Gość: janna IP: 134.65.40.* 16.02.11, 13:38 czy naprawdę trzeba wozić dzieci samochodami do przedszkola czy do szkoły? czy nie lepiej zrobić to komunikacją miejską i nie tworzyć korków? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kamil.ran Re: wożenie dzieci samochodem = korki 16.02.11, 14:14 mnie miasto zmusza do jeżdżenia samochodem, nie pobudowali przedszkoli na Białołęce to teraz muszę dowozić dziecko do Śródmieścia - komunikacja miejską jest to zbyt uciążliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: wożenie dzieci samochodem = korki 16.02.11, 15:46 A kto Cię zmusił do zamieszkania na Białołęce? Odpowiedz Link Zgłoś
w357 Re: wożenie dzieci samochodem = korki 16.02.11, 16:38 sibeliuss napisał: > A kto Cię zmusił do zamieszkania na Białołęce? Kiedyś to SĘDZIA "zmuszał" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 16.02.11, 16:36 Widocznie nie lepiej, kazdy wie co jest dla niego lepsze, wiec skoro ludzie woza dzieci samochodem, to oznacza, ze jest tak jest dla nich lepiej. Prosta logika. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz.1978 Elektryczność = efekt cieplarniany 16.02.11, 17:10 Czy naprawdę musisz oświetlać swój dom za pomocą elektryczności? Czy nie lepiej podświetlić łuczywem i nie tworzyć efektu cieplarnianego? Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: Elektryczność = efekt cieplarniany 16.02.11, 23:43 lukasz.1978 napisał: > Czy naprawdę musisz oświetlać swój dom za pomocą elektryczności? Czy nie lepiej > podświetlić łuczywem i nie tworzyć efektu cieplarnianego? Powaga??? Gdzie można takie ekooszołomskie porady przeczytać? :-DDD Może miałeś na myśli próchno zasiedlone przez odpowiedni, bioluminescencyjny datunek grzybni, bo chyba nie jarającą się drewnianą szczapę ktora wydziela CO2 że hej! No ale z tej grzybni to świała byoby tyle co nic... Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: wożenie dzieci samochodem = korki 16.02.11, 17:37 przejedz się kiedyś z dwójką dzieci w szczycie komunikacyjnym tramwajem, z trzema przesiadkami, to będziesz wiedziała. Jeśli dowieziesz je żywe na miejsce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.dormar.net.pl 16.02.11, 20:02 ta, z szesnastoma > Jeśli dowieziesz je żywe na miejsce. A co, zjada ktoś dzieci w zbiorkomie? Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: wożenie dzieci samochodem = korki 16.02.11, 20:18 nikt nie zjada. Spróbuj utrzymać dwójkę, kiedy kierowca bierze zakręt z prędkością światła i nawet ci, którzy trzymają się dwoma rękami poręczy, mają problem z ustaniem na nogach. Kiedyś w 127 na Bródnie, po takim zakręcie, zbierałam młodą spod foteli :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 17.02.11, 08:58 wydawało mi się, że są miejsca dla matek z dziećmi, no ale co ja tam wiem Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: wożenie dzieci samochodem = korki 17.02.11, 09:36 Są. Zajęte najcześciej. Poza tym - ja ma dwoje. Na jednym miejscu się nie zmieszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 17.02.11, 11:15 To straszne, doprawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: wożenie dzieci samochodem = korki 20.02.11, 13:59 > To straszne, doprawdy. Głupie te twoje komentarze. Dla mnie bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze. Połamane nogi i ręce po upadku, stratowanie przez dużo wyższych dorosłych uważam za straszne, doprawdy. Ciekawa jestem, czy kiedy dorobisz się własnych dzieci, tez będzie ci wisieć ich bezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 21.02.11, 12:28 > Połamane nogi i ręce po upadku, stratowanie przez dużo wyższych dorosłych Daj mi link do chociaż jednego takiego wydarzenia, bo póki co, to wydaje mi się że nieco przesadzasz... Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: wożenie dzieci samochodem = korki 21.02.11, 12:43 może dlatego nie słychać o takich wydażeniach, bo większość ludzi stara się wozić dzieci samochodami. Co znajduje potwierdzenie w braku codziennych korków w ferie i wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blaine Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 38.113.161.* 21.02.11, 14:31 > > Połamane nogi i ręce po upadku, stratowanie przez dużo wyższych dorosłych > > Daj mi link do chociaż jednego takiego wydarzenia, bo póki co, to wydaje mi się > że nieco przesadzasz... Nie dalej jak w wakacje: www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/warszawa-motocyklista-wjechal-pod-autobus-na-trasi_151752.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 22.02.11, 09:02 ja tam nie widzę nic o dzieciach, no ale co tam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blaine Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 38.113.161.* 22.02.11, 15:32 Chciałeś "> Połamane nogi i ręce po upadku", to masz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 22.02.11, 16:18 ale zasadniczo piszemy o DZIECIACH, czaisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blaine Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 38.113.161.* 22.02.11, 16:45 Gość portalu: x napisał(a): > ale zasadniczo piszemy o DZIECIACH, czaisz? Może twój interlokutor. Ty, jak to masz w zwyczaju, czepiłeś się wyrwanego z kontekstu fragmentu zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 23.02.11, 08:42 > Może twój interlokutor. to się nie wcinaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blaine Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 38.113.161.* 23.02.11, 10:09 Gość portalu: x napisał(a): > > Może twój interlokutor. > > to się nie wcinaj Rezerwujesz przyjemność "wcinania się" dla siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 212.180.165.* 17.02.11, 14:10 3 przesiadki z dzieckiem do przedszkola ?? To gdzie Ty mieszkasz, w Puszczy Białowieskiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: wożenie dzieci samochodem = korki 17.02.11, 19:42 Gość portalu: K napisał(a): > 3 przesiadki z dzieckiem do przedszkola ?? Wiesz, byłoby świetnie gdyby każde dziecko mogło chodzić do przedszkola obok domu, a rodzic był w stanie stamtąd dojechac do/z pracy w pół godziny - tak, żeby wyrobić się i z pracą, i z odebraniem dziecka przed zamknięciem przedszkola... I zapisywanie dziecka do przedszkola tak, żeby był dobry dojazd ztm, też może się nie sprawdzić - ztm dość często zmienia trasy. > To gdzie Ty mieszkasz, w Puszczy Białowieskiej ? Nie trzeba mieszkać na żadnych peryferiach, żeby musieć korzystać z kilku dogodnych przesiadek. Ja mieszkam w Gminie W-wa Centrum, do pracy jeżdzę na Wolę - w sumie 5 przystanków. Niestety, po likwidacji "zbędnych" bezpośrednich połączeń jestem zmuszona korzystać z systemu "dogodnych przesiadek" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 18.02.11, 08:13 5 przystanków z trzema przesiadkami? NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 18.02.11, 21:24 Moze nie 3 przysiadki lecz 2 to czesto wystepuje. Proponuje chociazby przejazdzke z obozowej przy deotymy/magistrackiej do wola parku. Odleglosc ok. 3 km w tym 2 przesiadki i 30 minut jazdy lacznie z czekaniem, podczas gdy samochodem jedzie sie 3 minuty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 21.02.11, 12:28 > Moze nie 3 przysiadki lecz 2 to czesto wystepuje. jakby tak dobrze przycisnąć, to się okaże, że tylko jedna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 21.02.11, 19:52 Z Kola z okolic Magistrackiej i LO Norwida to 2 przesiadki. Ostatecznie to nawet 1 przystanek mozna przejsc , zeby miec tylko 1 przesiadke, dla nas mlodych to nie problem, ale jak ktos jedzie na zakupy z ciezarami albo jest starszy to juz problem moze byc . A co do odleglosci to jednak nie 3 tylko 1,5 km jak sprawdzilem dokladnie a bywa czesto ze sie jedzie a zwlaszcza wraca ok. 30 minut bez zadnych korkow, podczas gdy samochodem 3 minuty. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: wożenie dzieci samochodem = korki 17.02.11, 19:35 Gość portalu: x napisał(a): > wydawało mi się, że są miejsca dla matek z dziećmi, no ale co ja tam wiem Są , ale czasem jest nieźle jak można się wogóle dopchnąć w pobliże takiego miejsca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 22.02.11, 09:06 > Są , ale czasem jest nieźle jak można się wogóle dopchnąć w pobliże takiego > miejsca... Wystarczy wsiąść odpowiednimi drzwiami i użyć magicznego słowa przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.11, 18:18 a ja bym poszła w drugą stronę i pozwoliła jeździć samochodem z dzieckiem na trasie dom - przedszkole lub szkoła po buspasie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm... Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 18:33 jeszcze czego, w dupach wam się poprzewracało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.dormar.net.pl 16.02.11, 20:03 to znaczy, jak mam 50 lat, to tak samo mogę wozić 25-letnią córkę? Wyborne... Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 16.02.11, 21:10 > a ja bym poszła w drugą stronę i pozwoliła jeździć samochodem z dzieckiem na tr > asie dom - przedszkole lub szkoła po buspasie Wogole nalezy jak najszybciej zlikwidowac te buspasy wszelkie. Niech sobie je ZTM dobudowuje a nie kradnie ulice na swoj jedynie uzytek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 17.02.11, 08:58 kradnie, buhahaahahha rozumiem, że ztm = taxi, rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 18.02.11, 21:28 Skoro ktos cos zabiera innym nie dajac nic w zamian to jest to typowa kradziez. I ilosc "ha" w buhahahahaha tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.dormar.net.pl 20.02.11, 15:14 równie dobrze ja mogę napisać, że ty kradniesz miejsce na ulicy zajmując samochodem w którym siedzi osoba 1/4 miejsca, które zajmuje autobus z 80 pasażerów... poza tym, to miejsce na ulicy nie jest twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 21.02.11, 19:56 Takim rozumowaniem to gruby kradnie chudemu miejsce w autobusie. Ja nie domagam sie ulic tylko dla mnie lub tylko dla pojazdow wybranej firmy, jak to robi ztm w spolce z ratuszem. Ulice sa moje tak samo jak i wszystkich obywateli, z ktorych podatkow te drogi wybudowano. Tymczasem przyszla ekipa dorwala sie do koryta i zabiera obywatelom mozliwosc korzystania z dobr, ktore byly wybudowane z ich oraz ich przodkow podatkow. To typowa kradziez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 22.02.11, 09:05 Nie, nie zabiera. Ogranicza. A wiesz dlaczego? Dlaczego że przez takich ludzi jak ty, co to na pocztę odległą o 300 metrów muszą jechać samochodem, mimo że nie ma tam gdzie zaparkować, miasto jest kompletnie sparaliżowane. Miasto i ulice nie są z gumy, więc ruch samochodowy MUSI być ograniczany na rzecz uprzywilejowania komunikacji miejskiej. Nikt cię nie zmusza do tego, abyś jeździł zbiorkomem, ale niby czemu 100 osób w jednym autobusie ma cierpieć tylko dlatego, że 100 innych osób siedzi w 100 samochodach? Nie masz nigdzie zakazu wjazdu, tylko masz ograniczenia. Bo tak się dzieje na całym cywilizowanym świecie. Tak, wiem, na całym cywilizowanym świecie buduje się metro i obwodnice. Tutaj też, ino wolniej, bo zasoby finansowe nie te. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 22.02.11, 19:08 Ograniczanie to zabieranie czegos nie dajac nic w zamian, czyli mowiac jasno: kradziez. A w wielu miejscach nie tylko ograniczono jazde po ulicach normalnym Warszawiakom, ale tez jej zakazano jak chociazby na Krakowskim czy na Grzybowskiej. Poczte mam 500 m dalej i chodze tam na piechote, wiec nie wiem skad wiesz o moich zwyczajach. Ulice nie sa z gumy, tylko z asfaltu i powstaly dzieki podatkom placonym przez obywateli i ich przodkow, wiec zabieranie im tego to nadal kradziez. Dlaczego 100 kierowcow ma stac w korku, podczas gdy sasiedni pas pusty ? Co zdarza sie codziennie. A skoro jak sam przyznajesz nie jestesmy jeszcze w "cywilizowanym swiecie", wiec nie mozna tez sie na nim wzorowac na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 212.180.165.* 23.02.11, 00:20 Ależ właśnie problem polega na takich kolesiach, którzy - przenosząc zwyczaje ze swoich wiosek - uważają że pod sklep, pocztę i szkołę da się podjechać tak samo, jak u nich w Pcmiu Dolnym. Więc kupują "apartament"na zadupiu, a potem uważają że im się "należy" jakiś dojazd do cywilizacji, od której - dziwnym trafem - umieścili się całkowicie z dala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 23.02.11, 08:44 > Dlaczego 100 kierowcow ma stac w korku, podczas gdy sasiedni pas pusty Nie jest pusty, jeżdżą nim autobusy, które przewożą po kilkadziesiąt osób. Poza tym, ten korek i tak był. ## > A skoro jak sam przyznajesz nie jestesmy jeszcze w > "cywilizowanym swiecie", Właśnie przez takie ograniczenia zaczynamy się zbliżać do tegoż. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 23.02.11, 18:15 > Nie jest pusty, jeżdżą nim autobusy, które przewożą po kilkadziesiąt osób. Poza > tym, ten korek i tak był. Na Al. Solidarnosci czy Al. Niepodleglosci jakos rzadko widuje te autobusy, mimo ze sa tam buspasy. Podobnie na Mlynarskiej na trampasie. Jedzie pewnie jeden autobus czy tramwaj na 5-10 minut. A korki byly mniejsze zanim ukradziono ludziom po 1 pasie ruchu. > Właśnie przez takie ograniczenia zaczynamy się zbliżać do tegoż. Troche nie od tej strony, co trzeba... Poza tym zabieranie pasow ruchu to nie jest zaden wyznacznik cywilizacji. Jeszcze raz powtorze, ze nie mam nic przeciw buspasom samym w sobie, tylko niech nie odbywa sie to kosztem juz istniejacych pasow ruchu. A to ze ludzie mieszkaja w dalszych dzielnicach to zaden argument. Placa takie same podatki na miasto, jak mieszkancy centrum, wiec maja prawo oczekiwac czegos. Chyba, ze tych poadtkow nie placa, wtedy sie zgadzam z Toba jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.cebit.com.pl 26.02.11, 01:54 > autobus czy tramwaj na 5-10 minut. A korki byly mniejsze zanim ukradziono ludzi > om po 1 pasie ruchu. Jak definiujesz mniejsze korki? Widzisz, można jeszcze zapytać: ile jedzie danę trasę przeciętny podróżny. Może okazać się, że -2 min w autobusie i +3 w samochodzie oznacza skrócenie tegoż przeciętnego czasu. Od razu widać, że pasy dla komunikacji maja sens na obłożonych ulicach. O kradzieży nie ma mowy. Jak rodzi się nowe dziecko (= zmiana w rodzinie), to nie ma mowy, ze kradnie ono część mieszkania, choć istotnie: domownicy są ograniczani. > niech nie odbywa sie to kosztem juz istniejacych pasow ruchu. Wtedy cała dyskusja byłaby bezcelowa. Choć nie, Polacy będą narzekać nawet jak im się poprawia. > wiec maja prawo oczekiwac czegos A to pech... to ,,coś'' to m. in. pasy dla autobusów. O metrze nie ma co marzyć, na to płacimy o wieeele za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 26.02.11, 11:19 To plac Ty i Tobie podobni wiecej zamiast oczekiwac, ze fundowac beda Ci takie atrakcje inni. A co do szybkosci przekazdu to sobie zobacz, ze rozklady autobusow jakos zmianie nie ulegly, co oznacza, ze szybzsa o 2 minuty jazde na buspasie rekompensuje dluzsza jazda przed i za buspasami ze wzgledu na wieksze korki. Jakby sie poprawialo to nikt by nie narzekal. Ale lewaki najlepiej wiedza ze wszystkich jak uszczesliwic wszystkich.Norma. Odpowiedz Link Zgłoś
mrowca77 Re: wożenie dzieci samochodem = korki 26.02.11, 17:38 tutaj na pewno znajdziesz coś ciekawego www.motocaina.pl/?pwid=5b4086a332eb469482bc710971317887 Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: wożenie dzieci samochodem = korki 27.02.11, 11:14 Dzieki za link:). Jednakze: 1) Nie jestem kobieta 2) Nie pasjonuja mnie wyscigi. Samochod po prostu traktuje jak kazdy inny przedmiot codziennego uzytku jak telewizor, komputer czy pralka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.cebit.com.pl 02.03.11, 13:42 > jakos zmianie nie ulegly, co oznacza, ze szybzsa o 2 minuty jazde na buspasi > e rekompensuje dluzsza jazda przed i za buspasami ze wzgledu na wieksze korki. Bynajmniej, choć możnaby odnieść takie wrażenie, jeśli nie jeździ się autobusami. Wydzielony pas na TŁ spowodował to, że z Olszynki do Ronda Jazdy Polskiej 523 w niedzielę jedzie ~20 minut jak jechał, ale w szczycie niewiele dłużej (~23 minut). Teraz jakoś trzyma się rozkładu, bo kiedyś ta karteczka na RJP to był zbiór pobożnych życzeń. > Ale lewaki najlepiej wiedza Niestety, chcesz liberalizmu, to nie ruszaj się z Grójca, czy Garwolina, a najlepiej przenieś na wieś. Wiesz, co mi się strasznie podobało w Bieszczadach zimą? To, że mogłem ,,odlać kartofelki'' nawet nie kryjąc się za drzewem - nikogo w promieniu 5 km nie było. Wyliczę Ci parę nieprzyjemności życia w Warszawie: hałas, tłok, wysokie ceny, nieświeże powietrze, niesmaczne jedzenie w wiekszości sklepów. Po co się na to narażać? Wyprowadź się na wieś, załóż warsztat kowalstwa artystycznego albo bank internetowy, pisz felietony, cokolwiek. Nie? To jeszcze kilka nowych nieprzyjemności: płatne parkowanie, bus-pasy, zakazy gry w piłkę (,,Orlików'' jest oczywiście za mało), wkrótce zaczną karać niesprzątających kup po pupilach. Chodzi o to, żeby ludzie nie weszli sobie na głowę, bo miasto to skrajnie nienaturalne środowisko i bez sztucznych regulacji nie mogłoby istnieć. Aha, tych ,,nowych nieprzyjemności'' myśmy nie wymyślili dla większego samoudręczenia - wszystkie są importowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.centertel.pl 17.02.11, 09:13 powinny być specjalne foteliki z pasami dla dzieci w autobusach i tramwajach to wtedy trójkę mych dzieci bebe woziła zbiorkomem Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: wożenie dzieci samochodem = korki 17.02.11, 09:28 I jeszcze powinni dać Ci darmowy bilet, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz.1978 Sibeliusie 17.02.11, 09:30 Sibeliusie, a co w tym złego,że ludzie mają pewne wymagania odnośnie zbiorkomu? Mamy prawo wymagac i mamy prawo zrezygnować z usług, jesli wymagania nie są spełniane. Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: Sibeliusie 17.02.11, 10:27 Oczekiwania powinny być realne, a jesli z czegoś rezygnujesz to nie dorabiaj do tego ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Sibeliusie IP: 217.33.154.* 17.02.11, 11:15 > Sibeliusie, a co w tym złego,że ludzie mają pewne wymagania odnośnie zbiorkomu? Nie myl wymagań z urojeniami i postawą typu "należy mi się"... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz.1978 Re: Sibeliusie 17.02.11, 16:37 > Nie myl wymagań z urojeniami i postawą typu "należy mi się"... Ja na przykład nie uważam, że mi się cos należy - po prostu rezygnuję z danych usług, jeśli nie odpowiadają moim oczekiwaniom. W przypadku komuniakcj ioznacza to rezygnację ze zbiorkomu na rzecz samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: Sibeliusie IP: *.cebit.com.pl 18.02.11, 18:11 ,,Fotelik'' to były urojenia, nie postawa roszczeniowej. Tak dla ścisłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antygej Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.srv.az.pl 17.02.11, 15:14 sibeliuss napisał: > I jeszcze powinni dać Ci darmowy bilet, prawda? pederasto sądzisz, że tylko tobie należą się przywileje? Odpowiedz Link Zgłoś
jakw = większe wpływy do budżetu państwa ;-) 17.02.11, 19:33 sibeliuss napisał: > I jeszcze powinni dać Ci darmowy bilet, prawda? Ależ ta osoba oszczędza pieniądze podatników. A nawet zwiększa wpływy budżetu państwa. Bo ta trójka dzieci ma bilety albo ulgowe albo zgoła bezpłatne. Więc wszyscy dopłacalibyśmy do jazdy tych dzieci. A za benzynę do samochodu płaci ten kto płaci akurat za benzynę - a biorąc pod uwagę , że istotny % ceny tej benzyny stanowią różne akcyzy i VATy - budżet państwa zyskuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 18:23 > > I jeszcze powinni dać Ci darmowy bilet, prawda?< Jestem za. Za dziećmi, za wsparciem. Masz dobry pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 17.02.11, 11:34 i soczki i opiekunka i kącik z kredkami! i zestawy happy meal! Odpowiedz Link Zgłoś
askazbielan Re: wożenie dzieci samochodem = korki 17.02.11, 12:26 Co do soczków, opiekunki i świetnej zabawy (klocki lego + kredki+ papier i inne) to np. podczas jazdy pociągiem oferują je np. duńskie koleje. Specjalny wagon wydzielony jest właśnie na miejsce, gdzie dzieci mogą bez nudy spędzić podróż. Byłam, widziałam, polecam. I te spłukiwane i dezyfenkowane automatycznie toalety...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gecko Jeśli ktoś się decyduje na dziecko... IP: *.multimo.pl 17.02.11, 16:20 ...jest to wyłącznie jego wybór. Podobnie jak wybór lokalizacji, w której kupuje się mieszkanie. Nikt nie narzuca nikomu jednoczesnego posiadania dzieci i zakupu mieszkania na terenach bez infrastruktury. Zamiast kupić sto metrów na Białołęce i skazywać dziecko na turlanie się do najbliższej podstawówki pół godziny autobusem, wolałbym kupić pięćdziesiąt metrów na Bródnie, żeby dziecko miało do podstawówki pięć minut piechotą (a sam do centrum mieć pół godziny tramwajem). Tym bardziej, że mieszkanie to nie jest ziemia w czasach feudalnych, a rodzice nie są chłopami przypisanymi do ziemi. Nie wiem czemu nikomu nie przyjdzie, że można swoje niefortunnie położone mieszkanie wynająć, a za przychody z wynajmu wynająć na te osiem czy dziesięć lat inne, położone bliżej szkoły (czy przedszkola). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profes79 Re: Jeśli ktoś się decyduje na dziecko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.11, 14:35 Tylko, że wszyscy na Bródnie czy Woli sie nie zmieszczą. Poza tym wątek ten jest bardzo ciekawym obrazem rozdwojenia jaźni jeśli chodzi o samochody i korki. Z jednej strony non-stop jest narzekanie, że w śródmieści jeżdżą głównie samochody wożące tylko kierowcę i nikogo więcej. Z drugiej strony jednak okazuje się, że jak ów kierowca zabierze do samochodu dziecko czy dwójkę żeby je zawieźć do szkoły to także jest niedobrze. W sumie według co poniektórych samochód to całkowicie zbędna rzecz a poruszać można się tylko zbiorkomem. A to ile to zajmuje czasu to juz kwestia drugorzędna. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Jeśli ktoś się decyduje na dziecko... 20.02.11, 12:57 A ja mieszkam na Bródnie, a niedługo będę na Starym Żoliborzu. I tak będę jeździć samochodem, bo z dwójka małych dzieci zbiorkom to dzieciobójstwo. Co z tego, że jest tu dużo linii autobusowych i przedszkoli. I tak wożę młodą samochodem. I bedę to robić, twoje zdanie mi wisi. Do przedszkola młodej mam 4 przystanki - autobusem to JEDNa przesiadka (pod szpitalem). Dojscie do przystanku, czekanie na autobus, przesiadka z kolejnym oczekiwaniem trwa dłużej niz pójście na piechotę! A wcale nie jest tak blisko. Tak - posiadanie dzieci to mój wybór. Tak jak wyborem jest decyzja, jaki środek lokomocji . I mogę sie założyć o kilka stów (na benzynę), ze jak tobie się dzieci porodzą, to tez entuzjazm dla przeładowanego autobusu ci oklapnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: Jeśli ktoś się decyduje na dziecko... IP: 212.180.165.* 21.02.11, 21:18 No nie wygłupiaj się, na Żoliborzu to akurat przedszkole obok przedszkola... Wszystko kwestia priorytetów. Ja wolę, żeby dziecko miało "swoją" okolicę, którą będzie w stanie stopniowo poznawać, niż być wszędzie wożone. Jak kopiowanie amerykańskiego filmu, gdy żyjemy w Europie. A gdzie nauka samodzielności...? Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Jeśli ktoś się decyduje na dziecko... 22.02.11, 18:17 Oczywiście wiesz lepiej niz ja, ile będę miała od mojego domu do najbliższego przedszkola. Zakładając, że nawet się do niego dostaniemy, to i tak 4-latka na nogach nie dojdzie. Wierz mi. Chyba, że jednak wiesz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: Jeśli ktoś się decyduje na dziecko... IP: 212.180.165.* 23.02.11, 00:26 No akurat wiem ile i gdzie jest przedszkoli na Żoliborzu, nie wiem jak Ty... Czyli inaczej - jeszcze nic nie wiesz (gdzie i ile jest przedszkoli, czy się dostanie) - ale już wiesz że potrzebny jest samochód, dobrze rozumiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Jeśli ktoś się decyduje na dziecko... 23.02.11, 11:14 ale nie wiesz, gdzie będę mieszkać. więc skąd wiesz, jak będe miała daleko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: Jeśli ktoś się decyduje na dziecko... IP: 212.180.165.* 23.02.11, 12:24 Twierdzisz, że na Starym Żoliborzu, a to nie jest wielka dzielnica... Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Jeśli ktoś się decyduje na dziecko... 23.02.11, 12:26 Dla 4-latka odległosci wyglądają trochę inaczej, niz dla dorosłego mężczyzny. Wolniej chodzi, szybciej się męczy. 2 przystanki piechotą to godzina drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m A nie lepiej kupić wóz i konie? IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.11, 19:26 Szwecja stawia na atom, Hiszpania na fotowotanikę, a Polska na biopaliwa. Siana, więc nie zabraknie. A do tego nawóz gratis. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: wożenie dzieci samochodem = korki 17.02.11, 19:27 Gość portalu: janna napisał(a): > czy naprawdę trzeba wozić dzieci samochodami do przedszkola czy do szkoły? czy > nie lepiej zrobić to komunikacją miejską i nie tworzyć korków? No cóż, my wozimy dziecko 2 x w tygodniu do logopedy samochodem korki omijając. Jak przez kilka tygodni byliśmy bez samochodu to jazda przedszkole-logopeda zajmowała ze 40 minut dłużej (tzn godzinę zamiast 20 minut) - bo autobus stał w korku i jeszcze trzeba było skorzystać z tzw. "dogodnej" przesiadki. Dodam, że autobus był zwykle zapchany i dobrze było jak można było z dzieciakiem stać w miarę spokojnie (tzn inni pasażerowie nie usiłowali dziecka stratować) - o miejscu siedzącym nie wspominając. Te jazdy wspominam jako gehennę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.02.11, 08:22 w autobusach jest ciasno Odpowiedz Link Zgłoś
klemenko Re: wożenie dzieci samochodem = korki 21.02.11, 12:09 Ja odprowadzam na piechotę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomo Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: *.merinet.pl 21.02.11, 21:24 To mój wybór czy i ewentualnie czym odwożę swoje dzieci. I żeby cię szlag trafił - mieszkam na Chomiczówce, a podwożę córkę do szkoły na Piaski. 1 przystanek. Robię to i będę robił, a tobie ch... do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 22.02.11, 09:07 to naprawdę fascynujące, ale nie musisz przy tym używać słownictwa rodem spod budki z piwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blaine Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 38.113.161.* 22.02.11, 15:34 Gość portalu: x napisał(a): > to naprawdę fascynujące, ale nie musisz przy tym używać słownictwa rodem spod b > udki z piwem. ...które zapewne rezerwujesz dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 217.33.154.* 22.02.11, 16:19 ohoho, jaka merytoryka, no pogratulować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blaine Re: wożenie dzieci samochodem = korki IP: 38.113.161.* 22.02.11, 16:49 Gość portalu: x napisał(a): > ohoho, jaka merytoryka, no pogratulować... Autor: Gość: X IP: 217.33.154.* 22.02.11, 08:26 płyń trolu Autor: Gość: z IP: 217.33.154.* 18.02.11, 15:40 kup sobie miesięczny i pruj twarzy Masz jeszcze coś do powiedzenia na temat merytoryki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x jasne że mam IP: 217.33.154.* 23.02.11, 08:47 forum.gazeta.pl/forum/w,752,118083493,118121893,Re_Chamy_granatem_od_pluga_oderwane_sie_rozpisal.html forum.gazeta.pl/forum/w,752,118060159,118083292,Re_Olejniczak_albo_stadion_dla_Polonii_albo_koa.html forum.gazeta.pl/forum/w,752,118083493,118121675,Re_Ustap_miejsca_Rucie_.html itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blaine Re: jasne że mam IP: 38.113.161.* 23.02.11, 10:12 No właśnie, te trzy cytaty pokazują wyraźnie, że rozmawiasz z inteligentniejszym od siebie. A pierwszy możesz odnieść bezpośrednio do swojej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z tak, oczywiście IP: 217.33.154.* 23.02.11, 13:45 bo ty tak twierdzisz. plonk i eot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blaine "ohoho, jaka merytoryka, no pogratulować... " IP: 38.113.161.* 23.02.11, 18:46 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezłośliwy;) Re: "ohoho, jaka merytoryka, no pogratulować... " IP: *.aster.pl 24.02.11, 09:24 X, to w ogóle erudyta i osoba o wybitnej kulturze osobistej:)) Ale w sumie najważniejsze, że się może dowartościować na forum i pewnie mu z tym dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś