Gość: Zorba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 19:19 Ciekawe czy Grecy tak samo kombinowali.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Sylwester B. Warszawa po cichu wydała pół miliarda. Na krajo... IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.11, 19:35 Przecież to jakaś mega kreatywna księgowość. To nie jest normalne... Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Enron się kłania 15.12.11, 20:24 Musi być naprawdę źle z finansami publicznymi jeśli minister finansów decyduje się na takie ruchy. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Enron się kłania 15.12.11, 22:00 To, że się decyduje na takie ruchy, to mnie mniej dziwi, bo ten typ tak ma, choc normalny przedsiębiorca miałby za to na karku UKS i sporą grzywnę, jeśli nie gorzej. Ale to, że Rostowski decyduje się na takie ruchy za takie kieszonkowe w sumie kwoty, to już rzeczywiście wskazuje na skrajną desperację. Przecież te pół miliarda złotych to jest trochę ponad pół promila całego długu. Ten manewr obniży stosunek długu do PKB o 0,05%. Powiedzmy z 55% do 54,95%. Ruch na rynku walutowym o kilka groszy na euro przekreśli cały sens tej zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Enron się kłania 16.12.11, 08:00 Tak chodzi mi właśnie o schylanie się po drobne. Do tej pory prowadził kreatywną księgowość na większą skalę w rodzaju wyłączenia KFD z sektora finansów publicznych czy położenie łapy na OFE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczypan Re: Enron się kłania IP: 178.73.49.* 15.12.11, 23:49 Dzięki takim sztuczkom zjechał z 40 do 21 mld zł deficytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaxa W biznesie to się nazywa parking... IP: 178.73.32.* 15.12.11, 20:11 ...i służy międyzyokresowemu podkręcaniu danych i/lub wypłacaniu sobie premii. Taki model opisuje WO na wo.blox.pl/2011/12/Uczciwy-blad.html od akapitu "Przekręty tuszowane przez Arthura Andersena wyglądały tak..." Audytorzy dowolnej uczciwej firmy by to wyłuskali i skompromitowali, jako pozorną transakcję. Urząd skarbowy by to zakwestionował. Itd. Ktoś tu napisał, czy może Grecy też tak kombinowali. Nie, oni rżnęli na chama, to co tutaj, to raczej taki mały Enronek jest. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: W biznesie to się nazywa parking... 16.12.11, 00:31 Gość portalu: jaxa napisał(a): > Audytorzy dowolnej uczciwej firmy by to wyłuskali i skompromitowali, jako pozor > ną transakcję. Urząd skarbowy by to zakwestionował. Itd. No właśnie: transakcja pozorna. Tyle że Rostowski zabrania tego innym (paragrafy na to są), ale sam stosuje z premedytacją... S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx W czasach komuny tak sie zonglowalo towarem IP: *.acn.waw.pl 15.12.11, 20:32 zeby manka w sklepie nie bylo o podobnych manewrach czytalem w jakiejs ksiazce o wojsku,kiedy to magazynierzy przed kontrola pozyczali sobie mundury,menazki i konserwy operacja stara jak swiat,w ktorym ktos kogos kontroluje-na papierze niby wszystko jest w porzadku,ale rzeczywistosc tak naprawde glosno skrzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: W czasach komuny tak sie zonglowalo towarem 15.12.11, 22:32 W wojsku to nie takie numery odchodziły, Za moich czasów, podczas mojego roku w wojsku po studiach, w 1985 roku, w jednostce na przykład nie zgadzał się, i to grubo, stan amunicji do broni strzeleckiej, a konkretnie do Kbk AK. Zaordynowano rzekome cwiczenia na strzelnicy w Rembertowie, żeby rzekomo "wystrzelac" brakującą amunicję. Dowcip polegał na tym, że teoretycznie po zakończeniu strzelania należało zebrac i rozliczyc łuski. Czyli trzeba było znaleźc na tej strzelnicy brakujące łuski, które zostały po czyimś strzelaniu. Rzecz w tym, że całe Wojsko Polskie zbierało łuski, więc ich tam nie było. Łusek nie zbierali Ruscy, tyle że polskie Kbk AK starszego modelu używały amunicji o kalibrze 7,62 mm, a Ruscy używali nowszego modelu o mniejszym kalibrze 5,45 czy 5,54 - nie pamiętam. Więc łuski się znalazły, tylko kaliber się nie zgadzał, ale co tam, jak to w wojsku, sztuka się liczy. Wcześniej na szkole w Elblągu w magazynie zawsze nie zgadzała ilośc żarcia, a szczególnie kiełbasy. Myśmy dostawali co tydzień przepustki na weekendy do domu, które były ważne od godziny 20.00 w piątek, po kolacji, do 6-tej rano w poniedziałek. Ale oczywiście na te godziny je tylko wypisywano, a nam mówiono po końcu zajęc o 16-tej - "chłopaki, jedźcie już". Pewnie zupełnym przypadkiem w "jadłospisie" na obiad o 13-tej w piątki zawsze była ryba, ale na kolację o 18-tej, kiedy już faktycznie nikogo nie było, zawsze tony kiełbachy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: W czasach komuny tak sie zonglowalo towarem 16.12.11, 00:37 Gość portalu: kixx napisał(a): > zeby manka w sklepie nie bylo > o podobnych manewrach czytalem w jakiejs ksiazce o wojsku,kiedy to magazynierzy > przed kontrola pozyczali sobie mundury,menazki i konserwy Nie wiem, jak było w wojsku. Mnie się twój wpis skojarzył ze sceną z polskiej komedii "Wyjście awaryjne", gdy naczelnik gminy (rola B. Dykiel) mówi: "wy Maleszko jesteście kierownikiem służby rolnej, krowy mają być". No ale nie ma. Więc pożyczy się od innego gospodarstwa... A jak tam zechcą pojechać? To od "indywidualnych"... A kto da? Zapłaci się... z funduszu... kulturalnego... (cytaty z pamięci) S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilu z Targowej Bufetowa musi odsłużyć Tuśkowi posadę w bufecie - IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.11, 20:49 pamiętamy jak przywióżł ją w worku na kapcie i zaszantażwował warszawską Platformę : albo was rozwiążę , albo bufet będzie tu rzondził . No i bufet musi płacić : janosikowe i bony . Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Warszawa po cichu wydała pół miliarda. Na kra 15.12.11, 20:50 Dokładnie jak Grecja (może nie dokładnie ale jednak). Szła do banku i brała kasę i musiała jutro oddać więcej. Dziś państwo bierze 500mln jutro odda ale dziura budżetowa się nie zmniejszy a wręcz zwiększy bo oddać trzeba coś więcej niż się pożyczyło. A do tego to MF krzyczy jak to samorządy się zadłużają a tu popatrzmy miasta na nic nie stać a może sobie pozwolić na wykazanie na koniec budżetu nadwyżki 500mln bo chyba nie do długu to dopiszemy skoro MF nas za to tępi? Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Warszawa po cichu wydała pół miliarda. Na kra 15.12.11, 22:10 Na koniec roku można zawsze w budżecie i miasta, i państwa, i firmy, robic różne hocki klocki z wydatkami i tworzeniem rezerw. Możesz na przykład utworzyc w ciężar starego roku rezerwę na trzynastki należne za dany rok, albo nie tworzyc, tylko wypłacic w ciężar roku następnego. Audytor w firmie łyknie i to, i to. Z grubszych rzeczy, w budżetówce na koniec roku zawsze się robiło "drobne" zabawy pensjami nauczycieli. Od lat, i w budżecie państwa, i w samorządach. Mało kto oprócz zainteresowanych sobie zdaje sprawę z tego, że nauczuciele przez całe lata, wszyscy, dostawali pensje z góry, a nie z dołu, jak wszyscy inni pracownicy. Czyli pensje za styczeń dostawali na początku stycznia, a nie 28 dnia miesiąca. W związku z tym przez całe lata 1990-te co roku Ministerstwo Finansów kombinowało, czy lepiej puścic przelew środków do dysponentów w terenie formalnie 31 grudnia, i obciążyc budżet starego roku, czy 2 stycznia, i dac to w ciężar nowego roku. A każda taka wypłata to były bardzo grube miliardy złotych. Tylko już wyżej napisałem, to że Rostowski robi ściemę na drobne pół miliarda, świadczy o tym tylko, że bardziej wydajne metody kreatywnej księgowości już się wyczerpały. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Warszawa po cichu wydała pół miliarda. Na kra 15.12.11, 22:33 Z tymi nauczycielami to nieźle nie wiedziałem jak i pewnie większość o tym, że dostawali pensje przed pracą. Ciekawe :) A co do reszty to pewnie tak było i będzie tylko to jak z własnym budżetem coś tam się kombinuje coś odłoży na jutro coś zrobi po nowym roku. Ale to na własnym a nie na cudzym i to jeszcze za 0,5mld czyli jakieś 4% budżetu miasta to już faktycznie musi być niebezpieczne. Bo jak mówię "niwelowanie" swojego deficytu jeszcze mogę zrozumieć ale ratowanie kogoś kto ciągle chce samorządom dokręcać śrubę już nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Warszawa po cichu wydała pół miliarda. Na kra 15.12.11, 22:39 Pensje nauczycieli płatne z góry to był przywilej wywalczony jeszcze w latach 1930-tych, albo nawet wcześniej, przez ZNP, który potem obowiązywał przez cały okres komuny, i w latach 1990-tych też, kiedy pracodawcą całej oświaty było państwo. Nie wiem jak jest dziś, kiedy sporą częśc szkół przejęły samorządy. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Warszawa po cichu wydała pół miliarda. Na kra 15.12.11, 22:50 Pewnie tak bo jak samorząd prowadzi szkołę to i tak musi realizować wszystkie zapisy z Karty Nauczycielka więc jeśli to nie upadło a pewnie nie bo w Karcie jest sporo przywilejów to i samorządowe musiały by tak płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Warszawa po cichu wydała pół miliarda. Na kra 16.12.11, 08:03 Dzisiaj pewnie takie numery robią z pensjami policjantów (a może i innych służb) bo oni też dostają pensje z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xmen Warszawa po cichu wydała pół miliarda. Na krajo... IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.11, 21:14 No nie... przeciez to jest mega walek. Tzn nie walek, bo wiele panstw tak robilo, a teraz ma problemy. Wszyscy mowia o Grekach, ale trzeba byc kretynem, zeby tak dzialac szczegolnie teraz gdy wiadomo, jak to sie konczy. Z jednej strony chca dyscypliny w finansach, z drugiej lamia wlasne zasady. A poza tym to nie wierze zeby miasto na tym nie stracilo i ze to bylo tylko na zasadzie pozyczenia na chwile. Nie zdziwie sie jesli te bony po nowym roku beda mniej warte. Dziwie sie tylko ze ta informacja pojawia sie dopiero tutaj... Odpowiedz Link Zgłoś
stoje_i_patrze Kucharz roku w natarciu 15.12.11, 21:29 Kucharz Roku (cooking books czyli kreatywna ksiegowość Ministra Rostowskiego) w czystej postaci!!! stojeipatrze.blogspot.com/search/label/kucharz%20roku Odpowiedz Link Zgłoś
stoje_i_patrze Re: Kucharz roku w natarciu 15.12.11, 21:48 Warto przy okazji odnotować Budżet na 2012 rok: koniec życia na kredyt - Dzielenie biedy - mówią radni. Czytając projekt budżetu na przyszły rok, trudno się z nimi nie zgodzić. Głosowanie w Radzie Warszawy już dziś. W przyszłym roku, po raz pierwszy od lat, miasto wyda mniej pieniędzy, niż w roku mijającym. Wydatki stolicy zaplanowano na kwotę 13,3 mld zł. To o 4 proc. mniej niż w roku 2011, mimo że do kasy Warszawy wpłynie o 8 proc. więcej pieniędzy (12,4 mld zł.) niż w roku 2011 (11,3 mld). Nowa ustawa o finansach publicznych nakłada jednak wymóg: wydatki samorządu nie mogą przekroczyć jego dochodów. Z tego powodu Warszawa nie będzie zaciągała nowych kredytów ani emitowała obligacji. więcej w TVN Warszawa.pl: www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,budzet-na-2012-rok-koniec-zycia-na-kredyt,344245.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Władza deprawuje IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.11, 21:32 Pierwszy Sekretarz kazali, to co może zrobić Prezydent Miasta? Czasy się zmieniają, a metody jakby te same. Każda władza deprawuje, z tym, że władza absolutna deprawuje szybciej. Dziękujemy Ci Platformo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 13f Warszawa wydała pół miliarda. Na krajowe długi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 21:34 Nic to, wystarczy że szczyty wyrafinowanego gustu muzycznego reprezentowane przez zespół Boys zadedykują bufetowej "Jesteś szalona" na sylwestrze za 3,6 miliona, fontanny i wianki będą tryskać latem dla plebsu, na torach regularnie będą wykolejać się tramwaje pamiętające rok 1965, a tarchomińskie słoiki przez kilka następnych dekad nie doczekają się ani przedszkoli, ani sensownego dojazdu gdziekolwiek. Zaiste, "niezwykła żonglerka"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filut z Pragi Bufetowa spiewa jak jej zagraja dyrygenci PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.11, 21:55 jak nie bedzie przynosic forsy w zebach zostanie spuszczona z pradem Wisly i tym szambem co tam leje, jak wiele duzo wiekszych gwiazd platformeki przed nia dlatego Bufet tak zaciekle grabi warszawiakow nakladajac kontrybucje w rodzaju podwyzki wieczystego o 1600% musi kryc Herr Tuska i jego mocodawcow Odpowiedz Link Zgłoś
greg.waw Re: Warszawa po cichu wydała pół miliarda. Na kra 15.12.11, 21:56 W UE domagają się dyscypliny finansowej, a w Polsce powtarzają greckie sztuczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ghf Warszawa wydała pół miliarda. Na krajowe długi IP: 176.31.202.* 15.12.11, 22:12 kto głosował na tych wiejskich złodziei oszustów? zapewne nikt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Warszawa wydała pół miliarda. Na krajowe dług IP: *.devs.futuro.pl 15.12.11, 23:38 dlatego w nowych wyborach samorządowych głosujemy na: - Warszawiaków od pokoleń - z wyższym wykształceniem - nie skażonych polityką - przedsiębiorców, którzy nie pracują na etatach, a z powodzeniem prowadzą własny biznes - posiadających dzieci - którym Warszawa jest bliska sercu tylko, czy się tacy znajdą??? Odpowiedz Link Zgłoś
pis_to_pic Groteska 15.12.11, 22:21 A o najciekawsze jak my prosimy o zmiany w Janosikowym to jakoś nie bardzo... Ale nasi mierni ale wierni radni głosują odpowiednio. Brawo ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dasa Warszawa wydała pół miliarda. Na krajowe długi IP: *.acn.waw.pl 15.12.11, 22:42 Hahaha taki jest właśnie rząd Tuska - zrobić coś żeby w papierach dobrze wyglądało i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Czy kogoś to jeszcze dziwi? 16.12.11, 00:29 Rostowski nie potrafi nic, więc pozostaje mu tylko kreatywna księgowość. Do czasu... S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PZ Warszawa wydała pół miliarda. Na krajowe długi IP: *.aster.pl 16.12.11, 09:16 To jeszcze nic, bardziej niepokojące jest "majstrowanie" przy kluczowych dla polskiej gospodarki strukturach gospodarczych takich jak jak zmiana systemu emerytalnego. Innym przejawem "chwytania się brzytwy" jest ostatni pomysł obliczania kursu do wyceny długu zagranicznego, o którym napisane jest tu: investio.pl/blog/rzad-a-kreatywna-ksiegowosc/ Odpowiedz Link Zgłoś