Dodaj do ulubionych

Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int...

IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 09:21
Panie Kołodziejczak, nie denerwuj się Pan na klientów empiku. W zamian podpisz Pan korzystniejszą dla siebie umowę ze sprzedawcą.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek Orwelski Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: 212.160.227.* 10.01.11, 09:21
      Jeśli ktoś porównuje czytanie książek w empiku do niezapłacenia za obiad w restauracji to szczęka mi opada do ziemi. Skoro tak się boją wydawcy "piractwa empikowego" to zupełnie gratis mam dla nich pomysł: książki i komiksy hermetycznie zafoliować, drukować na utleniającej się farbie drukarskiej, po zakupieniu i otwarciu czytelnik ma 24 godziny na przeczytanie zanim druk nie zniknie.
      • Gość: badrel Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:31
        Wybacz, ale gadasz bzdury. Ktoś się napracował by stworzyć komiks, ktoś go pięknie wydał, a ludzie czytają za darmo, to w porządku? Chciałbyś by twoją pracę (cokolwiek to jest) ktoś potraktował w ten sam sposób? Skorzystał, ale nie zapłacił? Analogia do obiadu jest adekwatna, co więcej, w restauracji nawet nie pozwolą ci spróbować, a w księgarni masz ten plus, że przed zakupem możesz przejrzeć książkę, czy komiks.
        • Gość: sranie w banie Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:39
          jak chodzi o restauracje to najbardziej bawią mnie te kresowe jadłodajnie - w Gliwicach jest tego pełno n.p.
          • Gość: łowca piratów A największe piractwo... IP: *.internetia.net.pl 10.01.11, 11:58
            A największe piractwo, panie, to w tych bibliotekach! Tyle książek ciągle pożyczają, codziennie, straty to normalnie są w miliardach (a czemu by nie). Mogę nawet dokładnie policzyć ile tych miliardów - trzeba wziąć liczbę wypożyczeń i pomnożyć przez cenę książki, no bo przecież gdyby nie biblioteka to każdy by kupił. Ile to uczciwych ludzi nie ma pracy przez te siedliska piractwa, ileż dziatek przymiera głodem! Zamknąć biblioteki na 4 spusty, a bibliotekarki - pod sąd za propagowanie piractwa!!!

            • furry Re: A największe piractwo... 10.01.11, 12:03
              A może pożyczyłbyś coś z biblioteki zamiast od rana siedzieć na necie, bo zupełnie nie rozumiesz o co chodzi.
              • Gość: niespodziewany Re: A największe piractwo... IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 12:05
                On ma racje i dobrze to rozumie,jak komus za malo placa ,to moze zawod zmienic,np.snieg odgarniac.......nikt mu komiksow nie kaze rysowac................
                • manhu Re: A największe piractwo... 10.01.11, 12:43
                  Wiadomo, że biblioteki to "piractwo", ale one raczej mają specjalne zgody i nie wypożyczają nowości (skandalem byłoby teraz branie ogromnych tantiem za Sienkiewicza itp.)

                  Co do Empików to co za problem pozwać Empik? :) Łatwa kasa, duży cel, Empik jawnie umożliwia piractwo, więc i wydobycie z niego kasy nie powinno być trudne.
                  • brumowski Wydawcy powinni się cieszyć z promocji. Serio!!! 10.01.11, 13:05
                    Badania (m.in. Biblioteki Narodowej) dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że ci, którzy czytają, są największymi sprzymierzeńcami wydawców, bo oni także kupują książki czy komiksy, dla siebie lub na prezenty. Oczywiście niekoniecznie te same, które wcześniej przeczytali w empiku czy bibliotece, ale statystyka jest NA PLUS!!! Ten, co CZYTA, prędzej czy później KUPI. Rzeczywistym problemem wydawców są ci, którzy nie czytają w ogóle (znowu badania BN - w 2008 roku nie czytało aż 62% Polaków i z roku na rok jest coraz gorzej - ci na pewno nic nie kupią, ani sobie, ani innym, i im też nikt żadnej książki czy komiksu nie kupi!
                    W rezultacie empiki i biblioteki umożliwiając czytanie promują czytelnictwo, ZWIĘKSZAJĄC DOCHODY WYDAWCÓW i AUTORÓW!!!
                    www.republikaksiazki.pl
                    • Gość: R Re: Wydawcy powinni się cieszyć z promocji. Serio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 13:27
                      Odpada w moim przypadku-ja po prostu pieniędzy nie mam na kupno.
                      • brumowski Re: Wydawcy powinni się cieszyć z promocji. Serio 10.01.11, 14:20
                        Spoko, to znaczy, że jak Twoja sytuacja się poprawi, kupisz.
                        • Gość: RATMAN RATMAN IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.01.11, 08:21
                          Ratman

                          Ludzie, szukam z rozpacza wszystkich trzech czesci Ratmana... Pomoze mi ktos? Na pewno sie dogadamy...
                          • family_guy Re: RATMAN 15.01.11, 08:35
                            Te biblioteki to nie calkiem tak darmowe, jakby moglo sie wydawac... bibliotekarki kosztuja, utrzymanie i wybudowanie budynku tak samo, a potem zakup ksiazek co roku tez pozera sporo pieniedzy na jakie kazdy robol czy potrafi czytac czy tez nie musi placic, a o robola sie nikt nie stara, czy ma p race, czy jej niema, czy jego rodzina zdycha z glodu, mimo, ze haruje, jak wol... a taki przecietny rysownik to chcialby sobie kokosy zarobic, siedzac w cieplutkim zakatku i sie bawiac farbkami i olowkiem. Jak masz cos do powiedzenia ludziom i chcesz zmienic swiat to zrobisz to bez zaplaty i to bedzie o niebo lepsze od takich przecietnych wypocin, ktorymi zawalone sa empiki. Batmany i Spidermany i tym podobne swinstwo w ogole nie pasuja do polskich realiow. Tak samo jak sushi.

                            Pozatym stan tych ksiazek w bibliotekach, w tym najbardziej poczytnych oczywiscie kazdy wie, kto wyporzyczal, ze z czasem taka ksiezka po prostu ocieka tluszczem i lupierzem miedzy stronami. Niektore egzemplarze pobrudzone, rozsypane, obrzydliwosc, cos takiego trzymac w rece i czytac.

                    • bosman_plama Re: Wydawcy powinni się cieszyć z promocji. Serio 11.01.11, 09:49
                      Badania (m.in. Biblioteki Narodowej) dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że ci, k
                      > tórzy czytają, są największymi sprzymierzeńcami wydawców, bo oni także kupują k
                      > siążki czy komiksy, dla siebie lub na prezenty. Oczywiście niekoniecznie te sam
                      > e, które wcześniej przeczytali w empiku czy bibliotece, ale statystyka jest NA
                      > PLUS!!!


                      Tylko co Kołodziejczakowi z statystyki jeśli mu wydawnictwo padnie:P.
                      • Gość: Mudah Re: Wydawcy powinni się cieszyć z promocji. Serio IP: 69.158.97.* 14.01.11, 13:11
                        Jezeli strategia empiku przynosi mu straty, niech wycofa swoj produkt z tej sieci a zyski wzrosna. Nieprawaz? :)
                    • Gość: Mudah Re: Wydawcy powinni się cieszyć z promocji. Serio IP: 69.158.97.* 14.01.11, 13:06
                      To jest szerszy problem. Czytalem niedawno, ile to miliardow traca producenci oprogramowania. Przykladowo na swiecie uzywanych jest iles tam milionow pirackich kopii AutoCadu x iles tam tysiecy = iles tam mliardow.
                      Tyle tylko, ze w takim rozumowaniu jest logiczny blad: firma ktora zatrudnia ilus tam kreslarzy, zaplaci za oprogramowanie z kilku powodow: stac ja na to, nie chce ryzyka i ma wsparcie techniczne, ale juz ten kreslarz tam pracujacy, poprawiajacy swoje umiejetnosci wieczorami na pirackiej kopii nigdy by za legalna kopie nie zaplacil rownowartosci kilkumiesiecznej pensji. Tak wiec liczenie tegoz kreslarza jako "straty zysku" jest po prostu mydleniem oczu. Z drugiej strony spora ilosc pirackich kopii tegoz oprogramowania wsrod "amatorow" zwieksza atrakcyjnosc programu (wieksza ilosc potencjalnych operatorow).

                      To samo dotyczy ksiazek. Bledem jest proste zalozenie, ze kazdy przegladajacy w empiku ksiazke, kupilby ja gdyby nie mogl jej otworzyc. Wierutna bzdura. 90% ogladajacych, i tak by nie kupilo. Z drugiej strony, to forma promocji.

                      Ja tez jestem "wydawca" tyle, ze zamiast ksiazek "wydaje" urzadzenia. Jest dla mnie oczywistym, ze potencjalnemu klientowi daje swoje urzadzenie (nietanie) na , czasami wielomiesieczna, probe. OCH! trace! Trace iles tam tysiecy bo przeciez np. 4 tys miesiecznie x 5 miesiecy to 20 tys strat!!! Tyle tylko, ze gdybym tego nie robil, nie sprzedawalbym. Oczywiscie kiedy logo mojej firmy bedzie tak znane jak Nokia a z produkcja nie bede mogl nadazyc, przestane pozyczac na probe. :)


                  • Gość: Anka Re: A największe piractwo... IP: 217.153.193.* 10.01.11, 13:28
                    Nie wypożyczają nowości? Chyba dawno nie byłeś w dobrej bibliotece:(
                  • benzodiazepiny Re: A największe piractwo... 11.01.11, 09:22
                    manhu napisał:
                    >
                    > Co do Empików to co za problem pozwać Empik? :) Łatwa kasa, duży cel, Empik jaw
                    > nie umożliwia piractwo, więc i wydobycie z niego kasy nie powinno być trudne.

                    Gdybyś dzięki intelektowi był w stanie się zorientować, jak głupio się przedstawiasz przed
                    milionami słuchaczy pisząc takie brednie - to popełniłbyś seppuku skacząc z okna.
                    • Gość: japonka Re: A największe piractwo... IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.11, 17:03
                      sepuku popełniają tylko kobiety, faceci robią harakiri...
              • Gość: arz5 Re: A największe piractwo... IP: 62.29.136.* 10.01.11, 14:22
                Ty za to rozumiesz.... Weź idź do biblioteki, słownik sobie weź i przeczytaj definicję słowa SARKAZM
              • Gość: normalny Re: A największe piractwo... IP: *.gemini.net.pl 12.01.11, 15:17
                E tam, dobrze mówi. Porównanie do zjedzenia obiadu jest bez sensu, bo po zjedzeniu obiadu tegoż obiadu już nie ma, natomiast książka pozostaje. Podobnie z dzieleniem się plikami przez ineternet.
                Może ktoś nie kupi skoro już zapoznał się z treścią, a może właśnie kupi bo fajnie mieć solidnie opakowane/ładnie wydrukowane/z dodatkami itd. Lub pójdzie na koncert / do kina / etc.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A największe piractwo... 10.01.11, 17:27
              Skandal, pani kochana, skandal! Zamknąć biblioteki! Zakazać pożyczania książek znajomym! Nie będzie niczego!
              • Gość: ferment Re: A największe piractwo... IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 20:26
                >anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                > Skandal, pani kochana, skandal! Zamknąć biblioteki! Zakazać pożyczania książek
                > znajomym! Nie będzie niczego!
                >

                Zakazać czytania. Zło jest w czytaniu.

                Oj, źle się czyta takie oskarżenia o czytanie.
              • family_guy Re: A największe piractwo... 15.01.11, 08:40
                > Skandal, pani kochana, skandal! Zamknąć biblioteki! Zakazać pożyczania książek
                > znajomym! Nie będzie niczego!

                Tak jest! Pozabierac wszystkie ksiazki ludziom i popalic, ksiegarnie, kioski pozamykac, kazdy, kto ma ksiazki w domu ten jest piratem na cudzym dorobku umyslowym, potencjalnie moze pozyczyc je znajomym badz wlasnej zonie do poczytania za darmo, co jest skandaliczne. Dzieciom w szkolach i na uniwerkach pozabierac wszystkie pisma, niech te tumany sie ucza informacji na pamiec a nie piractwa umyslowego genialnych ludzi jak pan rysownik komiksow.
            • Gość: b00bz Re: A największe piractwo... IP: *.acn.waw.pl 13.01.11, 11:40
              Różnica między biblioteką, a księgarnią jest taka sama jak między degustacją, a restauracją. Książki i komiksy z powietrza się nie biorą. Jeśli autorzy i producenci nie będą na nich zarabiać to przestaną je wydawać. Jak kogoś nie stać na kupno nowego komiksu to niech idzie do biblioteki albo kupi używany, zamiast traktować Empik jak darmową czytelnię. To na prawdę proste.

              • Gość: Mudah Re: A największe piractwo... IP: 69.158.97.* 14.01.11, 13:16
                "Jeśli autorzy i producenci nie będą na nich zarabiać to przestaną je wydawać."

                Wlasnie, to dlaczego je wydaja? Sami filantropi?
            • Gość: B.Lord Re: A największe piractwo... IP: *.home.aster.pl 14.01.11, 18:48
              Chyba synku mylisz dwa systemy walutowe- biblioteka to biblioteka a sklep to sklep. Jedno działa z dotacji państwowych i jako instytucja zakupuje książki lub otrzymuje je w darowiźnie. A tu jest mowa o produkcie sprzedawanym w komercyjnej sieci. Przychodzisz, przeglądasz, kupujesz. Nie stać cię? Trudno. Takie życie.
              Ja np. lubię latać samolotem, chodzić do kina itd. ale jeśli za to nie zapłacę to tego nie dostanę. Kumasz?
              Bez czytania komiksu z głodu nie umrzesz. A chcesz poczytać za darmo? Jest biblioteka właśnie.
              Proste?
        • Gość: xki Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:41
          jeden człowiek stworzył jedną kopię 'dzieła'. dostał za to teoretyczne kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych, nie znam się. to jest nasz kucharz w restauracji - namęczył się, zrobił obiad. jeden obiad.

          potem mamy milionowy nakład - wydrukowanie książki w takiej ilości, nawet na najlepszym papierze i w złoconej okładce (komiksy Egmontu rzadko są na białym papierze a okładka to tylko śliski, grubszy papier) - grosze. masz kelnerkę która ci ten obiad przyniosła.

          różnica? jak zwykle - obiad zje jedna osoba, komiks przeczyta pięć milionów ludzi a kupi ten milion. a ktoś kupi, zeskanuje i wrzuci do internetu.


          ale uwaga, uwaga!!!
          w empiku można też słuchać MUZYKI!!!
          nie tylko w empiku, ten proceder szerzy się w hipermarketach w całym kraju!
          można bezczelnie PRZESŁUCHAĆ PŁYTĘ od początku do końca i WYJŚĆ NAWET JEJ NIE KUPUJĄC!
          • Gość: alle alle Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:43
            komiksy powinny być jadalne. Wtedy, jakby ktoś zeżarł, nie miałby wyjscia - musiałby zapłacić.
            • Gość: uprzejmy_mis Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 09:54
              smakowity pomysł
              • Gość: Apollol Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.acn.waw.pl 10.01.11, 11:12
                Mnie zdziwiło, że na 49 komentarzy tylko w 6 wspomniano o bibliotekach.
                Przecież to też piractwo! Nikt jakoś nie protestuje, a przecież wydawcy muszą wysyłać bezpłatne egzemplarze do Biblioteki Narodowej!

                Mnie osobiście odrzuca czytanie całego komiksu w empiku, ale nie ma to nic wspólnego z piractwem - raczej z otoczką. Zaleganie czytaczy na podłodze przed regałem w taki sposób, że KLIENT nie można się rozejrzeć i do wyboru rozpadające się na półkach egzemplarze. Przez to Kolejne empiki rezygnują z działów komiksowych (Megastore na Nowy Świecie) lub umieszczają je tak, by darmozjady się wstydziły sięgać (Złote Tarasy).

                Ale wydawcy też nie są święci - tłumaczenia zlecane krewnym i znajomym są po prostu beznadziejne, a zdolnych i dobrze opłacanych tłumaczy w tej branży można policzyć na palcach rąk. Wydania są okrajane, drukowane na podłym papierze i wyceniane na horrendalne sumy. Dochodzi do tego, że większość w zeszłym roku zamówiłem w Amazon (część w amerykańskim, część w brytyjskim), bo tak było taniej!

                Komiksy są wydawane w tak małych nakładach, że trzeba na nie w Polsce polować, jak z sandmanami. Pierwsze numery obydwu wydań są niedostępne i skompletowanie całości na koszmarnym papierze z kiepskim tłumaczeniem kosztuje więcej pieniędzy i czasu, niż skompletowanie oryginalnego wydania w wersji Absolute.
                Już pomijam, że w Polsce mało kto wydaje dobry mainstream na czasie. Drukuje się w zasadzie tylko pretensjonalne polskie badziewie lub pretensjonalne francuskie badziewie. Połowa z tego to tzw. komiks alternatywny, gdzie osoba nie mająca pojęcia o rysowaniu i układaniu scenariuszy sili się na śmieszność i oryginalność.

                Egmont ma czelność umieszczać np. Green Arrow w katalogu, a wydali tylko króciutki fragment napisany przez Smitha, to Meltzera już nie dociągnęli.
                • furry Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 12:53
                  Po pierwsze - piractwo to napadanie na statki i porywanie ich dla okupu lub grabienie. W Somalii są piraci, w empiku nie.

                  Po drugie - książka do biblioteki została kupiona. Wydawca zarobił.

                  Po trzecie - empikowi nie zależy na pogonieniu czytelników - "zaczytane" egzemplarze będą zwrócone do wydawcy tydzień przed upłływem terminu płatności. Dlatego tak się ten wydawca piekli - to on straci i nikt inny.

                  Po czwarte - podobnie jak ty przestałem odwiedzać empikowy dział z komiksami.

                  Po piąte - nikt ci nie każe czytać tych nędznych tłumaczeń, serio. Sam wiesz że brytyjski Amazon wysyła do Polski za darmo. Na pięknym papierze, z full dodatkami ;-)
                  • Gość: Apollol Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 14:54
                    Ad 1 Jeśli żyjesz w XIX wieku, to może tak. To słowo już dawno zaczęło oznaczać coś innego. Rozmawiamy teraz na forum dyskusyjnym Warszawy, nie na forum polonistycznym ani na forum prawnym.

                    Ad 2 Mimo to nie mogę się oprzeć - zerknij do ustawy z 7 listopada 1996 r. o obowiązkowych egzemplarzach bibliotecznych i powiedz, czy te nieodpłatne egzemplarze też zostały kupione. :) Nie ma problemu przy książce w dziesiątkach tysięcy nakładu, ale jak masz taki mały nakład jak np. pierwszy numer Transmetropolitan wydany w Polsce, to już może być problem. :)

                    Ad 3 I to jest niestety smutne. Bo o Empiku wiem, że w ogóle ciężko go zmusić do zapłacenia kontrahentom. W tym wypadku jest monopolistą dystrybucyjnym i dyktuje warunki, wydawcy rzucają się więc na klientów.

                    Ad 4 Bardzo smutne, bo to było kiedyś miejsce, gdzie można spokojnie zerknąć na komiks i ocenić, czy warto wziąć. Z powodu cen przestałem odwiedzać już nawet Komikslandię, chyba że potrzebuję komuś na prezent coś kupić, bo sprzedawcy tam doradzają bardzo fajnie. Przypominam sobie, że na Marszałkowskiej mieli wystawione egzemplarze pokazowe i szuflady z zafoliowanymi, ale nie zdało egzaminu.

                    Ad 5 Dlatego ich nie czytam, po prostu mnie to bardzo smuci, bo niekiedy komiksy na tłumaczeniach zyskują. Sam tłumaczyłem parę rzeczy w swojej karierze i wiem, że to trudna i źle płatna robota, ale jednak jest to coś, za co się tłumaczowi płaci, jego praca - powinien się więc starać. Ja bardzo chętnie wsparłbym polski rynek, ale niestety nie ma kogo. Zostają trade paperbacki i kolekcjonerskie edycje właśnie z Amazon, które są lepiej wydane i tańsze. Nikt mnie nie zmusza, ale nie jest to mniej smutne.
                • Gość: asik Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 46.112.52.* 10.01.11, 15:56
                  Gość portalu: Apollol napisał(a):

                  > Mnie zdziwiło, że na 49 komentarzy tylko w 6 wspomniano o bibliotekach.
                  > Przecież to też piractwo! Nikt jakoś nie protestuje, a przecież wydawcy muszą w
                  > ysyłać bezpłatne egzemplarze do Biblioteki Narodowej!...

                  Żeby tylko do Narodowej. 2 do Narodowej, 2 do Jagiellonki, po 1 do różnych uniwersyteckich, wojewódzkich, do zbiorów regionalnych... Jak się wydaje mocno specjalistyczną publikację w nakładzie 300-400 egz. to odpada 10-12% nakładu.
                  • Gość: scr Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 15:44
                    Nie wiem jak obliczyłeś ze 17 egzemplarzy, to 10% nakładu 300 egz :))

                    Może przestań wydawać skoro słupki Ci obce i kosztów dobrze policzyć nie potrafisz.
          • Gość: Dziki Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 10:07
            A zastanowiłeś się jak długo trwa napisanie książki czy narysowanie komiksu ? Kilka dni, tygodni, a może miesięcy ? Może kilka lat (niektóre książki się tak pisze). Wynagrodzenie autora to wynagrodzenie za cały ten okres. Jeśli podzielisz kwotę uzyskaną przez autora, przez ilość czasu jaki został poświęcony na daną pozycję, to może nie wyjść tak dużo w skali czasu. A ty chcesz coś za darmo. Czy twoją pracę ktoś też tak sobie za darmo mógłby wziąć czy chciałbyś za nią pieniądze ?
            Druga rzecz-od dawna ani książek ani komiksów nie wydaje się w milionowych nakładach, co najwyżej kilkutysięcznych. Ostatnio dowiedziałem się w Pruszyńskim że pewien cykl (Klątwa Imperium - 4 tomy) drukowano w nakładzie 4 (słownie CZTERECH) tysięcy egzemplarzy każda książka, z czego sprzedawało się 2 tysiące. Czy to dużo ? Raczej nie. A jaki jest efekt-z powodu małej sprzedaży czwartego tomu nie wydadzą bo się nie opłaca...

            A porównania do restauracji, kucharza i kelnerki są do bani. Im też trzeba zapłacić, nikt za darmo nie chce pracować. Tak jak wydawca/pisarz chce dostać za swoją prcaę wynagrodzenie.
            W hipermarkecie też zjadasz/probujesz za darmo towar z półek ? Nie sądze.
            • Gość: Zainteresowany Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 46.112.103.* 10.01.11, 18:50
              Książkę można napisać dosyć szybko, jeśli oczywiście jest się Pisarzem i nie robisz tego hobbystycznie.
              Scenariusz do komiksu jak również rysunek można wykreować w ciągu mc. Podam Ci przykład seria Walking Dead bijąca rekordy popularności w USA powstaje właściwie na bierząco od 4 lat wychodząc w regularnych odstępach mc. Czasem zdażały im się poślizgi, bo wiadomo komiks tworzą tylko ludzie.
              To że ktoś wydaje szmirowate serie komiksów , których nikt nie chce czytać jest jedynie wina wydawcy i niech nie bije piany na ludzi którzy nie chcą tracić pieniędzy na takie badziewia.
              A wydawcy powinni cieszyć się że ktoś ich czyta bo dzięki temu robią sobie reklamę , na którą chyba nie przeznaczają zbyt wiele funduszy. Jak wiadomo reklama jest dzwignią handlu!
              • Gość: b00bz Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.acn.waw.pl 13.01.11, 12:11
                Dzielni czytacze poświęcają swój czas i czytają komiksy, za które nikt by złotówki nie zapłacił. Wydawcy pieją ze szczęścia, bo ktoś zostawia tłuste ślady paluchów na ich nowych książkach, dzięki czemu wiadomo, że te pozycje cieszą się uznaniem wśród czytelników. Gdyby wydawcy byli filantropami to woziliby książki i komiksy z drukarni prosto do bibliotek, albo najlepiej naszych domów.
        • Gość: bbb Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 194.181.183.* 10.01.11, 09:47
          Wydawcy powinni mieć pretensje tylko i wyłącznie do Empiku. Trudno jednak podskoczyć monopoliście i skazać swoje tytuły na nieobecność w tej sieci - łatwiej porównać do złodzieja czytelnika. Komiksy czytuję raczej rzadko, ale gdybym czytał, to taka "akcja" skłoniłaby mnie jedynie do utarcia nosa wydawcy. Z ciekawostek - byli już tacy, którzy uważali działalność bibliotek za piractwo czystej wody...

          Zatem raz jeszcze - to Empik pozwala na czytanie książek i komiksów, trudno mi też uwierzyć, że umowa z wydawcami nie opisuje zasad zwrotów w sytuacji, gdy towar jest zniszczony. Można również, jak wspomniał ktoś wyżej, foliować albumy. Np. w Trafficu otwarty jest zazwyczaj jeden egzemplarz, a sklep prosi o to, by samemu nie odfoliowywać, tylko spytać sprzedawcę.
        • Gość: tpepe Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 10:04
          I znów zacznie się dyskusja o "utraconych zyskach". Oczywiście, że za stworzenie czegokolwiek autor oczekuje zapłaty. Jest tylko jedno ale: w gospodarce rynkowej obowiązują proste zasady: nie płacimy za każdą pracę tylko z tę, która jest nam do czegoś potrzebna. Jeśli klient w 15 min przeczyta komiks i nie chce do niego wracać, to znaczy że ta forma sztuki nie jest dla niego wystarczająco pociągająca i prawdopodobnie nie jest za nią skłonny płacić. To problem producentów i autorów komiksów, nie empiku.
          Jedyny problem jaki tu widzę, to kwestia zniszczonych egzemplarzy. Jeśli empik na skutek swojej polityki dopuszcza do zniszczenia części nakładu, to nie powinien go oddawać wydawcy, tylko zapłacić.
        • pankasztelan Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 15:07
          > Wybacz, ale gadasz bzdury. Ktoś się napracował by stworzyć komiks, ktoś go pięk
          > nie wydał, a ludzie czytają za darmo, to w porządku?

          Juz dawno zauwazylem ze (co niestety jest troche przykre) w Polsce rodzime firmy nie potrafia prowadzic biznesu. Skupione sa wylacznie na jak najwyzszych zyskach zamiast na dostepnosci dla kazdego. Jezeli poszczegolnych czytelnikow tak jak w tym przypadku nie stac na zakup danej ksiazki, to jest powazny klopot. Mysle ze powinny wtedy byc wydawane dwie wersje, jedna z tanszego papieru w miekkiej okladce, druga z lepszego w twardej okladce dla kolekcjonerow. Obnizenie oplat za produkcje, prawa autorskie i jakichkolwiek jeszcze innych dodatkowych oplat w to wchodzacych obnizylo by cene ksiazki. Nizsza cena, wiecej klientow i w koncu wieksze zyski. Jakby sie dostosowac do poziomu konsumenta, sprzedaz uslug i produktow bylaby znacznie wieksza. W USA naprzyklad taki Barnes & Noble jest ksiegarnia ktora ma dosc gesto rozsiane swoje sklepy, w kazdym sklepie maja kawiarnie i klienci moga sobie swobodnie czytac znalezione tytuly. Jezeli ksiazka zainteresuje kupuja ja. Dobra ksiazke nie czyta sie tylko raz, cokolwiek to bedzie, zawsze sie chetnie wraca. W sklepie sa jeszcze organizowane rozrywki dla dzieci za darmo. Ludzie przychodza, korzystaja i przy okazji jeszcze cos kupia i biznes sie kreci. Nie wiem jak wy, ale skoro jest w artykule mowa o komiksach, ja wciaz nie rozumiem dlaczego polskie wytwornie wciaz nie wypuscily animowanych przygod Kajka i Kokosza. Przeciez to zyla zlota. Asterix zarabia wciaz krocie na akrenizacjach swoich komiksow... ale to taka moja dodatkowa mysl...
          • szerszen0 Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 11.01.11, 00:07
            paniekasztelanie, przeczytałam artykuł i pomyślałam: a dlaczego, skoro jest zapotrzebowanie, nie zrobić kawiarnio-czytelni przy księgarni, gdzie za przystępną opłatą możnaby poczytać/ przejrzeć książkę która człowieka zainteresowała. A Ty piszesz, że to już wymyślono i działa -niestety nie w Polsce:(
            był okres w moim życiu, kiedy miałam wybór książka albo obiad (jak pewnie wielu studentów) i byłam piratem książkowym (ale nie komiksowym). Ale miłość do czytania pozostała- teraz kupuję książki, bo mnie na nie stać. Wydawcy niech się zastanowią, czy lepszy "darmowy czytacz" czy ten dla którego książka jest pojęciem abstrakcyjnym (z wyjątkiem może książki telefonicznej)
      • pavle Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 09:32
        Jak zjeść w restauracji i nie zapłacić!?

        Porównanie z piratami, to tak jak nazwać złodziejem osobę smakującą próbki towarów na degustacjach w hipermarketach: producenci produktów spożywczych się oburzają! Ktoś zjadł dwie kromki mojego drogocennego chleba, wypił kubeczek mojego cudownego jogurtu i nie zapłacił!!!
        • shaman2 Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 09:41
          pavle napisał:

          > Jak zjeść w restauracji i nie zapłacić!?
          >
          > Porównanie z piratami, to tak jak nazwać złodziejem osobę smakującą próbki tow
          > arów na degustacjach w hipermarketach: producenci produktów spożywczych się
          > oburzają! Ktoś zjadł dwie kromki mojego drogocennego chleba, wypił kubeczek moj
          > ego cudownego jogurtu i nie zapłacił!!!


          Pavle: zła analogia. To raczej jak pójść do hipermarketu i miedzy półkami zjeść kilka jogurtów zagryzając je rąbniętą ze stoiska z wędlinami kiełbasą.
          A to odbija się na osobach takich jak ja - kupujących komiksy, bo podwyższa cenę. Jeśli komiks ma nakład 300 sztuk (a tyle mają często wydania albumowe), a 100 zostaje zniszczonych przez piratów/złodziei w Empiku to oznacza, że muszę zapłacić o 50% wyższą cenę za swój egzemplarz.

          • Gość: sens życia Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:48
            > Pavle: zła analogia. To raczej jak pójść do hipermarketu i miedzy półkami zjeść
            > kilka jogurtów zagryzając je rąbniętą ze stoiska z wędlinami kiełbasą.


