicki, jeden z jezykow > zachodnioslowianskich... Ale jakoś dziwnie mało popularny w Warszawie :) Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabilhc Re: Turysto w urzędzie: speak Kashubish (?) 23.04.10, 19:51 Ale Kaszub sie z Polakiem dogada: pierwszy bedzie mowic w Kashubian, a drugi w Polish... Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Nieuzasadniony optymizm :) 25.04.10, 10:30 drniehabilhc napisała: > Ale Kaszub sie z Polakiem dogada To nieuzasadniony optymizm :) Kiedyś jechałem pociągiem właśnie gdzieś na Kaszubach, w przedziale w towarzystwie miejscowych, chyba rybaków. Z ich rozmowy przez godzinę zrozumiałem tylko nazwy miejscowości :) Odpowiedz Link Zgłoś
drniehabilhc Re: Nieuzasadniony optymizm :) 26.04.10, 13:42 Mieli pewnie wade wymowy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.fm.intel.com 23.04.10, 18:28 A w Polsce jak sie troche zna goralski albo mazurski tez sie mozna dogadac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 11:13 A dogadajcie się z Czechami po angielsku. Moi znajomi mnie wyśmiali, jak pojechaliśmy koło granicy na wakacje. Ja próbowałam negocjować po angielsku i na nic się to zdało, lepiej było do nich po polsku mówić, a oni do nas po czesku. I to w hotelu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 11:10 Wyobrażacie sobie u nas - nie obrażając kasjerek - taką sytuację w Carrefour albo w Biedronce? Wyobrażam, przy pensji 1800 netto podstawy. Ta kwota pozwala kultywowanie znajomości języków nie na saksach ale na miejscu płacąc lektorowi. Ale wniosek ciekawy.Skierować go managerów tych firm - obcojęzyczni to podległy personel poduczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Balt Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 89.175.42.* 23.04.10, 18:28 Wynagrodzenie nie ma nic tutaj do rzeczy. Dlaczego w Szwecji bezdomny w metrze mówi po angielsku, a w Helsinkach rybak sprzedający swoje połowy również posługuje się w tym języku. EDUKACJA! Wierz mi na Łotwie ludzie zarabiają jeszcze mniej niż w Polsce, a jakoś potrafią się posługiwać językami obcymi. Zakładam że "urzędniczka po trzydziestce" zarabia co najmniej 3 tys. PLN netto. Dlaczego - idąc twoim tokiem rozumowania - nie mówi po angielsku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd przestan klamac!!! IP: *.asi01.cs-isp.net 23.04.10, 10:57 zjedzilem Azje, polnocna afryke i cala europe i bylem w rozmaitych urzedach - ZAWSZE moglem sie dogadac po angielsku!!! Rozumiesz??? wszedzie nawet na stacjach autobusowych! to ze siedzisz tam w sowim smierdzacym miescie i nie masz pojecia o bozym swiecie nie znaczy ze masz racje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: przestan klamac!!! IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 11:16 No to teraz pochwal się gdzie jeździłeś ;) To, że ty umiesz mówić po angielsku i to, że osoba która siedziała na parkingu i wskazała ci poprawną drogę nie znaczy, że znała angielski. Taka prawda, nie raz mi się to sprawdziło ;) W gruncie rzeczy u nas też ZAWSZE dogadasz się po angielsku, tylko, że musisz mieć tłumacza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: przestan klamac!!! IP: *.asi01.cs-isp.net 23.04.10, 11:24 ale co, mam ci podac trase moich podrozy? Chodzi o to ze w tym smiesznym urzedzie d/s cudzoziemcow powinna byc przynajmniaj jedna osoba ze sredniozaawansowanym angielskim - i tyle!!! A nie grupka kwok ze skwaszonym ryjem, gdaczacych TYLKO po polsku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: przestan klamac!!! IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 11:38 To nie jest urząd d/s cudzoziemców.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: przestan klamac!!! IP: *.asi01.cs-isp.net 23.04.10, 15:00 z artykulu wynika jasno ze ten wydzial metra zajmuje sie sprawami cudzoziemcow... bedziesz sie teraz czepiac slowek, czy odniesiesz raczej do meritum tej zenujacej sytaucji??? czy moze przylaczysz do tej smutnej holoty na tym forum, ktorej odpowiada ze tam sie mowi tylko polsku??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: przestan klamac!!! IP: *.fm.intel.com 23.04.10, 18:38 Wiesz co, zenujacy jestes ze swoja pogarda do tych osob ktore mowia po polsku. To nie jest wbrew twojej opinii holota tylko grupa ludzi ktora zna i uzywa swoj jezyk. To ze akurat trafiles w swoich podrozach na mowiacych po angielsku nic nie znaczy. W Meksyku, po przekroczeniu granicy amerykanskiej mozesz zapomniec o angielskim. Byl taki okres kiedy na granicy przyjezdnym rozdawali ulotki z podstawowymi zwrotami po hiszpansku. We Wloszech swego czasu latwiej bylo porozumiec sie po niemiecku niz po angielsku. W Austrii z celnikami tylko po niemiecku, podobnie jak w sklepach i stacjach benzynowych. Moglbym powiedziec ze to ty klamiesz twierdzac ze wszedzie mozna sie porozumiec po angielku, ale mi cie najzwyczajniej szkoda. Glupiutki jestec po prostu kolego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ohimok Re: przestan klamac!!! IP: *.zone8.bethere.co.uk 24.04.10, 15:53 Asda, trollu jeden. Gdybyś nazwał mnie hołyszem w realu - po prostu dostałbyś po pysku, bez względu na konsekwencje. Internet daje ci poczucie bezkarności w obrażaniu innych, nie znanych ci ludzi. Właściwie nie wiem, po co to piszę; przecież na czytanie twoich chamskich prowokacji po prostu szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki.grubas gość asd to czysty komuch rozdaje zudzą kasę i 23.04.10, 19:50 chce decydować na co inni Polacy mają wydawać swoją ciężko zarobioną kapuche. Brakuje Ci znajomości angielskiego u urzędników w Polsce ciężki komuchu - chcesz cudzą kasę rozdawać? - sięgnij najpierw do swojej kieszeni (lub jak zawsze poproś o kasę mamusię) i zafunduj wszystkim urzędnikom, policjantom, strażakom etc w Polsce kursy językowe. Ale od mojej kasy wara. W Polsce niech sobie urzędasy i inne służby mówią po polsku - a kto chce załatwiać swoje sprawy po angielsku niech sobie opłaci tłumacza. Nawet jeśli urzędas zna angielski powinien w pracy używać języka polskiego - obcokrajowiec niech płaci - inną rzeczą jest altruistyczna pomoc na ulicy dla zagubionego obcokrajowca inną obligatoryjne wprowadzanie w Polsce drugiego języka urzędowego, za pieniądze podatników co ty - komuchu postulujesz. Gość portalu: asd napisał(a): > ale co, mam ci podac trase moich podrozy? > Chodzi o to ze w tym smiesznym urzedzie d/s cudzoziemcow powinna byc > przynajmniaj jedna osoba ze sredniozaawansowanym angielskim - i > tyle!!! A nie grupka kwok ze skwaszonym ryjem, gdaczacych TYLKO po > polsku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idiothater Re: przestan klamac!!! IP: *.range86-156.btcentralplus.com 24.04.10, 23:15 jezeli jezdzisz do popularnych turystycznie miejsc to przewaznie sie dogadasz po angielsku ale pozyj na tym swiecie jeszcze troche, pojedz gdzies dalej niz harmel sheikh czy bali jezeli przez to rozumiesz afryke pn i azje, wyjedz poza europejskie kurorty i duze miasta a zobaczysz jak sie dogadasz po angielsku a do tego wszystkiego nie musisz zaczynac maila od mowienia ze ktos klamie tylko dla tego ze ma inne zdanie niz ty. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 09:57 Spróbuj się po Angielsku porozumieć we Francji, Hiszpanii, czy we Włoszech. Tam już lepiej łacinę znać.... Ciemnogród to ty masz w głowie rodaku! Swoją drogą: czy podstawiona reporterka nie ośmieszyła się nieznajomością języka obcego w kraju w którym niby 5 lat mieszka?! Odpowiedz Link Zgłoś
tow.ortalion Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 11:57 margot452 napisała: > Na tym ciemnogrodzkim zadupiu jeszcze wiele czasu upłynie, zanim > będzie się gdziekolwiek można porozumieć inaczej, niż po polsku. > Do Europy to aspirujemy, jasne - tylko na kazdym kroku ośmieszamy > się choćby nieznajomością języków obcych. --------------------------- Właśnie wychodzimy z ciemnogrodu z poniesioną głową i nie będzie nam tu jakiś cudzoziemiec mówił w jakim języku mają nasi urzędnicy rozmawiać. Powodzenia we Francji albo w Hiszpanii podczas próby porozumienia się w tamtejszych urzędach w innych językach, niż lokalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 195.188.191.* 23.04.10, 12:13 > Właśnie wychodzimy z ciemnogrodu z poniesioną głową i n to ze francuziki to cwoki nie znaczy ze mamy byc tacy sami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loll Boże... co to za wieśniara... IP: *.ny325.east.verizon.net 24.04.10, 15:35 margot452 napisała: > Na tym ciemnogrodzkim zadupiu jeszcze wiele czasu upłynie, zanim > będzie się gdziekolwiek można porozumieć inaczej, niż po polsku. Czy to szkoła specjalna wypuściła absolwentów na forum Wyborczej? Trzeba byc mongołem, żeby z takim czymś wyskoczyć. :) Polska, ćwoku, ma swój oficjalny język. Jest to język polski. Nigdy nie będzie tak, że będzie można sie porozumiewać w Polsce w jezyku niepolskim. Tak jak w każdym innym normalnym kraju. Spróbuj w USA rozmawiać w urzędzie po polsku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 09:22 Ciekawe ile placa tym pracownikom, ze kilka tygodni musza szukac kogos z podstawowa znajomoscia angielskiego... zenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Urzędnicy mają w tym przypadku rację IP: *.chello.pl 23.04.10, 09:32 W Polsce jedynym urzędowym językiem jest polski, tak jak we Francji-francuski itd. Każdy, kto przyjeżdża do konkretnego kraju powinien posługiwać się językiem w danym kraju obowiązującym...albo ma problem. Zacznijcie się w końcu cenić i przypomnijcie sobie, że mamy Ustawę o języku polskim, której preambuła mówi: "Parlament Rzeczypospolitej Polskiej: - zważywszy, że język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i jest dobrem narodowej kultury, - zważywszy na doświadczenie historii, kiedy walka zaborców i okupantów z językiem polskim była narzędziem wynaradawiania, - uznając konieczność ochrony tożsamości narodowej w procesie globalizacji, - uznając, że polska kultura stanowi wkład w budowę wspólnej, różnorodnej kulturowo Europy, a zachowanie tej kultury i jej rozwój jest możliwy tylko poprzez ochronę języka polskiego, - uznając tę ochronę za obowiązek wszystkich organów i instytucji publicznych Rzeczypospolitej Polskiej i powinność jej obywateli uchwala niniejszą ustawę." a już Mikołaj Rey pisał: "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają" zatem w Polsce nie powinno dopuszczać się do sytuacji, że w jakiejkolwiek instytucji publicznej wymagana jest znajomość innego języka a w tym konkretnym przypadku urzędnicy bardzo dokładnie wykonują Art.5 w/w ustawy co jest ich obowiązkiem zgodnie z Art. 3 pkt.2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Urzędnicy mają w tym przypadku rację IP: 203.148.239.* 23.04.10, 10:05 Popraw mnie jeśli źle Cię zrozumiałem. Jak wyjeżdzasz na wakacje do Tajlandii - mowisz po tajsku, jak do Japonii - to po japońsku, itd. Pełen szacunek... nieczęsto można spotkac poliglotę... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Urzędnicy mają w tym przypadku rację IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 10:26 A kto mówi o wyjeżdżaniu na wakacje. Tu chodzi o emigrację, i ja akurat planuję wyemigrować do Kambodży i tak mam zamiar nauczyć się tego języka. Zresztą załatw coś w Tajlandii po angielsku ;) Powodzenia i tak trzeba pisać na kartce, i duuuuuuużo gestykulować bo i tam mało kto zna naprawdę angielski.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Urzędnicy mają w tym przypadku rację IP: *.static.asianet.co.th 23.04.10, 10:40 tak sie ciekawie zlozylo, ze obecnie mieszkam (na emigracji) w Tajlandii i opinia o znajomosci angielskiego przez Tajow (a raczej jej braku) jest krzywdzaca. Zgadzam sie, ze poza BKK czy innymi miejscami trzeba troszke pogestykulowac, ale w miastach ... jest okay. Na 100% lepiej niz w Polsce. Ostation wyrabialem sobie prawko. Jakos tlumacza nie potrzebowalem. Dokumenty po angielsku na kazdym kroku, znajomosc jezyka - moze nie plynna ale dobra. W firmie w ktorej pracuje, znajomosc angielskiego na 200% lepsza, niz moich kolegow z Polski. Oczywiscie brakuje im duzo do np. Niemcow czy Austryjakow, ale da sie zyc. pzdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fin Re: Urzędnicy mają w tym przypadku rację IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 11:10 A jak myślisz jaka jest znajomość angielskiego w Polskich międzynarodowych firmach? :) U nas dokumenty po angielsku również są. Nie wiem w jakiej firmie pracowałeś w Polsce, ale w międzynarodowych firmach znajomość angielskiego na tzw. poziomie komunikatywnym to podstawa, więc moim zdaniem niczym nie odstajemy od nich. A jak idziesz w BBK do miejsca gdzie nie ma białych, znają angielski? Pamiętaj też o tym, że w Tajlandii jest większy przepływ obcokrajowców niż w Polsce(i raczej nigdy im nie dorównamy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Urzędnicy mają w tym przypadku rację IP: 193.136.157.* 23.04.10, 11:11 Jezdze tylko do krajow, ktorych jezyki znam (choc troche). A znam poza polskim i angielskim praktycznie wszystkie jezyki slowianskie plus niemiecki oraz potrafie sie porozumiec po wlosku, francusku, hiszpansku, portugalsku, holendersku (w tym afrikaans) i grecku. Odpowiedz Link Zgłoś
michals-3 A tak w ogóle 23.04.10, 09:34 Proszę mnie poprawić jeśli nie mam racji, ale wydawało mi się, że Unia Europejska ma 6 oficjalnych języków, a zatem w każdym miejscu Unii wolno nam mówić w DOWOLNYM z nich i MUSZĄ nas wysłuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyczajony mason Re: A tak w ogóle IP: 213.77.28.* 23.04.10, 09:53 I słusznie! Spróbujcie załatwić coś w urzędzie we Francji, czy Hiszpanii, w języku innym niż lokalny. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
michals-3 Re: A tak w ogóle 23.04.10, 10:15 I my oczywiście musimy naśladować Francję i Hiszpanię we wszystkim, co złe. Wiesz, jeśli chodzi o naśladownictwo Francji, to jest wiele innych rzeczy od których raczej należałoby zacząć. Gość portalu: przyczajony mason napisał(a): > I słusznie! > > Spróbujcie załatwić coś w urzędzie we Francji, czy Hiszpanii, w języku innym ni > ż > lokalny. > > Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezsens Re: A tak w ogóle IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.10, 11:11 a ja naprawdę dużo podróżuję, do Holandii, Belgii, Francji, Szwecji, Norwegii czy np. Hiszpanii. I wiesz co? Jakoś sobie radzę. Nie powiem, że WSZĘDZIE mogę rozmawiać po angielsku, bo to nieprawda. Jest część osób, które po prostu znają np. tylko rodowy i niemiecki, albo rodowy i francuski. Ale nigdzie, absolutnie nigdzie nie zostawia się mnie samemu sobie (sam sobie skombinuj tłumacza, sam wszystko załatw, sam, sam, sam). Wszędzie podchodzą do ciebie, jak nie umiesz się dogadać to zależy czy są procedury, ale albo przychodzi ktoś, kto zna twój język albo też umawiają cię z tłumaczem. Ja jesttem w tak komfortowej sytuacji, że już znam w miarę komunikatywnie 3 języki obce (niemiecki, angielski, norweski), planuję jeszcze nauczyć się francuskiego i hiszpańskiego. Nie chodzi mi tutaj o super-zaawansowaną znajomość (bo tak potrafię rozmawiać wyłącznie po angielsku i norwesku i mam na to papier), lecz o zwyczajne rozmowy w życiu codziennym. Nie zawsze trzeba mieć olbrzymi zasób słownictwa i idealny akcent, aby załatwić wszelkiej maści sprawy. Czasem również zdarza się trafić na kogoś, kto rozmawia po ... polsku ;) Uważam, że w kraju POWINNO SIĘ dbać o język, promować go na każdym kroku pozytywnie. Ale nie w biurze ds cudzoziemców. Przecież oni tam przychodzą chociażby po to, by zapisać się na kurs j. polskiego właśnie! (przynajmniej w innych krajach tak to można załatwić, że jest informacja o danym szkoleniu i jaka jest cena za taką przyjemność). Natomiast w innych urzędach, nastawionych raczej na potrzeby obywatela, a nie obcokrajowca, jedynym słusznym językiem powinien być polski oraz ZAWSZE dostępny urzędnik, który mówi w innych językach. Tak na wszelki wypadek. Smutne jest to, że w Polsce każdy deklaruje, że zna przynajmniej jeden język obcy (wśród młodszego pokolenia), natomiast nie potrafi zdobytych umiejętności wykorzystać w praktyce :/ Chociażby pani w Biedronce nie poda ceny po angielsku (na zachodzie czy północy europy jest to niemal standard w przypadku klienta zagranicznego), nikt nie chce/potrafi pomóc 'z marszu' na ulicy obcokrajowcowi. Boli anjbardziej, że wiem, że ci ludzie potrafią się porozumieć, ale nie chcą. Dlatego jeszcze daleko nam do tak ukochanego przez wszystkich Zachodu. A kiedyś po rosyjsku z każdym w Polsce można było porozmawiać i nie było problemów ;) Swoją drogą mój tata bardzo się zdziwił, gdy pojechał ze mną za granicę, że po prostu jadę, mówię, dzwonię z marszu w innym języku. I uważam, że akurat nauka języka obcego jest w chwili obecnej jedną z najważniejszych umiejętności zdobywanych w szkole. Powinno się dążyć do tego, aby młodzież bardzo chętnie i spontanicznie rozmawiała w obcych językach i nie czuła się przy tym skrępowana. Przy okazji naturalnie rolą szkoły jest to, aby wpoić ducha patriotyzmu, zaznaczyć bogactwo polskiego języka. Zwrócić uwagę na określenia, epitety, które występują tylko u nas. Tak, aby dzieciaki wiedziały, że posługiwanie się językiem narodowym to nie jest ujma, tylko honor i nie-byle-jaka umiejętność ceniona coraz bardziej wśród zachodnich przedsiębiorców (jak się możesz dogadać z Polakami, to szef może ich więcej zatrudnić za mniejszą kasę i ulgi podatkowe niż obywatela swojego kraju). Także - pozwiedzajcie trochę, albo najlepiej pojedźcie na trochę do innych krajów (nie turystycznie, bo to logiczne, że tam będzie najwięcej ludzi, którzy znają język). Zobaczcie, jak tam się sprawy załatwia i wyciągnijcie średnią z dobrych wzorców. Do zastosowania od zaraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyczajony mason Re: A tak w ogóle IP: 213.77.28.* 23.04.10, 09:54 Nie masz racji. Odpowiedz Link Zgłoś
mecenas_misiura Re: A tak w ogóle 23.04.10, 10:58 Nie ma racji, bo to dotyczy instytucji unijnych, a nie krajowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idiothater Re: A tak w ogóle IP: *.range86-156.btcentralplus.com 23.04.10, 20:48 haha fajny nick. jeszcze lepszy bylby przyczajony mason ukryty smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: A tak w ogóle IP: *.chello.pl 23.04.10, 09:59 mówić możesz, wysłuchać nie muszą i będzie to zgodne z Ustawą o języku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: A tak w ogóle IP: *.aster.pl 23.04.10, 11:06 Unia europejska ma 21 oficjalnych jezyków, nie 6. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzecznik UdSC Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.10, 09:46 Zaznaczam, iż punkt obsługi cudzoziemców o opisany w artykule nie należy do Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Prawdopodobnie jest to punkt innej instytucji mającej kontakt z cudzoziemcami. Ewa Piechota Rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców www.udsc.gov.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 09:59 Witam Panią, Czyli jak mniemam nie ma w obowiązku obsługi interesantów w innym języku niż polski? Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 11:19 > Czyli jak mniemam nie ma w obowiązku obsługi interesantów w innym > języku niż polski? obowiązku nie ma. może być dobra wola. art. 27 konstytucji czytała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 11:37 Czytała, czytała, ale chodziło mi o to, aby Pani oficjalnie stwierdziła. Wydaje mi się, że problem nie jest nieznajomość języka, ale właśnie brak dobrej woli, co w naszych urzędach tyczy się nie tylko obcokrajowców, ale wszystkich. Bo aby załatwić jakąś sprawę trzeba mieć masę cierpliwości, a do tego wiadro tabletek uspakajających i doklejany uśmiech... Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 11:50 > Czytała, czytała, ale chodziło mi o to, aby Pani oficjalnie stwierdziła. oficjalne stwierdzenie żadnej pani nie jest tak wiążące jak konstytucja. a jeśli chodzi o dobrą wolę w ramach uzywania obcych języków, to moje z wiadomości z drugiej reki świadczą że wcale nie jest z tym tak źle, jak sugeruje to dziennikarz (piszę o urzędach dzielnicy, skarbówce i obsłudze w banku, a nie o kioskowym punkcie w którym załatwie się najprostrze rzeczy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irasiad Jak z Misia IP: *.orco.cz 23.04.10, 09:46 Kartka i obsługa jak z "Misia" tylko mniej śmieszna bo naprawdę. Za to wzorowa reakcja Ratusza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: markus Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 89.171.88.* 23.04.10, 10:01 Panin dziennikarka szuka sensacji. w Polsce językiem urzędowym jest język polski. Dotyczy to tez oznakowań wszystkich produktów; leków żywności. Nie inaczj jest w pozostałych państwach Unii na 27 państw 23 języki urzędowe. Ale już taka natura Polaka ze musi pluć na swoje bo ma kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paw Tak jak we Francji IP: 213.108.154.* 23.04.10, 10:06 Dokładnie tak samo jest we Francji, we wszystkich muzeach, urzędach i lotniskach możesz do nich mówić po angielsku, niemiecku itd. oni Ciebie doskonale rozumieją ale odpowiedzi dają po francusku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojoj Nie przesadzajmy IP: 83.238.4.* 23.04.10, 10:15 Rzeczywiście dobrze by było, gdyby pracowała tam conajmniej jedna osoba mówiąca po angielsku. Ale nie róbcie zadymy. Zjeździłem pół świata, mówię po angielsku ale i tak starałem się opanować podstawowe zwroty (a napewno liczebniki) w języku, którym mówi się w danym kraju. Obcokrajowcy - uczcie się polskiego!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nie przesadzajmy IP: *.warszawa.mm.pl 23.04.10, 10:30 Dokładnie!!!!!! I nie jest trudno się nauczyć. Kiedyś zaczepiła mnie dziewczyna. Mówiła tak ładnie po polsku, że aż myślałam, że to Polka, bez akcentu, odmieniała słowa. Była Włoszką, pół roku mieszkała w Polsce w Krakowie, języka nauczyła się na zajęciach organizowanych przez uczelnie. Można? Można ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karo Re: Nie przesadzajmy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.04.10, 11:26 Ale co to ma do rzeczy? Większosc obcokrajowców, których znam, uczy się polskiego. Nawołujecie, żeby każdy znał podstawowe zwroty w naszym języku jeśli już wybiera się do urzędu. Jednak nie jest tajemnicą, że nawet przy bardzo dobrej woli obcokrajowca podstawy polskiego nie wystarczą aby bez problemu załatwic sprawę w urzędzie! Zwłaszcza, że pani w okienku nie wykazuje chęci pomocy. Polski jest trudny, łatwo się pomylic, źle zrozumiec. A w tym przypadku nie chodzi o zamówienie jedzenia w restauracji czy zapytanie o drogę ale o dokumenty itd. Takie akcje powinny byc piętnowane. A tłumaczenia, że "we Francji też nie umieją" nie są usprawiedliwieniem. Angielski to najprostszy język na świecie i każdy powinien go znac. O paniach z Dworca Centralnego z kas międzynarodowych nie wspomnę, tam dopiero rozgrywają się cyrki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 217.17.40.* 23.04.10, 10:25 W urzedzie na Starynkiewicza gdzie rejestruje sie samochody cudzoziemcom wisi taka sama kartka...zenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan ze wsi Można znać angielski, ale ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 10:31 ..co z tego,że ktoś zna j.angielski, ale niewiele ma do powiedzenia, pismaczku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malkontent Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 10:38 W 2004 roku kupiłem w Szwecji samochód i usiłowałem zarejestrować go w Polsce. Urząd skarbowy na płatnym 180pln zaświadczeniu wymagał ode mnie podania daty pierwszej rejestracji auta, której to daty szwedzki dowód rejestracyjny nie zawiera (wiadomo przecież, że każdy kupuje samochody w Niemczech). Niezrażony udałem się do pobliskiej kafejki internetowej, odszukałem stronę www Vagverket - agendy zajmującej się w Szwecji ruchem drogowym szeroko pojętym. Znalazłem numer telefonu, powiedziałem (po angielsku - również nieurzędowym języku w Szwecji) że dzwonię z Polski, potrzebuję takiej a takiej informacji dot. auta o takim a takim numerze rejestracyjnym i po co mi ta informacja. Pani spytała również po angielsku, czy życzę sobie tę informację faksem mailem czy pocztą konwencjonalną. Wystarczyło mi przez telefon. Pani podała, ja zapisałem, podziękowałem i rozłączyłem się. A teraz zmieniamy realia, zamiast Polaka dzwoni Białorusin, zamiast Vagverket wstawiamy Wydział Komunikacji Urzędu Miasta Warszawy/Poznania/Pierdziszewic Dolnych, angielski zostawiamy jak był i czekamy na efekty. Długa droga przed nami do cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kingaps Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 11:19 Gość portalu: malkontent napisał(a): > W 2004 roku kupiłem w Szwecji samochód i usiłowałem zarejestrować go w Polsce. > Urząd skarbowy na płatnym 180pln zaświadczeniu wymagał ode mnie podania daty > pierwszej rejestracji auta, której to daty szwedzki dowód rejestracyjny nie > zawiera (wiadomo przecież, że każdy kupuje samochody w Niemczech). Nie wiem jakie auto sobie kupiłeś ale w dok. szwedzkich jest data pierwszej rejestracji. A teraz odnośnie znajomości j. obcego w krajach europejskich. W krajach skandynawskich w urzędach małych i dużych 99% spraw załatwimy, posługując się j. angielskim. Podobnie w Holandii. Jednak już w Niemczech nie. Czasami są wyjątki jak choćby w Meklemburgii-OV, gdzie w niektórych urzędach , bankach są okienka gdzie urzędnicy znają j. polski na tyle dobrze, że ą w stanie pomóc. No i trzeba uważać na policję. Coraz częściej b.dobrze znają nasz język. -------------------------- tłumaczenia w Zachodniopomorskiem SOROBAN Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 11:21 "A teraz zmieniamy realia, zamiast Polaka dzwoni Białorusin, zamiast Vagverket wstawiamy Wydział Komunikacji Urzędu Miasta Warszawy/Poznania/Pierdziszewic Dolnych, angielski zostawiamy jak był i czekamy na efekty." A na cholerę mu angielski? Łatwiej dogada się mówiąc po białorusku, a urzędnik po polsku. "Długa droga przed nami do cywilizacji." Cywilizacja = angielski? Słabyś na umyśle? A swoją drogą Polak wchodzi do polskiego urzędu, mówi biegle po polsku i co .I nic nie załatwia i wychodzi z kwitkiem. I TO JEST PRAWDZIWA GRANDA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romano Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 23.04.10, 10:39 Spróbujcie w Niemczech czy we Francji załatwić coś po angielsku - nie da rady. W każdym kraju język urzędowy to język ojczysty. Odpowiedz Link Zgłoś
mcgoo Re: Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 10:39 Nie rozumiem co w tym dziwnego ze w urzędach polskich mówi się po polsku. W urzędach francuskich mówi się po francusku, a w angielskich po angielsku ... mamy swój język i wcale nie jest dla mnie oczywiste, że musimy się dostosować do obcokrajowców to goście powinni się dostosować do zasad w domu gospodarza. Odpowiedz Link Zgłoś
smoczyca123 Turysto w urzędzie: speak Polish 23.04.10, 10:41 nikogo nie chce bronic, ale np we Francji tez nie ma co liczyc na wsparcie w jakimkolwiek innym jezyku niz francuski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.ilabs.pl 23.04.10, 10:50 W Stanach do biur obslugi cudzoziemcow zatrudnia sie osoby, ktore znaja jezyki. Tylko u nas zatrudnia sie znajomych krolka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.fm.intel.com 23.04.10, 18:59 Ale Stany nie maja jezyka oficjalnego wiec z definicji petenci moga wymagac obslugi we wlasnym jezyku. Dobre 10 lat temu byly zakusy zeby to zmienic, Arizona nawet probowala to wprowadzic w swojej konstytucji, ale uznano to za niezgodne z konstytucja federalna i na szczescie cala sprawa przepadla. W USA mozliwosc porozumiemia sie w danym jezyku jest proporcjonalna do ilosci osob danej narodowosci zamieszkujacych dany stan lub miasto. Polski bedzie bardzo popularny w okolicach Chicago i Nowego Jorku, ale w Phoenix w Arizonie hiszpanski jest co najmniej rownie popularny jak angielski, choc sa i ludzie mowiacy po polsku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc P Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 178.56.10.* 23.04.10, 12:38 tylko ze Francuzom nie chce mowic sie po angielsku z wygody i lenistwa. a Polacy po prostu nie umieja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 213.17.253.* 23.04.10, 10:49 Pan Andrysczak się dziwi ? Pan Paszyński przychodzi nieprzygotowany. Tak wygląda zainteresowanie mieszkańcami w ratuszu. Waltz tylko dba aby ona i jej kolesie mieli jak najwięcej w kieszeni. Nie tak dawno Ruta się dziwił na czacie w GW problemom bydła w poruszaniu się po mieście komunikacją miejską. Tak samo jak ludzie Galusa jak udrożnić przejazd ulicami Gocławia i nie tylko w czasie organizowania objazdów. Dziwne, że ci i inni nie dziwią się kiedy biorą niemałe pieniądze w kasie za swoje nic nierobienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsciekly islamofob Chcesz mieszkac w Polsce? Ucz sie polskiego. IP: *.range86-177.btcentralplus.com 23.04.10, 10:51 Jestem Polakiem. Mieszkam na emigracji od 6 lat. Troche w zyciu podrozowalem. Uwazam ze w Polsce powinno mowic sie po polsku. Nie wymagajmy zeby pani Krysia z okienka potrafila mowic po angielsku. Za jej pensje przeciez i tak nie znajdziemu nikogo z jezykami obcymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Turysto w urzędzie: speak Polish IP: 193.136.157.* 23.04.10, 11:03 I slusznie. Sprobuj cos zalatwic w brytyjskim urzedzie po polsku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumowa nalewka Re: Turysto w urzędzie: speak Polish IP: *.icpnet.pl 23.04.10, 12:53 kiedy dzwoni sie do brytyjskiego urzedu, wystarczy poprosic o polskiego tlumacza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K0pytko Tu jest Polska IP: 91.208.10.* 23.04.10, 11:04 Czy ktokolwiek o zdrowych zmysłach wyobraża sobie, że np: w urzędzie we Francji ktokolwiek, będzie rozmawiał z petentem w języku innym niż francuski? To jest oczywiste, że w polskim urzędzie mówi się po Polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skandal Zacofanie, zacofanie IP: *.lanet.net.pl 23.04.10, 11:08 brak slow. Ok, na slynnym zachodzie jest ogolnie gorzej z angielskim niz u nas. Serio. Sprobujcie dogadac sie z Hiszpanem pod Sagrada Familia, to samo na lotnisku (?!) i MCD. Z ludzmi jest u nas naprawde dobrze, gorzej z urzedami. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Zacofanie, zacofanie 23.04.10, 14:07 Pod Sagrada Familia to raczej z katalończykiem. Myślę, że można mieć problem nawet próbując się z nim dogadać w castellano. Odpowiedz Link Zgłoś