Dodaj do ulubionych

Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS

    • Gość: skandal Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.arp.com.pl 24.01.11, 10:39
      Rządza... ech, redaktorze, ŻENADA.
    • Gość: ufff Co znaczy ... rządza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 11:30
      Redaktor powinien do szkoły wrócić, skoro nie wie, jak powinno zostać napisane słowo "żądza".
      • Gość: alejak Re: Co znaczy ... rządza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 11:57
        a Fusiecki ma tylko mature?
        • Gość: kolo Re: Co znaczy ... rządza? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 24.01.11, 13:40
          On nie ma matury ... tylko matórę.
    • Gość: sama prawda Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 12:05
      "Zapewniał, że Polska zdąży z przygotowaniami, ale jak przyznał, planowanej "przemiany cywilizacyjnej kraju" nie będzie. Zabraknie m.in. autostrad. "
      www.tvn24.pl/0,1690458,0,1,premier-zdazymy--ale-miny-mielismy-markotne,wiadomosc.html
      trudno o przemiane cywilizacyjna jak mamy bialoruskie media
      • Gość: sama Re: Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 12:07
        "Spodziewamy się w związku z EURO 2012 nowych miejsc pracy
        i - jak sądzimy - w dniu, w którym mistrzostwa się zaczną, będzie ponad 30 tys. miejsc pracy więcej, tylko dzięki temu, że EURO 2012 organizujemy" - powiedział premier Tusk na konferencji prasowej na budowie stadionu PGE Arena Gdańsk"

        szykujcie sie rodacy na etaty babc klozetowych i pilnujacych tojtojek:)
    • Gość: ja Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: 193.22.252.* 24.01.11, 12:55
      Tak, bardzo ciekawa teza.
      Radny z zarzutami:
      nie kompromituje PO, z której listy startował i się dostał;
      nie kompromituje PO, do której to należy;
      nie kompromituje PO, której się przeciwstawił bo przywiozła kandydata w teczce;

      Za to kompromituje PIS bo popiera kandydata zgodnego z własnym wyborem.

      No po prostu kolejny majstersztyk redaktora z Wyborczej. Takiej argumentacji Kali by się nie powstydził. Gratuluję Panie Redaktorze!
      • blinski Re: Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS 24.01.11, 13:45
        Czy tutaj piszą sami niedorozwinięci? Jak ma kompromitować PO, skoro PO się od niego odcięło, dowiedziawszy się o zarzutach? Jak ma NIE kompromitować PiS, skoro to PiS świadomie broni pedofila? Czy wyłożenie sprawy kawa na ławę to za mało, trzeba wbijać niektórym te fakty młotkiem w głowę, żeby zrozumieli sytuację? Tu nie potrzeba żadnego redaktora, fakty mówią za siebie.
        • Gość: realista Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 24.01.11, 15:21
          Oj, Panie Blinski. A Pan jak zwykle.
          Zauważa Pan różnicę między "PiS broni radnego z zarzutami", od "GW napisała że PiS broni radnego z zarzutami"? Nie? To Pan posłucha co mówi Sasin: "Ja nie chcę nikogo osądzać ani bronić. Problemy z prawem radnego PO to wewnętrzny kłopot Platformy– stwierdza Jacek Sasin. – Łukasz z PiS nigdy związany nie był. A jak głosował, to jego sprawa." (stąd)

          Dzisiaj rozmawiałem z jednym z radnych z PO - śmiał się z tego co napisali w tym artykule... Wiadomo że Muszyński to teraz gorący kartofel, ale żeby napisać że radny PO skompromitował swoją osobą PiS, to trzeba nieźle się napocić żeby coś takiego wymyślić. Zdziwił się tym bardziej, że w jego ocenie Stołecznej nie postrzegał jako gazety nachalnie przychylnej Platformie, a tu taka niespodzianka.

          Twierdzenie, Panie Bilski, że autorzy podali tylko fakty, jest śmieszne. Przytoczmy fragmenty, co bardziej zabawne (poza samym tytułem, który mógłby zdobyć jakąś nagrodę):

          "Radny M. jest ofiarą cynizmu PiS." - a gdzie dowód na popracie tej tezy?

          "Działacze PiS nie widzą problemu, tego że radny z takimi zarzutami kompromituje warszawski samorząd. Są Owładnięci rządzą zemsty na PO i chęcią przejęcia władzy." - a kto zawsze mówił, że w państwie prawa nie wolno nikogo orzekać winnym dopóki nie zrobi tego sąd. Podwójna moralność?

          "Być może ich marzenia o burmistrzu z PiS się spełnią. Jednak zapłacą za to wysoką cenę. Warszawiacy nie wybaczą współpracy z człowiekiem, który przed prokuratorami przyznał się do winy i ma zarzuty związane z pornografią dziecięcą." - tony jak na wiecu jakiejś partii. Tylko w czyim imieniu się wypowiadają pani Olszewska i pan Fusiecki? Bo nie moim.

          Tak puszczam wodze fantazji, Pani Blinski, i wyobrażam sobie, co by napisała GW jakby człowiek był z PiS, gdy W-wą rządził PiS i nagle wyszło, że jest pedofilem? Co wtedy usłużne lemingi by napisały? Olaboga, brudna gra, kwity wyciągnęli żeby zaszczuć człowieka, oto do czego prowadzi ta atmosfera podejrzeń w IV RP...

          Żal.pl
          • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 24.01.11, 16:41
            > Oj, Panie Blinski. A Pan jak zwykle.

            Nie wiem co 'jak zwykle'. Może powiesz?

            > Zauważa Pan różnicę między "PiS broni radnego z zarzutami", od "GW napisała że
            > PiS broni radnego z zarzutami"? Nie? To Pan posłucha co mówi Sasin: "Ja nie chc
            > ę nikogo osądzać ani bronić. Problemy z prawem radnego PO to wewnętrzny kłopot
            > Platformy– stwierdza Jacek Sasin. – Łukasz z PiS nigdy związany nie
            > był. A jak głosował, to jego sprawa."

            Zauważam różnicę w postawieniu akcentów, gdzie w drugim stwierdzeniu to, kto o czymś napisał miałoby w jakiś sposób wpływać automatycznie na prawdziwość stwierdzenia. Mnie to akurat za bardzo nie bierze, wolę przyglądać się faktom. Sasin może mówić co chce, ważne, co robią radni PiS. Oczywiście, że będąc radnym Platformy, M. był jej wewnętrzny kłopotem. Podkreślam, BYŁ, ponieważ PO już zdążyła się od niego odciąć.

            > Dzisiaj rozmawiałem z jednym z radnych z PO - śmiał się z tego co napisali w ty
            > m artykule... Wiadomo że Muszyński to teraz gorący kartofel, ale żeby napisać ż
            > e radny PO skompromitował swoją osobą PiS, to trzeba nieźle się napocić żeby co
            > ś takiego wymyślić. Zdziwił się tym bardziej, że w jego ocenie Stołecznej nie p
            > ostrzegał jako gazety nachalnie przychylnej Platformie, a tu taka niespodzianka

            Trochę inaczej. PiS samo się kompromituje. Przecież samo to że M. bliżej teraz do PiS niż PO o samym PiS-ie nie świadczy - PiS także mógł się od radnego odciąć; powiedzieć, że na poparciu kogoś, kto przyznał się do zarzucanych czynów takiej partii jak PiS nie zależy.

            > Twierdzenie, Panie Bilski, że autorzy podali tylko fakty, jest śmieszne. Przyto
            > czmy fragmenty, co bardziej zabawne (poza samym tytułem, który mógłby zdobyć ja
            > kąś nagrodę):
            >
            > "Radny M. jest ofiarą cynizmu PiS." - a gdzie dowód na popracie tej tezy
            > ?

            To kwestia rozumienia sytuacji. Moim zdaniem to także nadinterpretacja, że M. jest ofiarą cynizmu PiS. To nie cynizm PiS wymusza na nim trwanie uparcie na stanowisku radnego w tak kompromitującej sytuacji, ale jego własny cynizm podpowiadający korzystanie z cynicznej postawy PiS, a nie wg osobistej godności.

            > "Działacze PiS nie widzą problemu, tego że radny z takimi zarzutami kompromi
            > tuje warszawski samorząd. Są Owładnięci rządzą zemsty na PO i chęcią przejęcia
            > władzy.
            " - a kto zawsze mówił, że w państwie prawa nie wolno nikogo orzekać
            > winnym dopóki nie zrobi tego sąd. Podwójna moralność?

            To, czy ktoś tak mówił, czy nie (oczywiście słusznie) niewiele ma tu do rzeczy, bo nie chodzi tu o samą winę. Zarzuty mogą być wyssane z palca, a mogą być poważne, do tego potwierdzone przez oskarżonego. Podwójną moralnością jest przyrównywanie tych dwóch sytuacji jako równoważnych. Do tego pedofilia to chyba jednak dosyć ciężki kaliber czynu, nie uważasz?

            > "[i]Być może ich marzenia o burmistrzu z PiS się spełnią. Jednak zapłacą za to
            > wysoką cenę. Warszawiacy nie wybaczą współpracy z człowiekiem, który przed prok
            > uratorami przyznał się do winy i ma zarzuty związane z pornografią dziecięcą.[/
            > i]" - tony jak na wiecu jakiejś partii. Tylko w czyim imieniu się wypowiadają p
            > ani Olszewska i pan Fusiecki? Bo nie moim.

            Ależ oczywiście, że nie w twoim. Jednak ogólnie rzecz biorąc stosunek do pedofilii nie jest kwestią dzielącą w Polsce ludzi, tak jak np. sprawy Smoleńska czy agentów - nie ma grupy, której pedofilia nie bulwersuje (oprócz grupy samych pedofilów). Tak więc ogólnie można przypuszczać, że jeśli zarzuty ostatecznie się potwierdzą (a przecież sprawa to nie jest jakaś zagadka -zrobił to czy tego nie zrobił - skoro się przyznał), to PiS z łatką partii 'po pedofilach do celu' może nieco stracić, nawet jeśli dla jego fanatyków to wciąż za mało.

            > Tak puszczam wodze fantazji, Pani Blinski, i wyobrażam sobie, co by napisała GW
            > jakby człowiek był z PiS, gdy W-wą rządził PiS i nagle wyszło, że jest pedofil
            > em? Co wtedy usłużne lemingi by napisały? Olaboga, brudna gra, kwity wyciągnęli
            > żeby zaszczuć człowieka, oto do czego prowadzi ta atmosfera podejrzeń w IV RP.

            Nie wiem co to są lemingi w tym kontekście. A GW prawdopodobnie napisała by suchą informację. Komentarz do sprawy, tak jak tutaj, zależałby od tego, jak zachowałyby się poszczególne partie w związku z tą informacją - jak się domyślam.
            • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 24.01.11, 17:14
              Już kiedyś prowadziliśmy długą dyskusję...
              I tak jak poprzednio odporny jesteś na fakty, mimo że piszesz że się im przyglądasz. Wypowiedz Sasina mówi wszystko o stosunku PiS do pana M., ale ty razem z redaktorami GW, wolicie czytać na opak. Co takiego Twoim zdaniem robią radni PiS, czego nie robiliby radni PO w odwrotnej sytuacji?

              Zabawne, że twierdzisz że relacje PO-Muszyński są zerwane, bo się od niego odcieli :)), a silniejsze w związku z tym są relacje PiS-Muszyński bo się nie odcieli :)))). Tylko od czego mieli się odcinać jak on nie był w PiS! Nie było czego odcinać! Ba, gdyby PiS ogłosił "że się odcina" znaczyłoby że coś ich z Muszyńskim łączyło. A co ich łączyło? Muszyński zagłosował na człowieka z PiS. No to w ten sposób wielu tez można dowodzić.

              > To nie cynizm PiS wymusza na nim trwanie uparcie na sta
              > nowisku radnego w tak kompromitującej sytuacji, ale jego własny cynizm podpowia
              > dający korzystanie z cynicznej postawy PiS, a nie wg osobistej godności.

              Napisałeś o cyniźmie PiS, cyniźmie Muszyńskiego. A co powiesz o cyniźmie PO? O zachowaniu przewodniczącej rady, która przerywa obrady tylko po to, żeby można wprowadzić zarząd komisaryczny z nadania HGW? A potem powtórzyła to zachowanie, żeby rada nie mogła odwołać komisarza i powołać burmistrza samodzielnie? Na końcu zaś wyciągnięto papiery na niepokornego radnego. Oczywiście ty nie nazwiesz tego cynizmem. PO nie jest cyniczne, tylko stosuje "przemyślaną taktykę".

              > Do tego pedofilia to chyba jednak dosyć ciężki kaliber czynu, nie uważasz?

              Kaliber winy ma oczywiście znaczenie. Dlatego zapewne popierałeś aresztowanie Doktora G. - chodziło przecież o zabójstwo. Oj, konsekwencja to nie jest twoja cecha.

              > Nie wiem co to są lemingi w tym kontekście. A GW prawdopodobnie napisała by suc
              > hą informację. Komentarz do sprawy, tak jak tutaj, zależałby od tego, jak zacho
              > wałyby się poszczególne partie w związku z tą informacją - jak się domyślam.

              A świstak siedzi i ...
              Ty nie zrozumiesz, ale ci którzy cię przeczytali będą teraz rozumieć znaczenie słowa "leming".
              • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 24.01.11, 22:22
                Ach, to ty, no tak - cześć w takim razie :)

                > I tak jak poprzednio odporny jesteś na fakty, mimo że piszesz że się im przyglą
                > dasz. Wypowiedz Sasina mówi wszystko o stosunku PiS do pana M., ale ty razem z
                > redaktorami GW, wolicie czytać na opak. Co takiego Twoim zdaniem robią radni Pi
                > S, czego nie robiliby radni PO w odwrotnej sytuacji?

                Nie zajmuję się tym, co by było gdyby.

                > Zabawne, że twierdzisz że relacje PO-Muszyński są zerwane, bo się od niego odci
                > eli :)), a silniejsze w związku z tym są relacje PiS-Muszyński bo się nie odcie
                > li :)))). Tylko od czego mieli się odcinać jak on nie był w PiS! Nie było czego
                > odcinać! Ba, gdyby PiS ogłosił "że się odcina" znaczyłoby że coś ich z Muszyńs
                > kim łączyło. A co ich łączyło? Muszyński zagłosował na człowieka z PiS. No to w
                > ten sposób wielu tez można dowodzić.

                Oj, przecież sytuacja jest prosta. Muszyński w ostatnim czasie dużo bardziej rokował jako przyszły członek klubu PiS niż obecny PO i klub PiS świetnie zdawał sobie z tego sprawę. Podobnie jak PO - bo rzeczywiście, gdyby mieli taką możliwość, by przytrzymać radnego M. przy sobie, kto wie, czy sami też by go nie osłaniali. Ale jak powiedziałem, nie zajmuję się tym, co by było gdyby.

                > Napisałeś o cyniźmie PiS, cyniźmie Muszyńskiego. A co powiesz o cyniźmie PO? O
                > zachowaniu przewodniczącej rady, która przerywa obrady tylko po to, żeby można
                > wprowadzić zarząd komisaryczny z nadania HGW? A potem powtórzyła to zachowanie,
                > żeby rada nie mogła odwołać komisarza i powołać burmistrza samodzielnie? Na ko
                > ńcu zaś wyciągnięto papiery na niepokornego radnego. Oczywiście ty nie nazwiesz
                > tego cynizmem. PO nie jest cyniczne, tylko stosuje "przemyślaną taktykę".

                Mylisz się co do mojego zdania, nie wiem na jakiej podstawie przypisujesz mi jakieś myśli. PO to też nie pierwszej wody cwaniaki i cynicy, co pokazali chociażby na Ursynowie - i nic ich pod tym względem nie usprawiedliwia. Po prostu akurat ta sytuacja wygląda tak, że mamy cynizm typu administracyjne kruczki vs. cynizm typu obrona pedofila, bo nam potrzebny. Moim zdaniem inna skala.

                > Kaliber winy ma oczywiście znaczenie. Dlatego zapewne popierałeś aresztowanie D
                > oktora G. - chodziło przecież o zabójstwo. Oj, konsekwencja to nie jest twoja c
                > echa.

                Do którego się przyznał, i w sprawie którego były twarde dowody, jak tutaj? Oj nie, ja nie przykładam jednej miary do wszystkiego i wystrzegam się tanich analogii - dlatego konsekwencja nie ma tu nic do rzeczy.

                > A świstak siedzi i ...
                > Ty nie zrozumiesz, ale ci którzy cię przeczytali będą teraz rozumieć znaczenie
                > słowa "leming".

                Nie nie, ja wiem, jaki był zamysł użycia, ale rozdawanie 'lemingami' na lewo i prawo ot tak sobie potwierdza w moim mniemaniu miałkość tego sformułowania jako zwykłą próbę bezpodstawnej obrazy. Mnie to na szczęście nie rusza :)
                • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 25.01.11, 10:44
                  Zdajesz sobie sprawę, że nie podałeś żadnych kontrargumentów?

                  > Oj, przecież sytuacja jest prosta.
                  Jasne, że jest prosta. PO wzięło na swoje listy pedofila. Jak się zbuntował i chciał głosować po swojemu, to PO wyciągnęło na niego kwity. Gdyby siedział cicho i głosował jak partia nakazuje...

                  Stawiasz niczym nie popartą tezę, że jakoby PiS stanął w obronie pedofila.
                  Poznałem Twój styl dyskusji. Jak zapytam Cię o choćby jeden cytat człowieka z PiS'u który by to potwierdzał, odpowiesz: że to oczywista oczywistość że to widać że stają w jego obronie. Stosujesz taki najprostszy i najbardziej prymitywny styl uprawniania propagandy.

                  Zawsze z dużym zadziwieniem patrzę na te osoby, które bronią jakiś tez - choć nie są ich autorami - z pełnym przekonaniem, że to ich własne przemyślenia. Dostają na tacy gotowe wnioski, ale mają problem z obiektywną oceną faktów, bo nie fakty, ale te właśnie gotowe wnioski są dla nich podstawą formułowania "swoich" przemyśleń. Naprawdę zadziwiająca jest wiara tych ludzi w taką swoją niezależność i to, że nie są pod czyimś wpływem... I to ich święta oburzenie, że absolutnie nie powtarzają nigdy tez wcześniej przedstawionych przez ich guru (niezależnie czy to Tusk, Kaczyński czy GW). Tylko tak się zawsze jakoś złożyło, że były podobne.
                  Lemingi.

                  Popatrz na siebie. Nie zauważyłeś, że jakoś dziwnym trafem zawsze bronisz tego co napisano w GW? Żadne fakty nie są cię w stanie przekonać, kopiujesz tezy z GW i jeszcze twierdzisz że to Twoje własne przemyślenia...

                  Zrób proste ćwiczenie na formułowanie swoich wniosków wyłącznie w oparciu o twarde fakty: wyrzuć z artykułu opinie redaktorów i zostaw tylko twarde fakty. Potem dla każdego z przedstawionych w ten sposób faktów spróbuj przypisać znacznik czy on świadczy dobrze czy źle o warszawskim PO lub PiS. Jaki wyszedł Ci wynik i czy pokrywa się z wnioskami które wcześniej sformułowała GW?
                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 26.01.11, 00:05
                    > Jasne, że jest prosta. PO wzięło na swoje listy pedofila. Jak się zbuntował i c
                    > hciał głosować po swojemu, to PO wyciągnęło na niego kwity. Gdyby siedział cich
                    > o i głosował jak partia nakazuje...

                    Dla twojego komfortu psychicznego będę podpierał się informacjami nie tylko ze stołecznej.
                    Pod koniec grudnia prokuratorzy wysłali do sądu akt oskarżenia przeciw Łukaszowi M. Informację o tym skierowali m.in. do przewodniczącej rady Pragi-Północ i dziekana Wydziału Prawa.
                    www.ekiosk.zw.com.pl/artykul/558410-Mroczna-historia-radnego-Lukasza-M---.html
                    Teraz radny znalazł się w poważnych tarapatach. Wszystko przez to, że do szefowej rady dzielnicy przyszło pismo z prokuratury. Wynika z niego, że Łukaszowi M. postawiono poważne zarzuty prokuratorskie.
                    Łukasz M. dwa razy wypełniał partyjną ankietę personalną - gdy przystępował do partii w kwietniu ub.r. oraz w lipcu, gdy zdecydował się startować na radnego. W rubryce: "Czy toczą się przeciw Panu aktualnie postępowania karne i karnoskarbowe", napisał "nie". - Oszukał nas. Gdybyśmy wiedzieli, że ma na sumieniu takie rzeczy, nigdy nie dostałby się do naszej partii. Tym bardziej nie został radnym - zapewnia posłanka Dąbrowska.
                    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8975307,Radny_z_Pragi_oskarzony_o_szantaz_i_dzieciece_porno.html
                    Pytanie: co można wysnuć z tych przytoczonych danych, zakładając, że są prawdziwe? Moim zdaniem nie do końca słuszny jest wniosek, jaki wysnułeś. By był, trzeba by założyć, że pismo prokuratorskie doszło do przewodniczącej rady i zostało przeczytane dużo wcześniej, niż sprawa wyszła (19 I). W żadnym tekście nie ma napisane, kiedy to było, ale skoro wysłane było pod koniec grudnia, to biorąc pod uwagę całą urzędniczą papierologię 3 tyg. to nie jest długi czas. Ujawnienie tego szybciej nawet bardziej by się PO opłacało - szczególnie, że obstrukcja wywołana przez radnego miała miejsce jeszcze przed świętami, czyli też i przed wysłaniem pisma z prokuratury. W ankietach na pytanie o toczące się postępowanie radny M. kłamał, więc co PO miała wcześniej zrobić?

                    > Stawiasz niczym nie popartą tezę, że jakoby PiS stanął w obronie pedofila.

                    Tu akurat głos z PWS:
                    – To brudna gra poza wszelkimi regułami! Dopóki człowiek nie jest skazany, obowiązuje
                    domniemanie niewinności. Ta presja Platformy obliczona jest tylko na to, żeby chłopak pękł. Wtedy zarząd PO na Pradze byłby obroniony – ripostował radny Jacek Wachowicz, szef
                    Praskiej Wspólnoty Samorządowej.

                    www.zyciewarszawy.pl/artykul/558654.html
                    Partia Jarosława Kaczyńskiego i Wspólnota zablokowały też inicjatywy PO i SLD: projekt apelu rady do M., by zrzekł się mandatu i wniosek o usunięcie go z komisji mieszkaniowej, jednej z ważniejszych w radzie.

                    - Wszystkich w partii zniesmaczyły zarzuty M. - mówi nam jeden z warszawskich polityków PiS. - Ale nasi dzielnicowi radni i działacze Wspólnoty mają ogromne parcie na władzę. Do tego potrzebny jest im radny M.

                    wyborcza.pl/1,75478,8988236,Radny_oskarzony_o_dzieciece_porno__oddam_diete__mandat.html
                    Nawet traktując z dystansem wypowiedzi anonimowych polityków, ale blokowanie projektu samego apelu do M. to jednak jest już czyn, nie tylko słowa. Także wypowiedź przewodniczącego z PWS wygląda raczej na historyczną obronę statusu zwycięzcy głosowań (bez M. niemożliwego) niż obronę dobrego obyczaju. Cała wypowiedź to ocenianie intencji PO, co tu jest akurat najmniej ważne.

                    > Poznałem Twój styl dyskusji. Jak zapytam Cię o choćby jeden cytat człowieka z P
                    > iS'u który by to potwierdzał, odpowiesz: że to oczywista oczywistość że to wida
                    > ć że stają w jego obronie. Stosujesz taki najprostszy i najbardziej prymitywny
                    > styl uprawniania propagandy.

                    Super, należy ci się ciastko. Szkoda tylko, że ja muszę w rozmowie z tobą robić za fantoma, któremu wkładasz w usta, co sam sobie wymyślisz (po co masz w końcu czekać na odpowiedź). A ja żadnych chwytów Jarosława Kaczyńskiego stosować nie zamierzam, bo akurat w moim stylu nie są.
                    Resztę wywodu litościwie pominę, bo są to żywcem z komentarzy na salon24.pl wyciągnięte te same fantomowe gadki, mierzenie się z chochołami powołanymi własnymi siłami do życia, nie z realnymi dyskutantami. Pardon, nie chochołami, lecz lemingami, o których używający tego określenia nie wiedzą nawet, co to takiego.

                    > Zrób proste ćwiczenie na formułowanie swoich wniosków wyłącznie w oparciu o twa
                    > rde fakty: wyrzuć z artykułu opinie redaktorów i zostaw tylko twarde fakty.

                    No to masz pan wyżej fakty i je sobie poskładaj, PiS wyszło (ech, znowu!) na partię wybitnie uczciwych i ani trochę nie cynicznych graczy.




                    • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 26.01.11, 09:16
                      Jak zwykle zmierzenie się z prawdą cię przerosło. Cytujesz wypowiedzi, które w żaden sposób nie popierają tezy którą próbujesz wcisnąć. Cytowanie anonimowych polityków PiS - pusty śmiech. Doceniam, że powoli to dostrzegasz.

                      Te trzy tygodnie jakie minęły od wysłania pisma prokuratorów do przewodniczącej rady - możesz oczywiście wierzyć, że gdzieś błądziły, zapewniam cię, że PO ładnych parę dni zastanawiało się jak to rozegrać. W jednym z artykułów jakie przytaczasz jest zresztą wspomniane, że M. czuł że mu się grunt pod nogami wali już parę dni wcześniej, zapewne miał jakieś informacje ze strony PO wcześniej. Cynizm PO polegał w tej sprawie też na tym, że nie ogłosiła tej sprawy od razu.

                      Jeszcze raz powtórzę, przedstawione w artykule tezy są manipulacją. M. jest z PO, samo odcięcie się tej partii post factum nie zwalnia jej z odpowiedzialności za wciągnięcie na listy pedofila. Próba wskazania PiS jako skompromitowanego w tej sytuacji, to chamska zagrywka, a nie dziennikarstwo.
                      • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 26.01.11, 13:28
                        > Jak zwykle zmierzenie się z prawdą cię przerosło. Cytujesz wypowiedzi, które w
                        > żaden sposób nie popierają tezy którą próbujesz wcisnąć. Cytowanie anonimowych
                        > polityków PiS - pusty śmiech. Doceniam, że powoli to dostrzegasz.

                        Samym powtarzaniem w kółko tego samego niczego nie zmienisz, szczególnie że wypowiedź przytoczona przeze mnie oraz fakt blokowania przez pis banalnego apelu potwierdza moją tezę o obronie M. samo przez się, tu nie potrzeba żadnego komentarza.
                        Cytowanie anonimowych polityków to w prasie codzienność i chwała za to, bo pozwala nakreślić obraz nastrojów w kuluarach - anonimowość zapewnia w mniemaniu polityków i urzędników nietykalność partyjną. W oczywisty sposób trzeba mieć do tego dystans, ale prędzej z uwagi na mitomanię samych anonimowych polityków, niż fantazję dziennikarzy. Kwestia zaufania.

                        > Te trzy tygodnie jakie minęły od wysłania pisma prokuratorów do przewodniczącej
                        > rady - możesz oczywiście wierzyć, że gdzieś błądziły, zapewniam cię, że PO ład
                        > nych parę dni zastanawiało się jak to rozegrać. W jednym z artykułów jakie przy
                        > taczasz jest zresztą wspomniane, że M. czuł że mu się grunt pod nogami wali już
                        > parę dni wcześniej, zapewne miał jakieś informacje ze strony PO wcześniej. Cyn
                        > izm PO polegał w tej sprawie też na tym, że nie ogłosiła tej sprawy od razu.

                        Zapewniasz mnie, że PO się zastanawiało, piszesz. Zapewne M. miał jakieś informacje ze strony PO, piszesz. Tylko czymże to jest jak nie samymi poszlakami zbudowanymi jedynie na niechęci do PO? Co odpowiesz, jeśli się zapytam, skąd twoja pewność, że właśnie tak było, jak piszesz? Jakie FAKTY o tym świadczą? Nie przesłanki, tylko FAKTY? Powiedz mi też, w jaki sposób czas zwlekania działałby tu na korzyść PO? Bo moim zdaniem najefektywniejsze byłoby wyjawić te prokuratorskie oskarżenia jak najszybciej po przejściu M. na stronę PiS, by tym szybciej zapewnić sobie władzę.

                        > Jeszcze raz powtórzę, przedstawione w artykule tezy są manipulacją. M. jest
                        > z PO, samo odcięcie się tej partii post factum nie zwalnia jej z odpowiedzialno
                        > ści za wciągnięcie na listy pedofila.
                        Próba wskazania PiS jako skompromitow
                        > anego w tej sytuacji, to chamska zagrywka, a nie dziennikarstwo.

                        Dlaczego ignorujesz fakt, że PO wciągnęło M. na listę kandydatów w kwietniu, a pismo zostało wysłane z prokuratury pod koniec września, oraz to, że M. skłamał w ankiecie w pytaniu o toczące się procesy? Przecież to jest kluczowe dla sprawy. Czemu ignorujesz fakt, że PiS CZYNAMI, nie słowami, broni M. i tym samym kompromituje się bez pomocy dziennikarzy? Może dlatego, że lubisz manipulować? Nie, nie mógłbym ci zarzucić takich złych intencji. Myślę, że po prostu jesteś naiwny, tak szczerze.

                        • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 26.01.11, 13:31
                          > Dlaczego ignorujesz fakt, że PO wciągnęło M. na listę kandydatów w kwietniu, a
                          > pismo zostało wysłane z prokuratury pod koniec września,

                          'pod koniec grudnia' miało być, oczywiście.
                        • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 26.01.11, 14:46
                          Stawanie w czyjejś obronie a mówienie że człowiek jest niewinny dopóki mu się winy nie udowodni - to są dwie różne rzeczy. Znowu ci umykają takie zasadnicze kwestie.
                          Podjęcie uchwały żeby oddał mandat - jest wyłącznie pustym gestem, bez żadnej mocy prawnej. Traktowanie tego jako "stawanie po stronie" - to są znowu nadinterpretacje (również ja nie będę twierdził że umyślnie manipulujesz). Bo jednocześnie nie podajesz ŻADNEGO czynu PiS który by to potwierdzał. A może jest to po prostu chęć odcięcia się od nagonki na gościa? Spójrz swoją lewicową wrażliwością na tą sprawę ;)

                          Co do "odcięcia" się PO. Uważasz, że jak Drzewiecki, Chlebowski kręcili lody i wyszło to na jaw, to sprawę załatwiało odcięcie się od nich przez PO? Czy jak wyszły sprawy Marca i Kaczmarka - to sprawa nie dotyczyła PiS, bo się odcieli, ba, nawet ich aresztowali?
                          Zaiste ciekawie wyglądają nasze partie wg ciebie - w zasadzie trudno się do nich przyczepić, bo "od błędów i wypaczeń" już się odcięły albo wkrótce odetną. No kryształowe są po prostu. A nie, przepraszam, PiS nie jest kryształowy - nie odcięli się od radnego PO. I od terrorystów WTC też nie słyszałem żeby się odcinali, nie odcięli się też od Grabarczyka. Czyli nie są kryształowi.
                          • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 26.01.11, 15:36
                            Zacznijmy od podstaw. Obie partie, o których mówimy, uważam za tak samo cyniczne i 'stołkoklejne' - jedyna różnica często jest taka, że PO stara się trochę niczym kiedyś SLD zamiatać pod dywan bez słowa, lub głupio tłumaczyć lojalnością, a PiS dodaje do tego jeszcze durne rozrywanie szat, gadki o zdradach i knuciu przeciwko nim, co odejmuje tej partii dodatkowo mojej sympatii (oczywiście PO też rozdzieranie szat się zdarza).
                            Oczywiste jest to, że tutaj obie partie grają cynicznie do swojej bramki: PO chce się M. pozbyć by zastąpić kimś bardziej lojalnym; PiS zatrzymać, by można było jego głosem wygrywać głosowania rady. Domyślam się, że byłoby tu sprawą zupełnie dowolną, do której partii zapisał się M. i do której nagle zrobiło mu się bliżej - zapewne gdyby był w PiS i nagle zaczął wspierać PO, członkowie obu partii wymieniliby się opiniami i to PiS mówiłby o wywalaniu pedofila, a PO o nie orzekaniu winy przed wyrokiem. Ale to tylko przypuszczenia, a ja oceniam stan rzeczywisty.
                            Oczywiście, że formalnie nie można orzec winy bez wyroku, ale jeśli istnieją twarde dowody i przyznanie się do winy, to sprawa mimo, że nie rozstrzygnięta sądownie, jest klarowna etycznie. Jeśli odkłada się etykę na bok, szczególnie kiedy jest się partią opierającą swój wizerunek o 'etyczną poprawność', to trzeba liczyć się z atakami, słusznymi moim zdaniem - mimo że mam raczej spokojne usposobienie i wolę spokojne i rzeczowe komentarze, niż nacechowane emocjami. Lewicowa wrażliwość wobec pedofilii? Oczywiście, pedofile chcieliby jej doświadczyć, ale posiadać lewicową wrażliwość nie oznacza być baranem, który przedkłada krzywdę oskarżenia (nie wyssanego tu przecież z palca) jednego człowieka nad krzywdę potencjalnych ofiar.

                            > Co do "odcięcia" się PO. Uważasz, że jak Drzewiecki, Chlebowski kręcili lody i
                            > wyszło to na jaw, to sprawę załatwiało odcięcie się od nich przez PO? Czy jak w
                            > yszły sprawy Marca i Kaczmarka - to sprawa nie dotyczyła PiS, bo się odcieli, b
                            > a, nawet ich aresztowali?

                            Na pewno odcięcie się partii od klarownej nieuczciwości, zamiast obrony w imię fałszywej lojalności jest godne pochwały - czy robi to PiS, czy PO, czy ktokolwiek. Sprawa jest jasna dopiero jednak, gdy wiemy, jak długo partia tolerowała te nieuczciwości, wiedząc o nich i nic nie robiąc. Bez danych o tym przecież nic nie można zrobić.

                            > Zaiste ciekawie wyglądają nasze partie wg ciebie - w zasadzie trudno się do nic
                            > h przyczepić, bo "od błędów i wypaczeń" już się odcięły albo wkrótce odetną. No
                            > kryształowe są po prostu. A nie, przepraszam, PiS nie jest kryształowy - nie o
                            > dcięli się od radnego PO. I od terrorystów WTC też nie słyszałem żeby się odcin
                            > ali, nie odcięli się też od Grabarczyka. Czyli nie są kryształowi.

                            Polityka z założenia nie jest kryształowa. Jednak przy dobrej woli można nad tym pracować, zajmując jasne i nieprzejednane stanowisko wobec zła, nawet za cenę własnej straty - w tym przypadku PiS woli zysk politycznej przewagi, niż zysk kreowania krystalicznie czystego oblicza partii, i tyle.




                            • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 26.01.11, 17:16
                              Widzę postęp. Już nie mówisz, że cała sprawa kompromituje tylko PiS, że tylko oni są cyniczni - zaczynasz dostrzegać pewne podobieństwa z PO. Słusznie. Obie partie są siebie warte.
                              M. będzie się teraz trzymał tego kto go mniej bije, w tym sensie pewno chętnie przyjmie każde wsparcie ze strony PiS. Ale twierdzić, że PiS go bierze w obronę tylko dlatego że nie poparło uchwały z apelem o zrzeczenie się mandatu - to daleko idący skrót myślowy, że nazwę to delikatnie.

                              Co do odcinania - jasne postęp jakiś jest: zdarza się, że partia się odcina od swoich "niechcianych" dzieci. Ale tu są dwa pytania:
                              1. czy dzieje się tak tylko dlatego że sprawa staje się zbyt głośna medialnie? Bo jeśli weźmiemy liczne przykłady nadużyć władzy (weźmy to mieszkanie komunalne przekazane bez kolejki przez chyba burmistrza Bemowa z PO matce swojej przyjaciółki), to te mniej głośne sprawy są przykrywane przez partyjnych kolegów jak dawniej i tu się wiele nie zmieniło.
                              2. czy to ludzie są niedoskonali (to nie nowość), czy ten system sprzyja takim "wypaczeniom"? Pamiętasz jak powstawało PO? Jak miała być to partia obywatelska, gdzie ludzie "na dole" mieli wybierać swoich delegatów, a oni z kolei tych wyżej, itd. System, rozumiany tutaj jako taką organizację partii, która zapewnia odpowiednie wsparcie dla koterii, nepotyzmu, etc. Jak się zbudowało partię w ten sposób, to partia sama nie ma zdolności do samooczyszczania się, chore sytuacje się w niej gromadzą i pielęgnują. My tylko od czasu do czasu widzimy tego skutki.
                              Dotyczy oczywiście to i PO i PiS. Przy czym, mówiąc to tak jak to lubisz robić, dziwi to zwłaszcza w wykonaniu partii która mieni się obywatelską, inteligencką i uczciwą.
                              • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 26.01.11, 17:51
                                > Widzę postęp. Już nie mówisz, że cała sprawa kompromituje tylko PiS, że tylko o
                                > ni są cyniczni - zaczynasz dostrzegać pewne podobieństwa z PO. Słusznie. Obie p
                                > artie są siebie warte.

                                Patronizowanie tutaj nie ma sensu, bo nigdy nie twierdziłem, że PO jest w systemie swego ogólnego działania lepsze. Już parę razy powtarzałem, że akurat w tej sprawie bicie się na cynizm ma dwie twarze: kruczki administracyjne vs. obrona pedofila (dlaczego będę się przy tym upierał, dalej). I znowu - sprawa dosyć bezprecedensowa, bo dotychczas ten cynizm objawiał się właśnie w kwestiach administracyjnych czy finansowych; tak jasno wchodzący w sferę etyki zdarza się rzadko i dlatego kłuje w oczy bezpardonowością. Po prostu tym, którym mogło się wydawać, że istnieją w nim pewne granice (jak jednak mnie), opadły ręce.

                                > M. będzie się teraz trzymał tego kto go mniej bije, w tym sensie pewno chętnie
                                > przyjmie każde wsparcie ze strony PiS. Ale twierdzić, że PiS go bierze w obr
                                > onę
                                tylko dlatego że nie poparło uchwały z apelem o zrzeczenie się m
                                > andatu - to daleko idący skrót myślowy, że nazwę to delikatnie.

                                Założę się, że np. Sasin, który wspierał M. i się z nim kolegował, wolałby jednak mocno się odciąć od sprawy i gdyby nie linia partii poparłby taki wniosek bo wie, że po skazaniu radnego ta sprawa będzie się za nim wlekła. A obrona to przecież niekoniecznie stwierdzenie 'biorę go w obronę!', lecz samo zachowywanie się tak, że praktycznie M. nie może się nic stać jako radnemu. Dla mnie liczą się konsekwencje czynów, a nie czcza gadanina, po tym oceniam. Oczywiście nie samo PiS nosi tu to brzemię, wspomniana wcześniej PWS broni radnego silniej i dosadniej, głosem przewodniczącego - co dodatkowo łamie moją wiarę w odpolitycznione grupy zrzeszeniowe lokalnych radnych (pierwszym mocnym ciosem w taką wiarę było zachowanie radnego Guziała na Ursynowie). Kiedyś stawałem mocno w obronie grup ludzi, którymi nie sterują odgórne instrukcje, ale widzę że to tacy sami cynicy, czasami jeszcze gorsi.

                                > Co do odcinania - jasne postęp jakiś jest: zdarza się, że partia się odcina od
                                > swoich "niechcianych" dzieci. Ale tu są dwa pytania:
                                > 1. czy dzieje się tak tylko dlatego że sprawa staje się zbyt głośna medialnie?
                                > Bo jeśli weźmiemy liczne przykłady nadużyć władzy (weźmy to mieszkanie komunaln
                                > e przekazane bez kolejki przez chyba burmistrza Bemowa z PO matce swojej przyja
                                > ciółki), to te mniej głośne sprawy są przykrywane przez partyjnych kolegów jak
                                > dawniej i tu się wiele nie zmieniło.

                                Niestety, najczęściej chyba właśnie tak jest, że bez medialnego ciśnienia wewnętrzna kontrola w partii do niczego się nie zdaje. Za to jestem wdzięczny dziennikarzom, szczególnie stołecznej i ŻW, że czasem w poszukiwaniu sensacji uda im się na trop czegoś takiego wpaść, dzięki czemu nikt nie może mieć pewności, że jego sprawa nie wyląduje na 'jedynce'.

                                > 2. czy to ludzie są niedoskonali (to nie nowość), czy ten system sprzyja
                                > takim "wypaczeniom"? Pamiętasz jak powstawało PO? Jak miała być to partia obyw
                                > atelska, gdzie ludzie "na dole" mieli wybierać swoich delegatów, a oni z kolei
                                > tych wyżej, itd. System, rozumiany tutaj jako taką organizację partii, k
                                > tóra zapewnia odpowiednie wsparcie dla koterii, nepotyzmu, etc. Jak się zbudowa
                                > ło partię w ten sposób, to partia sama nie ma zdolności do samooczyszczania się
                                > , chore sytuacje się w niej gromadzą i pielęgnują. My tylko od czasu do czasu w
                                > idzimy tego skutki.

                                Jeśli chodzi o mnie, w ogóle wywaliłbym cały system radcowski do góry nogami. Podzieliłbym miasta na ścisłe rejony, gdzie za każdy odpowiadałby jeden-dwóch radnych, niczym mini-prezydent. Oczywiście byliby dużo lepiej opłacani, ale wystarczyłoby ich na Warszawę z 30-40. System, czy to wewnętrzny - partyjny, czy zewnętrzny - polityczny może sprzyjać nieuczciwości lub ją ograniczać, a dwa kluczowe słowa to kontrola i odpowiedzialność.

                                > Dotyczy oczywiście to i PO i PiS. Przy czym, mówiąc to tak jak to lubisz robić,
                                > dziwi to zwłaszcza w wykonaniu partii która mieni się obywatelską, inteligenck
                                > ą i uczciwą.

                                Oczywiście, masz rację. Jednak pokaż mi człowieka, który z własnej woli powie 'wierzę w PO jako w partię obywatelską, inteligencką i uczciwą'. Nie kogoś kto po prostu na nią głosuje, bo na kogoś chce, a wszyscy inni zdają się gorsi, tylko kogoś, kto autentycznie Platformie wierzy. PiS opiera się na ludziach, którzy mu wierzą, mimo że nie mają powodu; PO na ludziach, którzy świetnie sobie zdają sprawę z jej gó...watości, ale wolą jej gó...watość od gó...watości PiS-u, bo np. charakterologicznie są tak jak politycy PO mniej rzutcy, bardziej ugodowi i spokojni i takiej też chcą polityki.
                                • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 27.01.11, 11:09
                                  > A obrona to przecież niekoniecznie stwierdzenie 'biorę go w obronę!', lecz samo
                                  > zachowywanie się tak, że praktycznie M. nie może się nic stać jako radnemu.

                                  O czym ty piszesz? Przecież rada nie ma żadnej możliwości praktycznego wpływu na to co się będzie dziać z M. Tworzysz jakiś mit o tym, że dzięki zachowaniu PiS, M. stał się nietykalny, czy w jakiś sposób ochroniony - a to bzdura wyssana z palca.

                                  > Dla mnie liczą się konsekwencje czynów, a nie czcza gadanina, po tym oceniam.

                                  Tym bardziej powiedz mi jaka jest konsekwencja "czynów" PiS?

                                  > Jednak pokaż mi człowieka, który z własnej woli powie 'wierzę w PO jako w partię
                                  > obywatelską, inteligencką i uczciwą'. Nie kogoś kto po prostu na nią głosuje, bo na kogoś
                                  > chce, a wszyscy inni zdają się gorsi, tylko kogoś, kto autentycznie Platformie wierzy.

                                  Chyba większość znanych dziennikarzy żyje w jakiejś schizofrenii, bo z jednej strony zdaje sobie sprawę jak miałka i płytka jest Platforma, a z drugiej nachalnie wmawia wszystkim że to partia która jako jedyna nas prowadzi ku lepszej przyszłości. Jak mają chwilę otrzyźwienia to skrytykują, ale jeśli tumult jest za duży - natychmiast biorą w obronę (patrz sprawa OFE). W ten sposób konserwuje chorobę tej partii, która czuje się coraz bardziej bezkarna.

                                  A takich co bezgranicznie wierzą w PO, wbrew temu co twierdzisz, nie brakuje. Ziemkiewicz trafnie ich (zazwyczaj absolwentów z okolic podrzędnych, prywatnych, wieczorowych szkół "wyższych") zdiagnozował jako tych aspirujących do miana inteligentów, wg reguły - jeśli mówię tak jak "elity", to prawie mogę się czuć jak elita. Ci są najbardziej wiernymi wyznawcami PO.
                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 28.01.11, 23:54
                                    > O czym ty piszesz? Przecież rada nie ma żadnej możliwości praktycznego wpływu n
                                    > a to co się będzie dziać z M. Tworzysz jakiś mit o tym, że dzięki zachowaniu Pi
                                    > S, M. stał się nietykalny, czy w jakiś sposób ochroniony - a to bzdura wyssana
                                    > z palca.
                                    > Tym bardziej powiedz mi jaka jest konsekwencja "czynów" PiS?

                                    Oczywiście, że praktycznie nie ma wpływu. Nie tworzę żadnego mitu, bo nigdy tak nie twierdziłem. Wręcz odwrotnie, napisałem, że apel do radnego miałby wymiar symboliczny, a PiS nawet do tego nie chciał dopuścić. Dla radnego M. w praktyce zachowanie PiS nie ma teraz żadnego znaczenia. Co innego w przyszłości - daje do zrozumienia, że cokolwiek by zrobił i jakiekolwiek by na nim zarzuty ciążyły, w PiS, jeśli będzie wspierał partię w głosowaniach, będzie miejsce. Chodzi tylko o to, o postawę etyczną.

                                    > Chyba większość znanych dziennikarzy żyje w jakiejś schizofrenii, bo z jednej s
                                    > trony zdaje sobie sprawę jak miałka i płytka jest Platforma, a z drugiej nachal
                                    > nie wmawia wszystkim że to partia która jako jedyna nas prowadzi ku lepszej prz
                                    > yszłości. Jak mają chwilę otrzyźwienia to skrytykują, ale jeśli tumult jest za
                                    > duży - natychmiast biorą w obronę (patrz sprawa OFE). W ten sposób konserwuje c
                                    > horobę tej partii, która czuje się coraz bardziej bezkarna.

                                    Chyba niewiele rozumiesz. Ktoś rządzić musi, prawda? Nie ma takiego wyjścia, że żadna partia mi się nie podoba, to wybieram anarchię - na pewno tak nie może postąpić poważny dziennikarz. A kto jest lepszy - niemający nic do zaoferowania w zamian żebrak wyciągający proszącym tonem rękę po kasę, czy nawiedzony żebrak z biblią pod pachą, grożący ci jeszcze do tego brudną strzykawką? No niestety, zwycięstwo pierwszego nad drugim jest jednocześnie ocaleniem, a jednocześnie gó...aną sytuacją, w której zwyciężyć nie miał kto lepszy. Chyba niewielu tego nie pojmuje.

                                    > A takich co bezgranicznie wierzą w PO, wbrew temu co twierdzisz, nie brakuje. Z
                                    > iemkiewicz trafnie ich (zazwyczaj absolwentów z okolic podrzędnych, prywatnych,
                                    > wieczorowych szkół "wyższych") zdiagnozował jako tych aspirujących do miana in
                                    > teligentów, wg reguły - jeśli mówię tak jak "elity", to prawie mogę się czuć ja
                                    > k elita. Ci są najbardziej wiernymi wyznawcami PO.

                                    Ja z tego co napisałeś rozumiem jedno - tych bezgranicznie wierzących nie brakuje, a świadectwem tego jest fakt, że tak powiedział Ziemkiewicz. Wybacz, ale Ziemkiewicz nie jest zbyt bystrym człowiekiem, trochę naiwne jest zawierzanie mu bez prośby o dowody.

                                    • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 12:37
                                      > Co innego w przyszłości - daje
                                      > do zrozumienia, że cokolwiek by zrobił i jakiekolwiek by na nim zarzuty ciążyły
                                      > , w PiS, jeśli będzie wspierał partię w głosowaniach, będzie miejsce.

                                      Znowu fantazjujesz. Jak to się ma do twojego rzekomego przywiązania do faktów i nieopierania się na domysłach i hipotezach?

                                      > Nie ma takiego wyjścia, że
                                      > żadna partia mi się nie podoba, to wybieram anarchię - na pewno tak nie może p
                                      > ostąpić poważny dziennikarz.

                                      Jasne. Poważny dziennikarz, jak mu się jedna partia jeszcze mniej podoba niż druga, może pomijać milczeniem jej błędy i po cichu ją popierać. To się nazywa dziennikarstwo zaangażowane. ;)
                                      Niewiele rozumiesz. Dopóki dziennikarze bawią się w obronę polityków, dopóty konserwują chore sytuacje w polityce. Nie jest prawdą że mamy wybór tylko między ślepym i kulawym - jest tu kilkadziesiąt milionów osób bez takich przywar. Dziennikarze mają duży udział w utrzymywaniu tego chorego status quo i zamrożenia sceny politycznej, bez naturalnego. oczyszczającego przewietrzenia jej co jakiś czas.

                                      Co do bystrości, to sorry, ale albo, czytając ostatni akapit, wykazałeś że nie masz jej zbyt wiele bo nie zrozumiałeś, albo udajesz greka i bawisz się retoryką. W obu przypadkach świadczy to płytkości poglądów które głosisz.
                                      • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 29.01.11, 15:13
                                        > Znowu fantazjujesz. Jak to się ma do twojego rzekomego przywiązania do faktów i
                                        > nieopierania się na domysłach i hipotezach?

                                        Od pedofilii w powszechnym mniemaniu bardziej obrzydliwe jest chyba tylko bycie seryjnym zabójcą, więc ok, przesadziłem - potencjalnej obrony mordercy nie będę PiS-owi przypisywał (czyli możliwe, że są jakieś granice etyczne, ale mimo wszystko, leżą one dosyć daleko).

                                        > Jasne. Poważny dziennikarz, jak mu się jedna partia jeszcze mniej podoba niż dr
                                        > uga, może pomijać milczeniem jej błędy i po cichu ją popierać. To się nazywa dz
                                        > iennikarstwo zaangażowane. ;)

                                        Nigdy tak nie twierdziłem - ale zauważ, że większość problemów w warszawskim PO wzięło się z dziennikarskich śledztw, najczęściej Stołecznej. Nie wiem, jakie twoim zdaniem błędy są pomijane milczeniem? A w tym, że dziennikarze popierają jakieś partie, nie widzę nic dziwnego. Mało jest dziennikarzy, po których nie można poznać, jaką popierają - a także, jakie są ich motywacje i jak bardzo są zaangażowani.

                                        > Niewiele rozumiesz. Dopóki dziennikarze bawią się w obronę polityków, dopóty ko
                                        > nserwują chore sytuacje w polityce. Nie jest prawdą że mamy wybór tylko między
                                        > ślepym i kulawym - jest tu kilkadziesiąt milionów osób bez takich przywar. Dzie
                                        > nnikarze mają duży udział w utrzymywaniu tego chorego status quo i zamro
                                        > żenia sceny politycznej, bez naturalnego. oczyszczającego przewietrzenia jej co
                                        > jakiś czas.

                                        To prawda. Dlatego bardzo bym chciał, żeby dziennikarze wyżej od gonienia za sensacją stawiali własną godność (marzenia!). Dlatego denerwuje mnie relacjonowanie i analizowanie każdego chlapniętego bez sensu, nic nie wnoszącego kretynizmu różnych polityków (najczęściej niestety PiS) - w ten sposób sztucznie nabijano zainteresowanie LPR i Samoobronie, które umarły zupełnie, gdy tylko media straciły ochotę na relacje.

                                        > Co do bystrości, to sorry, ale albo, czytając ostatni akapit, wykazałeś że nie
                                        > masz jej zbyt wiele bo nie zrozumiałeś, albo udajesz greka i bawisz się retoryk
                                        > ą. W obu przypadkach świadczy to płytkości poglądów które głosisz.

                                        Zrozumiałem to, o co ci chodziło w założeniu, ale praktycznie wychodzi na co innego. Oprócz teorii wyssanych z palca 'niezależnych' dziennikarzy (prym wiedzie Ziemkiewicz) nie ma żadnych socjologicznych, psychologicznych czy antropologicznych dowodów na istnienie grupy przedstawionej przez ciebie.
                                        • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 23:14
                                          Uciekasz od odpowiedzi, dywagując, nie wiedzieć czemu, o wyższości pedofilii nad morderstwem. Zacytuję cię więc jeszcze raz:

                                          > Co innego w przyszłości - daje do zrozumienia, że cokolwiek by zrobił i jakiekolwiek by na
                                          > nim zarzuty ciążyły, w PiS, jeśli będzie wspierał partię w głosowaniach, będzie miejsce.

                                          I pytam - dlaczego konfabulujesz? Gdzie to twoje opieranie się na faktach?

                                          W sprawie "zaangażowanego dziennikarstwa", przypomnę twoje słowa:
                                          > Nie ma takiego wyjścia, że żadna partia mi się nie podoba, to wybieram anarchię - na
                                          > pewno tak nie może postąpić poważny dziennikarz.
                                          I nie prowadzi takie myślenie do "przytulania się" opiniami i publikacjami do jedynie słusznej partii? Publikacja takich głupich propagandowych artykułów jak ten pod którym to piszemy zamiast faktów - to już objaw anarchii?

                                          Ja nie mówię, że Stołecznej nie zdarza się piętnować grzechów PO. Zdarza się. Ale takimi artykułami robi się na tani propagandowy szmatławiec na sznurku PO, a nie gazetę z ambicjami.
                                          • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 30.01.11, 16:27
                                            > Uciekasz od odpowiedzi, dywagując, nie wiedzieć czemu, o wyższości pedofilii na
                                            > d morderstwem. Zacytuję cię więc jeszcze raz:
                                            > I pytam - dlaczego konfabulujesz? Gdzie to twoje opieranie się na faktach?

                                            A ja się pytam, dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem tego, co piszę? Przecież wyraźnie podkreśliłem:
                                            "Od pedofilii w powszechnym mniemaniu bardziej obrzydliwe jest chyba tylko bycie seryjnym zabójcą, więc ok, przesadziłem - potencjalnej obrony mordercy nie będę PiS-owi przypisywał (czyli możliwe, że są jakieś granice etyczne, ale mimo wszystko, leżą one dosyć daleko)."
                                            Masz wyraźnie podkreślone, że morderstwo jest czymś gorszym od pedofilii i między jednym a drugim należy teraz upatrywać granicy akceptacji w PiS.

                                            > W sprawie "zaangażowanego dziennikarstwa", przypomnę twoje słowa:
                                            > > Nie ma takiego wyjścia, że żadna partia mi się nie podoba, to wybieram an
                                            > archię - na
                                            > > pewno tak nie może postąpić poważny dziennikarz.
                                            > I nie prowadzi takie myślenie do "przytulania się" opiniami i publikacjami do j
                                            > edynie słusznej partii? Publikacja takich głupich propagandowych artykułów jak
                                            > ten pod którym to piszemy zamiast faktów - to już objaw anarchii?

                                            Prowadzi, ale raczej w przypadku PiS-u - wiadomo, PO i PiS mają zupełnie inny charakter więc także ich wyborcy (w tym dziennikarze) te charaktery mają zupełnie inne. PiS jest partią wodzowską, nieuznającą kompromisów, albo się przyjmuje alternatywną wizję świata i historii proponowaną przez nią i się w nią angażuje, albo nie. PO to po prostu banalna partia o charakterze prawicowym, letnia i mało porywająca.
                                            Poza tym: to, pod czym piszemy, to nie artykuł, tylko komentarz dziennikarski, więc jego charakter jest z góry określony - to indywidualne dziennikarskie przemyślenia, z natury nie są obiektywne. Po drugie, jeśli dopatrywać się w tym śladów propagandy, to raczej anty-PiS niż pro-PO. Po trzecie, ja bym to nazwał raczej przesadną emocjonalnością niż propagandą.

                                            > Ja nie mówię, że Stołecznej nie zdarza się piętnować grzechów PO. Zdarza się. A
                                            > le takimi artykułami robi się na tani propagandowy szmatławiec na sznurku PO, a
                                            > nie gazetę z ambicjami.

                                            Też nie lubię takich komentarzy, ale dlatego, że w ogóle nie lubię emocjonalnych uniesień. Jeśli PiS chce się pogrążać to niech to robi, na zdrowie, nie ma co rwać włosów z głowy.
                                            • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 19:32
                                              Wiesz inteligencja dla mnie to umiejętność logicznego myślenia i uczenia się. Z tobą rozmawia się jak z "zakutą pałą". Jak zdarta płyta wciskasz tą samą ciemnotę. Albo należysz do tych co żadnych wniosków sami nie potrafią wyciągać, albo celowo konfabulujesz. W obu przypadkach dyskwalifikujesz się jako dyskutant.

                                              To PO się skompromitowało mając w swoich szeregach pedofila. To PO odgrywa szopkę i tanią telenowelę w radzie Pragi Północ. Próby przerzucenia smrodu na PiS, naciąganie wniosków w oparciu o jakieś dywagacje - to tanie chwyty na poziomie aktywisty partyjnego, a nie dyskusja o faktach.

                                              Twierdziłeś że nie ma dowodu na tezę o istnieniu osób tępo popierających PO, antyPiSowców, grupy aspirujących do bycia inteligentami. No cóż, sam jesteś żywotnym dowodem że taka grupa istnieje.
                                              • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 30.01.11, 20:15
                                                > Wiesz inteligencja dla mnie to umiejętność logicznego myślenia i uczenia się. Z
                                                > tobą rozmawia się jak z "zakutą pałą". Jak zdarta płyta wciskasz tą samą ciemn
                                                > otę. Albo należysz do tych co żadnych wniosków sami nie potrafią wyciągać, albo
                                                > celowo konfabulujesz. W obu przypadkach dyskwalifikujesz się jako dyskutant.

                                                Albo wyciągnąłem już dawno wnioski sam - zanim pojawił się jakikolwiek gazetowy komentarz - i przedstawiłem je szczerze tobie. Niee, to jest zarezerwowane tylko dla ciebie.

                                                > To PO się skompromitowało mając w swoich szeregach pedofila. To PO odgrywa szop
                                                > kę i tanią telenowelę w radzie Pragi Północ. Próby przerzucenia smrodu na PiS,
                                                > naciąganie wniosków w oparciu o jakieś dywagacje - to tanie chwyty na poziomie
                                                > aktywisty partyjnego, a nie dyskusja o faktach.

                                                Ojej - ja ci przedstawiłem fakty łącznie z chronologią, a ty nadal to samo. Zakuta pa.. nie, po prostu jesteś mocno przywiązany do swojego oglądu świata i spraw, nazwijmy to tak delikatnie.

                                                > Twierdziłeś że nie ma dowodu na tezę o istnieniu osób tępo popierających PO, an
                                                > tyPiSowców, grupy aspirujących do bycia inteligentami. No cóż, sam jesteś żywot
                                                > nym dowodem że taka grupa istnieje.

                                                Szkoda tylko, że nigdy nie popierałem PO, bo nie lubię prawicy - co zresztą jasno dawałem do zrozumienia - podobnie jak to, że wyobrażam sobie, iż PO mogłoby postąpić podobnie jak PiS. Ale co tam, szczegół, nieważne, że nie pasuje do całości - można przemilczeć. Zrobi się arcyodkrywczy (naprawdę, wcale nie czytałem dokładnie tego samego sto razy na każdym prawicowym blogu!) wykładzik o lemingach, ustawi siebie w roli mentora niosącego dobrą (o PiS) lub złą (o czymkolwiek innym) nowinę i cacy, inteligent jak się patrzy. Nie, sorry, powiedzmy - człowiek myślący, bo słowo na 'i' jest w pewnych kręgach skompromitowane.
                                                • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 31.01.11, 09:58
                                                  Podsumujmy twoje wywody:

                                                  1) PO jest niewinne, bo się odcięło. Ot, tak po prostu. Po kilku dniach wewnętrznych konsultacji, ale się odcięło, więc wszelkie zarzuty od PO precz!

                                                  2) PiS jest cyniczne. Ten cynizm polega na tym, że M. powiedział że PiS go obroni w razie czego i nic mu nie grozi. Wprawdzie nie ma na to dowodu ze strony PiS, ale przecież M. jest z PO, więc nie kłamie, prawda?

                                                  3) PiS jest winien, bo M. bardziej rokował jako przyszły radny PiS, niż jako obecny radny PO. A blinski opiera się na faktach tak twierdząc, i nie zajmuje się czczą gadaniną i tym, co by było gdyby.

                                                  4) PiS broni M. czynami. Jakimi - tego jeszcze nie wiadomo - ale nie ulega wątpliwości że tak jest. A zresztą jak nie ma czynów, to ważna jest postawa etyczna. Oburzająca. Wprawdzie Sasin coś tam mówił o odcięciu się, ale jego odcięcie ma się nijak do tego odcięcia jakie zrobiło PO. Tam to było dopiero odcięcie!

                                                  5) PiS skompromitował się bo nie poparł jakże odważnej i kluczowej w sprawie, wcale nie mydlącej oczu i nic nie wnoszącej, uchwały-apelu do radnego. W ten sposób, niejako symbolicznie, opowiedzieli się za pedofilią. A ponieważ pedofilia gorsza jest niźli morderstwo - de facto poparli morderców.

                                                  6) Podstawą do wszelkich twierdzeń blinskiego są niepodażalne fakty takie jak: opinie redaktorów GW oraz anonimowych polityków PiS, którzy są wiarygodni tylko wtedy gdy są anonimowi.

                                                  a wszyscy, którzy myślą inaczej - są niedorozwinięci, zapewne czytają salon24 i trzeba im to wszystko wbijać do głowy młotkiem.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 31.01.11, 11:52
                                                    > 1) PO jest niewinne, bo się odcięło. Ot, tak po prostu. Po kilku dniach wewnętr
                                                    > znych konsultacji, ale się odcięło, więc wszelkie zarzuty od PO precz!

                                                    Nie, PO jest niewinne, bo nie ma dowodu na to, że jest winne. To, że się odcięło, to tylko jedna rzecz.

                                                    > 2) PiS jest cyniczne. Ten cynizm polega na tym, że M. powiedział że PiS go obro
                                                    > ni w razie czego i nic mu nie grozi. Wprawdzie nie ma na to dowodu ze strony P
                                                    > iS, ale przecież M. jest z PO, więc nie kłamie, prawda?

                                                    Nie, cynizm polega na tym, że PiS broni człowieka oskarżonego o pedofilię (z mocnymi podstawami), a tłumaczy się tym, że nie można oceniać przed wyrokiem - co sam (PiS) wielokrotnie robił...

                                                    > 3) PiS jest winien, bo M. bardziej rokował jako przyszły radny PiS, niż jako ob
                                                    > ecny radny PO. A blinski opiera się na faktach tak twierdząc, i nie zajmuje się
                                                    > czczą gadaniną i tym, co by było gdyby.

                                                    .. a to wszystko dlatego, że radny zaczął popierać PiS. To, że faktycznie zaczął wspierać PiS w głosowaniach jest faktem, nie gdybaniem. Nawet jeśli miałby nie wstąpić do PiS, lecz wspierać go jako radny niezależny, to w układzie sił nie ma to znaczenia - PiS dzięki niemu jest na górze i o to chodzi - tylko i wyłącznie.

                                                    > 4) PiS broni M. czynami. Jakimi - tego jeszcze nie wiadomo - ale nie ulega wątp
                                                    > liwości że tak jest. A zresztą jak nie ma czynów, to ważna jest postawa etyczna
                                                    > . Oburzająca. Wprawdzie Sasin coś tam mówił o odcięciu się, ale jego odcięcie m
                                                    > a się nijak do tego odcięcia jakie zrobiło PO. Tam to było dopiero odcięcie!

                                                    Owszem, wiemy. Czynem (i słowem) jest brak jednoznacznego odcięcia się od człowieka z takimi zarzutami. Wystarczyłoby potwierdzenie, że dla takiego osobnika nie ma miejsca w PiS i nigdy nie osiągnie on żadnych korzyści z popierania go (PiS) w głosowaniach. Przekreślałoby to możliwość oskarżeń o cynizm.

                                                    > 5) PiS skompromitował się bo nie poparł jakże odważnej i kluczowej w sprawie, w
                                                    > cale nie mydlącej oczu i nic nie wnoszącej, uchwały-apelu do radnego. W ten spo
                                                    > sób, niejako symbolicznie, opowiedzieli się za pedofilią.

                                                    Dokładnie tak. Właśnie tyle by ten apel wniósł, że PiS by na tym dobrze wyszedł jako 'czysta' partia.

                                                    A ponieważ pedofilia
                                                    > gorsza jest niźli morderstwo - de facto poparli morderców.

                                                    Bo fantazja, bo fantazja, fantazja jest od tego..

                                                    > 6) Podstawą do wszelkich twierdzeń blinskiego są niepodażalne fakty takie jak:
                                                    > opinie redaktorów GW oraz anonimowych polityków PiS, którzy są wiarygodni tylko
                                                    > wtedy gdy są anonimowi.

                                                    Podstawą do twierdzenia o słusznym (jakkolwiek przy okazji bardzo korzystnym dla partii) postępowaniu PO tylko i wyłącznie w sprawie radnego M. (wyłączam tym samym tutaj cyrki z głosowaniami) jest chronologia zdarzeń i faktów, którym na razie nikt nie zaprzeczył (świadomość przeszłości radnego w partii, wysyłanie pism z prokuratury), o niesłusznym PiS - zachowania podczas głosowań w sprawie radnego oraz ogólne zaniechanie w dosyć jasnej etycznie sprawie. Opinie redaktorów GW (a dokładniej - szeregowych dziennikarzy stołecznej) są przesadzone, a anonimowych wypowiedzi członków PiS mogłoby nie być, bo nie mówią niczego nowego i czegoś, czego nie da się zauważyć samemu.

                                                    > a wszyscy, którzy myślą inaczej - są niedorozwinięci, zapewne czytają salon24 i
                                                    > trzeba im to wszystko wbijać do głowy młotkiem.

                                                    Chciałbyś. Są po prostu przyspawani do swoich wizji i ani trochę nie należy ich krzywdzić. Trzeba ich przytulić.
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 31.01.11, 12:56
                                                    Idźmy dalej w twoich śmiałych tezach:

                                                    7) PO jest tutaj wogóle nieskompromitowana, bo nie ma niczego co mogłoby ich tu kompromitować. To że się odcieli, to dopiero początek. Dostarczyć nam mogą jeszcze kolejne dowody tego że ta sprawa ich nie kompromituje. Niedługo M. też się od siebie odetnie i wtedy już tylko PiS będzie skompromitowane.

                                                    8) PiS jest cyniczne, bo M. głosuje tak jak PiS. A mogłoby PiS np. głosować zawsze tak jak PO i wprawić w konsternację radnego M., ale nie, oni musieli się uprzeć i głosować po swojemu. Pełna kompromitacja!

                                                    9) Oczywiście, że odcięcie się Sasina niczego nie zmienia, bo jak widać M. gotowy dalej głosować tak jak PiS. Te czyny pokazują jak cyniczną partią jest PiS.

                                                    10) Dla blinskiego, jako autorytetu moralnego, sprawa etyki w polityce jest najważniejsza. Dlatego opowiada się za takimi oczywistymi sprawami jak natychmiastowa reakcja (bez orzeczeń sądu) w takich przypadkach jak radnego M. Zapewne tak samo myśli w przypadku sprawy dr G., posłanki Sawickiej i "męczennicy lewicy" oraz innych akcji CBA i CBŚ.

                                                    > Chciałbyś. Są po prostu przyspawani do swoich wizji i ani trochę nie należy ich
                                                    > krzywdzić. Trzeba ich przytulić.

                                                    O widzę, że przynajmniej w jednej sprawie zmieniłeś zdanie - na początku wątku chciałeś niedorozwiniętych leczyć młotkiem, teraz już byś przytulił. Zapewne jakiegoś 16-latka.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 31.01.11, 14:31
                                                    > 7) PO jest tutaj wogóle nieskompromitowana, bo nie ma niczego co mogłoby ich tu
                                                    > kompromitować.

                                                    Jeśli chodzi tylko i wyłącznie o radnego, to nie ma.

                                                    > To że się odcieli, to dopiero początek. Dostarczyć nam mogą jes
                                                    > zcze kolejne dowody tego że ta sprawa ich nie kompromituje. Niedługo M. też się
                                                    > od siebie odetnie i wtedy już tylko PiS będzie skompromitowane.

                                                    Jeśli M. się od siebie odetnie (czyli: sam złoży mandat), a PiS w takiej sytuacji przyjmie to po prostu do wiadomości, to może cała sprawa uległaby zapomnieniu.

                                                    > 8) PiS jest cyniczne, bo M. głosuje tak jak PiS. A mogłoby PiS np. głosować zaw
                                                    > sze tak jak PO i wprawić w konsternację radnego M., ale nie, oni musieli się up
                                                    > rzeć i głosować po swojemu. Pełna kompromitacja!

                                                    PiS jest cyniczny, bo liczy się dla niego tylko to, że M. głosuje tak jak PiS, lekceważąc stawiane mu zarzuty. To, co robi sam M., nie ma bezpośrednio dla reputacji PiS-u żadnego znaczenia.

                                                    > 9) Oczywiście, że odcięcie się Sasina niczego nie zmienia, bo jak widać M. goto
                                                    > wy dalej głosować tak jak PiS. Te czyny pokazują jak cyniczną partią jest PiS.

                                                    Odcięcie się Sasina niczego nie zmienia, ale z innego powodu - dlatego, że PiS nadal go broni, licząc na wsparcie w głosowaniach. To owszem, pokazuje jak cyniczna partią jest PiS.

                                                    > 10) Dla blinskiego, jako autorytetu moralnego, sprawa etyki w polityce jest naj
                                                    > ważniejsza. Dlatego opowiada się za takimi oczywistymi sprawami jak natychmiast
                                                    > owa reakcja (bez orzeczeń sądu) w takich przypadkach jak radnego M. Zapewne tak
                                                    > samo myśli w przypadku sprawy dr G., posłanki Sawickiej i "męczennicy lewicy"
                                                    > oraz innych akcji CBA i CBŚ.

                                                    Tak, w takich sprawach jak radnego M. - owszem. Nie dlatego, że jestem autorytetem moralnym, ale dlatego, że chciałbym (czy to dużo?), by politycy próbowali moralnymi być.
                                                    Nie rozumiem, dlaczego miałbym tak myśleć w sprawach, które wymieniłeś, a które były jedynie stratą publicznych pieniędzy na marne prowokacje zlecane politycznie (wytwarzanie samemu kryminogennych sytuacji, bezpodstawna interpretacja czynów jako kryminalne itp.). Sprawa 'męczennicy lewicy' nadal nie jest do końca wyjaśniona, ale sam wiesz, że perfekcyjnie operacja nie została przeprowadzona.

                                                    > O widzę, że przynajmniej w jednej sprawie zmieniłeś zdanie - na początku wątku
                                                    > chciałeś niedorozwiniętych leczyć młotkiem, teraz już byś przytulił. Zapewne ja
                                                    > kiegoś 16-latka.

                                                    Nie było mowy o niedorozwiniętych. Młotkiem trzeba by wbijać takim jak ty fakty w głowę, by znalazły tam miejsce, ale z grubsza i tak nie ma to sensu, bo cały system myślowo-poznawczy kwalifikuje osobnika do dania mu misia na pocieszenie i pokiwania z rezygnacją głową. 16-latek jeszcze ma przed sobą przyszłość, w końcu radykalizm i bezmyślność są wpisane w ten okres życia. Gorzej, gdy to się utrzymuje dłużej.
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 31.01.11, 15:41
                                                    Skoro sprawia ci to przyjemność, analizujmy dalej twoje przemyślenia do których doszedłeś, czapki z głów, sam:

                                                    11) Twierdzenie że radny z nadania PO, kompromituje PO jest bezsensowne. Przecież to oczywiste że partii nie kompromitują jej członkowie i jej radni. Oczywiście dotyczy to tylko PO. Zasadą jest bowiem, że radni PO mogą kompromitować co najwyżej PiS.

                                                    12) PiS liczy tylko na to, że M. będzie głosował po ich myśli. W przeciwieństwie do PO, które na to już nie liczy. Nie daj boże, jak radnemu M. przyjdzie do głowy zagłosować tak jak PO. Dramat byłby: to PO stałoby się cyniczne. Na szczęście jak M. zaczął był miększy i gotowy do głosowania jak rodzima partia mu każe, to PO powiedziała: za późno. Uff.

                                                    13) Odcięcie Sasina niczego nie zmienia, bo przecież tym odcięciem tak naprawdę go broni. Może nawet nie wie, że broni, ale broni. I to jak lew. Cynik!

                                                    14) Blinski nie wie dlaczego miałby myśleć. Tzn. myśleć, że medialna egzekucja na człowieku w takim samym stopniu dotyczy radnego M. jak i dr G. męczennicy SLD, etc. To przecież oczywiste, że jeśli kwity wyciągał PiS, to było be, a jak wyciąga PO to jest cacy. I co w tym dziwnego czy nielogicznego? Pełna logika w tym jest.

                                                    > Nie było mowy o niedorozwiniętych.

                                                    A teraz cytat naszego geniusza karpat, sama kwintesencja głębokich przemyśleń naszego mistrza pióra:

                                                    > Czy tutaj piszą sami niedorozwinięci? Jak ma kompromitować PO, skoro PO się od niego
                                                    > odcięło, dowiedziawszy się o zarzutach? Jak ma NIE kompromitować PiS, skoro to PiS
                                                    > świadomie broni pedofila? Czy wyłożenie sprawy kawa na ławę to za mało, trzeba wbijać
                                                    > niektórym te fakty młotkiem w głowę, żeby zrozumieli sytuację? Tu nie potrzeba żadnego
                                                    > redaktora, fakty mówią za siebie.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 31.01.11, 17:35
                                                    > 11) Twierdzenie że radny z nadania PO, kompromituje PO jest bezsensowne. Przeci
                                                    > eż to oczywiste że partii nie kompromitują jej członkowie i jej radni.

                                                    Owszem, jedno z drugim ma niewiele wspólnego. Ktoś może ciebie kompromitować tylko, jeśli a) trzymając z nim, wiesz o jego kompromitujących czynach, b) wiedząc o nich, stajesz po jego stronie. Ja nie wiem, czy to jest coś nowego dla ciebie?

                                                    Oczywiśc
                                                    > ie dotyczy to tylko PO. Zasadą jest bowiem, że radni PO mogą kompromitować co n
                                                    > ajwyżej PiS.

                                                    Nie wiem czyje to przemyślenie, ale nie moje. Skompromitowany radny kompromituje tego, kto z nim trzyma w momencie kiedy wiadomo, że jest skompromitowany. Nie ma różnicy, czy to radny, PiS, PO czy SLD stający po stronie PiS, PO czy SLD.

                                                    > 12) PiS liczy tylko na to, że M. będzie głosował po ich myśli. W przeciwieństwi
                                                    > e do PO, które na to już nie liczy. Nie daj boże, jak radnemu M. przyjdzie do g
                                                    > łowy zagłosować tak jak PO. Dramat byłby: to PO stałoby się cyniczne. Na szczęś
                                                    > cie jak M. zaczął był miększy i gotowy do głosowania jak rodzima partia mu każe
                                                    > , to PO powiedziała: za późno. Uff.

                                                    Nie byłoby żadnego dramatu, byłby po prostu inny rozkład akcentów. Mi to ryba.

                                                    > 13) Odcięcie Sasina niczego nie zmienia, bo przecież tym odcięciem tak naprawdę
                                                    > go broni. Może nawet nie wie, że broni, ale broni. I to jak lew. Cynik!

                                                    Tak, nie zmienia, ale dlatego, że to tylko gadanie. Samym gadaniem o tym, że przesuwasz górę góry nie przesuniesz.

                                                    > 14) Blinski nie wie dlaczego miałby myśleć. Tzn. myśleć, że medialna egzekucja
                                                    > na człowieku w takim samym stopniu dotyczy radnego M. jak i dr G. męczennicy SL
                                                    > D, etc. To przecież oczywiste, że jeśli kwity wyciągał PiS, to było be, a jak w
                                                    > yciąga PO to jest cacy. I co w tym dziwnego czy nielogicznego? Pełna logika w t
                                                    > ym jest.

                                                    To nie jest kwestia logiki, bo każdy z tych przypadków to inna sprawa. PiS żadnych kwitów nie wyciągał, tylko je produkował - bez służb z ludźmi jego nadania nie byłoby żadnych kwitów. PO żadnych kwitów nie wyciągała, tylko zostały one przesłane przez prokuraturę. Prosiłem cię o niestosowanie nieuprawnionych analogii ale może po prostu bez nich pogubiłbyś się w świecie.

                                                    > A teraz cytat naszego geniusza karpat, sama kwintesencja głębokich przemyśleń n
                                                    > aszego mistrza pióra:

                                                    Dobra, uniosłem się trochę, a potem skłamałem, że nie. Popiół na głowę.
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.11, 19:56
                                                    Logika a'la blinski cd.:
                                                    15) Żeby uniknąć kompromitacji, wystarczy się odciąć. I to dlatego PO wcale się nie skompromitowało - nikomu to nawet do głowy nie przyszło - gdy światło ujrzała afera Chlebowskiego i Drzewieckiego. Bo partia się odcięła, może nie do końca i nie bezpowrotnie, ale się odcięła i po problemie. Na szczęście PiSu ta reguła nie dotyczy, wszelkie analogie - bądźmy poważni - są nieuprawnione. Dlatego PiS oczywiście że się skompromitował bo na ministra wziął Marca i Kaczmarka, a potem okazało się co to za gagatki. No i te żałosne próby odcięcia się od nich. Spreparowali dowody i w ogóle.

                                                    16) Ważne jest z kim trzyma skompromitowany po wykryciu tego faktu. I nie ma znaczenia partia. Ważne tylko żeby to był PiS. A tezę że "trzyma" - nie ma potrzeby udowadniać.

                                                    17) Ten Sasin myśli że jak powie takie słowa: "Ja nie chcę nikogo osądzać ani bronić. Problemy z prawem radnego PO to wewnętrzny kłopot Platformy. Łukasz z PiS nigdy związany nie był. A jak głosował, to jego sprawa." - to po problemie. Zapomniał o obowiązkowym "Odcinam się!". Tu go mamy! Widać że nie kuma czaczy. Znaczy to czcza gadanina jest bez tych magicznych słów, które nawet góry umie przesuwać o innych cudach już nie mówiąc. Jedno z magicznych zaklęć czyniących te osławione cuda Tuska.

                                                    18) Akcenty zależą od tego jak zagłosuje M. Gdy zagłosuje tak jak PO, to blinskiemu ryba, a gdy tak jak PiS - to mu ość w gardle.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 31.01.11, 21:45
                                                    > 15) Żeby uniknąć kompromitacji, wystarczy się odciąć. I to dlatego PO wcale się
                                                    > nie skompromitowało - nikomu to nawet do głowy nie przyszło - gdy światło ujrz
                                                    > ała afera Chlebowskiego i Drzewieckiego. Bo partia się odcięła, może nie do koń
                                                    > ca i nie bezpowrotnie, ale się odcięła i po problemie. Na szczęście PiSu ta reg
                                                    > uła nie dotyczy, wszelkie analogie - bądźmy poważni - są nieuprawnione. Dlatego
                                                    > PiS oczywiście że się skompromitował bo na ministra wziął Marca i Kaczmarka, a
                                                    > potem okazało się co to za gagatki. No i te żałosne próby odcięcia się od nich
                                                    > . Spreparowali dowody i w ogóle.

                                                    To są jeszcze inne sprawy, gdzie obie partie się skompromitowały. Ale nie chce mi się o nich gadać, bo nie o tym był temat.

                                                    > 16) Ważne jest z kim trzyma skompromitowany po wykryciu tego faktu. I nie ma zn
                                                    > aczenia partia. Ważne tylko żeby to był PiS. A tezę że "trzyma" - nie ma potrze
                                                    > by udowadniać.

                                                    Jezu, jaki ty jesteś męczący. Autocytat: "Skompromitowany radny kompromituje tego, kto z nim trzyma w momencie kiedy wiadomo, że jest skompromitowany.". Wynika z niego coś dokładnie odwrotnego od tego, co napisałeś: ważne, kto trzyma ze skompromitowanym, a nie z kim trzyma skompromitowany. Powiedz teraz głośno i wyraźnie: 'głosowanie po linii danej partii nie jest trzymaniem z nią'.

                                                    > 17) Ten Sasin myśli że jak powie takie słowa: "Ja nie chcę nikogo osądzać an
                                                    > i bronić. Problemy z prawem radnego PO to wewnętrzny kłopot Platformy. Łukasz z
                                                    > PiS nigdy związany nie był. A jak głosował, to jego sprawa.
                                                    " - to po probl
                                                    > emie. Zapomniał o obowiązkowym "Odcinam się!". Tu go mamy! Widać że nie kuma cz
                                                    > aczy. Znaczy to czcza gadanina jest bez tych magicznych słów, które nawet góry
                                                    > umie przesuwać o innych cudach już nie mówiąc. Jedno z magicznych zaklęć czynią
                                                    > cych te osławione cuda Tuska.

                                                    Tak, zapomniał o 'odcinam się', masz rację. Nie w swoim imieniu, tylko PiS, bo nie mówimy o Sasinie, tylko o PiS (które składa się z ilości osób większej niż jeden Sasin, prawda? sam Sasin głosowań nie będzie przepychał). To byłby jasny komunikat.

                                                    > 18) Akcenty zależą od tego jak zagłosuje M. Gdy zagłosuje tak jak PO, to blinsk
                                                    > iemu ryba, a gdy tak jak PiS - to mu ość w gardle.

                                                    Można pisać, że mi wszystko jedno, czy tak, czy tak, a ten swoje.

                                                    Zapytam serio jeszcze raz: tobie potrzebny jest rozmówca? Przecież cały czas rozmawiasz z chochołem. Ignorujesz 2/3 z tego co piszę - już nie rzeczy dotyczących samej sprawy, ale mojego jej oglądu. Jesteś straszliwie nudny - ogólnie ta sprawa nie jest jakoś strasznie skomplikowana, mamy wszystkie dane; a ty tu przychodzisz z naręczem nowszych i starszych afer, gdzie danych do obróbki jest dużo więcej i chcesz, by scenariusz każdej był obmyślony wg jednego klucza. Miej ty sobie taki klucz, ja wolę analizować wszystko oddzielnie. Skończ chociaż z tym 'bo blinski by sobie pomyślał tak', szczególnie że nie masz talentu do analizy charakterów.
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 01.02.11, 09:44
                                                    19) A jednak, errata: Obie partie się potrafią kompromitować. (Na boku: Blinski, tylko jak mam tłumaczyć ludziom dlaczego akurat PO tutaj nie zostało skompromitowane, skoro odcięcie się partii w innych przypadkach nie wystarczyło żeby uniknąć jej kompromitacji? Bo się to nie składa.)

                                                    16) Errata: Ważne jest kto trzyma ze skompromitowanym po wykryciu tego faktu. I nie ma znaczenia partia. Ważne tylko żeby to był PiS. A tezę że "trzyma" - nie ma potrzeby udowadniać. (Na boku: teraz może być?)

                                                    20) Jak się wypowiada Sasin, to wypowiada się jako osoba prywatna. Tylko przewodnicząca z PO mówi głosem partii (konkretnie wywraca oczami, unosi się nad biurkiem i przemawia głosem Tuska).

                                                    No właśnie też się zorientowałem, że z chochołem gadam.
                                                    Nie ignoruję tego co piszesz - wręcz przeciwnie, powtarzam twoje własne tezy. Nie poznajesz twoich fantastycznych analiz? Nie brzmią wystarczająco przekonująco?
                                                    To już chyba nie do mnie te pretensje.
                                                  • Gość: jestempodwrażeniem Re: "...i nic nas nie przekona że białe IP: *.23.54.194.generacja.pl 01.02.11, 10:35
                                                    jest białe a czarne czarne"

                                                    powinieneś dostać nagrodę prezesa za czynne wcielanie w życie jego złotych myśli.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 01.02.11, 11:22
                                                    > 19) A jednak, errata: Obie partie się potrafią kompromitować. (Na boku: Blinski
                                                    > , tylko jak mam tłumaczyć ludziom dlaczego akurat PO tutaj nie zostało skomprom
                                                    > itowane, skoro odcięcie się partii w innych przypadkach nie wystarczyło żeby un
                                                    > iknąć jej kompromitacji? Bo się to nie składa.)

                                                    Młotek, tylko młotek jednak: ponieważ inne przypadki są bardziej złożone, odcięcie następowało w innym momencie, bywało niepełne, niekonkretne, nie ma dostatecznej wewnątrz partii wiedzy o znajomości istnienia kompromitującego procederu. Np. w aferze hazardowej Czuma początkowo bronił aferzystów, czym nagrabił sobie a także samej PO, która nie spacyfikowała go na czas. Nie umiesz kurczę analizować wszystkiego oddzielnie, jednak potrzebujesz jednego klucza do wszystkich zamków - u mnie go nie ma.

                                                    > 16) Errata: Ważne jest kto trzyma ze skompromitowanym po wykryciu tego f
                                                    > aktu. I nie ma znaczenia partia.

                                                    tak.

                                                    > Ważne tylko żeby to był PiS.

                                                    ręce opadają, młotek sam wykonuje zamach.

                                                    > A tezę że "trzyma
                                                    > " - nie ma potrzeby udowadniać. (Na boku: teraz może być?)

                                                    weź idź pomęcz kogoś innego, i przestań słuchać goebbelsowskich podszeptów - jak już zostaniesz nowym prezesem PiS, będziesz męczył zwolenników, mnie tylko irytujesz.

                                                    > 20) Jak się wypowiada Sasin, to wypowiada się jako osoba prywatna. Tylko przewo
                                                    > dnicząca z PO mówi głosem partii (konkretnie wywraca oczami, unosi się nad biur
                                                    > kiem i przemawia głosem Tuska)

                                                    To, w czyim imieniu kto się wypowiada i co ma za tym iść wynika ze słów, nie z posiadanej funkcji.

                                                    > No właśnie też się zorientowałem, że z chochołem gadam.

                                                    no więc pójdziesz sobie?

                                                    > Nie ignoruję tego co piszesz - wręcz przeciwnie, powtarzam twoje własne tezy. N
                                                    > ie poznajesz twoich fantastycznych analiz? Nie brzmią wystarczająco przekonując
                                                    > o?
                                                    > To już chyba nie do mnie te pretensje.

                                                    Przekonałeś mnie do jednego - pozbyłem się wszelkich złudzeń co do zwolenników pewnej opcji politycznej. Jesteś w miarę uprzejmy (jak na forumowe standardy); nie zniechęcasz się od razu gdy widzisz, że nie ma tu samych 'swojaków'; starasz się nie stosować wycieczek osobistych (pomijam wykłady i amatorskie analizy psychologiczne, do tego przyzwyczaiłem się na salonie24, więc wiedziałem, w co się pakuję). Do tego masz dobrą wolę (chyba) - starasz się analizować mój przekaz. Niestety, nie dajesz się przekonać do tego, by nie używać filtru 'wróg, nienawidzi PiS i chce jego zagłady' i przestać mi wmawiać założoną niechęć. Tak się po prostu nie da i już. Goodnight and good luck.




                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 01.02.11, 12:06
                                                    Zmęczony? Szczerze mówiąc, do tego zmierzałem, może teraz mnie wysłuchasz.

                                                    Kilka wyjaśnień.
                                                    1. Nie jestem zwolennikiem PiS. I nie korzystam z salon24. Jestem wyborcą PO. Naprawdę. Niestety coraz bardziej zawiedzionym i oszukanym, więc coraz bliżej słowa "byłym". Ale to temat na zupełnie inną dyskusję.

                                                    2. Sprzeciwiam się takiemu łatwemu przypisywaniu słowa "kompromitacja" do jednej tylko partii. To jest zwyczajnie nieuczciwe. Wkurza mnie takie pisanie na forach przez średnio rozwiniętych, zepsutych propagandą i swoistą nagonką na PiS, a jeszcze bardziej przez gazetę taką jak GW czy Stołeczna. Bo to nie jest uczciwa ocena faktów, ale czyste emocje. Albo, co gorsza, zwykła nimi manipulacja.

                                                    3. Jestem za samorządnością, taką prawdziwą, u podstaw. Nie podoba mi się mieszanie wielkiej polityki na poziom gmin, dzielnic. Tam są proste rzeczy do zrobienia, a nie podchody i gierki wzorowane na wojnie na górze toczonej przez dwóch prezesów JK i DT. A to co się dzieje na Pradze Północ to kpina z demokracji i samorządności. Afera z M., to przy tym pikuś i poboczny wątek.

                                                    Niestety, musiałem Cię najpierw wkurzyć, bo nie widziałem innej możliwości żebyś wyrwał się z zakrętego kręgu nawijania na PiS dla samej zasady. Poczytaj komentarze na tym forum i zobacz ilu ludziom włącza się odruch Pawłowa na słowo "PiS" albo "PO". Od razu skojarzenia: alik, prochy, atakują naszych, etc. Gdzie tu odniesienie do faktów, do istoty tematu, gdzie tu myślenie, gdzie jakiś sens?

                                                    Nie słuchamy już głosu krytyki, bo jeśli skrytykujesz konkretną partię, to znaczy że jesteś z tej drugiej strony. Mi też się to włącza. Ale zobacz do czego to prowadzi - partie czują się bezkarne i bezczelne, mogą wskazywać palcem na grzechy przeciwników i w ten sposób siebie rozgrzeszać. A tłum przyklaskuje.
                                                    Wbrew temu co pisałeś, niestety ale jedyną metodą oceny czy jesteśmy w miarę obiektywni, jest porównanie przez odwrócenie ról - co bym napisał, gdyby to akurat dotyczyło tej drugiej partii.

                                                    Na tym zakończyłbym tą dyskusję.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 01.02.11, 12:51
                                                    > 1. Nie jestem zwolennikiem PiS. I nie korzystam z salon24. Jestem wyborcą PO. N
                                                    > aprawdę. Niestety coraz bardziej zawiedzionym i oszukanym, więc coraz bliżej sł
                                                    > owa "byłym". Ale to temat na zupełnie inną dyskusję.

                                                    Z dobrej woli może być ci uwierzył, ale jest to po prostu niemożliwe wobec tego, co pisałeś. Nie było w twoich wypowiedziach nic, co świadczyłoby o byciu kiedykolwiek wyborcą PO, nie mówię tu o podkreślaniu tego - lecz o niezgodności psychologicznej. Ziemkiewicz, anty-GW, antysalon - to nie jest repertuar PO-wca. Plus, to bardzo częsty i bardzo 'sprytny' wybieg - 'tak naprawdę byłem po twojej stronie, ale się zmieniłem bo przejrzałem, spójrz, ty też możesz'. Stosowane prawie wyłącznie przez zwolenników partii autorytarnych, chociaż widziałem też takie manewry przy odwodzeniu od PiS - lecz to były jednostkowe przypadki.
                                                    Gdybym miał obstawiać - podkreślam, nie twierdzę, że tak jest, to tylko zabawa - powiedziałbym, że jesteś korwinistą uważającym PiS za partię zdecydowanie zbyt socjalną, ale jedyną przedstawiającą wizję alternatywną od 'salonowej', dlatego też jedyną godną wyboru. Nie musisz odpowiadać, jako że - podkreślam - to tylko zabawa.

                                                    > 2. Sprzeciwiam się takiemu łatwemu przypisywaniu słowa "kompromitacja" do jedne
                                                    > j tylko partii. To jest zwyczajnie nieuczciwe. Wkurza mnie takie pisanie na for
                                                    > ach przez średnio rozwiniętych, zepsutych propagandą i swoistą nagonką na PiS,
                                                    > a jeszcze bardziej przez gazetę taką jak GW czy Stołeczna. Bo to nie jest uczci
                                                    > wa ocena faktów, ale czyste emocje. Albo, co gorsza, zwykła nimi manipulacja.

                                                    Mnie też wkurzają emocjonalne komentarze i nie lubię ich, jak wspomniałem. Ale jak już to sobie wyjaśniliśmy, fakty wskazują na to, że użycie słowa kompromitacja w tym przypadku było uzasadnione. Naprawdę, nie mogę mieć innego zdania, dopóki nie pojawią się nowe informacje zadające kłam tym, które mamy. Musiałbym bezpodstawnie usprawiedliwiać PiS, a nie widzę powodu do robienia tego.

                                                    > 3. Jestem za samorządnością, taką prawdziwą, u podstaw. Nie podoba mi się miesz
                                                    > anie wielkiej polityki na poziom gmin, dzielnic. Tam są proste rzeczy do zrobie
                                                    > nia, a nie podchody i gierki wzorowane na wojnie na górze toczonej przez dwóch
                                                    > prezesów JK i DT. A to co się dzieje na Pradze Północ to kpina z demokracji i s
                                                    > amorządności. Afera z M., to przy tym pikuś i poboczny wątek.

                                                    Zgadzam się.

                                                    > Niestety, musiałem Cię najpierw wkurzyć, bo nie widziałem innej możliwości żeby
                                                    > ś wyrwał się z zakrętego kręgu nawijania na PiS dla samej zasady.

                                                    Nie mam takiej zasady. Są fakty. Nawijanie na PiS dla zasady, podobnie jak czepianie się głupot typu wygląd jego członków mnie wkurza, bo są dużo poważniejsze powody, by nie lubić tej partii.

                                                    Poczytaj kome
                                                    > ntarze na tym forum i zobacz ilu ludziom włącza się odruch Pawłowa na słowo "Pi
                                                    > S" albo "PO". Od razu skojarzenia: alik, prochy, atakują naszych, etc. Gdzie tu
                                                    > odniesienie do faktów, do istoty tematu, gdzie tu myślenie, gdzie jakiś sens?

                                                    To jest forum publiczne, halo. Dlatego byłbym za obowiązkowym logowaniem się, może choć odrobinę coś by się zmieniło.

                                                    > Nie słuchamy już głosu krytyki, bo jeśli skrytykujesz konkretną partię, to znac
                                                    > zy że jesteś z tej drugiej strony. Mi też się to włącza.

                                                    Owszem, włącza ci się. I uwierz mi - nie pomyślałbym, że jesteś tak oddanym obrońcą PiS, gdyby właśnie nie to przypisywanie mi nienawiści do niego. Nie musiałeś tego robić - ja zakładałem od początku, że bronisz PiS, bo być może nie znasz dobrze faktów - dlatego chciałem ci je przedstawić.

                                                    Ale zobacz do czego to
                                                    > prowadzi - partie czują się bezkarne i bezczelne, mogą wskazywać palcem na grz
                                                    > echy przeciwników i w ten sposób siebie rozgrzeszać. A tłum przyklaskuje.
                                                    > Wbrew temu co pisałeś, niestety ale jedyną metodą oceny czy jesteśmy w miarę ob
                                                    > iektywni, jest porównanie przez odwrócenie ról - co bym napisał, gdyby to akura
                                                    > t dotyczyło tej drugiej partii.

                                                    Napisałem ci, że mi by była ryba, po prostu udowadniałbym ci, że skompromitowała się PO. Nie byłoby mi z tego powodu przykro. Byłoby mi przykro dopiero, gdyby dotyczyło to partii, którą lubię i wspieram. Niestety, nie ma takiej - wszystkie są zbyt prawicowe (w działaniu, sam program to za mało), bym je lubił.

                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 01.02.11, 14:44
                                                    Zdaję sobie sprawę, że uwierzyć w to, że jestem wyborcą PO jest trudno. Nie udowodnię tego - nie mam jak. Owszem bliżej mi do poglądów Rokity niż Palikota, choć obaj są już poza (może właśnie mnie drażni że nie ma tam już tak wyraźnych osobowości?). Ale PO jest dosyć pojemną partią jeśli chodzi o wyborców a mnie, na poziomie krajowym, PiS do siebie wogóle nie przekonuje. Mi bardziej odpowiada dziennikarstwo Michała Karnowskiego, czasami Ziemkiewicza, kiedy nie daje się ponieść emocjom.
                                                    Wyznaję proste wartości: rodzina, liberalizm gospopodarczy, konserwatyzm (obyczajowy też), wolność słowa. Chciałbym podatku liniowego, okręgów jednomandatowych, mniej posłów, szybszej modernizacji kraju (infrastruktura), zniesienia imunitetu, ograniczenia przywilejów (KRUS, mundurowi, górnicy), odpolitycznienia mediów, zniesienie finansowania partii. Jest teraz taka partia która to zrealizuje? No chyba nie.

                                                    Ciebie mógłbym określić jako typowego salonowca, czyli poglądy jak kwiat naszego dziennikarstwa. Poglądy gdzieś w okolicach Żakowskiego. Dla salonowców punktem odniesienia nie są partie, ale takie kwestie jak prawa homoseksualistów, zmniejszenie roli Kościoła, obrona przed lustracją, etc. W tym sensie oczywiście będą twardo zwalczać - jak ty - taki PiS, który deklaruje się w tych kwestiach dokładnie odwrotnie niż salonowcy. PO w tych tematach sprytnie balansuje, ani tak ani siak. Sojusz salonowców z PO jest więc wyborem mniejszego zła. Nie kochają ich, potrafią wskazać błędy PO, ale generalnie dbają żeby ewentualne grzechy PO nie stały się zbyt głośne, skwapliwie natomiast wykorzystują każdą okazję żeby dokopać PiS. Bo salonowcy panicznie boją się ich rządów.

                                                    btw: Co ciekawe dotąd chyba obowiązywała wersja, że jest anty-salon, bo do salonu nikt się nie przyznawał, ale w ostatniej Polityce pojawił się artykuł Janickiego i Władyki (chyba) o salonie. W ten sposób salon oficjalnie wkroczył na salony, rzec by można.

                                                    > Mnie też wkurzają emocjonalne komentarze i nie lubię ich
                                                    Dlatego wogóle pojawił się mój pierwszy post. Gdyby nie twoje emocje, tobym nie napisał. W twojej wypowiedzi był tylko jeden przekaz "PiS jest zły, skompromitowany, be". Napisałeś coś wcześniej na PO w związku z tym bajzlem na Pradze? Nie? To się nie dziw że wyszło na to, że odezwał się w tobie odruch Pawłowa - trzeba im dokopać, za którym poszedłeś jak w dym. No cóż może tego nie zauważasz, ale to było ślepe nawijanie na PiS.

                                                    A druga sprawa to fakt, że ja trochę ludzi z lokalnego samorządu znam... Prawdę powiedziawszy to moje sympatie są dosyć dziwnie rozłożone, bo lubię konkretnych ludzi, a że akurat mają różne barwy partyjne... Dlatego nie lubię łatek, bo ze stereotypami niewiele mają wspólnego. Tylko że większość zna ten świat od strony medialnej i żyje w takiej wirtualnej rzeczywistości, a tam zwykli, normalni ludzie są. Niektórzy antypatyczni, niektórzy nadęci, zarozumiali, niektórzy pracowici i oddani społecznicy (coraz mniej znaczą). Samo życie.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 01.02.11, 15:35
                                                    Jeśli chodzi o tzw. salon, to chodzi tutaj o coś więcej nic po prostu prawa dla tych i owych i nie jest to wcale jakiś standard. Do mediów salonowych zaliczany jest przez 'antysalon' np. TVN (jako główne medium telewizyjne), a jego profil jest centro-prawicowy, gdy chodzi o przedstawianie i komentowanie informacji. Żakowski jest z kolei bardzo lewicowy, nie wiem, czy nie bardziej niż średnia Krytyki Politycznej. Janicki i Władyka jawią mi się jako przedstawiciele starego typu lewicy, nie mającego możliwości zrzucenia w pełni męsko-heteronormatywnego podejścia do spraw społecznych i to czasami wychodzi. Wielowiejska z GW jest z kolei np. otwarcie liberalna gospodarczo, nieco konserwatywna światopoglądowo. To, co ich wszystkich łączy, to trzymanie pewnych standardów - oczywiście nikt chyba nie poważyłby się nazwania tych standardów idealnymi, opierającymi się na bezstronności i bezwarunkowej miłości do bliźniego. Jednak podstawą jest akceptacja porządku politycznego, zasad demokracji, dążenie (nie zawsze udane oczywiście) do rzeczowości i zajmowanie się realpolitik.
                                                    Partie takie jak PiS, a wcześniej Samoobrona i LPR (oczywiście te ostatnie bardziej) to partie zajęte przede wszystkim symboliką i wokół nie wszystko się kręci, walka o dany symbol usprawiedliwia wszystko, brak woli walki o dany symbol a tym bardziej przeszkadzanie w walce o niego mają wymiar najwyższego zła. Polityka tutaj to właśnie zbiór takich symboli, które trzeba odpowiednio porozmieszczać na szachownicy - wtedy, w mniemaniu PiS, Polska będzie uratowana, ponieważ na symbolach się opiera. Mieczem w walce o ten porządek są przede wszystkim hiperbole słowne, stan permanentnego obrażenia oraz ustanawianie (podkręcanie istniejących bądź tworzenie nowych) dychotomii my-oni. To nie jest standard polityki, jaki mi odpowiada. Ustanawiając reguły gry odmienne od przyjętych wcześniej (przecież kiedyś politycy PiS działali w innych partiach i na ogół wg panującego standardu), sami wykluczyli się z dyskusji jako partia konsekwentnie sekowana - rzadko kiedy jednak niesprawiedliwie. Widać to chociażby w debatach telewizyjnych - obie strony (PiS i przeciwna) mówią różnymi językami, jakby pochodzili z innych światów.
                                                    Żeby nie było - po stronie 'salonu' także znajdują się osoby, które 'salonowych' standardów nie trzymają, np. Niesiołowski, Radziszewska czy Gowin. Ten ostatni niedawno bronił Tuska w sposób, w jaki członkowie PiS bronią Jarosława Kaczyńskiego, nie wiem, czy Tusk był uradowany. Moim zdaniem obecność tych ludzi po 'drugiej' stronie wynika tylko i wyłącznie z osobistych animozji.

                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 02.02.11, 09:57
                                                    Nie zaprotestowałeś, więc rozumiem, że czujesz się salonowcem.
                                                    Co do przynależności do salonu, to trochę przesadziłeś. Gdyby chodziło tylko o trzymanie się pewnych standardów, to byłoby zbyt proste. Poza tym nie pochlebiaj sobie...

                                                    Wielowiejska, mimo że z GW, to na pewno nie jest 'salon' w rozumieniu mediów prawicowych. Owszem, pracuje dla GW, ale nie zaliczyłbym jej do grupy tych najbardziej usłużnych i jednocześnie święcie przekonanych o swojej słuszności (patrz np. W.Mazowiecki).
                                                    Podobnie nie zaliczam do salonu Gowina i Radziszewską. Nijak się mają ich poglądy do tych głoszonych przez salon (jeszcze raz: homoseksualizm, rola kościoła, lustracja, dorzućmy aborcję i in vitro), co zresztą salon głośno i dosadnie piętnuje (wystarczy poczytać/posłuchać co o Gowinie mówi Paradowska). Niesiołowski, kiedyś przez salon tępiony, teraz jest tolerowany jako użyteczny wariat, ale to też nie jest 'core' salonu.
                                                    Na moje wyczucie, salon, to osoby które głoszą poglądy socjalistów z Parlamentu Europejskiego, zdominowanych przez francuskich i niemieckich socjalistów (i zielonych). Tam jest szukanie wzorców, tam jest punkt odniesienia. I próba bezkrytycznego wdrożenia tych idei w Polsce.
                                                    Okraszone jest to wszystko tylko taką pogardą dla myślących inaczej, bo to zaściankowość, buractwo, ciemnogród i drobnomieszczaństwo. Ten ton wyższości bijący z salonu, powoduje że jego wyznawcy czują się zwolnieni z wysuwania racjonalnych argumentów, liczenie się z głosem większości, wystarczy im przekonanie o tym że posiedli taki poziom świadomości, który zwalnia z konieczności udowadniania czegokolwiek. Rodzą się potem jakieś idiotyczne 'politycznie poprawne' pomysły, które dla zwykłego człowieka są chore, ale dla salonu wszelki sprzeciw jest objawem zacofania i (x)-fobii. (pod x wstaw rzeczownik, najlepiej z łaciny).

                                                    Co do PiS, Samoobrony i LPR - tu jesteśmy zbieżni w poglądach. Problemem PO i PiS jest fakt, że to nie tyle jej członkowie decydują jak wygląda ich partia, ale liderzy. Dlatego PO jest bardziej strawne, bo Tusk jest bardziej strawny. Cechy lidera jego partia odbija w swoim zachowaniu jak w lustrze. Dla mnie to już nie jest demokracja, bo coraz bardziej ci dwaj liderzy stają się tyranami, nie dlatego że starają się wszystko kontrolować w swojej partii, ale dlatego że "partia rozumie swego lidera bez słów" i dostosowuje się do tego co liderowi by się spodobało.
                                                    Dlatego jestem za jednomandatowymi okręgami, a nie rozdawniczo-rozdzielkowym (miejsca na liście z namaszczenia prezesa) systemem partyjnym.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 02.02.11, 11:50
                                                    Wiesz, żebym czuł się 'salonowcem' musiałbym wiedzieć jednoznacznie, co to słowo oznacza, gdy ktoś je wypowiada. Ty z zaproponowanym rozumieniem nieco mnie skonfudowałeś, bo zawsze wydawało mi się, że 'salon' nie ma w rozumieniu jego oponentów jednej barwy polityczno-światopoglądowej, lecz jest całym środowiskiem, gdzie politycy i dziennikarze mieliby lizać się wzajemnie po pupach utrzymując swoje status quo i nie dopuszczając oponentów antysalonowych do wpływu na dyskurs polityczny w Polsce; 'salon' więc to typowo polska sprawa. Tak to przedstawiają prawicowi dziennikarze, takie rozumienie stworzył chyba Ziemkiewicz, ale głowy nie dam.
                                                    Natomiast to o czym piszesz często nazywane była 'cywilizacją śmierci' i tutaj tak, owszem, czuję się cywilizacjośmierciowcem:) Jestem pod tym względem dużo bardziej radykalny niż jakikolwiek polityk głównego nurtu i jest to jeden z powodów, dla którego czuję tylko pośredni związek z polską sceną polityczną - nie ma obecnie polityka, którego uważałbym za naprawdę 'swojego'. Wspomniałeś wcześniej Żakowskiego - niestety, strąca się ostatnio sam w doły ekonomicznej (bo tym się od pewnego czasu głównie zajmuje) ignorancji i nie mogę go czytać.

                                                    > Co do PiS, Samoobrony i LPR - tu jesteśmy zbieżni w poglądach. Problemem PO i P
                                                    > iS jest fakt, że to nie tyle jej członkowie decydują jak wygląda ich partia, al
                                                    > e liderzy. Dlatego PO jest bardziej strawne, bo Tusk jest bardziej strawny. Cec
                                                    > hy lidera jego partia odbija w swoim zachowaniu jak w lustrze. Dla mnie to już
                                                    > nie jest demokracja, bo coraz bardziej ci dwaj liderzy stają się tyranami, nie
                                                    > dlatego że starają się wszystko kontrolować w swojej partii, ale dlatego że "pa
                                                    > rtia rozumie swego lidera bez słów" i dostosowuje się do tego co liderowi by si
                                                    > ę spodobało.
                                                    > Dlatego jestem za jednomandatowymi okręgami, a nie rozdawniczo-rozdzielkowym (m
                                                    > iejsca na liście z namaszczenia prezesa) systemem partyjnym.

                                                    Rzeczywiście, Tusk chce trzymać wszystkich za twarz, ale niestety (dla niego) nie umiał zasiać w członkach swojej partii ziarna syndromu sztokholmskiego tak, jak zrobił to J. Kaczyński. Wystarczy popatrzeć np., jak podskakuje mu teraz Schetyna - w PiS nie do pomyślenia, pocałunek śmierci i do widzenia.
                                                    Okręgi jednomandatowe to kuszący pomysł, ale nie bez wad. Będzie próbka przy wyborach do senatu, zobaczymy jak politycy sobie poradzą.
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 02.02.11, 15:43
                                                    Może występować różne rozumienie słowa 'salon', to prawda. Wg mojego rozumienia, to raczej środowisko dziennikarskie niż polityczne. Gdzieś na początku transformacji były te dwa ośrodki mocno związane, wyrastały przecież z jednego pnia. Mieliśmy zatem GW, a z drugiej UD/UW. Dlatego zapewne redaktorzy Polityki zaliczyli Balcerowicza do 'salonu', dlatego też nie zawsze drogi PO chodzą tam gdzie 'salon'.

                                                    Zmieniliśmy temat. A właśnie Blumsztajn wyraził swoją opinię nt sytuacji na Pradze. Oburza się, może łagodniej jak ty, że PiS miał szansę zachować się przyzwoicie i z tego nie skorzystał (ciekawe czy by to ktoś odnotował), że tak to gęba pełna frazesów, a jak co do czego to korzystają z faktu że M. głosuje jak oni. Ciągle jednak mam wrażenie, że to jest pewnego rodzaju pułapka logiczna: co ma zrobić szeregowy radny PiS gdy nie zgadza się na wprowadzony zarząd komisaryczny? Ma nie głosować za jego odwołaniem, tylko dlatego że M. też za tym zagłosuje? To jest dziwna sytuacja, kłopotliwa i narażająca na ataki, ale chyba konsekwentnie powinno się trzymać obrany kurs. Jeszcze raz przypomnę, że nie podałeś niczego co by wskazywało na obronę radnego, bo frazesy typu 'jeszcze nie ma orzeczenia sądu', to żadna specjalna obrona.
                                                    I jeszcze jedna drobna uwaga: nie było nigdzie o tym, że głos M. pod nieobecność radnych PO/SLD nie robił specjalnej różnicy. Szkoda, że tego naczelny Stołecznej nie zauważył.

                                                    Oczywiście mógłbym wypisywać, że głosowania posłów Drzewieckiego i Chlebowskiego w sejmie tak jak głosuje PO, jest dokładnie taką samą sytuacją, ale to znowu byłoby retoryczną przepychanką, typu "a inni też kradną i to jeszcze więcej".
                                                  • Gość: a wiec Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 16:00
                                                    myślę, że nie jest ważne co piszą gazety - one nie są obiektywne
                                                    tylko co zrobi Prezydent
                                                    czy demokracja wygra czy lokalna klika z PO?
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 02.02.11, 17:50
                                                    > Ciągle jednak mam wrażenie, że to jest pewnego rodzaju pułapka logiczna: co ma
                                                    > zrobić szeregowy radny PiS gdy nie zgadza się na wprowadzony zarząd komisarycz
                                                    > ny? Ma nie głosować za jego odwołaniem, tylko dlatego że M. też za tym zagłosuj
                                                    > e? To jest dziwna sytuacja, kłopotliwa i narażająca na ataki, ale chyba konsekw
                                                    > entnie powinno się trzymać obrany kurs.

                                                    To jest przecież oddzielna sprawa. To, jak głosuje M., który mimo wszystko twierdzi, że popiera nadal PO (nie wiem, jak praktycznie ma to wyglądać?), akurat nie powinno wpływać na nic.

                                                    Jeszcze raz przypomnę, że nie podałeś n
                                                    > iczego co by wskazywało na obronę radnego, bo frazesy typu 'jeszcze nie ma orze
                                                    > czenia sądu', to żadna specjalna obrona.

                                                    Nieudolna, ale obrona. Nie chodzi o praktyczne szachery-machery mające zapewnić M. nietykalność, tylko o postawienie się po określonej stronie gdy ma się wybór cynizm-etyka, a samemu pieje się nad swoją wyższością moralną ponad innymi. Przecież już to przerabialiśmy. Chodzi o dobre imię, nie o arcyprzekręty z wysokiej półki.

                                                    > I jeszcze jedna drobna uwaga: nie było nigdzie o tym, że głos M. pod nieobecnoś
                                                    > ć radnych PO/SLD nie robił specjalnej różnicy. Szkoda, że tego naczelny Stołecz
                                                    > nej nie zauważył.

                                                    To cały ciąg przyczynowo-skutkowy, który znowu trzeba by omawiać (czyli: co było powodem czego - to, że głos radnego M. robiłby różnicę powodem absencji radnych czy absencja radnych powodem nieistotności głosu M. i co ważniejsze), ale mi się nie chce. Po prostu jest to kwestia wtórna wobec postaw radnych w kwestii M.

                                                    > Oczywiście mógłbym wypisywać, że głosowania posłów Drzewieckiego i Chlebowskieg
                                                    > o w sejmie tak jak głosuje PO, jest dokładnie taką samą sytuacją, ale to znowu
                                                    > byłoby retoryczną przepychanką, typu "a inni też kradną i to jeszcze więcej".

                                                    To nie ma tutaj znaczenia. Tak jak nie ma znaczenia dla naszej reputacji to, czy ciebie lub mnie gdzieś tam lubi i wspiera w jakiejkolwiek sytuacji jakiś pedofil lub morderca. Nawet jeśli się o tym dowiesz nie rozkażesz mu przecież przestać, co najwyżej powiesz (i tak uczynisz) że nie zależy ci na jego wsparciu i nie chcesz z niego korzystać.



                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 03.02.11, 09:33
                                                    Oceny moralne, etyczne - to zawsze śliska sprawa. Zwyczajnie, każdy może mieć inną percepcję, to co jest kompromitacją dla jednego, dla drugiego jest tylko mniejszym złem. Dla mnie istotne jest żeby być w tych ocenach w miarę sprawiedliwym, tzn. symetrycznie umieć ocenić sytuację, przyłożyć tą samą miarę niezależnie kogo się ocenia (stąd piszę o Dulskiej...). Jeśli oceniam, że korzystanie w głosowaniach z poparcia osoby skompromitowanej nie kompromituje jednych, to jednakowo oceniam też innych. I odwrotnie jeśli uważam że kompromituje jednych, to kompromituje też tych innych. Jeśli mam być sprawiedliwy, to nie mogę powiedzieć, że jedno mnie oburza, a drugie mi wisi.

                                                    Druga sprawa to umieć porównać proporcje i kolejność przewin, nie wprowadzać relatywizmu. Inaczej wyjdzie że taką samą krzywdę wyrządzono przesiedlonym po wojnie Niemcom, jak Polakom których wcześniej Ci sami Niemcy zbrojnie napadli, mordowali i zrujnowali. To nie oznacza, że Niemcom krzywda się nie działa, ale nie można powiedzieć "abstrahujmy od tego, zajmijmy się teraz tylko krzywdą Niemców".
                                                    Tak trochę jest i w tym przypadku. Gdyby sprawa wolty M. wydarzyła się po upublicznieniu zarzutów wobec niego - to byłaby zapewne inna sprawa i odwracałaby moją ocenę. Ale jednak kolejność faktów była inna i to zachowanie PO w radzie Pragi Płn. było pierwotną przyczyną wydarzeń - wolta M. i jego zbliżenie do PiS wynikało przecież tylko ze sprzeciwu wobec tego co PO robi. Gdyby to najpierw PO go wyrzuciła, upubliczniła sprawę pedofilii a PiS go wziął pod skrzydła - to byłaby sytuacja kiedy można powiedzieć że PiS się skompromitował. Ale tu mamy inną kolejność faktów, więc ich zrównywanie lub traktowanie oddzielnie - to jest właśnie relatywizacja.

                                                    Kuriozalne jest oczywiście to, że pedofil z zarzutami (zanim to wyszło na jaw) potrafił się postawić swojej partii, a nie potrafili tego zrobić pozostali radni. Ale cóż władza oślepia jak widać nawet tych którzy zarzutów prokuratorskich nie mają...
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 03.02.11, 14:02
                                                    > Oceny moralne, etyczne - to zawsze śliska sprawa. Zwyczajnie, każdy może mieć i
                                                    > nną percepcję, to co jest kompromitacją dla jednego, dla drugiego jest tylko mn
                                                    > iejszym złem. Dla mnie istotne jest żeby być w tych ocenach w miarę sprawiedliw
                                                    > ym, tzn. symetrycznie umieć ocenić sytuację, przyłożyć tą samą miarę niezależni
                                                    > e kogo się ocenia (stąd piszę o Dulskiej...). Jeśli oceniam, że korzystanie w g
                                                    > łosowaniach z poparcia osoby skompromitowanej nie kompromituje jednych, to jedn
                                                    > akowo oceniam też innych. I odwrotnie jeśli uważam że kompromituje jednych, to
                                                    > kompromituje też tych innych. Jeśli mam być sprawiedliwy, to nie mogę powiedzie
                                                    > ć, że jedno mnie oburza, a drugie mi wisi.

                                                    Czekaj, pogubiłem się. Nie wiem konkretnie o czym teraz mówisz, o którym zachowaniu mającym kompromitować tak jednych jak i drugich. W każdym razie już samo założenie jakie stawiasz kojarzy mi się bardziej z bezmyślną automatyką myślenia niż z konsekwencją.

                                                    > Druga sprawa to umieć porównać proporcje i kolejność przewin, nie wprowadzać re
                                                    > latywizmu. Inaczej wyjdzie że taką samą krzywdę wyrządzono przesiedlonym po woj
                                                    > nie Niemcom, jak Polakom których wcześniej Ci sami Niemcy zbrojnie napadli, mor
                                                    > dowali i zrujnowali. To nie oznacza, że Niemcom krzywda się nie działa, ale nie
                                                    > można powiedzieć "abstrahujmy od tego, zajmijmy się teraz tylko krzywdą Niemcó
                                                    > w".

                                                    Staram się, dlatego nie mogę postawić przecież jednym rzędzie pedofilii i obstrukcji w sejmiku.

                                                    > Tak trochę jest i w tym przypadku. Gdyby sprawa wolty M. wydarzyła się po
                                                    > ] upublicznieniu zarzutów wobec niego - to byłaby zapewne inna sprawa i odwraca
                                                    > łaby moją ocenę. Ale jednak kolejność faktów była inna i to zachowanie PO w rad
                                                    > zie Pragi Płn. było pierwotną przyczyną wydarzeń - wolta M. i jego zbliżenie do
                                                    > PiS wynikało przecież tylko ze sprzeciwu wobec tego co PO robi. Gdyby to najpi
                                                    > erw PO go wyrzuciła, upubliczniła sprawę pedofilii a PiS go wziął pod skrzydła
                                                    > - to byłaby sytuacja kiedy można powiedzieć że PiS się skompromitował. Ale tu m
                                                    > amy inną kolejność faktów, więc ich zrównywanie lub traktowanie oddzielnie - to
                                                    > jest właśnie relatywizacja.

                                                    No nie wiem. By przyjąć twój tok rozumowania trzeba założyć, że ważniejsza jest pierwotność czynu, niż jego skala. A więc - pierwotne wobec upublicznienia zarzutów pedofilii były dobre intencje M. zawierające się w niezgodzie na zachowanie PO. No ale czy to ma przekreślać wiedzę PiS-u o tym, na zasadzie 'dobre intencje na początku przekreślają każdy późniejszy zły czyn lub pojawiającą się informację o nim'? Osobliwe rozumowanie, moim zdaniem. Poza tym, co takiego zmusiło radnego do głosowania na Sasina, nie na kandydata Platormy:
                                                    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8914060,Zbuntowany_radny_o_kulisach_kampanii__Czas_zemsty.html?as=1&startsz=x
                                                    Wynika z tego, że urażona duma w związku z krytyką sposobu promocji własnej podczas wyborów; nie sytuacja w PO na Pradze, bo to było tuż po wyborach i jeszcze nic się nie działo. Odnośnie tych ulotek i kawiarni nie mam zdania, musiałbym dobrze znać ordynację wyborczą. Rzeczywiście wygląda mi to na pewną złośliwość ze strony przewodniczącej, ale to chyba mimo wszystko dosyć mało - szczególnie kiedy miało się świadomość, że dostało się do sejmiku z listy partii, którą się oszukało nie podając informacji o śledztwie.

                                                    > Kuriozalne jest oczywiście to, że pedofil z zarzutami (zanim to wyszło na jaw)
                                                    > potrafił się postawić swojej partii, a nie potrafili tego zrobić pozostali radn
                                                    > i. Ale cóż władza oślepia jak widać nawet tych którzy zarzutów prokuratorskich
                                                    > nie mają...

                                                    Każdy radny powinien się stawiać swojej partii, jeśli widzi, że coś jest nie tak. Ale system małej odpowiedzialności za decyzje i anonimowość radnych sprzyjają raczej siedzeniu cicho i dbaniu o własne konta - tak jest niestety w każdej partii, niezależnych komitetach też.
                                                    Po za tym oboje nie wiemy, jakie były rzeczywiste intencje radnego M., gdy wsparł PiS. Może po prostu wiedział, że zarzuty i tak wyjdą (ciężko, by nigdy do tego nie doszło), a PiS pozwoli mu przetrwać choć krótki czas po tym? Nie wiadomo, ale trochę tak to wygląda.
                                                  • Gość: ciekawy skoro taki kryminalista to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 14:37
                                                    dlaczego nie został zgłoszony w wniosek do sądu o jego areszt?!
                                                    przecież chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci!!!!

                                                    nie trudź się odpowiem za ciebie

                                                    bo to dęta sprawa jest
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 20:30
                                                    Jeszcze raz. Oceniajmy sprawiedliwie - każdego tą samą miarą. Jeśli oburzamy się na X, to jeśli Y zrobi to samo - też się oburzajmy. Jeśli nie oburza nas zachowanie X, milczmy również gdy zrobi to samo Y. To nie jest automatyka, wiadomo są w szczegółach jakieś niuanse, ale generalna zasada powinna być właśnie taka.

                                                    Druga zasada - braku relatywizmu - polega na pamiętaniu o całym backgroundzie. Nie można od tego abstrahować. Rzeczywiście ważna jest też sekwencja zdarzeń, ale wcale nie decydująca. Akurat w tym przypadku który omawiamy - ma ona kluczowe znaczenie. Bo M. najpierw poparł PiS, a potem wyszła sprawa pedofilii, a nie odwrotnie. Obstrukcja PO też była wcześniej niż próba odwołania komisarzy przez PiS z pomocą niestety już wtedy podejrzanego o pedofilię. Oburzenie, że to "kompromitacja PiS" wygląda zupełnie tak, jakby w tym wszystkim odwrócić kolejność zdarzeń: najpierw PiS próbuje odwołać kogoś z PO, potem wychodzi sprawa pedofilii, PiS nawiązuje z nim "cyniczną współpracę", PO zaczyna obstrukcję. Relatywizm pozwala właśnie to wszystko poodwracać i rozpoczynać retoryczne przepychanki, że to w sumie wszystko jedno jaka była kolejność.

                                                    > dobre intencje na początku przekreślają każdy późniejszy zły czyn lub pojawiającą się
                                                    > informację o nim?

                                                    Oczywiście że nie. Ale odwołanie komisarzy narzucanych siłą, wbrew demokratycznie wybranym radnym, to dla mnie na pewno nie jest zły czyn. Wręcz przeciwnie. Dlatego w tym działaniu nie winię ani PiS, ani nawet radnego M.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 03.02.11, 23:51
                                                    Obstrukcja ma bez wątpienia cyniczny wymiar, ale jeśli poruszymy wątek (którego nie chciałem poruszać tutaj, bo nie uważałem go za najważniejszy) tego, jak ma wyglądać przejmowanie władzy i czy takie wolty zmieniające porządek powyborczy powinny być bez mrugnięcia okiem akceptowane, to nie mam jednoznacznej opinii. Radny został demokratycznie wybrany ale jako członek PO - mimo wszystko głosowało się na listy, nie na ludzi. Nie zmienia to faktu, że takie zachowanie jakie miało miejsce mi się nie podoba.
                                                    Nie wiem, co mam ci więcej powiedzieć. Naprawdę, to jest szukanie usprawiedliwienia na siłę, trochę w rodzaju 'a w Ameryce biją murzynów' - my tu wspieramy się pedofilem, ale robimy to tylko dlatego, że wyście zrobili obstrukcję. Nie przekonuje mnie to nadal, jak powiedziałem, nie ta skala przewin.
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 04.02.11, 10:13
                                                    > Radny został demokratycznie wybrany ale jako członek PO - mimo wszystko głosowało się
                                                    > na listy, nie na ludzi.

                                                    Przesadziłeś: głosowało się na ludzi. Na listy tylko w ten sposób że wybór konkretnego osobnika wskazywał też na listę którą popieramy.
                                                    Radny na pewno ma większe zobowiązanie wobec wyborców niż wobec listy z której wszedł.

                                                    > Naprawdę, to jest szukanie usprawiedliwienia na siłę,

                                                    Blinski, to nie jest szukanie usprawiedliwienia. Głosowanie za odwołaniem komisarza to logiczny, żeby nie powiedzieć patetycznie - moralny - obowiązek wobec swoich (i nie tylko!) wyborców. Bo powołanie komisarza było pogwałceniem demokratycznych zasad. Celem PiS nie była - jak próbuje się wmówić - obrona radnego M.. Celem PiSu jest odwołanie tego co zostało narzucone siłą przez HGW. Jasne że piękniej by dla nich było gdyby do realizacji tego celu przyłączył się jakiś moralnie nienaganny radny. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

                                                    > nie ta skala przewin.

                                                    Próbujesz powiedzieć, że winą PiS (kompromitacją) jest obrona pedofila. A ja z uporem będę powtarzać: nie relatywizuj. Nie ma obrony, jest chęć przywrócenia demokratycznych wyborów w radzie dzielnicy. Powiedz, czy to jest ich wina, że popiera ich w tym skompromitowany radny? Mają tylko z tego powodu zmienić zdanie?
                                                    Twierdzenie, na dodatek że ta 'przewina' jest większa niż obstrukcja PO, to dla mnie niepojęte priorytetyzowanie, które może by nie dziwiło gdyby wypowiadał je jakiś ortodoks obyczajowy. A ty zdaje się do takich nie należysz.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 04.02.11, 11:50
                                                    > Przesadziłeś: głosowało się na ludzi. Na listy tylko w ten sposób że wybór konk
                                                    > retnego osobnika wskazywał też na listę którą popieramy.
                                                    > Radny na pewno ma większe zobowiązanie wobec wyborców niż wobec listy z której
                                                    > wszedł.

                                                    System jest dupny, ale głosuje się niestety na listy - gdzie radni są przeważnie anonimowi i strzela się na chybił trafił lub pierwsze miejsca. Radny wszedł z 6., więc w jego przypadku można mówić akurat o świadomym głosowaniu na człowieka. Tyle że nie jest pewne, czy dostałby się z list PiS - jako że przeważnie najpierw popiera się partię, a potem wybiera godnego jej reprezentanta. No ale o to nie chcę się kłócić, bo musiałbym zobaczyć wyniki nieistniejącej ankiety o temacie 'poparcie dla radnego M. a jego przynależność partyjna'.

                                                    > Blinski, to nie jest szukanie usprawiedliwienia. Głosowanie za odwołaniem komis
                                                    > arza to logiczny, żeby nie powiedzieć patetycznie - moralny - obowiązek wobec s
                                                    > woich (i nie tylko!) wyborców. Bo powołanie komisarza było pogwałceniem demokra
                                                    > tycznych zasad. Celem PiS nie była - jak próbuje się wmówić - obrona radnego M.
                                                    > . Celem PiSu jest odwołanie tego co zostało narzucone siłą przez HGW. Jasne że
                                                    > piękniej by dla nich było gdyby do realizacji tego celu przyłączył się jakiś mo
                                                    > ralnie nienaganny radny. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

                                                    To, co było tutaj celem PiS, to oczywiście osiągnięcie większości - to jedyne, co możemy tak naprawę powiedzieć. Reszta, a więc motywacje - czy to czyste 'stołkochciejstwo', czy też obrona demokracji - pozostaje w sferze domysłów. Interpretowanie tego jako walkę o piękne cele powoduje tylko mój ironiczny uśmiech, dlatego porzuciłbym taką drogę argumentacji.

                                                    > Próbujesz powiedzieć, że winą PiS (kompromitacją) jest obrona pedofila. A ja z
                                                    > uporem będę powtarzać: nie relatywizuj. Nie ma obrony, jest chęć przywrócenia d
                                                    > emokratycznych wyborów w radzie dzielnicy. Powiedz, czy to jest ich wina, że po
                                                    > piera ich w tym skompromitowany radny? Mają tylko z tego powodu zmienić zdanie?
                                                    > Twierdzenie, na dodatek że ta 'przewina' jest większa niż obstrukcja PO, to dla
                                                    > mnie niepojęte priorytetyzowanie, które może by nie dziwiło gdyby wypowiadał j
                                                    > e jakiś ortodoks obyczajowy. A ty zdaje się do takich nie należysz.

                                                    Nie, to ja powiem: nie relatywizuj - nie ma chęci przywrócenia demokratycznych wyborów w radzie dzielnicy, tylko nieodparta chęć przejęcia władzy przy pomocy pedofila, gdy nie da się inaczej;) To mój subiektywny ogląd, zawierający przypisywanie intencji, podobnie jak twój. Ale naprawdę, wolałbym mówić o faktach, a o nich chyba wszystko zostało powiedziane.
                                                    Cały czas nie przekonałeś się, że nie odrzucenie pomocy pedofila i niewyrażenie chęci w nakłonieniu go do zrozumienia, że zachowuje się wobec własnych zarzutów nieetycznie to w praktyce jego poparcie, ale widzę, że to kwestia rozumienia sytuacji i praktycznych konsekwencji wynikających z czynów. Choć może po prostu dla ciebie pedofilia to nic takiego, ważniejsze są wybory - i dlatego nie możemy się porozumieć?
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 04.02.11, 15:05
                                                    > czy to czyste 'stołkochciejstwo', czy też obrona demokracji - pozostaje w sferze domysłów.
                                                    > Interpretowanie tego jako walkę o piękne cele powoduje tylko mój ironiczny uśmiech,
                                                    > dlatego porzuciłbym taką drogę argumentacji.

                                                    Oj, schodzimy na niebepieczny grunt. Zaczniemy dyskutować o 'stołkochciejstwie' to nam wyjdzie że całe to nasze komentowanie sytuacji jest tylko żałosnym podniecaniem się widokiem gości tarzających się w błocie i prymitywną pogonią za władzą. Taka jest polityka, co robić.

                                                    > Choć może po prostu dla ciebie pedofilia to nic takiego, ważniejsze są wybory - i dlatego nie
                                                    > może my się porozumieć?

                                                    Nie, to nie dlatego. Oczywiście że pedofilia jest odrażająca. Ale ja rozmawiam o winach i grzeszkach PO i PiS, a nie o grzechach M. Próba głoszenia że po stronie PO jest obstrukcja, a po stronie PiS - pedofilia, to lekkie nadużycie z twojej strony. To taka próba zastępczego przerzucenia akcentu: nie udało ci się dowieść że była jakaś obrona, albo że M. coś zyskał dzięki PiS, to próbujesz powiedzieć że po stronie przewin PiS jest pedofilia?
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 04.02.11, 15:30
                                                    > Oj, schodzimy na niebepieczny grunt. Zaczniemy dyskutować o 'stołkochciejstwie'
                                                    > to nam wyjdzie że całe to nasze komentowanie sytuacji jest tylko żałosnym podn
                                                    > iecaniem się widokiem gości tarzających się w błocie i prymitywną pogonią za wł
                                                    > adzą. Taka jest polityka, co robić.

                                                    Na pewno będzie to bliżej ziemi niż mowy o obronie wartości demokratycznych:) Ale też sam zdaję sobie sprawę, że często w swoich emocjach wywołanych politycznymi wiadomościami daję się wodzić za nos dyskutując zawzięcie o nieistotnych faktach-wydmuszkach, i gryzę się w mózg:) Trochę tak jest z tą sprawą. Nabiliśmy tyle komentarzy, a żeby choć ta sprawa była jakoś istotna i miała na cokolwiek w przyszłości wpływ..

                                                    > Nie, to nie dlatego. Oczywiście że pedofilia jest odrażająca. Ale ja rozmawiam
                                                    > o winach i grzeszkach PO i PiS, a nie o grzechach M. Próba głoszenia że po stro
                                                    > nie PO jest obstrukcja, a po stronie PiS - pedofilia, to lekkie nadużycie z two
                                                    > jej strony. To taka próba zastępczego przerzucenia akcentu: nie udało ci się do
                                                    > wieść że była jakaś obrona, albo że M. coś zyskał dzięki PiS, to próbujesz powi
                                                    > edzieć że po stronie przewin PiS jest pedofilia?

                                                    Nie do końca tak jest. Po stronie PO i PiS jest to samo - żądza władzy za wszelka cenę. Jedynie narzędzia są inne: tu obstrukcja, a tu wsparcie pedofila. A najśmieszniejsze jest to, że ostatecznie ani M. nic nie uzyska od PiS, ani PiS od M. - bo radny i tak będzie musiał opuścić sejmik, gdy zapadnie wyrok. Co najwyżej PiS może zagrać tak, by zdążyć oficjalnie pozyskać M. dla partii i po jego wypadnięciu wymienić go na innego; wtedy trwale zachowa przewagę. Myślę, że o to właśnie teraz toczy się tak naprawdę gra i obie partie ustawiają swoje działanie wg takiego planu.
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 04.02.11, 16:38
                                                    > Co najwyżej PiS może zagrać tak, by zdążyć oficjalnie pozyskać M. dla partii i po jego
                                                    > wypadnięciu wymienić go na innego; wtedy trwale zachowa przewagę.

                                                    Nie ma takiej możliwości, bowiem gdyby wygasł mandat M. to do rady wejdzie osoba z listy z której M. startował, a nie ta do której się chciałby przytulić w chwili ogłaszania wyroku. Raczej sprawa jest w tym, czy M. straci mandat, bo do tego musi być orzeczenie sądu albo rezygnacja samego zaintersowanego. Na żadną z tych rzeczy prędko się nie zanosi, więc spodziewam się dalszej obstrukcji ze strony PO, dalszej gry na zwłokę. Czy takie przyspawanie do stołków im się opłaci - zobaczymy przy następnych wyborach.

                                                    > Nabiliśmy tyle komentarzy, a żeby choć ta sprawa była jakoś istotna i miała na cokolwiek
                                                    > w przyszłości wpływ..

                                                    Jakby dawali dodatkowe mile za każdą literę w tej dyspucie, to mielibyśmy już lot do Stanów i z powrotem za darmo :)
                                                    Ale dyskusja chyba powoli jednak się kończy. Nie jest źle, oczu sobie nie wydłubaliśmy mimo że na koniec każdy został przy swoim.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 04.02.11, 17:02
                                                    > Nie ma takiej możliwości, bowiem gdyby wygasł mandat M. to do rady wejdzie osob
                                                    > a z listy z której M. startował, a nie ta do której się chciałby przytulić w ch
                                                    > wili ogłaszania wyroku. Raczej sprawa jest w tym, czy M. straci mandat, bo do t
                                                    > ego musi być orzeczenie sądu albo rezygnacja samego zaintersowanego. Na żadną z
                                                    > tych rzeczy prędko się nie zanosi, więc spodziewam się dalszej obstrukcji ze s
                                                    > trony PO, dalszej gry na zwłokę. Czy takie przyspawanie do stołków im się opłac
                                                    > i - zobaczymy przy następnych wyborach.

                                                    A widzisz, złapałeś mnie na nieznajomości ordynacji wyborczej.. ale w takim razie zachowanie zarówno PiS jak i radnego M. jest nonsensowne. Dla PiS w dłuższym okresie nic z tego nie wyniknie, oprócz wypominania mu całej sprawy okazjonalnie, gdy będzie chciał 'mentorzyć'. Jacek Sasin musi mieć jedynie nadzieję, że jego 'odcięcie się' było dla elektoratu wystarczające i nikt jemu samemu już tego później nie wypomni. PO także obstrukcją mogłoby wygrać stawkę jedynie, gdyby wyrok zapadł szybko. Prowadzenie tej gry dłużej spowoduje, że ludzie niemogący nic załatwić w sejmiku będącym w stanie zimnej wojny zapamiętają to prędzej PO niż PiS. Farsa, którą mógłby przeciąć sam M., ale z jakiegoś powodu nie chce - czyżby wierzył, że da się to wszystko tak poukładać, żeby zapomniano co robił w przeszłości?

                                                    > Jakby dawali dodatkowe mile za każdą literę w tej dyspucie, to mielibyśmy już l
                                                    > ot do Stanów i z powrotem za darmo :)
                                                    > Ale dyskusja chyba powoli jednak się kończy. Nie jest źle, oczu sobie nie wydłu
                                                    > baliśmy mimo że na koniec każdy został przy swoim.

                                                    Nasza dyskusja osobiście nic nie wniesie, oczywiście, ale temat na pewno byłby bardziej emocjonujący gdyby wiadomo było, że z tego wszystkiego będzie jakaś lekcja i zmiany (w ordynacji, w kontroli wewnętrznej partii?). A szczerze wątpię, by po wyciszeniu w jakikolwiek sposób sprawy coś mogło się zmienić i dać szansę, że w przyszłości podobnych sytuacji nie będzie.
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: 213.25.206.* 04.02.11, 17:39
                                                    > ale w takim razie zachowanie zarówno PiS jak i radnego M. jest nonsensowne.

                                                    Dlaczego? Przecież wyrok nie zapadnie w przeciągu kilku lat, jeśli wogóle. Przynajmniej tak można domniemywać po dzisiejszych niusach, gdzie prawdopodobnie i Drzewieckiemu i Chlebowskiemu się upiecze, zarówno jeśli chodzi o konsekwencje prawne jak i polityczne (Tomczykiewicz już zapowiada że "damy im szansę"). W związku z tym jest realna szansa na przejęcie władzy w dzielnicy (nie pisz o sejmiku, bo mowa jest o radzie dzielnicy; sejmik wojewódzki to inne kalosze). Tyle, że Sasin już przebąkuje, że startować w tych okolicznościach nie chce. Masz tu przynajmniej jednego porządnego, który powinien wyjść z afery bez zarzutu (Sasin nie jest radnym dzielnicy, ale radnym sejmiku, może dlatego ci się pomieszało).
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 04.02.11, 18:20
                                                    > Dlaczego? Przecież wyrok nie zapadnie w przeciągu kilku lat, jeśli wogóle. Przy
                                                    > najmniej tak można domniemywać po dzisiejszych niusach, gdzie prawdopodobnie i
                                                    > Drzewieckiemu i Chlebowskiemu się upiecze, zarówno jeśli chodzi o konsekwencje
                                                    > prawne jak i polityczne (Tomczykiewicz już zapowiada że "damy im szansę"). W zw
                                                    > iązku z tym jest realna szansa na przejęcie władzy w dzielnicy (nie pisz o sejm
                                                    > iku, bo mowa jest o radzie dzielnicy; sejmik wojewódzki to inne kalosze).

                                                    Myli mi się to często, często też myślę o jednym, mówię o drugim:) Może się też mylę, ale wydaje mi się, że sprawy, gdzie oskarżony przyznał się do winy, trwają krócej. Co nie znaczy, że szybko, niestety.

                                                    > Tyle,
                                                    > że Sasin już przebąkuje, że startować w tych okolicznościach nie chce. Masz tu
                                                    > przynajmniej jednego porządnego, który powinien wyjść z afery bez zarzutu (Sas
                                                    > in nie jest radnym dzielnicy, ale radnym sejmiku, może dlatego ci się pomieszał
                                                    > o).

                                                    Sasin ma zbyt wiele do stracenia, dba o reputację. Cieszę się, że nie wyznaje zasady 'po mnie choćby potop'.

                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.11, 21:13
                                                    > Może się też mylę, ale wydaje mi się, że sprawy, gdzie oskarżony przyznał się do winy,
                                                    > trwają krócej. Co nie znaczy, że szybko, niestety.

                                                    Najwcześniej w drugiej połowie roku proces się rozpocznie. A kiedy skończy - nie wie nikt. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że prawomocnego orzeczenia nie będzie przez najbliższe 1,5 roku.
                                                    M. się przyznał do szantażowania, bo liczył na niski wymiar kary. Tak by zrobiła większość z nas, bo nie tyle nam zależy na orzeczeniu winny/niewinny, co na wymiarze kary. Ale tu politycy mają gorzej, bo utrata mandatu grozi im już po samym orzeczeniu winy, nawet jeśli sąd odstąpi od wymierzenia kary. Tak więc M. politycznie nic nie zyskuje dzięki przyznaniu się, a nawet przyspiesza ostateczne "ścięcie", czyli ewentualny proces, wyrok i wygaśnięcie mandatu. Dlatego myślę, że się z tego przyznania szybko dosyć wycofa i zacznie grać na zwłokę. I kadencja zleci. Ale zemsta na swoich dawnych kolegach - się wypełni.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 04.02.11, 21:42
                                                    W ogóle zastanawiająca jest taktyka. Najpierw się przyznaje, za parę miesięcy zostaje radnym, dosyć aktywnym i kontrowersyjnym, sprawa wychodzi na jaw i mimo jego wcześniejszej aktywności pozostaje mu tylko ta zła sława. Gdyby nie próbował sił jako radny, lecz zostałby jedynie społecznikiem, może sprawa nie byłaby taka głośna. Teraz się wycofuje, jak mówisz, ale dla niego w dłuższym czasie to i tak nic nie zmienia - jego radcowska kariera, gdy mógł spokojnie działać, nawet się nie zaczęła gdy się skończyła. Co zrobi PO - wcale nie jest oczywiste. Może odda w końcu władzę, ale za to będzie przy każdej możliwej okazji wypominać, dzięki komu ją straciła i wzmacniać czarny PR rządzącej (potencjalnie) koalicji. W dłuższym okresie to byłoby chyba bardziej opłacalne.
                                                  • Gość: realista Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.11, 23:22
                                                    > Co zrobi PO - wcale nie jest oczywiste.
                                                    > Może odda w końcu władzę, ale za to będzie przy każdej możliwej okazji wypominać,
                                                    > dzięki komu ją straciła i wzmacniać czarny PR rządzącej (potencjalnie) koalicji.
                                                    > W dłuższym okresie to byłoby chyba bardziej opłacalne.

                                                    Absolutnie tak. Dlatego nie przyłączaj się do tego chóru czarnego PR już teraz. Wystarczy że politycy się już w to bawią.
                                                  • blinski Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle 05.02.11, 12:49
                                                    > Absolutnie tak. Dlatego nie przyłączaj się do tego chóru czarnego PR już teraz.
                                                    > Wystarczy że politycy się już w to bawią.

                                                    Nie należę do żadnej partii i mogę bez cynizmu i kalkulacji wyrażać swoje opinie, na szczęście:) Poza tym nie mam mocy sprawczej wzmacniania przekazu. Te dywagacje czytasz chyba tylko ty:)
                                                  • Gość: duża rzecz Re:Panie Blinski, jest pan doskonałym negocjatorem IP: *.23.54.194.generacja.pl 03.02.11, 10:59
                                                    zmusić piss.owca żeby zaczął przemawiać ludzkim głosem i zmusił umysł do pisania postów choć w części zgodnych z elementarną logiką to duża rzecz.
                                                    spowodować by zaczął mówić o sobie jako wyborcy platformy (w kontekście - nie przyznam się do popierania piss, bo to kompromituje mnie jako poważnego rozmówcę) to rzecz jeszcze większa.
                                                    normalnie jest pan czarodziejem :]

                                                    pozdrawiam serdecznie i chylę czoła z szacunkiem.

                                                    ps.
                                                    no i prawie mu wyszło...
                                                    np. gdyby nie ten ziemkiewicz.
                                                    ziemkiewicz i wyborca po... muhaha, toż to czysty przykład schizofrenii
                                                    (a tak naprawdę zwykłe kłamstwo)
                                                  • blinski Re:Panie Blinski, jest pan doskonałym negocjatore 03.02.11, 17:04
                                                    Teraz jednak nie uważam, żeby realista był pisowcem. Wydaje mi się, że po prostu uwierzył za bardzo, że PiS jest poszkodowany nadmiarem krytyki, w dużej mierze nieuprawnionej (często owszem, krytykuje się PiS za nieistotne drobiazgi, podczas gdy są poważne sprawy), i doszukuje się nieco z rozpędu braku uprawnienia tam akurat, gdzie jest widoczne.
                                                    A ty serio nie pisz z wielu różnych nicków, bo tak nie robią ludzie godni zaufania:)
                                                  • Gość: szkodaczasunapiss Re: Panie Blinski, ma pan cierpliwość anioła, IP: *.23.54.194.generacja.pl 01.02.11, 10:33
                                                    tyle czasu rozmawiać z pissidiotą który uparcie twierdzi że nic go nie przekona że czarne jest czarne.
                                                    swoją drogą, nie pamiętam kiedy ostatni raz czytałem taką groteskową filipikę skierowaną zupełnie pod nieprawidłowy adres.
                                                    zwolennicy piss to jednak idioci.
                                                  • blinski Re: Panie Blinski, ma pan cierpliwość anioła, 01.02.11, 11:27
                                                    > zwolennicy piss to jednak idioci.

                                                    Ja tak nie zakładam z góry. Chciałem tylko zobaczyć do którego momentu będzie się dało prowadzić dyskusję. W końcu niezapluwający się od razu zwolennik tej opcji to na forach rzadkość, trzeba wykorzystywać okazje do kulturalnej rozmowy, by poznać człowieka.
                                                  • Gość: realista żywy dowód na istnienie lemingów IP: 213.25.206.* 01.02.11, 11:32
                                                    Trzeba być idiotą, kochanieńki, żeby natłuc 9 postów w ciągu kilkunastu minut pod różnymi nickami, ale spod jednego adresu IP.
                                                    Nie przyznawaj się kogo popierasz, bo wstyd przynosisz.
                                                  • Gość: pojął, czy nie? Re: nikogo, łosiu :D IP: *.23.54.194.generacja.pl 02.02.11, 10:02
                                                    wszyscy politycy są siebie warci, ale zdecydowanie najgorsi są ci z piss.
                                                    a podpisuje się tak jak mi pasuje w danej chwili.

                                                    jak na spisskowca przystało oczywiście uznałeś że robię to po to by cos ukryć?
                                                    by zasugerować że 9 różnych osób się wpisało?
                                                    buhaha,
                                                    może to i taktyka, kamuflaż godny pissiora, jednak nie mierz chłopcze świata swoją miarą, są ludzie inteligentniejsi od ciebie na tym świecie.
                                                  • Gość: cygan. Re: Moralność Dulskiej - jak zwykle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.11, 16:19
                                                    ty radny nie lepiej sie zajac p.i.z.d.a w alkowie pedal homoseksualista gej.
                                      • Gość: wielki wódz dziennikarze od 200 lat bawią się w politykę w IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 06:51
                                        całej Europie, ba często są politykami
                              • Gość: buhaha Re: to ma być jakiś żart, "realisto"? IP: *.23.54.194.generacja.pl 01.02.11, 10:24
                                "Ale twierdzić, że PiS go bierze w obronę tylko dlatego że nie poparło uchwały z apelem o zrzeczenie się mandatu - to daleko idący skrót myślowy, że nazwę to delikatnie."

                                bezczelny czy głupi?
                                a może jedno i drugie - jak to u statystycznego pissiora.
                          • Gość: szkoda gadać jakie tam lody - nikt nic nie udowodnił, IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 15:52
                            po prostu lobbing jak i na Zachodzie, tylko że bardziej obciachowy, no cóż Wschód nigdy nie równał się Zachód pod względem "stylu" uprawiania biznesu i polityki:)
                            P.S. prawdziwe lody to kręciło/kręci SLD/PZPR i PSL/ZSL od 60 lat:(
    • Gość: zdumiony - Jestem cały czas za Platformą.Zagłosuje na Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 13:07

      - Jestem cały czas za Platformą. Podoba mi się jej program, znam dużo osób z innych dzielnic, burmistrzów i radnych. Zagłosuje na Tuska . Twierdzi radny Łukasz Muszyński . To pisała Wyborcza a jak ma zarzuty to już go do PIS przenieśli
      [url=http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,86767,8914060,Zbuntowany_radny_o_kulisach_kampanii__Czas_zemsty.html?as=2&startsz=x]Tekst linka[/url]

      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,86767,8914060,Zbuntowany_radny_o_kulisach_kampanii__Czas_zemsty.html?as=2&startsz=x
      • Gość: ciekawy świata jak tam z muchą nadal ten-teges w IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 17:46
        dooooooooooooooopala nastolatków?
    • Gość: konigin Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 13:27
      Katolicki szczeniak-karierowicz, pederasta-pedofil poczul wspolnote z pisuarem. Ale to norma, tam ciagna wszelkiej masci szuje.
      • Gość: kolo Re: Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.unused.derbynet.waw.pl 24.01.11, 13:41
        No to kiedy zapiszesz się do PiS-u?
    • Gość: Prażanka Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.17.40.65.atman.pl 24.01.11, 13:52
      ŁUKASZEK nie lubi Przewodniczącej Dąbrowskiej tylko dlatego, że podczas kampanii kazała mu zaprzestać nielegalnej kampanii. Od tamtej pory potraktował ją jako wroga.
      Przypomnę: na swoich ulotkach napisał: "z moją ulotką 20 % rabatu na...."
      www.mucha.org.pl/files/program.html
      Był nieuczciwy wtedy i teraz!!!!!!
    • Gość: Prażanka Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.17.40.65.atman.pl 24.01.11, 13:53
      Panie M. nie ładnie tak: www.mucha.org.pl/files/program.html
    • Gość: nowy co jest z tą PO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 14:01
      "Prokuratura Okręgowa w Świdnicy postawiła zarzuty sześciu osobom w śledztwie dotyczącym korupcji wyborczej w Wałbrzychu. Podejrzanym grozi do 5 lat więzienia. Według prokuratury, zamieszanych w całą sprawę może być więcej. Komitet wyborczy Platformy Obywatelskiej miał kupować głosy m.in za pieniądze: średnio jeden głos miał kosztować 20 złotych."
      • Gość: LOL a Struzikowi w Płocku za co 4 lata kupow. IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 14:09
        głosów ani widu ani słychu, ciekawe
    • Gość: dobre nowe etaty dla rodakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 14:09
      "Spodziewamy się w związku z EURO 2012 nowych miejsc pracy
      i - jak sądzimy - w dniu, w którym mistrzostwa się zaczną, będzie ponad 30 tys. miejsc pracy więcej, tylko dzięki temu, że EURO 2012 organizujemy" - powiedział premier Tusk na konferencji prasowej na budowie stadionu PGE Arena Gdańsk"

      szykujcie sie rodacy na etaty babc klozetowych i pilnujacych tojtojek:)
    • Gość: jeszcze lepsze polecam myślącym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 14:16
      Czym różnią się normalne bajki od bajek podawanych przez polityków Platformy Obywatelskiej?
      W normalnych bajkach wszystko się dzieje za 7 rzekami, za 7 morzami, za 7 górami...
      W bajkach podawanych przez polityków PO - jak podaje TVN24, jak podaje Gazeta Wyborcza....
      • Gość: he he he a bajki Jarosława I Na Proszkach? IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 14:21
        chyba lepsze - o morderstwach, zamachach, spiskach i że każdemu można dać wszystko za darmo, a się najwyżej dodrukuje banknotów, w końcu u nas lasów mnogo:)
      • Gość: ciekawy_świata :))) IP: 193.104.164.* 24.01.11, 15:32
        ahahaha przynajmniej program wyborczy realizuje

        Rozwój szkolnych kółek zainteresowań zarówno w szkołach podstawowych, gimnazjach jak i liceach uczących naszą młodzież na terenie Pragi-Północ. więcej ciekawych zajęć = mniej łobuzów na ulicach

        przepiekne... oraz jeszcze taka perla :P


        Moje pasje to narciarstwo, pływanie, lekkoatletyka, muzyka, ciekawy film i dobra książka. Jako, że sam jestem sportowcem chciałbym znacznie poszerzyć ofertę klubów sportowych działających w naszej dzielnicy. Jestem osobą bardzo aktywną, a moje motto to „W zdrowym ciele zdrowy duch”.

        Uważam, że osoba reprezentująca nas jako radny w Radzie Dzielnicy Praga-Północ powinna posiadać nie tylko odpowiednie wykształcenie i ciekawe pasje, ale co najważniejsze mieć wrażliwość na drugiego człowieka. W końcu o tym jak będzie postrzegana nasza dzielnica w przyszłości świadczy to, jak będą postrzegani nasi radni, których wybierzemy.
    • Gość: hehe Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 14:22
      1812 - klęska Napoleona pod Moskwą
      1912 - tragedia Tytanika
      2012 - ludzie Tuska organizują euro w Polsce
      • Gość: taktak Re: Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 14:23
        Premier Tusk kupił sobie quada.
        - Bo już wie, że żadnych autostrad na Euro 2012 nie będzie!
    • Gość: zaplutyzesmiechu Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 14:36
      To się nazywa dobre samopoczucie! Z okazji jubileuszu swojej partii Waldy Dzikowski (KLD, UW, PO) stwierdził: „Nie żałuję wstąpienia do PO, liczy się z nami cały świat. Jesteśmy jednym z głównym graczy na scenie politycznej nie tylko w Polsce, ale i w Europie”. Gwoli przypomnienia przytaczamy poniżej zaledwie kilka z licznych przykładów „liczenia się w świecie” z PO.
      niezalezna.pl/artykul/samozadowolenie_na_10_lecie_po/43987/1
      • Gość: ? co tam u kota Alika i Jarosława I Na IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 12:49
        Proszkach?
    • Gość: Oburzony Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 14:55
      Chyba przestane czytać GW a przynajmniej warszawski dodatek. Czytając ostatnie doniesienia ws. Pragi Północ, za każdym razem czytałem, że Pan Muszyński jest członkiem PO i cytowano jego słowa, że nadal jest bliski PO tylko działania Alicji Dąbrowskiej (przewodniczącej Po na Pradze Północ) mu nie odpowiadają. A tu nagle dowiaduję się, że Muszyński kompromituje PiS. Tak nierzetelnego artykułu już dawno nie czytałem. Byłem na Sesji i usłyszałem zupełnie inne zachowanie członków PiS niż to z przytoczonego artykułu.
      • Gość: filut z Pragi a Cygany K. nie kompromitują PiS? IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 15:01
        cała rodzinka w radzie dz., Edytę S. z PiS wywalili z mężem Robciem w 2006 r. i znowu przyjęli, raz radna z PiS, raz z Targówka, raz od Szewczyka, raz Pragi i to wszystko w młodym wieku:)
    • Gość: hehe Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 15:14
      Studniówka Tuska. Rudy cudotwórca przemawia, chwaląc się osiągnięciami swego rządu. Mija godzina, dwie, trzy... Premier śmiało przechodzi od osiągnięcia do osiągnięcia.
      - A tuż pod Mszczonowem Platforma Obywatelska doprowadziła do uruchomienia nowej, ekologicznej elektrowni, gdzie, zamiast węgla, pali się torfem - chwali się Tusk.
      Głos z sali:
      - Ale ja tam byłem, tam nie ma żadnej elektrowni!
      Premier niezrażony peroruje dalej:
      - A dzięki staraniom Platformy Obywatelskiej, niedaleko Jasła, wybudowaliśmy eksperymentalny odcinek autostrady siedmiopasmowej!
      Tenże głos z sali:
      - Ale tam kur**a nie ma żadnej autostrady!
      Nie wytrzymał w końcu Schetyna i wkur****y krzyczy:
      - A ty, gościu, zamiast wozić się po Polsce, lepiej byś TVN24 pooglądał! hehe
      • Gość: jacek Sasin się wycofał z poparcia muchy t/n IP: *.dynamic.chello.pl 27.01.11, 21:27
        • Gość: wawiak Re: Sasin się wycofał z poparcia muchy t/n IP: *.edox4.net 31.01.11, 13:07
          chyba tak
    • Gość: 123 Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.11, 16:24
      pisowskie zboki i pedofile. Ale macie parcie, trzeba iść do WC i nie robić smrodu
    • Gość: zdumiony Zagłosuję na Tuska jestem cały czas w PO . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 17:46
      - Jestem cały czas za Platformą. Podoba mi się jej program, znam dużo osób z innych dzielnic, burmistrzów i radnych.To twierdzi Radny Łukasz Muszyński .
      Wyborcza jak zwykle mija się z prawdą .


      [url=http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,86767,8914060,Zbuntowany_radny_o_kulisach_kampanii__Czas_zemsty.html#ixzz1BwMyiE4K]Tekst linka[/url]

      • Gość: mucha nie siada:) Zagłosuję na Tuska jestem cały czas w PO głosuję IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 17:48
        co prawda z PiS i zaraz mnie z PO wyrzucą za zarzuty pedofilskie i zdradę partii, ale mam to w D.. bo mam nowych przyjaciół Jacka S. i Jacka W:)
        • Gość: zdumiony Re: Zagłosuję na Tuska jestem cały czas w PO głos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 19:09
          On cały czas jest członkiem Platformy . I dorabianie mu że jest z innej partii to kłamstwo .
          • Gość: fakty Re: ale PO chce jego odwołania, a piss go broni IP: *.23.54.194.generacja.pl 01.02.11, 10:37
    • Gość: zdziwiona Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 17:49
      Mam wątpliwą satysfakcję z faktu,że przewidziałam to,iż PiS i Wachowicz nie odpuszczą,gdyż są chorzy na władzę,do której się nie nadają - zwyczajne braki w wykształceniu,wiedzy samorządowej,w umiejętności czytania budżetu itp.Nie podoba mi się również propozycja PO zrobienia burmisyrza ze śmiesznej wprost urzędniczki.Czy ona jest kuzynką,a może kochanką,bo to pchanie jej do władzy jest dziwnie podejrzane?Jakieś to nienormalne.A Łukasz M. jest chyba niecałkiem normalny.Niech więc walczą.Zobaczymy,co z tego wyjdzie.Nie ma co rozpaczac o Pragę,bo w Dzielnicy nic się nie dzieje.Mieszkańcy radzą sobie bez urzędowych awantur,bo w Urzędzie podatek przyjmują i samochody rejestrują.
      • Gość: 1~~ Re: Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: 178.73.49.* 24.01.11, 18:53
        Widzę, że masz patent na wszelką wiedzę o wszystkich...jakieś podsłuchy czy inne formy????!!! Jak możesz oceniać ludzi jak ich nie znasz?! Najłatwiej przyklejać "anonimowo" (w necie nikt nie jest anonimowy) łatkę, a może tak w oczy powiedz przy najbliższej okazji... zobaczymy czy masz na tyle cywilnej odwagi....
    • Gość: filut z Pragi Ladnie go Bufetowa wychowala - gwiazda Bufetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 19:02
      teraz juz nie ma wyboru. Musi isc na koronnego bo inaczej ubija jak Politkowska na urodziny Putina.

      Bufeciarnia nie wybacza zlamania omerty - dla mlodego Bufeciarza jedyna szansa to szczerze sypac cala przegnila Bufeciarnie

      Z kim krecil lody, a komu krecil wora, z kim ciagnal kreski, kto wstawil go na pierwsza linie Bufetu zeby gnebil warszawiakow.

      Mucha musi isc na pelna wspolprace z organami scigania zeby wystawic Bufeciarzy tak jak Masa ktory rozpracowal Pruszkow
      • Gość: filut z Pragi tzn. Jacek go ten teges w doooopala? IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 21:04
    • Gość: ah Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 21:43
      Co jest głupsze wyborca Po czy słup betonowy .Pytam Poważnie
      • Gość: ku,ku Re: Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 13:37
        Nie jestem fanem PO,ale trzeba być debilem ,żeby popierać PiS.
        • Gość: :) i to ciężkim:) IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 14:41
      • Gość: odpowiadam Re: wyborca piss IP: *.23.54.194.generacja.pl 01.02.11, 10:38
    • Gość: a. Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.play-internet.pl 24.01.11, 22:41
      Jedno mnie ciekawi... nikt nie zna osobiście tego radnego, ale każdy wie dobrze jaki jest i ze jest winny postawionym mu zarzutom. Każdego można oskarżyć o coś takiego, kwestia tego czy jest to jak udowodnić, wiec zamiast to tak roztrząsać lepiej poczekać na coś konkretnego.
      • Gość: ! Re: Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.171.118.94.static.crowley.pl 25.01.11, 08:03
        Fakty są w Prokuraturze a właściwie już w Sądzie!!!! Znajomość głębsza z Muszyńskim to chyba nie w tym towarzystwie.... on znajomości szuka raczej w śród swoich kolegów z którymi się tak prowadzał...a teraz udają, że nie znają go...Heh obłuda
    • Gość: 000 Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.play-internet.pl 24.01.11, 22:56
      Magda M.
      Robert M.
      i Łukasz M.
      ...
      wydaje mi się że oni są spokrewnieni ;>
    • Gość: :) Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.play-internet.pl 24.01.11, 22:57
      Magda M.
      Robert M.
      i Łukasz M.
      ...
      wydaje mi się że oni są spokrewnieni ;>
    • jackers_ea Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS 25.01.11, 17:40
      Facet zdradził PO,a oni nie darują.No to mu podsyłają zarzut nie do udowodnienia ,ale niszczący opinię.No,ale zgraja popiera pederastię ,a "chłopczyk" miał 16 lat
      • Gość: kkk Re: Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.11, 18:31
        a co byście powiedzieli gdyby to nie chodziło o żadnego szantażowanego chłopca tylko o stosunek z nieletnią dziewczyną i po prostu go wkręcili że chciał uprawiać stosunek z nieletnim chłopakiem i zdjęcia zostały mu podłożone,teraz to wszystko można za kasę zrobić
        • Gość: kkk Re: Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.11, 18:32
          a dodam,że PO mogło się posunąć do takiego świństwa skoro swój głos oddał na przeciwnika.to po co im taki Radny który nie głosuje na nich
          • Gość: fakty i pewnie dlatego chłoptaś sam się przyznał, nie? IP: *.23.54.194.generacja.pl 01.02.11, 10:39
        • Gość: :) kkk = fantasta/spiskowiec:) IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 06:05
    • 11krzych Radny z zarzutami kompromituje warszawski PiS 28.01.11, 10:36
      Też mi news. Co w tym dziwnego, że katolicki radny miał na dysku pornografię dziecięcą.
      Dziwne to jest, że kościółkowy przygłup potrafi się posługiwać komputerem. Choć nie do końca, nie wiedział co to jest szyfrowanie dysku.
      • Gość: filut z Pragi pedofil-peddie wybrany na Pradze - dziwne IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.11, 13:36

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka