Gość: zapomnialem hasla
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.05.04, 20:58
Problem chyba znany. Obesrwowalem jednego zlodzieja. Zajmuje mu usuniecie z
pozostawionego wozka dwuzlotowki okolo 5 sekund. Przy mnie okradl 3 wozki
udajac, ze czyta gazetke z oferta Carrefoura (Reduta). Generalnie 10 minut to
zysk ponad 20 zlotych.
Wlasciciel okradzionego wozka jest bezsilny, bo przeciez o 2 PLN bic piany
nie bedzie. Ochrona nie moze mu nawet nagrywajac odebrac tych dwuzlotowek, bo
nie ma poszkodowanych. Poszkodowani musieliby zbiorowo zlozyc oskarzenie,
zeby jego zlodziejska paskja nie miala "znikomego charakteru"
Uprasza sie supermarkety o likwidacje lancuchowego uwiazania wozkow, bo jak
ktos chcialby ukras taki wozek, to jest on wiecej wart.
Kupujacy - albo trzymacie wozek przy sobie, albo robicie zetony z kapsli od
butelek. Szkoda karmic zlodzieja, bo gdybysmy wiedzieli na 100%, ze te 2 PLN
nam zniknie, to na pewno wolelibysmy dac je chocby harcerzom pakujacym zakupy.
A najlepiej w ogole nie robic zakupow w supermarketach.