Dodaj do ulubionych

Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście

IP: 94.75.81.* 20.05.10, 21:34
Tez chce prysznica!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: paadaalec Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.acn.waw.pl 20.05.10, 22:39
      zgadzam się i popieram. Oprócz przełamania się przed wstrętem dotyczącym
      wąchania z rana spalin samochodów stojących w korku, to brak prysznica jest
      głównym powodem dla którego nie jeżdżę do pracy rowerem :/
    • magdalaena1977 Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 20.05.10, 23:23
      Też popieram. Dla mnie problem braku higieny jest jednym z większych
      zniechęcaczy jeśli chodzi o dojazd rowerem. Co prawda autor jako mężczyzna nie
      ma pewnie problemu z fryzurą.
      • borow4 wylac na bruk razem z kapiela 21.05.10, 08:01
    • Gość: Maki Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.acn.waw.pl 20.05.10, 23:36
      Myję się w łazience dla niepełnosprawnych. Duża nisko powieszona umywalka, da
      się od biedy ogarnąć. Prośby o prysznic właściciel biurowca ignoruje od
      siedmiu lat.

      Mimo wszystko dla mnie główną przeszkodą jest brak jakiejkolwiek zdatnej dla
      roweru formy przejazdu od Żerania do ronda Starzyńskiego. Jeżdżę, z wielką
      obawą, ulicą, ale przy ogromnym ruchu jest to makabrycznie stresujące. Ścieżkę
      rowerową wzdłuż Jagiellońskiej obiecywano na rok 2007 :-(
    • Gość: fala Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 23:47
      Ja dojeżdżam codziennie około 8 kilometrów. Na miejscu myję dokładnie
      cały tors i twarz w umywalce, używam dezodorantu itd. Oczywiście, gdyby
      był prysznic to bym korzystał.
      • Gość: tomek Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.05.10, 00:12
        Ja 13 km, w pracy do dyspozycji tylko umywalka. Stosuję metodę -
        dokładna kąpiel w domu PRZED jazdą (tak, żeby ew. pot był "świeży")
        plus świeże ciuchy rowerowe, a w pracy umywalka, czyli w zasadzie mycie
        od pasa w górę w polowych warunkach (w dodatku co chwila ktoś wchodzi
        do łazienki - moje mycie krępuje bardziej wchodzących do łazienki niż
        mnie ;P).
        • Gość: Delfin Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 00:19
          W Orange/Tp niedawno uruchomiono prysznice dla osób dojeżdżających rowerem - można więc, wystarczy trochę chęci:)
    • Gość: rowerzystka Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 00:30
      Bardziej brakuje infrastruktury drogowej bezpiecznej dla rowerów.


      Prysznice w wielu firmach są.

      Poza tym na odległości, na których zaleca się korzystać z roweru (kilka km)
      prysznic nie jest niezbędny. Jak ktoś powyżej napisał, wystarczy się umyć przed
      wyjściem z domu plus suche ubranie do przebrania się po przyjeździe do pracy.

      I wreszcie (co tez już zostało zauważone), prysznice nie rozwiązują problemu
      rowerzystek. Kobiety stosują przeważnie metodę opisaną powyżej, bo gdyby po
      przyjeździe do pracy miały zacząć się kapać, malować i układać fryzurę, to
      musiałby jeździć ze sporym bagażnikiem przyborów toaletowych i tracić dużo czasu.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 08:26
        > I wreszcie (co tez już zostało zauważone), prysznice nie rozwiązują problemu
        > rowerzystek. Kobiety stosują przeważnie metodę opisaną powyżej, bo gdyby po
        > przyjeździe do pracy miały zacząć się kapać, malować i układać fryzurę, to
        > musiałby jeździć ze sporym bagażnikiem przyborów toaletowych i tracić dużo czas
        > u.

        Nieno, ileż trzeba się malować na normalny dzień pracy? Przecież to nie makijaż
        wieczorowy. To samo z układaniem fryzury. Nawiasem mówiąc, zauważyłam, że im
        bardziej na wschód Europy, w tym bardziej wieczorowych strojach kobiety chodzą
        do pracy. Moim skromnym zdaniem, same sobie robią kłopot. W Holandii, Niemczech
        jakoś kobiety nie mają tego problemu z jeżdżeniem na rowerze, ubierają
        wygodniej, malują dyskretniej, jeśli w ogóle.
      • teyoo Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 09:49
        Gość portalu: rowerzystka napisał(a):


        > I wreszcie (co tez już zostało zauważone), prysznice nie rozwiązują problemu
        > rowerzystek. Kobiety stosują przeważnie metodę opisaną powyżej, bo gdyby po
        > przyjeździe do pracy miały zacząć się kapać, malować i układać fryzurę, to
        > musiałby jeździć ze sporym bagażnikiem przyborów toaletowych i tracić dużo czas
        > u.

        O rany, ale problemy. Po co sobie robić tyle ceregieli z wyglądem? Przecież
        jedzie się do pracy, a nie na podryw czy konkurs piękności.
    • Gość: Le Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: 94.254.198.* 21.05.10, 00:43
      Właśnie dlatego, nie jeździ się rowerem do pracy, bo się śmierdzi.
      Żądania najmitów, widzę, nigdy się nie kończą: prysznic w pracy ok,
      jeśli to kopalnia. Co jeszcze? Kopulatornia?
      • zigzaur "I powiedz Oberleutnantowi von Nogay, aby 21.05.10, 08:46
        się wykąpał. Nie znoszę zapachu stajni!"

        (cytat ze znanego filmu)
    • Gość: jnk Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 00:46
      U nas WE firmie też jest prysznic : )
    • Gość: kovaL Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: 46.115.79.* 21.05.10, 01:01
      Albo po prostu kupić mieszkanie w mieście. Nie na Choszczówce, Żeraniu czy
      innej Białołęce. Z mojego mieszkania przy Polu Mokotowskim i do centrum i na
      służewiec max. 3,5km. Ledwo korbę w rowerze nacisnę, już jestem w pracy...
    • strega_aradia Przecierać się mokrymi chusteczkami :) 21.05.10, 01:32
      No, kobiety z pełnym makijażem i kunsztowną fryzurą pewnie miałyby problemy,
      ale tylko one. Uczesanie się i zaplecenie warkocza z włosów do pasa to 2 min,
      sprawdzałam. Makijaż dzienny - 5 min [korektor, puder, cień do powiek,
      pomadka. Rzęsy - dodatkowa minuta]. Razem z umyciem się dojdzie mooooże do
      kwadransa. Tadam!

      Co do mycia - mokre chusteczki. Dla niemowląt, do rąk, do higieny intymnej, do
      twarzy - bez różnicy. Dopóki ktoś się nie spocił bardzo i strasznie,
      przetarcie się takimi chusteczkami wystarcza. A najtańsze z supermarketu nie
      wyjdą drogo - za to jaka szybkość odświeżenia!
      • Gość: miejscowy Re: Przecierać się mokrymi chusteczkami :) IP: *.chello.pl 21.05.10, 02:43
        Kobiety z makijazem to ZAFALSZOWANY OBRAZ RZECZYWISTOSCI !Tragedia.! Nie wystarczy mydlo i woda.? Pudry ,pomadki ,korektory,a jak smierdzialo,tak dalej smierdzi.!Fu.!
    • Gość: zbawiony Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.chello.pl 21.05.10, 01:42
      Panie Leszku a próbował Pan autobusem 176 do Budowlanej, a potem tramwajem nr.4 ?
      • Gość: ja ciężko by było, bo 4 nie jedzie na Służewiec IP: 217.33.154.* 21.05.10, 14:45
    • w.s3 Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 05:55
      Po tym artykule budują koedukacyjną saunę i jacuzzi ale tylko dla
      dla rowerzystów.Dla pań również salon fryzjerski i
      kosmetyczka.Niektórzy lubią jęzor w szprychach ja zdecydowanie wolę
      w galarecie.
      • Gość: bleee Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.acn.waw.pl 21.05.10, 06:23
        no nie da się ukryć, że rowerzyści capią obrzydliwie, starym zjełczałym potem:(
        to zasadniczy argument ZA samochodami.
        • zigzaur Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 08:47
          Na rowerze nie możesz pisać na laptopie, gdy stoisz na światłach.
          Rowerem nie podwieziesz nikogo.
          • teyoo Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 09:55
            zigzaur napisał:

            > Na rowerze nie możesz pisać na laptopie, gdy stoisz na światłach.
            > Rowerem nie podwieziesz nikogo.

            Jadąc samochodem, musisz płacić za paliwo. I inne rzeczy.
            Samochodem możesz kogoś potrącić i zabić.

            I co, tak sobie można przerzucać argumentami. Tylko po co?
            Widać przecież, że kochasz gnieździć się w tej swojej cudownej puszce, więc po co zabierasz głos w temacie tyczącym rowerów..
    • Gość: T Cykliści przyjeżdżajcie do pracy samochodami! IP: *.acn.waw.pl 21.05.10, 06:33
      Gazeciarze przestańcie wypisywać te głupoty o cykliźmie. Cykliści
      wont do śmierdzącej kopenhagi, tam wasze miejsce!
      • Gość: TD Re: Cykliści przyjeżdżajcie do pracy samochodami! IP: *.89-10-17.nextgentel.com 21.05.10, 06:53
        Spoko, przynajmniej nie ma agresywnego polactwa na drogach a i zarobki uczciwe :)
    • Gość: gosc USA Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.socal.res.rr.com 21.05.10, 06:33
      Leszek, wiesz dlaczego Polacy sa nieprzystosowani i ciagle jest im
      zle i ciagle cos chca . Ty jestes przykladem.Radze albo kupic sobie
      mieszkanie blisko pracy albo zmienic prace blizej domu.
      Jak zyje, a juz 55 lat nie slyszlem takich bzdur, Mieszkam od 20 lat
      w Los Angeles, California .To miasto liczy 17 ml mieszkancow , mamy
      swietne autostrady i wiekszosc ludzi ma dwie godziny jazdy do pracy
      w jedna strone, nikt nie narzeka, bo tu nich nie narzeka i nikt nie
      zada niczego , ludzie sami rozwiazuja swoje problemy i dlatego tak
      dobrze jest zyc w tym kraju.Ja znalazlem prace 15 minut od domu
      • Gość: GRU-Bass Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.aster.pl 21.05.10, 07:40
        Dodajmy tylko że USA są jednym z najbardziej popapranych krajów świata gdzie normalne relacje międzyludzkie i rodzinne w rozumieniu europejskim nie istnieją. Tam rzeczywiście nikomu nie przeszkadza spędzanie wielu godzin dziennie na dojazdach i częsta zmiana miejsca zamieszkania. To jest kraj bez tradycji wyrosły na cudzej ziemi, i ludzie żyją jak na cudzej ziemi.
      • Gość: wolak Prysznice dla pasażerów zbiorkomu! IP: 213.77.28.* 21.05.10, 07:41
        Prysznice są również konieczne dla pasażerów ZBIORKOMu!
      • Gość: Bartek Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 07:47
        Ha ha. Miasto? Raczej teren zabudowany. Podmiejskie dzielnice poprzetykane autostradami. Koszmar dla osoby ceniącej sobie dobrą urbanistykę.
      • Gość: Glonojad Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.home.aster.pl 22.05.10, 09:14
        Znaczy te 15 minut od domu jedziesz 2 godziny? :D
    • Gość: Halinka Pracodawco, a ja proszę o fryzjera i manicure. IP: *.cdma.centertel.pl 21.05.10, 08:11
      I kuwetkę oraz dywanik dla mojego Yorka, któremu samemu w domu smutno.
    • naprawdetrzezwy Ten gość jest jakiś nienormalny. 21.05.10, 08:15
      Jak to wojujący rowerzyści mają w zwyczaju (nie oskarżam go na razie o bycie sympatykiem Warszawskiej Masy Kretynicznej, organizującej regularne akcje spowalaniania ruchu w mieście, by wku rwić pasażerów w autobusach, tylko podkreślam egoizm typowy dla wojujących rowerzystów).

      Ma w du pie wszystkich, którzy chcieliby lub byliby zmuszeni do odświeżenia się (rowerzyści nie mają wyłączoności na spocenie się).
      Martwi się tylko tym, że on jeździ rowerem i nie ma się jak myć.

      Uwierzyłbym w szczerość i normalność, gdyby chciał prysznica dla wszystkich, bo możłiwość umycia się nie powinna być wiązana z rodzajem transportu używanego do dostania się do pracy.


      Więc może niech ten gość napisze swój apel jeszcze raz, ale porządnie?
      • zigzaur Re: Ten gość jest jakiś nienormalny. 21.05.10, 08:49
        Dokładnie. W samochodzie też można się spocić, gdy plecy przywierają do oparcia.
        Nawet klimatyzacja nie pomoże.
      • teyoo Re: Ten gość jest jakiś nienormalny. 21.05.10, 09:57
        naprawdetrzezwy napisał:

        > Jak to wojujący rowerzyści mają w zwyczaju (nie oskarżam go na razie o bycie sy
        > mpatykiem Warszawskiej Masy Kretynicznej, organizującej regularne akcje spowala
        > niania ruchu w mieście

        Aleś ty niemądry. Masa Rowerowa TO JEST RUCH. Więc oskarżasz ruch uliczny o spowalnianie ..ruchu ulicznego. Ale logika!
        • Gość: bolo Re: Ten gość jest jakiś nienormalny. IP: *.centertel.pl 21.05.10, 10:40
          Masa nie jest ruchem, ale kolumną uprzywilejowaną, przez którą wszyscy
          muszą się zatrzymać. Nawet piesi.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Mądrze! 21.05.10, 08:18
      Słuszny postulat, choć niestety niełatwy do spełnienia. Będzie uważany za fanaberię.
    • Gość: michal Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 08:37
      witam
      jezdze rowerem do pracy od wielu lat okolo 9 km w jedna strone.kapie sie tuz
      przed wyjazdem a potem pedze do pracy .nawet jak jest sie mocno spoconym cialo
      szybko stygnie i nie ma problemu z zapachem.pswiezy pot jest bezwonny -pocimy
      sie tez w tramwajach autobusach etc,kapiel przed wyjazdem plus dezodorant i
      jest git:)a nie ma wiekszej frajdy niz w letni wieczor spokojnie wracac do
      domu patrzec na ludzi super relax jak juz sie dotrze to stresy z pracy
      wyparowuja..
    • shroeder1970 Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 08:41
      Popieram. Ze swojej strony dodam, że jeszcze przydałoby się pomieszczenie, gdzie mogę trzymać garnitur, koszulę deskę do prasowania i żelazko, bo tego moja praca wymaga. Chętnie bym jeździł do pracy na rowerze, ale niestety po przejażdżce zawsze jesem kompletnie mokry, więc muszę się wykąpać i przebrać.
      Dlatego też póki łazienki z szatnią będą nieosiągalne, będę nieekologiczny i będę przemieszczał się samochodem.
      • zigzaur Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 08:50
        Może dojść do tego, że zapotrzebowanie powierzchni łazienek, szatni itd. będzie
        większe od zapotrzebowania na miejsca parkingowe dla samochodów.
        • shroeder1970 Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 09:00
          Eee raczej chyba nie. Poza tym można by zlikwidować całkiem duże gdzieniegdzie palarnie. Wystarczyłoby zresztą pomieszczenie takie jak w szatni na niedużym basenie, z takimi samymi szafkami. Szafki mogą zresztą stać np. w piwnicach na krytarzu.
        • micheleone Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 31.05.10, 15:50
          Pomyśl trochę, zanim cos napiszesz. Po pierwsze jedna kabina
          prysznicowa zajmuje połowe tego miejsca, co jedno miejsce
          parkingowe. Po drugie, każdy potrzebuje prysznica przez 15 minut w
          ciągu dnia, a miejsca parkingowego przez 8 godzin. Wychodzi na to,
          że zapotrzebowanie na przestrzeń parkingową od jednej osoby jest 64
          razy większe niż zapotzrebowanie na miejsce pod natrysk.
          Tak, wiem, że jeżeli będzie 33 pracowników i każdy zechce skorzystać
          z prysznica, to jeden się nie doczeka przed końcem dniówki, ale i
          tak, nawet, jeśli postawić więcej kabin, to oszczędzi się miejsca.
    • swinton U mnie prosby o prysznic zostaly zignorowane 21.05.10, 09:05
      wiec myje sie pod kranem ale inni nie myja sie wogole. Dziennie na rowerze przyjezdza ok 12-15 osob. Ja mam chyba najdluzsza trase - 19 km w jedna strone.
      Mycie to jedno ale przepocone ubranie rowerowe to drugie, nie ma gdzie rozwiesic wiec rozkladam gdzie moge. Niestety zapach potu czuc w pokoju. Prosilem o jakas szafke - bez odopowiedzi. Prosilem nawet ludzi z pokoju by pisali skargi na mnie i ten smrod ale sa za uprzejmi by to zrobic.
    • Gość: Aniaax Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: 85.222.87.* 21.05.10, 09:22
      Ja do pracy mam ok 7km i dojezdzam rowerem,
      w domu przed prysznic, w pracy lazienka- i szybkie "przemycie"
      - jezdze z sakwa tak więc zdecydowanie mniej sie pocę (na początku
      jezdzilam z plecakiem ale to nie jest za dobre rozwiazanie), ciuchy na
      zmiane i jest ok, a nawet super
      na pewno gorzej można sie spocic dojezdzajac autobusem w scisku, co się
      poźniej niestety czuje :D
      • pan_i_wladca_mx Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 10:05
        czuje sie pot w zbiorkomie bo ludzie to brudasy generalnie, ale prosze, nie
        probuj mi wmowic, ze poce sie bardziej jadac 20 minut autobusem niz ty,
        pedalujaca te 7 km bo nie uwierze, chyba ze masz problemy z hormonami albo z
        gospodarka wodna oraganizmu, moj stary jak wraca z pracy 10km rowerem to jest do
        wyprania - jego ubranie i on (dlatego tylko wraca a nie jedzie do pracy).
    • teyoo Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 21.05.10, 09:44
      To prawda. Przydałaby się możliwość choćby 'opłukania' po jeździe. Trudno, żeby siedzieć w biurze i śmierdzieć (choć niektórzy nie jeżdżą na rowerze, a i tak powalają wonią;). Mogłabym jeździć do pracy rowerem - w jedną stronę mam jakieś 20 km. mam gdzie zostawić rowerek, nie muszę też się zbytnio elegantować i wozić stroje do pracy. Ale powstrzymuje mnie właśnie brak możliwości umycia się (owszem, mamy umywalnie, ładne łazienki, no ale..).
    • warzaw_bike_killerz Nie mozna sobie znalezc pracy w odleglosci 3-4km? 21.05.10, 10:27
      Najpierw mieszkaja w miejscu, gdzie ptaki zawracaja, psy tylkami szczekaja
      itp, a potem szukaja pracy 35 km od miejsca zamieszkania. Czy to wlasnie nie
      jest chore w tym miescie? Pracodawcy powinni zerkac na adresy korespondencyjne
      i meldunkowe w CV, zeby nie narazac sie na wydumane prosby o prysznice, bo "z
      daleka dojezdza".

      Tam z tej Bialoleki blisko jest na Annopol. W Coca-coli, za moich czasow, dla
      proletariatu z tasmy produkcyjnej, prysznice byly. Co za problem znalezc prace
      sobie blizej?
      Postawa roszczeniowa mnie przeraza. Jezdzi na rowerze, ma prace, dostaje
      pensje i jeszcze prysznic chce. Pracodawca ma kase z gumy?
      • Gość: Alf/red/ Re: Nie mozna sobie znalezc pracy w odleglosci 3- IP: *.emea.ibm.com 21.05.10, 11:24
        > Najpierw mieszkaja w miejscu, gdzie ptaki zawracaja, psy tylkami szczekaja
        > itp, a potem szukaja pracy 35 km od miejsca zamieszkania. Czy to wlasnie nie
        > jest chore w tym miescie?

        Słusznie prawisz. Korki też się z tego biorą.

        > Jezdzi na rowerze, ma prace, dostaje pensje
        > i jeszcze prysznic chce.

        Ale nie chce służbowej fury ani nawet ekwiwalentu paliwowego. A jeden prysznic
        obsłuży x-dziesiąt pracowników dziennie, czego nie można powiedzieć np. o
        miejscu parkingowym.
        • Gość: miejscowy Re: Nie mozna sobie znalezc pracy w odleglosci 3- IP: *.chello.pl 21.05.10, 23:23
          Wszyscy ladnie ubrani,czysci,pachnacy i co? Biegiem do palarni.!!! To jest dopiero smrod.!OBLUDNICY!!!
    • Gość: Ziemia obiecana Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: 85.222.87.* 22.05.10, 00:05
      cholera jeszcze co urlopy płatne, zwolnienia płatne, fundusz socjalny,
      ubezpieczenia wszelakie i prysznice?
      To już z tego dobrobytu tak się we łbach poprzestawiało
      Jestem pracodawcę i takie pajaca co zechciałby aby mu prysznic instalować wywalę
      od razu
      A potem sauna, basen, siłownia, jacuzzi, korty tenisowe i lądowisko dla
      helikopterów
      • marcin.brzezinski Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 24.05.10, 15:26
        W Polsce poziom kultury społecznej jest pewno wyższy niż w Nigerii ale do świata cywilizowanego jeszcze nam daleko. Przedsiębiorca o mentalności przedmówcy byłby pośmiewiskiem w Europie Zachodniej a i na jego interesach by się to także odbiło gdyż poważni biznesmeni na Zachodzie stronią od buractwa.
        Mam nadzieję że w naszym kraju pewne rzeczy się zmienią, i nawet jeżeli pieniądze pozostaną nadal w domenie ludzi prymitywnych to konkurencja pracodoawców o lepszego pracownika wymusi niektóre zmiany.
        • Gość: Ziemia obiecana Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: 85.222.87.* 26.05.10, 00:16
          Odpowiadam
          Trzeci świat znam – Ameryka Łacińska (np. Meksyk, Gwatemala, Ekwador, Peru) ,
          Afryka (Kenia, Uganda, Senegal, RPA) i śmiem twierdzić, że jesteśmy bliżej
          tych państw niż np. Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii, USA, czy Kanady
          Aha co do prymitywizmu – ok 2 x mgr, stypendium w USA, rozpoczęta praca nad
          doktoratem z zarządzania.. Wiem ż e to tylko wykształcenie, lecz zakładam się,
          że co do znajomości i uczestniczenia w kulturze to Tobie daleko w porównaniu ze
          mną
          Nikt z inwestorów Zachodu nie chce ze mną zerwać współpracy wrecz przeciwni nie
          narzekam na brak zleceń . Aktualnie w Polsce a są to Francuzi, Amerykanie,
          Niemcy, byli też wcześniej Włosi. Jestem typowy self made man, który zna
          brutalne życie na Zachodzie i wiem do czego doprowadzają lewicowo socjalne,
          anormalne wymagania części pracowników (Grecja, Hiszpania, Włochy, Irlandia –
          już toną, zaraz będzie Francja….może i Niemcy, później też i Finlandia, czy Dania)
          A co do zmiany - będzie powrót ale do bardziej „krwawej” formy kapitalizmu 19
          wiecznej – ze względu na konkurencję globalna (Azja Pd i Wsch) i skalę
          zadłużenia przedsiębiorstw i państw (łącznie z bankructwami). Zapłacą za to
          brutalnie pracownicy (zobacz co będzie w Grecji za ok. rok, zobacz jak
          rozprawiono się z kryzysem na Łotwie po prostu wszystkie pensje, emerytury -15%)
          Buractwo – twój zdanie … wolno tobie. Ja po prostu nakreśliłem pewien sposób
          myślenia. Socjal do kwadratu, roszczeniowa postawa ekologów… Prowadzi to do
          znacznego spowolnienia rozwoju

          Prysznice – rozumiem i popieram w fabryce, hucie, kopalni, na budowie, ale w
          biurze? No to dalej może wanna albo też i pokój kąpielowy , oczywiście odrębnie
          dla pań i panów ….. Przebieralnie…. Może pralnia i suszarnia + deska do
          prasowania - no bo jak będzie pedałował w czasie deszczu to przyjedzie mokry,
          ochlapany, brudny ….
          Kto na to zarobi?
          Oczywiście to wszystko w ramach godzin pracy ….. Chcecie ok. ale pensje – 20% i
          pedałujcie do woli
          No i gratuluję super dobrego samopoczucia i samooceny „konkurencja pracodawców
          o lepszego pracownika wymusi niektóre zmiany”
          Ekolog - rowerzysta to lepszy pracownik? Nie wiem jaki ma to związek?
          Resumując mnie jako pracodawcy nie interesuje kto na czym jeździ, może latać i
          rakietą, ale w pracy ma być w miarę elegancki, czysto ubrany, nie śmierdzący,
          z czystymi włosami ….To tak dużo?
          A pobierać kąpiele to się możecie w domu a nie w pracy
          W pracy biurowej nie ubrudzisz się, ale masz przyjść do niej czysty nie
          capiący jak koń po wyścigach …..
          • micheleone Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście 31.05.10, 16:00
            No tak, burak wyszedł do kwadratu. Proszę, jaki wykształcony,
            kulturalny, z kontaktami, samowystarczalny. Właśnie dlatego,
            palancie możesz się puszyć, ze co to ty nie jesteś, bo swoim
            pracownikom odmawiasz nawet takiej drobnej rzeczy jak prysznic.
            Poclebia ci, że za to nie zapłaciłeś i masz więcej kasy dla siebie.
            Piszesz, że nie obchodzi cię jak ktoś trafia do pracy, ale ma być
            czysty. To jawna dyskryminacja tych, którzy chcieliby przyjechać
            rowerem, oni nie mogą się nie spocić w drodze. Ale w Grecji według
            ciebie jest kryzys, bo rowerzyści życzyli sobie przyszniców w pracy.
            Żałosne, tak jak i ty.
    • Gość: SzmuglerZiemniaków Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.10, 02:18
      Ja pokonuję trasę 16.5 do 20 kilku km, w zależności od tego którędy
      mam ochotę pojechać. Choć zdarzyło mi się np przed pracą zrobić pare
      razy i 60 km. Do pracy dojeżdżam w ok 35-40 min, średnia zwykle 26-28
      km/h. Mimo to jestem świeżutki w pracy, a prysznica nie mam. Po prostu
      jeżdże w kolarskich ubrankach, spodenki z wkładką antybakteryjną - nie
      stosują bielizny, na górę potówka i koszulka kolarska. Cały pot i
      zapach zostaje na potówce, ciało zostaje suche. W pracy myję twarz i
      korzystam z dezodorantu :)
      • Gość: kuba Re: Pracodawco, pomóż wykąpać się rowerzyście IP: *.chello.pl 24.05.10, 13:06
        a co robi Pan z tym smierdzacym ubrankiem kolarskim? moze rozklada na krzeslach
        i kaloryferach jak mój towarzysz pracy, powodujac taki fetor, ze jak ktos tylko
        wchodzi do naszego pokoju to z obrzydzeniem rozglada sie z wymowną miną "od kogo
        tak smierdzi?".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka