Dodaj do ulubionych

WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!!

24.09.10, 22:54
wiem, że ten temat już się pojawił, ale musiałem to napisać!

zdaję sobię sprawę, że życie każdego z nas uwarunkowane jest milionem różnych spraw i zagwozdek. zdaję sobie sprawę, że co dla jednego jest proste, dla innego może być naprawdę skomplikowane. wiem, że ciężko jest i z urlopami w pracy i z pieniędzmi na remonty, i że każdy chciałby jak najszybciej się wprowadzić.

ALE NIE BĄDŹMY DLA SIEBIE ŁAJZAMI! ZACHOWUJMY SIĘ TAK, JAK SAMI TEGO WYMAGAMY OD INNYCH.
oczywiście, że od poniedziałku do piątku w godzinach od 6:00 do 22:00 każdy może hałasować ile chce, ale jednak ZWYKŁA KULTURA te godziny mocno ogranicza...

sąsiedzie wiercący po nocach, wieczorami i w weekendy - szanuj ludzi wkoło, inaczej oni nie będą Cię szanować!
Obserwuj wątek
    • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 25.09.10, 09:41
      Z tym hałasowaniem od 6-ej do 22-ej to bym tak kategorycznie nie stwierdzał że można do woli ...
      Znalazłem ciekawy link. Więcej na temat tego młota nie mam zamiaru już pisać.

      www.mmkrakow.pl/1566/2008/8/9/cisza-nocna-w-praktyce?category=interwencje
    • stemar15 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 25.09.10, 11:38
      Szanowny Sąsiedzie,

      Żeby się nie rozpisywać zbyt długo, rzucę to w punktach:

      1. Wiele rzeczy w swoim mieszkaniu zrobiłem sam i to nie dlatego, że mnie na to nie stać. To, że np. wieszam własnoręcznie karnisz nie jest powodem, żeby mnie obrażać odezwami na klatce w stylu "zrzutka po złotówce na sąsiada". Nie chcę też być terroryzowany i zmuszany do brania urlopu na wiercenie dziur w ścianie.
      2. Mieszkam od miesiąca z dwójką małych dzieci i też przeszkadzają mi hałasy. Sam kończę hałasować max o 20:00.
      3. Ekipy budowlane pracują w soboty, bo dla nich to normalny dzień pracy.
      4. Mieszkamy w nowym bloku, jeszcze wielu lokatorów się nie wprowadziło i hałasy czekają na nas jeszcze pół roku, jak nie lepiej.
      5. Jeśli ktoś wierci o 22 w niedzielę, to znajdź go i nie obrażaj wszystkich jak leci (bo np. wiercę w sobotę o 11:00). Moim zdaniem, we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek i umiar, co jest raczej oczywiste.

      Marcin Stępniak
      • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 25.09.10, 12:38
        Miałem się nie odzywać już ...
        Dla mnie oczywiste są 2 rzeczy:
        1. Mamy nowy blok, więc remonty, kucia, wiercenia są całkowicie normalne i nikt przy zdrowych zmysłach nie ma do nikogo o to pretensji że się urządza, ale ....
        2. są pewne granice przyzwoitości. Oczywista oczywistość że zgodnie z przepisami kodeksów itp mamy ciszę nocną od 22-ej do 6-ej i w tych godzinach bezwzględnie żadnych borowań nie powinno być.

        Niestety są wśród nas osoby które i tych godzin nie potrafią uszanować. Ja zacząłem temat "młotka" kiedy wiercenie i walenie w ścianę odbywało się o godzinie 0:10. Około godzinę wtedy zajęło nam ponowne ułożenie dzieci i siebie do snu. I przepraszam bardzo jeśli ktoś się poczuł urażony - chociaż ja starałem się tonować swoje wypowiedzi - ale ta konkretna sytuacja sprawia że ja osobiście straciłem wszelki szacunek do tego osobnika. Nie wyobrażam sobie cóż takiego ważnego trzeba było wieszać o północy. Tak samo uważam że naprawdę można się powstrzymać od wiercenia po 20-ej. Wiem też że w różnych godzinach ludzie pracują, często do późnego wieczora i czas na zrobienie czegokolwiek w domu mają po 20-ej a ja jestem może jakimś wyjątkiem że wracam z pracy do domu o 16:25.
        Ale nawet w takiej sytuacji, to można sobie tak wszystko zorganizować żeby skumulować wiercenia na sobotnie przedpołudnie albo wziąć dzień urlopu - i nie uważam że dzień urlopu an wywiercenie dziur o sensownej porze to jest terroryzm.
        Wręcz przeciwnie, uważam że terroryzmem jest świadome dosrywanie sąsiadom i wiercenie nad głowami codziennie po 3-4 dziury po 21-ej.

