agnlejtas
16.04.11, 18:22
Przeczytałam w GW o planach wieszania flag tęczowych na ratuszu Ursynowa "pierwszej nowoczesnej dzielnicy" w dniu Parady Równości. Czyż to nie głupota? W kraju, gdzie osoby o odmiennej orientacji nie mają nawet jakiegokolwiek prawa dziedziczenia, korzystania z prawa członka rodziny w szpitalu czy w sprawach rozliczania z urzędem skarbowym, o legalizacji konkubitanów (nie mówiąc o małżeństwach) nie wspominając. Po co mielibyśmy udawać (a przynajmniej jak chcą niektóre dzielnice stolicy) miasto postępowe i nowoczesne? Może pora powiedzieć to sobie jasno - wybraliśmy (a raczej wybraliście - wyborcy PO) Hannę G-W na prezydentową. Problem w tym, że Platforma nie jest żadną liberalną proeuropejską partią. Gdyby tak było już dawno mielibyśmy konkubinaty osób tej samej płci. Platforma udaje partię nowoczesną, przyjazną gospodarce i młodym ludziom. Ależ to tylko pozory! Tak naprawdę, w kwestiach społecznych, PO to zaścianek i prawica taka sama jak nieszczęsny PiS. Także przypomina mi się takie potoczne stwierdzenie "z czym do ludzi?". Wieszanie na urzędach flag tęczowych po co? Po to by przyznać, że nic nie robimy? O ile mi wiadomo nic się w sprawie osób homoseksualnych nie zmieniło w tym kraju (jedynie SLD pozoruje jakieś projekty które nigdy nie wejdą w życie od tej partii), więc co ma symbolizować taka flaga na urzędzie? Bez sensu.
Jestem ciekawa, czy SLD przedłoży napisane projekty ustaw, gdy wejdzie w koalicję z PiS, czytałam sporo opinii i wcale mnie taki rząd nie zaskoczy na jesieni. A co do polityki, na PO głosu nie oddam, bo to partia pozorantów. Co innego mówią, co innego robią.