Gość: Przeczytajcie to
IP: *.chello.pl
11.05.04, 00:09
Wszystkimi nami wstrząsnęły wydarzenia, które miały miejsce nocą z 8 na 9
maja na łódzkim lumumbowie. Bawiący się na juwenaliach studenci zostali
napadnięci przez grupę bandytów. Atakowali i okradali oni bawiących się
ludzi. Demolowali i rabowali stoiska handlowe. Wezwana policja ściągnęła na
siebie agresję bandytów. Zaatakowane oddziały prewencji odpowiedziały
strzałami z broni gładkolufowej. W wyniku tragicznej w skutkach pomyłki,
wśród partii kul gumowych znalazły się naboje ostre. Dwie osoby zginęły.
Stała się tragedia - zginęli ludzie. Teraz jednak rozgrywa się tragedia
druga. Niektóre media oraz część polityków zdają się całą winą za zajścia
obarczać policję. Użycie ostrych kul było błędem niedopuszczalnym i
karygodnym. Winni wydania niewłaściwej amunicji z magazynu powinni zostać
bezwzględnie ukarani. Nie można zapominać jednak o tym, że główną i
niezaprzeczalną odpowiedzialność za tragiczne w skutkach zamieszki ponoszą
bandyci, którzy świadomie i z premedytacją przyszli na juwenalia napadać i
grabić. Biorąc pod uwagę ich agresję, używaną przez nich broń, z dużą dozą
prawdopodobieństwa można stwierdzić, że interwencja policji godząca w
bandytów zapobiegła jeszcze poważniejszym konsekwencjom zamieszek.
Nie zapomnimy o błędach policji. Należy wymagać zwiększenia
profesjonalizmu jej działań. Ale prawdziwym zagrożeniem nie jest policja,
lecz panoszący się coraz bardziej bandyci. To oni zagrażają nam zarówno na
wielkich imprezach, jak i podczas zwykłych spacerów po mieście. I tylko
współdziałając z policją można postawić bandytyzmowi kres!
Jeśli nie czujesz się zagrożony agresją dresów, "ludzi bez karku", kiboli
(nie mylić z kibicami) skasuj tę wiadomość. Jeśli jednak sprzeciwiasz się
bandytyzmowi rozleślij wiadomość dalej. Nie spełni to Twego najskrytszego
marzenia, nie uchroni od życiowych porażek. Pamiętaj jednak, że nawet
największy mur zbudowany jest z milionów małych cegieł. Dołóż swoją do muru,
który powstrzyma bandytyzm.