        Mam nadzieję ze administracja ma jakiś opracowany regulamin porządkowy, w którym określa czas na prowadzenie głośnych prac. W poniedziałek się do nich odezwę z prośbą o wywieszenia takowego w gablotach.
        • icemod Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 25.09.10, 18:44
          Nie przesadzacie troszeczkę ???
          Czego się spinacie? Nie zabronicie nikomu wiercić i kuć między 6 a 22-ą. Wylewanie frustracji nic nie da. To nowy blok i jak ktoś napisał jeszcze przez jakiś czas tak będzie.
          Niestety ale jedyne co możecie/możemy to liczyć na zdrowy rozsądek osób wiercących.
          Aha.... i chciałem zapowiedzieć że na mnie możecie liczyć. Obiecuję że osobiście nie będę wiercił po 20 i wcześniej niż o 10-tej.
          pozdr.
        • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 28.09.10, 12:36
          Być może jeszcze dzisiaj w gablotach pojawią się kartki z Administracji przypominające o ciszy nocnej w godz. 22-6.
          Niestety nie ma bardziej konkretnego regulaminu porządkowego który mówiłby o kończeniu głośnych prac wcześniej. Tak więc pozostaje tylko liczyć na wspólną wyrozumiałość i wzajemny szacunek, uwzględniający fakt że w bloku już mieszka wiele rodzin, w tym z małymi dziećmi, i zaprzestawanie wierceń i kuć nieco wcześniej niż mówi wprost litera prawa.
      • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 25.09.10, 22:47
        Szanowni Sąsiedzi!
        Jak do tej pory wszyscy są zgodni. Nie wiercimy po 20-tej, bo wiemy, że przeszkadza to innym. Zgadzamy się w kwestiach przez nas opisywanych (czy wymienianych w punktach).
        Przepraszam Marcinie, że Cię uraziłem. W temacie mojego postu znalazło się uogólnienie. Swoją wypowiedź kieruję oczywiście do osób nie kierujących się zdrowym rozsądkiem i nie zachowujących umiaru.
        Temat z wywieszanymi kartkami pokazuje jak ludzie są takim wierceniem, czy kuciem zirytowani. Każdy na swój sposób wylewa swoje żale. Ja tam się nie obraziłem. Mógłbym się obrazić na administrację, że napisała "mieszkańcy zapchali kanalizację pampersami". Mam dziecko, które jeszcze używa pieluch, ale nie ja to zrobiłem, więc mnie to nie dotyczy...
        Ja staram się załatwiać wszystko kulturalnie, ale jak do tej pory nic w ten sposób nie wskórałem. Otrzymałem za to bardzo zaskakujące odpowiedzi i widziałem zachowania, których bym się nigdy nie spodziewał. W któryś piątek sąsiedzi zaczęli wiercić o 20:50. Moja córeczka już spała, w dodatku w pokoju dokładnie przez ścianę. Na prośbę o skończenie wiercenia ze względu na dziecko, sąsiadka odparła, że jeszcze wcale nie jest późno, naszemu dziecku nie dzieje się krzywda, a my im utrudniamy wykończenie mieszkania. Dodatkowo następnego dnia sąsiadka około 13 spotkała żonę i spytała zgryźliwie, czy teraz nie będą przeszkadzać. Nóż się w kieszeni otwiera...
        Dziś natomiast poprosiłem inną sąsiadkę o zwrócenie uwagi swojej ekipie o niewiercenie o 20:30. W rozmowie dowiedziałem się, że sąsiadka sama ma małe dzieci, ale jej też inni wiercili. Gratuluję podejścia.
        My tu sobie piszemy o zdrowym rozsądku, zasadach, kulturze osobistej, a tymczasem panuje zupełnie inne podejście. Niby jest kultura, ale jak sąsiad jest prostak, to ja też mogę. Jak sąsiad mi przeszkadzał, to ja innym też mogę. Itd itp. W ten sposób do niczego nie dojdziemy...
        • stemar15 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 25.09.10, 23:58
          Kochani,

          Tym razem już bez napinki :-)
          Sorry, rano jakoś puściły mi nerwy, bo akurat wczoraj wierciłem i śpieszyłem się, żeby zdążyć przed 20:00. Tę kartkę ze "ściepą na sąsiada" odebrałem osobiście, co co najmniej było irracjonalne...
          Moja wiertarka o 20:00 odmawia współpracy, a w niedziele i ja i ona mamy wolne :-)
          A tak na serio, wydaje mi się że te nasze dyskusje niestety niewiele dadzą. My tu sobie popiszemy, a główni winowajcy i tak będą robić swoje. Kartki w windzie (w szczególności te o prostactwie) wyrażają opinię, ale przyniosą odwrotny efekt, bo Polacy to złośliwy naród. Niestety.

          Pozdrowienia,

          Marcin
          • icemod Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 26.09.10, 13:07
            No dokładnie tak jest jak napisał poprzednik. Niestety trzeba liczyć na zdrowy rozsądek sąsiadów.
            A tak z innej beczki......
            Zajeżdżam sobie dziś do garażu...Bedzie padać a auto świeżo umyte :))) a tu......zonk. :))
            Piekne Audi 2.5 diesel :))) zaparkowane na dwóch miejscach parkingowych. I co zrobić ?? Zawsze można nauczyć sąsiada......pompowanie 4 kół nie należy do przyjemności. :) Ale nie, dałem jeszcze jedną szansę. Ochrona spisała nr.rej i numer miejsca. Maja jutro przekazać administratorce. Zobaczymy. Jako że parkuje okazjonalnie to nie ma spięcia ale....... potrafię być wredny.
            pozdr.
            • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 26.09.10, 22:56
              I tak sobie na luzaczka zaparkował na Twoim i swoim miejscu? To bardzo miło z jego strony. Jaki gościu wesoły i beztroski...
              Ja jak parkuję, choć nie wiem jakbym niedbale wjechał, to zawsze mam z obu stron tyyyyyle miejsca. I jeszcze motocykl z przodu. Faktem jest, że samochód raczej nie z tych dużych.
              Podoba mi się jeszcze opcja tego BMW, które ma przed sobą skuter. Dobre pół metra wystaje za miejsce. I taki ogrmony Nissan, który ledwo się mieści (swoją drogą zastanawiam się jak on w ogóle parkuje). Ale w przypadku Nissana, to gabarytów się nie zmieni.
              pzdr
              • icemod Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 27.09.10, 15:03
                82jano napisał:

                > I tak sobie na luzaczka zaparkował na Twoim i swoim miejscu? To bardzo miło z j
                > ego strony. Jaki gościu wesoły i beztroski...


                No dokładnie :)))
                Chociaż coś mi się wydaje ze ochrona wiedziała czyj to samochód :)) Za 15 min już go nie bylo. A wiem z pewnych żródeł że to nie pierwszy raz tak parkuje. Chyba to nie autko sąsiada tylko kogoś z lokali na 1-szym pietrze.
                pozdr.
      • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 26.09.10, 22:59
        Wiecie czym czuję się sterroryzowany?

        Roletami, żaluzjami i plisami!

        Jakby mogli, to oczy by sobie wydłubali :D

        pzdr
        • 7kevin Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 27.09.10, 07:58
          ja podobnie. jakby tona ulotek w skrzynce niewystarczyła....

          chyba któregoś dnia wezmę markera i tak dla jaj im wszystkie numery zamaże......
          może domyslą się że niektrozy mają już dość rolet......
          sam jeszcze żaluzje będe zamawiał ale mam już conajmniej z 7 zakładów ulotki w domu...więc mam z czego wybrac.
          • moka_l2 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 05.10.10, 14:15
            Wracam do głównego wątku, bo miałam ochotę zamordować chama, który wczoraj do 21 wiercił. Na Bryły 3 od dłuższego czasu wisi kartka wywieszona przez SM:"Uwaga!!!Z uwagi na skargi mieszkańców oraz wniosek Rady Osiedla Administracja Osiedla Domaniewska II" wprowadza się zakaz wykonywania remontów w dni wolne od pracy (soboty,niedziele oraz w dni świąteczne). Roboty remontowe w lokalach mieszkalnych mozna wykonywać od poniedziałku do piatku w godz 8-18. Uprzejmie prosimy o zastosowanie się do powyzszego zalecenia" Pewnie moc egzekucyjna to ma żadną, bo jak cham się trafi to przecież policją się go straszyć nie będzie z powodu tego tyu zalecenia, ale może jednak kilka osób się zastanowi jak taka kartka zawiśnie. Co Wy na to? Ja mam już dość tego sąsiadztwa buractwa, któremu słoma z butów wystaje. Jeśli ktoś poczuł sie obrażony moimi inwektywami to przykro mi bardzo. Rozumiem, jeśli ktoś nie ma dzieci (powiedzmy), bo ja zanim urodziłam dziecko o godz 20.00 niemal zaczynałam życie. Ostrzegam tylko - jestem pamiętliwa i poczekam, aż moi sąsiedzi będą mieć dzieci (a dzieci na ogół większość prędzej czy później ma). Oczywiście pewnie nic nie zrobię, bo biedne dzieci nie są niczemu winne,że mają rodziców buraków. No,ale pomarzyć można.
            • icemod Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 05.10.10, 19:41
              Łałłłłłłł..........:) ale ostro ;)
              Normalnie chyba się nie będę sprowadzał........ ;) A tak już całkiem serio to jak już kiedyś pisalem nie zmusisz chama by nagle stał się wzorem cnót ;) . Niestety ale jeszcze przez jakiś czas będziecie mieli ( już niedługo i ja) takie atrakcje. Ale napiszę jeszcze raz że takie kartki nic nie dadzą.
              aha.......za około trzy tygodnie ja też Wam troszkę poprzeszkadzam :) I od razu powiem jak by ktoś chciał mnie zlokalizować ...... :))) 5 piętro ;)
              • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 05.10.10, 20:07
                icemod napisał:
                > Łałłłłłłł..........:) ale ostro ;)
                > Normalnie chyba się nie będę sprowadzał........ ;) A tak już całkiem serio to j
                > ak już kiedyś pisalem nie zmusisz chama by nagle stał się wzorem cnót ;) . Nie
                > stety ale jeszcze przez jakiś czas będziecie mieli ( już niedługo i ja) takie a
                > trakcje. ....

                No to ja też napiszę raz jeszcze o co tak naprawdę chodzi w tym wątku. Bynajmniej nie o sam fakt hałasowania gdyż jest to jak najbardziej normalne że remonty będą trwały jeszcze jakiś czas. I absolutnie nikt nie ma zamiaru nikomu ograniczać prawa do wiercenia i kucia.
                I oczywistym jest fakt że ciszę nocną mamy od 22-ej do 6-ej. Tak więc ktoś trzymając się ściśle litery prawa może napisać "mam was w d... mam prawo wiercić do 22-ej i nic mi nie zrobicie". Oczywiście nic nie zrobimy komuś kto skrupulatnie korzysta z tego prawa poza tym że stracimy wszelki szacunek do sąsiada.
                Ale ..... oprócz prawa są też inne normy zwyczajowe i po prostu zwykła ludzka przyzwoitość.
                Jeśli wiem że obok mnie nad czy pode mną mieszkają już regularnie sąsiedzi, i może mają jeszcze małe dzieci to po prostu powstrzymuję siebie czy swoją ekipę od wiercenia wieczorami. (dla niedzieciatych info że roczne czy dwuletnie dziecko często ok 20ej albo i wcześniej chętnie by już poszło w nocne kimono). Ot i cała filozofia i problem tego wątku. Prośba o kończenie głośnych prac przed 20-tą.
                Niektórzy się unoszą może zbytnio, latają "chamy" czy "buraki", może czasem niepotrzebnie, ale myślę że te inwektywy są po prostu reakcją na brak wyczucia ze strony nocnych borowaczy.
                • moka_l2 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 07.10.10, 10:46
                  Szanowny Marcinie,
                  Ponieważ poczułam się trochę zbesztana, więc spieszę z odpowiedzią. Przypomnę, że byłeś założycielem wątku pt "Młot", więc moje "buraki" i "chamy" znakomicie wpisują się w stylistykę. Nie wiem,czy mój post budzi takie zgorszenie i jest uważany za"mocny", bo jestem kobietą i niewieście nie przystoi się tak unosić i używać inwektyw czy też jest inny powód? Poza tym założę się,że w momencie kiedy usypiałeś dzieci przez godzinę (a uwierz mi ja zaliczyłam kilka tego typu super akcji wliczając to próbę usypiania chorego dziecka z temperaturą przy wtórującej wiertarce o godzinie 20.30.) na pewno nie pomyślałeś "o, znów ten miły, ale trochę niewychowany pan wierci wiertarką". No i w nawiązaniu - pozdrawiam "troszkę niewychowanego pana", który wczoraj o 23.30 walił w ścianę młotkiem. Na pewno był nieswiadomy,że w nocy walenie młotkiem słychać u sąsiadów, bo jakby był świadomy to z pewnością by tego nie zrobił.
                  Poza tym zafiksowaliście się na burakach i chamach, a mi głównie chodziło o to,że jednak SM może powiesić kartkę mówiącą coś więcej niż to,że cisza nocna jest o 22.00. Ale jak widać mój nie do końca dobrze wychowany sąsiad ciszę nocną ma równiez w poważaniu, więc inne karteczki do niego raczej nie przemówią.
                  • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 07.10.10, 14:26
                    moka_l2 napisała:
                    > Szanowny Marcinie,
                    > Ponieważ poczułam się trochę zbesztana, więc spieszę z odpowiedzią. Przypomnę,
                    > że byłeś założycielem wątku pt "Młot", więc moje "buraki" i "chamy" znakomicie
                    > wpisują się w stylistykę. Nie wiem,czy mój post budzi takie zgorszenie i jest u
                    > ważany za"mocny",

                    Raz jeszcze przeczytałem co napisałem i nie doszukałem się tam niczego besztającego. Wyraziłem tylko swój pogląd że zachowanie w postaci nieposzanowania podstawowych norm społecznych wywołuje złość i agresję, która nigdy nie jest zachowaniem pożądanym. Ale absolutnie nie zmienia to mojej opinii o sąsiedzie wiercącym o północy że jest młotem nad młotami i jeśli kiedykolwiek to przeczyta i zechce się ujawnić to mogę powiedzieć mu to prosto w twarz bez zająknięcia.

                    Nie raz się przekonałem że agresja wywołuję agresję i każdorazowe komentowanie inwektywami czy niewybrednymi kartkami wieczornych wierceń spotka się jedynie z działaniem odwetowym czyli korzystaniem z prawa .

                    Co do kartki o ciszy nocnej to pojawiła się ona chyba po moim telefonie i prośbie. Pytałem przy okazji w administracji czy jest jakiś regulamin porządkowy czy coś w tym stylu gdzie byłoby bardziej konkretnie o godzinach prowadzenia prac remontowych. Podobno nie ma. Ale tak jak pisałaś nawet jakby było to pewnie nie miałoby żadnej mocy sprawczej.

                    O "problemach" z wieczornymi remontami rozmawiałem i ze znajomymi i z rodziną i jakoś dla wszystkich było oczywiste że remonty powinny się kończyć po południu. Jeden kolega wprowadził się do "Miasteczka Wilanów". Tam wszystkie mieszkania były surowe z betonem na podłodze, on wprowadził się dość szybko mieszka prawie rok ale remonty trwają codziennie. Ci co już mieszkają wywiesili prośbę o prowadzenie remontów w godz. 8-18 i jakoś od kilku miesięcy kartka jak została powieszona tak wisi, nikt jej nie zerwał i nie wyrzucił w kąt a i remontujący potrafią się dostosować do tej prośby. Nie mają żadnego regulaminu, pieczątka na kartce nie była potrzebna. Czyli można ... jak się ma tylko odrobinę wyczucia i empatii.

                    Ja sobie postanowiłem że sąsiada/kę/ kiedyś w końcu namierzę i kulturalnie poproszę o zaprzestanie wierceń. Tylko niestety ostatnie jego /jej/ działania są dość wyrafinowane. Zanim się zorientuję że zaczęło się borowanie, zanim się zwlekę i wyjdę szukać to już jest po wszystkim. Z mieszkania nie jestem w stanie zlokalizować kto to wierci. Tak te wibracje się niosą po ścianach że słyszę udar jednocześnie z góry z dołu i zza ściany. Kilka dni temu jak wieczorna sesja trwała nieco dłużej chodziłem po piętrach i raczej nie było to w klatce A, a jak zjechałem na dół i przeszedłem do B to wszystko ucichło.
                    • moka_l2 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 07.10.10, 15:17
                      Ja mieszkam w B i obstawiam,że to w mojej klatce. Ale też nie udało mi się zlokalizować. Ale odechciało mi się lokalizować, po tym,jak przeczytałam,że ktoś odpowiedział na zwrócenie uwagi,że też ma małe dziecko i jemu wiercili, więc on też będzie. Generalnie jak ktoś wierci późnym wieczorem to na pewno nie jest to miły, kulturalny osobnik, który grzecznie przeprosi mnie za swój brak taktu. A nie mam ochoty awanturować się i użerać, skoro to i tak nic nie da.
                      • stemar15 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.10.10, 10:08
                        A propos użerania się: w sobotę ok 18 miałem wizytę sąsiadki z dołu, która przyszła sprawdzić, kto za chwilę zrzuci jej sufit na głowę (to są jej słowa, niczego nie koloryzuję). Pokazałem jej moją dwuletnią córkę i na tym zakończyłem temat. Generalnie, cała ta dyskusja z hałasami mocno mnie bawi. Albo zaakceptujemy to, że mieszkamy w bloku i ludzie są za ścianami dookoła, albo będziemy się wykańczać psychicznie na każdym kroku (hałasy, dzieci, woda w grzejnikach, samochody dookoła bloku i milion innych "przeszkadzających" rzeczy).
                        Pozdrawiam

                        • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.10.10, 11:03
                          stemar15 napisał:

                          > .... cała ta dyskusja z hałasami mocno mnie bawi. Albo zaakceptujemy
                          > to, że mieszkamy w bloku i ludzie są za ścianami dookoła, albo będziemy się wy
                          > kańczać psychicznie na każdym kroku (hałasy, dzieci, woda w grzejnikach, samoch
                          > ody dookoła bloku i milion innych "przeszkadzających" rzeczy).

                          "Zabawne" te uciążliwości są ale do pewnego czasu.
                          Jeśli (podobno) ktoś z premedytacją spuszcza wodę z grzejnika a wszyscy przez niego mają zimno, jeśli ktoś wrzuca pampersa do kibelka i zatyka rury, jeśli ktoś specjalnie wierci o północy albo stawia dostawczaka na łuku tak ze całkowicie zasłania widoczność i samochód prawie mnie rozjeżdża z dzieciakiem ... to już przestaje być to zabawne.
                          Dla mnie (ale to już moje z żoną specyficzne zboczenie-uprzedzenie) również mało zabawne jest smrodzenie papierochami w windzie - wczoraj po południu albo ktoś jarał regularnie w środku albo był tak napalony że po sobie zostawił niemiłosierny smród.
                          Ps. Może by tak kolejny wątek o smrodziarzu windowym? ;-)
                          • 7kevin Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.10.10, 11:10
                            co do smrodziarza w windzie...to miałęm przyjemność minąć się z nim w windzie.....
                            ktoś z ekipy remontowej.....już wchodząc na klatke było czuc odór ekstra mocnych albo i mocniejszych papierosów choć innych mocnych nieznam.......
                            palenie w windzie niewchodzi w grę gdyz mamy czujki pożarowe na klatce o ile dobrze myślę że te białe urządzenia do tego służą......

                            co do zwalania sufitu tez się zastawiam czy sąsiad z dołu chyba lokal 20..... nieuważa że mu sufit spadnie........ bo mój 7 miesięczny urwi często sobie leży i tupie z nudów w parkiet.....
                            choć narazie niemiałem wizyty sąsiada :)
                            • moka_l2 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.10.10, 10:08
                              Mnie to kompletnie nie bawi, nasz sąsiad ma bardzo specyficzne poczucie humoru. Jeśli bawi go egoizm i nastawienie pod tytułem "moja osoba jest najważniejsza, a innych mam w głębokim poważaniu" to gratuluję podejścia do życia. Jasne-mieszkamy w bloku i wiele rzeczy jest wpieniające. Ale na litość boską starajmy się żyć tak, aby nie przeszkadzać innym. Nie chodzi mi o chodzenie na paluszkach i przywiązywanie dzieci do łóżka, żeby nie hałasowały,ale o zwykłą wyobraźnię, empatię i ludzką życzliwość. Czy tak trudno domyslęć się,że wiercenie o północy komuś przeszkadza? Czy tak trudno wiercić trochę wcześniej? Czy tak trudno zapalić papierosa 2 minuty później, jak już dojedzie się do własnego M? No właśnie dlatego,że żyjemy w bloku pomyślmy jak ułatwić sobie niewielkim kosztem życiem. Jasne - możemy się udupiać do woli, ja zrobię na złość sąsiadowi, a on mi, ale dokąd to prowadzi? I tak na marginesie - jak już palicie na balkonie, to dmuchajcie w swoje okna, a nie wychylajcie się maksymalnie za balkon dmuchając w stronę okien sąsiadów. Tak się składa, że mam tuż przy balkonie sąsiada i notorycznie mam u siebie palarnię - wędzarnię. Czy to tez muszę zaakceptować, bo mieszkam w bloku???
                              • stemar15 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.10.10, 20:58
                                Droga Moka_i2

                                Absolutnie się nie zrozumieliśmy, niestety. Mnie nie bawi bezsensowna złośliwość, a wynajdywanie co chwila to nowych przeszkadzających rzeczy. Wytykasz komuś coś, a skąd wiesz, że Ty również innym jakoś nie przeszkadzasz? Ja np. staram się nie utrudniać sąsiadom życia i co z tego? Sąsiadka z dołu i tak przyszła narzekać na biegające dwuletnie dziecko. Wiertarkę można wyłączyć zawsze, dzieciaka nie, nawet w trakcie ciszy nocnej. Mimo tego ktoś i tak wymaga ode mnie ciszy i to o 18:00. I na koniec: czy naprawdę nigdy nie będziesz gościć palącego człowieka? Jak będziesz się czuć, jak ktoś taki do Ciebie przyjdzie, a następnego dnia poczytasz sobie na tym forum o śmierdzielach w windzie?

                                ps. nie mam ochoty się wykłócać, bo tak naprawdę gramy do jednej bramki :-)

                                Pozdrowienia,

                                Marcin
                                • icemod Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 22.10.10, 16:00
                                  Bardzo mi przykro ale jutro niestety będę musiał Was troszkę poniepokoić wierceniem w ciągu dnia. Chcialem tego uniknąć ale firma montująca szafki kuchenne ma czas wlaśnie w sobotę, a nie bardzo mi sie chce czekać następne dni aż coś się im zwolni.
                                  Tak więc prosze nie "wieszać psów" :))) na sąsiedzie co wierci w sobotę bo jutro najprawdopodobniej to będę ja.
                                  pozdr.
    • iza.wiech Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 06.11.10, 16:50
      Sąsiedzie z klatki B, daj żyć i troszkę pospać w weekend:) Wiercenie w sobotę po 7 rano to chyba lekka przesada...swoją drogą ile może trwać remont, wg moich obliczeń, prace wykończeniowe w Twoim domku trwają już 3mce:((( kiedy to się skonczy?
      • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 07.11.10, 12:58
        Niestety niektórzy sąsiedzi - z klatki A tym razem - nawet w niedzielę nie potrafią się rozstać z wiertarką. Naprawdę nie potrafię zrozumieć cóż takiego ważnego trzeba wkręcać akurat w samo południe w niedzielę. Dla mnie to po prostu żenada i brak słów. Terroryzm w czystej postaci.
        • moka_l2 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 09.11.10, 10:20
          A teraz kwintesencja chamstwa. Moi rodzice zajmują się moim 15 miesięcznym dzieckiem. Wsiadali z wózkiem do windy,żeby pojechac na górę. Miły sąsiad koniecznie ta samą windą chciał zjechac z parteru do garażu (!!!!). Niestety dla niego winda z nim, moimi rodzicami i dzieckiem pojechała na górę. Co zrobił bardzo zdenerwowany sąsiad? W momencie, gdy winda zatrzymała się na moim piętrze, zagrodzil drogę mojemu 60 letniemu ojcu, który trzymał wózek i oświadczył,że teraz winda jedzie na dół. No i winda z ojcem (mamie udało się wysiąść) i dzieckiem musiała zjechac na dół. Moim zdaniem, jeśli tacy ludzie mieszkają w naszym bloku, trudno od nich wymagac zrozumienia w kwestii wiercenia w weekendy i wieczorami. A swoją drogą też ciepło się wyrażałam o sąsiedzie wiercącym o 7 rano w sobotę.
          • 7kevin Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 09.11.10, 13:07
            niech ten sąsiad będacy kwintesencją chamstwa trafi na mnie i mojego 8 miesięcznego synka.....
            to pojeździmy sobie windą
            jaby cięzko było z parteru schodkami zejść.....
          • icemod Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 09.11.10, 16:32
            Że tak się grzecznie zapytam....... która klatka ??? .......Upoluje się "łajzę". :I Prędzej czy później......
            • moka_l2 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 09.11.10, 22:05
              klatka B, sama z chęcią bym go upolowała
              • 7kevin Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 10.11.10, 07:58
                a to kurde ja w A mieszkam...... więc winda z B się nieporuszam
                • icemod Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 10.11.10, 13:49
                  A też w A....... ale jak to mówią........;) się trafi jeszcze.... :))))
                  • stemar15 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.11.10, 11:17
                    A ja serdecznie pozdrawiam człowieka, który 11 listopada w okolicach 11:00 napier...lał w ściany wiertarką i przypominam, że następna fajna okazja trafi się niedługo, bo pomiędzy 24 a 26 grudnia. Sorka, ale to nie mieści się już nawet w moim (dość liberalnym na temat wiercenia) światopoglądzie.
                    ps. imieninowe życzenia dla wszystkich Marcinów :-)
                    • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.11.10, 14:10
                      Do powyższych pozdrowień dopiszę, że byliśmy u w/w sąsiada i prosiliśmy go o ciszę, bo mamy małe dziecko, które właśnie będzie spać. Odparował, że dziś jest dzień jak każdy inny, a dzień to nie pora na sen.
                      Macie jakieś pytania?
                      • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.11.10, 14:40
                        Ja pytań nie mam. W ogóle brak mi słów. Nawet wolę chyba nie wiedzieć gdzie ów "sąsiad" mieszka.
                        • moka_l2 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.11.10, 21:06
                          A ja się z chęcią dowiem. Napiszmy numer mieszkania-przynajmniej w taki sposób możemy piętnować takie zachowania. Nic innego nam nie pozostaje, bo chamek nawet nie rozumie,że jest chamkiem.
                          • dyzio_01 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.11.10, 22:54
                            po pierwsze to jeżeli wywiercenie 5 dziur w suficie jest dla was tak wielkim problemem to powińniście sobie kupic 3 hektarowe działki pod warszawą i tam na środku sobie domek wybudowac i tam po cichu sobie siedziec.Po drugie to jak mnie chcecie napiętnowac to zapraszam pod 30 nr.A po trzecie to w środę do późna w pracy siedziałem i po powrocie nie miałem siły i ochoty tego żyrandola zakładac , piątku nie mam niestety wolnego i po powrocie z pracy od razu wyieżdzam i wracam w niedziele.A po czwarte to jak kolega 82jano ma coś do powiedzenia to niech sam przyjdzie i to powie a nie żonę wysyła.Po zatym ciekaw jestem jak Wy się wprowadziliście do mieszkań bez wywiercenia ani jedne dziurki cud jakiś czy co??
                            • dyzio_01 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.11.10, 22:59
                              A po piąte jak to jest dla Was takie wielkie święto narodowe to powińniście chyba byc na defiladzie na Placu Piłsudskiego o tej porze
                              • moka_l2 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 11.11.10, 23:51
                                Nie chodzi o to,że święto narodowe,ale o to,że w wolny dzień człowiek pracujący chce odpocząć. Wprowadziłam się,mieszkam, urządziłam mieszkanie-ani razu nie wierciłam w weekend i po godz 19.00. A to,że dziecko chce i musi spać w dzień każdy powinien zrozumieć. I nawet gdyby to był środek tygodnia uważam,że taką prośbę należy uszanować i przynajmniej na jakiś czas przestać wiercić.
                                • dyzio_01 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.11.10, 00:09
                                  Powiem Ci tak że to w sumie mój Tata z nią rozmawiał i za jego słowa nie odpowiadam do końca ale to była ostatnia dziura i za 5 min. była cisza . A nazywanie mnie chamem z tego powodu jest chyba troszkę nie na miejscu i dlatego takie moje wywody.
                    • 7kevin Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.11.10, 10:06
                      no cóż tutaj raczej stanę w obronie wiercącego.....
                      godzina 11 to nie 6 czy 7 rano kiedy jeszcze ludzie spią a i nie 19 kiedy ludzie chcą odpocząc po pracy. a znowu 11 listopada to święto które dla wielu jest poprostu dodatkowym dniem w tygodniu w którym można np. postprzątać lepiej dom, wytrzepac dywan itd.....
                      dlatego nierozumiem oburzenia sąsiada z powodu wiercenia o 11? zrozumiałbym gdyby to była 23.....
                      a remonty trwają i jeszcze pewnie do świąt będą trwały więc poprostu trzeba się przyzwyczaić, to że my się szybko wprowadziliśmy to nieznaczy ze każdemu tak się udało.....

                      i trzeba zdac sobie sprawę że sporo osób jak to w polsce na ostatnią chwile przed wigilią będzie się wprowadzac....to dopiero będzie irytujące kiedy gotując kapustę z grochem o 19-20 wieczorem będziemy słuchać udaru wiertarki .......

                      dodam tylko że też mam małe 8-miesięczne dziecko.....


                      • tobiaty Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.11.10, 12:20
                        Mozna zawsze wyjść na spacer z dziciakami o 11 - popieram wiercącego - dzieci złapią świeżego powietrza i wiercący spokojnie wywierci otwory :)
                        • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.11.10, 14:53
                          Od urodzenia mieszkam w bloku. Pamiętam, że w tamtych, jeszcze nie tak urodzajnych latach ciężko było o wiele rzeczy. Mój ojciec sam wykonał jakieś 80% mebli. Robił to w domu, nie w warsztacie. Można sobie wyobrazić ile tam było wiercenia, heblowania, walenia młotkiem itp. NIGDY nie robił tego w porach, kiedy inni raczej wracają z pracy, wieczorami, czy w dni wolne, choć sam często pracował na nocki i w weekendy. I wiecie co? Dał radę wszystko ogarnąć. Jest bohaterem w naszym domu:)

                          W klatce moich rodziców sąsiedzi tak się zaprzyjaźnili, że od ponad 20 lat spędzają ze sobą święta, imieniny i inne okazje. Wiecie dlaczego? Bo traktowali się nawzajem tak, jak powinni. Nikt nie zachowywał się jakby mieszkał na 3 hektarowej działce pod Warszawą. Wiedzieli, że są razem na kupie i mogą swoim zachowaniem przeszkadzać innym.
                          Ja tutaj tego nie widzę...

                          Nie ma absolutnego zakazu wiercenia. Ale miło byłoby jakbyśmy jednak WSZYSCY przestrzegali pewnych zasad (opisane już tutaj wielokrotnie). Każdy ma swoje argumenty i swoje zdanie. Szanuję to. Ale jak szanować zachowanie "mam cię w dupie, moje jest najważniejsze"?

                          Dziękuję Wam za rady co mam zrobić z dzieckiem i w jakiej porze. Dziękuję za rady gdzie mam mieszkać. Ja swoim zachowaniem nie daję sąsiadom powodów do narzekania. A jeżeli jest jakiś problem, to staram się poprosić o rozwiązanie. Tak właśnie zrobiła moja żona. Niestety po raz kolejny było to przykre dla nas (jeszcze dodam, że po ostatniej dziurze walenie młotkiem dalej było słychać).

                          Kiedy pojawia się w rodzinie dziecko, to rodzic przedkłada jego dobro ponad swoje. Ale ciężko to zrozumieć niemając dzieci, a czas wolny spędzając ze znajomymi przy piwku słuchając głośno "dobrej nuty". Dlatego różnice w naszym spojrzeniu na świat są ogromne. Nie chce mi się o tym z tobą dyskutować.
                          Pzdr
                          • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.11.10, 17:26
                            Kolejną laurkę zdobywa wiercący dziś od 16. Nagle w sobotnie popołudnie uświadomił sobie, że brakuje kilku otworów...
                            • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.11.10, 18:40
                              spokojnie jano. Jak wiesz sam nie jestem fanem wieczorno niedzielnych borowaczy ale dzis mamy PIATEK!
                              • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.11.10, 22:43
                                Marcin - dzięki Tobie nie poszedłem do pracy w niedzielę:)
                                A sąsiada od borowania przepraszam za laurkę. Zatrzymam ją dla innego. Na pewno się taki znajdzie.

                                Dyzio - zawsze możesz pójść do sąsiadów i poprosić o zdjęcie szpilek. Kwestia tylko reakcji z jaką się spotkasz. Wk**wiłbyś się jakby Cię olali, prawda? (czuję, że muszę przypomnieć, że chodziło o sen dziecka, a nie o to, co mnie wk**rwia...)
                                A idąc wzorem innych forumowiczów podpowiem Ci, żebyś wtedy chodził na spacery - mógłbyś złapać trochę powietrza, albo kupić świeże pieczywo:D
                                pzdr
                                • dyzio_01 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.11.10, 23:12
                                  nie jestem chmem i nie zakłucam miru domowego komuś bez powodu
                          • dyzio_01 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 12.11.10, 20:27
                            A ja powiem Ci tak że mam 2 sąsiadów na 10 piętrze i nie wiem czy to Twoje żona chodzi rano w szpilkach mi po głowie i mnnie to wkurwia ale nie chodzę do nikogo i się nie pruje ,
                            • dyzio_01 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 13.11.10, 03:35
                              A po zatym moja żona pracuje w systemie zmianowym i jak dla Ciebie był poniedziałek może dla Niej to była niedziela.I wiercenie Twoich dziur też ją wkurwiało ale nie chodziła do Ciebie i się nie pruła.
                              • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 13.11.10, 10:02
                                Serdecznie pozdrawiam wszystkich czytających ze zrozumieniem.

                                A dzisiaj ode mnie:
                                Hope postanowiła, że jest już gotowa, na bliski kontakt z mężczyzną. Konkretnie ze swoim chłopakiem - Oliverem. Nadarzyła się okazja. Pewnego wieczoru odbywała się impreza w domu Forresterów. Hope poprosiła, aby Brooke i Ridge też przyszli. Oliver podarował Hope naszyjnik, który później zostawiła w firmie. Naszyjnik znalazł Marcus i dał go Brooke. Oliver i Ridge mieli na sobie takie same kurtki, a Hope i Brooke takie same sukienki. Na imprezie rozpoczęto zabawę - wszyscy mieli mieć na sobie maski. Na imrezę przybył Oliver i spostrzegł dziewczynę, która miała na sobie jego naszyjnik. Oliver pomyślał, że to Hope. To była jednak...Brooke! Brooke natomiast spostrzegła mężczyznę w kurtce takiej, jaką miał Ridge. Naturalnie Oliverowi wydawało się, że to Hope, a Brooke wydawało się, że to Ridge. Było głośno więc nie rozmawiali, ale też nie zdjęli masek, gdy wyszli z imprezy. Brooke chciała kochać się w masce. Efekt? Brooke przespała się z Oliverem. Jakież było zdziwienie na twarzy Ridge'a, gdy Brooke wspomniała o zeszłej nocy. Oliver i Brooke postanowili nikomu o niczym nie mówić. Jednak prawdę poznała Steffy i zaczęła ich szantażować. Postawiła warunki: Brooke ma odejść z FC, Hope ma wyjechać na studia, a Oliver ma zostać chłopakiem Steffy. Oboje zgodzili się na te warunki, ale Brooke wyznała prawdę Ridge'owi. Wybaczył jej i wybił Steffy z głowy szantaże, a Oliver dostał od niego w brzuch. Nie za to, że przespał się z Brooke, ale za to, że chciał to zrobić z Hope.
                                • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 14.11.10, 17:17
                                  No i laurka nie czekała długo. Pozdrawiamy serdecznie i życzymy nowej wiertarki udarowej od Mikołaja.
                                  • 7kevin Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 15.11.10, 08:21
                                    ale wy jesteście porąbani .... :)
                                    • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 21.11.10, 15:04
                                      sobota - po południu,

                                      niedziela - po południu.

                                      dno...
                                      • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 21.11.10, 15:38
                                        82jano napisał:
                                        > niedziela - po południu.

                                        Mam wrażenie że dziś to jakiś nowy wielbiciel borowania niedzielnego. Na 7 piętrze słychać było delikatne stłumione burczenie .... mjut dla ucha ;-)
                                        • icemod Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 21.11.10, 17:05
                                          Normalnie gdyby nie ten topik to nie mielibyście o czym pisać. :)))
                                          Dobra rada...... uzbroicie się w cierpliwość bo oprócz wylewania tu swoich frustracji nic nie zrobicie. Nowy blok i każdy coś tam robi kiedy ma czas. Za kilka miesięcy już pewnie wiercenie nawet w tygodniu będzie sporadyczne a teraz............ no niestety.
                                          • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 21.11.10, 19:20
                                            icemod napisał:
                                            > Normalnie gdyby nie ten topik to nie mielibyście o czym pisać. :)))

                                            Gdybyśmy mieli "normalnych" sąsiadów byśmy nie pisali.

                                            > Dobra rada...... uzbroicie się w cierpliwość bo oprócz wylewania tu swoich frus
                                            > tracji nic nie zrobicie. Nowy blok i każdy coś tam robi kiedy ma czas. Za kilka
                                            > miesięcy już pewnie wiercenie nawet w tygodniu będzie sporadyczne a teraz.....
                                            > ....... no niestety.

                                            No właśnie niestety. Jakoś nie potrafię się przekonać że jedyny czas w tygodniu na wywiercenie dziur to niedzielne przed czy popołudnie. I mi osobiście wydaje się że większym objawem frustracji i bezradności życiowej jest wiercenie dziur nocami i w święta. Mam wrażenie że ktoś nie potrafi sobie po prostu zorganizować czasu albo lubi usrywać życie sąsiadom.
                                            • icemod Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 21.11.10, 21:18
                                              marcin.kaminski napisał:


                                              > No właśnie niestety. Jakoś nie potrafię się przekonać że jedyny czas w tygodniu
                                              > na wywiercenie dziur to niedzielne przed czy popołudnie. I mi osobiście wydaje
                                              > się że większym objawem frustracji i bezradności życiowej jest wiercenie dziur
                                              > nocami i w święta. Mam wrażenie że ktoś nie potrafi sobie po prostu zorganizow
                                              > ać czasu albo lubi usrywać życie sąsiadom.
                                              >

                                              no to też nie do końca tak....... nie mierz wszystkich swoją miarą (przenośnia). Jak ktoś pracuje do 17-17.30 to kiedy ma wiercić ??? kiedy zjeść ? przed wierceniem czy po ??? a może pada na "pysk". Gdzieś/kiedyś napisałem że nie będę wiercił w sob-niedz ale życie weryfikuje różne sprawy......i nie wykluczam że mi się to zdarzy........niestety.
                                              Polak jest takim czlowiekiem że nic mu nie dogodzi.
                                              • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 21.11.10, 22:03
                                                Podobno administracja nasza nie ma opracowanego żadnego regulaminu porządkowego - dziwne bo ktoś pisał że w blokach na Bryły wisi info o czasie kiedy można prowadzić remonty. Mam nadzieję że jak staniemy się odrębną wspólnotą opracujemy sobie jakiś regulamin. Wklejam przykładowe zapisy z różnych regulaminów znalezionych w sieci:
                                                Przepisy w zakresie współżycia społecznego mieszkańców:
                                                1. Warunkiem zgodnego współżycia wszystkich mieszkańców lokali w budynku mieszkalnym jest wzajemna pomoc i poszanowanie spokoju.
                                                2. Mieszkańcy i osoby przebywające w ich lokalu, obowiązani są do zachowania się na terenie osiedla i domów w sposób nie zakłócający spokoju innym mieszkańcom.....
                                                5. W godzinach od 22:00 do 6:00 mieszkańców osiedla obowiązuje zachowanie ciszy nocnej, a zwłaszcza:
                                                - ściszenie odbiorników radiowych i telewizyjnych,
                                                - zaniechanie głośnej gry na instrumentach, głośnego śpiewania, głośnych rozmów,
                                                - korzystania z odkurzacza i pralek powodujących hałas zakłócający cisze nocną,
                                                - zakaz wykonywania prac remontowych zakłócających spokój innym mieszkańcom
                                                - kucie, wiercenie, itp.).
                                                6. W dni świąteczne obowiązuje całkowity zakaz wykonywania głośnych prac przez całą dobę.
                                                7. Osoby wykonujące remont lub naprawy są obowiązane przeprowadzać je tak, aby w najmniejszym stopniu nie utrudniały korzystania z nieruchomości innym mieszkańcom:
                                                8. Gruz i inne odpady z prac remontowych należy niezwłocznie wywieźć na wysypisko, w przypadku nie zastosowania się do powyższego Spółdzielnia wywozi gruz i obciąża kosztami mieszkańca,
                                                ....
                                                11.Hodowla zwierząt gospodarczych ( królików, kur itp. ) w mieszkaniach, budynkach
                                                i na terenie osiedla jest zabroniona.
                                                • 7kevin Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 22.11.10, 08:29
                                                  punkt 11 mi nieodpowiada bo własnie 4 kursy na balkonie zasiedliłem....... świeże jaja :)

                                                  co do borowania to całe szczęście mi nikt nieuprzykrza życia...... ale jak ja się wprowadzałem to też niepatrzyłem czy sobota czy niedziela . starałem się wiercici tylko i wyłącznie w godzinach popołudniowych 11-17 mimo iż jedynym mieszkającym lokatorem był marcin :):)
                                                  ludzie którzy meble mi robili też pracowali w rozsądnych godzinach.

                                                  ale ogólnie rzecz biorąc trzeba się uzbroić w cierpliwość, do świąt bożego narodzenia tak będzie. ostatni lokatorzy którzy będą chciali się zasiedlić na święa. potam wydaje mi się będize spokój.
                                                  • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 23.11.10, 20:20
                                                    w ramach odprężenia . myślę ze pasuje do tego tematu jak znalazł ;-)

                                                    wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/smutny-final-seksu-na-skrzypiacym-lozku,1,3794139,wiadomosc.html
                                                  • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 25.11.10, 00:26
                                                    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

                                                    Nie da się szanować innych nie myśląc (np.) o ich spokoju.

                                                    Kiedy wiercisz sobie po powrocie z pracy i zajmuje to około 2h to cztery popołudnia zajmie to, co mógłbyś zrobić w jeden dzień wolny.

                                                    A matka siedząca z dzieckiem przez 8h w ciągu dnia słucha jednego remontu, a później po południu kolejnego (bo właśnie ktoś wrócił z pracy)...

                                                    To naprawdę jest meczące. I pominę kilka kwestii (np próśb), bo zaraz będzie odwet:)
                                                  • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 26.11.10, 11:53
                                                    No i zapomniałem, że jako bonus słuchasz wiercenia w soboty i niedziele...

                                                    Prawda, że z tej perspektywy wygląda to inaczej?

                                                    Pzdr
    • mag_01 Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 15.12.10, 10:38
      Sasiedzi. Przepraszam za wczorajsze halasy w ciagu dnia i za korytarzowe prace. Ale niestety nie byli w stanie zmiescic sie w mieszkaniu.
      • marcin.kaminski Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 24.02.11, 17:22
        Ponad 2 miesiące była że tak powie "cisza" w temacie aż tu dzisiaj się okazało że jest na osiedlu i regulamin porządkowy, i tak jak w innych blokach wokół u nas też obowiązuje i prace głośne można prowadzić w dni powszednie od 8ej do 18ej .. szkoda że dopiero teraz.
        • 82jano Re: WIERCENIE WIECZORAMI I W WEEKENDY - DNO!!! 24.02.11, 22:04
          Musi kartka wskoczyć do gabloty, bo ludzie nie uwierzą...

          A że nie uwierzą, to i respektować nie będą. Jak to egzekwować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka