maxym74
30.09.11, 17:46
Ale się dziś wściekłem na paru idiotów notorycznie łamiących przepisy na ulicach, już mi przeszło, ale problem pozostał. Oto moje najnowsze wnioski:
- Policja w Warszawie totalnie ślepnie w sytuacji łamania prawa przez rowerzystów, nie ściga ich, mimo, że powodują oni wiele zagrożeń, policjanci i straż miejska nie prowadzą żadnych działań zorganizowanych przeciwko tej rosnącej grupie przy jednoczesnym łatwym polowaniu na kierowców
- rowerzyści zachodzą za skórę nie tylko kierowcom, ale i pieszym - z relacji rodziny wiem, że na porządku dziennym jest wymuszanie pierwszeństwa przez jadącego szybko na rowerze w kasku przed pieszym, przekraczającym przejście na ścieżce rowerowej
- skandaliczne zachowania i odzywki rowerzystów względem kierowców i pieszych świadczą same za siebie
WNIOSEK:
- miasto nie powinno iść na żadne ustępstwa rowerzystom, nie dawać ani złamanego grosza na nowe ścieżki rowerowe, niech się rowerzyści składają, są chętni na forum?
- należy pilnie zmienić przepisy wobec rowerzystów, wprowadzajac obowiązkowe OC nie tylko w ochronie kierowców, ale i pieszych
- należy podjąć wszelkie próby wywarcia presji na policji, aby zajęła się przestępcami na rowerach i z łapanki sprawdzała rowerzystów pod kątem trzeźwości
- do rozważenia pozostaje kwestia obowiązkowych kart rowerowych - rowerowego prawa jazdy
Mój głos ma ta partia, która postawi na transport publiczny i prywatny, ale pod żadnym pozorem nie będzie wspierać rowerowych półmózgów, łamiących przepisy i domagających się ścieżek itp.
Nie popieram żadnych przestępstw, ale z nieukrywaną satysfakcją czekam na doniesienia o kolejnych wymierzeniach sprawiedliwości względem rowerzystów (historia rowerzysty wytarganego za włosy przez kierowcę autobusu jest mi już znana).
Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale wśród rowerzystów jest bardzo wielu sfrustrowanych karzełków, którzy wyładowują swoje prywatne problemy właśnie z perspektywy siodełka rowerowego kosztem kierowców i pieszych.