Gość: Zenek
IP: *.dynamic.chello.pl
26.03.11, 10:05
Jak zwykle - najważniejsze, że grubasy nie będą mogły wygodnie wozić swoich opasłych tyłków w blaszakach. Mało istotne, że w Warszawie jest fajna impreza, do kibicowania w której powinniśmy zaprosić tysiące jej mieszkańców. Najważniejsze to postraszyć i ponarzekać.
Ja idę (podkreślam - IDĘ) pokibicować i pogratulować ludziom zapału, kondycji, cierpliwości i wytrwania.