            Jogurt z kiełbasą??? Przecież to sraczka murowana.
            • Gość: JAKBUKDA Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 217.153.242.* 10.01.11, 10:11
              Poziom niejednej książki, na którą można się naciąć w empiku, również może przyprawić o ciężkie zatrucie...
              • Gość: zbud-q2 Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 81.219.240.* 10.01.11, 12:52
                a dlaczego tek komikso- bazgroła tak sie sierdzi ?! Wieki artysta.!W moim podwórkowym sraczu też malują różne rzeczy i też mam płacić??
          • Gość: niespodziewany Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 12:04
            shaman2 ..PROSTE WYJSCIE ....NIKT CI NIE KAZE KUPOWAC !!!!!...............a nie lepiej ci mange w necie obejrzec?...............sa tego setki tysiecy.............ja zbieram pocztowki i jakos nie wyrzucam kazdemu ze juz te pocztowke obejrzal ,dotknol ,albo pomietolil.........
          • pavle Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 14:14
            > Pavle: zła analogia. To raczej jak pójść do hipermarketu i miedzy półkami zjeść
            > kilka jogurtów zagryzając je rąbniętą ze stoiska z wędlinami kiełbasą.

            No niezupelnie. Tak jak piszesz byłoby, gdyby w Empiku wszystkie książki i wydawnictwa leżały na półkach ZAFOLIOWANE.

            Oferowanie towarów do wglądu przed zakupem to świadoma strategia marketingowa, jak widać - bardzo skuteczna. Kto tego nie rozumie - niech sprzedaje wysyłkowo, na zdrowie.
            • Gość: Paweł Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 22:01
              > Oferowanie towarów do wglądu przed zakupem to świadoma strategia marketingowa,
              > jak widać - bardzo skuteczna. Kto tego nie rozumie - niech sprzedaje wysyłkowo,

              Co waść pleciesz. Sprzedaż wysyłkowa to najgorsza rzecz, klient dostaje książke na 10 dni i może ją w domowym ciepełku przeczytać i odesłać. To dopiero zło każdego wydawcy.
          • Gość: czytanie Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.gemini.net.pl 12.01.11, 15:23
            Bzdura kolego - analogia była trafna, a Twoje mówienie o jedzeniu jogurtu porwanego z półki jest błędne, ponieważ
            1) "jogurt" pozostaje na półce
            2) w Empiku przecież jest to dozwolone, po to dają te działy i czasem kącik do czytania. Jak by chcieli aby to nie było legalne to mogą zafoliować, lub niech ochrona wyprasza osoby czytające coś dłużej niż kwadrans... ale przecież im nie chodzi o to, tylko o promocję - bo więdzą że 50 przeczyta, im nie ubędzie zbytnio książka zostanie, a 3 kupi i jest o.k. Jak by się nie opłacało to by ten biznes zlikwidowali.
      • Gość: Beny Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 195.117.221.* 11.01.11, 04:32
        Porównywanie idei do rzeczy materialnej (takiej jak obiad) jest kompletnym nieporozumieniem.
        Jeśli zjesz obiad, to go nie będzie. Jeśli przeczytasz komiks to co.. zniknie?
        Oczywiście nie twierdzę, że dostęp do idei powinien być bezpłatny!
        Rozwiązanie jest dość proste. Zrobić płatne czytelnie w EMPIKach opłacane przez klientów na podstawie spędzonego w nich przez nich czasu.
        Chciałbym jeszcze napisać o innej kwestii - o kinie. Idąc na film płacisz tylko za jednorazowe obejrzenie. Czy nie powinno być tak, że po zapłaceniu za bilet mógłbyś sobie film zabrać np. na własnym nośniku? Cwany biznes filmowy jednak nigdy się na to nie zgodzi. Obecnie jest tak, że po prostu kupujesz licencję na jednorazowy użytek działa i tyle. Nawet gdy później ściągniesz sobie film, by obejrzeć go powtórnie w domu, to... jesteś "ZŁODZIEJEM"! Czy nikogo to nie martwi?
        Wyciągam z tego następujący wniosek.
        Są dziedziny w których dało się zabezpieczyć prawa do dzieł intelektualnych aż do przesady. Inne z powodu braku odpowiednich regulacji (lobbingu?) są narażone na straty (a dokładniej pisząc: brak zysków).
        Może jednak kiedyś będzie jednak tak, że powszechne będą następujące wiadomości: najnowszy komiks Rosińskiego zarobił w COM OFFICE ostatniego tygodnia 25 tys. złotych. ;)
      • Gość: Fidel Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 09:37
        W restauracjach powinno się wprowadzić dodatkowe opłaty za oglądanie dań i ich wąchanie. Ewentualnie w Empiku można wprowadzić opłatę w postaci OGLĄDANIA odpowiedniej kwoty pieniędzy.
    • pavle Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... 10.01.11, 09:28
      Ten fragment sobie przeczytaj, muj wydafco:

      Choć wydawcy komiksów zgrzytają zębami na empikowych czytaczy, żaden nie podejmie decyzji o wycofaniu tytułów z tej sieci, bo generuje ona znaczną część sprzedaży. Przychodzą tu tłumy właśnie ze względu na swobodny dostęp do książek

      A jak nie pomoże, to przeczytaj jeszcze raz, jeszcze raz, i jeszcze. Jak nadal nie zrozumiesz, to pozostaje ubolewać. Przez niezrozumienie zasad marketingu, niedostrzeganie związków między prezentacją a popytem, na zawsze pozostaniesz niszowym fabrykantem próbującym związać koniec z końcem, a Empik - nadal będzie gigantem w swoim sektorze.
      • Gość: Rocklin Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.anicasystem.com.pl 10.01.11, 11:19
        Dokładnie ten sam fragment chciałem zacytować.

        Nikt nie zmusza wydawców do korzystania z Empiku.
    • Gość: Dziki Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:31
      A mnie wkurza w Empiku NAGMINNE zaleganie ludzi na podłodze i CZYTANIE KSIĄŻEK ! Tak, książek, i to w całości. Kupuje w Empiku ksiązki wielokrotnie, i zdaża mi się widzieć ludzi którzy, sądząc z tego jak mało zostało im do końca, po prostu za absolutną darmochę robią sobie czytelnie. Stoją później na półkach takie egzemplarze z zaślinionymi kartkami, zniszczoną okładką i jakieś wypalcowane. Aż strach i obrzydzenie wziąść potem taką książkę do ręki bo nie wiadomo kto ją wcześniej macał i na co był chory...
      A Panu Kolodziejczakowi się w ogóle nie dziwię-z punktu widzenia Wydawcy i pisarza (tak, tak, jest także pisarzem) takie wyczytywanie komiksów, to prawie jak piracenie.
      • Gość: lupus Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:33
        Chłopcze, ja bym ci radził wybrać się do empiku i poczytać tam słownik ortograficzny, zanim zaczniesz pisać bzdury.
      • pavle Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 09:34
        To tam nie chodź.
      • Gość: xki Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:35
        ehehm ehem - to kupuj książki gdzieś indziej?
      • Gość: Bruno Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: unknown 10.01.11, 10:07
        A w bibliotekach to dopiero piractwo kwitnie!!! Tysiące ludzi potrafi JEDEN egzemplarz przeczytać!!! Zgroza po prostu!!!
        • Gość: r. Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 10.24.7.* 10.01.11, 11:15
          > A w bibliotekach to dopiero piractwo kwitnie!!!

          Z tą niewielką różnicą, że biblioteka zapłaciła za ten egzemplarz.
          • Gość: niespodziewany Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 12:12
            A w muzech to sa dopiero piraci,chodza tacy za darmo i ogladaja ,i ogladaja ,i ogladaja,........toz ci dopiero MILIARDY PIRATOW.............a ilu to chodzi bezwstydnie po ulicach ,na zabytkowe kamienice patrza,O ZGROZOOOOOO.toz to kogos wlasnosc,toz to ktos odnawia ,konserwuje......jak tak mozna .pozakladac opaski na oczy .a do uszu stopery wlozyc ,coby nie sluchali dzwiekow ,bo te tez wlasnoscia sa................czyz nie ......nno jak ide ulica to mnie sluchaja ,a to moje!!!!!!..ja chce aby mi placili za to!!!!!!!!........to moje!!!!!!!!!!!!!!MOJE<MOJE<..............
          • ar.co Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 12:16
            A o egzemplarzach obowiązkowych słyszałeś? BN czy BJ nie płaci za swoje egzemplarze, co więcej - wydawcy muszą je jeszcze dostarczyć na własny koszt.
            • jakbukda Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 12:20
              Muszą dostarczyć, bo to jest dokumentacja osiągnięć kultury narodowej. W sensie, że wszystko co wydadzą z siebie polscy (i nie tylko) twórcy i "tfurcy" z automatu zostaje zaliczone do dziedzictwa narodowego. Dość często niezasłużenie i na wyrost, ale gdyby komuś kiedyś się udało wybić, to zawsze zostanie jeden czy dwa nieprzemielone egzemplarze pierwszych kroków wieszcza.
              Dajmy im szansę.
          • Gość: Bruno Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: unknown 10.01.11, 12:24
            Różnica naprawdę drobna w porównaniu ze startami wydawcy.
            BTW zgrywając ściągnięty film na DVD też "płacę" jego twórcy. W cenę nośników jest wliczona odpowiednia opłata, w cenę papieru do ksero też. Wniosek: to co się dzieje w Empiku to kompletne zdziczenie i brak poszanowania zasad;)
      • Gość: X Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.home.aster.pl 10.01.11, 11:02
        > Kupuje w Empiku ksiązki wielokrotnie, i zdaża mi się [...]
        > wziąść potem [...]

        Następnym razem odwiedź półkę ze słownikami.
      • b.ojciec Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 11:55
        A pomyśl może o tym, że ci, co czytają te książki w Empiku po prostu nie mają na nie pieniędzy, bo ceny książek w stos. do płac w Polsce są niebotyczne. Biblioteki też nie mają pieniędzy na zakup książek(a może biblioteka też okaże się w końcu instytucją piracką).
        • Gość: niespodziewany Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 12:15
          NIC SIE NIE MARTW ,VAT PODNIESIONO ,WIEC solidaruchowski piesek ministerek powiedzial wyraznie ,"" ZE TERAZ TO NA PEWNO WZROSNIE KUPOWANIE KSIAZEK ,BO W DANII MAJA WYZSZY VAT I WIECEJ KSIAZEK KUPUJA I TAK SAMO W POLSZY BEDZIE"".....................ahahahahahha.....toz to debile te cale postsolidaruchy .a wydawaloby sie profesory...........UAHAHAHAHH.co to czytac potrafia...........
      • Gość: niespodziewany Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 12:09
        NIGDY WIDAC NIE BYLES NA ZACHODZIE <TAM WSZEDZIE ZALEGACTWO TO NORMA I JAKOS NIE ZAUWAZYLEM BY KTOKOLWIEK PROTESTOWAL .chyba tylko w polszy cieniaccy wydawcy moga tak robic ,albo niszowe pisarzyki...............niech se ksiazki o piratach pisza..........
      • Gość: czytelnia Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.gemini.net.pl 12.01.11, 15:27
        Słuszna uwaga - lepiej żeby była 1 czy dwie książki "do czytania" albo w ogóle w internecie wystawić za darmo - a też opcja zakupu i towar do zakupu jest zafoliowany.

        Jakaś ilość osób w końcu kupi, by czytać wygodnie w kąpieli/pociągu, by wesprzeć autora, by posiadać fajny przedmiot, może niektórzy by wesprzeć autora którego podziwiają.
        Lub chętniej skorzystają potem z usług (które już nie są "kopiowalne darmowo") np. pójdą do kina, na koncert, występ, zlot fanów, itd
    • ulanzalasem Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... 10.01.11, 09:35
      Koncernom się w głowach poprzewracało. Niedługo każą sobie płacić za to, że np. pieszy popatrzył na ulicę i zobaczył przejeżdżającego Lexusa ;)
      Prawno się zmienia, ale największy wpływ na zmiany dotyczące praw autorskich, dozwolonego użytku mają...koncerny, kształtujące przepisy tak żeby jak najwięcej zarobić.
      Już dzisiaj kupując głupią czystą płytę(i wiele innych rzeczy) płacimy w tym ukrytą opłatę na rzecz tych pijawek! To jest dopiero złodziejstwo!
      • Gość: taka prawda Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 11:54
        I mają rację. Jak widzę czytające lumpiarstwo w hipermarkecie zwanym EMPIKIem to mnie trzęsie. Jeden z drugim zajmuje miejsce, niszczy towar, a i tak tego nie kupi. Właśnie takie zachowanie sprawiło że już w EMPIKu nie kupuje.
        • Gość: niespodziewany Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 12:16
          nie musisz wcale kupowac,,,,,,,,,,,,,, idz plac gdzie indziej wiecej......nikt ci nie broni...tylko sie nie uzalaj nad soba..................
          • jakbukda niespodziewany 10.01.11, 12:21
            Wymień klawiaturę, albo przestań się na nią ślinić, bo ci się zacinają kropki, przecinki i CapsLock.
      • Gość: qwerty To księgarnie są piratami a nie czytelnicy IP: 212.160.172.* 10.01.11, 15:25
        Złodzieje i piraci to ci co udostępniają materiały chronione prawami autorskimi a nie odbiorcy końcowi. Jak usłyszę piosenkę odtwarzaną bezprawnie na jakiejś imprezie to czy łamię prawo? Mam zasłonić uszy jak nie mam wykupionego tego utworu? To ten kto udostępnia za darmo materiały jest złodziejem więc drażni mnie to, że zwala się winę na czytelników i nazywa ich piratami. To księgarnie są piratami bo udostępniają za darmo książki do czytania. Ale wydawnictwom najwyraźniej to nie przeszkadza bo nic z tym nie robią.
        • Gość: b00bz Re: To księgarnie są piratami a nie czytelnicy IP: *.acn.waw.pl 13.01.11, 11:52
          Pokrętna logika. A jak wrąbiesz batonik w sklepie to sklep jest złodziejem? Trudno żeby nad głową każdego kupującego stał pracownik sklepu i liczył kartki przeglądającemu. Skąd niby mają wiedzieć który z tysięcy klientów przegląda komiks przed kupieniem, a który przyszedł poczytać?

          Empik nie reaguje, bo zaraz były by awantury i oskarżenia o pomówienia, czemu się wcale nie dziwię, bo nie jest miło jak ochroniarz uprzejmie oznajmia, że za długo przeglądasz książkę. A wydawcom trudno naciskać na najlepszy w polsce kanał sprzedaży.


          Jeśli sklep puszcza muzykę bez licencji to jest piratem ale jak ktoś w sklepie rozpakuje płytę i nie kupując jej włoży do swojego odtwarzacza to jest złodziejem. Pracownicy Empiku nie czytają na głos książek klientom, to niektórzy "klienci" przychodzą specjalnie po to żeby zamiast kupić poczytać.


    • artur737 Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... 10.01.11, 09:35
      Tym producentom komiksow to juz zupelnie odbilo
      • Gość: Ine Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.11, 22:59
        Moim zdaniem ma rację. Owszem można obejrzeć kilka pierwszych stron komiksu, ale nie czytać cały! To tak jak by ściągnąć i obejrzeć film przed pójściem do kina... Komiksy są drogie w dużej mierze właśnie przez takie podejście. Empik nie jest biblioteką, a wydanie komiksu kosztuję, więc dlaczego chcecie czytać go za darmo?
        • Gość: R Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 00:51
          Empik nie
          > jest biblioteką, a wydanie komiksu kosztuję, więc dlaczego chcecie czytać go za
          > darmo?

          Bo nie mam pieniędzy?
    • Gość: skrzatko Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: 178.73.51.* 10.01.11, 09:37
      Łojezu... nie mogę! Bez przesady! To tak jak mówienie, że kolega koledze nie może pożyczyć komiksu! Skala empikowego piractwa jest naprawdę zastraszająca ;-)
      • Gość: lupus Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:48
        Wiesz, ja profilaktycznie wolałbym p. Kołodziejczaka (którego notabene b. szanuję za książki, nie wiem, czy polska fantastyka dochowała się lepszej space opery niż "Dominium solarne") nie pytać o opinię w sprawie pożyczania komiksów. :) Całe to utyskiwanie świadczy natomiast o głębokim niezrozumieniu własnych interesów. Jasne, że mamy kulturę darmowego dostępu, ale tego typu jeremiady na pewno tego nie zmienią i wydawcy albo się przystosują i nauczą się operować w takich warunkach, albo zejdą do głębokich nisz, albo nawet znikną z rynku. (Przecież komiksy można także ściągać z sieci). Rzecz w tym, że to wszystko wytwarza zainteresowanie komiksem, jakiego w innych warunkach po prostu by nie było i osobiście jestem przekonany, że jakaś część tych "czytaczy" staje się z czasem świadomymi i płacącymi odbiorcami. Rozumie się to nawet w Stanach (a trudno znaleźć kraj bardziej opętany fetyszem "własności intelektualnej") - w księgarniach często leżą tam egzemplarze wprost opatrzone naklejką informującą, że jest to egzemplarz promocyjny, z którym można usiąść przy stoliku, wypić kawę itd. (i klienci tamtych sklepów mogą liczyć na więcej niż "neutralność" obsługi - chyba zacznę, swoją drogą, kolekcjonować dicta p. Marianowicz, bo to jakaś wcielona epifania Mądrości Bożej - tak niekompetentnej rzecznik nie widziałem nigdy ;)) ).
        • Gość: skrzatko Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 178.73.51.* 10.01.11, 12:55
          Dokładnie! Nie wiem czemu twórcy nie rozumieją, że poprzez pól legalne, ale uczestnictwo ich sztuka dociera do ludzi. Mamy sytuację, w której byłby minimalny dostęp do kultury, gdyby wszyscy oglądali tylko TVP, czytali co sobie sami kupią i nie słuchali muzyki z internetu. Raz poczytasz w empiku, to potem kupisz jak będziesz miał kasę. Idę na koncery i płacę ponad 100 za bilety, bo mogłam posłuchać muzyki na Groovesharku, albo oglądam filmy dokumentalne poza festiwalami filmowymi, bo jest możliwy streaming w sieci! Tak się zdobywa fanów, czytelników, słuchaczy. Trzeba być dostępnym. Wychodzą z założenia, że jak ktoś coś chce kupić, to zrobi to i tak. A głupie zakazy sprzedarzy niestety nie zwiększą.
    • shaman2 Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 09:38
      Gość portalu: uprzejmy_mis napisał(a):

      > Panie Kołodziejczak, nie denerwuj się Pan na klientów empiku. W zamian podpisz
      > Pan korzystniejszą dla siebie umowę ze sprzedawcą.

      Uprzejmy_Misiu, mało wiesz o Empiku i łatwości "negocjowania" z nimi umów. Popieram Tomka w 100%.
      • Gość: xki Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:43
        zawsze się pan Tomek wycofać z Empiku, może też zmienić branżę i sprzedawać.. opony na przykład. opon nie da się używać nie kupując.
        • Gość: sens życia Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:47
          to jest tak jakby ktoś pożyczył Twoją wątrobę, zamęczył ją alkoholem i papierosami, narkotykami, hamburgerami, stresem i jałowymi dyskusjami, i nawet nie zapłacił. To jest DOKŁADNIE to samo. Jakbyś się czuł ze zjechaną wątrobą? Ano, ano właśnie, ano.
          • syn_jana Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 12:37
            Porównania do kucharza i kotletu jeszcze przełknąłem, ale Ty przekroczyłeś (-aś?) już granice absurdu :)
      • Gość: uprzejmy_mis Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 09:43
        Podejrzewam, że nie ma możliwości negocjacji. Zapewne jednak, można wycofać swoje produkty, skoro współpraca nie jest zadowalająca. Jest tyle pięknych księgarni, taki szeroki rynek internetowy.
      • Gość: Nieqmaty Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.unisoft.com.pl 10.01.11, 12:51
        shaman2 napisał:
        > Uprzejmy_Misiu, mało wiesz o Empiku i łatwości "negocjowania" z nimi umów.
        > Popieram Tomka w 100%.

        Sharmanie Drugi.
        SAMI WYDAWCY wykreowali "jawiemlepsizm" Empiku.
        Komiksy kupują w większości młodzi ludzie (no... powiedzmy młodzi duchem, jak patrzę na siebie ;>...).
        JAKI PROBLEM przenieść się ze sprzedażą do sieci ? Młodzi internetu się nie boją.
        A z marży, którą pobiera Empik opłacić WLICZONĄ W CENĘ wysyłkę...
        Jak komiks kosztuje 20-30 PLN to NIE WIERZĘ, że marża Empikowska jest niższa niż koszt wysyłki.
        Ale jak ktoś woli narzekać....

        • Gość: le Ming Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 178.73.49.* 11.01.11, 01:36
          > JAKI PROBLEM przenieść się ze sprzedażą do sieci ?

          Taki, że sieć to margines rynku. W dalszym ciągu. Małe wydawnictwa sprzedają ~60% towaru w Empiku, ~30% w innych ksiegarniach i ~10% przez sieć (te, ktore sprzedaja w sieci). Serio.
          • zochazb Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 11.01.11, 09:18
            Gość portalu: le Ming napisał(a):
            > (...) sieć to margines rynku. W dalszym ciągu. Małe wydawnictwa sprzedają
            > ~60% towaru w Empiku, ~30% w innych ksiegarniach i ~10% przez sieć
            > (te, ktore sprzedaja w sieci). Serio.

            Wierzę :D
            Ale w większości przypadków SAME SĄ SOBIE WINNE.
            Napisałem wyraźnie - kluczem jest przesyłka wliczona w cenę. Przy rezygnacji z marży hurtowników/empików/inszych darmozjadów, powinno wydawcę na to stać.
            Jeżeli natomiast cena w sieci jest zbliżona do ceny w księgarni stacjonarnej a do tego DOCHODZĄ koszta wysyłki, to nie dziwota.
            Na dodatek osoby kupujące sporo "papieru" (jam ci jest) potrafią wygrańdzić w księgarni kartę stałego klienta (aktualnie mam 13% upustu na wszystko). Dla mnie typowa oferta z sieci jest KOMPLETNIE nieatrakcyjna.
            Należę do pokolenia, które zdawało maturę z matematyki i liczyć potrafię.
            Szczególnie własne pieniądze :D

            Gwoli sprawiedliwości - nie wszędzie jest tak źle. Niektórzy wydawcy już dawno zaczęli myśleć - reklamują się na tematycznych portalach, oferują darmową wysyłkę, zniżki za większe zamówienia, zniżki za przedpłaty...
            Ale większość płacze i pomstuje na "onych".
            To nie nasza głupota, lenistwo i pazerność, to "one" są wszystkiemu winne...
            Nomen omen - Egmont też onegdaj myślał.
            Był czas, kiedy kupowałem ich comiesięczne pakiety. Taniej i z dostawą do domu. Ale odkąd tworząc swoje pakiety, do komiksów bardzo dobrych i dobrych zaczął dodawać przeciętne i słabe w proporcji 50/50 - zrezygnowałem i zacząłem kupować pojedynczo.
            Samiśta tego chcieli, panoczkowie. Nie lża brać ludziów jako baranów.
            • benzodiazepiny Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 11.01.11, 09:43
              Gość portalu: Beny napisał(a):

              > Porównywanie idei do rzeczy materialnej (takiej jak obiad) jest kompletnym
              > nieporozumieniem.
              > Jeśli zjesz obiad, to go nie będzie. Jeśli przeczytasz komiks to co.. zniknie?

              Z punktu widzenia wydawcy - zniszczony w Empiku komiks owszem, znika.
              Skłonienie do zapłacenia za niego kogokolwiek jest niemożliwe.

              zochazb napisał:

              > Na dodatek osoby kupujące sporo "papieru" (jam ci jest) potrafią wygrańdzić w k
              > sięgarni kartę stałego klienta (aktualnie mam 13% upustu na wszystko). Dla mnie
              > typowa oferta z sieci jest KOMPLETNIE nieatrakcyjna.

              Chwalebne to, ale jesteś marginesem. Bo typowy klient to klient przypadkowy.
            • bosman_plama Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 11.01.11, 10:14
              W sieci kupuje przede wszystkim klient świadomy, tj. taki, który dokładnie wie czego szuka. Przy okazji to ten sam, który nie przeglądałby komiksu w empiku, bo wie, co by w nim znalazł (przy założeniu zaufania do wydawcy, że ten nie wypuści bubla). Empik to przede wszystkim sidła na nieco bardziej przypadkowego klienta, co to komiksy nawet lubi, ale średnio się w nich orientuje, oraz na klienta, który nie wyrobił w sobie jeszcze zwyczaju kupowania w sieci (gdzie taniej, czasem znacznie taniej).

              Jeżeli empik (być może ze względu na czytaczy) stopniowo ogranicza stoiska komiksowe, to ogranicza też dopływ takich przypadkowych klientów. W efekcie strata wydawcy to nie tylko tych kilkadziesiąt zaczytanych na śmierć egzemplarzy (co przy nakładach komiksów w Polsce stanowi poważną stratę), ale i ograniczenie promocji.

              Inna sprawa, że czytelnictwo komiksu w Polsce jest maleńkie, a ceny komiksów mu nie pomagają. Ale tu koło się zamyka:(.
    • bmc3i Prosze spojrzec na co lepsze księgarnie w USA 10.01.11, 09:44
      W niektórych amerykańskich księgarniach nie można wręcz przejść swobodnie miedzy półkami, z powodu młodych ludzi siedzących lub nawet leżących na podłodze i czytających zdjętą z półki książkę.
    • Gość: Internauta Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: *.128.78.78.static.crowley.pl 10.01.11, 09:45
      Tak, tylko samo ściąganie piosenki z Internetu nie jest łamaniem praw autorskich, tylko jej rozpowszechnianie. Dlatego tu o łamaniu praw nie ma mowy, co najwyżej o niepłaceniu za płatną usługę.
    • Gość: m. Nie słucham radia->nie znam nowości->nie kupuję IP: 217.116.104.* 10.01.11, 09:47
      I tak przez zbyt pazernych obrońców praw autorskich przez których nie można słuchać radia u fryzjera czy w taksówce spada sprzedaż, bo przecież nie będę angażował swojego czasu na przesłuchania próbek w sklepie, a słysząc radio tu i tam zawsze się coś mimochodem usłyszało, co wzbudziło zainteresowanie.
      Rozumiem że tu wydawcy chcą osiągnąć efekt analogiczny?
    • Gość: Ari Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 09:50
      Z piractwem to przesada, ale mialem juz taka sytuacje, ze przyszedlem do Empiku kupic ktoregos Hellboya, ale wszystkie z kilku (!) egzemplarzy byly zaczytane... Jak dla mnie Empik moglby np. udostepniac jeden egzemplarz komiksu, a reszte trzymac pod kluczem. Widzialem tez, ze niektore wydawnictwa sa opakowane w folie - ale watpie, aby to duzo dawalo.
      • Gość: bbb Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 194.181.183.* 10.01.11, 09:55
        Dokładnie - folia i już. Jakoś zafoliowanych gazet z płytami ludzie nie otwierają, ew. czytają jeden odfoliowany egzemplarz.
      • Gość: ojciec_szymona szymon,,, IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.11, 09:55
        "To empik. Tu wolno czytać - broni się Szymon"
        Szymon, dziecko, Empik to sklep a nie czytelnia. Pracownicy powinni fioliować wszystkie egzemplarze, a takich Szymonów ochrona powinna za pazuchę i out.
        Rozerwanie folii powinno skutkować obowiązakowym zakupem
        • landora Re: szymon,,, 10.01.11, 10:12
          Londyńska, ogromna księgarnia Borders pozwała nie tylko na siadanie na podłodze i czytanie książek. Zapewniała też wygodny kącik ze stołami i fotelami, gdzie bez problemu można było spędzić parę godzin na lekturze. I nikt z tego nie robił problemu.
          • Gość: belpherzebub Re: szymon,,, IP: *.acn.waw.pl 10.01.11, 11:53
            Powtórz sobie reguły interpunkcji i kolejność przymiotników w zdaniu, to może nie popełnisz więcej niczego w stylu "londyńska, ogromna".
          • vroobelek Re: szymon,,, 10.01.11, 12:57
            Podobnie w warszawskim Trafficu. Cholernie wygodne, bo można wziąć z 5 książek i porównać, no a że niektórzy traktują jak czytelnię to efekt uboczny. Ale m.in. dlatego jeśli chcę kupić i nie wiem co wybrać, to idę do Traffica.
    • bubuthebest Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... 10.01.11, 09:51
      Komiksy foliować, a dla ciekawych kłaść na półce okazówki w miękkich okładkach z kilkoma-kilkunastoma planszami - można zerknąć co jest w środku, nie czytając całości - proste? Ale może jednak nie do zastosowania? Czy takie ograniczenie jednak mimo wszystko nie odbije się ujemnie na sprzedaży? Więc po co to całe biadolenie? Szum marketingowy?
    • Gość: iiiiiiiiiyyyyyyiii Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.11, 09:52
      wydawcy nie znają się na marketingu. Mogliby drukować n.p. skrócone wersje. Takie do dwudziestej strony - i to dawać do czytania, resztę, jeśli ktoś chce czytać, mógłby sobie kupići
      • villianna Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 09:59
        Tak, za mało papieru się marnuje. Dobre wydawnictwa od dawna umieszczają na swoich stronach internetowych fragmenty wydawanych książek. Jak się chce to się znajdzie.
        • poborowy102 Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 10:26
          nie papier tu jest najcenniejszy, papier to groszowe sprawy.
          Kiedyś gdy nie było dewiz Świat Młodych drukował ... fragmenty zachodnich komików. Zaczynało się czytać, a tu nagle zonk - nie trzyma się kupy ani dupy fabuła.
        • jibik Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 13:35
          W takim razie po co kupowac w ksiegarni, skoro mozna przez neta?
        • Gość: hduus Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.toya.net.pl 15.01.11, 00:52
          A może wprowadzić opłatę za czytanie na miejscu 5-10% ceny okładkowej pozycji dla sklepu lub dla wydawcy? Od razu spadnie ilość niszczonych książek. Albo zmusić wydawców do wypuszczania wkładek miesięcznych z dwiema stronami pozycji wydawanych w danym miesiącu a książki zamknąć w gablotach...
    • villianna Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... 10.01.11, 09:56
      Porównanie czytania w Empikach do piractwa jest faktycznie kiepskie. Jeśli ktoś ściąga, załóżmy ebooka, z sieci to ciężko w tym momencie mówić o stratach finansowych twórców książki. Nie da się udowodnić, że osoba ściągająca w sieci kupiłaby tę książkę, gdyby nie miała okazji jej ściągnąć, bo np. nie ma pieniędzy.

      Natomiast czytanie książek i komiksów w empikach powoduje konkretne straty finansowe u wydawców. Kilka razy chciałam kupić komiks w empiku i nie dało rady, bo jedyne dostępne egzemplarze wyglądały tak, jakby ktoś przed chwilą wyciągnął je psu z gardła. Pogięte kartki, zniszczone okładki, niektóre podarte! Tego już nikt nie kupi, książka idzie na przemiał.

      Jeśli mam wydać 40 lub i więcej zł na książkę to ma być ona w dziewiczym stanie, a nie śmigana przez rzeszę ludzi. Pomijając już, że sam fakt czytania w empiku to dla mnie wiocha i maksymalne dziadostwo to jest to również zwykła kradzież. Czytający biorą za darmo treść, a odkładają na półkę książkę lub komiks, które już nie są pełnowartościowym produktem.
      • Gość: lupus Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 10:05
        No, ale tu już pretensje do empiku. Wykłada się 1-2 egzemplarze "do zaczytania" reszta w folię, albo dostępna u sprzedawcy i przynoszona z magazynu. To tylko i wyłącznie ich wina, że nie panują nad tym, w jakim stanie mają towar na półkach.
        • Gość: noks Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.play-internet.pl 21.05.13, 19:01
          z tego co słyszałem empik może mieć w głębokim poważaniu co się z towarem dzieje bo za niego nie płacą w większości. Co nie zejdzie wraca do wydawców, którzy jeszcze się dokładają żeby empik wystawiał ich książki i komiksy na pułkach! Monopol... bo kto im podskoczy? Ruch? Matras?
          • Gość: miki Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.centertel.pl 22.05.13, 14:46
            nie no, z tego co mi wiadomo, to jak towar ulega uszkodzeniu, to jest przeceniany i wrzucany na wyprzedaż, a nie zwracany. sam kiedyś z chęcią taniej kupiłem książkę, bo miała lekko naderwaną okładkę

            ps. półkach ;)

      • poborowy102 Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i 10.01.11, 10:29
        > nikt nie kupi, książka idzie na przemiał

        nie pójdą na przemiał tylko do kotła. I powstanie z nich, jakże wszystkim potrzebna, srajtaśma.
        • Gość: jakbukda Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 217.153.242.* 10.01.11, 10:33
          A srajtaśmy już na półkę nie odstawisz :)
          • Gość: fx Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.11, 11:01
            Poborowy, Jakbuda - dwa rewelacyjne komentarze:)
          • Gość: kępiński Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.acn.waw.pl 10.01.11, 11:54
            Podobno w Tworkach niektórzy odstawiają.
            • Gość: ariachne Zamiast narzekac na piractwo obniżcie ceny IP: 46.113.137.* 13.01.11, 11:00
              Ja najzwyczajniej w świecie pożyczam z Biblioteki, bo mam duży wybór (zwłaszcza Moebiusa), a kupowanie to cenowo samobójstwo. Co innego, kiedyś, miałam ich całkiem sporo, bo wydawnictwa nie szalały z jakością papieru i twardymi obwolutami, więc ceny zachęcały. Teraz tylko odstraszają.
    • Gość: Gosc Biblioteki IP: *.ip.primehome.com 10.01.11, 10:07
      Mnie jedna sprawa interesuje.... Dlaczego mozliwe jest wypozyczenie jakiejkolwiek ksiazki za darmo z biblioteki i to jest uznawane za fair play? Przeciez z tego tez nikt zysku nie ma. Jeden egzemplarz czytaja dziesiatki ludzi.
      • Gość: jakbukda Re: Biblioteki IP: 217.153.242.* 10.01.11, 10:23
        Bo taka jest idea szerzenia czytelnictwa i istnienia bibliotek.
        Idea funkcjonowania sklepu jest zgoła inna; dlatego, jesli trafię, zawsze wyjmuję "zakładki", które w książkach na półkach zostawiają sobie "stali bywalcy empików".
        Poza tym w bibliotece jest jeden, dwa egzemplarze tytułu i jeśli masz chęć go przeczytać, to zapisujesz się w kolejkę, albo liczysz, że akurat będzie dostepny. A nie sięgasz na półkę po nową książkę i wycierasz w kartki paluchy po cheseburgerze.
        • Gość: _JaC Kluby Książki IP: *.net-serwis.pl 10.01.11, 11:54
          Zaastanów się nad genezą słowa "EMPiK":
          Klub Międzynarodowej Prasy i Książki.
          Przychodzisz do klubu, czytasz, podoba się lub nie, kupujesz lub nie.

          O "wytłuszczonych paluchach" zgoda, odstaw wydawnictwo na półkę w takim stanie, w jakim je wziąłeś.

          -----
          > Bo taka jest idea szerzenia czytelnictwa i istnienia bibliotek.
          > Idea funkcjonowania sklepu jest zgoła inna; dlatego, jesli trafię, zawsze wyjmuję "zakładki", które w książkach na półkach zostawiają sobie "stali bywalcy empików".
          • jakbukda Re: Kluby Książki 10.01.11, 12:08
            Ależ ja doskonale znam pochodzenie skrótu/nazwy EMPiK.
            Z tym, że dziś, to wyłącznie znak handlowy. Dawniej EMPiKi oferowały coś więcej, niż tolerowanie korzystania z niezakupionego towaru.
            • norbertrabarbar Biblioteki kradną własność intelektualną 10.01.11, 12:38
              Dlaczego w bibliotece mogę dostać książkę za darmo do przeczytania i nikt się nie oburza? Z internetu też ściągam książkę tylko po to żeby ją przeczytać i wyrzucić z dysku. Komiksy w empiku też czytam i odkładam na półkę.

              Biblioteki mogą bo? Szerzą czytelnictwo?
              To może w ramach walki z głodem dzieci będą jeść w restauracjach za darmo?
              • jakbukda Re: Biblioteki kradną własność intelektualną 10.01.11, 13:13
                Aleś ty głupi...
                Książka w bibliotece z zasady służy do tego, żeby każdy mógł ją bezpłatnie przeczytać, ale książki do biblioteki się kupuje, czyli wydawnictwo otrzymało zpłatę za sprzedany egzemplarz.

                A w księgarni książki się sprzedaje i dostarczając swoje książki wydawca liczy, że będą sprzedawane, a nie bezpłatnie niszczone a potem zwracane mu jako niesprzedane.
                I o to chodzi w tej sprawie.

                Własność intelektualna to jedno, a koszty opracowania, druku, dostarczenia do sklepu i inne to drugie.
                • norbertrabarbar Re: Biblioteki kradną własność intelektualną 10.01.11, 13:21
                  "Aleś ty głupi" Dziękuję. Poznać znawcę.

                  "wydawnictwo otrzymało zpłatę za sprzedany egzemplarz"
                  ha ha ha. No to co się czepiają czytających w empiku. Przecież jeżeli ktoś już tam kupił ich komiks to reszta może czytać za darmo - jak w bibliotece. Pójdźmy dalej tym niewątpliwie błyskotliwym tokiem rozumowania: jeżeli pracujesz to powinieneś dostać tylko pierwszą wypłatę, a potem już nie.
                  • jakbukda Re: Biblioteki kradną własność intelektualną 10.01.11, 13:45
                    Jakoś nie sądzę, żeby empik płacił za towar przy dostawie. Gdyby tak było, to pana z Egmonta guzik by obchodziło co robią z zostawionymi u nich egzemplarzami, a empik surowo ścigłaby "czytaczy" - za czytanie i za zużywanie.
                    Z racji, że towar ma wstawiony w komis, albo z odroczoną płatnością, to w d*pie ma czy odda bo nie poszło, czy odda, bo nikt nie chce lekko przechodzonego za 100% ceny. Tylko, że to co by spokojnie postało na empiczej półeczce, to Egmont by mógł pchnąć po hurtowej cenie pół roku po premierze wysyłkowo, ale nie stoi spokojnie. A lwia część "wielbicieli" komiksu raczej nie będzie zainteresowana kupowaniem, nawet taniej, "bo już czytali w empiku".

                    A oboczny wątek wiążący biblioteki z piractwem i wszelkie jego owoce - w tym twój argument o wypłatach - to bicie piany dla bicia piany, braki wiedzy albo oszołomstwo.
                    • norbertrabarbar Re: Biblioteki kradną własność intelektualną 10.01.11, 14:13
                      Może głupi jestem ale wciąż nie mogę zrozumieć: czytanie za darmo w empiku - złe, czytanie za darmo w bibliotece - dobre.

                      Nie masz i nie znajdziesz żadnego argumentu, który nadawałby tej sytuacji sensu.
                • okotetto Re: Biblioteki kradną własność intelektualną 10.01.11, 20:43
                  Pan chyba też do mądrych nie należy.

                  Biblioteka wydała raz, a korzysta xxx ludzi.
                  Empik też kupuje od wydawcy i nie wierzę, że potem książka czy komiks idą na magazyn wydawnictwa, bo książka zniszczona - przecież to już jest po stronie Empiku. To Empik traci, nie wydawnictwo ;] Tak samo jak w supermarkecie rozbijesz butelkę i nikt cię za rękę nie złapie - ty nie płacisz, producent nie płaci, ale za to płaci sklep (bo już zapłacił - rozbitej butelki nie odda). Księgarnie kupują towar za gotówkę albo na kredyt (po sprzedaży płacą). Książek żadna księgarnia nie oddaje (z tego co mi wiadomo), a potem robią przeceny tego czego nie sprzedali wcześniej.
                  Empik to nie tylko sprzedaż w sklepach "normalnych", ale także sprzedaż internetowa, gdzie książek i komiksów nie można przeczytać.

                  Głównie to rozchodzi się o to, że Empik pozwala czytać i to najbardziej boli takiego pana Kołodziejczaka. Ten pan chyba na innym świecie żyje i nie wie, że to Polska, gdzie książki są za drogie dla przeciętnego czytelnika, a już tym bardziej dla ucznia liceum, czy studenta, którzy kombinują jak mogą. Chyba zaczęło mu się marzyć, że skoro tyle pisze/rysuje, to powinien już na emeryturę zarobić i już więcej nic w życiu nie robić tylko na śmierć czekać. Niech się dalej złości, może zmądrzeje i się weźmie do roboty (zacznie więcej tworzyć -> więcej wydawać -> większe możliwości zarobku). Za siedzenie na dupie to tylko posłom płacom.

                  Na koniec:
                  Empik pozwala, więc można. A tacy panowie od komiksów to niech się złoszczą ile chcą. Ich sprawa. Jak im się nie podoba działalność Empiku, to niech pozwą firmę (raczej nie mają szans na wygraną) albo wymuszą na wydawcach lepsze warunki.
                  A najlepiej to niech jeszcze ceny podniosą, to już w ogóle będzie bajecznie :] Nikt nie będzie czytał, nikt nie będzie kupował. Dopiero wtedy będą zadowoleni.
                  • dorsai68 Tyle tylko, że EMPiKnie kupił. 11.01.11, 17:42
                    EMPiK nie płaci wydawnictwu "z góry" za dostarczony towar, lecz "z dołu", za towar który został sprzedany. Dodatkowo EMPiK zwraca wydawnictwu te książki i komiksy, które nie zostały sprzedane w detalu, bo np zostały zeszmacone przez klientów EMPiKu, którzy przyszli jak do czytelni a nie księgarni.
                    Po kieszeni dostaje wydawnictwo, nie EMPiK.

                    Rozumiesz już?
              • Gość: pimp Re: Biblioteki kradną własność intelektualną IP: *.spray.net.pl 10.01.11, 13:25
                Bo biblioteki kupiły zazwyczaj ten komiks lub książkę (wyjątkiem są te z listy egzemplarza obowiązkowego, ale one rzadko wypożyczą ci do domu), a czytelnik, który zniszczy książkę będzie musiał odkupić nową.
                W empiku niechluj niszczy, a pseudopośrednik, który za nią nie zapłacił oddaje ją wydawcy mówiąc, że ma brać albo spie...ć.
                • norbertrabarbar Re: Biblioteki kradną własność intelektualną 10.01.11, 14:17
                  Niszczenie cudzej własności jest karalne niezależnie do kogo ona należy więc taki argument niewiele wnosi do dyskusji - gdyby empikowy czytelnik odkładał komiks w nienaruszonym stanie to nie byłoby problemu?

                  Tu chodzi o kasę dla twórcy, który nie zarabia na swoim dziele bo ludzie czytają je za darmo - w empiku, w bibliotece, w necie czy od kumpla.
              • Gość: EM Re: Biblioteki kradną własność intelektualną IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 10.01.11, 16:11
                > Biblioteki mogą bo? Szerzą czytelnictwo?

                Bo biblioteka jest "odbiorca koncowym". Ona za ksiazke zaplacila (chyba ze nazywa sie BN i dostala egzemplarz obowiazkowy, a i tego sie nie przestrzega...). Jesli ksiazki (w domysle: komiksy) bedzie sie czytac po empikach, to te straca ochote, aby je sprzedawac.

                Doskonale tez zdaje sobie sprawe z faktu, ze czesc tych czytelnikow to maniacy gatunku, ktorzy swoje skromne fundusze i tak wydaja na komiksy, wspierajac wydawnictwa. Cala ta sprawa to po prostu kwadratura kola. Niektore wydawnictwa rzeczywiscie powinne sie nad tym zastanowic, czy wydawanie danego tytulu w wersji deluxe ma sens na polskim rynku. Osoboscie uwazam, ze dobry komiks na to zasluguje, aby miec oprawe godna albumu ze zdjeciami. Z drugiej strony realia sa polskie. Uwagi mozna wysunac rowniez pod adresem empikowych czytelnikow, ktorzy kompletnie w nosie maja to, ze to nie ich ksiazka/komiks. Strony przewracane sa nieostroznie czesto brudnymi palcami, a ksiazki odstawiane na polke niechlujnie.
            • Gość: pimp Re: Kluby Książki IP: *.spray.net.pl 10.01.11, 12:51
              powinno być dodane: "...którego nie jest właścicielem."
    • Gość: Gość Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: *.siedlce.domtel.com.pl 10.01.11, 10:08
      To nie to samo co ściągnięcie piosenki... przecież komiks zostaje w empiku. Kiepskie porównanie. To to samo co słuchanie jej w radiu.
      • Gość: X Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.home.aster.pl 10.01.11, 11:05
        > To nie to samo co ściągnięcie piosenki... przecież komiks zostaje w empiku. Kie
        > pskie porównanie. To to samo co słuchanie jej w radiu.

        Bzdura. Radio zapłaciło za publiczne odtworzenie utworu. Empik zapłaci wydawcy jeśli ktoś komiks kupi.
    • Gość: ddd Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: 195.158.247.* 10.01.11, 10:14
      nie sobie wrzucą to w koszty. poza tym jak ktoś nie kupuje komiksu (nawet po 1 przeczytaniu to znaczy że nie jest to produkt wystarczająco atrakcyjny).
    • Gość: przechodzień Mruczysz pod nosem: "nie daj się"? IP: 80.51.132.* 10.01.11, 10:22
      Okradasz Dodę.
    • Gość: ramirez82 Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: *.inowroclaw.mm.pl 10.01.11, 10:27
      Czemu się dziwić, że jeden, czy drugi flejtuch czytając komiks w empiku niemal go rozszarpie, przecież mieszkamy w Polsce, co widać chociażby po komentarzach w tym wątku.
    • Gość: Piotr Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: 192.193.245.* 10.01.11, 10:36
      Idąc dalej tą logiką należy zamknąć wszystkie biblioteki, bo tam czyta się książki bez płacenia za nie.
    • Gość: miś Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: *.centertel.pl 10.01.11, 10:45
      czytanie od dechy do dechy w sklepie to buractwo, można też nazwać to kradzież zuchwała
    • Gość: Hank Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: *.nsystem.pl 10.01.11, 10:47
      To co się dzieje w Empiku to MASAKRA. Ludzie, tam nie ma jednego dobrego komiksu (nie zniszczonego). Wydawnictwa nie powinny przyjmować tych komiksów z powrotem i traktować jej jak zniszczone! Przecież wiadomo że żaden fan powieści graficznych nie kupi czytanego egzemplarza! Dla mnie wystarczy np lekkie zagięcie na okładce bądź nieznacznie rozszczepiony grzbiet. Empik nie powinien na to pozwalać, jeśli już przymykają na to oko -> nie powinni ich już zwracać wydawnictwom i być stratni z tego powodu.
    • Gość: prawdziwy.stefan Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: *.ip.netia.com.pl 10.01.11, 10:51
      Proponuję tak:
      1. Zafoliować komiks ze szczelnym i nieotwieralnym zamknięciem
      2. Na półce położyć wersję DEMO - pierwsze 20 stron (dla zaciekawienia treścią, zapoznanie się z szatą graficzną)

      Po troszku widzę że jest to problem, bo komiksy właściwie się "połyka" na raz i co "cwansi" wykorzystują ten fakt, ale widzę też próbki żywności w marketach do zachęty - ale nie widziałem tych próbek w opakowaniach takich by dało się z nich skorzystać w "docelowy sposób" czyli np na SYCĄCE śniadanie w ŁÓŻKU
    • Gość: Marcin Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w int... IP: 212.106.21.* 10.01.11, 11:03
      Nie ma możliwości trzymania książek na magazynie,generalnie w większości Empików zaplecze jest zbyt małe,by trzymac tam cokolwiek. Foliowanie wszystkich egzemplarzy tez nie wchodzi w grę. To jest kilkanaście tysięcy książek......Plus minus.Mnie jako sprzedawcę empikowego strasznie irytują ci czytacze,ale niewiele możemy z nimi zrobić. Zauwazcie,że problemem jest również mozliwość zwrotu towaru w czasie dwóch miesiecy .Bez podania pzryczyny tegoż:) Książki wracaja w różnym stanie,nie zawsze te zwroty przyjmujemy,ale sie czasami zdarza,jak klient jest awanturujący się....
      • Gość: nomina Re: Czytasz komiksy w empiku? To jak piractwo w i IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.11, 17:55
        Panie Marcinie, bez przesady! Zafoliowanie egzemplarza powieści to w drukarni jakieś 20-30 groszy przy małym, testowym nakładzie. Cieńszy komiks nie będzie foliowany drożej.

        Dwa - doskonale Pan wie, że problemem w Empiku nie jest magazyn, lecz fakt, że za książkę wyłożoną na dwa tygodnie na stoliku na środku sali, śpiewacie wydawcy kilkanaście tysięcy złotych. I, co zrozumiałe, kompletnie Wam się nie opłaca, żeby książki były w magazynie. Pozostaje też pytanie, czy to ma sens?

        I druga rzecz: na trzy empikowe sale z książkami zwykle krążą dwie osoby, ze dwie obrażone i nadęte panny siedzą przy tej pseudoinformacji (obserwacje z empiku na wrocławskim Rynku) - to jak możecie dbać o klienta, również w tym zakresie, by nawiązać z takim czytającym merytorycznie atrakcyjną rozmowę i zarekomendować mu książkę? Taki klient albo, zadowolony, by ją kupił, albo, zawstydzony, po chwili odłożył. Proste? No, ale to by trzeba było ruszyć tyłek, znać się na literaturze i komunikacji z klientem, i coś robić, a nie tylko kasować dziesiątki tysięcy za "nicnierobienie" i kantować wydawców na opóźnione miesiącami płatności, prawda?
      • dorsai68 Chyba mijasz się z prawdą. 10.01.11, 18:08
        EMPiK doskonale radzi sobie z foliowaniem nośników elektronicznych oraz z metkowaniem i zabezpieczaniem "chipami" przed kradzieżą. Skoro ometkowanie i zabezpieczenie towaru nie stwarza problemów technicznych, to i zafoliowanie również nie przysporzy.
      • Gość: fydafca Co Ty opowiadasz? IP: *.146.127.249.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.01.11, 23:28
        Problemem jest zafoliowaniu kilkunastu tysięcy książek?

        Przecież to nie Empik foliuje, tylko wydawca. Jeśli szkoda Ci 20 groszy na foliowanie książki, to nie miej pretensji, że się niszczy.

        Można u Ciebie w wydawnictwie kupić książkę bezpośrednio z wysyłką pocztową? Wkładasz ją do zwykłej koperty, koperty ochronnej czy w inny sposób zabezpieczasz przed wysłaniem do Czytelnika?

        Ja jako wydawca zabezpieczam. Towar/książka ma dotrzeć do Czytelnika w takiej formie jakby właśnie zdjął ją z półki w księgarni.

        Czasopisma które dostarczam do Empiku są zafoliowane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka