Dodaj do ulubionych

kiedy samochod zastawi nam dyplomata...

20.03.11, 08:47
Witam,
wczoraj mój samochód został zastawiony przez auto ambasady amerykańskiej. Tak, że nie mogłam wyjechać. Na styk. Zaparkował na moim zderzaku :-)
Dodatkowo auto z niebieską tablicą i naklejką CD, wysłużony Dodge Grand Caravan, ewidentnie parkowało w niedozwolonym miejscu.
Zimno, wiatr wieje, ja w ciąży. Dzwonię po Straż Miejską - ale po podaniu numeru rejestracjyjnego auta słyszę, że to auto korpusu dyplomatycznego i odholować go nie mogą. Mąż dzwoni po policję, która przyjeżdża (również bez holownika) w ciągu 15 minut.
Nadspodziewanie szybko po zjawieniu się policji pojawia się kierowca auta. Na prośbę policjantów o jego dokumenty i dokumenty pojazdu pokazuje jedynie zaświadczenie, że jest Bardzo Ważną Osobą z Ambasady Amerykańskiej. Nie ma prawa jazdy ani dowodu rejestracyjnego. Nie ma paszportu dyplomatycznego.
Po chwili przyjeżdżają 2 samochody na niebieskich blachach, w tym jeden wypełniony rosłymi ochroniarzami. Schowaliśmy się z mężem w aucie. Na szczęście okazali się mili. Przyjechał drugi patrol policji. Mąż dmuchnął w balonik. Bardzo Ważny Pan z Ambasady Amerykańskiej odmówił poddania się badaniu. Czyżby miał coś do ukrycia? Oczywiście mandatu nie dostał.

To nie było miłe wydarzenie. Zarysowany zderzak, stracony czas, zablokowane auto i uniemożliwienie mi korzystania z mojej własności. Poczułam się jak śmieć. Bez żadnych praw w moim kraju. Poniżona i bezradna. Immunitet to kompletne nieporozumienie. To był tylko incydent, ale boję się pomyśleć co by było, gdyby np. pijany dyplomata potrącił moje dziecko na przejściu dla pieszych. Znam odpowiedź: dziecko zostałoby oskarżone o napaść na dyplomatę :-)

Zamierzam sprawą immunitetu zaiteresować media, może wzbudzi to publiczną dyskusję na temat rażącej dysproporcji praw przysługujących Polakom w Polsce, a osób chronionych immunitetem.
Za pospolite przestępstwa i wykroczenia wszyscy powinni być karani tak samo.

Pozdrawiam, Joanna

Tu trochę fotek:
picasaweb.google.com/102479527277805614782/Desktop?authkey=Gv1sRgCN7Sl_qSvYziUw#
Obserwuj wątek
    • jan-w To najaczęściej nie dyplomaci, a polscy pracownicy 20.03.11, 10:09
      Ci ochroniarze z ambasady USA to straszna dzicz. Ich nadzorcy również. W miejscu gdzie kiedyś mieszkałem urządzili sobie noclegownię na ulicy. Zamiast patrolować okoliczne domy zamieszkane przez dyplomatów, chowali się w małej uliczce i całą noc grzali silniki aby nie zmarznąć. Kiedy interweniowałem w ambasadzie USA, zażądali żebym przyszedł w określonym dniu i godzinie do ambasady i udowodnił. Po groźbie że sprawą zainteresuję prasę, wynieśli się a ja nawet nie usłyszałem przepraszam.
    • Gość: gosc Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.ip.netia.com.pl 20.03.11, 10:58
      Sytuacja trochę patowa, bo osobnikowi nic nie możesz zrobić. Odholowanie nie wchodzi w gre, bo jak auto to automat, to nie przesuniesz, a mozesz uszkodzic. I bedzie twoja wina. Ambasada tez Ciebie oleje. Może rzeczywiscie napisz do gazet?
    • dorsai68 Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 20.03.11, 13:38
      > Zamierzam sprawą immunitetu zaiteresować media, może wzbudzi to publiczną dysku
      > sję na temat rażącej dysproporcji praw przysługujących Polakom w Polsce, a osób
      > chronionych immunitetem.
      > Za pospolite przestępstwa i wykroczenia wszyscy powinni być karani tak samo.

      No, nie tylko w Polsce. Taka jest po prostu międzynarodowa umowa, że immunitet osobowy, w tym nietykalność, rozciąga się na środki transportu oraz zapewnia osobie chronionej niepodleganie jurysdykcji kraju akredytacji.
      To, co do zasady dobre prawo, tyle że zawsze może się znaleźć osobnik uznający że przyznany immunitet zwalnia go również od myślenia i zwykłej kultury.
    • myszykiszek Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 20.03.11, 14:13
      Dobrze że fotki zrobiłaś, szkoda że tamten koleś się nie załapał, na tle męża przypadkiem. Albo na tle Twojego samochodu. No ale numery powinny wystarczyć.

      Zamierzasz zainteresować tym prasę, a dlaczego najpierw nie zainteresujesz tym ambasady? Niech wiedzą, jakiego tam księcia mają, bo na razie mogą jedynie wiedzieć, że np. "był zaczepiony na mieście przez jakąś Polkę, która zarysowała mu zderzak", bo zapomniał im podać prawdziwe przyczyny, a kolesie, którzy interweniowali nie przekazali tego wyżej.

      A nawet jeśli ambasada Cię zignoruje albo spławi (bo to np. jakiś ichniejszy capo), to już będziesz miała coś więcej dla prasy.

      To co przeraża najbardziej to cynizm i nonszalancja takiego fleta, który doskonale wie, że nic mu nie możesz zrobić, nawet jeśli on Ci coś zrobi. Można jedynie robić wokół tego hałas, żeby go przerzucili w jakieś miejsce dalej od nas.
      • Gość: grynio Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.ip.netia.com.pl 21.03.11, 08:15
        są fotki tego kierowcy ale ze wzgledu na "ochrone" wizerunku ich wrzucilismy do sieci.. fotki tez moga sugerowac dlaczego pan nie poddal sie niektorym czynnosciom...
        • Gość: buc Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.skynet.net.pl 21.03.11, 15:38
          zalany w trupa :) dlatego wjechał do kuferka...
    • 0ffka Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 20.03.11, 17:29
      hańba!
      ale burdel :(
    • Gość: kixx Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.acn.waw.pl 20.03.11, 17:53
      wszedzie jest tak samo
      kasta nietyklanych bucow
      www.tvn24.pl/1,1690438,druk.html
      wiadomosci.wp.pl/kat,1340,title,Nowy-Jork-polscy-dyplomaci-kpia-z-mandatow,wid,184016,wiadomosc.html?ticaid=1bfb2
      www.mypolacy.de/aktualnosci/niemcy/grzechy-zagranicznych-dyplomatow.html
      • jan-w Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 20.03.11, 17:59
        BTW: Ciekawa tablica ogłoszeń: www.mypolacy.de/ogloszenia/dam-prace/praca-dla-pan-wysokie-zarobki,76936.html
        • Gość: kixx Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.acn.waw.pl 20.03.11, 19:28
          pieniadze,jak widac,leza na ulicy
          trzeba sie tylko nachylic
    • 2-bielanka Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 20.03.11, 18:49
      a dlaczego immunitet chroni przed ewidentnymi czynami karalnymi/niedozwolonymi dla tych bez immunitetu? Ja tego jakoś nie mogę zrozumieć....
    • Gość: xxx Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: 178.73.24.* 20.03.11, 20:13
      Masz szczęście, mógł was zastrzelić jak w Pakistanie.
    • Gość: Pasz Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: 213.77.11.* 21.03.11, 09:40
      Zostaje tylko moralnie napiętnować jak tutaj: www.demoty.pl/akcja-karny-kutas-za-zle-parkowanie-18754
      • forumowe Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 21.03.11, 10:20
        i napisac oficjalne żądanie w j. polskim i angielskim do ambasady o podanie numeru polisy, wraz z opisem sytuacji, zdjęciami, wyceną szkody przez ubezpieczyciela. Do wiadomości MSZ i Amerykańskiego Sekretariatu Stanu (sprawują nadzór nad ambasadami). Pani Clinton bardzo nie lubi, kiedy amerykańscy dyplomaci mają jakiekolwiek zatargi z prawem. Pewnikiem kolesia/kierowcę przeniosą do Pernambuco. Ale liczcie się z tym, że Wy już nigdy nie zobaczycie Ameryki :-))))
        ps. jestem za wizami dla obywateli USA na zasadzie wzajemności
        • warzaw_bike_killerz Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 21.03.11, 11:12
          Generalnie, to juz sie powini liczyc z tym, ze sa persona non grata w cowboylandzie i moga zostac cofnieci na granicy, za upublicznianie obecnosci tajnych pracownikow i sugerowanie, ze zrobili cos zlego.

          Oczywistym jest, ze to kierowca pojazdu stojacego przed sluzbowym z ambasady zaparkowal tylem przepychajac sluzbowy samochod ambasady mocarstwa na obszar mogacy sugorowac lamanie przepisow. Dowodem na zepchniecie pojazdu sluzbowego jest wlasnie ten przygnieciony zderzak.

          To celowe uknute dzialanie w celu osmieszenia i oczerniania dyplomatow z najbardziej przyjaznego kraju.
          • forumowe Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 21.03.11, 11:39
            a odmowa poddaniu się badaniu na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu świadczy wyłącznie o wykorzystaniu swoich praw, jako dyplomaty :-)
            • askazbielan update: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 21.03.11, 13:49
              Update. Bardzo Ważny Kierowca został ukarany mandatem, ale go nie przyjął.
              Brawo dla Policji.

              Dodam, że w trakcie zajścia zachowywali się niezwykle profesjonalnie. Dziękuję.
              • warzaw_bike_killerz Re: update: kiedy samochod zastawi nam dyplomata. 21.03.11, 14:48
                No to dodatkowy problem ma jeszcze policjant. Zapomnial o immunitecie jurysdykcyjnym i nie mogl wystawic mandatu, bo nie powinien moc legitymowac - tzn wystarczy mu obejrzec okladke paszportu dyplomatycznego, ale juz nie za bardzo moze go dotknac. No chyba, ze wystawil mandat na samochod, ale to tylko tak dla picu. Ambasada nie zaplaci mandatu za samochod, gdyz nie ma takiego obowiazku. W zadnym kraju zadna ambasada czy konsulat nie placi mandatow. Nawet parkingowych. Nie wolno tez takiego samochodu wywiezc i klamerek na kolo zalozyc.
                Powinien byc skandal dyplomatyczny, wiz nam nie zniosa przez najblizsze stulecie.
                Policjant moim zdanie nadaje sie weryfikacji sluzbowej.
                • todeskult Re: update: kiedy samochod zastawi nam dyplomata. 01.04.11, 18:47
                  > wystarczy mu obejrzec okladke paszportu dyplomatycznego

                  A to ciekawe... Jak sobie kupię/podrobię taką okładkę to też będę mógł się rozbijać po całym świecie?
                • zomozadwa Re: update: kiedy samochod zastawi nam dyplomata. 26.05.11, 01:42
                  warzaw_bike_killerz napisał:

                  > No to dodatkowy problem ma jeszcze policjant. Zapomnial o immunitecie jurysdykc
                  > yjnym i nie mogl wystawic mandatu, bo nie powinien moc legitymowac



                  acha, a ty "nie powinieneś móc" pisać. ;)
                • pejotpe4 Re: update: kiedy samochod zastawi nam dyplomata. 04.04.12, 09:29
                  Ależ jak najbardziej można wywieźć każde auto, jeśli stanowi zagrożenie na drodze (w myśl przepisów PoRD). Immunitet chroni osobę... Tak można by było zostawić auto dyplomaty na torach spowodować katastrofę?
              • todeskult Re: update: kiedy samochod zastawi nam dyplomata. 01.04.11, 18:45
                TEORETYCZNIE jeśli nie zapłaci mandatu nie może opuścić terytorium RP :?
          • todeskult Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 01.04.11, 18:44
            > Generalnie, to juz sie powini liczyc z tym, ze sa persona non grata w cowboylandzie i moga
            > zostac cofnieci na granicy

            A kto by chciał jechać do tego grajdołu?
    • dobrywujeksam Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 21.03.11, 18:11
      well, miałem podobną sytuację
      byl wieczór, samochód na niebieskich blachach mnie zastawił (ale nie stuknął, więc odpuściłem), zadzwoniłem po znajomych i przepchnęliśmy zawalidrogę
      Mało mnie interesowało, czy uszkodzimy mu skrzynie biegow, czy nie. na szybe dostal naklejke 60x30 cm karnego kut...., na pamiatke

      naklejki na szybe to podstawa :-)
    • forumowe Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 22.03.11, 17:14
      www.banzaj.pl/Samochod-ambasady-USA-zmasakrowal-ludzi-w-Kairze-23219.html
      a mogło się tak skończyć ;-(
    • lehoo Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 26.03.11, 20:49
      Spuścić powietrze z opon i spokojnie pójść na spacer
    • Gość: a Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 14:17
      Zawsze warto złożyć oficjalną skargę. Masz zdjęcia i numery samochodu. Wątpię, żeby chcociaż nie op....no tego durnia. Zresztą żadnej sprawy nie nalezy pozostawiac bez reakcji, bo to tylko zwieksza rozwydrzenie. Kiedyś na drodze lekko stuknął w mój wóz żołnierz w cywilu. Oczywiście nieprawda, dzika awantura i przekonanie o bezkarności. Dziwne, bo sprawa błaha, a uszkodzenie drobne. Wezwana policja też ponoc niewiele mogła zrobić, bo sprawa wymagałaby długiego załatwiania i pisaniny. Oświadczyłem, że nie odpuszczę. Zapytano mnie na ile wyceniam szkodę. Po krótkiej rozmowie ze sprawcą policjanci przynieśli mi odszkodowanie w gotówce.
      • Gość: lolo Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.web.vodafone.de 27.03.11, 14:50
        Tak, tak przykra sprawa dyplomata "zaprzjaźnionego" kraju. Wszyscy są bardzo zgodni, wypowiedzi twarde i zdecydowane. Jak tak można?
        Zato poczynania dypolomatów innego "zaprzjaźnionego" kraju robiących Polske i Polaków w balona, np. katastrofa pod Smoleńskiem, nie wszystkim przeszkadza.
        • fedorczyk4 Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 27.03.11, 18:52
          Lolo "rąbłeś jak łysy grzywką o beton", to oczywiste. Sam mimo chęci szczerej deprecjonujesz problem, porównująć sprawę smoleńskiego targicznego wypadku z zastawieniem jednego auta drugim autem, tyle że na dyplomatycznych blachach. Pomyśl. Nie wszystko sprowadza się do polityki "antypolskiej". Czasami po prostu chodzi o chamstwo w wykorzystywaniu tego ułamka władzy którą ma jakiś malutki człowieczek i tyle. Bo w sumie do tego problem się sprowadza. Immunitet dyplomatyczny, jako taki nie powstał dla ochrony źle parkujacej h...ozy. Niestety im człek mniej znaczy tym bardziej wkorzystuje możliwości swojego "statusiku", bo musi. Bo musi mieć znaczenie i musi zaspokoić swoje sfrustrowane ego. To przecież jest klasyka. Każdy cieć w kazdej prawie ambasadzie jest chamski i arogancki, a każdy prawie ambasador jest szarmanck i nizwykle "ludzki". Gdybym Wam poopowiadała numery które wykonują "podręczni" polskiej ambasady w Paryżu, to pewnie mielibyście trudności z uwierzeniem. Niestety taka jest natura człowieczka. Dać mu ciut , ciut więcej niż maja inni i już się szrogęsi i uważa, że ma prawo. Moim skromnym zdaniem nie ma się czym, aż tak podniecać.
          • ritzy Prosze, prosze 27.03.11, 22:53
            Fedorczyk4 mloda dziewczyna, a jakie dojrzale opinie posiada...
          • Gość: Lolo Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.web.vodafone.de 28.03.11, 14:26
            Chciałem tylko pokazać jaką zgodność wypowiedzi na dany temat wykazują forumowicze GW. Na temat takiej błachej sprawy. Natomiast w sprawach ważnych już nie. Ciekawe?

            niezalezna.pl/8168-z-odsiecza-mlodemu-piosenkarzowi
            • askazbielan Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 28.03.11, 15:28
              Dla mnie to nie była błaha sprawa.
              Materialnie nieznaczna, ale ideologcznie ważna.
              Straty:
              - stres syna - spóźnił się na urodziny do kolegi i bardzo to przeżywał
              - 3 godziny straconego czasu
              - moje złe samopoczucie: w ciąży należy unikać stresu, to się odbija na płodzie
              - niemożliwość korzystania z własnego auta
              - 1200 zł koszt naprawy auta
              - utrata poczucia bezpieczeństwa

              Niezależnie od tego, do jakiej ambasady należałby ten samochód, moja reakcja byłaby dokładnie taka sama.

              pozdrawiam, Joanna
              • unhappy Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 29.03.11, 10:43
                > Niezależnie od tego, do jakiej ambasady należałby ten samochód, moja reakcja by
                > łaby dokładnie taka sama.

                Ktoś już wspomniał, że immunitet dyplomatyczny ma sens. Ma, zważywszy, że kraj "źródłowy" powinien na nosicieli tego immunitetu wybierać osoby o nieposzlakowanej uczciwości. To co opisałaś pokazuje, że tutaj właścicielem tego immunitetu był zwykły buc, którego od immunitetu powinno trzymać się jak najdalej, bo swoim postępowaniem zaprzecza idei immunitetu jako takiej. Ale, jak wiele osób ci to napisało, MUSISZ powiadomić ambasadę (i być może MSZ). No bo skąd kraj źródłowy będzie wiedzieć, że immunitetem posługuję się cham i prostak? A może to kolejna wpadka buca i tym razem już na pewno wróci tam skąd przyjechał? Nie od parady jak myślę, będzie załączyć do listu rachunek za naprawę zderzaka. I oczywiście pełną dokumentację fotograficzną, łącznie ze zdjęciami osób.
                • jan-w Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 29.03.11, 11:05
                  Niebieskie tablice a immunitet dyplomatyczny to dwie różne sprawy. Wszystkie samochody ambasad mają niebieskie tablice, nawet jeżeli jeżdżą nimi polscy pracownicy którzy immunitetu nie posiadają. Policji nie chce się sprawdzać.
    • Gość: ja kiedy samochod zastawi nam dyplomata...to IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.11, 23:12
      Powiem tak : Znane są numery samochodu.Zgodnie ze sztuką Policja powinna sporządzić notatkę .Ta idzie wyżej .......a tam jest urzędas który albo wyśle do Ambasady (zarobi budżet za mandat) albo wrzuci do kosza (anuluje ) .
      Ciekawi mnie ile takich wniosków o ukaranie "zagraniczniaków" się pojawia rocznie i ile procent jest rozpatrzonych pozytywnie (czyli płacą mandat/grzywne )
      • zielonazabka1 Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata...to 29.03.11, 10:16
        Zgłoscie temat do miejskiego reportera TVN Warszawa
        telefon: 22 444 77 77
        warszawa@tvn.pl

        • Gość: Bunga-Bunga Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata...to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.11, 11:02
          Niezły kasztan z ambasady.
        • Gość: gryn Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata...to IP: *.ip.netia.com.pl 30.03.11, 14:45
          w poniedzialek wycieczka na Walicow... wiec moze nie chca odpuscic
          • Gość: gryn Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata...to IP: *.ip.netia.com.pl 05.04.11, 08:12
            bylem. policja zeznaje, ze wina kierowcy, ale musi wykonywac ruchy przez MSZ. a ja w koncu zdobylem nr polisy OC i zglosilem szkode do ubezpieczyciela.
    • 0golone_jajka święta krowa! 30.03.11, 18:20
      Widzę, że fota znalazła się gdzie trzeba :)

      www.swietekrowy.pl/mistrz-kierownicy,23295,0,1,0,Warszawa,Najwazniejsze_to_miec_immunitet_auto_ambasady_USA_w_Warszawie_.html
    • Gość: asc Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 17:47
      dobrze ze nie skonczylo sie tak jak w iraku lub afganistanie...
      przeciez mogli wyslac dyplomacie na pomoc lotniskowce oraz pare b52 i b2...
    • Gość: m Zadarłaś z mafią dyplomatyczną IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.11, 20:42
      Legalnie uprzywilejowaną klasą rządzącą tym światem, żyjącą na koszt podatników. Ale na pocieszenie, wraz z nastaniem demokracji bezpośredniej, której powstanie jest nieuniknione wraz z bogaceniem się społeczeństw i wzrostem poziomu wiedzy, klasa polityczna stanie się zbędnym luksusem i przestanie być potrzebna.
    • Gość: łysy Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.centertel.pl 06.04.11, 09:01
      szkoda że mnie nie zastawił bo jeżdżę tarpanem honkerem w wersji opancerzonej, to bym go przepchnął i odjechał nie tracąc czasu na głupoty, rysy mi nie straszne im więcej tym lepiej bo porysowane samochody nie kradną.
    • Gość: schizaaaaAA Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 11:46
      Trafiłaś na buca w naszym mniemaniu ,ale być może jest skuteczny w swoim fachu. Jeżeli tak to zderzyłaś się z rzeczywistością mocno odbiegającą od tej pokazywanej w mediach. Prawda jest taka ,że mnożycie się bez opamiętania naiwnie wierząc ,że wasze dzieci będą żyły w lepszym świecie. Otóż nie !! Będzie jeszcze gorzej. Albo dobrze przygotujecie swoje dzieci na nadchodzącą rzeczywistość ,albo będą jak bezwładne kulki odbijające się od siebie na stole bilardowym.
    • Gość: rg Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.devs.futuro.pl 02.04.12, 14:39
      UPDATE PO ROKU

      cytat z pism policji: "zebrany w sprawie material dowodowy nie zezwala na jednoznaczne stwierdzenie, ktory z kierujacych dopuscil sie naruszenia przepisow ruchu drogowego"

      calosc pisma wkrotce na picassie,
      • Gość: aaa Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 15:10
        no przecież zupełnie nie widać, gdzie jest miejsce postojowe a gdzie jest zapaskowane. nie rozumiem tych pretensji... lol
        • Gość: aaa Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 15:11
          a i dodam, że popieram pomysł o wizach na zasadach wzajemności.
    • theone100 Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 04.04.12, 19:56
      trzeba było w niego pierdyknąć, musiałby wtedy dmuchać w balonik.
      Pzdr
      • mamadoktor Re: kiedy samochod zastawi nam dyplomata... 05.04.12, 08:54
        Pomyśleć, że to taka pierdoła, a co by było, gdyby taki wieśniak z korpusu dyplomatycznego potrącił mi dzieciaka na ulicy, okradł albo pobił. Mam dość tych wszystkich immunitetów i przywilejów. To chore.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka